Nie znalazłeś tutaj odpowiedzi? Poszukaj i zapytaj na forum elektroda.pl



Go back to group page
Subject:sluchawki shure's i naprawa
Author: rs
Date: 20 Mar 2009
jakis czas temu promowalem tutaj sluchawki shure'a SE530 (ktore btw.
nadal uwazam za nejlepsze sluchawki poza studyjnymi wyzszej klasy,
jakie sa nba rynku), jednak, tak jak obiecalem milej pani w serwisie
shure'a, pozwole sobie ostrzec uzytkownikow ich produktow szczegolnie
tych, ktorzy wnikliwie nie czytali umowy gwarancyjnej.

sluchawki nadal dzialaja gracko, natomiast gdzies po poltora roku,
zauwazylem, ze izolacja jednego z kabelkow, ktory zawija sie za uszy
stwardniala. majac wczesniej sluchawki E5c, ktore w tym miejscu maja
cienki stalowy drucik, pomyslalem, ze to genialny pomysl, ze dobrali
tak material izolacji by stwardnial w reakcji ze skora i teraz kabelek
ladnie dopasowany do ksztaltu tej czesci ucha nie rozwija sie. moj
podziw byl jednak przedwczesny, bo kabelek pekl w jakis 2-3 tygodnie
pozniej. w kolejne pare tygodni pozniej pekl tez ten od drugiej
sluchawki. 

sluchawki wyprodukowane w maju 2007 roku (wtedy pojawily sie
oficjalnie na rynku) nie maja jeszcze dwoch lat, na ktore opiewa umowa
gwarancyjna firmy, niemniej nie jest wystarczajace, zeby sluchawki
byly zreperowane gwarancyjnie. powodem dla ktorego service shure'a nie
zgodzil sie ich naprawi jest brak pokwitowania zakupu i to nie byle
jakiego zakupu, ale sprzet musial byc kupiony u autoryzowanego
przedstawiciela shure'a. widocznie ludzie z shure'a nie maja
swiadomosci istnienia takich sytuacji jak chocby gwiazdka i prezenty.
papierek jest najwazniejszy i zeby shure byl chociaz niemiecka firma,
to bym jeszcze rozumial.  nie wiedza, tez, ze sluchawki sprzedawane sa
tez  poza dealerskim obiegiem. poza tym, w zyciu by mi do glowy nie
przyszlo, zeby trzymac kwit zakupu produktu od shure'a. od wieeeeelu
lat uzywam ich sprzetu i nigdy nie zdazylo mi sie, by ktorys padl, no
moze z wyjatkiem igiel gramofonowych, ale to normalne.

sluchawki beda jednak naprawione, za kwote, za ktora mozna kupic co
najmniej dwie pary calkiem przyzwoicie grajacych sluchawek i shure
daje gwarancje na rok od daty reperacji, co w przypadku tych kabelkow
jest rzecza o tyle smieszna, ze ich czas zycia, jak na moje oko,  jest
okolo poltora roku, chyba, ze je bede po kazdym sluchaniu przecieral
spirytusem, co nie wiedomo czy nie spowoduje innej reakcji.

to tyle. chcialem tylko ostrzec uzytkownikow tych sluchawek i ogolnie
produktow shure'a a moze i innych producentow, ktorzy zastrzegaja
sobie taki limit w umowie gwarancyjnej. <rs>


Subject:Re: sluchawki shure's i naprawa
Author: Filip Ozimek
Date: 20 Mar 2009
rs pisze:

> to tyle. chcialem tylko ostrzec uzytkownikow tych sluchawek i ogolnie > produktow shure'a a moze i innych producentow, ktorzy zastrzegaja > sobie taki limit w umowie gwarancyjnej. <rs>
Ale to jest standard w umowach gwarancyjnych, _zawsze_ wymagany jest dowód zakupu, nie masz się co pienić.
Filip.
Subject:Re: sluchawki shure's i naprawa
Author: rs
Date: 20 Mar 2009
On Fri, 20 Mar 2009 22:28:03 +0100, Filip Ozimek
<filip@mielonka.polbox.pl> wrote:

>rs pisze: >
>> to tyle. chcialem tylko ostrzec uzytkownikow tych sluchawek i ogolnie >> produktow shure'a a moze i innych producentow, ktorzy zastrzegaja >> sobie taki limit w umowie gwarancyjnej. <rs>
> > Ale to jest standard w umowach gwarancyjnych, _zawsze_ wymagany jest >dowód zakupu,
jesli bys przeczytal uwazniej moj post, to moze bys zauwazyl, ze pisalem, ze zwykly kwit w servisie shure'a nie wystarcza. ci ktorzy kupili ich produkt na np. ebay'u czy allegro od nieautoryzopwanego dealera, albo w sklepie, ktory takowym dealerem nie jest, nawet majac dowod zakupu, nie beda mieli prawa do naprawy gwarancyjnej. skad kupujacy na allegro ma wiedziec jak jest sformulowana umowa gwarancyjna i czy dany sprzedawca jest autoryzowanym dealerem, nawet jesli taki znaczek sobie zamiescil na swojej aukcji czy stronie? btw. w czasie ostatnich 15 lat oddawalem do naprawy sporo sprzetu w ramach napraw gwarancyjnych, wczesniej w wiekszosci reperowalem sam. nie zdazylo mi sie, zeby jakis service zarzadal ode mnie kwitu kupna. nigdy. choc prawdopodobnie posiadanie takowego bylo wspomniane w umowie gwarancyjnej. nie przypominam sobie rowniez, zebym za jakas naprawe musial zaplacic. ale pamietam ze np. canon zreperowal kamere video i aparat fotograficzny juz prawie rok po skonczeniu gwarancji i nawet nie zarzadal oplaty za przesylke, nie wspominajac o dowodzie zakupu. dwa playery archosa byly zgloszone do naprawy gwarancyjnej przez telefon. powiedzialem kiedy i gdzie kupilem, dostalem numer zgloszenia, wyslalem i dostalem zreperowane. inne po prostu wysylaem do serwisu, oddzwaniali, ze dostali i ze zrobia w iles tam dni.
> nie masz się co pienić.
a miedzy ktorymi wierszami to wyczytales, ze sie pienie? na usenecie nie rozpoznaje sie juz innych emocji? <rs>
Subject:Re: sluchawki shure's i naprawa
Author: Pete
Date: 21 Mar 2009
rs pisze:
> On Fri, 20 Mar 2009 22:28:03 +0100, Filip Ozimek > <filip@mielonka.polbox.pl> wrote: >
>> rs pisze: >>
>>> to tyle. chcialem tylko ostrzec uzytkownikow tych sluchawek i ogolnie >>> produktow shure'a a moze i innych producentow, ktorzy zastrzegaja >>> sobie taki limit w umowie gwarancyjnej. <rs>
>> Ale to jest standard w umowach gwarancyjnych, _zawsze_ wymagany jest >> dowód zakupu,
> > jesli bys przeczytal uwazniej moj post, to moze bys zauwazyl, ze > pisalem, ze zwykly kwit w servisie shure'a nie wystarcza. ci ktorzy > kupili ich produkt na np. ebay'u czy allegro od nieautoryzopwanego > dealera, albo w sklepie, ktory takowym dealerem nie jest, nawet majac > dowod zakupu, nie beda mieli prawa do naprawy gwarancyjnej. skad > kupujacy na allegro ma wiedziec jak jest sformulowana umowa > gwarancyjna i czy dany sprzedawca jest autoryzowanym dealerem, nawet > jesli taki znaczek sobie zamiescil na swojej aukcji czy stronie?
Niestety ale to jest "standard" dla niszowych produktów. Postaw w się w odwrotnej sytuacji. Postanawiasz zostać generalnym dystrybutorem shure na PL. Podpisujesz umowę z producentem, w której zobowiązujesz się uruchomić kanał dystrybucji wraz z serwisem gwarancyjnym oraz zakupić towar za min. $1 mln W zamian shure daje Ci wyłączność na PL. Po zrobieniu kampanii reklamowej i władowaniu drugiego $1 mln w całość przedsięwzięcia, okazuje się, że 3/4 towaru na rynku (nowość na rynku, super promocja itp.) to import własny z Chin/USA/Tajwanu. I okazuje się że 3/4 napraw gw. w serwisie to towar na którym nie zarobiłeś ani $0.01
Pete
Subject:Re: sluchawki shure's i naprawa
Author: rs
Date: 21 Mar 2009
On Sat, 21 Mar 2009 09:03:42 +0100, Pete <nobody@nowhere.com> wrote:

>> jesli bys przeczytal uwazniej moj post, to moze bys zauwazyl, ze >> pisalem, ze zwykly kwit w servisie shure'a nie wystarcza. ci ktorzy >> kupili ich produkt na np. ebay'u czy allegro od nieautoryzopwanego >> dealera, albo w sklepie, ktory takowym dealerem nie jest, nawet majac >> dowod zakupu, nie beda mieli prawa do naprawy gwarancyjnej. skad >> kupujacy na allegro ma wiedziec jak jest sformulowana umowa >> gwarancyjna i czy dany sprzedawca jest autoryzowanym dealerem, nawet >> jesli taki znaczek sobie zamiescil na swojej aukcji czy stronie?
> >Niestety ale to jest "standard" dla niszowych produktów. >Postaw w się w odwrotnej sytuacji.
nie za bardzo wiem do czego sie odnosisz. co jest standardem? to, ze ktos sprzedajacy na allegro umieszcza znaczek na stronie aukcji, ze jest autoryzowanym dealerem, mimo, ze np. kupic 500 sztuk, ktore jacys ukraincy (lub inni) buchneli z kontenera? czy to, ze kupujacy nie wie jak sformulowana jest umowa gwarancyjna?
>Postanawiasz zostać generalnym dystrybutorem shure na PL. >Podpisujesz umowę z producentem, w której zobowiązujesz się uruchomić >kanał dystrybucji wraz z serwisem gwarancyjnym oraz zakupić towar za >min. $1 mln >W zamian shure daje Ci wyłączność na PL.
ale moja sytuacja nie dotyczy uruchamiania servicu gwarancyjnego, bo ja mialem kontakt bezposrednio z servisem producenta.
>Po zrobieniu kampanii reklamowej i władowaniu drugiego $1 mln w całość >przedsięwzięcia, okazuje się, że 3/4 towaru na rynku (nowość na rynku, >super promocja itp.) to import własny z Chin/USA/Tajwanu.
alez to jest oczywiste, tyle sadze, ze zdrowo ponad 90% produktow elektronicznych jest robiona na dalekim wschodzie lub w taniej czesci europy. to co jest nadal produkowane w krajach firmy to luxusowy sprzet X-filski i krotkie serie np. testujace nowe rozwiazania. kampaniami reklamowymi w przypadku malych producentow bym raczej nei przywolywal, bo zwiazana jest ona jedynie z postawieniem wlasnej atrakcyjnej strony i odpowiednim pozycjonowaniem jej w search enginach plus oddaniu paru egemplazy sprzetu dziennikarzom branzowym. co innego w przypadku duzych producentow jak apple, dell, toshiba itp. tu faktycznie koszty reklam sa olbrzymie co od razu widac po cenie danej sprzetu.
>I okazuje się że 3/4 napraw gw. w serwisie to towar na którym nie >zarobiłeś ani $0.01
ale jeszcze raz, to nie dystrybutor ponosci koszty reklamy, przynajmniej w omawianej sytuacji. jesli juz, to w takim przypadku wystwia druga (swoja) gwarancje i pobiera za nia dodatkowa oplate, jesli nie, to wlicza dopdatkowo te gwarancje w cene, co automatycznie czyni produkt mniej atrakcyjnym cenowo. btw. nawet niedawno robilem podobna kalulacje i wyszlo mi, ze obecnie naprawianie czegokolwiek z zaawansowanej elektroniki jest juz zupelnie nieoplacalne w warunkach malego niezalenego servisu. to jest niestety syndrom naszych czasow, koncentrujemy sie na produkcji odpadow zamiast produkcji niezawodnego sprzetu. niemniej sluchawki nie sa zaawansowana elektronika i prawde mowiac nie interesuje mnie czy service zreperuje te sluhawki tzn. otworzy je jedna po drugiej, odklei wewnetrzne zamocowania, odlutuje druciki od driverow, zaklei, zlozy, przetestuje, zaksieguje itp, co zajmie pewnie z godzine. czy je wymieni na nowe|inne ze sprawnymi kabelkami w 15 sekund. ja jestem uzytkownikiem, i chce miec sprawny sprzet, za ktory zaplacilem i co mnei najbardziej zdziwilo w tej sytuacji to, to, ze jak jeszcze kiedys bylem wyznawca teorii, ze "ludzi biednych nie stac na tanie rzeczy" to teraz, juz zaczynam sceptycznie podchodzic to faktu, ze bardzo drogi sprzet z klasy luxusowych powinien byc prawie niezmiszczalny. <rs>
Subject:Re: sluchawki shure's i naprawa
Author: Pete
Date: 22 Mar 2009
rs pisze:
> On Sat, 21 Mar 2009 09:03:42 +0100, Pete <nobody@nowhere.com> wrote: >
>>> jesli bys przeczytal uwazniej moj post, to moze bys zauwazyl, ze >>> pisalem, ze zwykly kwit w servisie shure'a nie wystarcza. ci ktorzy >>> kupili ich produkt na np. ebay'u czy allegro od nieautoryzopwanego >>> dealera, albo w sklepie, ktory takowym dealerem nie jest, nawet majac >>> dowod zakupu, nie beda mieli prawa do naprawy gwarancyjnej. skad >>> kupujacy na allegro ma wiedziec jak jest sformulowana umowa >>> gwarancyjna i czy dany sprzedawca jest autoryzowanym dealerem, nawet >>> jesli taki znaczek sobie zamiescil na swojej aukcji czy stronie?
>> Niestety ale to jest "standard" dla niszowych produktów. >> Postaw w się w odwrotnej sytuacji.
> > nie za bardzo wiem do czego sie odnosisz. co jest standardem? to, ze > ktos sprzedajacy na allegro umieszcza znaczek na stronie aukcji, ze > jest autoryzowanym dealerem, mimo, ze np. kupic 500 sztuk, ktore jacys > ukraincy (lub inni) buchneli z kontenera? czy to, ze kupujacy nie wie > jak sformulowana jest umowa gwarancyjna?
Jeśli napisł, że jest autoryzowanym dealerem a w rzeczywistości nie jest, to żądaj od sprzedawcy naprawienia towaru, bo wprowadził Cię w błąd. Dodatkowo, jako konsument masz prawo żądać od *sprzedającego* wydania towaru wolnego od wad na podstawie tzw. niezgodności z umową Umowa gwarancyjna jest dobrowolnym świadczeniem *producenta* i może tam sobie wstawić dowolne kwiatki.
>
>> Postanawiasz zostać generalnym dystrybutorem shure na PL. >> Podpisujesz umowę z producentem, w której zobowiązujesz się uruchomić >> kanał dystrybucji wraz z serwisem gwarancyjnym oraz zakupić towar za >> min. $1 mln >> W zamian shure daje Ci wyłączność na PL.
> > ale moja sytuacja nie dotyczy uruchamiania servicu gwarancyjnego, bo > ja mialem kontakt bezposrednio z servisem producenta.
Wow, shure otworzył? http://www.shure.com/Poland/index.htm?country=Poland I przekonasz się, kto w PL prowadzi dystrybucję.
>
>> Po zrobieniu kampanii reklamowej i władowaniu drugiego $1 mln w całość >> przedsięwzięcia, okazuje się, że 3/4 towaru na rynku (nowość na rynku, >> super promocja itp.) to import własny z Chin/USA/Tajwanu.
> > alez to jest oczywiste, tyle sadze, ze zdrowo ponad 90% produktow > elektronicznych jest robiona na dalekim wschodzie lub w taniej czesci > europy. to co jest nadal produkowane w krajach firmy to luxusowy > sprzet X-filski i krotkie serie np. testujace nowe rozwiazania. > kampaniami reklamowymi w przypadku malych producentow bym raczej nei > przywolywal, bo zwiazana jest ona jedynie z postawieniem wlasnej > atrakcyjnej strony i odpowiednim pozycjonowaniem jej w search enginach > plus oddaniu paru egemplazy sprzetu dziennikarzom branzowym. co innego > w przypadku duzych producentow jak apple, dell, toshiba itp. tu > faktycznie koszty reklam sa olbrzymie co od razu widac po cenie danej > sprzetu. >
>> I okazuje się że 3/4 napraw gw. w serwisie to towar na którym nie >> zarobiłeś ani $0.01
> > ale jeszcze raz, to nie dystrybutor ponosci koszty reklamy, > przynajmniej w omawianej sytuacji.
A kto? Szczerze jestem ciekaw.
> jesli juz, to w takim przypadku > wystwia druga (swoja) gwarancje i pobiera za nia dodatkowa oplate, > jesli nie, to wlicza dopdatkowo te gwarancje w cene, co automatycznie > czyni produkt mniej atrakcyjnym cenowo.
I takie są ceny w PL. Ja swoją Yamahę kupowałem u Niemca, bo w Polsce była o 100% droższa. I to jest cena całego przedsięwzięcia.
> niemniej sluchawki nie sa zaawansowana elektronika i prawde mowiac nie > interesuje mnie czy service zreperuje te sluhawki tzn. otworzy je > jedna po drugiej, odklei wewnetrzne zamocowania, odlutuje druciki od > driverow, zaklei, zlozy, przetestuje, zaksieguje itp, co zajmie pewnie > z godzine. czy je wymieni na nowe|inne ze sprawnymi kabelkami w 15 > sekund. ja jestem uzytkownikiem, i chce miec sprawny sprzet, za ktory > zaplacilem i co mnei najbardziej zdziwilo w tej sytuacji to, to, ze > jak jeszcze kiedys bylem wyznawca teorii, ze "ludzi biednych nie stac > na tanie rzeczy" to teraz, juz zaczynam sceptycznie podchodzic to > faktu, ze bardzo drogi sprzet z klasy luxusowych powinien byc prawie > niezmiszczalny. <rs>
Powtarzam. Nie dałeś Polsoundowi zarobić na słuchawkach - to płać za naprawę.
Pete
Subject:Re: sluchawki shure's i naprawa
Author: Pan Papkin
Date: 22 Mar 2009
Pete pisze:
/..../
> Powtarzam. Nie dałeś Polsoundowi zarobić na słuchawkach - to płać za > naprawę. >
nie żebym popierał zdzierstwo Polsoundu, ale faktycznie serwis mają na poziomie, faktycznie siedzą tam kolesie z lutownicami i umieją czytać schemat. Jak nie mają części to wymieniają sprzęt na nowy. Trwa to trochę... Niestety, w Polsce nie ma dostawców dostosowanych do profesjonalnych odbiorców - zepsuje Ci się taki mikser i dupa - odwołuj koncerty albo kup sobie drugi, trzeba czekać na części. A tak wracając do meritum, miał ktoś do czynienia z dożywotnią gwarancją na słuchawki Koss? Czy mnie oczy mylą czy dystrybutorem na Polskę jest Hama??? PP
Subject:Re: sluchawki shure's i naprawa
Author: Pete
Date: 23 Mar 2009
Pan Papkin pisze:
> Pete pisze: > /..../
>> Powtarzam. Nie dałeś Polsoundowi zarobić na słuchawkach - to płać za >> naprawę. >>
> A tak wracając do meritum, miał ktoś do czynienia z dożywotnią gwarancją > na słuchawki Koss? Czy mnie oczy mylą czy dystrybutorem na Polskę jest > Hama???
Co prawda gwarancje od swoich kossow juz wyrzucilem jako nic nie wart swistek papieru, ale AFAIR to dozywotnia gwarancja jest tylko w USA i Kanadzie.
Pete
Subject:Re: sluchawki shure's i naprawa
Author: Andrzej Libiszewski
Date: 23 Mar 2009
Pete pisze:
> Pan Papkin pisze:
>> Pete pisze: >> /..../
>>> Powtarzam. Nie dałeś Polsoundowi zarobić na słuchawkach - to płać za >>> naprawę. >>>
>
>> A tak wracając do meritum, miał ktoś do czynienia z dożywotnią >> gwarancją na słuchawki Koss? Czy mnie oczy mylą czy dystrybutorem na >> Polskę jest Hama???
> > Co prawda gwarancje od swoich kossow juz wyrzucilem jako nic nie wart > swistek papieru, ale AFAIR to dozywotnia gwarancja jest tylko w USA i > Kanadzie.
W Polsce też działa - www.dozywotniagwarancja.pl
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 "It is a proud and lonely thing to be a prince of Amber, incapable of trust. I wasn't real fond of it just then, but there I was".
Subject:Re: sluchawki shure's i naprawa
Author: Pete
Date: 23 Mar 2009
Andrzej Libiszewski pisze:
> Pete pisze:
>> Pan Papkin pisze:
>>> Pete pisze: >>> /..../
>>>> Powtarzam. Nie dałeś Polsoundowi zarobić na słuchawkach - to płać za >>>> naprawę. >>>>
>>
>>> A tak wracając do meritum, miał ktoś do czynienia z dożywotnią >>> gwarancją na słuchawki Koss? Czy mnie oczy mylą czy dystrybutorem na >>> Polskę jest Hama???
>> >> Co prawda gwarancje od swoich kossow juz wyrzucilem jako nic nie wart >> swistek papieru, ale AFAIR to dozywotnia gwarancja jest tylko w USA i >> Kanadzie.
> > W Polsce też działa - www.dozywotniagwarancja.pl >
"Za każdą naprawę lub wymianę w ramach dożywotniej gwarancji pobierana jest opłata manipulacyjna w wysokości 30 PLN dla zarejestrowanych użytkowników. Dla niezarejestrowanych użytkowników opłata ta wynosi 45 PLN. Obydwie opłaty mogą zostać podwyższone o ewentualne koszty przesyłki od i do klienta." Srutu pierdutu, czyli nie gwarancja a zryczałtowana opłata za naprawę. Ech ten marketing :)
Pete
Subject:Re: sluchawki shure's i naprawa
Author: Andrzej Libiszewski
Date: 23 Mar 2009
Pete pisze:

>>
> > "Za każdą naprawę lub wymianę w ramach dożywotniej gwarancji pobierana > jest opłata manipulacyjna w wysokości 30 PLN dla zarejestrowanych > użytkowników. Dla niezarejestrowanych użytkowników opłata ta wynosi 45 > PLN. Obydwie opłaty mogą zostać podwyższone o ewentualne koszty > przesyłki od i do klienta." > > Srutu pierdutu, czyli nie gwarancja a zryczałtowana opłata za naprawę. > Ech ten marketing :) >
Jak zwał tak zwał, taniej od nowych słuchawek póki co :)
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 "It is a proud and lonely thing to be a prince of Amber, incapable of trust. I wasn't real fond of it just then, but there I was".
Subject:Re: sluchawki shure's i naprawa
Author: <mokrymir(at)poczta.onet.pl>
Date: 25 Mar 2009
 Ha ha .
To co ta dożywotnia gwarancja obejmuje ? Nic nie obejmuje , bo na dobra sprawę pod
te wyłączenia  można podciągnąć wszystko dokładnie .  Najczęstszą przyczyną  usterki
tanich słuchawek jest właśnie problem z kablem . Jeśli to się stanie blisko pałąka ,
to słuchawki są praktycznie do wyrzucenia . Hi hi. Jak to można rozumieć duży stopień
zużycia ? Wytarcie pianki , rozjechanie sie kabłąka . To znaczy że słuchawki mają leżeć
w pudełku w szafie żeby nie było dostępu kurzu. Przypuszczam że w usterce polegającej na
uszkodzeniu przetwornika , podejdzie to pod 3 punkt wykluczeń - za mocne odkręcenie gałki 
potencjometru.         Jak żyję , takiej gwarancji nie widziałem . Jak już coś amerykany wymyślą , 
to palce lizać.
Żaden prawnik nie przebrnie przez te zasady . Powinni taką gwarancję dawać oprawioną
w ramkę ze szklem , bo jedno do czego ona służy , to do patrzenia na nia , i poprawiania sobie
nastroju . Mir

gwarancji podstawowej oraz *przedłużonej bezpłatnej gwarancji nie można skorzystać w następujących 
przypadkach:
  a.. mechaniczne i inne uszkodzenia ewidentnie wynikające z niewłaściwego posługiwania się 
urządzeniem (włącznie z mechanicznymi uszkodzeniami przewodów zasilających słuchawek) lub z 
postępowania sprzecznego z instrukcją obsługi czy z niewłaściwego przechowywania (środowisko 
wilgotne, z dużą ilością kurzu, zanieczyszczeniami lub w inny sposób nieodpowiednie)
  b.. uszkodzenia powstałe wskutek dużego stopnia zużycia
  c.. uszkodzenia powstałe wskutek ingerencji niekompetentnych osób

>> Co prawda gwarancje od swoich kossow juz wyrzucilem jako nic nie wart swistek papieru, ale AFAIR >> to dozywotnia gwarancja jest tylko w USA i Kanadzie.
> > W Polsce też działa - www.dozywotniagwarancja.pl > > -- > Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 > "It is a proud and lonely thing to be a prince of Amber, incapable of > trust. I wasn't real fond of it just then, but there I was".
Subject:Re: sluchawki shure's i naprawa
Author: rs
Date: 22 Mar 2009
On Sun, 22 Mar 2009 17:58:21 +0100, Pete <nobody@nowhere.com> wrote:

>rs pisze:
>> On Sat, 21 Mar 2009 09:03:42 +0100, Pete <nobody@nowhere.com> wrote: >>
>>>> jesli bys przeczytal uwazniej moj post, to moze bys zauwazyl, ze >>>> pisalem, ze zwykly kwit w servisie shure'a nie wystarcza. ci ktorzy >>>> kupili ich produkt na np. ebay'u czy allegro od nieautoryzopwanego >>>> dealera, albo w sklepie, ktory takowym dealerem nie jest, nawet majac >>>> dowod zakupu, nie beda mieli prawa do naprawy gwarancyjnej. skad >>>> kupujacy na allegro ma wiedziec jak jest sformulowana umowa >>>> gwarancyjna i czy dany sprzedawca jest autoryzowanym dealerem, nawet >>>> jesli taki znaczek sobie zamiescil na swojej aukcji czy stronie?
>>> Niestety ale to jest "standard" dla niszowych produktów. >>> Postaw w się w odwrotnej sytuacji.
>> >> nie za bardzo wiem do czego sie odnosisz. co jest standardem? to, ze >> ktos sprzedajacy na allegro umieszcza znaczek na stronie aukcji, ze >> jest autoryzowanym dealerem, mimo, ze np. kupic 500 sztuk, ktore jacys >> ukraincy (lub inni) buchneli z kontenera? czy to, ze kupujacy nie wie >> jak sformulowana jest umowa gwarancyjna?
> >Jeśli napisł, że jest autoryzowanym dealerem a w rzeczywistości nie >jest, to żądaj od sprzedawcy naprawienia towaru, bo wprowadził Cię w błąd.
pisalem o tym juz w pierwszym poscie. nie jest to zbyt interesujace kim byl jesli wezmie sie pod uwage sedno problemu. jak ju zpisalem. te sluchawki moglem dostac na gwiazde, moglem je kupi cna ebayu od nie autoryzowanego sprzedawcy, od autoryzowanego, ale nie mam kwitu a sprzedawac np. juz nie istnieje, mozliwosci zaistnienia takiej sytuacji jest wiele. efekt jest ten sam.
>Dodatkowo, jako konsument masz prawo żądać od *sprzedającego* wydania >towaru wolnego od wad na podstawie tzw. niezgodności z umową >Umowa gwarancyjna jest dobrowolnym świadczeniem *producenta* i może tam >sobie wstawić dowolne kwiatki.
alez przeciez wlasnie dokladnie o tym pisze od pierwszego postu. rownie dobrze producent moze wpisac, ze uzytkownik musi legitymowac sie dyplomem doktora nauk medycznych i wszystko by bylo OK, gdyby uzytkownik wiedzial, ze taki limit jest zastanowilby sie moze nad kupnem. jestem doktorem nauk medycznych, to mi rybka., kupie sobie to gradlo. problem jest w tym, ze nie uzytkownik tego nie wie jak jest sformulowana umowa gwarancyjna, zanim jest juz za pozno.
>>> Postanawiasz zostać generalnym dystrybutorem shure na PL. >>> Podpisujesz umowę z producentem, w której zobowiązujesz się uruchomić >>> kanał dystrybucji wraz z serwisem gwarancyjnym oraz zakupić towar za >>> min. $1 mln >>> W zamian shure daje Ci wyłączność na PL.
>> >> ale moja sytuacja nie dotyczy uruchamiania servicu gwarancyjnego, bo >> ja mialem kontakt bezposrednio z servisem producenta.
> >Wow, shure otworzył? >http://www.shure.com/Poland/index.htm?country=Poland >I przekonasz się, kto w PL prowadzi dystrybucję.
sorry, ale nie interesuje mnie kto jest dystrybutorem shure'a na polske. pisalem dwa razy. moj kontakt byl bezposrednio z servisen shure'a bez zadnego posrednictwa.
>>> Po zrobieniu kampanii reklamowej i władowaniu drugiego $1 mln w całość >>> przedsięwzięcia, okazuje się, że 3/4 towaru na rynku (nowość na rynku, >>> super promocja itp.) to import własny z Chin/USA/Tajwanu.
>> >> alez to jest oczywiste, tyle sadze, ze zdrowo ponad 90% produktow >> elektronicznych jest robiona na dalekim wschodzie lub w taniej czesci >> europy. to co jest nadal produkowane w krajach firmy to luxusowy >> sprzet X-filski i krotkie serie np. testujace nowe rozwiazania. >> kampaniami reklamowymi w przypadku malych producentow bym raczej nei >> przywolywal, bo zwiazana jest ona jedynie z postawieniem wlasnej >> atrakcyjnej strony i odpowiednim pozycjonowaniem jej w search enginach >> plus oddaniu paru egemplazy sprzetu dziennikarzom branzowym. co innego >> w przypadku duzych producentow jak apple, dell, toshiba itp. tu >> faktycznie koszty reklam sa olbrzymie co od razu widac po cenie danej >> sprzetu. >>
>>> I okazuje się że 3/4 napraw gw. w serwisie to towar na którym nie >>> zarobiłeś ani $0.01
>> >> ale jeszcze raz, to nie dystrybutor ponosci koszty reklamy, >> przynajmniej w omawianej sytuacji.
> >A kto? >Szczerze jestem ciekaw.
ile razy mam to jeszcze napisac? producent. dystrybutor reklamuje sprzedawany sprzet jednoczesnie z reklama swojego sklepu i zazwyczaj jest ona laczona reklama paru produktow, co jest czym innym niz reklama konkretnego produktu. jak np. ipoda nano, dell'a adamo itp itd. dystrybutor placi za towar i nie jego broszka jest, czy on byl wczesniej reklamowany czy nie.
> > jesli juz, to w takim przypadku >> wystwia druga (swoja) gwarancje i pobiera za nia dodatkowa oplate, >> jesli nie, to wlicza dopdatkowo te gwarancje w cene, co automatycznie >> czyni produkt mniej atrakcyjnym cenowo.
> >I takie są ceny w PL. >Ja swoją Yamahę kupowałem u Niemca, bo w Polsce była o 100% droższa. >I to jest cena całego przedsięwzięcia.
ale to nie jest moj problem. ja swoje kupilem w usa. w kraju producenta i w kraju jego glownego puntku servisowego, wiec o co chodzi?
>> niemniej sluchawki nie sa zaawansowana elektronika i prawde mowiac nie >> interesuje mnie czy service zreperuje te sluhawki tzn. otworzy je >> jedna po drugiej, odklei wewnetrzne zamocowania, odlutuje druciki od >> driverow, zaklei, zlozy, przetestuje, zaksieguje itp, co zajmie pewnie >> z godzine. czy je wymieni na nowe|inne ze sprawnymi kabelkami w 15 >> sekund. ja jestem uzytkownikiem, i chce miec sprawny sprzet, za ktory >> zaplacilem i co mnei najbardziej zdziwilo w tej sytuacji to, to, ze >> jak jeszcze kiedys bylem wyznawca teorii, ze "ludzi biednych nie stac >> na tanie rzeczy" to teraz, juz zaczynam sceptycznie podchodzic to >> faktu, ze bardzo drogi sprzet z klasy luxusowych powinien byc prawie >> niezmiszczalny. <rs>
> >Powtarzam. Nie dałeś Polsoundowi zarobić na słuchawkach - to płać za >naprawę.
nie widze powodu, zeby w omawianej sytuacji musial w ogole wiedzic o istnieniu polsoundu. <rs>
Subject:Re: sluchawki shure's i naprawa
Author: rs
Date: 23 Mar 2009
On Sun, 22 Mar 2009 17:58:21 +0100, Pete <nobody@nowhere.com> wrote:

>rs pisze:
>> On Sat, 21 Mar 2009 09:03:42 +0100, Pete <nobody@nowhere.com> wrote: >>
>>>> jesli bys przeczytal uwazniej moj post, to moze bys zauwazyl, ze >>>> pisalem, ze zwykly kwit w servisie shure'a nie wystarcza. ci ktorzy >>>> kupili ich produkt na np. ebay'u czy allegro od nieautoryzopwanego >>>> dealera, albo w sklepie, ktory takowym dealerem nie jest, nawet majac >>>> dowod zakupu, nie beda mieli prawa do naprawy gwarancyjnej. skad >>>> kupujacy na allegro ma wiedziec jak jest sformulowana umowa >>>> gwarancyjna i czy dany sprzedawca jest autoryzowanym dealerem, nawet >>>> jesli taki znaczek sobie zamiescil na swojej aukcji czy stronie?
>>> Niestety ale to jest "standard" dla niszowych produktów. >>> Postaw w się w odwrotnej sytuacji.
>> >> nie za bardzo wiem do czego sie odnosisz. co jest standardem? to, ze >> ktos sprzedajacy na allegro umieszcza znaczek na stronie aukcji, ze >> jest autoryzowanym dealerem, mimo, ze np. kupic 500 sztuk, ktore jacys >> ukraincy (lub inni) buchneli z kontenera? czy to, ze kupujacy nie wie >> jak sformulowana jest umowa gwarancyjna?
> >Jeśli napisł, że jest autoryzowanym dealerem a w rzeczywistości nie >jest, to żądaj od sprzedawcy naprawienia towaru, bo wprowadził Cię w błąd.
pisalem o tym juz w pierwszym poscie. nie jest to zbyt interesujace kim byl jesli wezmie sie pod uwage sedno problemu. jak ju zpisalem. te sluchawki moglem dostac na gwiazde, moglem je kupi cna ebayu od nie autoryzowanego sprzedawcy, od autoryzowanego, ale nie mam kwitu a sprzedawac np. juz nie istnieje, mozliwosci zaistnienia takiej sytuacji jest wiele. efekt jest ten sam.
>Dodatkowo, jako konsument masz prawo żądać od *sprzedającego* wydania >towaru wolnego od wad na podstawie tzw. niezgodności z umową >Umowa gwarancyjna jest dobrowolnym świadczeniem *producenta* i może tam >sobie wstawić dowolne kwiatki.
alez przeciez wlasnie dokladnie o tym pisze od pierwszego postu. rownie dobrze producent moze wpisac, ze uzytkownik musi legitymowac sie dyplomem doktora nauk medycznych i wszystko by bylo OK, gdyby uzytkownik wiedzial, ze taki limit jest zastanowilby sie moze nad kupnem. jestem doktorem nauk medycznych, to mi rybka., kupie sobie to gradlo. problem jest w tym, ze nie uzytkownik tego nie wie jak jest sformulowana umowa gwarancyjna, zanim jest juz za pozno.
>>> Postanawiasz zostać generalnym dystrybutorem shure na PL. >>> Podpisujesz umowę z producentem, w której zobowiązujesz się uruchomić >>> kanał dystrybucji wraz z serwisem gwarancyjnym oraz zakupić towar za >>> min. $1 mln >>> W zamian shure daje Ci wyłączność na PL.
>> >> ale moja sytuacja nie dotyczy uruchamiania servicu gwarancyjnego, bo >> ja mialem kontakt bezposrednio z servisem producenta.
> >Wow, shure otworzył? >http://www.shure.com/Poland/index.htm?country=Poland >I przekonasz się, kto w PL prowadzi dystrybucję.
sorry, ale nie interesuje mnie kto jest dystrybutorem shure'a na polske. pisalem dwa razy. moj kontakt byl bezposrednio z servisen shure'a bez zadnego posrednictwa.
>>> Po zrobieniu kampanii reklamowej i władowaniu drugiego $1 mln w całość >>> przedsięwzięcia, okazuje się, że 3/4 towaru na rynku (nowość na rynku, >>> super promocja itp.) to import własny z Chin/USA/Tajwanu.
>> >> alez to jest oczywiste, tyle sadze, ze zdrowo ponad 90% produktow >> elektronicznych jest robiona na dalekim wschodzie lub w taniej czesci >> europy. to co jest nadal produkowane w krajach firmy to luxusowy >> sprzet X-filski i krotkie serie np. testujace nowe rozwiazania. >> kampaniami reklamowymi w przypadku malych producentow bym raczej nei >> przywolywal, bo zwiazana jest ona jedynie z postawieniem wlasnej >> atrakcyjnej strony i odpowiednim pozycjonowaniem jej w search enginach >> plus oddaniu paru egemplazy sprzetu dziennikarzom branzowym. co innego >> w przypadku duzych producentow jak apple, dell, toshiba itp. tu >> faktycznie koszty reklam sa olbrzymie co od razu widac po cenie danej >> sprzetu. >>
>>> I okazuje się że 3/4 napraw gw. w serwisie to towar na którym nie >>> zarobiłeś ani $0.01
>> >> ale jeszcze raz, to nie dystrybutor ponosci koszty reklamy, >> przynajmniej w omawianej sytuacji.
> >A kto? >Szczerze jestem ciekaw.
to jeszcze raz. producent. dystrybutor reklamuje sprzedawany sprzet jednoczesnie z reklama swojego sklepu i zazwyczaj jest ona laczona reklama paru produktow, co jest czyms innym niz reklama jednego konkretnego produktu. jak np. reklma apple'a ipod nano, dell'a laptop adamo itp dystrybutor placi za towar i nie jego broszka jest, czy on byl wczesniej reklamowany czy nie, czy w jego koszta zostala wliczona cena kampanii reklamowej czy nie. ma podana cene hurtowa kupuje albo nie.
> > jesli juz, to w takim przypadku >> wystwia druga (swoja) gwarancje i pobiera za nia dodatkowa oplate, >> jesli nie, to wlicza dopdatkowo te gwarancje w cene, co automatycznie >> czyni produkt mniej atrakcyjnym cenowo.
> >I takie są ceny w PL. >Ja swoją Yamahę kupowałem u Niemca, bo w Polsce była o 100% droższa. >I to jest cena całego przedsięwzięcia.
ale tu nie ma podobienstwa z opisana przeze mnie sytuacja. ja swoje kupilem w kraju producenta i jednoczesnie jego glownego puntku servisowego, do ktorego zglosilem sie po naprawe.
>> niemniej sluchawki nie sa zaawansowana elektronika i prawde mowiac nie >> interesuje mnie czy service zreperuje te sluhawki tzn. otworzy je >> jedna po drugiej, odklei wewnetrzne zamocowania, odlutuje druciki od >> driverow, zaklei, zlozy, przetestuje, zaksieguje itp, co zajmie pewnie >> z godzine. czy je wymieni na nowe|inne ze sprawnymi kabelkami w 15 >> sekund. ja jestem uzytkownikiem, i chce miec sprawny sprzet, za ktory >> zaplacilem i co mnei najbardziej zdziwilo w tej sytuacji to, to, ze >> jak jeszcze kiedys bylem wyznawca teorii, ze "ludzi biednych nie stac >> na tanie rzeczy" to teraz, juz zaczynam sceptycznie podchodzic to >> faktu, ze bardzo drogi sprzet z klasy luxusowych powinien byc prawie >> niezmiszczalny. <rs>
> >Powtarzam. Nie dałeś Polsoundowi zarobić na słuchawkach - to płać za >naprawę.
istnienie polsoundu w omawianej przeze mnie sytuacji nie ma zadnego znaczenia. <rs>
Subject:Re: sluchawki shure's i naprawa
Author: Pete
Date: 23 Mar 2009
rs pisze:
> istnienie polsoundu w omawianej przeze mnie sytuacji nie ma zadnego > znaczenia. <rs>
Gwoli scislosci - kupiles sluchawki w USA i do tamtejszego serwisu zwrociles sie z naprawa? Bo juz sie pogubilem.
Pete
Subject:Re: sluchawki shure's i naprawa
Author: rs
Date: 23 Mar 2009
On Mon, 23 Mar 2009 13:40:31 +0100, Pete <nobody@nowhere.com> wrote:

>rs pisze:
>> istnienie polsoundu w omawianej przeze mnie sytuacji nie ma zadnego >> znaczenia. <rs>
> >Gwoli scislosci - kupiles sluchawki w USA i do tamtejszego serwisu >zwrociles sie z naprawa?
tak wlasnie bylo. <rs>
"My God is nicer than yours". Thomas Krupski
Subject:Re: sluchawki shure's i naprawa
Author: Pete
Date: 23 Mar 2009
rs pisze:
> On Mon, 23 Mar 2009 13:40:31 +0100, Pete <nobody@nowhere.com> wrote: >
>> rs pisze:
>>> istnienie polsoundu w omawianej przeze mnie sytuacji nie ma zadnego >>> znaczenia. <rs>
>> Gwoli scislosci - kupiles sluchawki w USA i do tamtejszego serwisu >> zwrociles sie z naprawa?
> > tak wlasnie bylo. <rs>
Trzeba było tak od razu :) Nie piszesz gdzie reklamujesz, co to, my wróżki?
Pete
Subject:Re: sluchawki shure's i naprawa
Author: rs
Date: 23 Mar 2009
On Mon, 23 Mar 2009 18:53:29 +0100, Pete <nobody@nowhere.com> wrote:

>rs pisze:
>> On Mon, 23 Mar 2009 13:40:31 +0100, Pete <nobody@nowhere.com> wrote: >>
>>> rs pisze:
>>>> istnienie polsoundu w omawianej przeze mnie sytuacji nie ma zadnego >>>> znaczenia. <rs>
>>> Gwoli scislosci - kupiles sluchawki w USA i do tamtejszego serwisu >>> zwrociles sie z naprawa?
>> >> tak wlasnie bylo. <rs>
> >Trzeba było tak od razu :) >Nie piszesz gdzie reklamujesz, co to, my wróżki?
przeczytaj jeszcze raz moj pierwszy post. nie moja wina, ze od poczatku zalozyles, ze kupilem je w polandzie. <rs>
"My God is nicer than yours". Thomas Krupski
Subject:Re: sluchawki shure's i naprawa
Author: Pete
Date: 24 Mar 2009
rs pisze:
> On Mon, 23 Mar 2009 18:53:29 +0100, Pete <nobody@nowhere.com> wrote: >
>> rs pisze:
>>> On Mon, 23 Mar 2009 13:40:31 +0100, Pete <nobody@nowhere.com> wrote: >>>
>>>> rs pisze:
>>>>> istnienie polsoundu w omawianej przeze mnie sytuacji nie ma zadnego >>>>> znaczenia. <rs>
>>>> Gwoli scislosci - kupiles sluchawki w USA i do tamtejszego serwisu >>>> zwrociles sie z naprawa?
>>> tak wlasnie bylo. <rs>
>> Trzeba było tak od razu :) >> Nie piszesz gdzie reklamujesz, co to, my wróżki?
> > przeczytaj jeszcze raz moj pierwszy post. nie moja wina, ze od > poczatku zalozyles, ze kupilem je w polandzie. <rs>
Czy nazwa grupy zaczyna się na usa.*? Piszesz na polską grupę, ani słowem nie zająknąłeś się, że zakup był w innym kraju, więc czego oczekiwałeś. Trochę więcej wyobraźni (i szacunku dla innych usenetowców).
Pete
Subject:Re: sluchawki shure's i naprawa
Author: rs
Date: 24 Mar 2009
On Tue, 24 Mar 2009 08:04:54 +0100, Pete <nobody@nowhere.com> wrote:

>rs pisze:
>> On Mon, 23 Mar 2009 18:53:29 +0100, Pete <nobody@nowhere.com> wrote: >>
>>> rs pisze:
>>>> On Mon, 23 Mar 2009 13:40:31 +0100, Pete <nobody@nowhere.com> wrote: >>>>
>>>>> rs pisze:
>>>>>> istnienie polsoundu w omawianej przeze mnie sytuacji nie ma zadnego >>>>>> znaczenia. <rs>
>>>>> Gwoli scislosci - kupiles sluchawki w USA i do tamtejszego serwisu >>>>> zwrociles sie z naprawa?
>>>> tak wlasnie bylo. <rs>
>>> Trzeba było tak od razu :) >>> Nie piszesz gdzie reklamujesz, co to, my wróżki?
>> >> przeczytaj jeszcze raz moj pierwszy post. nie moja wina, ze od >> poczatku zalozyles, ze kupilem je w polandzie. <rs>
> >Czy nazwa grupy zaczyna się na usa.*?
zes pojechal. a od kiedy polacy sa zobligowani do kupowania w polsce? obudz sie. te czasy juz dawno minely, a dolar znowu spada.
>Piszesz na polską grupę, ani słowem nie zająknąłeś się, że zakup był w >innym kraju, więc czego oczekiwałeś.
oczekiwalem, ze ktos nie bedzie wyciagal pochopnie wnioskow i na tej podstawie komentowal bez sensu. nie oczekiwalem, w ogole zadnych komentarzy. moj post byl wylacznie po to, aby opisac sytuacje, w ktorej moga sie znalezc ci, ktorzy kupili podobny sprzet. to wszystko bylo w pierwszym poscie.
>Trochę więcej wyobraźni (i szacunku dla innych usenetowców).
zacznij ty miec szacunej do siebie i nie brnij w to w co nie warto. szkoda czasu. twoj jeden blad wystarczy. <rs>
Subject:Re: sluchawki shure's i naprawa
Author: Pete
Date: 24 Mar 2009
rs pisze:
> On Tue, 24 Mar 2009 08:04:54 +0100, Pete <nobody@nowhere.com> wrote: >
>> rs pisze:
>>> On Mon, 23 Mar 2009 18:53:29 +0100, Pete <nobody@nowhere.com> wrote: >>>
>>>> rs pisze:
>>>>> On Mon, 23 Mar 2009 13:40:31 +0100, Pete <nobody@nowhere.com> wrote: >>>>>
>>>>>> rs pisze:
>>>>>>> istnienie polsoundu w omawianej przeze mnie sytuacji nie ma zadnego >>>>>>> znaczenia. <rs>
>>>>>> Gwoli scislosci - kupiles sluchawki w USA i do tamtejszego serwisu >>>>>> zwrociles sie z naprawa?
>>>>> tak wlasnie bylo. <rs>
>>>> Trzeba było tak od razu :) >>>> Nie piszesz gdzie reklamujesz, co to, my wróżki?
>>> przeczytaj jeszcze raz moj pierwszy post. nie moja wina, ze od >>> poczatku zalozyles, ze kupilem je w polandzie. <rs>
>> Czy nazwa grupy zaczyna się na usa.*?
> > zes pojechal. a od kiedy polacy sa zobligowani do kupowania w polsce? > obudz sie. te czasy juz dawno minely, a dolar znowu spada.
Mnie stać na to, aby kupić je w Polsce z polską gwarancją a nie skomleć na grupie, jaka to się krzywda dzieje jak się zepsują w ramach gwarancji. A takie były piękne. Amerykańskie.
>> Piszesz na polską grupę, ani słowem nie zająknąłeś się, że zakup był w >> innym kraju, więc czego oczekiwałeś.
> > oczekiwalem, ze ktos nie bedzie wyciagal pochopnie wnioskow i na tej > podstawie komentowal bez sensu. > nie oczekiwalem, w ogole zadnych komentarzy. moj post byl wylacznie po > to, aby opisac sytuacje, w ktorej moga sie znalezc ci, ktorzy kupili > podobny sprzet. to wszystko bylo w pierwszym poscie.
To po co w ogóle tutaj piszesz? Załóż sobie blog na onecie, wyłącz komentarze - to się spełnisz literacko. Może tego nie wiesz, ale to jest grupa dyskusyjna. Tu się prowadzi dyskusję.
>> Trochę więcej wyobraźni (i szacunku dla innych usenetowców).
> > zacznij ty miec szacunej do siebie i nie brnij w to w co nie warto. > szkoda czasu. twoj jeden blad wystarczy. <rs>
Na tym polega umiejętność dyskusji, żeby mieć szacunek do innych (uwaga, trudne słowo) interlokutorów. A tobie brak podstawowej kultury osobistej. Żegnam. PLONK.
Pete
Subject:Re: sluchawki shure's i naprawa
Author: rs
Date: 24 Mar 2009
On Tue, 24 Mar 2009 19:18:34 +0100, Pete <nobody@nowhere.com> wrote:

>Mnie stać na to, aby kupić je w Polsce z polską gwarancją a nie skomleć >na grupie, jaka to się krzywda dzieje jak się zepsują w ramach gwarancji. >A takie były piękne. Amerykańskie.
nic nie zrozumiales. trudno.
>To po co w ogóle tutaj piszesz? Załóż sobie blog na onecie, wyłącz >komentarze - to się spełnisz literacko. >Może tego nie wiesz, ale to jest grupa dyskusyjna. Tu się prowadzi dyskusję.
pisalem juz dlaczego to i tutaj napisalem. dwa razy. nie dotarlo. juz nie dotrze.
>Na tym polega umiejętność dyskusji, żeby mieć szacunek do innych
twoja obecna aodpowiedz swiadczy dobitnie o tym, ze ani nie masz umiejetnosci dyskutowania ani szacunku do rozmowcy, o rozumieniu prostego textu napisanego w jezyku polskim, to juz nie wspomne.
> (uwaga, trudne słowo) interlokutorów.
ciesze sie, ze go poznales. moze na cos ci sie jednak przydala ta rozmowa.
>A tobie brak podstawowej kultury osobistej.
ja piernicze. i taki ma pretensje do nauczania kultury osobistej?! komiczne. <rs>
Subject:Shure i test zmęczeniowy (Re: sluchawki shure's i naprawa)
Author: yapann
Date: 3 May 2009
Użytkownik "rs" <no.address@no.spam.com> napisał w wiadomości 
news:svpfs4dmgeuu6bum5ms3o9sk7nua3p3nsn@4ax.com...

>>>> Gwoli scislosci - kupiles sluchawki w USA i do tamtejszego serwisu >>>> zwrociles sie z naprawa?
>>> >>> tak wlasnie bylo. <rs>
>> >>Trzeba było tak od razu :) >>Nie piszesz gdzie reklamujesz, co to, my wróżki?
> > przeczytaj jeszcze raz moj pierwszy post. nie moja wina, ze od > poczatku zalozyles, ze kupilem je w polandzie. <rs>
mógłbyś pokusić się o podanie okoliczności 'na tależu', w swoim interesie. Odnoszę wrażenie, że przedmówca chciał Tobie pomóc. Ja narzekam na twardość kabelków w E500PTH szczególnie ze względu na zimę: przy niskich temperaturach są sztywne jak miecz. A słuchawki 'widziały' bardzo niskie temperatury. Sztywność kabelków ma jescze jedną wadę: ruchy głową łatwiej powoduję działanie na słuchawkę w uchu (poruszenie). Czsami w zimie (czapka kaptur i gidzieś pomiędzy tymi warstwami wyprowadzone suchawki) poprawianie sułchawek w uchu bywało uciążliwe.) Nie okręcałam swoich wokół ucha co prawda, natomiast dokonałam na tych słuchawkach chyba najobszerniejszego testu wytrzymałościowego w historii, w innych aspektach: Ponieważ - ze względów praktycznych - zdejmowałam je z szyi niemal tylko do spania, więc przeżywały różne sytuacje bezpośredniego zagrożenia zdrowia i życia - pociągnięcia, zakleszczenia, aż w końcu po niecałym roku pracy w ciężkich warunkach (myślę, że w ciągu tych 9 mcy używałam je półtorej roku :> ) podczas podróży przytrzanęłam końcówkę jednej suchawki i bezpowrotnie straciłam przetwornik basowy. Dzięki temu wytestowałam dodatkowo (nausznie) rolę i moc tegoż elementu (faktycznie bez niego nie ma ani kszty niskich tonów). Zaraz potem odkryłam, że żywot był ukończony wyjątkowo przedwcześnie nie tylkoz tego powodu, gdyż osłonki obu kabelków w punkcie wejścia do samej słuchawki (a dokładniej - w miejscu zakończenia tej osłonki gumowej) okazały się pozrywane (widać druciki) - ale raczej stwierdzę, że są ukręcone (wielokrotne ugięcia w różnych kierunkach), niż ułamane). Oczywiście normalnie użytkując nie doprowadzi się słuchawek do takiego stanu, jednak mogą to być potwierdzone empirycznie wskazówki na temat najsłabszych punktów dla innych użytkowników zabawki. Ja kupiam moje z drugiej ręki więc poznanie ich skrajnych możliwości nie kosztowało tak słono (no parę łez się polało.. :>) - teraz wiem jakie sa newralgiczne punkty i jak się obchodzić z następnymi :] (tzn nie wiem:p jak uchronić przed ukręcaniem kabli na styku!), które raczej będą droższe (może kupię takie same, może Westone3...) wszak potwierdzam, że są to świetne słuchawki i wieeeeele dobrego towarzystwa z nich dłuugi czas Nabrałam też dużo praktycznego doświadczenia z zaletami i wadami (szczególnie tymi drugimi) IEM'ów - m.in czas, po jakim w uchu pojawia się (odczuwalna) wilgoć - co ile zdejmować je, na chwilę (myślę, że to może być inaczej u każdego, ale polecam zwrócić uwagę). Nawet czas, po jakim pojawia się ból ucha w przypadku przegięcia (ze względu na tryb życia w podróży, byłam 'zdana' na wielo-wielo-godzinne uleganie słuchania bez przerwy) - kilka razy pojawiły się takie jakby ukłucie/ ukłucia w uchu (raz że powtarzały się na drugi dzień - mimo nie słuchania). Gumeczek nie musiałam wymienić nigdy, nic innego sie nie zużyło - poza wymienionymi aspektami nówki nie do poznania! :-))) .
Subject:Re: Shure i test zmęczeniowy (Re: sluchawki shure's i naprawa)
Author: rs
Date: 3 May 2009
On Sun, 3 May 2009 21:19:12 +0200, "yapann" <yapann@odwa.pl> wrote:

>Użytkownik "rs" <no.address@no.spam.com> napisał w wiadomości >news:svpfs4dmgeuu6bum5ms3o9sk7nua3p3nsn@4ax.com... >
>>>>> Gwoli scislosci - kupiles sluchawki w USA i do tamtejszego serwisu >>>>> zwrociles sie z naprawa?
>>>> >>>> tak wlasnie bylo. <rs>
>>> >>>Trzeba było tak od razu :) >>>Nie piszesz gdzie reklamujesz, co to, my wróżki?
>> >> przeczytaj jeszcze raz moj pierwszy post. nie moja wina, ze od >> poczatku zalozyles, ze kupilem je w polandzie. <rs>
> >mógłbyś pokusić się o podanie okoliczności 'na tależu', w swoim interesie.
okolicznosci czego?
>Odnoszę wrażenie, że przedmówca chciał Tobie pomóc.
jak sie okazalo, to wcale nie bylo jego zamiarem.
>Ja narzekam na twardość kabelków w E500PTH szczególnie ze względu na zimę: >przy niskich temperaturach są sztywne jak miecz. A słuchawki 'widziały' >bardzo niskie temperatury.
nie raz jezdzilem w nich na nartach, chodzilem po gorach. to akurat mi nie przeszkadzalo nigdy i nawet nei zauwazylem, zeby sztywniaal. byl zawsze pod czapka lub pod kapturem. natomaist sztywny kabel w E5c mi bardzo przeszkadzal, ale nie w czesci naokolousznej.
>Sztywność kabelków ma jescze jedną wadę: ruchy głową łatwiej powoduję >działanie na słuchawkę w uchu (poruszenie). Czsami w zimie (czapka kaptur i >gidzieś pomiędzy tymi warstwami wyprowadzone suchawki) poprawianie sułchawek >w uchu bywało uciążliwe.)
w ogole porprawianie tych sluchawek jest dosc uciazliwe w kazdych warunkach, ale akurat te, przynajmniej u mnie, prawie tego nie wymagaja. uzywam tych gumowanych gabek, i jak je raz dobrze wsadze, moge sluchawek nie dotykac godzinami, mimo dowolnych czynnosci.
>Nie okręcałam swoich wokół ucha co prawda,
to zanczy, ze je zle zakladasz. na stronie shura jest nawet gracka prezentacja jak tego typu sluchawki zakladac. nieprawdlowe zakladani takich sluchawek to czesty blad.
> natomiast dokonałam na tych >słuchawkach chyba najobszerniejszego testu wytrzymałościowego w historii, w >innych aspektach: >Ponieważ - ze względów praktycznych - zdejmowałam je z szyi niemal tylko do >spania, więc przeżywały różne sytuacje bezpośredniego zagrożenia zdrowia i >życia - pociągnięcia, zakleszczenia, aż w końcu po niecałym roku pracy w >ciężkich warunkach (myślę, że w ciągu tych 9 mcy używałam je półtorej roku >:> ) podczas podróży przytrzanęłam końcówkę jednej suchawki i bezpowrotnie >straciłam przetwornik basowy.
w tych sluchawkach sa dwa.
>Dzięki temu wytestowałam dodatkowo (nausznie) >rolę i moc tegoż elementu (faktycznie bez niego nie ma ani kszty niskich >tonów). >Zaraz potem odkryłam, że żywot był ukończony wyjątkowo przedwcześnie nie >tylkoz tego powodu, gdyż osłonki obu kabelków w punkcie wejścia do samej >słuchawki (a dokładniej - w miejscu zakończenia tej osłonki gumowej) okazały >się pozrywane (widać druciki) - ale raczej stwierdzę, że są ukręcone >(wielokrotne ugięcia w różnych kierunkach), niż ułamane).
sure mimo genialnej jakosci ukladow elektrycznych ma chyba dosc kiepska reke do materialow. co prawda nie udalo mi sie zamordowac E5c mimo, ze raz nawet na nie, w nocy, natepnalem, to E530 sa sporo delikatniejsze, ale ich obudowa jest rozbieralna, a nie lana jak w E5c. kable jak widac maja dosc kiepska izolacje, tak pod wzgledem mechanicznym jak i chemicznym. niemniej ja swoje sluchawki (nie tylko te) bardzo szanuje i jesli nie wyjdzie cos jako wada ukryta, powinienem miec je przez najblizszych pare lat.
>Oczywiście normalnie użytkując nie doprowadzi się słuchawek do takiego >stanu, jednak mogą to być potwierdzone empirycznie wskazówki na temat >najsłabszych punktów dla innych użytkowników zabawki.
moze powinnas napisac tutorial jak nie uzywac sluchawek?
>Ja kupiam moje z drugiej ręki więc poznanie ich skrajnych możliwości nie >kosztowało tak słono (no parę łez się polało.. :>) - teraz wiem jakie sa >newralgiczne punkty i jak się obchodzić z następnymi :] (tzn nie wiem:p jak >uchronić przed ukręcaniem kabli na styku!), które raczej będą droższe (może >kupię takie same, może Westone3...) wszak potwierdzam, że są to świetne >słuchawki i wieeeeele dobrego towarzystwa z nich dłuugi czas
westone3 maja bardzo dobre opinie. az troche za dobre, jak na tego typu sluchawki, ktore maja tylko jeden przetwornik basow i kawal sterczacego z obudowy plastiku, bedacego w malzowinie usznej. niemniej nei sluchalem ich jeszcze. sam nie wiem jak graja.
>Nabrałam też dużo praktycznego doświadczenia z zaletami i wadami >(szczególnie tymi drugimi) IEM'ów - m.in czas, po jakim w uchu pojawia się >(odczuwalna) wilgoć - co ile zdejmować je, na chwilę (myślę, że to może być >inaczej u każdego, ale polecam zwrócić uwagę). Nawet czas, po jakim pojawia >się ból ucha w przypadku przegięcia (ze względu na tryb życia w podróży, >byłam 'zdana' na wielo-wielo-godzinne uleganie słuchania bez przerwy) - >kilka razy pojawiły się takie jakby ukłucie/ ukłucia w uchu (raz że >powtarzały się na drugi dzień - mimo nie słuchania).
a kombinowalas z roznego typu gumkami? do tych sluchawek trzeba sie jednak przyzwyczaic i ucho musi zaakceptowac obcy obiekt. dousznych sluchawek uzywam odkad sie pojawily na rynku, wiec takiego problemu, ajk ty, juz nie mam. zdazalo mi sie usnac w samolocie na ladnych pare godzin. w domu podczas jakiejs sezonowej choroby rowniez. ponad 10 godzin na nartach, rowerze czy wrotkach ciurkiem rowniez, ale tego typu sluchawki nie sa dla wszystkich. nawet zwykle douszne tez. <rs>
Subject:Re: Shure i test zmęczeniowy (Re: sluchawki shure's i naprawa)
Author: yapann
Date: 3 May 2009
Użytkownik "rs" <no.address@no.spam.pl> napisał w wiadomości 
news:6vsrv4p6kartdi6vve5fpm57317ut82g21@4ax.com...
> to zanczy, ze je zle zakladasz. na stronie shura jest nawet gracka > prezentacja jak tego typu sluchawki zakladac. nieprawdlowe zakladani > takich sluchawek to czesty blad.
daj lnk wiem z fgotek że tak niby sie powinno - ale mi było jakoś niewygodnie.
> westone3 maja bardzo dobre opinie. az troche za dobre, jak na tego > typu sluchawki, ktore maja tylko jeden przetwornik basow i kawal > sterczacego z obudowy plastiku, bedacego w malzowinie usznej. niemniej > nei sluchalem ich jeszcze. sam nie wiem jak graja.
qrczę, czyżbym niewnikliwie wyczytała? czy mowa o UM3? ponownie poszperałam i oto tyle z teorii: " difference between a "triple driver" and the "3-way driver". The "3" is not a triple driver. triple driver = dual bass, single high 3-way = low driver, mid driver, high driver " Trochę teraz autorytet wobec W3 się zachwiał.... czy słusznie?
> a kombinowalas z roznego typu gumkami?
tak, ale jedynie na wygodę. Wzięłam chyba te, które najbardziej komfrtowo odbierałam po założeniu. Pamiętam jednak, że w którychś kiepsko basiło.
> sluchawek uzywam odkad sie pojawily na rynku, wiec takiego problemu, > ajk ty, juz nie mam. zdazalo mi sie usnac w samolocie na ladnych pare
ja także nie mam ich każdorazowo. Zależy od warunków użycia (np. volume w samolocie idzie znaczniej w górę, niż na plaży).. Możesz mieć solidniejszą budowę układu odsłuchowego :p / albo inną wrażliwość - i tego nie odczuwać. Myślę jednak, że to informacja nawet dla tych, co nie doświadczają.
>>straciłam przetwornik basowy.
> w tych sluchawkach sa dwa.
fakt http://forum.mp3store.pl/index.php?showtopic=28620&st=40&p=289219&#entry289219 a więc sraciłam oba (?) albo kontakt z nimi - bo basa nic. po ułamaniu 'tutki' musiao się to jakoś spsować.
> moze powinnas napisac tutorial jak nie uzywac sluchawek?
zależy za ile :p
Subject:Re: Shure i test zmęczeniowy (Re: sluchawki shure's i naprawa)
Author: rs
Date: 3 May 2009
On Mon, 4 May 2009 01:01:59 +0200, "yapann" <yapann@odwa.pl> wrote:

>Użytkownik "rs" <no.address@no.spam.pl> napisał w wiadomości >news:6vsrv4p6kartdi6vve5fpm57317ut82g21@4ax.com...
>> to zanczy, ze je zle zakladasz. na stronie shura jest nawet gracka >> prezentacja jak tego typu sluchawki zakladac. nieprawdlowe zakladani >> takich sluchawek to czesty blad.
> >daj lnk >wiem z fgotek że tak niby sie powinno - ale mi było jakoś niewygodnie.
http://store.shure.com/store/shure/en_US/DisplayProductDetailsPage/productID.105460100#t
>> westone3 maja bardzo dobre opinie. az troche za dobre, jak na tego >> typu sluchawki, ktore maja tylko jeden przetwornik basow i kawal >> sterczacego z obudowy plastiku, bedacego w malzowinie usznej. niemniej >> nei sluchalem ich jeszcze. sam nie wiem jak graja.
> >qrczę, czyżbym niewnikliwie wyczytała? >czy mowa o UM3?
o westone 3 tych 3 way.
>ponownie poszperałam i oto tyle z teorii: > >" >difference between a "triple driver" and the "3-way driver". The "3" is not >a triple driver. >triple driver = dual bass, single high >3-way = low driver, mid driver, high driver >" >Trochę teraz autorytet wobec W3 się zachwiał.... czy słusznie?
akurat w tego typu sluchawkach sadze, ze tak, ale jak pisalem nie sluchalem. sa jeszcze czterodrozne z ultimate ears, ktore lacza jedna i druga technologie. http://www.ultimateears.com/_ultimateears/products/custom/ue11pro_description.php
>>>straciłam przetwornik basowy.
>> w tych sluchawkach sa dwa.
>fakt >http://forum.mp3store.pl/index.php?showtopic=28620&st=40&p=289219&#entry289219 >a więc sraciłam oba (?) albo kontakt z nimi - bo basa nic. >po ułamaniu 'tutki' musiao się to jakoś spsować.
jesli nie sam przetwornik to moze polaczenie wewnetrzne.
>> moze powinnas napisac tutorial jak nie uzywac sluchawek?
>zależy za ile :p
za chwile? <rs>
Subject:Re: Shure i test zmęczeniowy (Re: sluchawki shure's i naprawa)
Author: yapann
Date: 4 May 2009
Użytkownik "rs" <no.address@no.spam.pl> napisał w wiadomości 
news:ug9sv4p2hek15cbmsfbrlgfkl92tbkjrh1@4ax.com...
> http://store.shure.com/store/shure/en_US/DisplayProductDetailsPage/productID.105460100#t
a mógbyś bezpośredni link do tejże prezentacji?
> http://www.ultimateears.com/_ultimateears/products/custom/ue11pro_description.php
znam tę stronkę na pamięć cena, eh niechby się miało okazję je odsłuchać ...
>>> moze powinnas napisac tutorial jak nie uzywac sluchawek?
>>zależy za ile :p
> za chwile? <rs>
chwila jest niezmiernie cenną walutą w moim przeliczniku, - nie wiem, czy jesteś wypłacalny.
Subject:Re: Shure i test zmęczeniowy (Re: sluchawki shure's i naprawa)
Author: rs
Date: 4 May 2009
On Mon, 4 May 2009 21:39:58 +0200, "yapann" <yapann@odwa.pl> wrote:

>Użytkownik "rs" <no.address@no.spam.pl> napisał w wiadomości >news:ug9sv4p2hek15cbmsfbrlgfkl92tbkjrh1@4ax.com... >a mógbyś bezpośredni link do tejże prezentacji? > >znam tę stronkę na pamięć >cena, eh >niechby się miało okazję je odsłuchać ...
jak na ich cene, recenzje tych sluchawek sa dosc powsciagliwe choc pochlebne. w sumie jednak, wydanie tyle kasy na takie sluchawki, to nawet majac swira na punkcie dobrej reprodukcji dzwieku, nie wiem czy jest uzasadnione. ale jak ktos lubi, to czemu nie.
>>>> moze powinnas napisac tutorial jak nie uzywac sluchawek?
>>>zależy za ile :p
>> za chwile? <rs>
> >chwila jest niezmiernie cenną walutą w moim przeliczniku, - nie wiem, czy >jesteś wypłacalny.
ja nie musze. niech sie target tego tutoriala o wyplacalnosc martwi. <rs>
"My God is nicer than yours". Thomas Krupski
Subject:Re: Shure i test zmęczeniowy (Re: sluchawki shure's i naprawa)
Author: yapann
Date: 4 May 2009
Użytkownik "rs" <no.address@no.spam.com> napisał w wiadomości 
news:7dhuv49mtlsf6iosd5lh99qotkq7cgg5rh@4ax.com...

> pochlebne. w sumie jednak, wydanie tyle kasy na takie sluchawki, to > nawet majac swira na punkcie dobrej reprodukcji dzwieku, nie wiem czy > jest uzasadnione. ale jak ktos lubi, to czemu nie.
ale wzrost osiągów, szczególnie ponad pewnym pułapem, nie jest (i nie może być) liniowy do ceny wymaganje na ich osiągnięcie.
>>jesteś wypłacalny.
> > ja nie musze. niech sie target tego tutoriala o wyplacalnosc martwi.
nie isotone co jest bezpośrednim źródłem finansowania - o to niech się martwi zleceniodawca.
Subject:Re: Shure i test zmęczeniowy (Re: sluchawki shure's i naprawa)
Author: rs
Date: 4 May 2009
On Mon, 4 May 2009 22:03:47 +0200, "yapann" <yapann@odwa.pl> wrote:

>Użytkownik "rs" <no.address@no.spam.com> napisał w wiadomości >news:7dhuv49mtlsf6iosd5lh99qotkq7cgg5rh@4ax.com... >
>> pochlebne. w sumie jednak, wydanie tyle kasy na takie sluchawki, to >> nawet majac swira na punkcie dobrej reprodukcji dzwieku, nie wiem czy >> jest uzasadnione. ale jak ktos lubi, to czemu nie.
> >ale wzrost osiągów, szczególnie ponad pewnym pułapem, nie jest (i nie może >być) liniowy do ceny wymaganje na ich osiągnięcie.
zapewne tak, ale sluchawki to raczej nie jest technologia kosmiczna, a ich konstrukcja oparta na precyzyjnym doborze materialow i dokladnosci wykonania. sprzet audiofilski od dawna byl przerostem jesli nie formy, to na pewno ceny, nad trescia.
>>>jesteś wypłacalny.
>> >> ja nie musze. niech sie target tego tutoriala o wyplacalnosc martwi.
>nie isotone co jest bezpośrednim źródłem finansowania - o to niech się >martwi zleceniodawca.
a ja myslalem, ze ty tak sama. ku przestrodze. <rs>
"My God is nicer than yours". Thomas Krupski
Subject:Re: Shure i test zmęczeniowy (Re: sluchawki shure's i naprawa)
Author: yapann
Date: 4 May 2009
Użytkownik "rs" <no.address@no.spam.com> napisał w wiadomości 
news:p3kuv4dcishu324n32vom330k7lbkfoj2s@4ax.com...

> zapewne tak, ale sluchawki to raczej nie jest technologia kosmiczna, a
ha ha ! a co to jest 'technologia kosmiczna'? bo dla mnie każda. (= wytworzona w Kosmosie).
> ich konstrukcja oparta na precyzyjnym doborze materialow i dokladnosci > wykonania.
wedug pewnych założeń oraz ograniczeń - technologicznych , wiedzy, nauki
> sprzet audiofilski od dawna byl przerostem jesli nie formy, > to na pewno ceny, nad trescia.
to jest absolutnie kwestia miary. Jeśli miałbyś nieogranicznoe środki, to być inaczej definiował przerost.
> a ja myslalem, ze ty tak sama. ku przestrodze. <rs>
i niewiele się minąłęś, jeszcze niedawno byłam idealistką.
Subject:Re: Shure i test zmęczeniowy (Re: sluchawki shure's i naprawa)
Author: rs
Date: 4 May 2009
On Mon, 4 May 2009 22:56:08 +0200, "yapann" <yapann@odwa.pl> wrote:

>Użytkownik "rs" <no.address@no.spam.com> napisał w wiadomości >news:p3kuv4dcishu324n32vom330k7lbkfoj2s@4ax.com... >
>> zapewne tak, ale sluchawki to raczej nie jest technologia kosmiczna, a
>ha ha ! a co to jest 'technologia kosmiczna'? >bo dla mnie każda. (= wytworzona w Kosmosie).
dla mnie nie.
>> ich konstrukcja oparta na precyzyjnym doborze materialow i dokladnosci >> wykonania.
>wedug pewnych założeń oraz ograniczeń - technologicznych , wiedzy, nauki
jak kazda konstrukcja.
>> sprzet audiofilski od dawna byl przerostem jesli nie formy, >> to na pewno ceny, nad trescia.
>to jest absolutnie kwestia miary. Jeśli miałbyś nieogranicznoe środki, to >być inaczej definiował przerost.
sa jeszcze inne rzeczy, ktore moga go definiowac. kasa nie jest jedynym.
>> a ja myslalem, ze ty tak sama. ku przestrodze. <rs>
>i niewiele się minąłęś, jeszcze niedawno byłam idealistką.
ale w stosunku do swoich sluchawek, taka troche inaczej. <rs>
"My God is nicer than yours". Thomas Krupski
Subject:Re: sluchawki shure's i naprawa
Author: yapann
Date: 3 May 2009
Użytkownik "rs" <no.address@no.spam.pl> napisał w wiadomości 
news:ni78s4lnrjfe2vhr80koauct38624ea1hm@4ax.com...

> kupili ich produkt na np. ebay'u czy allegro od nieautoryzopwanego > dealera, albo w sklepie, ktory takowym dealerem nie jest, nawet majac > dowod zakupu, nie beda mieli prawa do naprawy gwarancyjnej. skad > kupujacy na allegro ma wiedziec jak jest sformulowana umowa > gwarancyjna i czy dany sprzedawca jest autoryzowanym dealerem, nawet > jesli taki znaczek sobie zamiescil na swojej aukcji czy stronie?
coby wyciągnąć nauki czy nie należałoby w taich przypadkach zacząć żądać od sprzedających publikowania warunków umowy gwarancyjnej? (bo że przekazania dowodu zakupu z zakupionym towarem, to się nie spodziewam.)
> canon zreperowal kamere > nawet nie zarzadal oplaty za przesylke, nie wspominajac o dowodzie > zakupu.
to chyba tymi razyma miałeś szczęście, więc średnio jesteś i tak na plusie :>
> a miedzy ktorymi wierszami to wyczytales, ze sie pienie? na usenecie > nie rozpoznaje sie juz innych emocji? <rs>
no 'coty' Coś za coś - odpowiedzi na nntp kosztują słoną dawkę sarkazmu (przy czym to drugie masz zagwarantowane zawsze).
Subject:Re: sluchawki shure's i naprawa
Author: rs
Date: 3 May 2009
On Sun, 3 May 2009 19:54:39 +0200, "yapann" <yapann@odwa.pl> wrote:

>Użytkownik "rs" <no.address@no.spam.pl> napisał w wiadomości >news:ni78s4lnrjfe2vhr80koauct38624ea1hm@4ax.com... >
>> kupili ich produkt na np. ebay'u czy allegro od nieautoryzopwanego >> dealera, albo w sklepie, ktory takowym dealerem nie jest, nawet majac >> dowod zakupu, nie beda mieli prawa do naprawy gwarancyjnej. skad >> kupujacy na allegro ma wiedziec jak jest sformulowana umowa >> gwarancyjna i czy dany sprzedawca jest autoryzowanym dealerem, nawet >> jesli taki znaczek sobie zamiescil na swojej aukcji czy stronie?
> >coby wyciągnąć nauki >czy nie należałoby w taich przypadkach zacząć żądać od sprzedających >publikowania warunków umowy gwarancyjnej?
to dobry pomysl, ale najpierw trzeba byc swiadomym, ze to w ogole moze byc potrzebne. w tym celu byl miedzy innymi moj post. niemniej to jednak nie jest chyba zawsze konieczne, bo umowa gwarancyjna chyba jest dostepna na stronie producenta, ale tez trzeba miec swiadomosc, zeby ja przed zakupem przeczyatc. ilu to robi? czy akurat kupowany produkt nie ma specyficznej umowy? i jeszcze jedno. a jesli kupujesz od kolesia na allegro, ebay albo nawet gdzies w sklepie, ktory mowi, ze jest autoryzowanym sprzedawca danej firmy, a potem si eokazuje, ze nie jest? z kim bedizesz sie chandryczyl tym bardziej, ze kolesia na allegro|ebay juz dawno nie ma?
>(bo że przekazania dowodu zakupu z zakupionym towarem, to się nie >spodziewam.)
ale to przeciez obowiazek. tak w jedna jak i druga strone.
>> canon zreperowal kamere >> nawet nie zarzadal oplaty za przesylke, nie wspominajac o dowodzie >> zakupu.
>to chyba tymi razyma miałeś szczęście, więc średnio jesteś i tak na plusie >:>
generalnie jestem zadowolony z wiekszosci serwisow z jakimi mialem kontak, ale z drugiej strony stosunkowo rzadko uzywam.
>> a miedzy ktorymi wierszami to wyczytales, ze sie pienie? na usenecie >> nie rozpoznaje sie juz innych emocji? <rs>
>no 'coty' >Coś za coś - odpowiedzi na nntp kosztują słoną dawkę sarkazmu (przy czym to >drugie masz zagwarantowane zawsze).
owszem. sarkazm, ironia, to czasami przydatne narzedzia (choc czesto naduzywane), pod warunkiem, ze sie choc troche pomysli przed ich uzyciem. <rs>
Subject:Re: sluchawki shure's i naprawa
Author: yapann
Date: 3 May 2009
Użytkownik "rs" <no.address@no.spam.pl> napisał w wiadomości 
news:jsorv4tdeib10tin4q7j5f3p4t01666j0p@4ax.com...

> gwarancyjna chyba jest dostepna na stronie producenta, ale tez trzeba > miec swiadomosc, zeby ja przed zakupem przeczyatc. ilu to robi?
trzeba robić backup'y :p ilu to robi? No nieststy spełnianie warunków gwarancji jest uciążliwe w większości przypadków. "Ta karczma 'Rzym' się nazywa".
> nawet gdzies w sklepie, ktory mowi, ze jest autoryzowanym sprzedawca > danej firmy, a potem si eokazuje, ze nie jest?
a jak można to potwierdzić/sprawdzić/kazać wykazć?
> owszem. sarkazm, ironia, to czasami przydatne narzedzia (choc czesto > naduzywane), pod warunkiem, ze sie choc troche pomysli przed ich > uzyciem. <rs>
bądźmy realistami - to już chyba więcej i skuteczniej możesz wymagać od serwisów :)
Subject:Re: sluchawki shure's i naprawa
Author: rs
Date: 3 May 2009
On Sun, 3 May 2009 21:29:42 +0200, "yapann" <yapann@odwa.pl> wrote:

>Użytkownik "rs" <no.address@no.spam.pl> napisał w wiadomości >news:jsorv4tdeib10tin4q7j5f3p4t01666j0p@4ax.com... >
>> gwarancyjna chyba jest dostepna na stronie producenta, ale tez trzeba >> miec swiadomosc, zeby ja przed zakupem przeczyatc. ilu to robi?
>trzeba robić backup'y :p ilu to robi? >No nieststy spełnianie warunków gwarancji jest uciążliwe w większości >przypadków. "Ta karczma 'Rzym' się nazywa".
tylko, ze akurat ta wiedza juz powoli do ludzi dociera. juz jakis czas temu nastapila nawet explozja wszelkiego rodzaju softu robiacego backupy i synchronizacje nosnikow, wiec swiadomosc w tym temacie jakas jest. poza tym, nie wszyscy musza robic backupy, nie na kazdym sprzecie, nei w kazdych okolicznosciach.
>> nawet gdzies w sklepie, ktory mowi, ze jest autoryzowanym sprzedawca >> danej firmy, a potem si eokazuje, ze nie jest?
>a jak można to potwierdzić/sprawdzić/kazać wykazć?
to wykazuje ci producent, nie uwzgledniajac twojej umowy gwarancyjnej, kiedy sie okazuje, ze nie kupiles jego produktu od autoryzowanego sprzedawcy.
>> owszem. sarkazm, ironia, to czasami przydatne narzedzia (choc czesto >> naduzywane), pod warunkiem, ze sie choc troche pomysli przed ich >> uzyciem. <rs>
>bądźmy realistami - to już chyba więcej i skuteczniej możesz wymagać od >serwisów :)
eeeetam. caly czas mam jeszcze resztki wiary w usera. <rs>
Subject:Re: sluchawki shure's i naprawa
Author: yapann
Date: 3 May 2009
Użytkownik "rs" <no.address@no.spam.pl> napisał w wiadomości 
news:blsrv4hsinad4p57jtus2vcu2vqeaf14m1@4ax.com...
> tylko, ze akurat ta wiedza juz powoli do ludzi dociera. juz jakis czas > temu nastapila nawet explozja wszelkiego rodzaju softu robiacego > backupy i synchronizacje nosnikow, wiec swiadomosc w tym temacie jakas > jest.
filozoficznie rzecz biorąc, wręcz przeciwnie - tyle że 'machina' więcej robi za nas.
> poza tym, nie wszyscy musza robic backupy, nie na kazdym sprzecie, nei > w kazdych okolicznosciach.
analogicznie jak nie wszyscy _muszą korzystać z dobrodziejstw serwisu gwarancyjnego :>
> to wykazuje ci producent, nie uwzgledniajac twojej umowy gwarancyjnej,
hue hue - poprawiam pytanie - jak tego uświadczyć a'priori? i nie dołączyć do tych co
> kiedy sie okazuje, ze nie kupiles jego produktu od autoryzowanego > sprzedawcy.
<proszę się nie elektryzować - tak świadomie zaczepnie sofrmułowane..>
> eeeetam. caly czas mam jeszcze resztki wiary w usera. <rs>
..szczególnie na próbę wiary. :>
Subject:Re: sluchawki shure's i naprawa
Author: rs
Date: 3 May 2009
On Mon, 4 May 2009 01:06:53 +0200, "yapann" <yapann@odwa.pl> wrote:

>Użytkownik "rs" <no.address@no.spam.pl> napisał w wiadomości >news:blsrv4hsinad4p57jtus2vcu2vqeaf14m1@4ax.com...
>> tylko, ze akurat ta wiedza juz powoli do ludzi dociera. juz jakis czas >> temu nastapila nawet explozja wszelkiego rodzaju softu robiacego >> backupy i synchronizacje nosnikow, wiec swiadomosc w tym temacie jakas >> jest.
> >filozoficznie rzecz biorąc, wręcz przeciwnie - tyle że 'machina' więcej robi >za nas.
machina za nas nic nie zrobi. co jednak moze za nas zrobic, jesi sie jej pozwoli to zmarnowac nam kupe czasu.
>> poza tym, nie wszyscy musza robic backupy, nie na kazdym sprzecie, nei >> w kazdych okolicznosciach.
>analogicznie jak nie wszyscy _muszą korzystać z dobrodziejstw serwisu >gwarancyjnego :>
no wiesz. idac zaproponowanym tropem filozoficznym, to czlowiek, generalnie, musi w zyciu wylacznie dwie rzeczy.
>> to wykazuje ci producent, nie uwzgledniajac twojej umowy gwarancyjnej,
>hue hue - poprawiam pytanie - jak tego uświadczyć a'priori? >i nie dołączyć do tych co
tak jak pisalas. albo nekac sprzedawce o pokazanie umowy przed zakupem, albo zerknac na strone producenta. jedno i drugie nie zalatwi sprawy w przypadku, kiedy sprzedawca nie jest autoryzowany, za jakiego sie podawal.
>> kiedy sie okazuje, ze nie kupiles jego produktu od autoryzowanego >> sprzedawcy.
><proszę się nie elektryzować - tak świadomie zaczepnie sofrmułowane..>
alez ja sie nie elektryzuje. od tego mam koty.
>> eeeetam. caly czas mam jeszcze resztki wiary w usera. <rs>
>..szczególnie na próbę wiary. :>
jaka proba, taka wiara. <rs>
Subject:Re: sluchawki shure's i naprawa
Author: yapann
Date: 4 May 2009
Użytkownik "rs" <no.address@no.spam.pl> napisał w wiadomości 
news:v2asv49a0b6cae8jvm3jukbprctp67hc2v@4ax.com...

> machina za nas nic nie zrobi. co jednak moze za nas zrobic, jesi sie > jej pozwoli to zmarnowac nam kupe czasu.
zmywarki nie używam, ale pralki i samochodu - owszem i sobie chwalę. Ze zmarnowywaniem to inna prawda, tutaj natomiast najprędzej bym sie obejrzała na Interenet (owszem poniekąd robi za nas: przetwarza. (i nie trzeba przerzucać kartek encyklopedii ani do innych użytkowników IEMów listów na pocztę nosić.)).
> no wiesz. idac zaproponowanym tropem filozoficznym, to czlowiek, > generalnie, musi w zyciu wylacznie dwie rzeczy.
nie inaczej (nie tylko człowiek, z resztą) i nie widzę w tym w zasadzie filozofii. Ale nawet jednokomórkowce robią coś prócz tych dwóch rzeczy - kiedyś może będą konstruowały audio. W fizolofię porwacając - bez wahania najważniejsze co chciałbym wiedzieć, to czy istoty pozaziemskie, jeśli istniały/isnieją/będą istnieć - czy wymyśliły Muzykę. ^ ^
Subject:Re: sluchawki shure's i naprawa
Author: rs
Date: 4 May 2009
On Mon, 4 May 2009 21:58:00 +0200, "yapann" <yapann@odwa.pl> wrote:

>Użytkownik "rs" <no.address@no.spam.pl> napisał w wiadomości >news:v2asv49a0b6cae8jvm3jukbprctp67hc2v@4ax.com... >
>> machina za nas nic nie zrobi. co jednak moze za nas zrobic, jesi sie >> jej pozwoli to zmarnowac nam kupe czasu.
>zmywarki nie używam, ale pralki i samochodu - owszem i sobie chwalę. >Ze zmarnowywaniem to inna prawda, tutaj natomiast najprędzej bym sie >obejrzała na Interenet (owszem poniekąd robi za nas: przetwarza. (i nie >trzeba przerzucać kartek encyklopedii ani do innych użytkowników IEMów >listów na pocztę nosić.)).
na to tez moze byc inne spojrzenie, bo czesto zeby cos znalezc trzeba si eprzekopac przez dwa kilometry mulu, a jak sie juz czlowiek przebije, to sie okazuje, ze jakosc zrodla jest dosc podejrzana.
>> no wiesz. idac zaproponowanym tropem filozoficznym, to czlowiek, >> generalnie, musi w zyciu wylacznie dwie rzeczy.
>nie inaczej (nie tylko człowiek, z resztą) i nie widzę w tym w zasadzie >filozofii.
jako egzystencjalistom m.in, w oparciu o te obserwacje udalo sie zbudowac caly system, a jakze filozoficzny.
>Ale nawet jednokomórkowce robią coś prócz tych dwóch rzeczy -
ale nie musza. no chyba, ze je geny zmuszaja.
>kiedyś może będą konstruowały audio.
pewnie za jakies 3 milardy lat, beda pisaly o popsutych sluchawkach na newsach.
> W fizolofię porwacając - bez wahania >najważniejsze co chciałbym wiedzieć, to czy istoty pozaziemskie, jeśli >istniały/isnieją/będą istnieć - czy wymyśliły Muzykę. ^ ^
moze sie sama wymyslila, stworzyla i im jako taka wystarcza? <rs>
"My God is nicer than yours". Thomas Krupski
Subject:Re: sluchawki shure's i naprawa
Author: yapann
Date: 4 May 2009
Użytkownik "rs" <no.address@no.spam.com> napisał w wiadomości 
news:ubjuv49gnfp14s02hurpgat83228d3h19h@4ax.com...

> na to tez moze byc inne spojrzenie, bo czesto zeby cos znalezc trzeba > si eprzekopac przez dwa kilometry mulu,
ale są to rzeczy osiągalne w inny sposób znacznie większym kosztem (czasami niewspółmiernie).
> ale nie musza. no chyba, ze je geny zmuszaja.
Ciebie także zmuszają - nie łudź się
> pewnie za jakies 3 milardy lat, beda pisaly o popsutych sluchawkach na > newsach.
jak przyroda i ludzka głupota pozwolą
Subject:Re: sluchawki shure's i naprawa
Author: rs
Date: 4 May 2009
On Mon, 4 May 2009 22:58:55 +0200, "yapann" <yapann@odwa.pl> wrote:

>Użytkownik "rs" <no.address@no.spam.com> napisał w wiadomości >news:ubjuv49gnfp14s02hurpgat83228d3h19h@4ax.com... >
>> na to tez moze byc inne spojrzenie, bo czesto zeby cos znalezc trzeba >> si eprzekopac przez dwa kilometry mulu,
>ale są to rzeczy osiągalne w inny sposób znacznie większym kosztem (czasami >niewspółmiernie).
zalezy. biblioteki, szczegolnei uniwesyteckie, nadal maja sie dobrze.
>> ale nie musza. no chyba, ze je geny zmuszaja.
>Ciebie także zmuszają - nie łudź się
a niby jak i do czego?
>> pewnie za jakies 3 milardy lat, beda pisaly o popsutych sluchawkach na >> newsach.
>jak przyroda i ludzka głupota pozwolą
ludzka glupota nie ma tu nic do powiedzenia. jestesmy na lasce bakterii czy tego chcemy czy nie. <rs>
"My God is nicer than yours". Thomas Krupski
Subject:Re: sluchawki shure's i naprawa
Author: rs
Date: 26 Mar 2009
On Fri, 20 Mar 2009 13:43:42 -0400, rs <no.address@no.spam.pl> wrote:

zeby zakonczyc te historie. wlasnie dostalem z powrotem swoje
sluchawki. po rozpakowaniu okazalo sie, ze sluchawki nie byly moje
tylko zupelnie nowusienkie, z pelnym zestawem kabli, gumek, wtyczek
itp. to by bylo na tyle. <rs>