Subject: Muzyka w tle, miękka dla ucha
Author: tpr712(at)gmail.com
Date: 3 May 2009
Szanowni grupowicze,
jak byście zrealizowali rozmieszczenia niewielkich głośników w kilku
pomieszczeniach swojego domu? Chodzi o możliwość puszczenia
przyciszonej muzyki słyszalnej w całym domu.
Zauważyłem, że gdy chcę sobie puścić muzykę w domu spokojną muzykę,
pojawia się następujący problem:
- gdy jestem w pomieszczeniu ze sprzętem grającym, jest O.K.,
- gdy jestem w innym pomieszczeniu, jest zbyt cicho,
- robię więc głośniej,
- w efekcie w pomieszczeniu ze sprzętem grającym jest zbyt głośno; gdy
wchodzę do niego, czuję się źle,
- w pozostałych pomieszczeniach nie jest lepiej: dźwięk jest lekko
słyszalny, jednak można odczuć, że jest grany z silnym natężeniem;
innymi słowy: dźwięk lekko słyszalny, ale drażniący (może chodzi o to,
że człowiek ma świadomość, że jego muzykę słyszą sąsiedzi.. a może są
to jakieś drażniące pogłosy).
Rozwiązaniem są głosniki rozmieszczone w każdym pomieszczeniu. Ale
może są inne rozwiązania? Pamiętam, że gdy byłem w hotelu i puszczałem
spokojną muzykę z radia (dobre głośniki) stojącego W ROGU głównego
pokoju, dźwięk był "przyjazny" również w pozostałych pomieszczeniach.
Może ustawienie ma znaczenie?
--
Adam
Subject: Re: Muzyka w tle, miękka dla ucha
Author: rs
Date: 3 May 2009
On Sun, 3 May 2009 14:05:09 -0700 (PDT), tpr712@gmail.com wrote:
>Szanowni grupowicze,
>
>jak byście zrealizowali rozmieszczenia niewielkich głośników w kilku
>pomieszczeniach swojego domu? Chodzi o możliwość puszczenia
>przyciszonej muzyki słyszalnej w całym domu.
nie polecam ci tego co zrobilem, ale u mnie dziala zadziwiajaco dobrze
i bedzie dzialac dopuki nie kupie jakiegos przyzwoitego WiFi
audio/video.
w zwiazku z tym, ze zrezygnowalem z naziemnej linii telefonicznej
podlaczylem wszystko poprzez druty telefoniczne. w kazdym
pomieszczeniu mam male glosniczki komputerowe wpiete bezposrednio w
gniazdko telefoniczne. w jednym sa lepsze w innym gorsze. w jednym sa
z subwooferem. w glownym pomieszczeniu jest "pelnowymierowy" sprzet.
z poczatku nie moglem uwierzyc, ze nie ma zadnego brumania, zadnych
przydzwiekow, szumow spowodowanych kompletnym brakiem izolacji kabli
telefonicznych. w sumie nadal jestem. <rs>