Nie znalazłeś tutaj odpowiedzi? Poszukaj i zapytaj na forum elektroda.pl



Go back to group page
Subject:bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-L-F
Date: 19 Jul 2009

Co sądzicie o słuchawkach: Pioneer SE-M10R ?
Szukam słuchawek nausznych o perfekcyjnej jakości (no, prawie 
perfekcyjnej - koszty).
Używam e4c, ale nie najlepiej znoszę wtykanie tych słuchawek do kanału - 
powiem więcej, wolałbym wtykać sobie w d... niż do ucha :-)

Pozdrawiam,
Jan



Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 19 Jul 2009
On 19 Lip, 12:05, J-L-F <j...@op.pl> wrote:
> Co sądzicie o słuchawkach: Pioneer SE-M10R ? > Szukam słuchawek nausznych o perfekcyjnej jakości (no, prawie > perfekcyjnej - koszty). > Używam e4c, ale nie najlepiej znoszę wtykanie tych słuchawek do kanału - > powiem więcej, wolałbym wtykać sobie w d... niż do ucha :-) > > Pozdrawiam, > Jan
Sennheiser HD 600 http://www.ceneo.pl/217670 lub AKG K 240 Studio http://www.nokaut.pl/sluchawki/sluchawki-akg-k-240-studio.html trudno o cos lepszego
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-L-F
Date: 19 Jul 2009
J-23 pisze:
> On 19 Lip, 12:05, J-L-F <j...@op.pl> wrote:
>> Co sądzicie o słuchawkach: Pioneer SE-M10R ? >> Szukam słuchawek nausznych o perfekcyjnej jakości (no, prawie >> perfekcyjnej - koszty). >> Używam e4c, ale nie najlepiej znoszę wtykanie tych słuchawek do kanału - >> powiem więcej, wolałbym wtykać sobie w d... niż do ucha :-) >> >> Pozdrawiam, >> Jan
> > Sennheiser HD 600 > http://www.ceneo.pl/217670 > > lub > > AKG K 240 Studio > http://www.nokaut.pl/sluchawki/sluchawki-akg-k-240-studio.html > > trudno o cos lepszego
Dzięki.
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 19 Jul 2009
On Sun, 19 Jul 2009 04:22:55 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:

>On 19 Lip, 12:05, J-L-F <j...@op.pl> wrote:
>> Co sądzicie o słuchawkach: Pioneer SE-M10R ? >> Szukam słuchawek nausznych o perfekcyjnej jakości (no, prawie >> perfekcyjnej - koszty). >> Używam e4c, ale nie najlepiej znoszę wtykanie tych słuchawek do kanału - >> powiem więcej, wolałbym wtykać sobie w d... niż do ucha :-) >> >> Pozdrawiam, >> Jan
> >Sennheiser HD 600 >http://www.ceneo.pl/217670 > >lub > >AKG K 240 Studio >http://www.nokaut.pl/sluchawki/sluchawki-akg-k-240-studio.html >trudno o cos lepszego
akurat te ostatnie poza niezniszczalna konstrukcja nie wyrozniaja sie niczym szczegolnym pod wzgledem dzwieku. bayerdynamic DT 770 albo otwarte DT 990. <rs>
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 19 Jul 2009
On 19 Lip, 18:55, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> On Sun, 19 Jul 2009 04:22:55 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > wrote: > > >
> >On 19 Lip, 12:05, J-L-F <j...@op.pl> wrote:
> >> Co sądzicie o słuchawkach: Pioneer SE-M10R ? > >> Szukam słuchawek nausznych o perfekcyjnej jakości (no, prawie > >> perfekcyjnej - koszty). > >> Używam e4c, ale nie najlepiej znoszę wtykanie tych słuchawek do kanału - > >> powiem więcej, wolałbym wtykać sobie w d... niż do ucha :-)
>
> >> Pozdrawiam, > >> Jan
>
> >Sennheiser HD 600 > >http://www.ceneo.pl/217670
>
> >lub
>
> >AKG K 240 Studio > >http://www.nokaut.pl/sluchawki/sluchawki-akg-k-240-studio.html > >trudno o cos lepszego
> > akurat te ostatnie poza niezniszczalna konstrukcja nie wyrozniaja sie > niczym szczegolnym pod wzgledem dzwieku. > > bayerdynamic DT 770 albo otwarte DT 990. <rs>
Sprawa gustu. AKG K 240 brzmia neutralnie, czyt. niczego nie poprawiaja w emisji dzwieku. Pewnie sa mniej analityczne od Sennheiser HD 600. Ale co kto lubi? W kazdym razie sa to sluchawki najchetniej uzywane w studiach nagran. Sluchawki bayerdynamic DT 770, to jest "zyleta", czyli wszystko jest "podkrecone". Dodatkowo sa typu zamknietego, i w zwiazku z powyzszym sa szalenie meczace w przypadku dluzszego odsluchu. Serdecznie odradzam jezeli maja sluzyc do odsluchu np. jazzu, szczegolnie w wersji akustic. DT 990 nie znam, moze sa dobre? Sam uzywam Sennheiser HD 600, i pewnie przy nich pozostane.
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-L-F
Date: 19 Jul 2009

>>>> Co sądzicie o słuchawkach: Pioneer SE-M10R ? >>>> Szukam słuchawek nausznych o perfekcyjnej jakości (no, prawie >>>> perfekcyjnej - koszty). >>>> Używam e4c, ale nie najlepiej znoszę wtykanie tych słuchawek do kanału - >>>> powiem więcej, wolałbym wtykać sobie w d... niż do ucha :-) >>>> Pozdrawiam, >>>> Jan
>>> Sennheiser HD 600 >>> http://www.ceneo.pl/217670 >>> lub >>> AKG K 240 Studio >>> http://www.nokaut.pl/sluchawki/sluchawki-akg-k-240-studio.html >>> trudno o cos lepszego
>> akurat te ostatnie poza niezniszczalna konstrukcja nie wyrozniaja sie >> niczym szczegolnym pod wzgledem dzwieku. >> >> bayerdynamic DT 770 albo otwarte DT 990. <rs>
> > Sprawa gustu. AKG K 240 brzmia neutralnie, czyt. niczego nie > poprawiaja w emisji dzwieku. Pewnie sa mniej analityczne od Sennheiser > HD 600. Ale co kto lubi? W kazdym razie sa to sluchawki najchetniej > uzywane w studiach nagran. Sluchawki bayerdynamic DT 770, to jest > "zyleta", czyli wszystko jest "podkrecone". Dodatkowo sa typu > zamknietego, i w zwiazku z powyzszym sa szalenie meczace w przypadku > dluzszego odsluchu. Serdecznie odradzam jezeli maja sluzyc do odsluchu > np. jazzu, szczegolnie w wersji akustic. DT 990 nie znam, moze sa > dobre? Sam uzywam Sennheiser HD 600, i pewnie przy nich pozostane.
Dzięki. Zamierzam używać tych słuchawek z Zen X-Fi, czy nie za bardzo obciążą to urządzenie?
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 19 Jul 2009
On 19 Lip, 20:29, J-L-F <j...@op.pl> wrote:
> >>>> Co sądzicie o słuchawkach: Pioneer SE-M10R ? > >>>> Szukam słuchawek nausznych o perfekcyjnej jakości (no, prawie > >>>> perfekcyjnej - koszty). > >>>> Używam e4c, ale nie najlepiej znoszę wtykanie tych słuchawek do kanału - > >>>> powiem więcej, wolałbym wtykać sobie w d... niż do ucha :-) > >>>> Pozdrawiam, > >>>> Jan
> >>> Sennheiser HD 600 > >>>http://www.ceneo.pl/217670 > >>> lub > >>> AKG K 240 Studio > >>>http://www.nokaut.pl/sluchawki/sluchawki-akg-k-240-studio.html > >>> trudno o cos lepszego
> >> akurat te ostatnie poza niezniszczalna konstrukcja nie wyrozniaja sie > >> niczym szczegolnym pod wzgledem dzwieku.
>
> >> bayerdynamic DT 770 albo otwarte DT 990. <rs>
>
> > Sprawa gustu. AKG K 240 brzmia neutralnie, czyt. niczego nie > > poprawiaja w emisji dzwieku. Pewnie sa mniej analityczne od Sennheiser > > HD 600. Ale co kto lubi? W kazdym razie sa to sluchawki najchetniej > > uzywane w studiach nagran. Sluchawki bayerdynamic DT 770, to jest > > "zyleta", czyli wszystko jest "podkrecone". Dodatkowo sa typu > > zamknietego, i w zwiazku z powyzszym sa szalenie meczace w przypadku > > dluzszego odsluchu. Serdecznie odradzam jezeli maja sluzyc do odsluchu > > np. jazzu, szczegolnie w wersji akustic. DT 990 nie znam, moze sa > > dobre? Sam uzywam Sennheiser HD 600, i pewnie przy nich pozostane.
> > Dzięki. > Zamierzam używać tych słuchawek z Zen X-Fi, czy nie za bardzo obciążą to > urządzenie?
bedzie OK
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Kot Prezydenta
Date: 20 Jul 2009

Użytkownik "J-L-F" <jlf@op.pl> napisał w wiadomości 
news:h3vola$f4$1@news.onet.pl...

> > Dzięki. > Zamierzam używać tych słuchawek z Zen X-Fi, czy nie za bardzo obciążą to > urządzenie?
załuchawki za >500 zeta do słabiutkieg mp3 playerka ? imo przesada - no chyba że on jakieś sensowne formaty odtwarza a nie mpr 128kb
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 20 Jul 2009
On 20 Lip, 10:35, "Kot Prezydenta" <cic...@gazeta.pl> wrote:
> Użytkownik "J-L-F" <j...@op.pl> napisał w wiadomościnews:h3vola$f4$1@news.onet.pl... > > >
> > Dzięki. > > Zamierzam używać tych słuchawek z Zen X-Fi, czy nie za bardzo obciążą to > > urządzenie?
> > załuchawki za >500 zeta do słabiutkieg mp3 playerka ? imo przesada - no > chyba że on jakieś sensowne formaty odtwarza a nie mpr 128kb
No tak. Polecam dobry odtwarzacz CD, i sluchawkowy wzmak lampowy.
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Kot Prezydenta
Date: 20 Jul 2009

Użytkownik "J-23" <khanula@gazeta.pl> napisał w wiadomości 
news:eefc8b06-1bb1-4a1f-a602-58210cb85b67@g31g2000yqc.googlegroups.com...

> załuchawki za >500 zeta do słabiutkieg mp3 playerka ? imo przesada - no > chyba że on jakieś sensowne formaty odtwarza a nie mpr 128kb
>No tak. Polecam dobry odtwarzacz CD, i sluchawkowy wzmak lampowy.
Imo właśnie tak, słuchawki tu wymieniane mają tę cechę że potrafią odtwarzać te zakresy które własnie tego typu playerki obcinają, dysponuja dynamiką której takie własnie playerki nie są w stanie zagrać - więc jak dla mnie bez sensu bo z pustego to salomon ... Jeśli czegoś użytkownikowi brakuje to raczej w playerze niż słuchawkach. Pewnie że wyglądaja bardziej profi, materiały lepsze ale nigdy nie pokażą swej skali możliwości z playerem, którego najwazniejszą cecha jest to że mozna bezprzewodowo pliki przesyłać ...
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Paul
Date: 20 Jul 2009

Użytkownik "Kot Prezydenta" <cicior@gazeta.pl> napisał w wiadomości 
news:h41a7m$q6h$1@inews.gazeta.pl...
> > Użytkownik "J-L-F" <jlf@op.pl> napisał w wiadomości > news:h3vola$f4$1@news.onet.pl... >
>> >> Dzięki. >> Zamierzam używać tych słuchawek z Zen X-Fi, czy nie za bardzo obciążą to >> urządzenie?
> > załuchawki za >500 zeta do słabiutkieg mp3 playerka ? imo przesada - no > chyba że on jakieś sensowne formaty odtwarza a nie mpr 128kb
w dzisiejszych czasach wyznacznikiem jakośći jest niestety CBR 128kb/s, Audigy i Logitech X-xxx :-( pozdrawiam, Paweł ( Sony CDP-X111ES + Audionova Galatea MK3 + Pionner A-109/Sony TA-F300 + HECO Astron 500)
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 20 Jul 2009
On Sun, 19 Jul 2009 10:50:08 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:

>Sprawa gustu. AKG K 240 brzmia neutralnie, czyt. niczego nie >poprawiaja w emisji dzwieku. >Pewnie sa mniej analityczne od Sennheiser >HD 600. Ale co kto lubi? W kazdym razie sa to sluchawki najchetniej >uzywane w studiach nagran.
to prawda, ale glowna przyczyna, ze sa najczesciej uzywane jest wlasnie ich niezniszczalnosc. co do dzwieku, jak dla mnie, one maja po prostu plaski, nieciekawy dzwiek. czy neutralny? tez nie sadze. zdecydowanie maja problemy z wysokimi i wyzszymi srednimi. bas, mozna nazwac neutralnym.
>Sluchawki bayerdynamic DT 770, to jest >"zyleta", czyli wszystko jest "podkrecone".
to zart prawda?
>Dodatkowo sa typu >zamknietego, i w zwiazku z powyzszym sa szalenie meczace w przypadku >dluzszego odsluchu.
dlaczego zamkniete mialy byc bardziej meczace niz otwarte? konstrukcja AKG K 240, tez nie otwarta, ale jak okresla producent tylko semi-open. poza tym DT770 maja miekkie pluszowe poduchy (mozna je wymienic na skorzane), co w przypadku dlugiego odluchu jest istotne, a krytycznie istotne w przypadku odsluchu w pomieszczeniu kiepsko klimatyzowany w lato. i jeszcze jedno, zalezy w jakim otoczeniu sluchasz i czy chcesz slyszec rowniez to co sie dzieje na zewnatrz i czy chcesz przeszkadzac swoja muzyka innym.
> Serdecznie odradzam jezeli maja sluzyc do odsluchu >np. jazzu, szczegolnie w wersji akustic.
znowu zart.
>DT 990 nie znam, moze sa dobre?
to sa takie same przetworniki jakie sa w DT770 tylko, ze obudowy maja otwarta konstrukcje.
> Sam uzywam Sennheiser HD 600, i pewnie przy nich pozostane.
teraz chyba rozumiem, dlaczego nazwales DT770 zyleta. faktycznie w porowniau z miekkim dzwiekiem HD600, bayerdynamic to zyleta. <rs>
"My God is nicer than yours". Thomas Krupski
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 20 Jul 2009
On 20 Lip, 18:03, rs <no.addr...@no.spam.com> wrote:
> On Sun, 19 Jul 2009 10:50:08 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > wrote: >
> >Sprawa gustu. AKG K 240 brzmia neutralnie, czyt. niczego nie > >poprawiaja w emisji dzwieku. > >Pewnie sa mniej analityczne od Sennheiser > >HD 600. Ale co kto lubi? W kazdym razie sa to sluchawki najchetniej > >uzywane w studiach nagran.
> > to prawda, ale glowna przyczyna, ze sa najczesciej uzywane jest > wlasnie ich niezniszczalnosc. co do dzwieku, jak dla mnie, one maja po > prostu plaski, nieciekawy dzwiek. czy neutralny? tez nie sadze. > zdecydowanie maja problemy z wysokimi i wyzszymi srednimi. bas, mozna > nazwac neutralnym. >
> >Sluchawki bayerdynamic DT 770, to jest > >"zyleta", czyli wszystko jest "podkrecone".
> > to zart prawda? >
> >Dodatkowo sa typu > >zamknietego, i w zwiazku z powyzszym sa szalenie meczace w przypadku > >dluzszego odsluchu.
> > dlaczego zamkniete mialy byc bardziej meczace niz otwarte? konstrukcja > AKG K 240, tez nie otwarta, ale jak okresla producent tylko semi-open. > poza tym DT770 maja miekkie pluszowe poduchy (mozna je wymienic na > skorzane), co w przypadku dlugiego odluchu jest istotne, a krytycznie > istotne w przypadku odsluchu w pomieszczeniu kiepsko klimatyzowany w > lato. > i jeszcze jedno, zalezy w jakim otoczeniu sluchasz i czy chcesz > slyszec rowniez to co sie dzieje na zewnatrz i czy chcesz przeszkadzac > swoja muzyka innym. >
> > Serdecznie odradzam jezeli maja sluzyc do odsluchu > >np. jazzu, szczegolnie w wersji akustic.
> > znowu zart. >
> >DT 990 nie znam, moze sa dobre?
> > to sa takie same przetworniki jakie sa w DT770 tylko, ze obudowy maja > otwarta konstrukcje. >
> > Sam uzywam Sennheiser HD 600, i pewnie przy nich pozostane.
> > teraz chyba rozumiem, dlaczego nazwales DT770 zyleta. faktycznie w > porowniau z miekkim dzwiekiem HD600, bayerdynamic to zyleta. <rs> > > -- > > "My God is nicer than yours". Thomas Krupski
moze jakies niezalezne opinie http://www.audiostereo.pl/Beyerdynamic_DT770_PRO_sluchawki-49-261-15.html Potrzymuje swoja opinie na temat tych sluchawek. Pozbylem sie tego modelu z ulga po krotkim okresie uzytkowania. Dla mnie, dziwiek tych sluchawek, to jest bol dla uszu. Ale kazdy slyszy inaczej. http://www.audiostereo.pl/forum_wpisy.html?temat=47219 Cos mozna wysuplac na temat AKG 240 studio. Mialem te sluchawki, z ktorych bylem zadowolony - slucham niemal wylacznie muzy jazzowej, z lekkim odchylem z strone klasyki symfonicznej. Zero rocka, i innych nowych brzmien. AKG 240 zmianilem na HD 600, ktore chyba maja lepsza scene, i nieco mocnejszy dol.
Subject:EćÚ­Üčv†ëyĎ ՍĄ…Ý­¤š…ŐÍéš
Author: jancio
Date: 21 Jul 2009
rs pisze:
> On Sun, 19 Jul 2009 10:50:08 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl> > wrote: >
>> Sluchawki bayerdynamic DT 770, to jest >> "zyleta", czyli wszystko jest "podkrecone".
> > to zart prawda? >
Dlaczego żart? Sam dokonywałem wyboru pomiędzy bayerami 770 a akg 240s, i moja opinia się z tym pokrywa. Lubię się śmiać, ale tu, jak raz, akurat poważnie. Akg wybrałem świadomie, właśnie dlatego że 770 podbarwiają dźwięk. Co zresztą powoduje, że na wielu nagraniach brzmią milej niż akg, tak jak zdjęcie z lekko wzmocnionym nasyceniem koloru i lekko wyostrzone wydaje się lepsze niż nie poprawiane. Ale, jeśli tylko nagranie jest zrealizowane poprawnie, już nie mówię że jakoś wybitnie - na akg sama radość, a 770 męczą. No, ale, każdy ma prawo do własnej opinii, prawda? Gdybym chciał lekko podbajerzone dźwiękowo słuchawki, też nie wybrałbym 770 tylko Creative Aurvana Live!, znacznie taniej, acz klasa wykonania to inna liga jednak.
> dlaczego zamkniete mialy byc bardziej meczace niz otwarte?
Błyskawicznie rośnie temperatura. Niektórzy odbierają to bardzo niemiło.
> AKG K 240, tez nie otwarta, ale jak okresla producent tylko semi-open.
PÓŁotwarta.
>> Serdecznie odradzam jezeli maja sluzyc do odsluchu >> np. jazzu, szczegolnie w wersji akustic.
> > znowu zart.
znowu - dlaczego? Za młodu preferowałem przeostrzony dźwięk i nadmiar basu i górki. Potem, z czasem, wyszło mi że te, kiedyś przyjemne, przebarwienia - psują mi homogeniczność dźwięku. Stopniowo ograniczałem podbicia, teraz, po przyzwyczajeniu do względnej neutralności - odbieram takie przebarwienia niezbyt przyjemnie.
> teraz chyba rozumiem, dlaczego nazwales DT770 zyleta. faktycznie w > porowniau z miekkim dzwiekiem HD600, bayerdynamic to zyleta. <rs> >
Weź DOWOLNY program graficzny, otwórz jakąś poprawnie zrobioną fotkę, użyj narzędzia "wyostrz krawędzie" na maksa. Miło? No właśnie :) Jancio
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 21 Jul 2009
On Tue, 21 Jul 2009 15:45:59 +0200, jancio <janoole@onet.eu> wrote:

>rs pisze:
>> On Sun, 19 Jul 2009 10:50:08 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl> >> wrote: >>
> >> Sluchawki bayerdynamic DT 770, to jest >>> "zyleta", czyli wszystko jest "podkrecone".
>> >> to zart prawda? >>
> >Dlaczego żart? >Sam dokonywałem wyboru pomiędzy bayerami 770 a akg 240s, i moja opinia >się z tym pokrywa. Lubię się śmiać, ale tu, jak raz, akurat poważnie. >Akg wybrałem świadomie, właśnie dlatego że 770 podbarwiają dźwięk. >Co zresztą powoduje, że na wielu nagraniach brzmią milej niż akg, tak >jak zdjęcie z lekko wzmocnionym nasyceniem koloru i lekko wyostrzone >wydaje się lepsze niż nie poprawiane.
a powiedz mi na jakiej zasadzie porownywales? skad wiedziales co jest podbite? jesli uwazasz, ze cos podbijaja, to wzgledem czegos prawda? ja wlasnie sadze, ze to AKG maja obcieta gore, a nie naturalna.
>Ale, jeśli tylko nagranie jest zrealizowane poprawnie, już nie mówię że >jakoś wybitnie - na akg sama radość, a 770 męczą.
od ponad 10 lat mnie nigdy nie zmeczyly.
>No, ale, każdy ma prawo do własnej opinii, prawda?
a i owszem. tylko tak sie zastanawiam, dlaczego J-23 podal opinie o DT770, ktora praktycznie zgadza sie ze wszystkim co pisalem.
>Gdybym chciał lekko podbajerzone dźwiękowo słuchawki, też nie wybrałbym >770 tylko Creative Aurvana Live!, znacznie taniej, acz klasa wykonania >to inna liga jednak.
jesli AKG240 uznajesz za neutral, to chyba wszystkie dobre sluchawki beda podbajerzone.
>> dlaczego zamkniete mialy byc bardziej meczace niz otwarte?
>Błyskawicznie rośnie temperatura. Niektórzy odbierają to bardzo niemiło.
podobnie rosnie w AKG, a moze nawet szybciej, bo ich nauczniki sa wykonane ze skory. nauszniki DT770 oddychaja.
>> AKG K 240, tez nie otwarta, ale jak okresla producent tylko semi-open.
>PÓŁotwarta.
a moze 1/3? sa czesciowo otwate i to jest istotne,a le nie do tego stopnia otwarte, zeby smigal w nich chlodny wiaterek chlodzacy uszy.
>>> Serdecznie odradzam jezeli maja sluzyc do odsluchu >>> np. jazzu, szczegolnie w wersji akustic.
>> >> znowu zart.
> >znowu - dlaczego? Za młodu preferowałem przeostrzony dźwięk i nadmiar >basu i górki. Potem, z czasem, wyszło mi że te, kiedyś przyjemne, >przebarwienia - psują mi homogeniczność dźwięku. Stopniowo ograniczałem >podbicia, teraz, po przyzwyczajeniu do względnej neutralności - odbieram >takie przebarwienia niezbyt przyjemnie.
powinienes wiedzec, ze charakterystyka ludzkiego sluchu sie zmienia juz po przekroczeniu okolic 30tki, wiec byc moze porownywanie co bylo wtedy i teraz, nie ma wiele sesnu jesli nie wezmiesz poprawki na ten fakt.
>> teraz chyba rozumiem, dlaczego nazwales DT770 zyleta. faktycznie w >> porowniau z miekkim dzwiekiem HD600, bayerdynamic to zyleta. <rs> >>
> >Weź DOWOLNY program graficzny, otwórz jakąś poprawnie zrobioną fotkę, >użyj narzędzia "wyostrz krawędzie" na maksa. Miło? No właśnie :) >Jancio
nic wlasnie. <rs>
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: jancio
Date: 25 Jul 2009
rs pisze:
> a powiedz mi na jakiej zasadzie porownywales? skad wiedziales co jest > podbite? jesli uwazasz, ze cos podbijaja, to wzgledem czegos prawda? > ja wlasnie sadze, ze to AKG maja obcieta gore, a nie naturalna. >
Cóż. Najzabawniejsze, że obaj mamy rację. Przynajmniej tak to wygląda - oglądane na chłodno. http://www.tinyurl.pl?mGXS14mW AKG mają mniej góry niż, powiedzmy, przeciętna (można sobie posprawdzać z innymi słuchawkami na tych wykresach). Bayery więcej. Widzę też skąd, przy słuchaniu dt-770 brało się wrażenie monmentalnego, wszechogarniającego basu. Bo mają. Nie ma się o co przepychać. Ja po prostu, z dwojga złego, wolę żeby czegoś nie było, niż żeby było za dużo. Jak trafię na takie które będą miały "w sam raz", wyrzucę AKG bez żalu, sprzęt to sprzęt, nie robię ołtarzyków :) [...]
> jesli AKG240 uznajesz za neutral, to chyba wszystkie dobre sluchawki > beda podbajerzone. >
Nie. Tylko te podbajerzone. neutral..no tak. To było na wyrost. I jedne i drugie mają swoje wyskoki (to co , jak widać, AKG robią w przedziale 80-300 Hz wcale a wcale mnie nie cieszy). Jancio
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 25 Jul 2009
On Sat, 25 Jul 2009 13:14:50 +0200, jancio <janoole@poczta.fm> wrote:

>rs pisze:
>> a powiedz mi na jakiej zasadzie porownywales? skad wiedziales co jest >> podbite? jesli uwazasz, ze cos podbijaja, to wzgledem czegos prawda? >> ja wlasnie sadze, ze to AKG maja obcieta gore, a nie naturalna. >>
> >Cóż. Najzabawniejsze, że obaj mamy rację.
no wlasnie nie za bardzo. fajna stronka btw.
>Przynajmniej tak to wygląda - >oglądane na chłodno. >http://www.tinyurl.pl?mGXS14mW >AKG mają mniej góry niż, powiedzmy, przeciętna (można sobie posprawdzać >z innymi słuchawkami na tych wykresach).
no wlasnie maja bardzo wysoka gore (powyzej 10K) obcieta i to dosc znacznie.
>Bayery więcej. Widzę też skąd, przy słuchaniu dt-770 brało się wrażenie >monmentalnego, wszechogarniającego basu. Bo mają. Nie ma się o co >przepychać.
nikt sie nie przepycha. mowiles o neutralnosci dzwieku, co na wykresach generalnie powinno sie przekladac na w miare prosta charakterystyke czestotliwosciaowa w calym pasmie. tak? tak. no wiec jakby na te wykresy nie patrzec AKG ma obcieta gore, a i nawet dol, w porownaniu z DT770 i to solidnie, przez to nie oddaja neutralnie dzwieku w calym spektrum.
>Ja po prostu, z dwojga złego, wolę żeby czegoś nie było, niż żeby było >za dużo. Jak trafię na takie które będą miały "w sam raz", wyrzucę AKG >bez żalu, sprzęt to sprzęt, nie robię ołtarzyków :)
to jest kwestai gustu. ja wole zeby cos bylo neutralne, niz zeby mialo obciecia pasma. lubie bardzo glebokie dzwieki contrabasowych instumentow jak tez chcialbym miec mozliwsoc slyszenia piano fortepianu, dzwonkow i trojkata jesli sie tak odezwa.
>[...]
>> jesli AKG240 uznajesz za neutral, to chyba wszystkie dobre sluchawki >> beda podbajerzone. >>
> >Nie. Tylko te podbajerzone. >neutral..no tak. To było na wyrost. I jedne i drugie mają swoje wyskoki >(to co , jak widać, AKG robią w przedziale 80-300 Hz wcale a wcale mnie >nie cieszy).
chyba nie ma sprzetu, ktory takich czy innych wyskokow nie ma. kiepsko jesli te wyskoki pojawiaja sie w pasmie czestotliwosci niosacej najwieksza energie. <rs>
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: jancio
Date: 25 Jul 2009
rs pisze:
> On Sat, 25 Jul 2009 13:14:50 +0200, jancio <janoole@poczta.fm> wrote: >
>> AKG mają mniej góry niż, powiedzmy, przeciętna (można sobie posprawdzać >> z innymi słuchawkami na tych wykresach).
> > no wlasnie maja bardzo wysoka gore (powyzej 10K) obcieta i to dosc > znacznie. >
Znajdź 1 różnicę w tych wypowiedziach :) Ale, spokojnie zgodzę się że Twoja racja jest twojsza.
> nikt sie nie przepycha. mowiles o neutralnosci dzwieku, co na > wykresach generalnie powinno sie przekladac na w miare prosta > charakterystyke czestotliwosciaowa w calym pasmie. tak? tak.
Tak? Nie. Nie? Tak i nie. Popatrz na inne słuchawki (wykresy częstotliwościowe). Weź grado, a-techniki i co tam jesszcze da się znaleźć. Wszystkie praktycznie mają taki spadek, acz faktycznie akg 240 bardziej stromy, powyżej 15K spadek swobodny :) Poza tym, charakterystki są tak pofałdowane, że kolumny głośnikowe przy tym to szczyt gładkości. I teraz - o ile nie jesteś akustykiem, specem od fizjologii dźwięku czy kimś takim, możemy spokojnie zakończyć dyskusję. Bo nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na pytanie czy jest tak, bo : 1. producenci słuchawek nie potrafią zrobić płaskiej charakterystyki 2. potrafią, a te fałdy i spadki są celowe, i odpowiadają dokładnie właściwościom fizjologicznym słuchu, który jest w pewnych zakresach pasma bardziej czuły, w innych mniej. A sluchawki to nie kolumny, dźwięk dobiega z odległosci paru cm, kości czaszki cześciowo uczestniczą w reprodukcji etc etc. 3. nikt nie potrafi, tylko jeden bayer tak 4. bo tak i już.
> no wiec jakby na te wykresy nie patrzec AKG ma obcieta gore, a i nawet > dol, w porownaniu z DT770 i to solidnie, przez to nie oddaja > neutralnie dzwieku w calym spektrum.
No tak. Ale ja sobie porównywałem na tych wykresach 770 z dowolnymi słuchawkami, a z upodobaniem z tymi najdroższymi ( bo chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie się upierał że akg 240 są referencyjne, gdy nawet 701 ryzykownie byłoby tak określać) - i prawie zawsze 770 mają basu i górki więcej. Więc albo wrócimy do tych 4 pytań powyżej, albo uznamy że nic lepszego i bardziej neutralnego niż dt-770 nie istnieje. zaryzykujesz takie stwierdzenie?
>
>> Ja po prostu, z dwojga złego, wolę żeby czegoś nie było, niż żeby było >> za dużo. Jak trafię na takie które będą miały "w sam raz", wyrzucę AKG >> bez żalu, sprzęt to sprzęt, nie robię ołtarzyków :)
> > to jest kwestai gustu. ja wole zeby cos bylo neutralne, niz zeby mialo > obciecia pasma. lubie bardzo glebokie dzwieki contrabasowych > instumentow [...]
Poświęciłeś sporo czasu w tym wątku, udowadniając że NIKT z nas nie wie co jest neutralne. Za to każdy to deklaruje :) Ja się z tym zgadzam i napisałem że z tym neutralem w 240 - było pochopne z mojej strony. Kręcimy sięw kółko, bo teraz Ty zaczynasz że Twoje słuchawki neutralne... W rzeczywistości, patrząc obiektywnie - widać jak na dłoni, że mówimy o własnych gustach, racjonalizując wybór słuchawek jakiego dokonaliśmy jakiś czas temu. Możemy spokojnie kończyć rozmowę. Powtórzę raz jeszcze - że akg zagrały w moim odczuciu bardziej neutralnie niż dt-770. I tak, też wolałbym żeby tej górki było więcej. Zwłaszcza że bardzo lubię własnie górę pasma. Ale, bardziej przeszkadzał mi nadmiar basu w bayerach, niż niedosyt góry. A czy to była wina słuchawek...czy reszty sprzętów grających jakie mam,czy teżmojego wykrzywionego gustu - nie umiem odpowiedzieć. dt-770 mają o wiele większe wymagania co do wydajności prądowej wzmacniacza (charakterystyka przebiegu impedancji 770 i 240 różni się diametralnie - wykresy na tej samej stronie). Może to to? jancio
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 26 Jul 2009
On Sat, 25 Jul 2009 22:58:40 +0200, jancio <janoole@poczta.fm> wrote:

>rs pisze:
>> On Sat, 25 Jul 2009 13:14:50 +0200, jancio <janoole@poczta.fm> wrote: >>
>>> AKG mają mniej góry niż, powiedzmy, przeciętna (można sobie posprawdzać >>> z innymi słuchawkami na tych wykresach).
>> >> no wlasnie maja bardzo wysoka gore (powyzej 10K) obcieta i to dosc >> znacznie. >>
> >Znajdź 1 różnicę w tych wypowiedziach :) >Ale, spokojnie zgodzę się że Twoja racja jest twojsza.
w tych powyzej byloby moze i trudno, ale wyciales te czesc ze swojej do ktorej wlasnie sie odmioslem: "Cóż. Najzabawniejsze, że obaj mamy rację." rozumiem uklon, ale znaczy to, ze w spawie naturalnosci reprodukowanego dzwieku przez AKG240 w porownaniu do DT770 tylko jeden z nas ma.
>> nikt sie nie przepycha. mowiles o neutralnosci dzwieku, co na >> wykresach generalnie powinno sie przekladac na w miare prosta >> charakterystyke czestotliwosciaowa w calym pasmie. tak? tak.
> >Tak? Nie. Nie? Tak i nie. >Popatrz na inne słuchawki (wykresy częstotliwościowe). Weź grado, >a-techniki i co tam jesszcze da się znaleźć. Wszystkie praktycznie mają >taki spadek, acz faktycznie akg 240 bardziej stromy, powyżej 15K spadek >swobodny :)
nawet to, ze wszystkie dobre slcuchawki na swiecie by mialy cos tam poobcinane, a tylko jedne nie, nie znaczy, ze to te wszystkie inne sa lepsze, bo te jedne bylyby przebajerowane. jakos wzmaki, szczegolnie koncowki mocy maja charakterystyke pasma przenoszenia prawie idelanie prosta w pasmie znaaaaacznie powyzej 10kHz i byloby wlasnie idelanie gdyby i sluchawki tak mogly, no ale jak dotad nie moga. ujmujac to prosciej. to ze sluchawki przenosza szersze pasmo o gladszej charakterystyce, nie znaczy, ze "podbarwiaja" dzwiek, a wlasnie wrecz przeciwnie. odtwarzaja go bardziej neutralnie.
>Poza tym, charakterystki są tak pofałdowane, że kolumny głośnikowe przy >tym to szczyt gładkości. >I teraz - o ile nie jesteś akustykiem, specem od fizjologii dźwięku czy >kimś takim, możemy spokojnie zakończyć dyskusję.
akustykiem, przynajmniej praktykujacym juz nie jestem, ale porozmawiac chyba mozna, nie?
>Bo nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na pytanie czy jest tak, bo : >1. producenci słuchawek nie potrafią zrobić płaskiej charakterystyki >2. potrafią, a te fałdy i spadki są celowe, i odpowiadają dokładnie >właściwościom fizjologicznym słuchu, który jest w pewnych zakresach >pasma bardziej czuły, w innych mniej. A sluchawki to nie kolumny, dźwięk >dobiega z odległosci paru cm, kości czaszki cześciowo uczestniczą w >reprodukcji etc etc. >3. nikt nie potrafi, tylko jeden bayer tak >4. bo tak i już.
w sluchawkach, o konstrukcjach, o ktorych rozmawiamy tutaj odpowiedzia jest 1. wygralem cos?
>> no wiec jakby na te wykresy nie patrzec AKG ma obcieta gore, a i nawet >> dol, w porownaniu z DT770 i to solidnie, przez to nie oddaja >> neutralnie dzwieku w calym spektrum.
> >No tak. Ale ja sobie porównywałem na tych wykresach 770 z dowolnymi >słuchawkami, a z upodobaniem z tymi najdroższymi ( bo chyba nikt przy >zdrowych zmysłach nie będzie się upierał że akg 240 są referencyjne, gdy >nawet 701 ryzykownie byłoby tak określać) - i prawie zawsze 770 mają >basu i górki więcej. Więc albo wrócimy do tych 4 pytań powyżej, albo >uznamy że nic lepszego i bardziej neutralnego niż dt-770 nie istnieje. >zaryzykujesz takie stwierdzenie?
nie. faldy na charakterystyce czestotliwosciowej dobrego sprzetu audio sa be i tyle w temacie fald. w tym pod-watku toczy sie rozmowa o naturalnosci AKG240 wzgledem DT770 i podbajerowywaniu dzwieku prze te ostatnie, czemu to sie sprzeciwiam.
>>> Ja po prostu, z dwojga złego, wolę żeby czegoś nie było, niż żeby było >>> za dużo. Jak trafię na takie które będą miały "w sam raz", wyrzucę AKG >>> bez żalu, sprzęt to sprzęt, nie robię ołtarzyków :)
>> >> to jest kwestai gustu. ja wole zeby cos bylo neutralne, niz zeby mialo >> obciecia pasma. lubie bardzo glebokie dzwieki contrabasowych >> instumentow [...]
> >Poświęciłeś sporo czasu w tym wątku, udowadniając że NIKT z nas nie wie >co jest neutralne.
w calosci watku tak, ale tutaj porownujemy tylko dwie pary sluchawek. podane przez ciebie wykresty pokazuja najlepiej, ktore sa neutralne a ktore nie. i nie tak do konca, ze NIKT nie wie, ale o tym nizej.
>Za to każdy to deklaruje :) Ja się z tym zgadzam i >napisałem że z tym neutralem w 240 - było pochopne z mojej strony. >Kręcimy sięw kółko, bo teraz Ty zaczynasz że Twoje słuchawki neutralne...
no troche sie krecimy, ale bynajmniej nie twierdze, ze DT770 sa neutralne. zapewne sa sluchawki, ktore brzmia bardziej neutralnie. moze HD800? samo pasmo jeszcze nie swiadczy o prezycji reprodukcji. spojrz na charakterystyki odtwarzania sygnalow prostokatnych. sadze, ze tu jest to, co pokazuje chyba najdobitniej jeden z elementow dzieki ktorym, jedne sluchawki wierniej odtwarzaja podany dzwiek.
>W rzeczywistości, patrząc obiektywnie - widać jak na dłoni, że mówimy o >własnych gustach, racjonalizując wybór słuchawek jakiego dokonaliśmy >jakiś czas temu.
nic podobnego. uznaje je tylko bardziej neutralne niz AKG240, zdecydowanie zupelnie nie sa neutralne jesli by je porownac z dobrymi kolumnami.
>Możemy spokojnie kończyć rozmowę. Powtórzę raz jeszcze - że akg zagrały >w moim odczuciu bardziej neutralnie niż dt-770. I tak, też wolałbym żeby >tej górki było więcej. Zwłaszcza że bardzo lubię własnie górę pasma. >Ale, bardziej przeszkadzał mi nadmiar basu w bayerach, niż niedosyt góry.
dziwne. chcesz zakonczyc rozmowe, ale w ostanim zdaniu musisz stwierdzic, ze jednak AKG240 zaglaly ci bardziej neutralnie. wiec tlumacze jeszcze raz. neutralnosc to nie jest kwestia gustu. neutralnosc okresla precyzje i wiernosc odtworzenia zrodla dzwieku. w ideale nic nie jest podbite, nic nie jest obciete. charakterystyka czestotliwosciowa (bo o takiej zaczelismy mowic, wiec sie trzymajmy) jest mozliwie jak najbaridzej plaska. a jak to sprawdzamy? jest charakterystyka zrodla (generator sygnalowy) z jednej strony , jest charakterystyka sluchawek z drugiej. porownuje sie obydwie i stwierdza czy sluchawki jak rzetelnie sluchawki odtwarzaja otrzymany sygnal. czy sa zatem neutralne czy nie. tobie moze dzwiek tych sluchawek sie podobac. nie przecze. kilkanascie lat temu sam bylem nim zachwycony, bo to byly moje pierwsze lepsze sluchawki.
>A czy to była wina słuchawek...czy reszty sprzętów grających jakie >mam,czy teżmojego wykrzywionego gustu - nie umiem odpowiedzieć. dt-770 >mają o wiele większe wymagania co do wydajności prądowej wzmacniacza >(charakterystyka przebiegu impedancji 770 i 240 różni się diametralnie - >wykresy na tej samej stronie). Może to to?
moze, ale i tu wkraczamy na zupelnie inne terytorium. DT770 faktycznie maja spore wymagania pradowe. moim zdaniem nie nadaja sie do sluchania ze sprzetem przenosnym czy z komputera bez dodatkowego wzmacniacza sluchawkowego. ale sluchac sie da. jednak pod tym wzgledem nie ma az tak ogromnej roznicy w ksztaltach krzywych. dla AKG240 jest prostu nizej (nizsza impedancja uzwojenia), ale charakterystyka odpowiedzi impedancji tych sluchawek wzgledem czestostotliwosci jest stosunkowo podobna, choc oczywiscie dwukrotny (wzgledem DT770) przyrost impedancji w w okolicy czestotliwosci rezonansu przetwornika, za bardzo korzystny nie jest. <rs>
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: jancio
Date: 27 Jul 2009
rs pisze:
> On Sat, 25 Jul 2009 22:58:40 +0200, jancio <janoole@poczta.fm> wrote: >
>> rs pisze:
>>> On Sat, 25 Jul 2009 13:14:50 +0200, jancio <janoole@poczta.fm> wrote: >>>
> w tych powyzej byloby moze i trudno, ale wyciales te czesc ze swojej > do ktorej wlasnie sie odmioslem: "Cóż. Najzabawniejsze, że obaj mamy > rację." rozumiem uklon, ale znaczy to, ze w spawie naturalnosci > reprodukowanego dzwieku przez AKG240 w porownaniu do DT770 tylko jeden > z nas ma.
Ok, w sprawie spawie naturalnosci reprodukowanego dzwieku przez AKG240 w porownaniu do DT770 tylko jeden z nas ma rację, i jesteś to Ty. Jancio
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 27 Jul 2009
On Mon, 27 Jul 2009 11:04:42 +0200, jancio <janoole@onet.eu> wrote:

>rs pisze:
>> On Sat, 25 Jul 2009 22:58:40 +0200, jancio <janoole@poczta.fm> wrote: >>
>>> rs pisze:
>>>> On Sat, 25 Jul 2009 13:14:50 +0200, jancio <janoole@poczta.fm> wrote: >>>>
>> w tych powyzej byloby moze i trudno, ale wyciales te czesc ze swojej >> do ktorej wlasnie sie odmioslem: "Cóż. Najzabawniejsze, że obaj mamy >> rację." rozumiem uklon, ale znaczy to, ze w spawie naturalnosci >> reprodukowanego dzwieku przez AKG240 w porownaniu do DT770 tylko jeden >> z nas ma.
> >Ok, w sprawie spawie naturalnosci reprodukowanego dzwieku przez AKG240 w >porownaniu do DT770 tylko jeden z nas ma rację, i jesteś to Ty. >Jancio
no masz. od poczatku mowilem. <rs>
"My God is nicer than yours". Thomas Krupski
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: jancio
Date: 28 Jul 2009
rs pisze:
> On Mon, 27 Jul 2009 11:04:42 +0200, jancio <janoole@onet.eu> wrote: >
>> Ok, w sprawie spawie naturalnosci reprodukowanego dzwieku przez AKG240 w >> porownaniu do DT770 tylko jeden z nas ma rację, i jesteś to Ty. >> Jancio
> > no masz. od poczatku mowilem. <rs>
Ale zdziwko, co? ;) Jancio
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 28 Jul 2009
On Tue, 28 Jul 2009 11:38:43 +0200, jancio <janoole@onet.eu> wrote:

>rs pisze:
>> On Mon, 27 Jul 2009 11:04:42 +0200, jancio <janoole@onet.eu> wrote: >>
>>> Ok, w sprawie spawie naturalnosci reprodukowanego dzwieku przez AKG240 w >>> porownaniu do DT770 tylko jeden z nas ma rację, i jesteś to Ty. >>> Jancio
>> >> no masz. od poczatku mowilem. <rs>
>Ale zdziwko, co? ;) >Jancio
hehehehe. no. <rs>
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: jancio
Date: 30 Jul 2009
rs pisze:
> On Tue, 28 Jul 2009 11:38:43 +0200, jancio <janoole@onet.eu> wrote: >
>> rs pisze:
>>> On Mon, 27 Jul 2009 11:04:42 +0200, jancio <janoole@onet.eu> wrote: >>>
>>>> Ok, w sprawie spawie naturalnosci reprodukowanego dzwieku przez AKG240 w >>>> porownaniu do DT770 tylko jeden z nas ma rację, i jesteś to Ty. >>>> Jancio
>>> no masz. od poczatku mowilem. <rs>
>> Ale zdziwko, co? ;) >> Jancio
> > hehehehe. no. <rs>
Ale, mimo to, przeczytałeś, to co kolega Kaliszewki przytoczył zaraz obok? "A "natural sounding" headphone should be slightly higher in the bass (about 3 or 4 dB) between 40Hz and 500Hz. This compensates for the fact that headphones don't give you the physical punch or 'impact' that the sound waves from a room speaker have; so a slight compensation for increased bass response is needed for natural sound. Headphones also need to be rolled-off in the highs to compensate for the drivers being so close to the ear; a gently sloping flat line from 1kHz to about 8-10dB down at 20kHz is about right." DOKŁADNIE to miałem na myśli, pisząc o fizjologii słuchu, i że bez jej znajomości - możemy już przestać dyskutować bo to ględzenie o niczym. Sam tego nie zauważyłem na tej stronce, natomiast, dawno temu, czytałem artykuł gdzie było o różnicach pomiędzy kolumnami a słuchawkami i pamiętałem, że, w przeciewieństwie do kolumn - równa charakterystyka (płaska) to nie jest to co chcemy słyszeć. CO zresztą jest oczywiste. Dla Ciebie, dżwięk, po przyłożeniu głowy do głośników kolumn - jest przyjemny? Dla mnie nie. Otóż, Twoje DT-770 - jako nieliczne w zestawieniu (porównuj z czym chcesz), NIE spełniają wymogu kompensacji górki. Natomiast AKG 240 ma ją wycofaną bardziej niż "przeciętna" w zestawieniu. Albo ma górkę cofniętą, albo Ci którzy wybierają je na zasadzie monitorów - mają rację. Ale, skoro już uparłeś się że "rację może mieć tylko jeden" - przyznałem Ci ją, bo ja monopolu na "rozpoznawanie brzmienia naturalnego" nie mam i nie zamierzam. Powtarzam, mając w domu, do porównań akg 240 i dt-770, wybrałem te pierwsze, bo DLA MNIE - na moje ucho - zabrzmiały znacznie naturalniej. Albo inaczej - DT-770 były dla mnie przesadzone. Monumentalny bas, jakiego w przyrodzie nie ma, przesadzona góra, na niektórych nagraniach nieprzyjemnie ostra. Rzecz gustu. I mój wcaje nie musi być obiektywny. A rację przyznaję, bo skąd mam wiedzieć co dla CIEBIE brzmi? I na jakiej podstawie? Jak widać, lepiej DT-770. Jancio
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 30 Jul 2009
On Thu, 30 Jul 2009 13:01:08 +0200, jancio <janoole@onet.eu> wrote:

>rs pisze:
>> On Tue, 28 Jul 2009 11:38:43 +0200, jancio <janoole@onet.eu> wrote: >>
>>> rs pisze:
>>>> On Mon, 27 Jul 2009 11:04:42 +0200, jancio <janoole@onet.eu> wrote: >>>>
>>>>> Ok, w sprawie spawie naturalnosci reprodukowanego dzwieku przez AKG240 w >>>>> porownaniu do DT770 tylko jeden z nas ma rację, i jesteś to Ty. >>>>> Jancio
>>>> no masz. od poczatku mowilem. <rs>
>>> Ale zdziwko, co? ;) >>> Jancio
>> >> hehehehe. no. <rs>
> > >Ale, mimo to, przeczytałeś, to co kolega Kaliszewki przytoczył zaraz obok? >"A "natural sounding" headphone should be slightly higher in the bass >(about 3 or 4 dB) between 40Hz and 500Hz. This compensates for the fact >that headphones don't give you the physical punch or 'impact' that the >sound waves from a room speaker have; so a slight compensation for >increased bass response is needed for natural sound. >Headphones also need to be rolled-off in the highs to compensate for the >drivers being so close to the ear; a gently sloping flat line from 1kHz >to about 8-10dB down at 20kHz is about right." > >DOKŁADNIE to miałem na myśli, pisząc o fizjologii słuchu, i że bez jej >znajomości - możemy już przestać dyskutować bo to ględzenie o niczym. >Sam tego nie zauważyłem na tej stronce, natomiast, dawno temu, czytałem >artykuł gdzie było o różnicach pomiędzy kolumnami a słuchawkami i >pamiętałem, że, w przeciewieństwie do kolumn - równa charakterystyka >(płaska) to nie jest to co chcemy słyszeć. >CO zresztą jest oczywiste. Dla Ciebie, dżwięk, po przyłożeniu głowy do >głośników kolumn - jest przyjemny? Dla mnie nie. >Otóż, Twoje DT-770 - jako nieliczne w zestawieniu (porównuj z czym >chcesz), NIE spełniają wymogu kompensacji górki. >Natomiast AKG 240 ma ją wycofaną bardziej niż "przeciętna" w >zestawieniu. Albo ma górkę cofniętą, albo Ci którzy wybierają je na >zasadzie monitorów - mają rację. >Ale, skoro już uparłeś się że "rację może mieć tylko jeden" - przyznałem >Ci ją, bo ja monopolu na "rozpoznawanie brzmienia naturalnego" nie mam i >nie zamierzam. > >Powtarzam, mając w domu, do porównań akg 240 i dt-770, wybrałem te >pierwsze, bo DLA MNIE - na moje ucho - zabrzmiały znacznie naturalniej. >Albo inaczej - DT-770 były dla mnie przesadzone. Monumentalny bas, >jakiego w przyrodzie nie ma, przesadzona góra, na niektórych nagraniach >nieprzyjemnie ostra. Rzecz gustu. I mój wcaje nie musi być obiektywny. > >A rację przyznaję, bo skąd mam wiedzieć co dla CIEBIE brzmi? I na jakiej >podstawie? Jak widać, lepiej DT-770. > >Jancio
a owszem przeczytalem to co bylo na stronie, zanim jeszcze zdecydowalem sie ktora odpowiedz wybrac. jednak nr. 1 jest BEZSPRZECZNIE prawdziwa (nawet jesli zastapisz okreslenie charakterystyle plaska odpowiednio pofaldowana) . wybranie nr.2 wiazalby sie z akademicka dyskusja, bo ten cyctat dotyczy raczej poboznych zyczen tego co producenci chcieliby uzywskac, ale nie tego co faktycznie moga. design sluchawek to nie to co design kolumn, tym bardziej toru wzmacniajacego, gdzie jest troche elementow, ktorymi mozna regulowac charakterystyke. w przypadku sluchawet ta sytuacja jest o wiele bardziej ograniczona. chyba tyle w tej kwestii. <rs>
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Sebastian Kaliszewski
Date: 28 Jul 2009
rs wrote:
[...]
>> Bo nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na pytanie czy jest tak, bo : >> 1. producenci słuchawek nie potrafią zrobić płaskiej charakterystyki >> 2. potrafią, a te fałdy i spadki są celowe, i odpowiadają dokładnie >> właściwościom fizjologicznym słuchu, który jest w pewnych zakresach >> pasma bardziej czuły, w innych mniej. A sluchawki to nie kolumny, dźwięk >> dobiega z odległosci paru cm, kości czaszki cześciowo uczestniczą w >> reprodukcji etc etc. >> 3. nikt nie potrafi, tylko jeden bayer tak >> 4. bo tak i już.
> > w sluchawkach, o konstrukcjach, o ktorych rozmawiamy tutaj odpowiedzia > jest 1. wygralem cos? >
Cytat ze strony z porównaniem: A "natural sounding" headphone should be slightly higher in the bass in the bass (about 3 or 4 dB) between 40Hz and 500Hz. This compensates for the fact that headphones don't give you the physical punch or 'impact' that the sound waves from a room speaker have; so a slight compensation for increased bass response is needed for natural sound. Headphones also need to be rolled-off in the highs to compensate for the drivers being so close to the ear; a gently sloping flat line from 1kHz to about 8-10dB down at 20kHz is about right. You'll notice all headphone measurements have a lot of jagged ups & downs (peaks & valleys) in the high frequencies; this is normal and mostly due to reflection cancellations in the folds and ridges in the outer part of the ear. Ideally however, the ups and downs of the frequency response should be fairly small and average out to a flat line. Large peaks or valleys over 3kHz in width usually indicate poor headphone response, and should be viewed as a coloring of the sound. Some small dips in the highs may actually be desirable and should exist in the 2kHz to 8kHz region. Podsumowując. Górka 3-4dB od 40 do 500Hz jest wskazana jako kompensacja braku odczuwania dzwięku przez inne narządy niż uszy (tak brzmi naturalnie). Róznocześnie łagodny spadek od 1-2KHz do 20KHz, gdzie poziom powinien być od 8-10dB niższy jako kompensacja bliskości przetworników do ucha (dzwięk o wyższych częstotliwościach płynący z większej odległości jest silnie tłumiony/nie podbijany*] przez otoczenie, tu tego tłumienia nie ma) \SK *] zauważcie, że prawie każde pomieszczenie odsłuchowe ma "różową" charakterystykę (nie licząc wszelkich wąskich pików i dziur, zwłaszcza w zakresie basów) czyli coraz mniej odbija i coraz bardziej pochłania dzwięki wraz ze wzrostem częstotliwosci. Przy 20KHz znaczące staje się już samo tłumienie powietrza.
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
http://www.tajga.org -- (some photos from my travels)
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: p0li
Date: 20 Jul 2009
O->Dnia 19.07.2009 18:55:08 niejaki rs napisał:

>>Sennheiser HD 600 >>http://www.ceneo.pl/217670 >> >>lub >> >>AKG K 240 Studio >>http://www.nokaut.pl/sluchawki/sluchawki-akg-k-240-studio.html >>trudno o cos lepszego
> > akurat te ostatnie poza niezniszczalna konstrukcja nie wyrozniaja sie > niczym szczegolnym pod wzgledem dzwieku. > > bayerdynamic DT 770 albo otwarte DT 990. <rs>
a jak te powyżej mają się do tych kossów ? http://allegro.pl/item690101648_doskonale_brzmienie_sluchawki_koss_titanium.html
P0zdrawiam p0li p0li(at)poczta.onet.pl gg # 175936; icq# 16655815 skype: p0li_ten_jedyny opera(RU), miranda, dialog(RU)...- dziwny jestem... prawdziwy facet nie da odebrać sobie szarlotki
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: jancio
Date: 21 Jul 2009
rs pisze:
> On Sun, 19 Jul 2009 04:22:55 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl> > wrote:
>> >> AKG K 240 Studio >> http://www.nokaut.pl/sluchawki/sluchawki-akg-k-240-studio.html >> trudno o cos lepszego
> > akurat te ostatnie poza niezniszczalna konstrukcja nie wyrozniaja sie > niczym szczegolnym pod wzgledem dzwieku.
I to jest NAJWIĘKSZA pochwała pod adresem słuchawek, jaką ktokolwiek może wygłosić. Są chętnie wykorzystywane przez pro, w studiach nagraniowych nawet, a skoro amator (bez urazy, rozumiem przez to każdego, dla kogo używanie słuchawek nie jest częścią pracy zarobkowej ;) pisze że "niczym się nie wyróżniają" - to znaczy że niechący potwierdzasz opinię o ich neutralności i niefaworyzowaniu żadnego podzakresu dźwięku. Od siebie, dodam że dla posiadaczy dużych uszu (małżowin :) wcale nie są AŻ tak wygodne, i wymagają "wygrzania", czy, jak mawia kolega - rozruchania zawieszenia membran ;-) Czyli jak słuchać - to nie nowych z pudełka, albo wziąć korektę na to, że nierozruchane będą mało analityczne i bez basu. Po jakichś 50h pracy wszystko pojawi się na swoim miejscu. jancio
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 21 Jul 2009
On Tue, 21 Jul 2009 15:26:49 +0200, jancio <janoole@onet.eu> wrote:

>rs pisze:
>> On Sun, 19 Jul 2009 04:22:55 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl> >> wrote:
>>> >>> AKG K 240 Studio >>> http://www.nokaut.pl/sluchawki/sluchawki-akg-k-240-studio.html >>> trudno o cos lepszego
>> >> akurat te ostatnie poza niezniszczalna konstrukcja nie wyrozniaja sie >> niczym szczegolnym pod wzgledem dzwieku.
> >I to jest NAJWIĘKSZA pochwała pod adresem słuchawek, jaką ktokolwiek >może wygłosić. Są chętnie wykorzystywane przez pro, w studiach >nagraniowych nawet, a skoro amator (bez urazy, rozumiem przez to >każdego, dla kogo używanie słuchawek nie jest częścią pracy zarobkowej >;) pisze że "niczym się nie wyróżniają" - to znaczy że niechący >potwierdzasz opinię o ich neutralności i niefaworyzowaniu żadnego >podzakresu dźwięku.
skoro uwazasz, ze "nie wyrozniaja sie niczym szczegolnym pod wzgledem dzwieku" to jest najwyzsza pochwala. to znaczy ze slowo "pochwala" rozumiemy zupelnie inaczej. zobacz tez jeszcze jaka jest cena AKG240. zawsze oszylowala mniej wiecej w okolicy 90-110$, co przy zakupie kilkunastu, kiludziesieciu par do studia robi spora roznice w porownaniu z innymi sluchawkami z wyzszej polki.
>Od siebie, dodam że dla posiadaczy dużych uszu (małżowin :) wcale nie są >AŻ tak wygodne, i wymagają "wygrzania", czy, jak mawia kolega - >rozruchania zawieszenia membran ;-) > >Czyli jak słuchać - to nie nowych z pudełka, albo wziąć korektę na to, >że nierozruchane będą mało analityczne i bez basu. Po jakichś 50h pracy >wszystko pojawi się na swoim miejscu. >jancio
czesc sie pojawi, a czy reszta tez, to zalezy od oczekiwan uzytkownika. <rs>
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: MW
Date: 19 Jul 2009
Dla mniej zamożnych Sennheiser hd580 precision z drugiej ręki.
Niewiele gorsze (o ile w oóle to usłyszysz) od HD 600.
Są w sieci recenzje.

PZdr, MW 




Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: JAA
Date: 22 Jul 2009
w cenie Sennheiser HD 600 jest co najmniej kilka porównywalnych modeli 
Grado oraz Audio Technica, np. Audio TEchnica ATH 900, albo Grado SR 
125i czy model 325i  - obie firmy mają większą renomę jako producenci 
słuchawek niż Sennheiser i zdecydowanie wziąłbym je pod uwagę przed 
wydaniem tysiaka z hakiem.

Oczywiście do takiego playera jak Zen X-Fi polecałbym dobre douszne w 
cenie <300pln. Obecne modele z magnesami neodymowymi mają znakomite basy 
- to nie to co kiedyś. sprawdź najtańszy model Shure - najlepsze w tej 
kategorii sprzętu. Ja mam Sony MDR EX85 do mp3 playera i jestem bardzo 
zadowolony.

miłych zakupów
JAA


Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 22 Jul 2009
On 22 Lip, 09:52, JAA <no_spam@nie..com> wrote:
> w cenie Sennheiser HD 600 jest co najmniej kilka porównywalnych modeli > Grado oraz Audio Technica, np. Audio TEchnica ATH 900, albo Grado SR > 125i czy model 325i  - obie firmy mają większą renomę jako producenci > słuchawek niż Sennheiser i zdecydowanie wziąłbym je pod uwagę przed > wydaniem tysiaka z hakiem. > > Oczywiście do takiego playera jak Zen X-Fi polecałbym dobre douszne w > cenie <300pln. Obecne modele z magnesami neodymowymi mają znakomite basy > - to nie to co kiedyś. sprawdź najtańszy model Shure - najlepsze w tej > kategorii sprzętu. Ja mam Sony MDR EX85 do mp3 playera i jestem bardzo > zadowolony. > > miłych zakupów > JAA
Wystarczy kupic po jednym egz. i zostawic sobie te pare, ktora nam najbardziej odpowiada. Chlopie jak nie miales okreslonego sprzetu. Nie przesluchales na roznych rodzajach muzy, to nie ma sie co "wychylac". Wiesz ile kolumn i wzmacniaczy "przerzucilem", nim dobralem cos "co jakos gra". I tak na razie gra u mnie MA 845 po niewielkich przerobkach, nie jest to Kudelski ale jest na lampach 845, kolumny to Spendor SP-100. Do tego gramofon Thorens TD-150 po przerobkach (zmieniony silnik) z ramieniem S.M.E. 3009, wkladki rozne. Przedwzmacniacz DIY na lampach ECC83, po dwie na kanal (bardzo dobry). Odtwarzaczy mam kilka ale najbardziej odpowiada mi SONY ESD 338 po przerobkach (wymienione kondensatory) A i tak uzyskany dzwiek jest kompromisem miedzy przestrzenia a dynamika. Bo do kameralnej klasyki i do jazzu acustic, wszystko jest OK. Ale do symfoniki i do wiekszych aranzacji brakuje dynamiki, bas jest za wolny i za malo punktowy. Za to scena jest doskonala, mnostwo przestrzeni i powietrza. Dzwieki dobrze wybrzmiewaja. Jak chce zdynamizowac zestaw to podlaczam wowczas druga pare kolumn Goodmans, i jest nieco lepiej. Ale "widze" ze powinienem zbudowac drugi "system". Na koniec, moja opinia o sluchawkach to nie jest teoria. Z pewnoscia jest duzo swietnych modeli sluchawek, ale ja ich nie uzytkowalem, wiec nie znam. Polecam to co sam wyprobowalem! Nie wystarczy ze cos tam gra glosno, i jest kupa basu. Bo to na ogol sama "kupa" jest. J-23 itede
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Andrzej Libiszewski
Date: 22 Jul 2009
Dnia Wed, 22 Jul 2009 02:07:58 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):


> Wystarczy kupic po jednym egz. i zostawic sobie te pare, ktora nam > najbardziej odpowiada. Chlopie jak nie miales okreslonego sprzetu. Nie > przesluchales na roznych rodzajach muzy, to nie ma sie co "wychylac". > Wiesz ile kolumn i wzmacniaczy "przerzucilem", nim dobralem cos "co > jakos gra". I tak na razie gra u mnie MA 845 po niewielkich > przerobkach, nie jest to Kudelski ale jest na lampach 845, kolumny to > Spendor SP-100. Do tego gramofon Thorens TD-150 po przerobkach > (zmieniony silnik) z ramieniem S.M.E. 3009, wkladki rozne. > Przedwzmacniacz DIY na lampach ECC83, po dwie na kanal (bardzo dobry). > Odtwarzaczy mam kilka ale najbardziej odpowiada mi SONY ESD 338 po > przerobkach (wymienione kondensatory) A i tak uzyskany dzwiek jest > kompromisem miedzy przestrzenia a dynamika. Bo do kameralnej klasyki i > do jazzu acustic, wszystko jest OK. Ale do symfoniki i do wiekszych > aranzacji brakuje dynamiki, bas jest za wolny i za malo punktowy. Za > to scena jest doskonala, mnostwo przestrzeni i powietrza. Dzwieki > dobrze wybrzmiewaja. Jak chce zdynamizowac zestaw to podlaczam wowczas > druga pare kolumn Goodmans, i jest nieco lepiej. Ale "widze" ze > powinienem zbudowac drugi "system". Na koniec, moja opinia o > sluchawkach to nie jest teoria. Z pewnoscia jest duzo swietnych modeli > sluchawek, ale ja ich nie uzytkowalem, wiec nie znam. Polecam to co > sam wyprobowalem! Nie wystarczy ze cos tam gra glosno, i jest kupa > basu. Bo to na ogol sama "kupa" jest. > > J-23 itede
A pamiętasz jeszcze, że w tym całym słuchaniu to chodzi o muzykę i przyjemność z jej słuchania, a nie o sprzęt który do tego służy? Bo czytając powyższe wynurzenia, to ciśnie mi się jedna odpowiedź na moje własne pytanie: non sequitur...
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 "Nie zawsze wola ministrów wyznacza bieg historii i niekoniecznie pontyfikat kapłanów porusza rękoma Boga."
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 22 Jul 2009
On 22 Lip, 11:29, Andrzej Libiszewski <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl>
wrote:
> Dnia Wed, 22 Jul 2009 02:07:58 -0700 (PDT), J-23 napisał(a): > > >
> > Wystarczy kupic po jednym egz. i zostawic sobie te pare, ktora nam > > najbardziej odpowiada. Chlopie jak nie miales okreslonego sprzetu. Nie > > przesluchales na roznych rodzajach muzy, to nie ma sie co "wychylac". > > Wiesz ile kolumn i wzmacniaczy "przerzucilem", nim dobralem cos "co > > jakos gra". I tak na razie gra u mnie MA 845 po niewielkich > > przerobkach, nie jest to Kudelski ale jest na lampach 845, kolumny to > > Spendor SP-100. Do tego gramofon Thorens TD-150 po przerobkach > > (zmieniony silnik) z ramieniem S.M.E. 3009, wkladki rozne. > > Przedwzmacniacz DIY na lampach ECC83, po dwie na kanal (bardzo dobry). > > Odtwarzaczy mam kilka ale najbardziej odpowiada mi SONY ESD 338 po > > przerobkach (wymienione kondensatory) A i tak uzyskany dzwiek jest > > kompromisem miedzy przestrzenia a dynamika. Bo do kameralnej klasyki i > > do jazzu acustic, wszystko jest OK. Ale do symfoniki i do wiekszych > > aranzacji brakuje dynamiki, bas jest za wolny i za malo punktowy. Za > > to scena jest doskonala, mnostwo przestrzeni i powietrza. Dzwieki > > dobrze wybrzmiewaja. Jak chce zdynamizowac zestaw to podlaczam wowczas > > druga pare kolumn Goodmans, i jest nieco lepiej. Ale "widze" ze > > powinienem zbudowac drugi "system". Na koniec, moja opinia o > > sluchawkach to nie jest teoria. Z pewnoscia jest duzo swietnych modeli > > sluchawek, ale ja ich nie uzytkowalem, wiec nie znam. Polecam to co > > sam wyprobowalem! Nie wystarczy ze cos tam gra glosno, i jest kupa > > basu. Bo to na ogol sama "kupa" jest.
>
> > J-23 itede
> > A pamiętasz jeszcze, że w tym całym słuchaniu to chodzi o muzykę i > przyjemność z jej słuchania, a nie o sprzęt który do tego służy? Bo > czytając powyższe wynurzenia, to ciśnie mi się jedna odpowiedź na moje > własne pytanie: non sequitur... > > -- > Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 > "Nie zawsze wola ministrów wyznacza bieg historii i niekoniecznie > pontyfikat kapłanów porusza rękoma Boga."
Proponuje przeczytac moj tekst jeszcze raz. Ze zrozumieniem intencji autora. Napisalem na jakim sprzecie udalo mi sie uzyskac odpowiednie dla mnie brzmienie. Czyli kiegy muza njabardziej mnie cieszy! Podobnie byloby, gdyby mnie zapytac jaki kupic samochod. Polecilbym Golfa IV TDI, bo taki mam, i wiem ze jest dobry. Nie moglbym polecic np. Porsche, Ferrari, albo Subaru... i pre innych. Choc to sa z pewnoscia swietne auta. Ale ja o nich nic nie wiem bo nie mialem, czyt. nie uzytkowalem. Dalej, wszelkie komunaly typu ze cos jest wazne, albo mniej to nie jest odpowiedz na zadane przez kolege pytanie "jakie sluchawki", bo co mu po takich dywagacjach? Przeciez on to wie!
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Andrzej Libiszewski
Date: 22 Jul 2009
Dnia Wed, 22 Jul 2009 02:39:29 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):

> On 22 Lip, 11:29, Andrzej Libiszewski <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl> > wrote:
>> Dnia Wed, 22 Jul 2009 02:07:58 -0700 (PDT), J-23 napisał(a): >> >> >>
>>> Wystarczy kupic po jednym egz. i zostawic sobie te pare, ktora nam >>> najbardziej odpowiada. Chlopie jak nie miales okreslonego sprzetu. Nie >>> przesluchales na roznych rodzajach muzy, to nie ma sie co "wychylac". >>> Wiesz ile kolumn i wzmacniaczy "przerzucilem", nim dobralem cos "co >>> jakos gra". I tak na razie gra u mnie MA 845 po niewielkich >>> przerobkach, nie jest to Kudelski ale jest na lampach 845, kolumny to >>> Spendor SP-100. Do tego gramofon Thorens TD-150 po przerobkach >>> (zmieniony silnik) z ramieniem S.M.E. 3009, wkladki rozne. >>> Przedwzmacniacz DIY na lampach ECC83, po dwie na kanal (bardzo dobry). >>> Odtwarzaczy mam kilka ale najbardziej odpowiada mi SONY ESD 338 po >>> przerobkach (wymienione kondensatory) A i tak uzyskany dzwiek jest >>> kompromisem miedzy przestrzenia a dynamika. Bo do kameralnej klasyki i >>> do jazzu acustic, wszystko jest OK. Ale do symfoniki i do wiekszych >>> aranzacji brakuje dynamiki, bas jest za wolny i za malo punktowy. Za >>> to scena jest doskonala, mnostwo przestrzeni i powietrza. Dzwieki >>> dobrze wybrzmiewaja. Jak chce zdynamizowac zestaw to podlaczam wowczas >>> druga pare kolumn Goodmans, i jest nieco lepiej. Ale "widze" ze >>> powinienem zbudowac drugi "system". Na koniec, moja opinia o >>> sluchawkach to nie jest teoria. Z pewnoscia jest duzo swietnych modeli >>> sluchawek, ale ja ich nie uzytkowalem, wiec nie znam. Polecam to co >>> sam wyprobowalem! Nie wystarczy ze cos tam gra glosno, i jest kupa >>> basu. Bo to na ogol sama "kupa" jest.
>>
>>> J-23 itede
>> >> A pamiętasz jeszcze, że w tym całym słuchaniu to chodzi o muzykę i >> przyjemność z jej słuchania, a nie o sprzęt który do tego służy? Bo >> czytając powyższe wynurzenia, to ciśnie mi się jedna odpowiedź na moje >> własne pytanie: non sequitur... >> >> -- >> Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 >> "Nie zawsze wola ministrów wyznacza bieg historii i niekoniecznie >> pontyfikat kapłanów porusza rękoma Boga."
> > Proponuje przeczytac moj tekst jeszcze raz. Ze zrozumieniem intencji > autora. Napisalem na jakim sprzecie udalo mi sie uzyskac odpowiednie > dla mnie brzmienie. Czyli kiegy muza njabardziej mnie cieszy!
Skupiłeś się na sprzęcie. Cieszenie się z brzmienia było rzeczą wtórną. Nawet bardzo wtórną. A muzyka jako utwór, zamierzenie artysty, które należy odebrać - w tym co napisałeś w ogóle nie istniało, zabite przez "brzmienie". To tak jakby w symfonii nie muzyka była ważny tylko ten cholerny Stradivarius... Właściwie to współczuję.
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 "A cóż można polepszyć w tak doskonałym programie jak iTunes?" Alvy Singer
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Paul
Date: 22 Jul 2009

Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w 
wiadomości news:1m6autlo9xnfv$.hd8o67mtf2nc.dlg@40tude.net...
> > Skupiłeś się na sprzęcie. Cieszenie się z brzmienia było rzeczą wtórną. > Nawet bardzo wtórną. A muzyka jako utwór, zamierzenie artysty, które > należy > odebrać - w tym co napisałeś w ogóle nie istniało, zabite przez > "brzmienie". To tak jakby w symfonii nie muzyka była ważny tylko ten > cholerny Stradivarius...
Wiesz, jak mam słuchać muzyki poważnej, jazzu czy heavy metalu na boom-boxie czy "pianokrafcie" to chyba wolałbym w ciszy posiedzieć. Może niektórzy powinni posłuchać czegoś więcej niż i-poda w stacji dokującej czy "muzy z kompa" by sie przekonać jak faktycznie brzmi muzyka której dotyczas słuchali. W każdym przypadku będzie to ogromne zaskoczenie i zdziwienie. Wg mnie słuchanie na dobrym sprzęcie to swojego rodzaju hołd oddany kompozytorom i wykonawcom. pozdrawiam Paweł
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 22 Jul 2009
On Wed, 22 Jul 2009 19:52:35 +0200, "Paul" <pawelantczak1@wp.pl>
wrote:

> >Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w >wiadomości news:1m6autlo9xnfv$.hd8o67mtf2nc.dlg@40tude.net...
>> >> Skupiłeś się na sprzęcie. Cieszenie się z brzmienia było rzeczą wtórną. >> Nawet bardzo wtórną. A muzyka jako utwór, zamierzenie artysty, które >> należy >> odebrać - w tym co napisałeś w ogóle nie istniało, zabite przez >> "brzmienie". To tak jakby w symfonii nie muzyka była ważny tylko ten >> cholerny Stradivarius...
> >Wiesz, jak mam słuchać muzyki poważnej, jazzu czy heavy metalu na boom-boxie >czy "pianokrafcie" to chyba wolałbym w ciszy posiedzieć. >Może niektórzy powinni posłuchać czegoś więcej niż i-poda w stacji dokującej >czy "muzy z kompa" by sie przekonać jak faktycznie brzmi muzyka której >dotyczas słuchali. W każdym przypadku będzie to ogromne zaskoczenie i >zdziwienie. > >Wg mnie słuchanie na dobrym sprzęcie to swojego rodzaju hołd oddany >kompozytorom i wykonawcom.
kiedys tak sie mowilo o sluchaniu muzyki na zywo vs. sluchania w domu. <rs>
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Andrzej Libiszewski
Date: 22 Jul 2009
Dnia Wed, 22 Jul 2009 19:52:35 +0200, Paul napisał(a):

> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w > wiadomości news:1m6autlo9xnfv$.hd8o67mtf2nc.dlg@40tude.net...
>> >> Skupiłeś się na sprzęcie. Cieszenie się z brzmienia było rzeczą wtórną. >> Nawet bardzo wtórną. A muzyka jako utwór, zamierzenie artysty, które >> należy >> odebrać - w tym co napisałeś w ogóle nie istniało, zabite przez >> "brzmienie". To tak jakby w symfonii nie muzyka była ważny tylko ten >> cholerny Stradivarius...
> > Wiesz, jak mam słuchać muzyki poważnej, jazzu czy heavy metalu na boom-boxie > czy "pianokrafcie" to chyba wolałbym w ciszy posiedzieć. > Może niektórzy powinni posłuchać czegoś więcej niż i-poda w stacji dokującej > czy "muzy z kompa" by sie przekonać jak faktycznie brzmi muzyka której > dotyczas słuchali. W każdym przypadku będzie to ogromne zaskoczenie i > zdziwienie.
Więc jednak sprzęt ważniejszy od muzyki. Niech i tak będzie, celowości kontynuowania tej dyskusji chyba nie widzę. Operujesz wyłącznie stereotypami, między "audiofilami" a "boomboxem" nie widząc niczego i nikogo.
> > Wg mnie słuchanie na dobrym sprzęcie to swojego rodzaju hołd oddany > kompozytorom i wykonawcom.
A wg mnie hołd kompozytorom i wykonawcom oddaje się w filharmonii albo na koncertach. No ale oni tam mogą nie mieć przecież takiego sprzętu, żeby dało się słuchać, czyż nie?
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 "A cóż można polepszyć w tak doskonałym programie jak iTunes?" Alvy Singer
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Paul
Date: 22 Jul 2009

Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w 
wiadomości news:1by0z0hy8dazt.6vicoe8co0a7$.dlg@40tude.net...
> > Więc jednak sprzęt ważniejszy od muzyki. Niech i tak będzie, celowości > kontynuowania tej dyskusji chyba nie widzę.
Sprzęt jest równie ważny jak muzyka. Przynajmniej dla mnie.
> Operujesz wyłącznie stereotypami, między "audiofilami" a "boomboxem" nie > widząc niczego i nikogo. >
A co i kto jest pomiędzy? Nie trzeba wcale wielkich pieniędzy by mieć przyzwoity dźwięk, ale kto dzisiaj potrzebuje sporych rozmiarów kolumn, jakiegoś zestawu CD+wzmacniacz skoro lepiej kupić małego Pianocrafta. Też gra, a ile mniej miejsca zajmuje. A jak jest "komp" to nie lepiej dokupić Logitecha 5.1?
> > A wg mnie hołd kompozytorom i wykonawcom oddaje się w filharmonii albo na > koncertach. No ale oni tam mogą nie mieć przecież takiego sprzętu, żeby > dało się słuchać, czyż nie?
Po co im sprzęt skoro grają na żywo? :-) Ciekawe po co kompozytor i realizator zadają sobie trud by nagranie brzmiało jak najpiękniej i najlepiej skoro i tak np. 90% materiału pójdzie sie wietrzyć podczas kompresji, a pozostałe 10% trafi na najtańszy odtwarzacz mp3. Dzwoneczków i tak nie będzie słychać ale co tam... jakoś to gra. pozdrawiam Paweł
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Andrzej Libiszewski
Date: 22 Jul 2009
Dnia Wed, 22 Jul 2009 21:28:15 +0200, Paul napisał(a):

> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w > wiadomości news:1by0z0hy8dazt.6vicoe8co0a7$.dlg@40tude.net...
>> >> Więc jednak sprzęt ważniejszy od muzyki. Niech i tak będzie, celowości >> kontynuowania tej dyskusji chyba nie widzę.
> > Sprzęt jest równie ważny jak muzyka. Przynajmniej dla mnie.
Dla ciebie tak, ale nie dla każdego.
>
>> Operujesz wyłącznie stereotypami, między "audiofilami" a "boomboxem" nie >> widząc niczego i nikogo. >>
> > A co i kto jest pomiędzy? Nie trzeba wcale wielkich pieniędzy by mieć > przyzwoity dźwięk, ale kto dzisiaj potrzebuje sporych rozmiarów kolumn, > jakiegoś zestawu CD+wzmacniacz skoro lepiej kupić małego Pianocrafta.
No na przykład ja. Ale nie upadłem na głowę żeby tysiące wydawać na sprzęt.
> Też gra, a ile mniej miejsca zajmuje. A jak jest "komp" to nie lepiej > dokupić Logitecha 5.1?
Co kto lubi. Używam kompa do słuchania muzyki, ale u mnie współpracuje ze wzmacniaczem lub ze słuchawkami bezpośrednio. No i oczywiście nie przez kartę zintegrowaną.
>
>> >> A wg mnie hołd kompozytorom i wykonawcom oddaje się w filharmonii albo na >> koncertach. No ale oni tam mogą nie mieć przecież takiego sprzętu, żeby >> dało się słuchać, czyż nie?
> > Po co im sprzęt skoro grają na żywo? :-) > Ciekawe po co kompozytor i realizator zadają sobie trud by nagranie brzmiało > jak najpiękniej i najlepiej skoro i tak np. 90% materiału pójdzie sie > wietrzyć podczas kompresji, a pozostałe 10% trafi na najtańszy odtwarzacz > mp3. > Dzwoneczków i tak nie będzie słychać ale co tam... jakoś to gra.
No i do tych 10% nie pomoże sprzęt za żadne pieniądze. Chyba że służy do masażu ego posiadacza.
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 "Dar jest błogosławieństwem ofiarodawcy"
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Paul
Date: 22 Jul 2009

Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w 
wiadomości news:11otfw5hx69td.1qwkmqa2pt49n.dlg@40tude.net...
> Dnia Wed, 22 Jul 2009 21:28:15 +0200, Paul napisał(a): > > No na przykład ja. Ale nie upadłem na głowę żeby tysiące wydawać na > sprzęt. >
Nikt nie każe wydawać Ci tysięcy złotych. Przy odrobinie dobrych chęci za około 1000 pln można sie przenieść z krainy "mp3 z kompa" do krainy "odtwarzacz CD - wzmacniacz - kolumny". Znajomy kilka dni temu zorbił właśnie taką przesiadkę i jest wniebowzięty. Nie nie - ja nie mam sprzętu za tysiące pln, ale ludzie specjalnie do mnie przchodzą tylko po to żeby posłuchać muzyki.
> > Co kto lubi. Używam kompa do słuchania muzyki, ale u mnie współpracuje ze > wzmacniaczem lub ze słuchawkami bezpośrednio. No i oczywiście nie przez > kartę zintegrowaną.
Polecam udać się do jakiegoś przyzwoitego sklepu ze sprzętem Hi-End i posłuchać.
>> >> Po co im sprzęt skoro grają na żywo? :-) >> Ciekawe po co kompozytor i realizator zadają sobie trud by nagranie >> brzmiało >> jak najpiękniej i najlepiej skoro i tak np. 90% materiału pójdzie sie >> wietrzyć podczas kompresji, a pozostałe 10% trafi na najtańszy odtwarzacz >> mp3. >> Dzwoneczków i tak nie będzie słychać ale co tam... jakoś to gra.
> > > No i do tych 10% nie pomoże sprzęt za żadne pieniądze. Chyba że służy do > masażu ego posiadacza.
Kolega nie do końca mnie chyba zrozumiał... Jeśli ktoś ma sprzęt za koszmarne pieniądze nigdy w życiu nie będzie na nim słuchał mp3. pozdrawiam Paweł
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Andrzej Libiszewski
Date: 22 Jul 2009
Dnia Wed, 22 Jul 2009 23:00:44 +0200, Paul napisał(a):

> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w > wiadomości news:11otfw5hx69td.1qwkmqa2pt49n.dlg@40tude.net...
>> Dnia Wed, 22 Jul 2009 21:28:15 +0200, Paul napisał(a): >> >> No na przykład ja. Ale nie upadłem na głowę żeby tysiące wydawać na >> sprzęt. >>
> Nikt nie każe wydawać Ci tysięcy złotych. Przy odrobinie dobrych chęci za > około 1000 pln można sie przenieść z krainy "mp3 z kompa" do krainy > "odtwarzacz CD - wzmacniacz - kolumny". > Znajomy kilka dni temu zorbił właśnie taką przesiadkę i jest wniebowzięty. > Nie nie - ja nie mam sprzętu za tysiące pln, ale ludzie specjalnie do mnie > przchodzą tylko po to żeby posłuchać muzyki.
Ale mi wystarcza to co mam. Gra ładnie. I to nie są komputerowe głośniczki.
>
>> >> Co kto lubi. Używam kompa do słuchania muzyki, ale u mnie współpracuje ze >> wzmacniaczem lub ze słuchawkami bezpośrednio. No i oczywiście nie przez >> kartę zintegrowaną.
> > Polecam udać się do jakiegoś przyzwoitego sklepu ze sprzętem Hi-End i > posłuchać.
Po co? Nie mam warunków i szkoda mi kasy na to żeby masować sobie ego sprzętem którego możliwości nie mam gdzie wykorzystać. Gra wyraźnie lepiej od większości taniego i średniej ceny sprzętu audio i wystarczy.
>
>>> >>> Po co im sprzęt skoro grają na żywo? :-) >>> Ciekawe po co kompozytor i realizator zadają sobie trud by nagranie >>> brzmiało >>> jak najpiękniej i najlepiej skoro i tak np. 90% materiału pójdzie sie >>> wietrzyć podczas kompresji, a pozostałe 10% trafi na najtańszy odtwarzacz >>> mp3. >>> Dzwoneczków i tak nie będzie słychać ale co tam... jakoś to gra.
>> >> >> No i do tych 10% nie pomoże sprzęt za żadne pieniądze. Chyba że służy do >> masażu ego posiadacza.
> > Kolega nie do końca mnie chyba zrozumiał... > Jeśli ktoś ma sprzęt za koszmarne pieniądze nigdy w życiu nie będzie na nim > słuchał mp3.
Będzie słuchał CD, zmasakrowanych masteringiem, bo mało który CD jest zrobiony sensownie. No ale ego będzie czym masować. A tak w ogóle to świat nie kończy się na MP3, istnieje FLAC.
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 "Nie zawsze wola ministrów wyznacza bieg historii i niekoniecznie pontyfikat kapłanów porusza rękoma Boga."
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 23 Jul 2009
On 22 Lip, 23:12, Andrzej Libiszewski <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl>
wrote:
> Dnia Wed, 22 Jul 2009 23:00:44 +0200, Paul napisał(a): >
> > Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl> napisał w > > wiadomościnews:11otfw5hx69td.1qwkmqa2pt49n.dlg@40tude.net...
> >> Dnia Wed, 22 Jul 2009 21:28:15 +0200, Paul napisał(a):
>
> >> No na przykład ja. Ale nie upadłem na głowę żeby tysiące wydawać na > >> sprzęt.
>
> > Nikt nie każe wydawać Ci tysięcy złotych. Przy odrobinie dobrych chęci za > > około 1000 pln można sie przenieść z krainy "mp3 z kompa" do krainy > > "odtwarzacz CD - wzmacniacz - kolumny". > > Znajomy kilka dni temu zorbił właśnie taką przesiadkę i jest wniebowzięty. > > Nie nie - ja nie mam sprzętu za tysiące pln, ale ludzie specjalnie do mnie > > przchodzą tylko po to żeby posłuchać muzyki.
> > Ale mi wystarcza to co mam. Gra ładnie. I to nie są komputerowe głośniczki. > > >
> >> Co kto lubi. Używam kompa do słuchania muzyki, ale u mnie współpracuje ze > >> wzmacniaczem lub ze słuchawkami bezpośrednio. No i oczywiście nie przez > >> kartę zintegrowaną.
>
> > Polecam udać się do jakiegoś przyzwoitego sklepu ze sprzętem Hi-End i > > posłuchać.
> > Po co? Nie mam warunków i szkoda mi kasy na to żeby masować sobie ego > sprzętem którego możliwości nie mam gdzie wykorzystać. Gra wyraźnie lepiej > od większości taniego i średniej ceny sprzętu audio i wystarczy. > > > > >
> >>> Po co im sprzęt skoro grają na żywo? :-) > >>> Ciekawe po co kompozytor i realizator zadają sobie trud by nagranie > >>> brzmiało > >>> jak najpiękniej i najlepiej skoro i tak np. 90% materiału pójdzie sie > >>> wietrzyć podczas kompresji, a pozostałe 10% trafi na najtańszy odtwarzacz > >>> mp3. > >>> Dzwoneczków i tak nie będzie słychać ale co tam... jakoś to gra.
>
> >> No i do tych 10% nie pomoże sprzęt za żadne pieniądze. Chyba że służy do > >> masażu ego posiadacza.
>
> > Kolega nie do końca mnie chyba zrozumiał... > > Jeśli ktoś ma sprzęt za koszmarne pieniądze nigdy w życiu nie będzie na nim > > słuchał mp3.
> > Będzie słuchał CD, zmasakrowanych masteringiem, bo mało który CD jest > zrobiony sensownie. No ale ego będzie czym masować. > > A tak w ogóle to świat nie kończy się na MP3, istnieje FLAC. > > -- > Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 > "Nie zawsze wola ministrów wyznacza bieg historii i niekoniecznie > pontyfikat kapłanów porusza rękoma Boga."
W ogole nie slucham muzy z kompa. Taki kaprys. Dymam wszystkie MP- trujki, oraz inne FLAKI. Lubie plyty. Winile w szczegolnosci. W komputerach mam jakies badziewne karty dzwiekowe, i nie zamierzam ich zmienic. Na cholere, jak to ledwo rzezi.
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Andrzej Libiszewski
Date: 23 Jul 2009
Dnia Wed, 22 Jul 2009 22:10:00 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):


> > W ogole nie slucham muzy z kompa. Taki kaprys. Dymam wszystkie MP- > trujki, oraz inne FLAKI. Lubie plyty. Winile w szczegolnosci. W > komputerach mam jakies badziewne karty dzwiekowe, i nie zamierzam ich > zmienic. Na cholere, jak to ledwo rzezi.
I tym podsumowaniem twojej niewiedzy w temacie komputerów i dźwięku możnaby podwątek zakończyć. PS: warto by się cytowania i wycinania sygnatur nauczyć, nieprawdaż?
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 "Krocz naprzód, mężny światłości synu A te sedesy w kolorze jaśminu Skąpanego w bladej poświacie miesiąca Znajdziesz tam, kędy wiedzie strzała gorejąca!"
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 23 Jul 2009
On 23 Lip, 11:26, Andrzej Libiszewski <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl>
wrote:
> Dnia Wed, 22 Jul 2009 22:10:00 -0700 (PDT), J-23 napisał(a): > > >
> > W ogole nie slucham muzy z kompa. Taki kaprys. Dymam wszystkie MP- > > trujki, oraz inne FLAKI. Lubie plyty. Winile w szczegolnosci. W > > komputerach mam jakies badziewne karty dzwiekowe, i nie zamierzam ich > > zmienic. Na cholere, jak to ledwo rzezi.
> > I tym podsumowaniem twojej niewiedzy w temacie komputerów i dźwięku możnaby > podwątek zakończyć. > > PS: warto by się cytowania i wycinania sygnatur nauczyć, nieprawdaż? > > -- > Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 > "Krocz naprzód, mężny światłości synu > A te sedesy w kolorze jaśminu > Skąpanego w bladej poświacie miesiąca > Znajdziesz tam, kędy wiedzie strzała gorejąca!"
To teraz mezu uczony sprobuj wyluszczyc o co Ci chodzi? "Do czego pijesz", jak mowia starozytni Rosjanie? Dzwiek wysokiej klasy gwarantuje jedynie zapis analogowy, czyli plyta winylowa. Stad jej renesans. System cyfowego zapisu dzwieku jest sztuczny i polega na wycinaniu sporej ilosci pasma. Do tego programy kompresujace zapis dokonuja nastepnych znieksztalcen. Z tego powodu, nie jestem zainteresowany zadna z cyfrowych metod odtwarzanie dzwieku. Odtwarzacz CD posiadam jedynie z tej przyczyny, ze spora ilosc archiwalnych, i wspolczesnych plyt, zawierajacych interesujaca mnie muze, dostepna jest jedynie na plytach CD. Sygnatureke sam sobie wytnij. Co mnie obchodzi Twoja sygnaturka? Przynajmniej od razu widac jakie kto ma intencje. Dodam ze gry komputerowe tez mnie nie interesuja w ogole. Nie mam czasu na takie bzdety. Czy moze masz cos do powiedzenia na temat dobrych sluchawek? Bo taki jest temat glowny tego watku.
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Andrzej Libiszewski
Date: 23 Jul 2009
Dnia Thu, 23 Jul 2009 02:46:25 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):


> > To teraz mezu uczony sprobuj wyluszczyc o co Ci chodzi? "Do czego > pijesz", jak mowia starozytni Rosjanie? Dzwiek wysokiej klasy > gwarantuje jedynie zapis analogowy, czyli plyta winylowa.
Tak tak, oczywiście. A czemu nie fonograf Edisona? Też analogowy.
> Stad jej > renesans.
Widoczny w każdym sklepie z płytami przecież.
> System cyfowego zapisu dzwieku jest sztuczny i polega na > wycinaniu sporej ilosci pasma.
A uszy do słuchania muzyki pożyczasz od delfinów czy nietoperzy, że słyszysz to co poza 22kHz?
> Do tego programy kompresujace zapis > dokonuja nastepnych znieksztalcen.
Mówisz o realizatorach dźwięku kompresujących dynamikę i kaleczących nagrania czy o programach typu FLAC dokonujących, uwaga: BEZSTRATNEJ kompresji plików ze spróbkowanym dźwiękiem? Tłumaczę jak dziecku: bezstratna kompresja niczego nie zniekształca, no chyba że ego miłośnikom audiovoodoo.
> Z tego powodu, nie jestem > zainteresowany zadna z cyfrowych metod odtwarzanie dzwieku. Odtwarzacz > CD posiadam jedynie z tej przyczyny, ze spora ilosc archiwalnych, i > wspolczesnych plyt, zawierajacych interesujaca mnie muze, dostepna > jest jedynie na plytach CD.
No to jesteś czy nie jesteś zainteresowany? Może to uzgodnisz sam ze sobą?
> Sygnatureke sam sobie wytnij. Co mnie obchodzi Twoja sygnaturka?
Piszesz na grupy dyskusyjne. Obowiązują tu pewne zasady, zwane netetykietą. Ich lekceważenie jest dowodem że masz w dupie innych tu zaglądających, nie tylko mnie. Zaś na zwrócenie uwagi rzucasz się i toczysz pianę. I za to masz u mnie PLONK WARNING. Od ciebie zależy, czy jeszcze jakikolwiek twój post przeczytam czy będzie automatycznie lądował w koszu.
> Przynajmniej od razu widac jakie kto ma intencje. > Dodam ze gry > komputerowe tez mnie nie interesuja w ogole. Nie mam czasu na takie > bzdety. Czy moze masz cos do powiedzenia na temat dobrych sluchawek? > Bo taki jest temat glowny tego watku.
Ty zacząłeś się chwalić swoim sprzętem audio tutaj: Message-ID: <6b73711d-500c-4409-93f1-f1eaa983c65b@y7g2000yqa.googlegroups.com> O słuchawkach tam też niewiele. Może się wrócisz i sprawdzisz?
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 "Krocz naprzód, mężny światłości synu A te sedesy w kolorze jaśminu Skąpanego w bladej poświacie miesiąca Znajdziesz tam, kędy wiedzie strzała gorejąca!"
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Paul
Date: 23 Jul 2009

Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w 
wiadomości news:z6hu2n89w3bx$.yc45liod5d53.dlg@40tude.net...
> > Mówisz o realizatorach dźwięku kompresujących dynamikę i kaleczących > nagrania czy o programach typu FLAC dokonujących, uwaga: BEZSTRATNEJ > kompresji plików ze spróbkowanym dźwiękiem? > > Tłumaczę jak dziecku: bezstratna kompresja niczego nie zniekształca, no > chyba że ego miłośnikom audiovoodoo. >
jest też APE i WavPack i co z tego. Mam wrażenie, że to nie jest dyskusja "muzyka czy sprzęt" tylko "mp3 i flac ściągnięte ZA DARMO z sieci czy płyta CD-AUDIO z Empiku". pozdrawiam Paweł
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Andrzej Libiszewski
Date: 23 Jul 2009
Dnia Thu, 23 Jul 2009 16:19:35 +0200, Paul napisał(a):

> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w > wiadomości news:z6hu2n89w3bx$.yc45liod5d53.dlg@40tude.net...
>> >> Mówisz o realizatorach dźwięku kompresujących dynamikę i kaleczących >> nagrania czy o programach typu FLAC dokonujących, uwaga: BEZSTRATNEJ >> kompresji plików ze spróbkowanym dźwiękiem? >> >> Tłumaczę jak dziecku: bezstratna kompresja niczego nie zniekształca, no >> chyba że ego miłośnikom audiovoodoo. >>
> > jest też APE i WavPack i co z tego. > Mam wrażenie, że to nie jest dyskusja "muzyka czy sprzęt" tylko "mp3 i flac > ściągnięte ZA DARMO z sieci czy płyta CD-AUDIO z Empiku".
Jeśli tak, to jest to uleganie stereotypom. Utwory w formacie FLAC można kupić przez internet choćby w Deutsche Grammophon. Można je też dla wygody zrobić z własnego CD. Uczciwie kupionego.
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 "I must rule with eye and claw — as the hawk among lesser birds."
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Paul
Date: 23 Jul 2009

Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w 
wiadomości news:1tag8n77ue8ub$.126j5hkgtcwym$.dlg@40tude.net...
> > Jeśli tak, to jest to uleganie stereotypom. Utwory w formacie FLAC można > kupić przez internet choćby w Deutsche Grammophon. Można je też dla wygody > zrobić z własnego CD. Uczciwie kupionego.
i co ostatnio kupiłeś? pozdrawiam Paweł
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Andrzej Libiszewski
Date: 23 Jul 2009
Dnia Thu, 23 Jul 2009 17:08:25 +0200, Paul napisał(a):

> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w > wiadomości news:1tag8n77ue8ub$.126j5hkgtcwym$.dlg@40tude.net...
>> >> Jeśli tak, to jest to uleganie stereotypom. Utwory w formacie FLAC można >> kupić przez internet choćby w Deutsche Grammophon. Można je też dla wygody >> zrobić z własnego CD. Uczciwie kupionego.
> > i co ostatnio kupiłeś?
Z Deutsche Grammophon? Requiem w wykonaniu Berliner Philharmoniker / Claudio Abbado. Ale jako CD, nie download, bo akurat ten jest tylko jako MP3.
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 "A cóż można polepszyć w tak doskonałym programie jak iTunes?" Alvy Singer
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 23 Jul 2009
On 23 Lip, 13:43, Andrzej Libiszewski <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl>
wrote:
> Dnia Thu, 23 Jul 2009 02:46:25 -0700 (PDT), J-23 napisał(a): > > >
> > To teraz mezu uczony sprobuj wyluszczyc o co Ci chodzi? "Do czego > > pijesz", jak mowia starozytni Rosjanie? Dzwiek wysokiej klasy > > gwarantuje jedynie zapis analogowy, czyli plyta winylowa.
> > Tak tak, oczywiście. A czemu nie fonograf Edisona? Też analogowy. >
> > Stad jej > > renesans.
> > Widoczny w każdym sklepie z płytami przecież. >
> > System cyfowego zapisu dzwieku jest sztuczny i polega na > > wycinaniu sporej ilosci pasma.
> > A uszy do słuchania muzyki pożyczasz od delfinów czy nietoperzy, że > słyszysz to co poza 22kHz? >
> > Do tego programy kompresujace zapis > > dokonuja nastepnych znieksztalcen.
> > Mówisz o realizatorach dźwięku kompresujących dynamikę i kaleczących > nagrania czy o programach typu FLAC dokonujących, uwaga: BEZSTRATNEJ > kompresji plików ze spróbkowanym dźwiękiem? > > Tłumaczę jak dziecku: bezstratna kompresja niczego nie zniekształca, no > chyba że ego miłośnikom audiovoodoo. >
> > Z tego powodu, nie jestem > > zainteresowany zadna z cyfrowych metod odtwarzanie dzwieku. Odtwarzacz > > CD posiadam jedynie z tej przyczyny, ze spora ilosc archiwalnych, i > > wspolczesnych plyt, zawierajacych interesujaca mnie muze, dostepna > > jest jedynie na plytach CD.
> > No to jesteś czy nie jesteś zainteresowany? Może to uzgodnisz sam ze sobą? >
> > Sygnatureke sam sobie wytnij. Co mnie obchodzi Twoja sygnaturka?
> > Piszesz na grupy dyskusyjne. Obowiązują tu pewne zasady, zwane netetykietą. > Ich lekceważenie jest dowodem że masz w dupie innych tu zaglądających, nie > tylko mnie. Zaś na zwrócenie uwagi rzucasz się i toczysz pianę. I za to > masz u mnie PLONK WARNING. Od ciebie zależy, czy jeszcze jakikolwiek twój > post przeczytam czy będzie automatycznie lądował w koszu. >
> > Przynajmniej od razu widac jakie kto ma intencje. > > Dodam ze gry > > komputerowe tez mnie nie interesuja w ogole. Nie mam czasu na takie > > bzdety. Czy moze masz cos do powiedzenia na temat dobrych sluchawek? > > Bo taki jest temat glowny tego watku.
> > Ty zacząłeś się chwalić swoim sprzętem audio tutaj: Message-ID: > <6b73711d-500c-4409-93f1-f1eaa983c...@y7g2000yqa.googlegroups.com> > > O słuchawkach tam też niewiele. Może się wrócisz i sprawdzisz? > > -- > Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 > "Krocz naprzód, mężny światłości synu > A te sedesy w kolorze jaśminu > Skąpanego w bladej poświacie miesiąca > Znajdziesz tam, kędy wiedzie strzała gorejąca!"
Taka jest zasada wsrod milosnikow Hi-Fi audio, ze podaje sie skladowe czesci wlasnego systemu. Poniewaz kazdy element ma wplyw na jakosc dzwieku. Sadzac z nazwy grupy jest to "audio" nie "komp". Jezeli sadzisz ze pod jakas sugestia zamienie wysokiej klasy zestaw audio ma jakies badziewie komputerowe, to prozny trud. Warto rowniez zapoznac sie z tematem kolekcjonerstwa w zakresie muzyki z plyty winylowej, np. http://www.skarbiec.biz/inwestycje/plyty_winylowe.htm Umiesz poszukiwac w necie roznych informacji, wiec latwo powiekszyc wiedze. Poza estetyka, wzgledy finasowe rowniez maja dla mnie znaczenie. Bo kazdy komputer po czterech-pieciu latach mozna dac myszom na pozarcie, a plyty i rozne szpeje analogowej techniki ciagle zyskuja na wartosci. Poza tym ja nie bardzo lubie komputery. Sluza jedynie do wykonywania pracy. Jak tylko moge to ich unikam.
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 23 Jul 2009
On Thu, 23 Jul 2009 09:39:38 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:

>Taka jest zasada wsrod milosnikow Hi-Fi audio, ze podaje sie skladowe >czesci wlasnego systemu. Poniewaz kazdy element ma wplyw na jakosc >dzwieku. Sadzac z nazwy grupy jest to "audio" nie "komp". Jezeli >sadzisz ze pod jakas sugestia zamienie wysokiej klasy zestaw audio ma >jakies badziewie komputerowe, to prozny trud. Warto rowniez zapoznac >sie z tematem kolekcjonerstwa w zakresie muzyki z plyty winylowej, np. >http://www.skarbiec.biz/inwestycje/plyty_winylowe.htm
ciekawe. od wielu postow piszesz o jakosci sprzetu wplywajacej na jakosc reprodukcji dzwieku, przez to o szacunku dla wykonawcow, a tu nagle podajesz link do ekonomicznej analizy kolekcjonerstwa plyt winylowych. moglbys wytlumaczyc zwiazek?
>Umiesz poszukiwac w necie roznych informacji, wiec latwo powiekszyc >wiedze. Poza estetyka, wzgledy finasowe rowniez maja dla mnie >znaczenie. Bo kazdy komputer po czterech-pieciu latach mozna dac >myszom na pozarcie, a plyty i rozne szpeje analogowej techniki ciagle >zyskuja na wartosci.
szczegolnie takie np. 8-tracki i cala reszta oparta na zapisie magnetycznym. <rs>
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 23 Jul 2009
On 23 Lip, 19:09, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> On Thu, 23 Jul 2009 09:39:38 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > wrote: >
> >Taka jest zasada wsrod milosnikow Hi-Fi audio, ze podaje sie skladowe > >czesci wlasnego systemu. Poniewaz kazdy element ma wplyw na jakosc > >dzwieku. Sadzac z nazwy grupy jest to "audio" nie "komp". Jezeli > >sadzisz ze pod jakas sugestia zamienie wysokiej klasy zestaw audio ma > >jakies badziewie komputerowe, to prozny trud. Warto rowniez zapoznac > >sie z tematem kolekcjonerstwa w zakresie muzyki z plyty winylowej, np. > >http://www.skarbiec.biz/inwestycje/plyty_winylowe.htm
> > ciekawe. od wielu postow piszesz o jakosci sprzetu wplywajacej na > jakosc reprodukcji dzwieku, przez to o szacunku dla wykonawcow, a tu > nagle podajesz link do ekonomicznej analizy kolekcjonerstwa plyt > winylowych. moglbys wytlumaczyc zwiazek? >
> >Umiesz poszukiwac w necie roznych informacji, wiec latwo powiekszyc > >wiedze. Poza estetyka, wzgledy finasowe rowniez maja dla mnie > >znaczenie. Bo kazdy komputer po czterech-pieciu latach mozna dac > >myszom na pozarcie, a plyty i rozne szpeje analogowej techniki ciagle > >zyskuja na wartosci.
> > szczegolnie takie np. 8-tracki i cala reszta oparta na zapisie > magnetycznym. <rs>
Ale ten link mjal na celu udokumentowanie zwiekszajacej sie popularnosci plyt winylowych. Bardzo Cie przepraszam, ale juz nie bede wypowiadal sie w tym watku. Nie widze celu, w tlumaczeniu kazdej mojej wypowiedzi. Parafrazujac! Tak sobie mysle: dobrze ze nie mam basenu, bo musialbym sie tlumaczyc dlaczego nie kapie sie w jeziorze.
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 23 Jul 2009
On Thu, 23 Jul 2009 11:19:08 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:

>On 23 Lip, 19:09, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
>> On Thu, 23 Jul 2009 09:39:38 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> >> wrote: >>
>> >Taka jest zasada wsrod milosnikow Hi-Fi audio, ze podaje sie skladowe >> >czesci wlasnego systemu. Poniewaz kazdy element ma wplyw na jakosc >> >dzwieku. Sadzac z nazwy grupy jest to "audio" nie "komp". Jezeli >> >sadzisz ze pod jakas sugestia zamienie wysokiej klasy zestaw audio ma >> >jakies badziewie komputerowe, to prozny trud. Warto rowniez zapoznac >> >sie z tematem kolekcjonerstwa w zakresie muzyki z plyty winylowej, np. >> >http://www.skarbiec.biz/inwestycje/plyty_winylowe.htm
>> >> ciekawe. od wielu postow piszesz o jakosci sprzetu wplywajacej na >> jakosc reprodukcji dzwieku, przez to o szacunku dla wykonawcow, a tu >> nagle podajesz link do ekonomicznej analizy kolekcjonerstwa plyt >> winylowych. moglbys wytlumaczyc zwiazek? >>
>> >Umiesz poszukiwac w necie roznych informacji, wiec latwo powiekszyc >> >wiedze. Poza estetyka, wzgledy finasowe rowniez maja dla mnie >> >znaczenie. Bo kazdy komputer po czterech-pieciu latach mozna dac >> >myszom na pozarcie, a plyty i rozne szpeje analogowej techniki ciagle >> >zyskuja na wartosci.
>> >> szczegolnie takie np. 8-tracki i cala reszta oparta na zapisie >> magnetycznym. <rs>
> >Ale ten link mjal na celu udokumentowanie zwiekszajacej sie >popularnosci plyt winylowych.
i jest to wlasnie zly przyklad w rozmowie o jakosci dzwieku i jego reprodukcji, bo nie ma w trescie artykulu nic co by sie do nich odnosilo. 1. zdaje sie, ze nie wiesz, co jest co jest glownym czynnikim napedzajacym ogolny rynek plyt winylowych. bynajmniej nie kolekcjonerstwo, ktore jest jest bardzo malym, hermetycznym rynkiem, ale DJstwo i samplowanie, ktore z odtwarzaniem i sluchaniem muzyki, o jakim mowa w tym watku nie ma nic wspolnego. 2. rynek kolekcjonerski plyt, ktorego przyklady w postaci unikatowych wydan plyt kapel quarryemen, dylana, beatelsow rowniez ze sluchaniem muzyki nic wspolengo nie maja, bo tu w gre wchodzi ograniczona ilosc kopii danej plyty, okladka lub specyficzne, glownie poza muzyczne cechy jakie dane wydanie posiada. 3. mowiac o zwiekszajacej sie popularnosci plyt winylowych powinienes miec rowniez swiadomosc o jakim procencie rynku mowisz. jest to raptem 0,2% na rok 2007.
>Bardzo Cie przepraszam, ale juz nie bede >wypowiadal sie w tym watku. Nie widze celu, w tlumaczeniu kazdej mojej >wypowiedzi.
skoro nie potrafisz wystarczajaco skutecznie obronic swojej opinii, to znaczy to, ze nastepnym razem powinienes sie lepiej do rozmowy przygotowac, uwazac na uzyte zwroty czy formulowanie mysli, bo kazdy ma prawo si eprzyczepic, jesli cos uwaza, ze nie jest tak, a ty powinienes potrafic to obronic jesli sie da. masz prawo tez sie obrazic i opuscic dyskusje. jest tez inne wyjscie, przyznanie, ze to czy tamto napisales pochopnie. nie powinienes brac personalnie do siebie tego, ze oczekuje sie od ciebie wytlumaczenia, tego co masz na mysli i podania solidniejszych argumentow. nie zawsze musisz miec racje i powinienes sie z tym liczyc. <rs>
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 24 Jul 2009
On 23 Lip, 20:59, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> On Thu, 23 Jul 2009 11:19:08 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > wrote: > > >
> >On 23 Lip, 19:09, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> >> On Thu, 23 Jul 2009 09:39:38 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > >> wrote:
>
> >> >Taka jest zasada wsrod milosnikow Hi-Fi audio, ze podaje sie skladowe > >> >czesci wlasnego systemu. Poniewaz kazdy element ma wplyw na jakosc > >> >dzwieku. Sadzac z nazwy grupy jest to "audio" nie "komp". Jezeli > >> >sadzisz ze pod jakas sugestia zamienie wysokiej klasy zestaw audio ma > >> >jakies badziewie komputerowe, to prozny trud. Warto rowniez zapoznac > >> >sie z tematem kolekcjonerstwa w zakresie muzyki z plyty winylowej, np. > >> >http://www.skarbiec.biz/inwestycje/plyty_winylowe.htm
>
> >> ciekawe. od wielu postow piszesz o jakosci sprzetu wplywajacej na > >> jakosc reprodukcji dzwieku, przez to o szacunku dla wykonawcow, a tu > >> nagle podajesz link do ekonomicznej analizy kolekcjonerstwa plyt > >> winylowych. moglbys wytlumaczyc zwiazek?
>
> >> >Umiesz poszukiwac w necie roznych informacji, wiec latwo powiekszyc > >> >wiedze. Poza estetyka, wzgledy finasowe rowniez maja dla mnie > >> >znaczenie. Bo kazdy komputer po czterech-pieciu latach mozna dac > >> >myszom na pozarcie, a plyty i rozne szpeje analogowej techniki ciagle > >> >zyskuja na wartosci.
>
> >> szczegolnie takie np. 8-tracki i cala reszta oparta na zapisie > >> magnetycznym. <rs>
>
> >Ale ten link mjal na celu udokumentowanie zwiekszajacej sie > >popularnosci plyt winylowych.
> > i jest to wlasnie zly przyklad w rozmowie o jakosci dzwieku i jego > reprodukcji, bo nie ma w trescie artykulu nic co by sie do nich > odnosilo. > 1. zdaje sie, ze nie wiesz, co jest co jest glownym czynnikim > napedzajacym ogolny rynek plyt winylowych. bynajmniej nie > kolekcjonerstwo, ktore jest jest bardzo malym, hermetycznym rynkiem, > ale DJstwo i samplowanie, ktore z odtwarzaniem i sluchaniem muzyki, o > jakim mowa w tym watku nie ma nic wspolnego. > 2. rynek kolekcjonerski plyt, ktorego przyklady w postaci unikatowych > wydan plyt kapel quarryemen, dylana, beatelsow rowniez ze sluchaniem > muzyki nic wspolengo nie maja, bo tu w gre wchodzi ograniczona ilosc > kopii danej plyty, okladka lub specyficzne, glownie poza muzyczne > cechy jakie dane wydanie posiada. > 3. mowiac o zwiekszajacej sie popularnosci plyt winylowych powinienes > miec rowniez swiadomosc o jakim procencie rynku mowisz. jest to raptem > 0,2% na rok 2007. >
> >Bardzo Cie przepraszam, ale juz nie bede > >wypowiadal sie w tym watku. Nie widze celu, w tlumaczeniu kazdej mojej > >wypowiedzi.
> > skoro nie potrafisz wystarczajaco skutecznie obronic swojej opinii, to > znaczy to, ze nastepnym razem powinienes sie lepiej do rozmowy > przygotowac, uwazac na uzyte zwroty czy formulowanie mysli, bo kazdy > ma prawo si eprzyczepic, jesli cos uwaza, ze nie jest tak, a ty > powinienes potrafic to obronic jesli sie da. masz prawo tez sie > obrazic i opuscic dyskusje. jest tez inne wyjscie, przyznanie, ze to > czy tamto napisales pochopnie. nie powinienes brac personalnie do > siebie tego, ze oczekuje sie od ciebie wytlumaczenia, tego co masz na > mysli i podania solidniejszych argumentow. nie zawsze musisz miec > racje i powinienes sie z tym liczyc. <rs>
Kazda dyskusje chetnie podejme na zasadzie ad vocem. Wszelki rozmowy ad personam mnie nie interesuja. Czy zarzut w stosunku do mnie za "pieniądze mi chyba w głowie poprzewracały" cos wnosi konstruktywnego do dyskusji? Czy fakt ze komus sie "w glowie przewraca", albo nie, ma jakies znaczenie dla obiektywnej jakosci reprodukcji dzwieku? Jakos nikt w tym watku, pomimo proby zwrocenia uwagi na to ze istota jest sama muzyka, nie skierowal rozmowy w tym kierunku. Pisalem o kwestiach estetyki okreslonych wykonawcow muzyki jazzowej. Bez wiekszego echa. Zgadzam sie ze kazdy slucha muzy w specyficzny sposob, i na takim zestawie muz. jaki posiada. I to jest OK. Ale nie jest wartoscia sama w sobie sluchanie tejze muzy plynacej np. z komputera. Dalej, czy jest ustawowy obowiazek posiadania, czy tez znania sie na najnowszych zdobyczach techniki w tym zakresie? Albo czy jest nagannym delektowanie sie dobra jakoscia dzwieku z dobrego zestawu audio? Bo czy jest tak, ze luksusowy samochod jest zly, z tej przyczyny ze jest drogi? Przeciez to jest absurd. Na dobra sprawe nie wiem, na jaki temat toczyla sie powyzsza dyskusja. To do niby czego mialem sie przygotowac? Do jakiego tematu rozmowy?
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 24 Jul 2009
On Fri, 24 Jul 2009 00:03:26 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:

>> >Ale ten link mjal na celu udokumentowanie zwiekszajacej sie >> >popularnosci plyt winylowych.
>> >> i jest to wlasnie zly przyklad w rozmowie o jakosci dzwieku i jego >> reprodukcji, bo nie ma w trescie artykulu nic co by sie do nich >> odnosilo. >> 1. zdaje sie, ze nie wiesz, co jest co jest glownym czynnikim >> napedzajacym ogolny rynek plyt winylowych. bynajmniej nie >> kolekcjonerstwo, ktore jest jest bardzo malym, hermetycznym rynkiem, >> ale DJstwo i samplowanie, ktore z odtwarzaniem i sluchaniem muzyki, o >> jakim mowa w tym watku nie ma nic wspolnego. >> 2. rynek kolekcjonerski plyt, ktorego przyklady w postaci unikatowych >> wydan plyt kapel quarryemen, dylana, beatelsow rowniez ze sluchaniem >> muzyki nic wspolengo nie maja, bo tu w gre wchodzi ograniczona ilosc >> kopii danej plyty, okladka lub specyficzne, glownie poza muzyczne >> cechy jakie dane wydanie posiada. >> 3. mowiac o zwiekszajacej sie popularnosci plyt winylowych powinienes >> miec rowniez swiadomosc o jakim procencie rynku mowisz. jest to raptem >> 0,2% na rok 2007. >>
>> >Bardzo Cie przepraszam, ale juz nie bede >> >wypowiadal sie w tym watku. Nie widze celu, w tlumaczeniu kazdej mojej >> >wypowiedzi.
>> >> skoro nie potrafisz wystarczajaco skutecznie obronic swojej opinii, to >> znaczy to, ze nastepnym razem powinienes sie lepiej do rozmowy >> przygotowac, uwazac na uzyte zwroty czy formulowanie mysli, bo kazdy >> ma prawo si eprzyczepic, jesli cos uwaza, ze nie jest tak, a ty >> powinienes potrafic to obronic jesli sie da. masz prawo tez sie >> obrazic i opuscic dyskusje. jest tez inne wyjscie, przyznanie, ze to >> czy tamto napisales pochopnie. nie powinienes brac personalnie do >> siebie tego, ze oczekuje sie od ciebie wytlumaczenia, tego co masz na >> mysli i podania solidniejszych argumentow. nie zawsze musisz miec >> racje i powinienes sie z tym liczyc. <rs>
> >Kazda dyskusje chetnie podejme na zasadzie ad vocem. Wszelki rozmowy >ad personam mnie nie interesuja. Czy zarzut w stosunku do mnie za >"pieniądze mi chyba w głowie poprzewracały" cos wnosi konstruktywnego >do dyskusji? Czy fakt ze komus sie "w glowie przewraca", albo nie, ma >jakies znaczenie dla obiektywnej jakosci reprodukcji dzwieku?
nie interesuje mnie kto, komu, co powiedzial i kto kogo jak nazwal. interesuje mnie dyskusja w temacie. to pytanie adresuj do kogo innego.
>Jakos >nikt w tym watku, pomimo proby zwrocenia uwagi na to ze istota jest >sama muzyka, nie skierowal rozmowy w tym kierunku.
bo to nie jest tematem watku. pozwoliles osobie, z ktora prowadziles rozmowe na taki skok, nie moja wina, ale nie przywoluj tego w rzomowie ze mna. ja ci w tym nie pomoge.
>Pisalem o kwestiach >estetyki okreslonych wykonawcow muzyki jazzowej. Bez wiekszego echa.
jak bez wiekszego? pisales o porownaniu z orginalem dzwieku ich isnstrumentow, co skwitowalem tym, ze nie masz pojecia jak brzmial orginal, wiec nie mozesz porownywac i nadal to podtrzymuje.
>Zgadzam sie ze kazdy slucha muzy w specyficzny sposob, i na takim >zestawie muz. jaki posiada. I to jest OK. Ale nie jest wartoscia sama >w sobie sluchanie tejze muzy plynacej np. z komputera.
tak samo jak nie jest wartoscia sama w sobie sluchanie muzyki ze sprzetu za cwierc banki.
> Dalej, czy jest >ustawowy obowiazek posiadania, czy tez znania sie na najnowszych >zdobyczach techniki w tym zakresie? Albo czy jest nagannym >delektowanie sie dobra jakoscia dzwieku z dobrego zestawu audio? Bo >czy jest tak, ze luksusowy samochod jest zly, z tej przyczyny ze jest >drogi? Przeciez to jest absurd.
traktuje to jako pytania retoryczne, bo one zadane ciurkiem i okraszone taka konkluzja nie maja najmniejszego sensu.
>Na dobra sprawe nie wiem, na jaki >temat toczyla sie powyzsza dyskusja. > To do niby czego mialem sie >przygotowac? Do jakiego tematu rozmowy?
wygalda na to, ze faktycznie mozesz nie wiedziec, bo mam wrazenie, ze tylko pobieznie (jesli w ogole, biorac pod uwage chcocby ten twoj post) czytales to co np. ja do ciebie pisalem. postawilem konkretne zarzuty co do twojej argumentacji, zadalem konkretne pytania. sorry, ale nie chce mi sie powtarzac, po raz kolejny. czesc masz jeszcze wyzej nie wyciete. <rs>
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 25 Jul 2009
On 24 Lip, 22:08, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> On Fri, 24 Jul 2009 00:03:26 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > wrote:
> bo to nie jest tematem watku. pozwoliles osobie, z ktora prowadziles > rozmowe na taki skok, nie moja wina, ale nie przywoluj tego w rzomowie > ze mna. ja ci w tym nie pomoge.
Podalem tylko przyklad, per analogiam do sposobu doboru wlasciwych sluchawek. Ze lepiej nie kozystac z rad teoretykow!
> jak bez wiekszego? pisales o porownaniu z orginalem dzwieku ich > isnstrumentow, co skwitowalem tym, ze nie masz pojecia jak brzmial > orginal, wiec nie mozesz porownywac i nadal to podtrzymuje.
Znam brzmienie roznych instrumentow. Niektorych z podanych wykonawcow mialem przyjemnosc wysluchac "na zywo". Jasne ze nie mialem szans na takie wysluchanie J.Coltrane. Ale bylem na koncercie Milesa Davisa i Buddy Ritcha, orkiestre Duka Ellingtona slysalem prowadzona przez jego syna Marcela Ellingtona... I jeszcze kilku wykonawcow tez mialem okazje wysluchac.
> tak samo jak nie jest wartoscia sama w sobie sluchanie muzyki ze > sprzetu za cwierc banki.
Uwazam ze jednakowoz jest, takie obcowanie wzbogaca podobnie jak to jest w przypadku innych dziel sztuki. Lepiej obejzec doskonala reprodukcje jakiegos dziel sztuki malarskiej, niz jego marne ozwierciedlenie
> wygalda na to, ze faktycznie mozesz nie wiedziec, bo mam wrazenie, ze > tylko pobieznie (jesli w ogole, biorac pod uwage chcocby ten twoj > post) czytales to co np. ja do ciebie pisalem. postawilem konkretne > zarzuty co do twojej argumentacji, zadalem konkretne pytania. sorry, > ale nie chce mi sie powtarzac, po raz kolejny. czesc masz jeszcze > wyzej nie wyciete. <rs>
Widac nie na kazde z tych pytan umialem odpowiedziec, lub moze nie mialem ochoty na odpowiedz
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 25 Jul 2009
On 25 Lip, 18:32, J-23 <khan...@gazeta.pl> wrote:
> On 24 Lip, 22:08, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote: >
> > On Fri, 24 Jul 2009 00:03:26 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > > wrote: > > bo to nie jest tematem watku. pozwoliles osobie, z ktora prowadziles > > rozmowe na taki skok, nie moja wina, ale nie przywoluj tego w rzomowie > > ze mna. ja ci w tym nie pomoge.
> > Podalem tylko przyklad, per analogiam do sposobu doboru wlasciwych > sluchawek. Ze lepiej nie kozystac z rad teoretykow! >
> > jak bez wiekszego? pisales o porownaniu z orginalem dzwieku ich > > isnstrumentow, co skwitowalem tym, ze nie masz pojecia jak brzmial > > orginal, wiec nie mozesz porownywac i nadal to podtrzymuje.
> > Znam brzmienie roznych instrumentow. Niektorych z podanych wykonawcow > mialem przyjemnosc wysluchac "na zywo". Jasne ze nie mialem szans na > takie wysluchanie J.Coltrane. Ale bylem na koncercie Milesa Davisa i > Buddy Ritcha, orkiestre Duka Ellingtona slysalem prowadzona przez jego > syna Marcela Ellingtona... I jeszcze kilku wykonawcow tez mialem > okazje wysluchac. >
> > tak samo jak nie jest wartoscia sama w sobie sluchanie muzyki ze > > sprzetu za cwierc banki.
> > Uwazam ze jednakowoz jest, takie obcowanie wzbogaca podobnie jak to > jest w przypadku innych dziel sztuki. Lepiej obejzec doskonala > reprodukcje jakiegos dziel sztuki malarskiej, niz jego marne > ozwierciedlenie >
> > wygalda na to, ze faktycznie mozesz nie wiedziec, bo mam wrazenie, ze > > tylko pobieznie (jesli w ogole, biorac pod uwage chcocby ten twoj > > post) czytales to co np. ja do ciebie pisalem. postawilem konkretne > > zarzuty co do twojej argumentacji, zadalem konkretne pytania. sorry, > > ale nie chce mi sie powtarzac, po raz kolejny. czesc masz jeszcze > > wyzej nie wyciete. <rs>
> > Widac nie na kazde z tych pytan umialem odpowiedziec, lub moze nie > mialem ochoty na odpowiedz
korzystac
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 25 Jul 2009
On Sat, 25 Jul 2009 09:32:23 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:

>On 24 Lip, 22:08, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
>> On Fri, 24 Jul 2009 00:03:26 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> >> wrote:
>
>> bo to nie jest tematem watku. pozwoliles osobie, z ktora prowadziles >> rozmowe na taki skok, nie moja wina, ale nie przywoluj tego w rzomowie >> ze mna. ja ci w tym nie pomoge.
>Podalem tylko przyklad, per analogiam do sposobu doboru wlasciwych >sluchawek. Ze lepiej nie kozystac z rad teoretykow!
miales siebie na mysli?
>> jak bez wiekszego? pisales o porownaniu z orginalem dzwieku ich >> isnstrumentow, co skwitowalem tym, ze nie masz pojecia jak brzmial >> orginal, wiec nie mozesz porownywac i nadal to podtrzymuje.
> >Znam brzmienie roznych instrumentow. Niektorych z podanych wykonawcow >mialem przyjemnosc wysluchac "na zywo". > Jasne ze nie mialem szans na >takie wysluchanie J.Coltrane. Ale bylem na koncercie Milesa Davisa i >Buddy Ritcha, orkiestre Duka Ellingtona slysalem prowadzona przez jego >syna Marcela Ellingtona... I jeszcze kilku wykonawcow tez mialem >okazje wysluchac.
no wiec ci tlumacze, ze pretendujac tu do miana autorytetu, ktory promuje odsluch muzyki tylko na wysokiej klasy sprzecie, powinno sie od ciebei wymagac, ze bedziesz bral pod uwage niuanse i nie poslugiwal sie takimi ogolnikami jak "znam brzmienie takiego instrumentu czy takiej orkiestry" bo nie znasz. tlumaczylem i (i nie tylko ja) ze brzmienie zalezy od wielu czynnikow i jedyne co mozesz porownac to nagranie nagrane na koncercie, na ktorym ty byles do jego reprodukcji z plyty, a i to tez nie do konca bo przeciez dzwiek do nagrania byl zbierany z zupelnie roznych miejsc i mogl byc i najczesciej jest zupelnie inny w salach, na wysokich balkonach czy na parterze czy bezposrednio na scenie. dlatego bardzo cenne sa nagrania takiej czy innej orkiestry symfonicznej np. w pewnych salach, ale nie w innych. dlatego niektorzy artrysci chetniej wystepuja w jedych salach a w innych nie. dlatego kierownicy niektorych orkietr, przez lata, tocza boje o poprawienie akustyki sal koncertowych, w ktorych graja. dzwiek pojedynczego instrumentu zasadniczo mozesz znac, ale i on potrafi sie znacznie roznic. np. czy bierzesz pod uwage czy l.armstrong podczas tego albo innego nagrania mial problemy z warga? bo jego trabka brzmi inaczej, albo czy coltrane podczas tego czy innego nagrania byl nawalony ponad swoja przecietna? poza tym. odbior na zywo jest zwiazany z macza czynnikow biologicznych spowodowanych emocjami brania udzialu w sytuacji. nie ma sie to nijak do sterylnego odluchu w domu. po prostu pewnych rzeczy sie nie da porownac, zbudowac odnosnikow tak prosto jak byc to chcial zrobic.
>> tak samo jak nie jest wartoscia sama w sobie sluchanie muzyki ze >> sprzetu za cwierc banki.
> >Uwazam ze jednakowoz jest, takie obcowanie wzbogaca podobnie jak to >jest w przypadku innych dziel sztuki. Lepiej obejzec doskonala >reprodukcje jakiegos dziel sztuki malarskiej, niz jego marne >ozwierciedlenie
skoro tak sprawe widzisz to moze zrozumiesz, co pisalem wyzej. obcowanie z np. malarstwem na takim poziomie o jakim mowisz, nie sprowadza sie jedynie do ogladania obrazu. najczesciej pojedynczy obraz wchodzi w sklad wiekszej wystawy i wazna jest jego prezentacja, udzial w grupie, pomieszczenie expozycji, rowniez ramy, szklana powierzchia przez obrazem jesli artysta taka sobei zarzyczyl. blednym jest wiec porownywanie reprodukcji dzwieku nagrania do ogladania orginalu obrazu. takie doswiadczenie mozesz co najwyzej porownac z uczestnictwem w koncercie. to jedno. drugie. nie wszyscy ludzie slysza wyrafinowane detale. ich aparat sluchu po prostu nie odbiera pewnych rzeczy. i nie ma w tym nic zlego. zapewne nadrabiaja w czym innym, albo nawet jesli slysza to nie przykladaja do nich wielkiego znaczenia. ludzie sa rozni. co jednak nie przeszkadza im sluchac, doceniac, emocjonowac sie, wiedziec na temat wyrafinowanej, czy tez intelektualnie stymulujacej muzyki na nizszym poziomie niz audiofil. sadze, wiec, ze zupelnie idiotycznym by bylo, jesli by sie napinali na sprzet za dzika kase, skoro by nie potrafili wykorzystac jego mozliwosci i mp3 grane z sprzecietnej jakosci systemu komputerowego wystarcza im w pelni. przez to wysmiewanie ich pod tym wzgledem nie jest najmadrzejsze. trzy. odsluchu dokonuje sie w roznych miejscach, na roznym sprzecie. powiedz mi jak to jest, ze np. muzycy jednej z najlepszych orkiestr symfoniczncyh na swiecie, jakos nie maja problemu ze sluchaniem muzyki ze swoich ipodow. niektorzy nie maja w ogole duzego sprzetu odsluchowego w domu, a tylko docking station do ipoda z malymi kolumienkami. ci ludzie maja sluch wybitny. maja rowniez wybitne pojecie o dzwieku i muzyce (nie tylko, tej granej przez siebie) i jakos im brak wypasionych klockow audio im nie przeszkadza w odbiorze.
>> wygalda na to, ze faktycznie mozesz nie wiedziec, bo mam wrazenie, ze >> tylko pobieznie (jesli w ogole, biorac pod uwage chcocby ten twoj >> post) czytales to co np. ja do ciebie pisalem. postawilem konkretne >> zarzuty co do twojej argumentacji, zadalem konkretne pytania. sorry, >> ale nie chce mi sie powtarzac, po raz kolejny. czesc masz jeszcze >> wyzej nie wyciete. <rs>
> >Widac nie na kazde z tych pytan umialem odpowiedziec, lub moze nie >mialem ochoty na odpowiedz
trzeba bylo tak przy kazdym z nich napisac. takie sa reguly dyskusji. inaczej nie wiadomo, czy przeoczyles, nie zrozumiales, czy sie zgadzasz i nie widzisz potrzeby ciagniecia tematu, czy faktycznie nie potraficz czy nie chcesz odpowiedziec. <rs>
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 25 Jul 2009
On 25 Lip, 19:42, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> On Sat, 25 Jul 2009 09:32:23 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > wrote: >
> >On 24 Lip, 22:08, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> >> On Fri, 24 Jul 2009 00:03:26 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > >> wrote:
>
> >> bo to nie jest tematem watku. pozwoliles osobie, z ktora prowadziles > >> rozmowe na taki skok, nie moja wina, ale nie przywoluj tego w rzomowie > >> ze mna. ja ci w tym nie pomoge.
> >Podalem tylko przyklad, per analogiam do sposobu doboru wlasciwych > >sluchawek. Ze lepiej nie kozystac z rad teoretykow!
> > miales siebie na mysli? >
> >> jak bez wiekszego? pisales o porownaniu z orginalem dzwieku ich > >> isnstrumentow, co skwitowalem tym, ze nie masz pojecia jak brzmial > >> orginal, wiec nie mozesz porownywac i nadal to podtrzymuje.
>
> >Znam brzmienie roznych instrumentow. Niektorych z podanych wykonawcow > >mialem przyjemnosc wysluchac "na zywo". > > Jasne ze nie mialem szans na > >takie wysluchanie J.Coltrane. Ale bylem na koncercie Milesa Davisa i > >Buddy Ritcha, orkiestre Duka Ellingtona slysalem prowadzona przez jego > >syna Marcela Ellingtona... I jeszcze kilku wykonawcow tez mialem > >okazje wysluchac.
> > no wiec ci tlumacze, ze pretendujac tu do miana autorytetu, ktory > promuje odsluch muzyki tylko na wysokiej klasy sprzecie, powinno sie > od ciebei wymagac, ze bedziesz bral pod uwage niuanse i nie poslugiwal > sie takimi ogolnikami jak "znam brzmienie takiego instrumentu czy > takiej orkiestry" bo nie znasz. tlumaczylem i (i nie tylko ja) ze > brzmienie zalezy od wielu czynnikow i jedyne co mozesz porownac to > nagranie nagrane na koncercie, na ktorym ty byles do jego reprodukcji > z plyty, a i to tez nie do konca bo przeciez dzwiek do nagrania byl > zbierany z zupelnie roznych miejsc i mogl byc i najczesciej jest > zupelnie inny w salach, na wysokich balkonach czy na parterze czy > bezposrednio na scenie. dlatego bardzo cenne sa nagrania takiej czy > innej orkiestry symfonicznej np. w pewnych salach, ale nie w innych. > dlatego niektorzy artrysci chetniej wystepuja w jedych salach a w > innych nie. dlatego kierownicy niektorych orkietr, przez lata, tocza > boje o poprawienie akustyki sal koncertowych, w ktorych graja. > dzwiek pojedynczego instrumentu zasadniczo mozesz znac, ale i on > potrafi sie znacznie roznic. np. czy bierzesz pod uwage czy > l.armstrong podczas tego albo innego nagrania mial problemy z warga? > bo jego trabka brzmi inaczej, albo czy coltrane podczas tego czy > innego nagrania byl nawalony ponad swoja przecietna? > poza tym. odbior na zywo jest zwiazany z macza czynnikow biologicznych > spowodowanych emocjami brania udzialu w sytuacji. nie ma sie to nijak > do sterylnego odluchu w domu. > po prostu pewnych rzeczy sie nie da porownac, zbudowac odnosnikow tak > prosto jak byc to chcial zrobic. >
> >> tak samo jak nie jest wartoscia sama w sobie sluchanie muzyki ze > >> sprzetu za cwierc banki.
>
> >Uwazam ze jednakowoz jest, takie obcowanie wzbogaca podobnie jak to > >jest w przypadku innych dziel sztuki. Lepiej obejzec doskonala > >reprodukcje jakiegos dziel sztuki malarskiej, niz jego marne > >ozwierciedlenie
> > skoro tak sprawe widzisz to moze zrozumiesz, co pisalem wyzej. > obcowanie z np. malarstwem na takim poziomie o jakim mowisz, nie > sprowadza sie jedynie do ogladania obrazu. najczesciej pojedynczy > obraz wchodzi w sklad wiekszej wystawy i wazna jest jego prezentacja, > udzial w grupie, pomieszczenie expozycji, rowniez ramy, szklana > powierzchia przez obrazem jesli artysta taka sobei zarzyczyl. > blednym jest wiec porownywanie reprodukcji dzwieku nagrania do > ogladania orginalu obrazu. takie doswiadczenie mozesz co najwyzej > porownac z uczestnictwem w koncercie. to jedno. > drugie. nie wszyscy ludzie slysza wyrafinowane detale. ich aparat > sluchu po prostu nie odbiera pewnych rzeczy. i nie ma w tym nic zlego. > zapewne nadrabiaja w czym innym, albo nawet jesli slysza to nie > przykladaja do nich wielkiego znaczenia. ludzie sa rozni. co jednak > nie przeszkadza im sluchac,  doceniac, emocjonowac sie, wiedziec na > temat wyrafinowanej, czy tez  intelektualnie stymulujacej muzyki na > nizszym poziomie niz audiofil. sadze, wiec, ze zupelnie idiotycznym by > bylo, jesli by sie napinali na sprzet za dzika kase, skoro by nie > potrafili wykorzystac jego mozliwosci i mp3 grane z sprzecietnej > jakosci systemu komputerowego wystarcza im w pelni. przez to > wysmiewanie ich pod tym wzgledem nie jest najmadrzejsze. > trzy. odsluchu dokonuje sie w roznych miejscach, na roznym sprzecie. > powiedz mi jak to jest, ze np. muzycy jednej z najlepszych orkiestr > symfoniczncyh na swiecie, jakos nie maja problemu ze sluchaniem muzyki > ze swoich ipodow. niektorzy nie maja w ogole duzego sprzetu > odsluchowego w domu, a tylko docking station do ipoda z malymi > kolumienkami. ci ludzie maja sluch wybitny. maja rowniez wybitne > pojecie o dzwieku i muzyce (nie tylko, tej granej przez siebie) i > jakos im brak wypasionych klockow audio im nie przeszkadza w odbiorze. >
> >> wygalda na to, ze faktycznie mozesz nie wiedziec, bo mam wrazenie, ze > >> tylko pobieznie (jesli w ogole, biorac pod uwage chcocby ten twoj > >> post) czytales to co np. ja do ciebie pisalem. postawilem konkretne > >> zarzuty co do twojej argumentacji, zadalem konkretne pytania. sorry, > >> ale nie chce mi sie powtarzac, po raz kolejny. czesc masz jeszcze > >> wyzej nie wyciete. <rs>
>
> >Widac nie na kazde z tych pytan umialem odpowiedziec, lub moze nie > >mialem ochoty na odpowiedz
> > trzeba bylo tak przy kazdym z nich napisac. takie sa reguly dyskusji. > inaczej nie wiadomo, czy przeoczyles, nie zrozumiales, czy sie > zgadzasz i nie widzisz potrzeby ciagniecia tematu, czy faktycznie nie > potraficz czy nie chcesz odpowiedziec. <rs>
Musze sie wczytac w Twoj tekst. Sprobuje odpowiedziec jutro.
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 26 Jul 2009
On 25 Lip, 19:42, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> On Sat, 25 Jul 2009 09:32:23 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > wrote: >
> >On 24 Lip, 22:08, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> >> On Fri, 24 Jul 2009 00:03:26 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > >> wrote:
Qrde nie wiem co mam wycinac, co nie wycinac. Nie znam sie na tym. I co to za roznica co sie przytnie. Nie potrafie tez odnosuc sie do Twoich tasiemcowych eleboratow!!!
> no wiec ci tlumacze, ze pretendujac tu do miana autorytetu, ktory > promuje odsluch muzyki tylko na wysokiej klasy sprzecie, powinno sie > od ciebei wymagac, ze bedziesz bral pod uwage niuanse i nie poslugiwal > sie takimi ogolnikami jak "znam brzmienie takiego instrumentu czy > takiej orkiestry" bo nie znasz. tlumaczylem i (i nie tylko ja) ze > brzmienie zalezy od wielu czynnikow i jedyne co mozesz porownac to > nagranie nagrane na koncercie, na ktorym ty byles do jego reprodukcji > z plyty, a i to tez nie do konca bo przeciez dzwiek do nagrania byl > zbierany z zupelnie roznych miejsc i mogl byc i najczesciej jest > zupelnie inny w salach, na wysokich balkonach czy na parterze czy > bezposrednio na scenie. dlatego bardzo cenne sa nagrania takiej czy > innej orkiestry symfonicznej np. w pewnych salach, ale nie w innych. > dlatego niektorzy artrysci chetniej wystepuja w jedych salach a w > innych nie. dlatego kierownicy niektorych orkietr, przez lata, tocza > boje o poprawienie akustyki sal koncertowych, w ktorych graja. > dzwiek pojedynczego instrumentu zasadniczo mozesz znac, ale i on > potrafi sie znacznie roznic. np. czy bierzesz pod uwage czy > l.armstrong podczas tego albo innego nagrania mial problemy z warga? > bo jego trabka brzmi inaczej, albo czy coltrane podczas tego czy > innego nagrania byl nawalony ponad swoja przecietna? > poza tym. odbior na zywo jest zwiazany z macza czynnikow biologicznych > spowodowanych emocjami brania udzialu w sytuacji. nie ma sie to nijak > do sterylnego odluchu w domu. > po prostu pewnych rzeczy sie nie da porownac, zbudowac odnosnikow tak > prosto jak byc to chcial zrobic.
To miszczu juz mie wiecej nie tlumacz takich oczywistch oczywistosci. Juz napisalem ze zawsze jest jakas akustyka. To i co z tego? Czasem rzeczywiscie artysci poszukuja szczegolnie przystajacych do wlasnych zamierzen artystycznych, warunkow do nagran. Przykladem jest chocby Jan Garbarek, ktory do realizacji plyt Officium i Mnemosyne z udzialem The Hilliard Ensamble, wykorzystywal wnetrza obiektow sakralnych. http://pl.wikipedia.org/wiki/Officium. Plyty sa, i czy do stworzenia okreslonej akustyki w jakie zostaly nagrane, trzeba koniecznie je odsuchiwac we wnetrzach kosciolow sredniowiecznych? To kolejny absurd, do ktorego zmierzasz.
> skoro tak sprawe widzisz to moze zrozumiesz, co pisalem wyzej. > obcowanie z np. malarstwem na takim poziomie o jakim mowisz, nie > sprowadza sie jedynie do ogladania obrazu. najczesciej pojedynczy > obraz wchodzi w sklad wiekszej wystawy i wazna jest jego prezentacja, > udzial w grupie, pomieszczenie expozycji, rowniez ramy, szklana > powierzchia przez obrazem jesli artysta taka sobei zarzyczyl. > blednym jest wiec porownywanie reprodukcji dzwieku nagrania do > ogladania orginalu obrazu. takie doswiadczenie mozesz co najwyzej > porownac z uczestnictwem w koncercie. to jedno. > drugie. nie wszyscy ludzie slysza wyrafinowane detale. ich aparat > sluchu po prostu nie odbiera pewnych rzeczy. i nie ma w tym nic zlego. > zapewne nadrabiaja w czym innym, albo nawet jesli slysza to nie > przykladaja do nich wielkiego znaczenia. ludzie sa rozni. co jednak > nie przeszkadza im sluchac,  doceniac, emocjonowac sie, wiedziec na > temat wyrafinowanej, czy tez  intelektualnie stymulujacej muzyki na > nizszym poziomie niz audiofil. sadze, wiec, ze zupelnie idiotycznym by > bylo, jesli by sie napinali na sprzet za dzika kase, skoro by nie > potrafili wykorzystac jego mozliwosci i mp3 grane z sprzecietnej > jakosci systemu komputerowego wystarcza im w pelni. przez to > wysmiewanie ich pod tym wzgledem nie jest najmadrzejsze. > trzy. odsluchu dokonuje sie w roznych miejscach, na roznym sprzecie. > powiedz mi jak to jest, ze np. muzycy jednej z najlepszych orkiestr > symfoniczncyh na swiecie, jakos nie maja problemu ze sluchaniem muzyki > ze swoich ipodow. niektorzy nie maja w ogole duzego sprzetu > odsluchowego w domu, a tylko docking station do ipoda z malymi > kolumienkami. ci ludzie maja sluch wybitny. maja rowniez wybitne > pojecie o dzwieku i muzyce (nie tylko, tej granej przez siebie) i > jakos im brak wypasionych klockow audio im nie przeszkadza w odbiorze.
Tu juz sie zupelnie pogubilem. Co z tego ze jedni slysza tak, a inni inaczej? Czy to znaczy ze dla indywidualnych potrzeb, a uwzglednijac specyfike sluch poszczegolnych sluchaczy nalezy wykonywac niezliczona ilosc edycji danej plyty? Stosuje sie raczej jakas optymalna srednia, czegos tam. jak ktos ma uposledzony sluch, to jego strata. A jak ktos drugi ma sluch absolutny, to poczuje niedosyt. I jak komus "brak wypasionych klockow audio im nie przeszkadza w odbiorze", to jest jego sprawa. Zupelnie mie nie obchodzi na jakim sprzecie statystyczny Polak slucha muzyki.
> trzeba bylo tak przy kazdym z nich napisac. takie sa reguly
dyskusji.
> inaczej nie wiadomo, czy przeoczyles, nie zrozumiales, czy sie > zgadzasz i nie widzisz potrzeby ciagniecia tematu, czy faktycznie nie > potraficz czy nie chcesz odpowiedziec. <rs>
Napisalem juz ze slabo znam stosowne regoly. Za wszelkie uchybienia, przepraszam. Jestes dos elokwentym respondentem, i szereg twoich wypowiedzi mi umyka.
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 26 Jul 2009
On Sun, 26 Jul 2009 08:05:30 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:

>On 25 Lip, 19:42, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
>> On Sat, 25 Jul 2009 09:32:23 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> >> wrote: >>
>> >On 24 Lip, 22:08, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
>> >> On Fri, 24 Jul 2009 00:03:26 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> >> >> wrote:
> >Qrde nie wiem co mam wycinac, co nie wycinac. Nie znam sie na tym. I >co to za roznica co sie przytnie. Nie potrafie tez odnosuc sie do >Twoich tasiemcowych eleboratow!!!
hmmm. trudno. moglbym powiedziec twoja strata, jak ty to czynisz nizej. jednak nie wyobrazaj sobie, ze skoro wyglaszasz takie opinie i prezentujesz sie jako znawca tematu, ktos (w tym przypadku ja) bedzie szedl ci na reke, z tego wzgledu, ze gubisz sie w rozmowie. nie rozumiesz czegos, wydaje ci sie niejasne to co napisalem. mozesz dopytac. zawsze lepsze to niz wyglaszanie opinii na podstawie tego co sie zle zrozumialo.
>> no wiec ci tlumacze, ze pretendujac tu do miana autorytetu, ktory >> promuje odsluch muzyki tylko na wysokiej klasy sprzecie, powinno sie >> od ciebei wymagac, ze bedziesz bral pod uwage niuanse i nie poslugiwal >> sie takimi ogolnikami jak "znam brzmienie takiego instrumentu czy >> takiej orkiestry" bo nie znasz. tlumaczylem i (i nie tylko ja) ze >> brzmienie zalezy od wielu czynnikow i jedyne co mozesz porownac to >> nagranie nagrane na koncercie, na ktorym ty byles do jego reprodukcji >> z plyty, a i to tez nie do konca bo przeciez dzwiek do nagrania byl >> zbierany z zupelnie roznych miejsc i mogl byc i najczesciej jest >> zupelnie inny w salach, na wysokich balkonach czy na parterze czy >> bezposrednio na scenie. dlatego bardzo cenne sa nagrania takiej czy >> innej orkiestry symfonicznej np. w pewnych salach, ale nie w innych. >> dlatego niektorzy artrysci chetniej wystepuja w jedych salach a w >> innych nie. dlatego kierownicy niektorych orkietr, przez lata, tocza >> boje o poprawienie akustyki sal koncertowych, w ktorych graja. >> dzwiek pojedynczego instrumentu zasadniczo mozesz znac, ale i on >> potrafi sie znacznie roznic. np. czy bierzesz pod uwage czy >> l.armstrong podczas tego albo innego nagrania mial problemy z warga? >> bo jego trabka brzmi inaczej, albo czy coltrane podczas tego czy >> innego nagrania byl nawalony ponad swoja przecietna? >> poza tym. odbior na zywo jest zwiazany z macza czynnikow biologicznych >> spowodowanych emocjami brania udzialu w sytuacji. nie ma sie to nijak >> do sterylnego odluchu w domu. >> po prostu pewnych rzeczy sie nie da porownac, zbudowac odnosnikow tak >> prosto jak byc to chcial zrobic.
> >To miszczu juz mie wiecej nie tlumacz takich oczywistch oczywistosci.
widze, ze przyjmujesz forme rozmowy, za ktora zaliczyles KF'a. no zobaczmy gdzie cie to zaprowadzi.
>Juz napisalem ze zawsze jest jakas akustyka. To i co z tego?
to z tego, ze ty jej nie znasz.
>Czasem >rzeczywiscie artysci poszukuja szczegolnie przystajacych do wlasnych >zamierzen artystycznych, warunkow do nagran. Przykladem jest chocby >Jan Garbarek, ktory do realizacji plyt Officium i Mnemosyne z udzialem >The Hilliard Ensamble, wykorzystywal wnetrza obiektow sakralnych.
wielu muzykow to robi. wielu muzykow, nagrywa w takich wnetrzach. sa muzycy, ktorzy szukali odpowiedniej akustyki w jaskiniach i tam nagrywali.
>http://pl.wikipedia.org/wiki/Officium. Plyty sa, i czy do stworzenia >okreslonej akustyki w jakie zostaly nagrane, trzeba koniecznie je >odsuchiwac we wnetrzach kosciolow sredniowiecznych? To kolejny absurd, >do ktorego zmierzasz.
nie zrozumiales. nie trzeba, ale opowiadanie, ze znasz te akustyke i wiesz jak powinnien brzmiec, _w_domu_ dzwiek takiego nagrania, to jest dopiero absurd.
>> skoro tak sprawe widzisz to moze zrozumiesz, co pisalem wyzej. >> obcowanie z np. malarstwem na takim poziomie o jakim mowisz, nie >> sprowadza sie jedynie do ogladania obrazu. najczesciej pojedynczy >> obraz wchodzi w sklad wiekszej wystawy i wazna jest jego prezentacja, >> udzial w grupie, pomieszczenie expozycji, rowniez ramy, szklana >> powierzchia przez obrazem jesli artysta taka sobei zarzyczyl. >> blednym jest wiec porownywanie reprodukcji dzwieku nagrania do >> ogladania orginalu obrazu. takie doswiadczenie mozesz co najwyzej >> porownac z uczestnictwem w koncercie. to jedno. >> drugie. nie wszyscy ludzie slysza wyrafinowane detale. ich aparat >> sluchu po prostu nie odbiera pewnych rzeczy. i nie ma w tym nic zlego. >> zapewne nadrabiaja w czym innym, albo nawet jesli slysza to nie >> przykladaja do nich wielkiego znaczenia. ludzie sa rozni. co jednak >> nie przeszkadza im sluchac,  doceniac, emocjonowac sie, wiedziec na >> temat wyrafinowanej, czy tez  intelektualnie stymulujacej muzyki na >> nizszym poziomie niz audiofil. sadze, wiec, ze zupelnie idiotycznym by >> bylo, jesli by sie napinali na sprzet za dzika kase, skoro by nie >> potrafili wykorzystac jego mozliwosci i mp3 grane z sprzecietnej >> jakosci systemu komputerowego wystarcza im w pelni. przez to >> wysmiewanie ich pod tym wzgledem nie jest najmadrzejsze. >> trzy. odsluchu dokonuje sie w roznych miejscach, na roznym sprzecie. >> powiedz mi jak to jest, ze np. muzycy jednej z najlepszych orkiestr >> symfoniczncyh na swiecie, jakos nie maja problemu ze sluchaniem muzyki >> ze swoich ipodow. niektorzy nie maja w ogole duzego sprzetu >> odsluchowego w domu, a tylko docking station do ipoda z malymi >> kolumienkami. ci ludzie maja sluch wybitny. maja rowniez wybitne >> pojecie o dzwieku i muzyce (nie tylko, tej granej przez siebie) i >> jakos im brak wypasionych klockow audio im nie przeszkadza w odbiorze.
> >Tu juz sie zupelnie pogubilem. Co z tego ze jedni slysza tak, a inni >inaczej?
to wlasnie wszystko z tego. w tych sprawach nie ma obiektywizmu, jest tylko czyste subiektywne wrazenie, ktorego nie jestes porowac w zadane sposob.
> Czy to znaczy ze dla indywidualnych potrzeb, a uwzglednijac >specyfike sluch poszczegolnych sluchaczy nalezy wykonywac niezliczona >ilosc edycji danej plyty?
nic podobnego. nagrywanie, realizacja nagrania od strony technicznej, to nie jest (nie powinna byc) "rownaniem w dol" zeby zaspokoic jakies tam srednie potrzeby. uzywajac terminologii komputerowej, dobre nagranie chararakteryzuje sie wsteczna kompatybilnoscia. znaczy to tyle, ze jesli nagrania jest dobrze zrealizowane, to bedzie odpowiednie dla tych wymagajacych jak rowniez i dla tych, z gorszym sluchem. no moze z wyjatkiem tych, ktorzy cierpia na amusia'e.
> Stosuje sie raczej jakas optymalna srednia, czegos tam.
nic wlasnie. nie stosuje sie srednich. dobre nagrania jest wyzylowane do granic mozliwosci technicznych sludia, tak jak sobie obmyslil wymagajacy realizator dzwieku.
> jak ktos ma uposledzony sluch, to jego strata.
rownie dobrze moze to byc jego korzysc, bo na klockach za 200zl bedzie mial nie mniejsza przyjemnosc odsluchu niz ten sluchajacy z klockow za 200Kzl.
>A jak ktos >drugi ma sluch absolutny, to poczuje niedosyt.
a nie ma nic pomiedzy? sluch absolutny nie musi sie od razu wiazac ze zwracaniem uwagi na techniczne aspekty reprodukcji. to jest inny aspekt sluchania i odbioru dzwieku. niemniej stad moj przyklad z muzykami dobrej orkiestry symfonicznej (ci muzycy maja sluch absolutny), sluchajac w domu muzyki z ipodow.
> I jak komus "brak >wypasionych klockow audio im nie przeszkadza w odbiorze", to jest jego >sprawa. Zupelnie mie nie obchodzi na jakim sprzecie statystyczny Polak >slucha muzyki.
jakos nie widac tego bylo w twoich postach. cos sie zmienilo? <rs>
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 26 Jul 2009
On 26 Lip, 19:10, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> On Sun, 26 Jul 2009 08:05:30 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > wrote: >
> >On 25 Lip, 19:42, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> >> On Sat, 25 Jul 2009 09:32:23 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > >> wrote:
>
> >> >On 24 Lip, 22:08, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> >> >> On Fri, 24 Jul 2009 00:03:26 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > >> >> wrote:
>
> >Qrde nie wiem co mam wycinac, co nie wycinac. Nie znam sie na tym. I > >co to za roznica co sie przytnie. Nie potrafie tez odnosuc sie do > >Twoich tasiemcowych eleboratow!!!
> > hmmm. trudno. moglbym powiedziec twoja strata, jak ty to czynisz > nizej. jednak nie wyobrazaj sobie, ze skoro wyglaszasz takie opinie i > prezentujesz sie jako znawca tematu, ktos (w tym przypadku ja) bedzie > szedl ci na reke, z tego wzgledu, ze gubisz sie w rozmowie. nie > rozumiesz czegos, wydaje ci sie niejasne to co napisalem. mozesz > dopytac. zawsze lepsze to niz wyglaszanie opinii na podstawie tego co > sie zle zrozumialo. > > >
> >> no wiec ci tlumacze, ze pretendujac tu do miana autorytetu, ktory > >> promuje odsluch muzyki tylko na wysokiej klasy sprzecie, powinno sie > >> od ciebei wymagac, ze bedziesz bral pod uwage niuanse i nie poslugiwal > >> sie takimi ogolnikami jak "znam brzmienie takiego instrumentu czy > >> takiej orkiestry" bo nie znasz. tlumaczylem i (i nie tylko ja) ze > >> brzmienie zalezy od wielu czynnikow i jedyne co mozesz porownac to > >> nagranie nagrane na koncercie, na ktorym ty byles do jego reprodukcji > >> z plyty, a i to tez nie do konca bo przeciez dzwiek do nagrania byl > >> zbierany z zupelnie roznych miejsc i mogl byc i najczesciej jest > >> zupelnie inny w salach, na wysokich balkonach czy na parterze czy > >> bezposrednio na scenie. dlatego bardzo cenne sa nagrania takiej czy > >> innej orkiestry symfonicznej np. w pewnych salach, ale nie w innych. > >> dlatego niektorzy artrysci chetniej wystepuja w jedych salach a w > >> innych nie. dlatego kierownicy niektorych orkietr, przez lata, tocza > >> boje o poprawienie akustyki sal koncertowych, w ktorych graja. > >> dzwiek pojedynczego instrumentu zasadniczo mozesz znac, ale i on > >> potrafi sie znacznie roznic. np. czy bierzesz pod uwage czy > >> l.armstrong podczas tego albo innego nagrania mial problemy z warga? > >> bo jego trabka brzmi inaczej, albo czy coltrane podczas tego czy > >> innego nagrania byl nawalony ponad swoja przecietna? > >> poza tym. odbior na zywo jest zwiazany z macza czynnikow biologicznych > >> spowodowanych emocjami brania udzialu w sytuacji. nie ma sie to nijak > >> do sterylnego odluchu w domu. > >> po prostu pewnych rzeczy sie nie da porownac, zbudowac odnosnikow tak > >> prosto jak byc to chcial zrobic.
>
> >To miszczu juz mie wiecej nie tlumacz takich oczywistch oczywistosci.
> > widze, ze przyjmujesz forme rozmowy, za ktora zaliczyles KF'a. no > zobaczmy gdzie cie to zaprowadzi. >
> >Juz napisalem ze zawsze jest jakas akustyka. To i co z tego?
> > to z tego, ze ty jej nie znasz. >
> >Czasem > >rzeczywiscie artysci poszukuja szczegolnie przystajacych do wlasnych > >zamierzen artystycznych, warunkow do nagran. Przykladem jest chocby > >Jan Garbarek, ktory do realizacji plyt Officium i Mnemosyne z udzialem > >The Hilliard Ensamble, wykorzystywal wnetrza obiektow sakralnych.
> > wielu muzykow to robi. wielu muzykow, nagrywa w takich wnetrzach. > sa muzycy, ktorzy szukali odpowiedniej akustyki w jaskiniach i tam > nagrywali. >
> >http://pl.wikipedia.org/wiki/Officium. Plyty sa, i czy do stworzenia > >okreslonej akustyki w jakie zostaly nagrane, trzeba koniecznie je > >odsuchiwac we wnetrzach kosciolow sredniowiecznych? To kolejny absurd, > >do ktorego zmierzasz.
> > nie zrozumiales. nie trzeba, ale opowiadanie, ze znasz te akustyke i > wiesz jak powinnien brzmiec, _w_domu_ dzwiek takiego nagrania, to jest > dopiero absurd. > > >
> >> skoro tak sprawe widzisz to moze zrozumiesz, co pisalem wyzej. > >> obcowanie z np. malarstwem na takim poziomie o jakim mowisz, nie > >> sprowadza sie jedynie do ogladania obrazu. najczesciej pojedynczy > >> obraz wchodzi w sklad wiekszej wystawy i wazna jest jego prezentacja, > >> udzial w grupie, pomieszczenie expozycji, rowniez ramy, szklana > >> powierzchia przez obrazem jesli artysta taka sobei zarzyczyl. > >> blednym jest wiec porownywanie reprodukcji dzwieku nagrania do > >> ogladania orginalu obrazu. takie doswiadczenie mozesz co najwyzej > >> porownac z uczestnictwem w koncercie. to jedno. > >> drugie. nie wszyscy ludzie slysza wyrafinowane detale. ich aparat > >> sluchu po prostu nie odbiera pewnych rzeczy. i nie ma w tym nic zlego. > >> zapewne nadrabiaja w czym innym, albo nawet jesli slysza to nie > >> przykladaja do nich wielkiego znaczenia. ludzie sa rozni. co jednak > >> nie przeszkadza im sluchac,  doceniac, emocjonowac sie, wiedziec na > >> temat wyrafinowanej, czy tez  intelektualnie stymulujacej muzyki na > >> nizszym poziomie niz audiofil. sadze, wiec, ze zupelnie idiotycznym by > >> bylo, jesli by sie napinali na sprzet za dzika kase, skoro by nie > >> potrafili wykorzystac jego mozliwosci i mp3 grane z sprzecietnej > >> jakosci systemu komputerowego wystarcza im w pelni. przez to > >> wysmiewanie ich pod tym wzgledem nie jest najmadrzejsze. > >> trzy. odsluchu dokonuje sie w roznych miejscach, na roznym sprzecie. > >> powiedz mi jak to jest, ze np. muzycy jednej z najlepszych orkiestr > >> symfoniczncyh na swiecie, jakos nie maja problemu ze sluchaniem muzyki > >> ze swoich ipodow. niektorzy nie maja w ogole duzego sprzetu > >> odsluchowego w domu, a tylko docking station do ipoda z malymi > >> kolumienkami. ci ludzie maja sluch wybitny. maja rowniez wybitne > >> pojecie o dzwieku i muzyce (nie tylko, tej granej przez siebie) i > >> jakos im brak wypasionych klockow audio im nie przeszkadza w odbiorze.
>
> >Tu juz sie zupelnie pogubilem. Co z tego ze jedni slysza tak, a inni > >inaczej?
> > to wlasnie wszystko z tego. w tych sprawach nie ma obiektywizmu, jest > tylko czyste subiektywne wrazenie, ktorego nie jestes porowac w zadane > sposob. >
> > Czy to znaczy ze dla indywidualnych potrzeb, a uwzglednijac > >specyfike sluch poszczegolnych sluchaczy nalezy wykonywac niezliczona > >ilosc edycji danej plyty?
> > nic podobnego. nagrywanie, realizacja nagrania od strony technicznej, > to nie jest (nie powinna byc) "rownaniem w dol" zeby zaspokoic jakies > tam srednie potrzeby. uzywajac terminologii komputerowej, dobre > nagranie chararakteryzuje sie wsteczna kompatybilnoscia. znaczy to > tyle, ze jesli nagrania jest dobrze zrealizowane, to bedzie > odpowiednie dla tych wymagajacych jak rowniez i dla tych, z gorszym > sluchem. no moze z wyjatkiem tych, ktorzy cierpia na amusia'e. >
> > Stosuje sie raczej jakas optymalna srednia, czegos tam.
> > nic wlasnie. nie stosuje sie srednich. dobre nagrania jest wyzylowane > do granic mozliwosci technicznych sludia, tak jak sobie obmyslil > wymagajacy realizator dzwieku. >
> > jak ktos ma uposledzony sluch, to jego strata.
> > rownie dobrze moze to byc jego korzysc, bo na klockach za 200zl bedzie > mial nie mniejsza przyjemnosc odsluchu niz ten sluchajacy z klockow za > 200Kzl. >
> >A jak ktos > >drugi ma sluch absolutny, to poczuje niedosyt.
> > a nie ma nic pomiedzy? sluch absolutny nie musi sie od razu wiazac ze > zwracaniem uwagi na techniczne aspekty reprodukcji. to jest inny > aspekt sluchania i odbioru dzwieku. > niemniej stad moj przyklad z muzykami dobrej orkiestry symfonicznej > (ci muzycy maja sluch absolutny), sluchajac w domu muzyki z ipodow. >
> > I jak komus "brak > >wypasionych klockow audio im nie przeszkadza w odbiorze", to jest jego > >sprawa. Zupelnie mie nie obchodzi na jakim sprzecie statystyczny Polak > >slucha muzyki.
> > jakos nie widac tego bylo w twoich postach. cos sie zmienilo? <rs>
Niestety nie rozumiem zupelnie o co Ci chodzi? Nagrania dzwieku sa b.rozne. Sam robilem takie, ktore odbiegaly in minus od standardow. Szczegolnie nagrania "na zywo" moga odbiegac od norm. Ale czasem, inne wartosci decyduja o zachowaniu i powielaniu takiego zapisu. Poza tym istnieje cala biblioteka nagran archiwalnych. Kto dzisiaj moze powiedziec jak naprawde brzmial glos Bily Holidey, czy brzminie orkistr np. Tommy Dorseya, Lionela Hamptona... czy innych. Ale mimo to na dobrze grajacym zestawie lepiej sie tego slucha.
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 26 Jul 2009
On 26 Lip, 20:35, J-23 <khan...@gazeta.pl> wrote:
> On 26 Lip, 19:10, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote: > > >
> > On Sun, 26 Jul 2009 08:05:30 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > > wrote:
>
> > >On 25 Lip, 19:42, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> > >> On Sat, 25 Jul 2009 09:32:23 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > > >> wrote:
>
> > >> >On 24 Lip, 22:08, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> > >> >> On Fri, 24 Jul 2009 00:03:26 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > > >> >> wrote:
>
> > >Qrde nie wiem co mam wycinac, co nie wycinac. Nie znam sie na tym. I > > >co to za roznica co sie przytnie. Nie potrafie tez odnosuc sie do > > >Twoich tasiemcowych eleboratow!!!
>
> > hmmm. trudno. moglbym powiedziec twoja strata, jak ty to czynisz > > nizej. jednak nie wyobrazaj sobie, ze skoro wyglaszasz takie opinie i > > prezentujesz sie jako znawca tematu, ktos (w tym przypadku ja) bedzie > > szedl ci na reke, z tego wzgledu, ze gubisz sie w rozmowie. nie > > rozumiesz czegos, wydaje ci sie niejasne to co napisalem. mozesz > > dopytac. zawsze lepsze to niz wyglaszanie opinii na podstawie tego co > > sie zle zrozumialo.
>
> > >> no wiec ci tlumacze, ze pretendujac tu do miana autorytetu, ktory > > >> promuje odsluch muzyki tylko na wysokiej klasy sprzecie, powinno sie > > >> od ciebei wymagac, ze bedziesz bral pod uwage niuanse i nie poslugiwal > > >> sie takimi ogolnikami jak "znam brzmienie takiego instrumentu czy > > >> takiej orkiestry" bo nie znasz. tlumaczylem i (i nie tylko ja) ze > > >> brzmienie zalezy od wielu czynnikow i jedyne co mozesz porownac to > > >> nagranie nagrane na koncercie, na ktorym ty byles do jego reprodukcji > > >> z plyty, a i to tez nie do konca bo przeciez dzwiek do nagrania byl > > >> zbierany z zupelnie roznych miejsc i mogl byc i najczesciej jest > > >> zupelnie inny w salach, na wysokich balkonach czy na parterze czy > > >> bezposrednio na scenie. dlatego bardzo cenne sa nagrania takiej czy > > >> innej orkiestry symfonicznej np. w pewnych salach, ale nie w innych. > > >> dlatego niektorzy artrysci chetniej wystepuja w jedych salach a w > > >> innych nie. dlatego kierownicy niektorych orkietr, przez lata, tocza > > >> boje o poprawienie akustyki sal koncertowych, w ktorych graja. > > >> dzwiek pojedynczego instrumentu zasadniczo mozesz znac, ale i on > > >> potrafi sie znacznie roznic. np. czy bierzesz pod uwage czy > > >> l.armstrong podczas tego albo innego nagrania mial problemy z warga? > > >> bo jego trabka brzmi inaczej, albo czy coltrane podczas tego czy > > >> innego nagrania byl nawalony ponad swoja przecietna? > > >> poza tym. odbior na zywo jest zwiazany z macza czynnikow biologicznych > > >> spowodowanych emocjami brania udzialu w sytuacji. nie ma sie to nijak > > >> do sterylnego odluchu w domu. > > >> po prostu pewnych rzeczy sie nie da porownac, zbudowac odnosnikow tak > > >> prosto jak byc to chcial zrobic.
>
> > >To miszczu juz mie wiecej nie tlumacz takich oczywistch oczywistosci.
>
> > widze, ze przyjmujesz forme rozmowy, za ktora zaliczyles KF'a. no > > zobaczmy gdzie cie to zaprowadzi.
>
> > >Juz napisalem ze zawsze jest jakas akustyka. To i co z tego?
>
> > to z tego, ze ty jej nie znasz.
>
> > >Czasem > > >rzeczywiscie artysci poszukuja szczegolnie przystajacych do wlasnych > > >zamierzen artystycznych, warunkow do nagran. Przykladem jest chocby > > >Jan Garbarek, ktory do realizacji plyt Officium i Mnemosyne z udzialem > > >The Hilliard Ensamble, wykorzystywal wnetrza obiektow sakralnych.
>
> > wielu muzykow to robi. wielu muzykow, nagrywa w takich wnetrzach. > > sa muzycy, ktorzy szukali odpowiedniej akustyki w jaskiniach i tam > > nagrywali.
>
> > >http://pl.wikipedia.org/wiki/Officium. Plyty sa, i czy do stworzenia > > >okreslonej akustyki w jakie zostaly nagrane, trzeba koniecznie je > > >odsuchiwac we wnetrzach kosciolow sredniowiecznych? To kolejny absurd, > > >do ktorego zmierzasz.
>
> > nie zrozumiales. nie trzeba, ale opowiadanie, ze znasz te akustyke i > > wiesz jak powinnien brzmiec, _w_domu_ dzwiek takiego nagrania, to jest > > dopiero absurd.
>
> > >> skoro tak sprawe widzisz to moze zrozumiesz, co pisalem wyzej. > > >> obcowanie z np. malarstwem na takim poziomie o jakim mowisz, nie > > >> sprowadza sie jedynie do ogladania obrazu. najczesciej pojedynczy > > >> obraz wchodzi w sklad wiekszej wystawy i wazna jest jego prezentacja, > > >> udzial w grupie, pomieszczenie expozycji, rowniez ramy, szklana > > >> powierzchia przez obrazem jesli artysta taka sobei zarzyczyl. > > >> blednym jest wiec porownywanie reprodukcji dzwieku nagrania do > > >> ogladania orginalu obrazu. takie doswiadczenie mozesz co najwyzej > > >> porownac z uczestnictwem w koncercie. to jedno. > > >> drugie. nie wszyscy ludzie slysza wyrafinowane detale. ich aparat > > >> sluchu po prostu nie odbiera pewnych rzeczy. i nie ma w tym nic zlego. > > >> zapewne nadrabiaja w czym innym, albo nawet jesli slysza to nie > > >> przykladaja do nich wielkiego znaczenia. ludzie sa rozni. co jednak > > >> nie przeszkadza im sluchac,  doceniac, emocjonowac sie, wiedziec na > > >> temat wyrafinowanej, czy tez  intelektualnie stymulujacej muzyki na > > >> nizszym poziomie niz audiofil. sadze, wiec, ze zupelnie idiotycznym by > > >> bylo, jesli by sie napinali na sprzet za dzika kase, skoro by nie > > >> potrafili wykorzystac jego mozliwosci i mp3 grane z sprzecietnej > > >> jakosci systemu komputerowego wystarcza im w pelni. przez to > > >> wysmiewanie ich pod tym wzgledem nie jest najmadrzejsze. > > >> trzy. odsluchu dokonuje sie w roznych miejscach, na roznym sprzecie. > > >> powiedz mi jak to jest, ze np. muzycy jednej z najlepszych orkiestr > > >> symfoniczncyh na swiecie, jakos nie maja problemu ze sluchaniem muzyki > > >> ze swoich ipodow. niektorzy nie maja w ogole duzego sprzetu > > >> odsluchowego w domu, a tylko docking station do ipoda z malymi > > >> kolumienkami. ci ludzie maja sluch wybitny. maja rowniez wybitne > > >> pojecie o dzwieku i muzyce (nie tylko, tej granej przez siebie) i > > >> jakos im brak wypasionych klockow audio im nie przeszkadza w odbiorze.
>
> > >Tu juz sie zupelnie pogubilem. Co z tego ze jedni slysza tak, a inni > > >inaczej?
>
> > to wlasnie wszystko z tego. w tych sprawach nie ma obiektywizmu, jest > > tylko czyste subiektywne wrazenie, ktorego nie jestes porowac w zadane > > sposob.
>
> > > Czy to znaczy ze dla indywidualnych potrzeb, a uwzglednijac > > >specyfike sluch poszczegolnych sluchaczy nalezy wykonywac niezliczona > > >ilosc edycji danej plyty?
>
> > nic podobnego. nagrywanie, realizacja nagrania od strony technicznej, > > to nie jest (nie powinna byc) "rownaniem w dol" zeby zaspokoic jakies > > tam srednie potrzeby. uzywajac terminologii komputerowej, dobre > > nagranie chararakteryzuje sie wsteczna kompatybilnoscia. znaczy to > > tyle, ze jesli nagrania jest dobrze zrealizowane, to bedzie > > odpowiednie dla tych wymagajacych jak rowniez i dla tych, z gorszym > > sluchem. no moze z wyjatkiem tych, ktorzy cierpia na amusia'e.
>
> > > Stosuje sie raczej jakas optymalna srednia, czegos tam.
>
> > nic wlasnie. nie stosuje sie srednich. dobre nagrania jest wyzylowane > > do granic mozliwosci technicznych sludia, tak jak sobie obmyslil > > wymagajacy realizator dzwieku.
>
> > > jak ktos ma uposledzony sluch, to jego strata.
>
> > rownie dobrze moze to byc jego korzysc, bo na klockach za 200zl bedzie > > mial nie mniejsza przyjemnosc odsluchu niz ten sluchajacy z klockow za > > 200Kzl.
>
> > >A jak ktos > > >drugi ma sluch absolutny, to poczuje niedosyt.
>
> > a nie ma nic pomiedzy? sluch absolutny nie musi sie od razu wiazac ze > > zwracaniem uwagi na techniczne aspekty reprodukcji. to jest inny > > aspekt sluchania i odbioru dzwieku. > > niemniej stad moj przyklad z muzykami dobrej orkiestry symfonicznej > > (ci muzycy maja sluch absolutny), sluchajac w domu muzyki z ipodow.
>
> > > I jak komus "brak > > >wypasionych klockow audio im nie przeszkadza w odbiorze", to jest jego > > >sprawa. Zupelnie mie nie obchodzi na jakim sprzecie statystyczny Polak > > >slucha muzyki.
>
> > jakos nie widac tego bylo w twoich postach. cos sie zmienilo? <rs>
> > Niestety nie rozumiem zupelnie o co Ci chodzi? Nagrania dzwieku sa > b.rozne. Sam robilem takie, ktore odbiegaly in minus od standardow. > Szczegolnie nagrania "na zywo" moga odbiegac od norm. Ale czasem, inne > wartosci decyduja o zachowaniu i powielaniu takiego zapisu. Poza tym > istnieje cala biblioteka nagran archiwalnych. Kto dzisiaj moze > powiedziec jak naprawde brzmial glos Bily Holidey, czy brzminie > orkistr np. Tommy Dorseya, Lionela Hamptona... czy innych. Ale mimo to > na dobrze grajacym zestawie lepiej sie tego slucha.
Billy Holiday
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 26 Jul 2009
On Sun, 26 Jul 2009 11:35:41 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:

>Niestety nie rozumiem zupelnie o co Ci chodzi? Nagrania dzwieku sa >b.rozne. Sam robilem takie, ktore odbiegaly in minus od standardow. >Szczegolnie nagrania "na zywo" moga odbiegac od norm. Ale czasem, inne >wartosci decyduja o zachowaniu i powielaniu takiego zapisu. Poza tym >istnieje cala biblioteka nagran archiwalnych. Kto dzisiaj moze >powiedziec jak naprawde brzmial glos Bily Holidey, czy brzminie >orkistr np. Tommy Dorseya, Lionela Hamptona... czy innych. Ale mimo to >na dobrze grajacym zestawie lepiej sie tego slucha.
wyglada na to, ze w tym co wlasnie napisales tkwi to czego nie rozumiesz. chyba nie jestem ci w stanie juz nic wiecej wytlumaczyc. <rs>
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 26 Jul 2009
On 26 Lip, 20:50, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> On Sun, 26 Jul 2009 11:35:41 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > wrote: >
> >Niestety nie rozumiem zupelnie o co Ci chodzi? Nagrania dzwieku sa > >b.rozne. Sam robilem takie, ktore odbiegaly in minus od standardow. > >Szczegolnie nagrania "na zywo" moga odbiegac od norm. Ale czasem, inne > >wartosci decyduja o zachowaniu i powielaniu takiego zapisu. Poza tym > >istnieje cala biblioteka nagran archiwalnych. Kto dzisiaj moze > >powiedziec jak naprawde brzmial glos Bily Holidey, czy brzminie > >orkistr np. Tommy Dorseya, Lionela Hamptona... czy innych. Ale mimo to > >na dobrze grajacym zestawie lepiej sie tego slucha.
> > wyglada na to, ze  w tym co wlasnie napisales tkwi to czego nie > rozumiesz. chyba nie jestem ci w stanie juz nic wiecej wytlumaczyc. > <rs>
Ok, nie mecz sie juz wiecej. I tak nie zamienie dobrego zestawu muzycznego, na jakies badziewie komputerowe. Niezaleznie od znajomosci, lub nieznajomosci akustyki. Przy okazji nigdy nie napisalem ze znam jakas akustyke. Twierdzilem jedynie ze znam brzmienie jakiegos instrumentu. Wszystko jedno gdzie ten instrument zostal nagrany. Saksofon ma brzmiec jak saksofon, trabka jak trabka... itede.
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 26 Jul 2009
On Sun, 26 Jul 2009 13:35:59 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:

>Ok, nie mecz sie juz wiecej. I tak nie zamienie dobrego zestawu >muzycznego, na jakies badziewie komputerowe. Niezaleznie od >znajomosci, lub nieznajomosci akustyki. Przy okazji nigdy nie >napisalem ze znam jakas akustyke. Twierdzilem jedynie ze znam >brzmienie jakiegos instrumentu. Wszystko jedno gdzie ten instrument >zostal nagrany. Saksofon ma brzmiec jak saksofon, trabka jak trabka... >itede.
no to szkoda, ze stracilem tyle czasu, bo jak widac nawet sie nie zastanowiles nad tym co pisalem. trudno. twoja strata. <rs>
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 27 Jul 2009
On 26 Lip, 22:44, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> On Sun, 26 Jul 2009 13:35:59 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > wrote: >
> >Ok, nie mecz sie juz wiecej. I tak nie zamienie dobrego zestawu > >muzycznego, na jakies badziewie komputerowe. Niezaleznie od > >znajomosci, lub nieznajomosci akustyki. Przy okazji nigdy nie > >napisalem ze znam jakas akustyke. Twierdzilem jedynie ze znam > >brzmienie jakiegos instrumentu. Wszystko jedno gdzie ten instrument > >zostal nagrany. Saksofon ma brzmiec jak saksofon, trabka jak trabka... > >itede.
> > no to szkoda, ze stracilem tyle czasu, bo jak widac nawet sie nie > zastanowiles nad tym co pisalem. trudno. twoja strata.  <rs>
Postaraj sie o bardziej inteligentna i bardziej przejzysta, poparta racjionalna argumentacja, forme przekazu ideowego swoich wypowiedzi, to moze cos uda sie zrozumiec. A przede wszystkim najistotniejsza jest szczrosc intencji. Bo jak sie gmatwa i kreci, to zawsze pozostaje wrazenie istnienia "drugiego dna". I wowczas nie wiadomo o co chodzi rozmowcy, czyli "co poeta ma na mysli". Zas temat glowny pozostaje bez konkluzji, ktorej nie mozna wysnuc z kilkunastu oderwanych od siebie watkow tematycznych. Dodatkowo nacechowanych sporym ladunkiem emocjonalnym (sic!)
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 27 Jul 2009
On 27 Lip, 07:11, J-23 <khan...@gazeta.pl> wrote:
> On 26 Lip, 22:44, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote: >
> > On Sun, 26 Jul 2009 13:35:59 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > > wrote:
>
> > >Ok, nie mecz sie juz wiecej. I tak nie zamienie dobrego zestawu > > >muzycznego, na jakies badziewie komputerowe. Niezaleznie od > > >znajomosci, lub nieznajomosci akustyki. Przy okazji nigdy nie > > >napisalem ze znam jakas akustyke. Twierdzilem jedynie ze znam > > >brzmienie jakiegos instrumentu. Wszystko jedno gdzie ten instrument > > >zostal nagrany. Saksofon ma brzmiec jak saksofon, trabka jak trabka... > > >itede.
>
> > no to szkoda, ze stracilem tyle czasu, bo jak widac nawet sie nie > > zastanowiles nad tym co pisalem. trudno. twoja strata.  <rs>
> > Postaraj sie o bardziej inteligentna i bardziej przejzysta, poparta > racjionalna argumentacja, forme przekazu ideowego swoich wypowiedzi, > to moze cos uda sie zrozumiec. A przede wszystkim najistotniejsza jest > szczrosc intencji.  Bo jak sie gmatwa i kreci, to zawsze pozostaje > wrazenie istnienia "drugiego dna". I wowczas nie wiadomo o co chodzi > rozmowcy, czyli "co poeta ma na mysli". Zas temat glowny pozostaje bez > konkluzji, ktorej nie mozna wysnuc z kilkunastu oderwanych od siebie > watkow tematycznych. Dodatkowo nacechowanych sporym ladunkiem > emocjonalnym (sic!)
przejrzysta
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 27 Jul 2009
On Sun, 26 Jul 2009 22:11:00 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:

>On 26 Lip, 22:44, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
>> On Sun, 26 Jul 2009 13:35:59 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> >> wrote: >>
>> >Ok, nie mecz sie juz wiecej. I tak nie zamienie dobrego zestawu >> >muzycznego, na jakies badziewie komputerowe. Niezaleznie od >> >znajomosci, lub nieznajomosci akustyki. Przy okazji nigdy nie >> >napisalem ze znam jakas akustyke. Twierdzilem jedynie ze znam >> >brzmienie jakiegos instrumentu. Wszystko jedno gdzie ten instrument >> >zostal nagrany. Saksofon ma brzmiec jak saksofon, trabka jak trabka... >> >itede.
>> >> no to szkoda, ze stracilem tyle czasu, bo jak widac nawet sie nie >> zastanowiles nad tym co pisalem. trudno. twoja strata.  <rs>
> >Postaraj sie o bardziej inteligentna i bardziej przejzysta, poparta >racjionalna argumentacja, forme przekazu ideowego swoich wypowiedzi, >to moze cos uda sie zrozumiec. A przede wszystkim najistotniejsza jest >szczrosc intencji. Bo jak sie gmatwa i kreci, to zawsze pozostaje >wrazenie istnienia "drugiego dna". I wowczas nie wiadomo o co chodzi >rozmowcy, czyli "co poeta ma na mysli". Zas temat glowny pozostaje bez >konkluzji, ktorej nie mozna wysnuc z kilkunastu oderwanych od siebie >watkow tematycznych. Dodatkowo nacechowanych sporym ladunkiem >emocjonalnym (sic!)
sorry. ale juz mi sie nie chce i to jest moj ostatni post w tym temacie, bo jak pisalem to strata czasu. w odpowiedzi na ten post to: 1. jak cie interesuje przeczytaj to co napisalem jeszcze raz, ale tym razem bez grzebania w "drugim dnie" bo takowego w tych postach nie ma. 2. nic nie gmatwam i nic nie krece. staram ci sie pokazac niuanse rozwazanej kwestii, ktorych po prostu nie lapiesz i widocznie nawet nie zauwazasz argumentow, skoro twierdzisz, ze nie ma. pisalem juz. nie rozumiesz czegos? spytaj. nie pytasz, nie moj problem, ze teraz marudzisz. 3. nie doszukuj sie rowniez zadego ladunku emocjonalnego, bo niby dlaczego. sadze, ze to raczej ty mozesz miec tutaj z tym problem. 4. temat glowny ma ewidentna konkluzje, tylko ty jej nie chcesz zaakceptowac, a mi bynajmnije nie zalezy zeby ci tlumaczyc oczywistosci. tyle. <rs>
"My God is nicer than yours". Thomas Krupski
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 27 Jul 2009
On 27 Lip, 16:53, rs <no.addr...@no.spam.com> wrote:
> On Sun, 26 Jul 2009 22:11:00 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > wrote: > > >
> >On 26 Lip, 22:44, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> >> On Sun, 26 Jul 2009 13:35:59 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > >> wrote:
>
> >> >Ok, nie mecz sie juz wiecej. I tak nie zamienie dobrego zestawu > >> >muzycznego, na jakies badziewie komputerowe. Niezaleznie od > >> >znajomosci, lub nieznajomosci akustyki. Przy okazji nigdy nie > >> >napisalem ze znam jakas akustyke. Twierdzilem jedynie ze znam > >> >brzmienie jakiegos instrumentu. Wszystko jedno gdzie ten instrument > >> >zostal nagrany. Saksofon ma brzmiec jak saksofon, trabka jak trabka... > >> >itede.
>
> >> no to szkoda, ze stracilem tyle czasu, bo jak widac nawet sie nie > >> zastanowiles nad tym co pisalem. trudno. twoja strata.  <rs>
>
> >Postaraj sie o bardziej inteligentna i bardziej przejzysta, poparta > >racjionalna argumentacja, forme przekazu ideowego swoich wypowiedzi, > >to moze cos uda sie zrozumiec. A przede wszystkim najistotniejsza jest > >szczrosc intencji.  Bo jak sie gmatwa i kreci, to zawsze pozostaje > >wrazenie istnienia "drugiego dna". I wowczas nie wiadomo o co chodzi > >rozmowcy, czyli "co poeta ma na mysli". Zas temat glowny pozostaje bez > >konkluzji, ktorej nie mozna wysnuc z kilkunastu oderwanych od siebie > >watkow tematycznych. Dodatkowo nacechowanych sporym ladunkiem > >emocjonalnym (sic!)
> > sorry. ale juz mi sie nie chce i to jest moj ostatni post w tym > temacie, bo jak pisalem to strata czasu. w odpowiedzi na ten post to: > > 1. jak cie interesuje przeczytaj to co napisalem jeszcze raz, ale tym > razem bez grzebania w "drugim dnie" bo takowego w tych postach nie ma. > 2. nic nie gmatwam i nic nie krece. staram ci sie pokazac niuanse > rozwazanej kwestii, ktorych po prostu nie lapiesz i widocznie nawet > nie zauwazasz argumentow, skoro twierdzisz, ze nie ma. pisalem juz. > nie rozumiesz czegos? spytaj. nie pytasz, nie moj problem, ze teraz > marudzisz. > 3. nie doszukuj sie rowniez zadego ladunku emocjonalnego, bo niby > dlaczego. sadze, ze to raczej ty mozesz miec tutaj z tym problem. > 4. temat glowny ma ewidentna konkluzje, tylko ty jej nie chcesz > zaakceptowac, a mi bynajmnije nie zalezy zeby ci tlumaczyc > oczywistosci. > tyle. <rs> > > -- > > "My God is nicer than yours". Thomas Krupski
Chodzi ci o zawartosc cukru w cukrze? Czyli ze kazada akustyka ma swoja akustyke, a brzmienie brzmi jak brzmi. I najlepiej slychac przy uzyciu MP-trujki albo przy sluchaniu muzyki z ipoda. Bo taka forme odtwarzanie preferuja filcharmonicy, ktorych znasz. Tak z grubsza rozumiem Twoje przeslanie.
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 27 Jul 2009
On 27 Lip, 18:15, J-23 <khan...@gazeta.pl> wrote:
> On 27 Lip, 16:53, rs <no.addr...@no.spam.com> wrote: > > >
> > On Sun, 26 Jul 2009 22:11:00 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > > wrote:
>
> > >On 26 Lip, 22:44, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> > >> On Sun, 26 Jul 2009 13:35:59 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > > >> wrote:
>
> > >> >Ok, nie mecz sie juz wiecej. I tak nie zamienie dobrego zestawu > > >> >muzycznego, na jakies badziewie komputerowe. Niezaleznie od > > >> >znajomosci, lub nieznajomosci akustyki. Przy okazji nigdy nie > > >> >napisalem ze znam jakas akustyke. Twierdzilem jedynie ze znam > > >> >brzmienie jakiegos instrumentu. Wszystko jedno gdzie ten instrument > > >> >zostal nagrany. Saksofon ma brzmiec jak saksofon, trabka jak trabka... > > >> >itede.
>
> > >> no to szkoda, ze stracilem tyle czasu, bo jak widac nawet sie nie > > >> zastanowiles nad tym co pisalem. trudno. twoja strata.  <rs>
>
> > >Postaraj sie o bardziej inteligentna i bardziej przejzysta, poparta > > >racjionalna argumentacja, forme przekazu ideowego swoich wypowiedzi, > > >to moze cos uda sie zrozumiec. A przede wszystkim najistotniejsza jest > > >szczrosc intencji.  Bo jak sie gmatwa i kreci, to zawsze pozostaje > > >wrazenie istnienia "drugiego dna". I wowczas nie wiadomo o co chodzi > > >rozmowcy, czyli "co poeta ma na mysli". Zas temat glowny pozostaje bez > > >konkluzji, ktorej nie mozna wysnuc z kilkunastu oderwanych od siebie > > >watkow tematycznych. Dodatkowo nacechowanych sporym ladunkiem > > >emocjonalnym (sic!)
>
> > sorry. ale juz mi sie nie chce i to jest moj ostatni post w tym > > temacie, bo jak pisalem to strata czasu. w odpowiedzi na ten post to:
>
> > 1. jak cie interesuje przeczytaj to co napisalem jeszcze raz, ale tym > > razem bez grzebania w "drugim dnie" bo takowego w tych postach nie ma. > > 2. nic nie gmatwam i nic nie krece. staram ci sie pokazac niuanse > > rozwazanej kwestii, ktorych po prostu nie lapiesz i widocznie nawet > > nie zauwazasz argumentow, skoro twierdzisz, ze nie ma. pisalem juz. > > nie rozumiesz czegos? spytaj. nie pytasz, nie moj problem, ze teraz > > marudzisz. > > 3. nie doszukuj sie rowniez zadego ladunku emocjonalnego, bo niby > > dlaczego. sadze, ze to raczej ty mozesz miec tutaj z tym problem. > > 4. temat glowny ma ewidentna konkluzje, tylko ty jej nie chcesz > > zaakceptowac, a mi bynajmnije nie zalezy zeby ci tlumaczyc > > oczywistosci. > > tyle. <rs>
>
> > --
>
> > "My God is nicer than yours". Thomas Krupski
> > Chodzi ci o zawartosc cukru w cukrze? Czyli ze kazada akustyka ma > swoja akustyke, a brzmienie brzmi jak brzmi. I najlepiej slychac przy > uzyciu MP-trujki albo przy sluchaniu muzyki z ipoda. Bo taka forme > odtwarzanie preferuja filcharmonicy, ktorych znasz. Tak z grubsza > rozumiem Twoje przeslanie.
qrde - filharmonicy
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 27 Jul 2009
On 27 Lip, 16:53, rs <no.addr...@no.spam.com> wrote:
> On Sun, 26 Jul 2009 22:11:00 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > wrote:
> 4. temat glowny ma ewidentna konkluzje, tylko ty jej nie chcesz > zaakceptowac, a mi bynajmnije nie zalezy zeby ci tlumaczyc > oczywistosci. > tyle. <rs>
Prosze przedstaw w prostych slowach te konkluzje. Napisz mnie prostemu czlowiekowi, co chciales zakomunikowac swiatu w swoich wypowiedziach dot. tego watku.
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 27 Jul 2009
On 26 Lip, 22:44, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> On Sun, 26 Jul 2009 13:35:59 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > wrote: >
> >Ok, nie mecz sie juz wiecej. I tak nie zamienie dobrego zestawu > >muzycznego, na jakies badziewie komputerowe. Niezaleznie od > >znajomosci, lub nieznajomosci akustyki. Przy okazji nigdy nie > >napisalem ze znam jakas akustyke. Twierdzilem jedynie ze znam > >brzmienie jakiegos instrumentu. Wszystko jedno gdzie ten instrument > >zostal nagrany. Saksofon ma brzmiec jak saksofon, trabka jak trabka... > >itede.
> > no to szkoda, ze stracilem tyle czasu, bo jak widac nawet sie nie > zastanowiles nad tym co pisalem. trudno. twoja strata.  <rs>
jeszcze to na koniec: http://technowinki.onet.pl/2,3696,1567803,1,1,artykul.html
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 27 Jul 2009
On Mon, 27 Jul 2009 01:01:37 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:

>On 26 Lip, 22:44, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
>> On Sun, 26 Jul 2009 13:35:59 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> >> wrote: >>
>> >Ok, nie mecz sie juz wiecej. I tak nie zamienie dobrego zestawu >> >muzycznego, na jakies badziewie komputerowe. Niezaleznie od >> >znajomosci, lub nieznajomosci akustyki. Przy okazji nigdy nie >> >napisalem ze znam jakas akustyke. Twierdzilem jedynie ze znam >> >brzmienie jakiegos instrumentu. Wszystko jedno gdzie ten instrument >> >zostal nagrany. Saksofon ma brzmiec jak saksofon, trabka jak trabka... >> >itede.
>> >> no to szkoda, ze stracilem tyle czasu, bo jak widac nawet sie nie >> zastanowiles nad tym co pisalem. trudno. twoja strata.  <rs>
> >jeszcze to na koniec: >http://technowinki.onet.pl/2,3696,1567803,1,1,artykul.html
a jakbys jeszcze napisal w jakim temacie to ma byc argument i co chciales nim zakomunikowac, to by bylo cudnie. btw. w artykule jest blad i to juz w pierwszym paragrafie. pierwsze zarejestrowane nagranie dzwiekowe nie przypisuje sie juz edisonowi, ale e.l scott de martinville'owi przy uzyciu aparatu nazwanego phonoautogramem, ktore bylo dokonane ok 1860ego roku i jest juz dostepne w internecie do posluchania. pierwsze nagrania edisona datuje sie na 1877. <rs>
"My God is nicer than yours". Thomas Krupski
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 27 Jul 2009
On 27 Lip, 17:21, rs <no.addr...@no.spam.com> wrote:
> On Mon, 27 Jul 2009 01:01:37 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > wrote: > > >
> >On 26 Lip, 22:44, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> >> On Sun, 26 Jul 2009 13:35:59 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > >> wrote:
>
> >> >Ok, nie mecz sie juz wiecej. I tak nie zamienie dobrego zestawu > >> >muzycznego, na jakies badziewie komputerowe. Niezaleznie od > >> >znajomosci, lub nieznajomosci akustyki. Przy okazji nigdy nie > >> >napisalem ze znam jakas akustyke. Twierdzilem jedynie ze znam > >> >brzmienie jakiegos instrumentu. Wszystko jedno gdzie ten instrument > >> >zostal nagrany. Saksofon ma brzmiec jak saksofon, trabka jak trabka... > >> >itede.
>
> >> no to szkoda, ze stracilem tyle czasu, bo jak widac nawet sie nie > >> zastanowiles nad tym co pisalem. trudno. twoja strata.  <rs>
>
> >jeszcze to na koniec: > >http://technowinki.onet.pl/2,3696,1567803,1,1,artykul.html
> > a jakbys jeszcze napisal w jakim temacie to ma byc argument i co > chciales nim zakomunikowac, to by bylo cudnie. > > btw. w artykule jest blad i to juz w pierwszym paragrafie. pierwsze > zarejestrowane nagranie dzwiekowe nie przypisuje sie juz edisonowi, > ale e.l scott de martinville'owi przy uzyciu aparatu nazwanego > phonoautogramem, ktore bylo dokonane ok 1860ego roku i jest juz > dostepne w internecie do posluchania. pierwsze nagrania edisona datuje > sie na 1877. <rs>
tam jest taka mala konkluzja pod koniec, z ktora sie akurat zgadzam
> -- > > "My God is nicer than yours". Thomas Krupski
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 27 Jul 2009
On Mon, 27 Jul 2009 09:23:50 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:


>tam jest taka mala konkluzja pod koniec, z ktora sie akurat zgadzam
a zgadzaj sie, zgadzaj. z mala albo duza konkluzja, z poczatku albo z konca tego artykulu. ja sie tez z wieloma rzeczami, ktore znajde na internecie zgadzam. <rs>
"My God is nicer than yours". Thomas Krupski
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 27 Jul 2009
On 27 Lip, 18:42, rs <no.addr...@no.spam.com> wrote:
> On Mon, 27 Jul 2009 09:23:50 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > wrote: >
> >tam jest taka mala konkluzja pod koniec, z ktora sie akurat zgadzam
> > a zgadzaj sie, zgadzaj. z mala albo duza konkluzja, z poczatku albo z > konca tego artykulu. ja sie tez z wieloma rzeczami, ktore znajde na > internecie zgadzam. <rs> > > -- > > "My God is nicer than yours". Thomas Krupski
Ale, z czym sie zgadzasz? Bo konkluzja tego artykulu to byla na aktualny w watku temat. Ze brzmienie czarnej plyty jest pelniejsze, cieple, i daje wieksza satysfakcje w odsluchu. I ja sadze podobnie.
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 27 Jul 2009
On Mon, 27 Jul 2009 10:59:30 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:

>On 27 Lip, 18:42, rs <no.addr...@no.spam.com> wrote:
>> On Mon, 27 Jul 2009 09:23:50 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> >> wrote: >>
>> >tam jest taka mala konkluzja pod koniec, z ktora sie akurat zgadzam
>> >> a zgadzaj sie, zgadzaj. z mala albo duza konkluzja, z poczatku albo z >> konca tego artykulu. ja sie tez z wieloma rzeczami, ktore znajde na >> internecie zgadzam. <rs> >> >> -- >> >> "My God is nicer than yours". Thomas Krupski
> >Ale, z czym sie zgadzasz?
przeciez napisalem wyraznie.
>Bo konkluzja tego artykulu to byla na >aktualny w watku temat. Ze brzmienie czarnej plyty jest pelniejsze, >cieple, i daje wieksza satysfakcje w odsluchu. I ja sadze podobnie.
nie interesuja mnie dyskusje z artykulami, a twoja opinie w powyzszej kwestii, pozwolisz, ze zostawie bez komentarza. <rs>
"My God is nicer than yours". Thomas Krupski
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 27 Jul 2009
On 27 Lip, 20:18, rs <no.addr...@no.spam.com> wrote:
> On Mon, 27 Jul 2009 10:59:30 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > wrote:
> przeciez napisalem wyraznie.
Przewaznie piszesz bzdury
> nie interesuja mnie dyskusje z artykulami, a twoja opinie w powyzszej > kwestii, pozwolisz, ze zostawie bez komentarza. <rs>
Bo sa niewygodne. I nie przystaja do Twoich teorii
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 27 Jul 2009
On Mon, 27 Jul 2009 11:33:38 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:

>On 27 Lip, 20:18, rs <no.addr...@no.spam.com> wrote:
>> On Mon, 27 Jul 2009 10:59:30 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> >> wrote:
>
>> przeciez napisalem wyraznie.
>Przewaznie piszesz bzdury
wiesz co. idz ty sobie sluchac swoich saxofono i trabek, bo na prawde znizasz sie do poziomu, do ktorego na nie bede rownal i masz tutaj plonk warning.
>> nie interesuja mnie dyskusje z artykulami, a twoja opinie w powyzszej >> kwestii, pozwolisz, ze zostawie bez komentarza. <rs>
>Bo sa niewygodne. I nie przystaja do Twoich teorii
nic wlasnie. po prostu nie potrafisz nawet zrozumiec artykulu, na ktory sie powolujesz. <twoje> " Bo konkluzja tego artykulu to byla na aktualny w watku temat. Ze brzmienie czarnej plyty jest pelniejsze, cieple, i daje wieksza satysfakcje w odsluchu. I ja sadze podobnie." wcale nie, ale: <z artykulu> "Odrebna, grupe milosników czarnej plyty stanowia audiofile lub melomani, którzy uwazaja, ze zaden, nawet najdoskonalszy zapis cyfrowy, nie jest w stanie dorównac cieplemu, analogowemu brzmieniu plyty gramofonowej." konkluzja artykulu? nie. to nie jest jego konkluzja. to jest albo bezmyslne czytanie, albo niezrozumienie, albo celowa manipulacja. niech ci kto inny wytlumaczy na czym polega roznica. <rs>
"My God is nicer than yours". Thomas Krupski
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 28 Jul 2009
On 27 Lip, 20:59, rs <no.addr...@no.spam.com> wrote:
> On Mon, 27 Jul 2009 11:33:38 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > wrote: >
> >On 27 Lip, 20:18, rs <no.addr...@no.spam.com> wrote:
> >> On Mon, 27 Jul 2009 10:59:30 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > >> wrote:
>
> >> przeciez napisalem wyraznie.
> >Przewaznie piszesz bzdury
> > wiesz co. idz ty sobie sluchac swoich saxofono i trabek, bo na prawde > znizasz sie do poziomu, do ktorego na nie bede rownal i masz tutaj > plonk warning. >
> >> nie interesuja mnie dyskusje z artykulami, a twoja opinie w powyzszej > >> kwestii, pozwolisz, ze zostawie bez komentarza. <rs>
> >Bo sa niewygodne. I nie przystaja do Twoich teorii
> > nic wlasnie. po prostu nie potrafisz nawet zrozumiec artykulu, na > ktory sie powolujesz. > > <twoje> > " Bo konkluzja tego artykulu to byla na > aktualny w watku temat. Ze brzmienie czarnej plyty jest pelniejsze, > cieple, i daje wieksza satysfakcje w odsluchu. I ja sadze podobnie." > > wcale nie, ale: > > <z artykulu> > "Odrebna, grupe milosników czarnej plyty stanowia audiofile lub > melomani, którzy uwazaja, ze zaden, nawet najdoskonalszy zapis > cyfrowy, nie jest w stanie dorównac cieplemu, analogowemu brzmieniu > plyty gramofonowej." > > konkluzja artykulu? nie. to nie jest jego konkluzja. > to jest albo bezmyslne czytanie, albo niezrozumienie, albo celowa > manipulacja. niech ci kto inny wytlumaczy na czym polega roznica. <rs>
buhahahahahahaha....ha
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 28 Jul 2009
On Mon, 27 Jul 2009 22:01:58 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:

> >buhahahahahahaha....ha
ta odpowiedz chyba najlepiej podsumowuje reszte twoich odpowiedzi w tym watku. <rs>
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 28 Jul 2009
On 28 Lip, 17:23, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> On Mon, 27 Jul 2009 22:01:58 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > wrote: > > >
> >buhahahahahahaha....ha
> > ta odpowiedz chyba najlepiej podsumowuje reszte twoich odpowiedzi w > tym watku. <rs>
spadaj
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 28 Jul 2009
On Tue, 28 Jul 2009 10:08:10 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:

>On 28 Lip, 17:23, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
>> On Mon, 27 Jul 2009 22:01:58 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> >> wrote: >> >> >>
>> >buhahahahahahaha....ha
>> >> ta odpowiedz chyba najlepiej podsumowuje reszte twoich odpowiedzi w >> tym watku. <rs>
> >spadaj
PLONK. <rs>
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 28 Jul 2009
On Tue, 28 Jul 2009 10:08:10 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:

>On 28 Lip, 17:23, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
>> On Mon, 27 Jul 2009 22:01:58 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> >> wrote: >> >> >>
>> >buhahahahahahaha....ha
>> >> ta odpowiedz chyba najlepiej podsumowuje reszte twoich odpowiedzi w >> tym watku. <rs>
> >spadaj
troche sie pospieszylem i zwykle nie wrzucan do KFa bez wyjasnienia. otoz ono: pozujesz na subtelnego, wyrafinowanego odbiorce intelektualnie stymulujacej muzyki, ale widac nic na to nie mozesz poradzic na to, ze sloma ci z butow wystaje. i jeszcze raz. PLONK. <rs>
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 28 Jul 2009
On 28 Lip, 19:22, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> On Tue, 28 Jul 2009 10:08:10 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > wrote: >
> >On 28 Lip, 17:23, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> >> On Mon, 27 Jul 2009 22:01:58 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > >> wrote:
>
> >> >buhahahahahahaha....ha
>
> >> ta odpowiedz chyba najlepiej podsumowuje reszte twoich odpowiedzi w > >> tym watku. <rs>
>
> >spadaj
> > troche sie pospieszylem i zwykle nie wrzucan do KFa bez wyjasnienia. > otoz ono: pozujesz na subtelnego, wyrafinowanego odbiorce > intelektualnie stymulujacej muzyki, ale widac nic na to nie mozesz > poradzic na to, ze sloma ci z butow wystaje. > i jeszcze raz. PLONK. <rs>
spierdalaj durniu
Subject:EćÚ­Üčv†ëyĎ ՍĄ…Ý­¤š…ŐÍéš
Author: Sebastian Kaliszewski
Date: 29 Jul 2009
J-23 wrote:
> spierdalaj durniu
Pięknie! Pokazałeś swój, "wysoki inaczej", poziom. Typowa reakcja pozera-buraka któremu zabrakło argumentów (cóż, przy zademonstrowanym analfabetyzmie funkcjonalnym nic dziwnego, że zabrakło). \SK
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
http://www.tajga.org -- (some photos from my travels)
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 28 Jul 2009
On 27 Lip, 20:59, rs <no.addr...@no.spam.com> wrote:
> On Mon, 27 Jul 2009 11:33:38 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > wrote: >
> >On 27 Lip, 20:18, rs <no.addr...@no.spam.com> wrote:
> >> On Mon, 27 Jul 2009 10:59:30 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > >> wrote:
>
> >> przeciez napisalem wyraznie.
> >Przewaznie piszesz bzdury
> > wiesz co. idz ty sobie sluchac swoich saxofono i trabek, bo na prawde > znizasz sie do poziomu, do ktorego na nie bede rownal i masz tutaj > plonk warning. >
> >> nie interesuja mnie dyskusje z artykulami, a twoja opinie w powyzszej > >> kwestii, pozwolisz, ze zostawie bez komentarza. <rs>
> >Bo sa niewygodne. I nie przystaja do Twoich teorii
> > nic wlasnie. po prostu nie potrafisz nawet zrozumiec artykulu, na > ktory sie powolujesz. > > <twoje> > " Bo konkluzja tego artykulu to byla na > aktualny w watku temat. Ze brzmienie czarnej plyty jest pelniejsze, > cieple, i daje wieksza satysfakcje w odsluchu. I ja sadze podobnie." > > wcale nie, ale: > > <z artykulu> > "Odrebna, grupe milosników czarnej plyty stanowia audiofile lub > melomani, którzy uwazaja, ze zaden, nawet najdoskonalszy zapis > cyfrowy, nie jest w stanie dorównac cieplemu, analogowemu brzmieniu > plyty gramofonowej." > > konkluzja artykulu? nie. to nie jest jego konkluzja. > to jest albo bezmyslne czytanie, albo niezrozumienie, albo celowa > manipulacja. niech ci kto inny wytlumaczy na czym polega roznica. <rs>
Dziekuje za rozmowe. Niczego odkrywczego nie wniosla on do mojej wiedzy na temat sluchania muzyki. Nie jest przeciez tak ze mialbym bardziej wierzyc jakims teoria, niz swoim uszom. dobrze wiem kiedy i co dobrze slysze. Wiem tez ze wspolczesne nagrania sa wielce naganne pod wzgledem jakosci dzweku. Szczegolnie polskie plyty, i szczegolnie z muz. powazna, sa fatalne. Glowny problem to szalne podbicia skrajow pasma. Ale tez b.czesto sa plaskie, pozbawione przestrzeni. Byc moze jest efekt tego "wyzylowania", o ktorym wspominasz. Dla mnie nie do przyjecia. Teraz jak chodzi o Twoje ostrzezenia, czy tez sprawe umieszczenia mnie gdziestam, to mam do tego stosunek indyferentny, czyt. "latamito". A teraz koniec i bomba, kto sluchal ten traba. Do milego niedouslyszenia.
Subject:EćÚ­Üčv†ëyĎ ՍĄ…Ý­¤š…ŐÍéš
Author: Sebastian Kaliszewski
Date: 28 Jul 2009
J-23 wrote:
> On 27 Lip, 18:42, rs <no.addr...@no.spam.com> wrote:
>> On Mon, 27 Jul 2009 09:23:50 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> >> wrote: >>
>>> tam jest taka mala konkluzja pod koniec, z ktora sie akurat zgadzam
>> a zgadzaj sie, zgadzaj. z mala albo duza konkluzja, z poczatku albo z >> konca tego artykulu. ja sie tez z wieloma rzeczami, ktore znajde na >> internecie zgadzam. <rs>
> > Ale, z czym sie zgadzasz? Bo konkluzja tego artykulu to byla na > aktualny w watku temat. Ze brzmienie czarnej plyty jest pelniejsze, > cieple, i daje wieksza satysfakcje w odsluchu. I ja sadze podobnie.
Cóż, muszę się zgodzić z RS. Masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem. To nie jest kokluzja artykułu. A, że ktoś woli dzwięk podkolorowany, dopełniony dodatkowymi harmonicznymi to jego sprawa. Nie ma co tylko opowiadać, że tu chodzi o jakieś "Fidelity". Tu chodzi o "pornofonię"*) :) Co do "muzyki z komputera" -- to jak najbardziej istenieją zarówno zewnętrzne jak i wewnętrzne karty muzyczne za zupełnie niekosmiczne pieniądze, które to karty brzmią "wystarczająco dobrze" (tzn. żaden człowiek nie jest w stanie wyłapać różnicy) i mają dostatecznie szerokie pasmo, charakterystykę fazową, poziom zniekształeń, poziom szumów, (dużo
analogowy). Panowie (i panie) w studiach jak najbardziej używają komputerów (z odpowiednimi kartami. Ba, nawet płyty winylowe tłoczy się z takich "zniszczonych cyfrowo" nagrań. Ale można być pewnym, że "panowie w studiach" nie używają tam wzmacniaczy typu SET. pzdr \SK *) porfnofonia -- termin ukuty przez jednego z redaktorów pism audio (nie pamiątam już którego).
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
http://www.tajga.org -- (some photos from my travels)
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 28 Jul 2009
On 28 Lip, 17:33, Sebastian Kaliszewski
<s.bez_sp...@remove.this.informa.and.that.pl> wrote:
> J-23 wrote:
> > On 27 Lip, 18:42, rs <no.addr...@no.spam.com> wrote:
> >> On Mon, 27 Jul 2009 09:23:50 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > >> wrote:
>
> >>> tam jest taka mala konkluzja pod koniec, z ktora sie akurat zgadzam
> >> a zgadzaj sie, zgadzaj. z mala albo duza konkluzja, z poczatku albo z > >> konca tego artykulu. ja sie tez z wieloma rzeczami, ktore znajde na > >> internecie zgadzam. <rs>
>
> > Ale, z czym sie zgadzasz? Bo konkluzja tego artykulu to byla na > > aktualny w watku temat. Ze brzmienie czarnej plyty jest pelniejsze, > > cieple, i daje wieksza satysfakcje w odsluchu. I ja sadze podobnie.
> > Cóż, muszę się zgodzić z RS. Masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem. > To nie jest kokluzja artykułu. > > A, że ktoś woli dzwięk podkolorowany, dopełniony dodatkowymi > harmonicznymi to jego sprawa. Nie ma co tylko opowiadać, że tu chodzi o > jakieś "Fidelity". Tu chodzi o "pornofonię"*) :) > > Co do "muzyki z komputera" -- to jak najbardziej istenieją zarówno > zewnętrzne jak i wewnętrzne karty muzyczne za zupełnie niekosmiczne > pieniądze, które to karty brzmią "wystarczająco dobrze" (tzn. żaden > człowiek nie jest w stanie wyłapać różnicy) i mają dostatecznie szerokie > pasmo, charakterystykę fazową, poziom zniekształeń, poziom szumów, (dużo > -- o wiele rzędów wielkości -- lepiej niż którykolwiek system > analogowy). Panowie (i panie) w studiach jak najbardziej używają > komputerów (z odpowiednimi kartami. Ba, nawet płyty winylowe tłoczy się > z takich "zniszczonych cyfrowo" nagrań. > > Ale można być pewnym, że "panowie w studiach" nie używają tam > wzmacniaczy typu SET. > > pzdr > \SK > > *) porfnofonia -- termin ukuty przez jednego z redaktorów pism audio > (nie pamiątam już którego). > > -- > "Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang > --http://www.tajga.org-- (some photos from my travels)
"Panowie (i panie) w studiach jak najbardziej używają komputerów (z odpowiednimi kartami. Ba, nawet płyty winylowe tłoczy się z takich "zniszczonych cyfrowo" nagrań." Jest mnostwo dostepnych plyt wytloczonych w okresie kiedy nie istniala technika cyfrowa. Szczegolnie fajne sa Blue Note czy Capittol Records, z europejskich ECM... i wiele innych. Sa kolekcjonerzy, ktorzy maja po kilka tysiecy takich plyt. Nie trzeba kupowac wspolczesnych spapranych technika cyfrowa.
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Sebastian Kaliszewski
Date: 29 Jul 2009
J-23 wrote:
>> Panowie (i panie) w studiach jak najbardziej używają komputerów (z >> odpowiednimi kartami. Ba, nawet płyty winylowe tłoczy się z takich >> zniszczonych cyfrowo" nagrań."
> > Jest mnostwo dostepnych plyt wytloczonych w okresie kiedy nie istniala > technika cyfrowa. Szczegolnie fajne sa Blue Note czy Capittol > Records, z europejskich ECM... i wiele innych. Sa kolekcjonerzy, > ktorzy maja po kilka tysiecy takich plyt. Nie trzeba kupowac > wspolczesnych spapranych technika cyfrowa.
Nonsequitor. Kojekcjonerstwo to kolekcjonerstwo. Można zbierac znaczki, można damskie kalosze, można płyty. Cóż, robiono porównania analogowych taśm "masterowych" i ich cyforwych transkrypcji (24/96). Nie było żadnych słyszalnych różnic. Oczywiście różnice między analogowym masterem lub jego cyfrową kopią a winylową wytłoczką są wyraźne (czyli winylowa wytłoczka jest mniej wierna). Tyle. pzdr \SK PS. Już inni zwracali na ten temat uwagę. Naucz się normalnie cytować. Zobacz jak to inni robią.
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
http://www.tajga.org -- (some photos from my travels)
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 29 Jul 2009
On 29 Lip, 11:03, Sebastian Kaliszewski
<s.bez_sp...@remove.this.informa.and.that.pl> wrote:
> J-23 wrote:
> >> Panowie (i panie) w studiach jak najbardziej używają komputerów (z > >> odpowiednimi kartami. Ba, nawet płyty winylowe tłoczy się z takich > >> zniszczonych cyfrowo" nagrań."
>
> > Jest mnostwo dostepnych plyt wytloczonych w okresie kiedy nie istniala > > technika cyfrowa.  Szczegolnie fajne sa Blue Note czy Capittol > > Records, z europejskich ECM... i wiele innych. Sa kolekcjonerzy, > > ktorzy maja po kilka tysiecy takich plyt. Nie trzeba kupowac > > wspolczesnych spapranych technika cyfrowa.
> > Nonsequitor. > > Kojekcjonerstwo to kolekcjonerstwo. Można zbierac znaczki, można damskie > kalosze, można płyty. > > Cóż, robiono porównania analogowych taśm "masterowych" i ich cyforwych > transkrypcji (24/96). Nie było żadnych słyszalnych różnic. > Oczywiście różnice między analogowym masterem lub jego cyfrową kopią a > winylową wytłoczką są wyraźne (czyli winylowa wytłoczka jest mniej > wierna). Tyle.
Ale, parametry nie graja? Dzwiek jak wiele innych rzeczy, ktore nas ciesza, musi byc piekny. Nie miales jak widze okazji odsluchu dobrego dzwieku z dobrej aparatury. To jest tak jakbym mial slepemu opowiadac jak np. wyglada kolor czerwony. Dobrze zbudowany wzmacniacz lampowy daje lagodny, pelen szczegolow, a jednoczesnie dynamiczny dzwiek. Pieknie wyeksponowany wokal pozwala na prawie doskonala iluzje obecnosci artysty w pokoju. Wada jest to mają wiele ograniczen. Znieksztalcaja dzwiek, jezeli przekrecimy potencjometr zbyt daleko. A nie zawsze potezny bas, zadowoli milosnika mocnego uderzenia. Niektore maja moc tak niska, że do sluchania trzeba uzywac specjalnych, wysokosprawnych glosnikow tubowych. I mimo tych wad nigdy nie zamienie systemu lampowego na jakis inny. Podobnie nigdy nie zrezygnuje z gramofonu. Probowalem sluchac muzy. z kompa. W tym celu corka przywiozla mi jakies wypasione systemy glosnikow z Dani. I lipa! Efekt jest taki ze zostaly podlaczone do radia w kuchni. PS. Nie jestem zadnym "subtelnym pseudo milosnikiem muzyki", jak tu ktos powiedzial, w ogole nie jestem subtelny, znam sie na jazze i na systemach audio, b.duzo sprzetu przeszlo przez moje rece, w tym gramofony wzmaki lampowe, i inne. Na wszelkie mniej lub bardziej jawne prowokacje przywale, wszystko jedno czy mam do czynienia ze znawca dzwieku, czy z jaks meska cipa. W d... mam to ze ktos mnie gdzies tam umieszcza. Ci fajansiarze niczego waznego czy tez ciekawego nie powiedzieli. Zawracaja mi tylko d... bredzac! Jak nie chcesz to sie do mnie nie odzywaj, nie musisz. Nie czytam innych wypowiedzi, bo nie mam na to czasu. Odpowiadam jedynie "przywolany do tablicy".
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Sebastian Kaliszewski
Date: 29 Jul 2009
J-23 wrote:
>>>> Panowie (i panie) w studiach jak najbardziej używają komputerów (z >>>> odpowiednimi kartami. Ba, nawet płyty winylowe tłoczy się z takich >>>> zniszczonych cyfrowo" nagrań."
>>> Jest mnostwo dostepnych plyt wytloczonych w okresie kiedy nie istniala >>> technika cyfrowa. Szczegolnie fajne sa Blue Note czy Capittol >>> Records, z europejskich ECM... i wiele innych. Sa kolekcjonerzy, >>> ktorzy maja po kilka tysiecy takich plyt. Nie trzeba kupowac >>> wspolczesnych spapranych technika cyfrowa.
>> Nonsequitor. >> >> Kojekcjonerstwo to kolekcjonerstwo. Można zbierac znaczki, można damskie >> kalosze, można płyty. >> >> Cóż, robiono porównania analogowych taśm "masterowych" i ich cyforwych >> transkrypcji (24/96). Nie było żadnych słyszalnych różnic. >> Oczywiście różnice między analogowym masterem lub jego cyfrową kopią a >> winylową wytłoczką są wyraźne (czyli winylowa wytłoczka jest mniej >> wierna). Tyle.
> > Ale, parametry nie graja? Dzwiek jak wiele innych rzeczy, ktore nas > ciesza, musi byc piekny. Nie miales jak widze okazji odsluchu dobrego > dzwieku z dobrej aparatury.
Miałem. Iluzja rzeczywistości była praktycznie absolutna. Na nagraniu była również przerwa w koncercie (to był surowy master, było tam wszystko jak leci). Zabawne były reakcje słuchaczy, którzy obracali się do tyłu i krzyczeli, "cicho tam", choć szumy pochodziły z nagrania :) To nie była jakaś iluzja artysty w pokoju -- to była iluzja przeniesienia (wręcz porwania) do sali gdzie się odbywał koncert. Acha, magranie było cyfrowe i to w całkiem zwykłej rozdzielczości, niewiele (choć nieco) lepszej niż CD. Wadę ma to taką, że nie marnie nadaje się do słuchania na zwykłym sprzęcie -- tylko na słuchawkach (dobrch!) albo jakiś wynalazkach typu ambiphonics.
> To jest tak jakbym mial slepemu opowiadac > jak np. wyglada kolor czerwony.
Tak, tak. Wiesz z góry co gdzie i jak ja słuchałem?
> Dobrze zbudowany wzmacniacz lampowy > daje lagodny, pelen szczegolow, a jednoczesnie dynamiczny dzwiek.
Dobry wzmacniacz daje dźwięk tak jaki dostanie do zagrania.
> Pieknie wyeksponowany wokal pozwala na prawie doskonala iluzje > obecnosci artysty w pokoju.
Nie chcę żebi mi sprzęt coś eksponował. On ma oddać to co dostał z nagrania.
> Wada jest to mają wiele ograniczen. > Znieksztalcaja dzwiek, jezeli przekrecimy potencjometr zbyt daleko.
Tranzystory też zniekształcają i to bardzo. Każdy zniekształaca o ile potencjometr nie będzie "sztucznie" ograniczony.
> A > nie zawsze potezny bas, zadowoli milosnika mocnego uderzenia. Niektore > maja moc tak niska, że do sluchania trzeba uzywac specjalnych, > wysokosprawnych glosnikow tubowych.
Które same w sobie często mają własne wady (Ale i parę zalet, np. łatwiej się "wstawiają" do pomieszczenia z racji ich charakterysk kierunkowych).
> I mimo tych wad nigdy nie zamienie > systemu lampowego na jakis inny. Podobnie nigdy nie zrezygnuje z > gramofonu. Probowalem sluchac muzy. z kompa. W tym celu corka > przywiozla mi jakies wypasione systemy glosnikow z Dani. I lipa! > Efekt jest taki ze zostaly podlaczone do radia w kuchni.
Cóż, przyzwyczajenie do dźwięku wzbogaconego może dawać wrażenie, że wszystko nie wzbogacone gra do d..py, choć to niewzbogacone pokazuje prawdę ;) Inna rzecz, że to wzbogacenie może pomagać w suchych, sterylnych wręcz, wearunkach odsłuchu domowego. pzdr \SK
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
http://www.tajga.org -- (some photos from my travels)
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Andrzej Libiszewski
Date: 23 Jul 2009
Dnia Thu, 23 Jul 2009 09:39:38 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):


> > Taka jest zasada wsrod milosnikow Hi-Fi audio, ze podaje sie skladowe > czesci wlasnego systemu. Poniewaz kazdy element ma wplyw na jakosc > dzwieku. Sadzac z nazwy grupy jest to "audio" nie "komp".
Najwyraźniej mnie, marnemu słuchaczowi dobrej muzyki daleko do miłośników Hi-Fi audio w takim razie. Właściwie to chyba dobrze, wolę posłuchać muzyki niż licytować się NA CZYM to robię.
> Jezeli > sadzisz ze pod jakas sugestia zamienie wysokiej klasy zestaw audio ma > jakies badziewie komputerowe, to prozny trud.
W sposób widoczny nie masz pojęcia o możliwościach komputerowego odtwarzania dźwięku.
> Warto rowniez zapoznac > sie z tematem kolekcjonerstwa w zakresie muzyki z plyty winylowej, np. > http://www.skarbiec.biz/inwestycje/plyty_winylowe.htm
Tu nie ma miejsca na muzykę, to jest lokata majątku. Jak sztabki cennych metali.
> Umiesz poszukiwac w necie roznych informacji, wiec latwo powiekszyc > wiedze. Poza estetyka, wzgledy finasowe rowniez maja dla mnie > znaczenie.
Właśnie widziałem powyżej ;)
> Bo kazdy komputer po czterech-pieciu latach mozna dac > myszom na pozarcie, a plyty i rozne szpeje analogowej techniki ciagle > zyskuja na wartosci.
A muzyka to przyjemność płynąca ze słuchania czy lokata majątku?
> Poza tym ja nie bardzo lubie komputery. Sluza > jedynie do wykonywania pracy. Jak tylko moge to ich unikam.
Lubienie czy nie nie ma tu nic do rzeczy. PS: w dalszym ciągu olewasz netetykietę. To ostatnie ostrzeżenie. *PW*
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 "Krocz naprzód, mężny światłości synu A te sedesy w kolorze jaśminu Skąpanego w bladej poświacie miesiąca Znajdziesz tam, kędy wiedzie strzała gorejąca!"
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 23 Jul 2009
On 23 Lip, 19:21, Andrzej Libiszewski <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl>
wrote:
> Dnia Thu, 23 Jul 2009 09:39:38 -0700 (PDT), J-23 napisał(a): > > >
> > Taka jest zasada wsrod milosnikow Hi-Fi audio, ze podaje sie skladowe > > czesci wlasnego systemu. Poniewaz kazdy element ma wplyw na jakosc > > dzwieku. Sadzac z nazwy grupy jest to "audio" nie "komp".
> > Najwyraźniej mnie, marnemu słuchaczowi dobrej muzyki daleko do miłośników > Hi-Fi audio w takim razie. Właściwie to chyba dobrze, wolę posłuchać muzyki > niż licytować się NA CZYM to robię. >
> > Jezeli > > sadzisz ze pod jakas sugestia zamienie wysokiej klasy zestaw audio ma > > jakies badziewie komputerowe, to prozny trud.
> > W sposób widoczny nie masz pojęcia o możliwościach komputerowego > odtwarzania dźwięku. >
> > Warto rowniez zapoznac > > sie z tematem kolekcjonerstwa w zakresie muzyki z plyty winylowej, np. > >http://www.skarbiec.biz/inwestycje/plyty_winylowe.htm
> > Tu nie ma miejsca na muzykę, to jest lokata majątku. Jak sztabki cennych > metali. >
> > Umiesz poszukiwac w necie roznych informacji, wiec latwo powiekszyc > > wiedze. Poza estetyka, wzgledy finasowe rowniez maja dla mnie > > znaczenie.
> > Właśnie widziałem powyżej ;) >
> > Bo kazdy komputer po czterech-pieciu latach mozna dac > > myszom na pozarcie, a plyty i rozne szpeje analogowej techniki ciagle > > zyskuja na wartosci.
> > A muzyka to przyjemność płynąca ze słuchania czy lokata majątku? >
> > Poza tym ja nie bardzo lubie komputery. Sluza > > jedynie do wykonywania pracy. Jak tylko moge to ich unikam.
> > Lubienie czy nie nie ma tu nic do rzeczy. > > PS: w dalszym ciągu olewasz netetykietę. To ostatnie ostrzeżenie. *PW*
Tak mi sie wydaje ze w Twoich wypowiedziach jest jakies drugie dno. W jaki sposob jestes uprawniony do wydawania osadow i opinii na moj temat. Kazda moja wypowiedz interpretujesz w sposob jednoznacznie intencjonalny. Czy naprawde wiesz co jest dla mnie wazne? Zdumiewajace, bo jak sie zastanowie to sam do konca nie wiem co jest dla mnie wazne. Inerpretujesz wszystko wedlug ustalonego negatywnie sformulowanego schematu. Np. podaje Ci linka dokumentujacego ze popularnosc plyt winylowych jest coraz wieksza, to mnie pytasz czy muzyka to przyjemnosc... czy lokata... Co ma piernik do wiatraka? Czy posiadanie dziela sztuki, o znacznej wartosci jest naganne, Twoim zdaniem? I ze z takiego ogladania nie nalezy czerpac przyjemnosci? To trzeba by pozamykac wiekszosc galerii i muzow. Bo tam to dopiero majatek jest zgomadzony. Zgroza! Tutaj jest link do str. milosnikow audio. http://www.audiostereo.pl/forum_znajdz.html#r na temat karty dzwiekowej do kompa jest jeden jedyny wpis, i nikt na zadane pytanie nie odpowiedzial! Moim zdaniem daje to do myslenia. Chyba w swoich pogladach nie jestem osamotniony. Sygnaturke zlikwidowalem. Nie mialem pojecia o takiej zasadzie. Przepraszam.
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Paul
Date: 23 Jul 2009

Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w 
wiadomości news:135rx0v3z8now$.1pfxvjubao6ir.dlg@40tude.net...

> > W sposób widoczny nie masz pojęcia o możliwościach komputerowego > odtwarzania dźwięku.
ja też chyba nie mam, może więc kolega nas oświeci? chętnie poczytam pozdrawiam Paweł
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Sebastian Kaliszewski
Date: 24 Jul 2009
J-23 wrote:
> Taka jest zasada wsrod milosnikow Hi-Fi audio, ze podaje sie skladowe > czesci wlasnego systemu.
Nie koniecznie.
> Poniewaz kazdy element ma wplyw na jakosc > dzwieku.
Największy wpływ na dzwięk ma zestaw głośniki-pomieszczenie. Wymienianie litanii gratów bez uwzględnienia pomieszczenia to co najwyżej chwalipięctwo bo nic z tego, poza chwaleniem się graciarnią, dla czytelnika nie wynika. Btw, niektóre elementy, jeśli nie są popsute (albo kompletnie zwalone przez producenta) słyszalnego wpływu nie mają. [ciach] pzdr \SK
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
http://www.tajga.org -- (some photos from my travels)
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 25 Jul 2009
On 24 Lip, 22:04, Sebastian Kaliszewski
<s.bez_sp...@remove.this.informa.and.that.pl> wrote:
> J-23 wrote:
> > Taka jest zasada wsrod milosnikow Hi-Fi audio, ze podaje sie skladowe > > czesci wlasnego systemu.
> > Nie koniecznie.
Jednak gdybys mi podal informacje na jakim sprzecie sluchasz muzy, to mialbym wiedze o tym jak z grubsza brzmi Twoj zestaw muzyczny. Wiem jak graja lampy EL34, EL84, KT88, czy w koncu 845. Wiem jak gra wzmak single ended, a jak w ukladzie push-pull. Wiem jak gaja rozne gramofony i wkladki... itede
> Największy wpływ na dzwięk ma zestaw głośniki-pomieszczenie. Wymienianie > litanii gratów bez uwzględnienia pomieszczenia to co najwyżej > chwalipięctwo bo nic z tego, poza chwaleniem się graciarnią, dla > czytelnika nie wynika.
Znow nie wiem co masz waznego do przekazania. W zlym pomieszczeniu zly sprzet gra zle, wiadomo. Dodry sprzet w dobrym pomieszczeniu gra lepiej. To jest oczywiste. Niegdy nie mialem potrzeby chwalenia sie czymkolwiek. Na sprzecie troszeczke sie znam. A to co przedstawilem to zaledwie niewielki stan mojego posiadania. A juz wzbuda to tak wiele emocji.
> Btw, niektóre elementy, jeśli nie są popsute (albo kompletnie zwalone > przez producenta) słyszalnego wpływu nie mają.
Powiem wiecej. Niektorych nie slychac w ogole. Ale co z tego ma wynikac?
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Sebastian Kaliszewski
Date: 28 Jul 2009
J-23 wrote:
> On 24 Lip, 22:04, Sebastian Kaliszewski > <s.bez_sp...@remove.this.informa.and.that.pl> wrote:
>> J-23 wrote:
>>> Taka jest zasada wsrod milosnikow Hi-Fi audio, ze podaje sie skladowe >>> czesci wlasnego systemu.
>> Nie koniecznie.
> > Jednak gdybys mi podal informacje na jakim sprzecie sluchasz muzy, to > mialbym wiedze o tym jak z grubsza brzmi Twoj zestaw muzyczny. Wiem > jak graja lampy EL34, EL84, KT88, czy w koncu 845.
W konkretnej aplikacji być może, zwłaszcza bez sprzężenia zwrotnego. Ale zależnie od aplikajci to się to różni zarówno barwą (poziom zniekształceń, przenoszenie skrajów pasma) jak i samą mocą jako toto steruje (moc oczywiście zależy i od możliwości lampy, ale od budowy urządzenia takoż). Przy sprzętach DIY to już w ogóle nie wiadomo, o ile to nie klon jakiejś typowej konstrukcji (zwykle faktycznie jest jakiś prosty SET czy układ Push-Pull, ale "zwykle" to nie to samo co "zawsze")
> Wiem jak gra wzmak > single ended, a jak w ukladzie push-pull. Wiem jak gaja rozne > gramofony i wkladki... itede
wkłądki grają w zależności od ramienia i jego ustawienia. Jaką liczbę kombinacji wkładka, ramię, gramofon (tj. talerz i to co go kręci i trzyma)
>
>> Największy wpływ na dzwięk ma zestaw głośniki-pomieszczenie. Wymienianie >> litanii gratów bez uwzględnienia pomieszczenia to co najwyżej >> chwalipięctwo bo nic z tego, poza chwaleniem się graciarnią, dla >> czytelnika nie wynika.
> > Znow nie wiem co masz waznego do przekazania. W zlym pomieszczeniu zly > sprzet gra zle, wiadomo. Dodry sprzet w dobrym pomieszczeniu gra > lepiej. To jest oczywiste.
Pomieszczenie i kolumny grają razem. Oczywiście przetworniki w kolumnach muszą być dobre, ale poza tym to bez wiedzy o jednym i drugim wiele nie wynika.
> Niegdy nie mialem potrzeby chwalenia sie > czymkolwiek. Na sprzecie troszeczke sie znam. A to co przedstawilem to > zaledwie niewielki stan mojego posiadania. A juz wzbuda to tak wiele > emocji.
Zwróciłem jedynie uwagę, że bez informacji jak toto jest słuchane (pomieszczenie duże/małe, żywe/wytłumione, w polu bliskim/średnim/normalny vel na słuchawkach, układ kolumn klasyczny czy jakiś nietypowy) to mało co z tego wszystkiego wynika. Bez podania pomieszczenia można co najwyżej domyślać się jakie są odstępstwa od wierności. Np jeśli napiszesz, że wzmak to SET lampowy o mocy rzędu 1W to wiadomo, że dźwięk powinien być mocno "słodko-brązowo" podbarwiony, nasycony harmonicznymi których nie ma w nagraniu, delikatny, bez głębokich basów, bez burczenia. Czyli taki miło brzmiący (przeciwieństwo boomboksa w ekwalizacją na V), w sam raz na wieczór przy świecach, ale od "fidelity" daleki.
>> Btw, niektóre elementy, jeśli nie są popsute (albo kompletnie zwalone >> przez producenta) słyszalnego wpływu nie mają.
> > Powiem wiecej. Niektorych nie slychac w ogole. Ale co z tego ma > wynikac?
pzdr \SK
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
http://www.tajga.org -- (some photos from my travels)
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 28 Jul 2009
On 28 Lip, 16:35, Sebastian Kaliszewski
<s.bez_sp...@remove.this.informa.and.that.pl> wrote:
> J-23 wrote:
> > On 24 Lip, 22:04, Sebastian Kaliszewski > > <s.bez_sp...@remove.this.informa.and.that.pl> wrote:
> >> J-23 wrote:
> >>> Taka jest zasada wsrod milosnikow Hi-Fi audio, ze podaje sie skladowe > >>> czesci wlasnego systemu.
> >> Nie koniecznie.
>
> > Jednak gdybys mi podal informacje na jakim sprzecie sluchasz muzy, to > > mialbym wiedze o tym jak z grubsza brzmi Twoj zestaw muzyczny. Wiem > > jak graja lampy EL34, EL84, KT88, czy w koncu 845.
> > W konkretnej aplikacji być może, zwłaszcza bez sprzężenia zwrotnego. Ale > zależnie od aplikajci to się to różni zarówno barwą (poziom > zniekształceń, przenoszenie skrajów pasma) jak i samą mocą jako toto > steruje (moc oczywiście zależy i od możliwości lampy, ale od budowy > urządzenia takoż).
Cos niby na rzeczy. Ale, chodzi o to ze kazda z wymienionych lamp ma swoja specyfike. I tak EL34 jest lampa skonstruowana specjalnie do wzmacniania sygnalow zwiazanych z muzyka, i gra b.dobrze w ukladzie SE dzwiek jest dynamiczny i dosc miekki. moce uzyskiwane to SE 10-15W na strone, w PP 0k 30W na strone; lampa EL84 to ulubiona lampa Beatlesow, gra b.rokowo, w ukladzie SE do 5W na str., w PP 10W na strone, najlepsze ruskie militarne; lampa KT88 to amerykanska militarna lampa, mantowana byla w babowcach B-52, nadprodukcja i obecnosc tychze na rynku spowodowala zinteresowanie ta lampa, konstruktorow sprzetu audio. lampa gra b.dobrze w SE jakies 15W na str. w PP 30-35W na strone; aktualnie na rynku glownie dostepne sa produkcji chinskiej, niestety b.zlej jakosci. lampa 845 to skonstruowana w USA w latach trzydziestych ubieglego wieku lampa transmisyjna, oryginaly osiagaja znaczne ceny i sa b.poszukiwane, Dzwiek tej lampy uwazany jest za niemal doskonaly, rzeczywiscie graja swietnie, moc w SE do 20W na str. w PP ponad 40W na strone. Dalej dzwiek wzmaka lampowego jest zalezny nietylko od zastosowanych lamp. W duzym stopniu jest zalezny od uzytych tranzystorow. Odpowiednie tranzystory sa b.poszukiwane, i osiagaja znaczne ceny. Raszta to juz, wynik wiedzy i doswiadczenia konstruktorow. A ci potrafia czynic cuda.
> Przy sprzętach DIY to już w ogóle nie wiadomo, o ile to nie klon jakiejś > typowej konstrukcji (zwykle faktycznie jest jakiś prosty SET czy układ > Push-Pull, ale "zwykle" to nie to samo co "zawsze") >
> > Wiem jak gra wzmak > > single ended, a jak w ukladzie push-pull. Wiem jak gaja rozne > > gramofony i wkladki... itede
> > wkłądki grają w zależności od ramienia i jego ustawienia. Jaką liczbę > kombinacji wkładka, ramię, gramofon (tj. talerz i to co go kręci i trzyma)
No tak, inaczej graj wkladki MM, bardziej twardo i bardziej dynamicznie, niz wkladki MC, ktrych dzwiek jest miekki posiada wieksza szczegulowosc, troszke sa takie dzimadziama. Wieksza jest trudnosc dosc niskiego pradowo sygnalu, a sygnal wzmocniony cechuje wiekszy udzial tla. Ostatnio pojawily sie wysokopradowe wkladki MC, takie jak Ortofon MC3 Turbo, albo Sumiko BalckBird. Sumiko gra dosc sztywno. Niby wszysto OK, ale jest jakas sztucznosc w dzwieku. Ramie gramofonu i jego konstrukcja, to jest temat rzeka. Do uzytku domowego kilka napedow jest niezlych. Ze starych konstrukcji Thorens TD-125, jest swietny, duzy ciezki, niestety najczesciej b.wyeksploatowane egz. na rynku wtornym. niezly Thorens TD-150 nieduzy pierwowzor Linna LP-12, rowniez trudno trafic w dobrym stanie. oczywiscie Linn LP-12 ikona gramofonu domowego, b.dobry i b.drogi. najlepsze sa egz. z poczatku lat 80-tych ubieglego wieku, szczegolnie te ktore maja wood plinth z afromozji. Jeszcze kilka konstrukcji jest godnych uwagi, np: Michel Focus One, Pink Tringle... itede. Ramiona gramofonowe to temat na doktorat chyba. I tak dziela sie na proste i wygiete w "S". Sa rozne szkoly jakie jest lepsze. Ogolnie uwaza sie ze jednak proste gwarantuja lepsze prowadzenie igly. Wspolczasnie produkowane sa niemal wylacznie proste. Nalepsze kosztuja duze pieniadze. Np. S.M.E. V kosztuje ok. 3500 Ł. Podstawowy model S.M.E 3009 na wtornym rynku to wydatek ok.1500zl. Warto jednak wiedziec ze dobre ramie gwarantuje b.dobre prowadzenie igly. A w efekcie dobra reprodukcje dzwieku. Ustawienie i zestrojenie ukladow gramofonu wymagaja stosownej wiedzy i doswiadczenia. Ale jak taki gramofon zagra...
> >> Największy wpływ na dzwięk ma zestaw głośniki-pomieszczenie. Wymienianie > >> litanii gratów bez uwzględnienia pomieszczenia to co najwyżej > >> chwalipięctwo bo nic z tego, poza chwaleniem się graciarnią, dla > >> czytelnika nie wynika.
>
> > Znow nie wiem co masz waznego do przekazania. W zlym pomieszczeniu zly > > sprzet gra zle, wiadomo. Dodry sprzet w dobrym pomieszczeniu gra > > lepiej. To jest oczywiste.
> > Pomieszczenie i kolumny grają razem. Oczywiście przetworniki w kolumnach > muszą być dobre, ale poza tym to bez wiedzy o jednym i drugim wiele nie > wynika.
No nie. Graja kolumny (glosniki). Zas pomieszczenie to jets akustyka. Im lepsza tym lepiej calosc gra. Tak jak w sali koncertowej, albo w teatrze. W warunkach domowych dzwiek jest na ogol kompromisem wielu uwarunkowan. Chyba ze ktos posiada secjalnie przeznaczone pomieszczenie odsluchowe. Ale w sredni duzym wnetrzu 30-35 m.kw. kiedy kolumny sa od siebie odsuniete na 3-4 m, i oddalone od sciany na ok. 1m.b., to juz mozna mowic dobrych warunkach do odsluchu. Jeszcze jest wazne zeby ten pokoj nie byl zagracony. A na scianach powinny wisiec jakies obrazki, czy inne elementy wygluszajace. Lepiej zeby nie bylo duzych plaszczyzn odbijajacych dzwiek, typu szafa, kredens... itepe.
> > Niegdy nie mialem potrzeby chwalenia sie > > czymkolwiek. Na sprzecie troszeczke sie znam. A to co przedstawilem to > > zaledwie niewielki stan mojego posiadania. A juz wzbuda to tak wiele > > emocji.
> > Zwróciłem jedynie uwagę, że bez informacji jak toto jest słuchane > (pomieszczenie duże/małe, żywe/wytłumione, w polu > bliskim/średnim/normalny vel na słuchawkach, układ kolumn klasyczny czy > jakiś nietypowy) to mało co z tego wszystkiego wynika. > > Bez podania pomieszczenia można co najwyżej domyślać się jakie są > odstępstwa od wierności.
No to prosze, jak wyzej! 35m.kw. Reszta tez jak powyzej.
> Np jeśli napiszesz, że wzmak to SET lampowy o mocy rzędu 1W to wiadomo, > że dźwięk powinien być mocno "słodko-brązowo" podbarwiony, nasycony > harmonicznymi których nie ma w nagraniu, delikatny, bez głębokich basów, > bez burczenia. Czyli taki miło brzmiący (przeciwieństwo boomboksa w > ekwalizacją na V), w sam raz na wieczór przy świecach, ale od "fidelity" > daleki.
1W, to chyba dla nietoperzy ten wzmacniacz. MA 845, "daje" 18W na str. Przy skutecznosci kolum 92dB, dzwiek jest mocny i obszerny.
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 23 Jul 2009
On 23 Lip, 13:43, Andrzej Libiszewski <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl>
wrote:
> Dnia Thu, 23 Jul 2009 02:46:25 -0700 (PDT), J-23 napisał(a): > > >
> > To teraz mezu uczony sprobuj wyluszczyc o co Ci chodzi? "Do czego > > pijesz", jak mowia starozytni Rosjanie? Dzwiek wysokiej klasy > > gwarantuje jedynie zapis analogowy, czyli plyta winylowa.
> > Tak tak, oczywiście. A czemu nie fonograf Edisona? Też analogowy. >
> > Stad jej > > renesans.
> > Widoczny w każdym sklepie z płytami przecież. >
> > System cyfowego zapisu dzwieku jest sztuczny i polega na > > wycinaniu sporej ilosci pasma.
> > A uszy do słuchania muzyki pożyczasz od delfinów czy nietoperzy, że > słyszysz to co poza 22kHz? >
> > Do tego programy kompresujace zapis > > dokonuja nastepnych znieksztalcen.
> > Mówisz o realizatorach dźwięku kompresujących dynamikę i kaleczących > nagrania czy o programach typu FLAC dokonujących, uwaga: BEZSTRATNEJ > kompresji plików ze spróbkowanym dźwiękiem? > > Tłumaczę jak dziecku: bezstratna kompresja niczego nie zniekształca, no > chyba że ego miłośnikom audiovoodoo. >
> > Z tego powodu, nie jestem > > zainteresowany zadna z cyfrowych metod odtwarzanie dzwieku. Odtwarzacz > > CD posiadam jedynie z tej przyczyny, ze spora ilosc archiwalnych, i > > wspolczesnych plyt, zawierajacych interesujaca mnie muze, dostepna > > jest jedynie na plytach CD.
> > No to jesteś czy nie jesteś zainteresowany? Może to uzgodnisz sam ze sobą? >
> > Sygnatureke sam sobie wytnij. Co mnie obchodzi Twoja sygnaturka?
> > Piszesz na grupy dyskusyjne. Obowiązują tu pewne zasady, zwane netetykietą. > Ich lekceważenie jest dowodem że masz w dupie innych tu zaglądających, nie > tylko mnie. Zaś na zwrócenie uwagi rzucasz się i toczysz pianę. I za to > masz u mnie PLONK WARNING. Od ciebie zależy, czy jeszcze jakikolwiek twój > post przeczytam czy będzie automatycznie lądował w koszu. >
> > Przynajmniej od razu widac jakie kto ma intencje. > > Dodam ze gry > > komputerowe tez mnie nie interesuja w ogole. Nie mam czasu na takie > > bzdety. Czy moze masz cos do powiedzenia na temat dobrych sluchawek? > > Bo taki jest temat glowny tego watku.
> > Ty zacząłeś się chwalić swoim sprzętem audio tutaj: Message-ID: > <6b73711d-500c-4409-93f1-f1eaa983c...@y7g2000yqa.googlegroups.com> > > O słuchawkach tam też niewiele. Może się wrócisz i sprawdzisz? > > -- > Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 > "Krocz naprzód, mężny światłości synu > A te sedesy w kolorze jaśminu > Skąpanego w bladej poświacie miesiąca > Znajdziesz tam, kędy wiedzie strzała gorejąca!"
Aha jeszcze kwestia sygnaturki. Moim zdaniem forma Twojej uwagi o koniecznosci kasowania tejze jest impertynecka i nikulturalna. Jest takie magiczne slowo "prosze". To slowo wiele moze. Forma: przy okazji prosze Ci o likwidowanie w swoich odpowiedziach mojej sygnaturki... bo costam, jest dosc uprzejma, i do przyjecia przez kazdego. Natomias: naucz sie... bo costam, to jest zwyczajne chmstwo. A chamowi jak wiadomo nie odpowiada sie w zaden sposob.
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Andrzej Libiszewski
Date: 23 Jul 2009
Dnia Thu, 23 Jul 2009 09:45:09 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):


> > Aha jeszcze kwestia sygnaturki. Moim zdaniem forma Twojej uwagi o > koniecznosci kasowania tejze jest impertynecka i nikulturalna.
Nie mam zamiaru prosić o przestrzeganie zasad, które masz psi obowiązek pisząc na usenet przestrzegać. Pieniądze ci chyba w głowie poprzewracały.
> Jest > takie magiczne slowo "prosze". To slowo wiele moze.
Zachowuję je dla osób które zasługują by o coś prosić. Na przykład dla tych, które na zwrócenie uwagi, że czynią niewłaściwie, reagują innym magicznym słowem "przepraszam", po czym stosują się do zasad, zamiast próbować wprowadzać własne.
> Forma: przy okazji > prosze Ci o likwidowanie w swoich odpowiedziach mojej sygnaturki... bo > costam, jest dosc uprzejma, i do przyjecia przez kazdego.
Pisując tu powinieneś znać zasady i się do nich stosować. Nie zamierzam o to prosić, to twój OBOWIĄZEK.
> Natomias: > naucz sie... bo costam, to jest zwyczajne chmstwo. A chamowi jak > wiadomo nie odpowiada sie w zaden sposob.
I właśnie dlatego, po dwóch ostrzeżeniach, masz niniejszym zaszczyt zamieszkać w moim killfile. Ze względu na twoje chamstwo. Nie mam zamiaru prowadzić zbędnego dyskursu z tobą na temat tego, czy łaskawie będziesz się stosował do zasad, czy nie i jakich magicznych słów (może abrakadabra?) musiałbym użyć, żebyś łaskawie jednak zechciał. Resztę grupy przepraszam za ten nieco przydługi off-topic dotyczący netetykiety.
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 "I must rule with eye and claw — as the hawk among lesser birds."
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 23 Jul 2009
On 23 Lip, 19:31, Andrzej Libiszewski <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl>
wrote:
> Dnia Thu, 23 Jul 2009 09:45:09 -0700 (PDT), J-23 napisał(a): > > >
> > Aha jeszcze kwestia sygnaturki. Moim zdaniem forma Twojej uwagi o > > koniecznosci kasowania tejze jest impertynecka i nikulturalna.
> > Nie mam zamiaru prosić o przestrzeganie zasad, które masz psi obowiązek > pisząc na usenet przestrzegać. Pieniądze ci chyba w głowie poprzewracały. >
> > Jest > > takie magiczne slowo "prosze". To slowo wiele moze.
> > Zachowuję je dla osób które zasługują by o coś prosić. Na przykład dla > tych, które na zwrócenie uwagi, że czynią niewłaściwie, reagują innym > magicznym słowem "przepraszam", po czym stosują się do zasad, zamiast > próbować wprowadzać własne. >
> > Forma: przy okazji > > prosze Ci o likwidowanie w swoich odpowiedziach mojej sygnaturki... bo > > costam, jest dosc uprzejma, i do przyjecia przez kazdego.
> > Pisując tu powinieneś znać zasady i się do nich stosować. Nie zamierzam o > to prosić, to twój OBOWIĄZEK. >
> > Natomias: > > naucz sie... bo costam, to jest zwyczajne chmstwo. A chamowi jak > > wiadomo nie odpowiada sie w zaden sposob.
> > I właśnie dlatego, po dwóch ostrzeżeniach, masz niniejszym zaszczyt > zamieszkać w moim killfile. Ze względu na twoje chamstwo. Nie mam zamiaru > prowadzić zbędnego dyskursu z tobą na temat tego, czy łaskawie będziesz się > stosował do zasad, czy nie i jakich magicznych słów (może abrakadabra?) > musiałbym użyć, żebyś łaskawie jednak zechciał. > > Resztę grupy przepraszam za ten nieco przydługi off-topic dotyczący > netetykiety. > > -- > Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 > "I must rule with eye and claw -- as the hawk among lesser birds."
OK, w ogole nie zalezy mi na jalowych dyskusjach!
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Sebastian Kaliszewski
Date: 24 Jul 2009
J-23 wrote:
> On 23 Lip, 11:26, Andrzej Libiszewski <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl> > wrote:
>> Dnia Wed, 22 Jul 2009 22:10:00 -0700 (PDT), J-23 napisał(a): >> >> >>
>>> W ogole nie slucham muzy z kompa. Taki kaprys. Dymam wszystkie MP- >>> trujki, oraz inne FLAKI. Lubie plyty. Winile w szczegolnosci. W >>> komputerach mam jakies badziewne karty dzwiekowe, i nie zamierzam ich >>> zmienic. Na cholere, jak to ledwo rzezi.
>> I tym podsumowaniem twojej niewiedzy w temacie komputerów i dźwięku możnaby >> podwątek zakończyć. >> >> PS: warto by się cytowania i wycinania sygnatur nauczyć, nieprawdaż? >> >> -- >> Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 >> "Krocz naprzód, mężny światłości synu >> A te sedesy w kolorze jaśminu >> Skąpanego w bladej poświacie miesiąca >> Znajdziesz tam, kędy wiedzie strzała gorejąca!"
> > To teraz mezu uczony sprobuj wyluszczyc o co Ci chodzi? "Do czego > pijesz", jak mowia starozytni Rosjanie? Dzwiek wysokiej klasy > gwarantuje jedynie zapis analogowy,
Bzdura. Powiedzmy, że jeszcze szeroka taśma (magnetofon szpulowy) 7.5"/s lub 15"/s brzmi dobrze (tzn. wiernie). Ale tego praktycznie nikt w domu nie ma. Normalny domowy sprzęt analogowy ma wąskie pasmo i poważne zniekształcenia.
> czyli plyta winylowa.
To już kompletny nonsens. Pasmo winylu jest wąskie, na nie bardzo drogim sprzęcie jest obcięte z dołu i tylko absurdalnie drogi sprzęt pozwala temu niskiemu dołowi w ogóle zagrać a i z każdym odtworzeniem robi się węższe z góry. Po kilku "zagraniach" pow. 16KHz to mało co zostaje (a ponoć złotousi jak nietoperze słyszą). Dalej dźwięk jest przepuszczany przez filtry (krzywa ekwalizacji RIAA), jest zniekształcony fazowo, itd. W dodatku, żeby w ogóle go nagrać na matrycę do tłoczenia musiał już zostać zdrowo zmasakrowany.
> Stad jej > renesans.
Nie. Jednym chodzi o obrządek. Całą radość wyciągania płyty z koszulki, delikatnego układania jest na talerzu, rozruch, kładzenie "rączki". Do tego zabawa z wkładkami, dbaniem o płyty, itd... Przy okazji jest mile podkolorowany, taki "złocisty" dźwięk. Dla innych to po prostu kolekcjonerstwo (jedni zbierają znaczki, inni płyty). Jak się kolekcjonuje nagrania to oczywiście warto jest mieć je na czym odtworzyć. Jesczcze inni, którzy najwyraźniej stracili kontakt z rzeczywistością, wmawiają sobie (i innym), że to jest najwierniejszy dźwięk. A i tak lichy ten renesans.
> System cyfowego zapisu dzwieku jest sztuczny i polega na > wycinaniu sporej ilosci pasma.
Bzdura abolutna. Nawet przyjmując niezweryfikowane (i mocno wątpliwe) twierdzenia o percepcji ultradźwięków o poziomach nie kruszących ścian, to SACD czy DVD-A, czy FLAC "w wysokiej rozdzielczości" mają pasmo szersze z duuużym zapasem. W dodatku mają prostą jak drut fazę, itd.
> Do tego programy kompresujace zapis > dokonuja nastepnych znieksztalcen.
Kompresja stratna owszem wycina część dziwięku -- czy to jest słyszalne przy odpowiednio szybkim bitrate to inna kwestia, ale wycinanie niewątpliwie następuje. Kompresja bezstratna (FLAC) nie wycina nic kompletnie.
> Z tego powodu, nie jestem > zainteresowany zadna z cyfrowych metod odtwarzanie dzwieku. Odtwarzacz > CD posiadam jedynie z tej przyczyny, ze spora ilosc archiwalnych, i > wspolczesnych plyt, zawierajacych interesujaca mnie muze, dostepna > jest jedynie na plytach CD. > Sygnatureke sam sobie wytnij. Co mnie obchodzi Twoja sygnaturka?
Niemodne zasady współżycia w sieci też obowiązują. Jak się cytuje czyjś post to się wycina sygnaturkę. Ba, przywzoite programy do news same to robią.
> Przynajmniej od razu widac jakie kto ma intencje.
Jakie intencje?
> Dodam ze gry > komputerowe tez mnie nie interesuja w ogole. Nie mam czasu na takie > bzdety.
A co to ma do rzeczy?
> Czy moze masz cos do powiedzenia na temat dobrych sluchawek? > Bo taki jest temat glowny tego watku.
Z tematu obaj zboczyliście. Przyganiał kocioł garnkowi... pzdr
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
http://www.tajga.org -- (some photos from my travels)
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Ghost
Date: 24 Jul 2009

Użytkownik "J-23" <khanula@gazeta.pl> napisał w wiadomości 
news:7cbd2b52-a66d-4768-a2c7-cc3a4532f381@k30g2000yqf.googlegroups.com...
On 23 Lip, 11:26, Andrzej Libiszewski <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl>
wrote:
> Dnia Wed, 22 Jul 2009 22:10:00 -0700 (PDT), J-23 napisał(a): > > >
>> > W ogole nie slucham muzy z kompa. Taki kaprys. Dymam wszystkie MP- >> > trujki, oraz inne FLAKI. Lubie plyty. Winile w szczegolnosci. W >> > komputerach mam jakies badziewne karty dzwiekowe, i nie zamierzam ich >> > zmienic. Na cholere, jak to ledwo rzezi.
>> >> I tym podsumowaniem twojej niewiedzy w temacie komputerów i dźwięku >> możnaby >> podwątek zakończyć. >> >> PS: warto by się cytowania i wycinania sygnatur nauczyć, nieprawdaż? >> >> -- >> Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 >> "Krocz naprzód, mężny światłości synu >> A te sedesy w kolorze jaśminu >> Skąpanego w bladej poświacie miesiąca >> Znajdziesz tam, kędy wiedzie strzała gorejąca!"
>To teraz mezu uczony sprobuj wyluszczyc o co Ci chodzi? "Do czego >pijesz", jak mowia starozytni Rosjanie? Dzwiek wysokiej klasy >gwarantuje jedynie zapis analogowy, czyli plyta winylowa.
Ty bylo prawda co najwyzej 10 lat temu.
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Ghost
Date: 24 Jul 2009

Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w 
wiadomości news:j47rwhp78xvq.1qgrds35fp5iy.dlg@40tude.net...
> Dnia Wed, 22 Jul 2009 23:00:44 +0200, Paul napisał(a): >
>> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał >> w >> wiadomości news:11otfw5hx69td.1qwkmqa2pt49n.dlg@40tude.net...
>>> Dnia Wed, 22 Jul 2009 21:28:15 +0200, Paul napisał(a): >>> >>> No na przykład ja. Ale nie upadłem na głowę żeby tysiące wydawać na >>> sprzęt. >>>
>> Nikt nie każe wydawać Ci tysięcy złotych. Przy odrobinie dobrych chęci za >> około 1000 pln można sie przenieść z krainy "mp3 z kompa" do krainy >> "odtwarzacz CD - wzmacniacz - kolumny". >> Znajomy kilka dni temu zorbił właśnie taką przesiadkę i jest >> wniebowzięty. >> Nie nie - ja nie mam sprzętu za tysiące pln, ale ludzie specjalnie do >> mnie >> przchodzą tylko po to żeby posłuchać muzyki.
> > Ale mi wystarcza to co mam. Gra ładnie. I to nie są komputerowe > głośniczki.
No i cool , tylko nie pierdziel, ze jak ktos wydal 20 razt tyle co Ty to jest sluchaczem sprzetu nie muzyki - po prostu kompensujesz sobie finansowe niedostaki i tyle.
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Andrzej Libiszewski
Date: 25 Jul 2009
Dnia Fri, 24 Jul 2009 23:20:32 +0200, Ghost napisał(a):

> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w > wiadomości news:j47rwhp78xvq.1qgrds35fp5iy.dlg@40tude.net...
>> Dnia Wed, 22 Jul 2009 23:00:44 +0200, Paul napisał(a): >>
>>> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał >>> w >>> wiadomości news:11otfw5hx69td.1qwkmqa2pt49n.dlg@40tude.net...
>>>> Dnia Wed, 22 Jul 2009 21:28:15 +0200, Paul napisał(a): >>>> >>>> No na przykład ja. Ale nie upadłem na głowę żeby tysiące wydawać na >>>> sprzęt. >>>>
>>> Nikt nie każe wydawać Ci tysięcy złotych. Przy odrobinie dobrych chęci za >>> około 1000 pln można sie przenieść z krainy "mp3 z kompa" do krainy >>> "odtwarzacz CD - wzmacniacz - kolumny". >>> Znajomy kilka dni temu zorbił właśnie taką przesiadkę i jest >>> wniebowzięty. >>> Nie nie - ja nie mam sprzętu za tysiące pln, ale ludzie specjalnie do >>> mnie >>> przchodzą tylko po to żeby posłuchać muzyki.
>> >> Ale mi wystarcza to co mam. Gra ładnie. I to nie są komputerowe >> głośniczki.
> > No i cool , tylko nie pierdziel, ze jak ktos wydal 20 razt tyle co Ty to > jest sluchaczem sprzetu nie muzyki - po prostu kompensujesz sobie finansowe > niedostaki i tyle.
Tak tak, nie stać mnie i dorabiam ideologię. Ale to co napisałeś dobrze oddaje właśnie kim są tzw. audiofile i dlaczego należy wyraźnie ich odróżniać od melomanów.
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 "Krocz naprzód, mężny światłości synu A te sedesy w kolorze jaśminu Skąpanego w bladej poświacie miesiąca Znajdziesz tam, kędy wiedzie strzała gorejąca!"
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Ghost
Date: 26 Jul 2009

Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w 
wiadomości news:1xihxz3agb2hp.1lp7d8t7h2l5b.dlg@40tude.net...
> Dnia Fri, 24 Jul 2009 23:20:32 +0200, Ghost napisał(a): >
>> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał >> w >> wiadomości news:j47rwhp78xvq.1qgrds35fp5iy.dlg@40tude.net...
>>> Dnia Wed, 22 Jul 2009 23:00:44 +0200, Paul napisał(a): >>>
>>>> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> >>>> napisał >>>> w >>>> wiadomości news:11otfw5hx69td.1qwkmqa2pt49n.dlg@40tude.net...
>>>>> Dnia Wed, 22 Jul 2009 21:28:15 +0200, Paul napisał(a): >>>>> >>>>> No na przykład ja. Ale nie upadłem na głowę żeby tysiące wydawać na >>>>> sprzęt. >>>>>
>>>> Nikt nie każe wydawać Ci tysięcy złotych. Przy odrobinie dobrych chęci >>>> za >>>> około 1000 pln można sie przenieść z krainy "mp3 z kompa" do krainy >>>> "odtwarzacz CD - wzmacniacz - kolumny". >>>> Znajomy kilka dni temu zorbił właśnie taką przesiadkę i jest >>>> wniebowzięty. >>>> Nie nie - ja nie mam sprzętu za tysiące pln, ale ludzie specjalnie do >>>> mnie >>>> przchodzą tylko po to żeby posłuchać muzyki.
>>> >>> Ale mi wystarcza to co mam. Gra ładnie. I to nie są komputerowe >>> głośniczki.
>> >> No i cool , tylko nie pierdziel, ze jak ktos wydal 20 razt tyle co Ty to >> jest sluchaczem sprzetu nie muzyki - po prostu kompensujesz sobie >> finansowe >> niedostaki i tyle.
> > Tak tak, nie stać mnie i dorabiam ideologię.
Dokladnie.
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Andrzej Libiszewski
Date: 27 Jul 2009
Dnia Sun, 26 Jul 2009 23:20:26 +0200, Ghost napisał(a):

>>> No i cool , tylko nie pierdziel, ze jak ktos wydal 20 razt tyle co Ty to >>> jest sluchaczem sprzetu nie muzyki - po prostu kompensujesz sobie >>> finansowe >>> niedostaki i tyle.
>> >> Tak tak, nie stać mnie i dorabiam ideologię.
> > Dokladnie.
Niech ci będzie, tylko skoro tak uważasz, to po co w ogóle się zniżyłeś do dyskusji ze mną? Nie lepiej wybrać sobie rozmówców z tej samej półki?
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 "It is a proud and lonely thing to be a prince of Amber, incapable of trust. I wasn't real fond of it just then, but there I was".
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Ghost
Date: 27 Jul 2009

Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w 
wiadomości news:19h6fkfju2vlg$.338gscp3b4de.dlg@40tude.net...
> Dnia Sun, 26 Jul 2009 23:20:26 +0200, Ghost napisał(a): >
>>>> No i cool , tylko nie pierdziel, ze jak ktos wydal 20 razt tyle co Ty >>>> to >>>> jest sluchaczem sprzetu nie muzyki - po prostu kompensujesz sobie >>>> finansowe >>>> niedostaki i tyle.
>>> >>> Tak tak, nie stać mnie i dorabiam ideologię.
>> >> Dokladnie.
> > Niech ci będzie, tylko skoro tak uważasz, to po co w ogóle się zniżyłeś do > dyskusji ze mną? Nie lepiej wybrać sobie rozmówców z tej samej półki?
Que? Ja po prostu koryguje glupoty jakie piszesz, byc moze ktos je kiedys przeczyta.
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Ghost
Date: 24 Jul 2009

Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w 
wiadomości news:1by0z0hy8dazt.6vicoe8co0a7$.dlg@40tude.net...
> Dnia Wed, 22 Jul 2009 19:52:35 +0200, Paul napisał(a): >
>> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał >> w >> wiadomości news:1m6autlo9xnfv$.hd8o67mtf2nc.dlg@40tude.net...
>>> >>> Skupiłeś się na sprzęcie. Cieszenie się z brzmienia było rzeczą wtórną. >>> Nawet bardzo wtórną. A muzyka jako utwór, zamierzenie artysty, które >>> należy >>> odebrać - w tym co napisałeś w ogóle nie istniało, zabite przez >>> "brzmienie". To tak jakby w symfonii nie muzyka była ważny tylko ten >>> cholerny Stradivarius...
>> >> Wiesz, jak mam słuchać muzyki poważnej, jazzu czy heavy metalu na >> boom-boxie >> czy "pianokrafcie" to chyba wolałbym w ciszy posiedzieć. >> Może niektórzy powinni posłuchać czegoś więcej niż i-poda w stacji >> dokującej >> czy "muzy z kompa" by sie przekonać jak faktycznie brzmi muzyka której >> dotyczas słuchali. W każdym przypadku będzie to ogromne zaskoczenie i >> zdziwienie.
> > Więc jednak sprzęt ważniejszy od muzyki. Niech i tak będzie, celowości > kontynuowania tej dyskusji chyba nie widzę.
Owszem, nie ma sensu bo pieprzysz jak potluczony. Na gowno-sprzecie nie uslyszysz, po prostu nie uslyszysz sporej czesci muzyki i tu konczy sie dyskusja. Ale byc moze jest to rozmowa slepego z gluchym, bo kto wie, czy masz w ogole jakies porownanie, czy doznales kiedykolwiek zaskoczenia, ze na lepszym sprzecie slychac muzyke po prostu zupelnie inaczej i zapewniam Cie, ze w studio sluchaja przynajmniej na dobrych monitorach, a wiec odbiorca z szajssprzetem nie uslyszy tego co autor mial na mysli.
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Andrzej Libiszewski
Date: 25 Jul 2009
Dnia Fri, 24 Jul 2009 23:18:44 +0200, Ghost napisał(a):

> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w > wiadomości news:1by0z0hy8dazt.6vicoe8co0a7$.dlg@40tude.net...
>> Dnia Wed, 22 Jul 2009 19:52:35 +0200, Paul napisał(a): >>
>>> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał >>> w >>> wiadomości news:1m6autlo9xnfv$.hd8o67mtf2nc.dlg@40tude.net...
>>>> >>>> Skupiłeś się na sprzęcie. Cieszenie się z brzmienia było rzeczą wtórną. >>>> Nawet bardzo wtórną. A muzyka jako utwór, zamierzenie artysty, które >>>> należy >>>> odebrać - w tym co napisałeś w ogóle nie istniało, zabite przez >>>> "brzmienie". To tak jakby w symfonii nie muzyka była ważny tylko ten >>>> cholerny Stradivarius...
>>> >>> Wiesz, jak mam słuchać muzyki poważnej, jazzu czy heavy metalu na >>> boom-boxie >>> czy "pianokrafcie" to chyba wolałbym w ciszy posiedzieć. >>> Może niektórzy powinni posłuchać czegoś więcej niż i-poda w stacji >>> dokującej >>> czy "muzy z kompa" by sie przekonać jak faktycznie brzmi muzyka której >>> dotyczas słuchali. W każdym przypadku będzie to ogromne zaskoczenie i >>> zdziwienie.
>> >> Więc jednak sprzęt ważniejszy od muzyki. Niech i tak będzie, celowości >> kontynuowania tej dyskusji chyba nie widzę.
> > Owszem, nie ma sensu bo pieprzysz jak potluczony. Na gowno-sprzecie nie > uslyszysz, po prostu nie uslyszysz sporej czesci muzyki i tu konczy sie > dyskusja.
Ale sprzęt nie dzieli się na "gównosprzęt" i ten za dziesiątki tysięcy minimum. Jest cała klasa pośrednia która gra po prostu wystarczająco dobrze żeby cieszyć się muzyką. I tu kończy się dyskusja, bo o voodoo dyskutować nie zamierzam.
> Ale byc moze jest to rozmowa slepego z gluchym, bo kto wie, czy > masz w ogole jakies porownanie, czy doznales kiedykolwiek zaskoczenia, ze na > lepszym sprzecie slychac muzyke po prostu zupelnie inaczej i zapewniam Cie, > ze w studio sluchaja przynajmniej na dobrych monitorach, a wiec odbiorca z > szajssprzetem nie uslyszy tego co autor mial na mysli.
Nie usłyszy zaś głównie dlatego, że realizatorzy i tak zmasakrują nagrania nadmierną kompresją dynamiki zanim trafią na CD. Bo ma dobrze zagrać na ipodzie czy innym boomboxie. I nawet najlepszy sprzęt z tej zmasakrowanej zawartości niewiele wydobędzie, co najwyżej uwydatni zniekształcenia. Ile płyt jest wydawanych BEZ okaleczania ich w ten sposób? I tak, miałem okazję porównać brzmienie zestawu taniego i bardzo drogiego. Z całym szacunkiem, ale uważam, że powyżej pewnej granicy zysk jest niewspółmiernie mały w stosunku do kosztów. A opowieści o tym jak to jedynie na najlepszym sprzęcie mogę usłyszeć to co chciał autor stworzyć - nie obraź się, ale to pieprzenie. Do tego by odebrać to, co to co chciał autor przekazać, potrzebna jest wrażliwość i wyobraźnia, kompletnie niezależne od sprzętu na którym się słucha muzyki.
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 "Dar jest błogosławieństwem ofiarodawcy"
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Ghost
Date: 26 Jul 2009

Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w 
wiadomości news:sawilxonubl4$.u19syt59syvc.dlg@40tude.net...
> Dnia Fri, 24 Jul 2009 23:18:44 +0200, Ghost napisał(a): > > Nie usłyszy zaś głównie dlatego, że realizatorzy i tak zmasakrują nagrania > nadmierną kompresją dynamiki zanim trafią na CD. Bo ma dobrze zagrać na > ipodzie czy innym boomboxie.
Bzdura.
> I tak, miałem okazję porównać brzmienie zestawu taniego i bardzo drogiego. > Z całym szacunkiem, ale uważam, że powyżej pewnej granicy zysk jest > niewspółmiernie mały w stosunku do kosztów.
A to juz kwestia preferencji. Jednemu nie przeszkadza, ze nie slyszy jakiejs czesci muzyki byle sprzet kosztowal ponizej 2kpln, a drugi ma inaczej w glowie poukladane.
> Do tego by odebrać to, co to co chciał autor przekazać, potrzebna jest > wrażliwość i wyobraźnia
Tak przede wszystki wybraznia, pozwoli dogenerowac to czego sprzet nie przeniesie.
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Andrzej Libiszewski
Date: 27 Jul 2009
Dnia Sun, 26 Jul 2009 23:18:37 +0200, Ghost napisał(a):

> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w > wiadomości news:sawilxonubl4$.u19syt59syvc.dlg@40tude.net...
>> Dnia Fri, 24 Jul 2009 23:18:44 +0200, Ghost napisał(a): >> >> Nie usłyszy zaś głównie dlatego, że realizatorzy i tak zmasakrują nagrania >> nadmierną kompresją dynamiki zanim trafią na CD. Bo ma dobrze zagrać na >> ipodzie czy innym boomboxie.
> > Bzdura.
http://www.deathmagnetic.pl/inne/death-magnetic-brzmi-lepiej-w-guitar-hero-update/ Rozumiem, że ta cała Loudness War nie miała nigdy i nigdzie miejsca?
>
>> I tak, miałem okazję porównać brzmienie zestawu taniego i bardzo drogiego. >> Z całym szacunkiem, ale uważam, że powyżej pewnej granicy zysk jest >> niewspółmiernie mały w stosunku do kosztów.
> > A to juz kwestia preferencji. Jednemu nie przeszkadza, ze nie slyszy jakiejs > czesci muzyki byle sprzet kosztowal ponizej 2kpln, a drugi ma inaczej w > glowie poukladane.
A o czym ja tu od jakiegoś czasu piszę?
>
>> Do tego by odebrać to, co to co chciał autor przekazać, potrzebna jest >> wrażliwość i wyobraźnia
> > Tak przede wszystki wybraznia, pozwoli dogenerowac to czego sprzet nie > przeniesie.
Tak, Requiem grane na tanim sprzęcie przestanie mówić o smutku, bo on nie mieści się w paśmie przenoszenia. Przepraszam, ale jaśniej już nie potrafię.
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 "It is a proud and lonely thing to be a prince of Amber, incapable of trust. I wasn't real fond of it just then, but there I was".
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Ghost
Date: 27 Jul 2009

Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w 
wiadomości news:1r6lxssfuon7b$.ub6b42fv8prk$.dlg@40tude.net...
> Dnia Sun, 26 Jul 2009 23:18:37 +0200, Ghost napisał(a): >
>> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał >> w >> wiadomości news:sawilxonubl4$.u19syt59syvc.dlg@40tude.net...
>>> Dnia Fri, 24 Jul 2009 23:18:44 +0200, Ghost napisał(a): >>> >>> Nie usłyszy zaś głównie dlatego, że realizatorzy i tak zmasakrują >>> nagrania >>> nadmierną kompresją dynamiki zanim trafią na CD. Bo ma dobrze zagrać na >>> ipodzie czy innym boomboxie.
>> >> Bzdura.
> > http://www.deathmagnetic.pl/inne/death-magnetic-brzmi-lepiej-w-guitar-hero-update/ > > Rozumiem, że ta cała Loudness War nie miała nigdy i nigdzie miejsca?
Jest tam cos o iPodzie i boomboxie, bo nie doczytalem?
>>
>>> I tak, miałem okazję porównać brzmienie zestawu taniego i bardzo >>> drogiego. >>> Z całym szacunkiem, ale uważam, że powyżej pewnej granicy zysk jest >>> niewspółmiernie mały w stosunku do kosztów.
>> >> A to juz kwestia preferencji. Jednemu nie przeszkadza, ze nie slyszy >> jakiejs >> czesci muzyki byle sprzet kosztowal ponizej 2kpln, a drugi ma inaczej w >> glowie poukladane.
> > A o czym ja tu od jakiegoś czasu piszę?
Chyba jednak o czym innym.
>>
>>> Do tego by odebrać to, co to co chciał autor przekazać, potrzebna jest >>> wrażliwość i wyobraźnia
>> >> Tak przede wszystki wybraznia, pozwoli dogenerowac to czego sprzet nie >> przeniesie.
> > Tak, Requiem grane na tanim sprzęcie przestanie mówić o smutku, bo on nie > mieści się w paśmie przenoszenia.
Ja tam nic o pasmie przenoszenia, ale jesli Tobie chodzi o mowienie o smutku to poczytaj cos po prostu, zamiast sluchac.
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 27 Jul 2009
On 27 Lip, 18:19, "Ghost" <gh...@everywhere.pl> wrote:
> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl> napisał w > wiadomościnews:1r6lxssfuon7b$.ub6b42fv8prk$.dlg@40tude.net... > > >
> > Dnia Sun, 26 Jul 2009 23:18:37 +0200, Ghost napisał(a):
>
> >> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl> napisał > >> w > >> wiadomościnews:sawilxonubl4$.u19syt59syvc.dlg@40tude.net...
> >>> Dnia Fri, 24 Jul 2009 23:18:44 +0200, Ghost napisał(a):
>
> >>> Nie usłyszy zaś głównie dlatego, że realizatorzy i tak zmasakrują > >>> nagrania > >>> nadmierną kompresją dynamiki zanim trafią na CD. Bo ma dobrze zagrać na > >>> ipodzie czy innym boomboxie.
>
> >> Bzdura.
>
> >http://www.deathmagnetic.pl/inne/death-magnetic-brzmi-lepiej-w-guitar...
>
> > Rozumiem, że ta cała Loudness War nie miała nigdy i nigdzie miejsca?
> > Jest tam cos o iPodzie i boomboxie, bo nie doczytalem? > > >
> >>> I tak, miałem okazję porównać brzmienie zestawu taniego i bardzo > >>> drogiego. > >>> Z całym szacunkiem, ale uważam, że powyżej pewnej granicy zysk jest > >>> niewspółmiernie mały w stosunku do kosztów.
>
> >> A to juz kwestia preferencji. Jednemu nie przeszkadza, ze nie slyszy > >> jakiejs > >> czesci muzyki byle sprzet kosztowal ponizej 2kpln, a drugi ma inaczej w > >> glowie poukladane.
>
> > A o czym ja tu od jakiegoś czasu piszę?
> > Chyba jednak o czym innym. > > >
> >>> Do tego by odebrać to, co to co chciał autor przekazać, potrzebna jest > >>> wrażliwość i wyobraźnia
>
> >> Tak przede wszystki wybraznia, pozwoli dogenerowac to czego sprzet nie > >> przeniesie.
>
> > Tak, Requiem grane na tanim sprzęcie przestanie mówić o smutku, bo on nie > > mieści się w paśmie przenoszenia.
> > Ja tam nic o pasmie przenoszenia, ale jesli Tobie chodzi o mowienie o smutku > to poczytaj cos po prostu, zamiast sluchac.
Gratuluje cierpliwosci!
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Andrzej Libiszewski
Date: 27 Jul 2009
Dnia Mon, 27 Jul 2009 18:19:19 +0200, Ghost napisał(a):

> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w > wiadomości news:1r6lxssfuon7b$.ub6b42fv8prk$.dlg@40tude.net...
>> Dnia Sun, 26 Jul 2009 23:18:37 +0200, Ghost napisał(a): >>
>>> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał >>> w >>> wiadomości news:sawilxonubl4$.u19syt59syvc.dlg@40tude.net...
>>>> Dnia Fri, 24 Jul 2009 23:18:44 +0200, Ghost napisał(a): >>>> >>>> Nie usłyszy zaś głównie dlatego, że realizatorzy i tak zmasakrują >>>> nagrania >>>> nadmierną kompresją dynamiki zanim trafią na CD. Bo ma dobrze zagrać na >>>> ipodzie czy innym boomboxie.
>>> >>> Bzdura.
>> >> http://www.deathmagnetic.pl/inne/death-magnetic-brzmi-lepiej-w-guitar-hero-update/ >> >> Rozumiem, że ta cała Loudness War nie miała nigdy i nigdzie miejsca?
> > Jest tam cos o iPodzie i boomboxie, bo nie doczytalem?
Jest o kaleczeniu dźwięku w procesie masteringu.
>> >> Tak, Requiem grane na tanim sprzęcie przestanie mówić o smutku, bo on nie >> mieści się w paśmie przenoszenia.
> > Ja tam nic o pasmie przenoszenia, ale jesli Tobie chodzi o mowienie o smutku > to poczytaj cos po prostu, zamiast sluchac.
Współczuję.
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 "Krocz naprzód, mężny światłości synu A te sedesy w kolorze jaśminu Skąpanego w bladej poświacie miesiąca Znajdziesz tam, kędy wiedzie strzała gorejąca!"
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Ghost
Date: 27 Jul 2009

Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w 
wiadomości news:4r7p63v3vksl$.pa02p8547sfv$.dlg@40tude.net...
> Dnia Mon, 27 Jul 2009 18:19:19 +0200, Ghost napisał(a): >
>> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał >> w >> wiadomości news:1r6lxssfuon7b$.ub6b42fv8prk$.dlg@40tude.net...
>>> Dnia Sun, 26 Jul 2009 23:18:37 +0200, Ghost napisał(a): >>>
>>>> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> >>>> napisał >>>> w >>>> wiadomości news:sawilxonubl4$.u19syt59syvc.dlg@40tude.net...
>>>>> Dnia Fri, 24 Jul 2009 23:18:44 +0200, Ghost napisał(a): >>>>> >>>>> Nie usłyszy zaś głównie dlatego, że realizatorzy i tak zmasakrują >>>>> nagrania >>>>> nadmierną kompresją dynamiki zanim trafią na CD. Bo ma dobrze zagrać >>>>> na >>>>> ipodzie czy innym boomboxie.
>>>> >>>> Bzdura.
>>> >>> http://www.deathmagnetic.pl/inne/death-magnetic-brzmi-lepiej-w-guitar-hero-update/ >>> >>> Rozumiem, że ta cała Loudness War nie miała nigdy i nigdzie miejsca?
>> >> Jest tam cos o iPodzie i boomboxie, bo nie doczytalem?
> > Jest o kaleczeniu dźwięku w procesie masteringu.
Zawsze bylo, co nie znaczy, ze nie ma dobrych plyt.
>>> Tak, Requiem grane na tanim sprzęcie przestanie mówić o smutku, bo on >>> nie >>> mieści się w paśmie przenoszenia.
>> >> Ja tam nic o pasmie przenoszenia, ale jesli Tobie chodzi o mowienie o >> smutku >> to poczytaj cos po prostu, zamiast sluchac.
> > Współczuję.
Czuj-czuj czuwaj.
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Andrzej Libiszewski
Date: 27 Jul 2009
Dnia Mon, 27 Jul 2009 19:25:03 +0200, Ghost napisał(a):

>> >> Jest o kaleczeniu dźwięku w procesie masteringu.
> > Zawsze bylo, co nie znaczy, ze nie ma dobrych plyt.
Nie zawsze.
>
>>>> Tak, Requiem grane na tanim sprzęcie przestanie mówić o smutku, bo on >>>> nie >>>> mieści się w paśmie przenoszenia.
>>> >>> Ja tam nic o pasmie przenoszenia, ale jesli Tobie chodzi o mowienie o >>> smutku >>> to poczytaj cos po prostu, zamiast sluchac.
>> >> Współczuję.
> > Czuj-czuj czuwaj.
Wybacz, ale nie podejmę tej lekko podartej rękawicy.
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 "It is a proud and lonely thing to be a prince of Amber, incapable of trust. I wasn't real fond of it just then, but there I was".
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Sebastian Kaliszewski
Date: 28 Jul 2009
Ghost wrote:
> > Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> > napisał w wiadomości news:sawilxonubl4$.u19syt59syvc.dlg@40tude.net...
>> Dnia Fri, 24 Jul 2009 23:18:44 +0200, Ghost napisał(a): >> >> Nie usłyszy zaś głównie dlatego, że realizatorzy i tak zmasakrują >> nagrania >> nadmierną kompresją dynamiki zanim trafią na CD. Bo ma dobrze zagrać na >> ipodzie czy innym boomboxie.
> > Bzdura.
Nie bzdura tylko smutna rzeczywistość. Rzadko kiedy nagrania nie są "rozdeptane". Bo docelowy słuchacz słucha w samochodzie, na boomboksie, czy w tramwaju z iPoda. Ale przede wszystkim chodzi o stacje radiowe, i "wojnę poziomów" (podobno jak ktoś kręci gałą przerzucając stacje to nieco częściej zostaje na tej którą głośniej słychać (bo niby sygnał lepszy, bardziej się rzuca w uszy, itp). BTW. tu widzę główną zaletę nagrań w "wysokiej gęstości" -- iPody, boomboksy i odtwarzacze w samochodzach tego nie odtwarzają, kto tego słucha ma zatem sprzęt na jakimś minimalnym poziomie, więc realizator może sobie pozwolić na to by pianissimo było rzeczywiście pianissimo a nie mezoforte) [...] pzdr \SK
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
http://www.tajga.org -- (some photos from my travels)
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Ghost
Date: 28 Jul 2009

Użytkownik "Sebastian Kaliszewski" 
<s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisał w wiadomości 
news:mod3k6-k5b.ln1@bozon.softax.pl...
> Ghost wrote:
>> >> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał >> w wiadomości news:sawilxonubl4$.u19syt59syvc.dlg@40tude.net...
>>> Dnia Fri, 24 Jul 2009 23:18:44 +0200, Ghost napisał(a): >>> >>> Nie usłyszy zaś głównie dlatego, że realizatorzy i tak zmasakrują >>> nagrania >>> nadmierną kompresją dynamiki zanim trafią na CD. Bo ma dobrze zagrać na >>> ipodzie czy innym boomboxie.
>> >> Bzdura.
> > Nie bzdura tylko smutna rzeczywistość. Rzadko kiedy nagrania nie są > "rozdeptane". Bo docelowy słuchacz słucha w samochodzie, na boomboksie, > czy w tramwaju z iPoda.
Jakies wiarygodne dane?
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Sebastian Kaliszewski
Date: 29 Jul 2009
Ghost wrote:
> > Użytkownik "Sebastian Kaliszewski" > <s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisał w wiadomości > news:mod3k6-k5b.ln1@bozon.softax.pl...
>> Ghost wrote:
>>> >>> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> >>> napisał w wiadomości news:sawilxonubl4$.u19syt59syvc.dlg@40tude.net...
>>>> Dnia Fri, 24 Jul 2009 23:18:44 +0200, Ghost napisał(a): >>>> >>>> Nie usłyszy zaś głównie dlatego, że realizatorzy i tak zmasakrują >>>> nagrania >>>> nadmierną kompresją dynamiki zanim trafią na CD. Bo ma dobrze zagrać na >>>> ipodzie czy innym boomboxie.
>>> >>> Bzdura.
>> >> Nie bzdura tylko smutna rzeczywistość. Rzadko kiedy nagrania nie są >> "rozdeptane". Bo docelowy słuchacz słucha w samochodzie, na >> boomboksie, czy w tramwaju z iPoda.
> > Jakies wiarygodne dane?
Wyciąłeś jeszcze późniejsze zdanie nt. radia. Ale: "With the advent of the MP3 in the 2000s, the sales of CDs has dropped in seven out of the last eight years. In 2008, large label CD sales dropped 20%.[16], although independent and DIY music sales may be tracking better according to figures released March 30, 2009" Zresztą, zrzuć sobie do pliku jakikolwiek utwór z pierwszej z brzegu i wgraj do edytora dźwięków. Będziesz widział jedną "płaską" masę z maleńkim "najazdem" na początku i "zjazdem" na końcu. Prześledź poziom wysterowania wzdłóż utworu -- cały czas nie dalej niż -6dB (poza początkiem i końcem). pzdr \SK
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
http://www.tajga.org -- (some photos from my travels)
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Ghost
Date: 29 Jul 2009

Użytkownik "Sebastian Kaliszewski" 
<s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisał w wiadomości 
news:4656k6-sop.ln1@bozon.softax.pl...
> Ghost wrote:
> Zresztą, zrzuć sobie do pliku jakikolwiek utwór z pierwszej z brzegu i > wgraj do edytora dźwięków. Będziesz widział jedną "płaską" masę z maleńkim > "najazdem" na początku i "zjazdem" na końcu. Prześledź poziom wysterowania > wzdłóż utworu -- cały czas nie dalej niż -6dB (poza początkiem i końcem).
Ze sie tak z glupa spytam jakiej muzyki sluchasz?
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Sebastian Kaliszewski
Date: 30 Jul 2009
Ghost wrote:
> > Użytkownik "Sebastian Kaliszewski" > <s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisał w wiadomości > news:4656k6-sop.ln1@bozon.softax.pl...
>> Ghost wrote:
>
>> Zresztą, zrzuć sobie do pliku jakikolwiek utwór z pierwszej z brzegu i >> wgraj do edytora dźwięków. Będziesz widział jedną "płaską" masę z >> maleńkim "najazdem" na początku i "zjazdem" na końcu. Prześledź poziom >> wysterowania wzdłóż utworu -- cały czas nie dalej niż -6dB (poza >> początkiem i końcem).
> > Ze sie tak z glupa spytam jakiej muzyki sluchasz?
Różnej. Najczęściej tzw. poważnej, rocka i el (typu J.M.Jarre). W poważnej owszem, są fragmenty ciche -- ale wcale często jest i tak znaczna kompresja dynamiczna. \SK
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
http://www.tajga.org -- (some photos from my travels)
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Ghost
Date: 30 Jul 2009

Użytkownik "Sebastian Kaliszewski" 
<s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisał w wiadomości 
news:c9q8k6-m4h.ln1@bozon.softax.pl...
> Ghost wrote:
>> >> Użytkownik "Sebastian Kaliszewski" >> <s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisał w wiadomości >> news:4656k6-sop.ln1@bozon.softax.pl...
>>> Ghost wrote:
>>
>>> Zresztą, zrzuć sobie do pliku jakikolwiek utwór z pierwszej z brzegu i >>> wgraj do edytora dźwięków. Będziesz widział jedną "płaską" masę z >>> maleńkim "najazdem" na początku i "zjazdem" na końcu. Prześledź poziom >>> wysterowania wzdłóż utworu -- cały czas nie dalej niż -6dB (poza >>> początkiem i końcem).
>> >> Ze sie tak z glupa spytam jakiej muzyki sluchasz?
> > Różnej. Najczęściej tzw. poważnej, rocka i el (typu J.M.Jarre). > > W poważnej owszem, są fragmenty ciche -- ale wcale często jest i tak > znaczna kompresja dynamiczna.
Bo wiesz rock niby jest i dynamiczny, ale technicznie rzecz biorac ta muzyka nie ma duzej dynamiki.
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Sebastian Kaliszewski
Date: 31 Jul 2009
Ghost wrote:
> > Użytkownik "Sebastian Kaliszewski" > <s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisał w wiadomości > news:c9q8k6-m4h.ln1@bozon.softax.pl...
>> Ghost wrote:
>>> >>> Użytkownik "Sebastian Kaliszewski" >>> <s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisał w wiadomości >>> news:4656k6-sop.ln1@bozon.softax.pl...
>>>> Ghost wrote:
>>>
>>>> Zresztą, zrzuć sobie do pliku jakikolwiek utwór z pierwszej z brzegu >>>> i wgraj do edytora dźwięków. Będziesz widział jedną "płaską" masę z >>>> maleńkim "najazdem" na początku i "zjazdem" na końcu. Prześledź >>>> poziom wysterowania wzdłóż utworu -- cały czas nie dalej niż -6dB >>>> (poza początkiem i końcem).
>>> >>> Ze sie tak z glupa spytam jakiej muzyki sluchasz?
>> >> Różnej. Najczęściej tzw. poważnej, rocka i el (typu J.M.Jarre). >> >> W poważnej owszem, są fragmenty ciche -- ale wcale często jest i tak >> znaczna kompresja dynamiczna.
> > Bo wiesz rock niby jest i dynamiczny, ale technicznie rzecz biorac ta > muzyka nie ma duzej dynamiki.
Zgadza się. Dokładniej mówiąc, miewa (miewa != ma) dużą dynamikę w skali subsekundowej (poejedyncze dźwięki, szczególnie sekcja perskusyjna), ale już nie w skali sekundowej. Poważna często ma dużą dynamikę we wszystkich skalach. Ogólniej, muzyka do słuchania w skupieniu i spokoju może mieć dużą dynamikę wszędzie, ale muzyka na "hałaśliwe koncerty" musi być głośna cały czas, bo nie będzie jej słychać. \SK
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
http://www.tajga.org -- (some photos from my travels)
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 22 Jul 2009
On 22 Lip, 19:52, "Paul" <pawelantcz...@wp.pl> wrote:
> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl> napisał w > wiadomościnews:1m6autlo9xnfv$.hd8o67mtf2nc.dlg@40tude.net... > > >
> > Skupiłeś się na sprzęcie. Cieszenie się z brzmienia było rzeczą wtórną. > > Nawet bardzo wtórną. A muzyka jako utwór, zamierzenie artysty, które > > należy > > odebrać - w tym co napisałeś w ogóle nie istniało, zabite przez > > "brzmienie". To tak jakby w symfonii nie muzyka była ważny tylko ten > > cholerny Stradivarius...
> > Wiesz, jak mam słuchać muzyki poważnej, jazzu czy heavy metalu na boom-boxie > czy "pianokrafcie" to chyba wolałbym w ciszy posiedzieć. > Może niektórzy powinni posłuchać czegoś więcej niż i-poda w stacji dokującej > czy "muzy z kompa" by sie przekonać jak faktycznie brzmi muzyka której > dotyczas słuchali. W każdym przypadku będzie to ogromne zaskoczenie i > zdziwienie. > > Wg mnie słuchanie na dobrym sprzęcie to swojego rodzaju hołd oddany > kompozytorom i wykonawcom. > > pozdrawiam > Paweł
Pewnie zawsze cos tam slychac. Na lepszym, lub na gorszym "sprzecie". Chdzi o to, by reprodukowany dzwiek byl jak najbardziej zblizony do oryginalu. Bez podbic, przebarwien, bez poprawek i ulepszen. A to mozna uzyskac jedynie na dobrym i b.dobrym zestawie do odtwarzanie muzy. J-23 itede
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 22 Jul 2009
On Wed, 22 Jul 2009 11:19:01 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:


>Pewnie zawsze cos tam slychac. Na lepszym, lub na gorszym "sprzecie". >Chdzi o to, by reprodukowany dzwiek byl jak najbardziej zblizony do >oryginalu.
nei wiesz jaki byl dzwiek orginalu, wiec skad wiesz z czym porownywac?
> Bez podbic, przebarwien, bez poprawek i ulepszen. A to >mozna uzyskac jedynie na dobrym i b.dobrym zestawie do odtwarzanie >muzy. >J-23 itede
szczegolnie jest to istotne przy odtwarzaniu sysntetycznej elektroniki, mocno sfuzowanego rocka, czy nawet dobrej orkiestry symfonicznej grajacej na zywo, ale w kiepskiej przestrzeni akustycznej. <rs>
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 22 Jul 2009
On 22 Lip, 20:29, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> On Wed, 22 Jul 2009 11:19:01 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > wrote: >
> >Pewnie zawsze cos tam slychac. Na lepszym, lub na gorszym "sprzecie". > >Chdzi o to, by reprodukowany dzwiek byl jak najbardziej zblizony do > >oryginalu.
> > nei wiesz jaki byl dzwiek orginalu, wiec skad wiesz z czym porownywac? >
> > Bez podbic, przebarwien, bez poprawek i ulepszen. A to > >mozna uzyskac jedynie na dobrym i b.dobrym zestawie do odtwarzanie > >muzy. > >J-23 itede
> > szczegolnie jest to istotne przy odtwarzaniu sysntetycznej > elektroniki, mocno sfuzowanego rocka, czy nawet dobrej orkiestry > symfonicznej grajacej na zywo, ale w kiepskiej przestrzeni > akustycznej. <rs>
"nei wiesz jaki byl dzwiek orginalu, wiec skad wiesz z czym porownywac?" Jak to nie wiem jaki jest dzwiek oryginalu? Wiem jaka barwe ma trabka Milsa Davisa, sax Johna Cltrana, albo wibrafon Milta Jacksona. O brzmieniu orkiestr Lionel'a Leo Hamptona, czy Duke'a Ellingtona nie wspomne. Albo, wiem dobrze jak brzmi perkusja Buddy Richa... itede, itepe
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 22 Jul 2009
On Wed, 22 Jul 2009 11:46:21 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:

>On 22 Lip, 20:29, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
>> On Wed, 22 Jul 2009 11:19:01 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> >> wrote: >>
>> >Pewnie zawsze cos tam slychac. Na lepszym, lub na gorszym "sprzecie". >> >Chdzi o to, by reprodukowany dzwiek byl jak najbardziej zblizony do >> >oryginalu.
>> >> nei wiesz jaki byl dzwiek orginalu, wiec skad wiesz z czym porownywac? >>
>> > Bez podbic, przebarwien, bez poprawek i ulepszen. A to >> >mozna uzyskac jedynie na dobrym i b.dobrym zestawie do odtwarzanie >> >muzy. >> >J-23 itede
>> >> szczegolnie jest to istotne przy odtwarzaniu sysntetycznej >> elektroniki, mocno sfuzowanego rocka, czy nawet dobrej orkiestry >> symfonicznej grajacej na zywo, ale w kiepskiej przestrzeni >> akustycznej. <rs>
> >"nei wiesz jaki byl dzwiek orginalu, wiec skad wiesz z czym >porownywac?" > >Jak to nie wiem jaki jest dzwiek oryginalu? Wiem jaka barwe ma trabka >Milsa Davisa, sax Johna Cltrana, albo wibrafon Milta Jacksona. O >brzmieniu orkiestr Lionel'a Leo Hamptona, czy Duke'a Ellingtona nie >wspomne. Albo, wiem dobrze jak brzmi perkusja Buddy Richa... itede, >itepe
sorry, ale nie wiesz. jedynie ci sie wydaje, ze wiesz. wczesniej wspominasz o niuasnsach, a to wlasnie one ktore wlasnie siedza w kazdym nagraniu. czy ty chociaz raz slyszales coltrane'a albo elingtona na zywo? kazde nagranie jest inne i kazde brzmienie, jest odrobine rozne, zalezne od specyficznej przestrzeni, uzytego sprzetu i akustyka, dyspozycji muzyka i masy innych czynnikow. siebie mozesz oszukiwac, ale nas po prostu nie wypada. <rs>
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 22 Jul 2009
On 22 Lip, 21:03, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> On Wed, 22 Jul 2009 11:46:21 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > wrote: > > >
> >On 22 Lip, 20:29, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> >> On Wed, 22 Jul 2009 11:19:01 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > >> wrote:
>
> >> >Pewnie zawsze cos tam slychac. Na lepszym, lub na gorszym "sprzecie". > >> >Chdzi o to, by reprodukowany dzwiek byl jak najbardziej zblizony do > >> >oryginalu.
>
> >> nei wiesz jaki byl dzwiek orginalu, wiec skad wiesz z czym porownywac?
>
> >> > Bez podbic, przebarwien, bez poprawek i ulepszen. A to > >> >mozna uzyskac jedynie na dobrym i b.dobrym zestawie do odtwarzanie > >> >muzy. > >> >J-23 itede
>
> >> szczegolnie jest to istotne przy odtwarzaniu sysntetycznej > >> elektroniki, mocno sfuzowanego rocka, czy nawet dobrej orkiestry > >> symfonicznej grajacej na zywo, ale w kiepskiej przestrzeni > >> akustycznej. <rs>
>
> >"nei wiesz jaki byl dzwiek orginalu, wiec skad wiesz z czym > >porownywac?"
>
> >Jak to nie wiem jaki jest dzwiek oryginalu? Wiem jaka barwe ma trabka > >Milsa Davisa, sax Johna Cltrana, albo wibrafon Milta Jacksona. O > >brzmieniu orkiestr Lionel'a Leo Hamptona, czy Duke'a Ellingtona nie > >wspomne. Albo, wiem dobrze jak brzmi perkusja Buddy Richa... itede, > >itepe
> > sorry, ale nie wiesz. jedynie ci sie wydaje, ze wiesz. wczesniej > wspominasz o niuasnsach, a to wlasnie one ktore wlasnie siedza w > kazdym nagraniu. czy ty chociaz raz slyszales coltrane'a albo > elingtona na zywo? kazde nagranie jest inne i kazde brzmienie, jest > odrobine rozne, zalezne od specyficznej przestrzeni, uzytego sprzetu i > akustyka, dyspozycji muzyka i masy innych czynnikow. siebie mozesz > oszukiwac, ale nas po prostu nie wypada. <rs>
kto to "nas". czy klub milosnikow muzy odtwarzanej przy uzyciu glosniczkow komputerowych?
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Andrzej Libiszewski
Date: 22 Jul 2009
Dnia Wed, 22 Jul 2009 12:45:45 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):

>> >> sorry, ale nie wiesz. jedynie ci sie wydaje, ze wiesz. wczesniej >> wspominasz o niuasnsach, a to wlasnie one ktore wlasnie siedza w >> kazdym nagraniu. czy ty chociaz raz slyszales coltrane'a albo >> elingtona na zywo? kazde nagranie jest inne i kazde brzmienie, jest >> odrobine rozne, zalezne od specyficznej przestrzeni, uzytego sprzetu i >> akustyka, dyspozycji muzyka i masy innych czynnikow. siebie mozesz >> oszukiwac, ale nas po prostu nie wypada. <rs>
> > kto to "nas". czy klub milosnikow muzy odtwarzanej przy uzyciu > glosniczkow komputerowych?
A świat dzieli się na audiofilów i tych co słuchają na głośniczkach komputerowych?
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 "I must rule with eye and claw — as the hawk among lesser birds."
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 22 Jul 2009
On Wed, 22 Jul 2009 12:45:45 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:

>kto to "nas". czy klub milosnikow muzy odtwarzanej przy uzyciu >glosniczkow komputerowych?
sadzisz, ze poza toba, inni uzywaja tylko takich glosniczkow? naprawde nie ma nic innego? nas - np. ci, ktorzy czytaja to co tutaj wypisujesz. czego uzywaja do odsluchu muzyki, nie jest specjalnie znaczace. <rs>
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 23 Jul 2009
On 22 Lip, 22:27, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> On Wed, 22 Jul 2009 12:45:45 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > wrote: >
> >kto to "nas". czy klub milosnikow muzy odtwarzanej przy uzyciu > >glosniczkow komputerowych?
> > sadzisz, ze poza toba, inni uzywaja tylko takich glosniczkow? naprawde > nie ma nic innego? > > nas - np. ci, ktorzy czytaja to co tutaj wypisujesz. czego uzywaja do > odsluchu muzyki, nie jest specjalnie znaczace. <rs>
Proponuje przeczytac jaki jest glowny temat tego watku. Masz cos do powiedzenia w kwestii wlasciwego doboru sluchawek? Dla mnie reszta wypowiedzi jest bez wiekszego sensu. Jak nie podobaja Ci sie moje wypowiedzi, to ich nie czytaj. Proste?
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 23 Jul 2009
On Wed, 22 Jul 2009 22:03:01 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:

>On 22 Lip, 22:27, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
>> On Wed, 22 Jul 2009 12:45:45 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> >> wrote: >>
>> >kto to "nas". czy klub milosnikow muzy odtwarzanej przy uzyciu >> >glosniczkow komputerowych?
>> >> sadzisz, ze poza toba, inni uzywaja tylko takich glosniczkow? naprawde >> nie ma nic innego? >> >> nas - np. ci, ktorzy czytaja to co tutaj wypisujesz. czego uzywaja do >> odsluchu muzyki, nie jest specjalnie znaczace. <rs>
> >Proponuje przeczytac jaki jest glowny temat tego watku. Masz cos do >powiedzenia w kwestii wlasciwego doboru sluchawek?
co mialem, to juz powiedzialem. nie widze powodu cignac jedynie na podstawie przeciwstwaiania opinii opartych na gustach, tym bardziej, ze podales link do opinni, ktora praktycznie w calosci zgadzala sie z moja.
>Dla mnie reszta >wypowiedzi jest bez wiekszego sensu. Jak nie podobaja Ci sie moje >wypowiedzi, to ich nie czytaj. Proste?
czy mi sie, twoje wypowiedzi, opdobaja czy nie, nie ma tu nic do rzeczy. zwracam ci tylko uwaga, na pewne oczywiste bledy, ktore popelniasz w swojej argumentacji. na tym polega dyskusja. <rs>
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 22 Jul 2009
On 22 Lip, 21:03, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> On Wed, 22 Jul 2009 11:46:21 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > wrote: > > >
> >On 22 Lip, 20:29, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> >> On Wed, 22 Jul 2009 11:19:01 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl> > >> wrote:
>
> >> >Pewnie zawsze cos tam slychac. Na lepszym, lub na gorszym "sprzecie". > >> >Chdzi o to, by reprodukowany dzwiek byl jak najbardziej zblizony do > >> >oryginalu.
>
> >> nei wiesz jaki byl dzwiek orginalu, wiec skad wiesz z czym porownywac?
>
> >> > Bez podbic, przebarwien, bez poprawek i ulepszen. A to > >> >mozna uzyskac jedynie na dobrym i b.dobrym zestawie do odtwarzanie > >> >muzy. > >> >J-23 itede
>
> >> szczegolnie jest to istotne przy odtwarzaniu sysntetycznej > >> elektroniki, mocno sfuzowanego rocka, czy nawet dobrej orkiestry > >> symfonicznej grajacej na zywo, ale w kiepskiej przestrzeni > >> akustycznej. <rs>
>
> >"nei wiesz jaki byl dzwiek orginalu, wiec skad wiesz z czym > >porownywac?"
>
> >Jak to nie wiem jaki jest dzwiek oryginalu? Wiem jaka barwe ma trabka > >Milsa Davisa, sax Johna Cltrana, albo wibrafon Milta Jacksona. O > >brzmieniu orkiestr Lionel'a Leo Hamptona, czy Duke'a Ellingtona nie > >wspomne. Albo, wiem dobrze jak brzmi perkusja Buddy Richa... itede, > >itepe
> > sorry, ale nie wiesz. jedynie ci sie wydaje, ze wiesz. wczesniej > wspominasz o niuasnsach, a to wlasnie one ktore wlasnie siedza w > kazdym nagraniu. czy ty chociaz raz slyszales coltrane'a albo > elingtona na zywo? kazde nagranie jest inne i kazde brzmienie, jest > odrobine rozne, zalezne od specyficznej przestrzeni, uzytego sprzetu i > akustyka, dyspozycji muzyka i masy innych czynnikow. siebie mozesz > oszukiwac, ale nas po prostu nie wypada. <rs>
sorry, nie wiem o co Ci chodzi? niuanse o ktorych wiem a i slysze i co dalej?
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Andrzej Libiszewski
Date: 22 Jul 2009
Dnia Wed, 22 Jul 2009 12:47:43 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):


>> >> sorry, ale nie wiesz. jedynie ci sie wydaje, ze wiesz. wczesniej >> wspominasz o niuasnsach, a to wlasnie one ktore wlasnie siedza w >> kazdym nagraniu. czy ty chociaz raz slyszales coltrane'a albo >> elingtona na zywo? kazde nagranie jest inne i kazde brzmienie, jest >> odrobine rozne, zalezne od specyficznej przestrzeni, uzytego sprzetu i >> akustyka, dyspozycji muzyka i masy innych czynnikow. siebie mozesz >> oszukiwac, ale nas po prostu nie wypada. <rs>
> > sorry, nie wiem o co Ci chodzi? niuanse o ktorych wiem a i slysze i co > dalej?
A używasz podładek pod kable żeby dźwięk miał większą dynamikę?
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 "Krocz naprzód, mężny światłości synu A te sedesy w kolorze jaśminu Skąpanego w bladej poświacie miesiąca Znajdziesz tam, kędy wiedzie strzała gorejąca!"
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 22 Jul 2009
On 22 Lip, 21:53, Andrzej Libiszewski <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl>
wrote:
> Dnia Wed, 22 Jul 2009 12:47:43 -0700 (PDT), J-23 napisał(a): > > >
> >> sorry, ale nie wiesz. jedynie ci sie wydaje, ze wiesz. wczesniej > >> wspominasz o niuasnsach, a to wlasnie one ktore wlasnie siedza w > >> kazdym nagraniu. czy ty chociaz raz slyszales coltrane'a albo > >> elingtona na zywo? kazde nagranie jest inne i kazde brzmienie, jest > >> odrobine rozne, zalezne od specyficznej przestrzeni, uzytego sprzetu i > >> akustyka, dyspozycji muzyka i masy innych czynnikow. siebie mozesz > >> oszukiwac, ale nas po prostu nie wypada. <rs>
>
> > sorry, nie wiem o co Ci chodzi? niuanse o ktorych wiem a i slysze i co > > dalej?
> > A używasz podładek pod kable żeby dźwięk miał większą dynamikę? > > -- > Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 > "Krocz naprzód, mężny światłości synu > A te sedesy w kolorze jaśminu > Skąpanego w bladej poświacie miesiąca > Znajdziesz tam, kędy wiedzie strzała gorejąca!"
rozumiem ze wolisz tampaxy
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Andrzej Libiszewski
Date: 22 Jul 2009
Dnia Wed, 22 Jul 2009 13:08:40 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):


> > rozumiem ze wolisz tampaxy
Nie rozumiesz.
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 "Krocz naprzód, mężny światłości synu A te sedesy w kolorze jaśminu Skąpanego w bladej poświacie miesiąca Znajdziesz tam, kędy wiedzie strzała gorejąca!"
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 23 Jul 2009
On 22 Lip, 23:08, Andrzej Libiszewski <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl>
wrote:
> Dnia Wed, 22 Jul 2009 13:08:40 -0700 (PDT), J-23 napisał(a): > > >
> > rozumiem ze wolisz tampaxy
> > Nie rozumiesz. > > -- > Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 > "Krocz naprzód, mężny światłości synu > A te sedesy w kolorze jaśminu > Skąpanego w bladej poświacie miesiąca > Znajdziesz tam, kędy wiedzie strzała gorejąca!"
"Nie rozumiesz" Nawet sie nie staram zrozumiec. Bo musialbym zle o Tobie myslec. A tego nie chce.
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Andrzej Libiszewski
Date: 23 Jul 2009
Dnia Wed, 22 Jul 2009 22:11:12 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):

> On 22 Lip, 23:08, Andrzej Libiszewski <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl> > wrote:
>> Dnia Wed, 22 Jul 2009 13:08:40 -0700 (PDT), J-23 napisał(a): >> >> >>
>>> rozumiem ze wolisz tampaxy
>> >> Nie rozumiesz. >> >> -- >> Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 >> "Krocz naprzód, mężny światłości synu >> A te sedesy w kolorze jaśminu >> Skąpanego w bladej poświacie miesiąca >> Znajdziesz tam, kędy wiedzie strzała gorejąca!"
> > "Nie rozumiesz" > > Nawet sie nie staram zrozumiec. Bo musialbym zle o Tobie myslec. A > tego nie chce.
Myśl sobie co chcesz, ani mnie to ziębi, ani parzy. Albo napisz coś jeszcze o tampaxach. I o ich wpływie na mięsisty bas czy co tam jeszcze wymyślisz. Ale dla odmiany wytnij z odpowiedzi moją sygnaturkę, bo ktoś gotów pomyśleć że nie masz pojęcia o netetykiecie albo nie potrafisz czytnika skonfigurować.
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 "Nie zawsze wola ministrów wyznacza bieg historii i niekoniecznie pontyfikat kapłanów porusza rękoma Boga."
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Ghost
Date: 24 Jul 2009

Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w 
wiadomości news:638owgg2jani$.1h61v4e52bi8q$.dlg@40tude.net...
> Dnia Wed, 22 Jul 2009 12:47:43 -0700 (PDT), J-23 napisał(a): > >
>>> >>> sorry, ale nie wiesz. jedynie ci sie wydaje, ze wiesz. wczesniej >>> wspominasz o niuasnsach, a to wlasnie one ktore wlasnie siedza w >>> kazdym nagraniu. czy ty chociaz raz slyszales coltrane'a albo >>> elingtona na zywo? kazde nagranie jest inne i kazde brzmienie, jest >>> odrobine rozne, zalezne od specyficznej przestrzeni, uzytego sprzetu i >>> akustyka, dyspozycji muzyka i masy innych czynnikow. siebie mozesz >>> oszukiwac, ale nas po prostu nie wypada. <rs>
>> >> sorry, nie wiem o co Ci chodzi? niuanse o ktorych wiem a i slysze i co >> dalej?
> > A używasz podładek pod kable żeby dźwięk miał większą dynamikę?
Tak, ale pod kable zasilajace.
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 22 Jul 2009
On Wed, 22 Jul 2009 12:47:43 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:

>> sorry, ale nie wiesz. jedynie ci sie wydaje, ze wiesz. wczesniej >> wspominasz o niuasnsach, a to wlasnie one ktore wlasnie siedza w >> kazdym nagraniu. czy ty chociaz raz slyszales coltrane'a albo >> elingtona na zywo? kazde nagranie jest inne i kazde brzmienie, jest >> odrobine rozne, zalezne od specyficznej przestrzeni, uzytego sprzetu i >> akustyka, dyspozycji muzyka i masy innych czynnikow. siebie mozesz >> oszukiwac, ale nas po prostu nie wypada. <rs>
> >sorry, nie wiem o co Ci chodzi? niuanse o ktorych wiem a i slysze i co >dalej?
pisales: "Chdzi o to, by reprodukowany dzwiek byl jak najbardziej zblizony do oryginalu." wiec mowie ci jeszcze raz, ze nie masz pojecia jak brzmial orginal, nie masz wiec z czym porownac, to co reprodukujesz. nie wiesz na jakie niuanse zwracaac uwage, jakich sie dopatrywac, jakie pominac, tym bardziej jesli przywolujesz postaci, ktore nagrywaly zdrowo ponad pol wieku temu. <rs>
Subject:EćÚ­Üčv†ëyĎ ՍĄ…Ý­¤š…ŐÍéš
Author: Sebastian Kaliszewski
Date: 24 Jul 2009
rs wrote:
> pisales: > "Chdzi o to, by reprodukowany dzwiek byl jak najbardziej zblizony do > oryginalu." > > wiec mowie ci jeszcze raz, ze nie masz pojecia jak brzmial orginal, > nie masz wiec z czym porownac, to co reprodukujesz. nie wiesz na jakie > niuanse zwracaac uwage, jakich sie dopatrywac, jakie pominac, tym > bardziej jesli przywolujesz postaci, ktore nagrywaly zdrowo ponad pol > wieku temu. <rs>
Ale też warto sobie czasem skalibrować ucho w Filharmonii czy innym koncercie na żywo (zaleznie od tego, jakiej kto muzyki słucha). Wtedy mnie-więcej wiadomo, czy sprzęt gra to co ma grać, czy też mamy do czynienia z kolorującą męską biżuterią. pzdr \SK
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
http://www.tajga.org -- (some photos from my travels)
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Ghost
Date: 24 Jul 2009

UĹźytkownik "Sebastian Kaliszewski" 
<s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisał w wiadomości 
news:fdfpj6-md.ln1@bozon.softax.pl...
> rs wrote:
>> pisales: >> "Chdzi o to, by reprodukowany dzwiek byl jak najbardziej zblizony do >> oryginalu." >> >> wiec mowie ci jeszcze raz, ze nie masz pojecia jak brzmial orginal, >> nie masz wiec z czym porownac, to co reprodukujesz. nie wiesz na jakie >> niuanse zwracaac uwage, jakich sie dopatrywac, jakie pominac, tym >> bardziej jesli przywolujesz postaci, ktore nagrywaly zdrowo ponad pol >> wieku temu. <rs>
> > Ale też warto sobie czasem skalibrować ucho w Filharmonii czy innym > koncercie na żywo (zaleznie od tego, jakiej kto muzyki słucha). Wtedy > mnie-więcej wiadomo, czy sprzęt gra to co ma grać, czy też mamy do > czynienia z kolorującą męską biżuterią.
Ale zdajesz sobie sprawe, ze kolesie w studio maja takie suwaczki dzieki ktorym zdaza im sie zmieniac barwe czegostam?
Subject:EćÚ­Üčv†ëyĎ ՍĄ…Ý­¤š…ŐÍéš
Author: Sebastian Kaliszewski
Date: 28 Jul 2009
Ghost wrote:
>>> "Chdzi o to, by reprodukowany dzwiek byl jak najbardziej zblizony do >>> oryginalu." >>> >>> wiec mowie ci jeszcze raz, ze nie masz pojecia jak brzmial orginal, >>> nie masz wiec z czym porownac, to co reprodukujesz. nie wiesz na jakie >>> niuanse zwracaac uwage, jakich sie dopatrywac, jakie pominac, tym >>> bardziej jesli przywolujesz postaci, ktore nagrywaly zdrowo ponad pol >>> wieku temu. <rs>
>> >> Ale też warto sobie czasem skalibrować ucho w Filharmonii czy innym >> koncercie na żywo (zaleznie od tego, jakiej kto muzyki słucha). Wtedy >> mnie-więcej wiadomo, czy sprzęt gra to co ma grać, czy też mamy do >> czynienia z kolorującą męską biżuterią.
> > Ale zdajesz sobie sprawe, ze kolesie w studio maja takie suwaczki dzieki > ktorym zdaza im sie zmieniac barwe czegostam?
Ale nie w każdym nagraniu to robią. A i w wielu nagraniach robią to po to, by zniwelować błędy powstałe podczas samego "zbierania" dźwięku z sali/studia. I na szczęscie są nagrania, które nie są popsute. Te dobre nagrania pozwalają zobaczyć, czy sprzęt realizuję idee High-Fidelity a nie tylko męskiej biżuterii. Gdyby tak było (że wszystkie nagrania są podbarwiane), to Twoja dyskusja z Andrzejem Libiszewskim jest na z góry przegranej pozycji -- bo skoro "Fidelity" z High-Fidelity byłoby zawsze zniszczone na etapie realizacji to nie ma co sobie głowy zawracać. Pozostaje zabawa z męską biżuterią, która może dowolnie podbarwiać i deformować dźwięk, byle dobrze swoją rolę biżuterii spełniała. Poza tym, "kalibrowanie" ucha na żywo nie ma na celu dokładnego zapamiętania brzmienia instrumentów w danej konkretnej sytuacji (to i tak jest nieosiągalne z jakąkowliek sensowną dokładnością), ale ma dać pojęcie, jak to na prawdę słychać -- można usłyszeć jak na prawdę "wygląda" (dla uszy) scena dzwiękowa, co słychać "w przerwach między nutami", jak gra przestrzeń, itd... pzdr \SK
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
http://www.tajga.org -- (some photos from my travels)
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Ghost
Date: 28 Jul 2009

UĹźytkownik "Sebastian Kaliszewski" 
<s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisał w wiadomości 
news:nke3k6-r0d.ln1@bozon.softax.pl...
> Ghost wrote:
>>>> "Chdzi o to, by reprodukowany dzwiek byl jak najbardziej zblizony do >>>> oryginalu." >>>> >>>> wiec mowie ci jeszcze raz, ze nie masz pojecia jak brzmial orginal, >>>> nie masz wiec z czym porownac, to co reprodukujesz. nie wiesz na jakie >>>> niuanse zwracaac uwage, jakich sie dopatrywac, jakie pominac, tym >>>> bardziej jesli przywolujesz postaci, ktore nagrywaly zdrowo ponad pol >>>> wieku temu. <rs>
>>> >>> Ale też warto sobie czasem skalibrować ucho w Filharmonii czy innym >>> koncercie na żywo (zaleznie od tego, jakiej kto muzyki słucha). Wtedy >>> mnie-więcej wiadomo, czy sprzęt gra to co ma grać, czy też mamy do >>> czynienia z kolorującą męską biżuterią.
>> >> Ale zdajesz sobie sprawe, ze kolesie w studio maja takie suwaczki dzieki >> ktorym zdaza im sie zmieniac barwe czegostam?
> > Ale nie w każdym nagraniu to robią.
Hint: zdaza sie im. Co do powszechnosci to nie wiem, ale podejmowalbym tak ostatecznych osoadow jak to masz w zwyczaju.
Subject:EćÚ­Üčv†ëyĎ ՍĄ…Ý­¤š…ŐÍéš
Author: Sebastian Kaliszewski
Date: 29 Jul 2009
Ghost wrote:
> > Użytkownik "Sebastian Kaliszewski" > <s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisał w wiadomości > news:nke3k6-r0d.ln1@bozon.softax.pl...
>> Ghost wrote:
>>>>> "Chdzi o to, by reprodukowany dzwiek byl jak najbardziej zblizony do >>>>> oryginalu." >>>>> >>>>> wiec mowie ci jeszcze raz, ze nie masz pojecia jak brzmial orginal, >>>>> nie masz wiec z czym porownac, to co reprodukujesz. nie wiesz na jakie >>>>> niuanse zwracaac uwage, jakich sie dopatrywac, jakie pominac, tym >>>>> bardziej jesli przywolujesz postaci, ktore nagrywaly zdrowo ponad pol >>>>> wieku temu. <rs>
>>>> >>>> Ale też warto sobie czasem skalibrować ucho w Filharmonii czy innym >>>> koncercie na żywo (zaleznie od tego, jakiej kto muzyki słucha). >>>> Wtedy mnie-więcej wiadomo, czy sprzęt gra to co ma grać, czy też >>>> mamy do czynienia z kolorującą męską biżuterią.
>>> >>> Ale zdajesz sobie sprawe, ze kolesie w studio maja takie suwaczki >>> dzieki ktorym zdaza im sie zmieniac barwe czegostam?
>> >> Ale nie w każdym nagraniu to robią.
> > Hint: zdaza sie im. Co do powszechnosci to nie wiem, ale podejmowalbym > tak ostatecznych osoadow jak to masz w zwyczaju.
Ale o co Ci chodzi? Pisałem o skalibrowaniu ucha na żywo, co to ma do tego, czy podbarwianie nagrań jest powszechne czy nie? Przynajmniej Część nagrań brzmi tak jak brzmiec powinna. pzdr \SK
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
http://www.tajga.org -- (some photos from my travels)
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Ghost
Date: 29 Jul 2009

UĹźytkownik "Sebastian Kaliszewski" 
<s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisał w wiadomości 
news:vh76k6-v3q.ln1@bozon.softax.pl...
> Ghost wrote:
>> >> Użytkownik "Sebastian Kaliszewski" >> <s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisał w wiadomości >> news:nke3k6-r0d.ln1@bozon.softax.pl...
>>> Ghost wrote:
>>>>>> "Chdzi o to, by reprodukowany dzwiek byl jak najbardziej zblizony do >>>>>> oryginalu." >>>>>> >>>>>> wiec mowie ci jeszcze raz, ze nie masz pojecia jak brzmial orginal, >>>>>> nie masz wiec z czym porownac, to co reprodukujesz. nie wiesz na >>>>>> jakie >>>>>> niuanse zwracaac uwage, jakich sie dopatrywac, jakie pominac, tym >>>>>> bardziej jesli przywolujesz postaci, ktore nagrywaly zdrowo ponad pol >>>>>> wieku temu. <rs>
>>>>> >>>>> Ale też warto sobie czasem skalibrować ucho w Filharmonii czy innym >>>>> koncercie na żywo (zaleznie od tego, jakiej kto muzyki słucha). Wtedy >>>>> mnie-więcej wiadomo, czy sprzęt gra to co ma grać, czy też mamy do >>>>> czynienia z kolorującą męską biżuterią.
>>>> >>>> Ale zdajesz sobie sprawe, ze kolesie w studio maja takie suwaczki >>>> dzieki ktorym zdaza im sie zmieniac barwe czegostam?
>>> >>> Ale nie w każdym nagraniu to robią.
>> >> Hint: zdaza sie im. Co do powszechnosci to nie wiem, ale podejmowalbym >> tak ostatecznych osoadow jak to masz w zwyczaju.
> > Ale o co Ci chodzi? Pisałem o skalibrowaniu ucha na żywo, co to ma do > tego, czy podbarwianie nagrań jest powszechne czy nie? Przynajmniej Część > nagrań brzmi tak jak brzmiec powinna.
Ja mam spore watpliwosci czy takie skalibrowanie bedzie trwale zapamietane, jesli glownie sluchasz jednak z plyt.
Subject:EćÚ­Üčv†ëyĎ ՍĄ…Ý­¤š…ŐÍéš
Author: Sebastian Kaliszewski
Date: 30 Jul 2009
Ghost wrote:
>>>>>>> "Chdzi o to, by reprodukowany dzwiek byl jak najbardziej zblizony do >>>>>>> oryginalu." >>>>>>> >>>>>>> wiec mowie ci jeszcze raz, ze nie masz pojecia jak brzmial orginal, >>>>>>> nie masz wiec z czym porownac, to co reprodukujesz. nie wiesz na >>>>>>> jakie >>>>>>> niuanse zwracaac uwage, jakich sie dopatrywac, jakie pominac, tym >>>>>>> bardziej jesli przywolujesz postaci, ktore nagrywaly zdrowo ponad >>>>>>> pol >>>>>>> wieku temu. <rs>
>>>>>> >>>>>> Ale też warto sobie czasem skalibrować ucho w Filharmonii czy >>>>>> innym koncercie na żywo (zaleznie od tego, jakiej kto muzyki >>>>>> słucha). Wtedy mnie-więcej wiadomo, czy sprzęt gra to co ma grać, >>>>>> czy też mamy do czynienia z kolorującą męską biżuterią.
>>>>> >>>>> Ale zdajesz sobie sprawe, ze kolesie w studio maja takie suwaczki >>>>> dzieki ktorym zdaza im sie zmieniac barwe czegostam?
>>>> >>>> Ale nie w każdym nagraniu to robią.
>>> >>> Hint: zdaza sie im. Co do powszechnosci to nie wiem, ale >>> podejmowalbym tak ostatecznych osoadow jak to masz w zwyczaju.
>> >> Ale o co Ci chodzi? Pisałem o skalibrowaniu ucha na żywo, co to ma do >> tego, czy podbarwianie nagrań jest powszechne czy nie? Przynajmniej >> Część nagrań brzmi tak jak brzmiec powinna.
> > Ja mam spore watpliwosci czy takie skalibrowanie bedzie trwale > zapamietane, jesli glownie sluchasz jednak z plyt.
O szczegółach barwy i podobnych bajkach to spokojnie można zapomnieć. Ale poważne modyfikacje owszem widać (słychać). Chodzi raczej o zapamiętnie ogólnego wrażanie jakie dźwięk wywiera oraz o tzw. "reality check" -- tzn. czy np. jakaś hiper scena muzyczna z nagrania to w rzeczywistości występuje, czy to tylko wynalazek realizatora albo może w ogóle przesadne działanie sprzętu (co możnaby podejrzewać jeśli powtarza się prawie na każdej płycie poza kompletnie zwalonymi lub mono). Czy słychać sapanie solisty, jak słychać przewracanei nut, itd. Można się samoskontrolować, czy nie ucieka się w pornofonię, tzn. czy to do czego dąży sie w domu to ma jeszcze jakieś oparcie w rzeczywistości (czyli czy to ma coś wspólnego z High Fidelity). pzdr \SK
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
http://www.tajga.org -- (some photos from my travels)
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Ghost
Date: 30 Jul 2009

UĹźytkownik "Sebastian Kaliszewski" 
<s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisał w wiadomości 
news:kvq8k6-hah.ln1@bozon.softax.pl...
> Ghost wrote:
>> Ja mam spore watpliwosci czy takie skalibrowanie bedzie trwale >> zapamietane, jesli glownie sluchasz jednak z plyt.
> > O szczegółach barwy i podobnych bajkach to spokojnie można zapomnieć. Ale > poważne modyfikacje owszem widać (słychać). > > Chodzi raczej o zapamiętnie ogólnego wrażanie jakie dźwięk wywiera oraz o > tzw. "reality check" -- tzn. czy np. jakaś hiper scena muzyczna z nagrania > to w rzeczywistości występuje, czy to tylko wynalazek realizatora albo > może w ogóle przesadne działanie sprzętu (co możnaby podejrzewać jeśli > powtarza się prawie na każdej płycie poza kompletnie zwalonymi lub mono). > Czy słychać sapanie solisty, jak słychać przewracanei nut, itd. > > Można się samoskontrolować, czy nie ucieka się w pornofonię, tzn. czy to > do czego dąży sie w domu to ma jeszcze jakieś oparcie w rzeczywistości > (czyli czy to ma coś wspólnego z High Fidelity).
Muzyka elektroniczna czy nawet rokowa mocno przetwarzana przez elektronike nie ma takiego "wzorca realnosci".
Subject:EćÚ­Üčv†ëyĎ ՍĄ…Ý­¤š…ŐÍéš
Author: Sebastian Kaliszewski
Date: 31 Jul 2009
Ghost wrote:
>>> Ja mam spore watpliwosci czy takie skalibrowanie bedzie trwale >>> zapamietane, jesli glownie sluchasz jednak z plyt.
>> >> O szczegółach barwy i podobnych bajkach to spokojnie można zapomnieć. >> Ale poważne modyfikacje owszem widać (słychać). >> >> Chodzi raczej o zapamiętnie ogólnego wrażanie jakie dźwięk wywiera >> oraz o tzw. "reality check" -- tzn. czy np. jakaś hiper scena muzyczna >> z nagrania to w rzeczywistości występuje, czy to tylko wynalazek >> realizatora albo może w ogóle przesadne działanie sprzętu (co możnaby >> podejrzewać jeśli powtarza się prawie na każdej płycie poza kompletnie >> zwalonymi lub mono). Czy słychać sapanie solisty, jak słychać >> przewracanei nut, itd. >> >> Można się samoskontrolować, czy nie ucieka się w pornofonię, tzn. czy >> to do czego dąży sie w domu to ma jeszcze jakieś oparcie w >> rzeczywistości (czyli czy to ma coś wspólnego z High Fidelity).
> > Muzyka elektroniczna czy nawet rokowa mocno przetwarzana przez > elektronike nie ma takiego "wzorca realnosci".
Oczywiście *]. Ale realizatorzy (poza niektórymi dziwakami) w studio zwykle używają podobnej brzmieniowo aparatury, a co ważniejsze celują w odłsuch u "końcowego użytkownika" na, w gruncie rzeczy, tym samym sprzęcie**], co realizatorzy nagrań "muzyki akustycznej"***]. Zatem sprzęt który doskonale poradzi sobie i nagraniem kwartetu smyczkowego w kameralnej sali i z orkiestrą symfoniczną wraz z chórem i solistami i z muzyką organową, itd. poradzi sobie i z przetworzonym przez elektronikę studyjnie nagranym rockiem. Tzn. wzorcem relaności byłby tu zapewne odsłuch w studio. *] Choć są nagrania koncertowe elmuzyki, choćby J.M.Jarre, to myślę, że ta muzyka była częściowo "zbierana" wprost z elektorniki a nie z mikrofonów. **] Mówimy o nieco "ambitniejszej" muzyce. Mogę się zgodzić, że disco-polo jest realizowane z myślą o odtwarzaniu na boomboxie i w samochodzie z "tubą basową" na cały bagażnik. ***] Termin idiotyczny, każda muzyka jest akustyczna, ale wiadomo o co chodzi. \SK
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
http://www.tajga.org -- (some photos from my travels)
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Ghost
Date: 31 Jul 2009

UĹźytkownik "Sebastian Kaliszewski" 
<s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisał w wiadomości 
news:n7rak6-t3u.ln1@bozon.softax.pl...
> Ghost wrote:
>>>> Ja mam spore watpliwosci czy takie skalibrowanie bedzie trwale >>>> zapamietane, jesli glownie sluchasz jednak z plyt.
>>> >>> O szczegółach barwy i podobnych bajkach to spokojnie można zapomnieć. >>> Ale poważne modyfikacje owszem widać (słychać). >>> >>> Chodzi raczej o zapamiętnie ogólnego wrażanie jakie dźwięk wywiera oraz >>> o tzw. "reality check" -- tzn. czy np. jakaś hiper scena muzyczna z >>> nagrania to w rzeczywistości występuje, czy to tylko wynalazek >>> realizatora albo może w ogóle przesadne działanie sprzętu (co możnaby >>> podejrzewać jeśli powtarza się prawie na każdej płycie poza kompletnie >>> zwalonymi lub mono). Czy słychać sapanie solisty, jak słychać >>> przewracanei nut, itd. >>> >>> Można się samoskontrolować, czy nie ucieka się w pornofonię, tzn. czy to >>> do czego dąży sie w domu to ma jeszcze jakieś oparcie w rzeczywistości >>> (czyli czy to ma coś wspólnego z High Fidelity).
>> >> Muzyka elektroniczna czy nawet rokowa mocno przetwarzana przez >> elektronike nie ma takiego "wzorca realnosci".
> > Oczywiście *]. Ale realizatorzy (poza niektórymi dziwakami) w studio > zwykle używają podobnej brzmieniowo aparatury,
Rzeco?
> a co ważniejsze celują w odłsuch u "końcowego użytkownika" na, w gruncie > rzeczy, tym samym sprzęcie**], co realizatorzy nagrań "muzyki > akustycznej"***]. Zatem sprzęt który doskonale poradzi sobie i nagraniem > kwartetu smyczkowego w kameralnej sali i z orkiestrą symfoniczną wraz z > chórem i solistami i z muzyką organową, itd. poradzi sobie i z > przetworzonym przez elektronikę studyjnie nagranym rockiem. > Tzn. wzorcem relaności byłby tu zapewne odsłuch w studio.
Nie realnosci a intencji.
Subject:EćÚ­Üčv†ëyĎ ՍĄ…Ý­¤š…ŐÍéš
Author: Sebastian Kaliszewski
Date: 31 Jul 2009
Ghost wrote:
> > Użytkownik "Sebastian Kaliszewski" > <s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisał w wiadomości > news:n7rak6-t3u.ln1@bozon.softax.pl...
>> Ghost wrote:
>>>>> Ja mam spore watpliwosci czy takie skalibrowanie bedzie trwale >>>>> zapamietane, jesli glownie sluchasz jednak z plyt.
>>>> >>>> O szczegółach barwy i podobnych bajkach to spokojnie można >>>> zapomnieć. Ale poważne modyfikacje owszem widać (słychać). >>>> >>>> Chodzi raczej o zapamiętnie ogólnego wrażanie jakie dźwięk wywiera >>>> oraz o tzw. "reality check" -- tzn. czy np. jakaś hiper scena >>>> muzyczna z nagrania to w rzeczywistości występuje, czy to tylko >>>> wynalazek realizatora albo może w ogóle przesadne działanie sprzętu >>>> (co możnaby podejrzewać jeśli powtarza się prawie na każdej płycie >>>> poza kompletnie zwalonymi lub mono). Czy słychać sapanie solisty, >>>> jak słychać przewracanei nut, itd. >>>> >>>> Można się samoskontrolować, czy nie ucieka się w pornofonię, tzn. >>>> czy to do czego dąży sie w domu to ma jeszcze jakieś oparcie w >>>> rzeczywistości (czyli czy to ma coś wspólnego z High Fidelity).
>>> >>> Muzyka elektroniczna czy nawet rokowa mocno przetwarzana przez >>> elektronike nie ma takiego "wzorca realnosci".
>> >> Oczywiście *]. Ale realizatorzy (poza niektórymi dziwakami) w studio >> zwykle używają podobnej brzmieniowo aparatury,
> > Rzeco?
Że pożądny sprzęt studyjny brzmi podobnie.
>
>> a co ważniejsze celują w odłsuch u "końcowego użytkownika" na, w >> gruncie rzeczy, tym samym sprzęcie**], co realizatorzy nagrań "muzyki >> akustycznej"***]. Zatem sprzęt który doskonale poradzi sobie i >> nagraniem kwartetu smyczkowego w kameralnej sali i z orkiestrą >> symfoniczną wraz z chórem i solistami i z muzyką organową, itd. >> poradzi sobie i z przetworzonym przez elektronikę studyjnie nagranym >> rockiem. >> Tzn. wzorcem relaności byłby tu zapewne odsłuch w studio.
> > Nie realnosci a intencji.
W przypadku, gdy oryginalna muzyka "idzie w powietrze" dopiero z odsłuchów w studio (a wcześniej płynie po drutach) to intencja = realność. Nie ma innej realności niż to co sobie realizatorzy ustawili. pzdr \SK
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
http://www.tajga.org -- (some photos from my travels)
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Ghost
Date: 31 Jul 2009

UĹźytkownik "Sebastian Kaliszewski" 
<s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisał w wiadomości 
news:tkdbk6-fv2.ln1@bozon.softax.pl...
> Ghost wrote:
>> >> Użytkownik "Sebastian Kaliszewski" >> <s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisał w wiadomości >> news:n7rak6-t3u.ln1@bozon.softax.pl...
>>> Ghost wrote:
>>>> Muzyka elektroniczna czy nawet rokowa mocno przetwarzana przez >>>> elektronike nie ma takiego "wzorca realnosci".
>>> >>> Oczywiście *]. Ale realizatorzy (poza niektórymi dziwakami) w studio >>> zwykle używają podobnej brzmieniowo aparatury,
>> >> Rzeco?
> > Że pożądny sprzęt studyjny brzmi podobnie.
Teraz to juz zupelnie nic nie rozumiem, co chciales napisac.
>>> a co ważniejsze celują w odłsuch u "końcowego użytkownika" na, w gruncie >>> rzeczy, tym samym sprzęcie**], co realizatorzy nagrań "muzyki >>> akustycznej"***]. Zatem sprzęt który doskonale poradzi sobie i nagraniem >>> kwartetu smyczkowego w kameralnej sali i z orkiestrą symfoniczną wraz z >>> chórem i solistami i z muzyką organową, itd. poradzi sobie i z >>> przetworzonym przez elektronikę studyjnie nagranym rockiem. >>> Tzn. wzorcem relaności byłby tu zapewne odsłuch w studio.
>> >> Nie realnosci a intencji.
> > W przypadku, gdy oryginalna muzyka "idzie w powietrze" dopiero z odsłuchów > w studio (a wcześniej płynie po drutach) to intencja = realność. Nie ma > innej realności niż to co sobie realizatorzy ustawili.
Niezupelnie. Po mojemu nie ma po prostu realnosci. Podobnie w przypadku instrumentow w pelni akustycznych, na zywo nie ma intencji - instrument brzmi tak, jak brzmi i koniec.
Subject:EćÚ­Üčv†ëyĎ ՍĄ…Ý­¤š…ŐÍéš
Author: Sebastian Kaliszewski
Date: 3 Aug 2009
Ghost wrote:
> > Użytkownik "Sebastian Kaliszewski" > <s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisał w wiadomości > news:tkdbk6-fv2.ln1@bozon.softax.pl...
>> Ghost wrote:
>>> >>> Użytkownik "Sebastian Kaliszewski" >>> <s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisał w wiadomości >>> news:n7rak6-t3u.ln1@bozon.softax.pl...
>>>> Ghost wrote:
>
>>>>> Muzyka elektroniczna czy nawet rokowa mocno przetwarzana przez >>>>> elektronike nie ma takiego "wzorca realnosci".
>>>> >>>> Oczywiście *]. Ale realizatorzy (poza niektórymi dziwakami) w studio >>>> zwykle używają podobnej brzmieniowo aparatury,
>>> >>> Rzeco?
>> >> Że pożądny sprzęt studyjny brzmi podobnie.
> > Teraz to juz zupelnie nic nie rozumiem, co chciales napisac.
Miałem na myśli, że wzorcem brzmienia muzyki "syntetycznej" będzie brzmienie w studio.
>
>>>> a co ważniejsze celują w odłsuch u "końcowego użytkownika" na, w >>>> gruncie rzeczy, tym samym sprzęcie**], co realizatorzy nagrań >>>> "muzyki akustycznej"***]. Zatem sprzęt który doskonale poradzi sobie >>>> i nagraniem kwartetu smyczkowego w kameralnej sali i z orkiestrą >>>> symfoniczną wraz z chórem i solistami i z muzyką organową, itd. >>>> poradzi sobie i z przetworzonym przez elektronikę studyjnie nagranym >>>> rockiem. >>>> Tzn. wzorcem relaności byłby tu zapewne odsłuch w studio.
>>> >>> Nie realnosci a intencji.
>> >> W przypadku, gdy oryginalna muzyka "idzie w powietrze" dopiero z >> odsłuchów w studio (a wcześniej płynie po drutach) to intencja = >> realność. Nie ma innej realności niż to co sobie realizatorzy ustawili.
> > Niezupelnie. Po mojemu nie ma po prostu realnosci. Podobnie w przypadku > instrumentow w pelni akustycznych, na zywo nie ma intencji - instrument > brzmi tak, jak brzmi i koniec.
Chyba zaczynamy dzielić włos na czworo. pzdr \SK
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
http://www.tajga.org -- (some photos from my travels)
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 24 Jul 2009
On Fri, 24 Jul 2009 22:12:43 +0200, Sebastian Kaliszewski
<s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> wrote:

>rs wrote:
>> pisales: >> "Chdzi o to, by reprodukowany dzwiek byl jak najbardziej zblizony do >> oryginalu." >> >> wiec mowie ci jeszcze raz, ze nie masz pojecia jak brzmial orginal, >> nie masz wiec z czym porownac, to co reprodukujesz. nie wiesz na jakie >> niuanse zwracaac uwage, jakich sie dopatrywac, jakie pominac, tym >> bardziej jesli przywolujesz postaci, ktore nagrywaly zdrowo ponad pol >> wieku temu. <rs>
> >Ale też warto sobie czasem skalibrować ucho w Filharmonii czy innym >koncercie na żywo (zaleznie od tego, jakiej kto muzyki słucha). Wtedy >mnie-więcej wiadomo, czy sprzęt gra to co ma grać, czy też mamy do >czynienia z kolorującą męską biżuterią.
J-23 donosil, ze: "Wiem jaka barwe ma trabka Milsa Davisa, sax Johna Cltrana, albo wibrafon Milta Jacksona. O brzmieniu orkiestr Lionel'a Leo Hamptona, czy Duke'a Ellingtona nie wspomne. Albo, wiem dobrze jak brzmi perkusja Buddy Richa... itede, itepe" jakkolwiek dobrze jest sluchac muzyki, szczegolnie akustycznej na zywo, to nie kazda sala ma dobra akustyke, a np. orkiestra/drygent (chocby najlepsi) dobry dzien itp. itd. <rs>
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 25 Jul 2009
On 25 Lip, 00:51, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> On Fri, 24 Jul 2009 22:12:43 +0200, Sebastian Kaliszewski > > > > <s.bez_sp...@remove.this.informa.and.that.pl> wrote:
> >rs wrote:
> >> pisales: > >> "Chdzi o to, by reprodukowany dzwiek byl jak najbardziej zblizony do > >> oryginalu."
>
> >> wiec mowie ci jeszcze raz, ze nie masz pojecia jak brzmial orginal, > >> nie masz wiec z czym porownac, to co reprodukujesz. nie wiesz na jakie > >> niuanse zwracaac uwage, jakich sie dopatrywac, jakie pominac, tym > >> bardziej jesli przywolujesz postaci, ktore nagrywaly zdrowo ponad pol > >> wieku temu. <rs>
>
> >Ale też warto sobie czasem skalibrować ucho w Filharmonii czy innym > >koncercie na żywo (zaleznie od tego, jakiej kto muzyki słucha). Wtedy > >mnie-więcej wiadomo, czy sprzęt gra to co ma grać, czy też mamy do > >czynienia z kolorującą męską biżuterią.
> > J-23 donosil, ze: > "Wiem jaka barwe ma trabka > Milsa Davisa, sax Johna Cltrana, albo wibrafon Milta Jacksona. O > brzmieniu orkiestr Lionel'a Leo Hamptona, czy Duke'a Ellingtona nie > wspomne. Albo, wiem dobrze jak brzmi perkusja Buddy Richa... itede, > itepe" > > jakkolwiek dobrze jest sluchac muzyki, szczegolnie akustycznej na > zywo, to nie kazda sala ma dobra akustyke,  a np. orkiestra/drygent > (chocby najlepsi)  dobry dzien itp. itd. <rs>
Cala prawda. Ale co to ma wniesc do rozmowy?
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 22 Jul 2009
On 22 Lip, 16:38, Andrzej Libiszewski <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl>
wrote:
> Dnia Wed, 22 Jul 2009 02:39:29 -0700 (PDT), J-23 napisał(a): > > >
> > On 22 Lip, 11:29, Andrzej Libiszewski <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl> > > wrote:
> >> Dnia Wed, 22 Jul 2009 02:07:58 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):
>
> >>> Wystarczy kupic po jednym egz. i zostawic sobie te pare, ktora nam > >>> najbardziej odpowiada. Chlopie jak nie miales okreslonego sprzetu. Nie > >>> przesluchales na roznych rodzajach muzy, to nie ma sie co "wychylac". > >>> Wiesz ile kolumn i wzmacniaczy "przerzucilem", nim dobralem cos "co > >>> jakos gra". I tak na razie gra u mnie MA 845 po niewielkich > >>> przerobkach, nie jest to Kudelski ale jest na lampach 845, kolumny to > >>> Spendor SP-100. Do tego gramofon Thorens TD-150 po przerobkach > >>> (zmieniony silnik) z ramieniem S.M.E. 3009, wkladki rozne. > >>> Przedwzmacniacz DIY na lampach ECC83, po dwie na kanal (bardzo dobry). > >>> Odtwarzaczy mam kilka ale najbardziej odpowiada mi SONY ESD 338 po > >>> przerobkach (wymienione kondensatory) A i tak uzyskany dzwiek jest > >>> kompromisem miedzy przestrzenia a dynamika. Bo do kameralnej klasyki i > >>> do jazzu acustic, wszystko jest OK. Ale do symfoniki i do wiekszych > >>> aranzacji brakuje dynamiki, bas jest za wolny i za malo punktowy. Za > >>> to scena jest doskonala, mnostwo przestrzeni i powietrza. Dzwieki > >>> dobrze wybrzmiewaja. Jak chce zdynamizowac zestaw to podlaczam wowczas > >>> druga pare kolumn Goodmans, i jest nieco lepiej. Ale "widze" ze > >>> powinienem zbudowac drugi "system". Na koniec, moja opinia o > >>> sluchawkach to nie jest teoria. Z pewnoscia jest duzo swietnych modeli > >>> sluchawek, ale ja ich nie uzytkowalem, wiec nie znam. Polecam to co > >>> sam wyprobowalem! Nie wystarczy ze cos tam gra glosno, i jest kupa > >>> basu. Bo to na ogol sama "kupa" jest.
>
> >>> J-23 itede
>
> >> A pamiętasz jeszcze, że w tym całym słuchaniu to chodzi o muzykę i > >> przyjemność z jej słuchania, a nie o sprzęt który do tego służy? Bo > >> czytając powyższe wynurzenia, to ciśnie mi się jedna odpowiedź na moje > >> własne pytanie: non sequitur...
>
> >> -- > >> Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 > >> "Nie zawsze wola ministrów wyznacza bieg historii i niekoniecznie > >> pontyfikat kapłanów porusza rękoma Boga."
>
> > Proponuje przeczytac moj tekst jeszcze raz. Ze zrozumieniem intencji > > autora. Napisalem na jakim sprzecie udalo mi sie uzyskac odpowiednie > > dla mnie brzmienie. Czyli kiegy muza njabardziej mnie cieszy!
> > Skupiłeś się na sprzęcie. Cieszenie się z brzmienia było rzeczą wtórną. > Nawet bardzo wtórną. A muzyka jako utwór, zamierzenie artysty, które należy > odebrać - w tym co napisałeś w ogóle nie istniało, zabite przez > "brzmienie". To tak jakby w symfonii nie muzyka była ważny tylko ten > cholerny Stradivarius... > > Właściwie to współczuję. > > -- > Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 > "A cóż można polepszyć w tak doskonałym programie jak iTunes?" >                                                         Alvy Singer
A wspolczuj sobie do woli! Jak musisz tak bredzic obok glownego zagadnienia, to Twoja rzecz. Nie rozumim wszakze na jakiej podstawie budujesz swoja wiedze o tym na czym sie skupiam, a na czym nie. Moze tytulem rozszrzenia tematu odpowiesz jaka plyta dzisiaj wyszla z serii The Best of Blue Note Records? Tyulem ulatwienia podam tytul "Somethin' Else". Poprosze o imie i nazwiskio (wlasciwie pseudonim) muzyka firmujacego plyte?
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Andrzej Libiszewski
Date: 22 Jul 2009
Dnia Wed, 22 Jul 2009 11:11:27 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):

> A wspolczuj sobie do woli! Jak musisz tak bredzic obok glownego > zagadnienia, to Twoja rzecz.
Mam inne zdanie, więc bredzę, tak?
> Nie rozumim wszakze na jakiej podstawie > budujesz swoja wiedze o tym na czym sie skupiam, a na czym nie.
Na podstawie tego co sam napisałeś.
> Moze > tytulem rozszrzenia tematu odpowiesz jaka plyta dzisiaj wyszla z serii > The Best of Blue Note Records? Tyulem ulatwienia podam tytul > "Somethin' Else". Poprosze o imie i nazwiskio (wlasciwie pseudonim) > muzyka firmujacego plyte?
W jakim celu?
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 "I must rule with eye and claw — as the hawk among lesser birds."
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 22 Jul 2009
On 22 Lip, 20:16, Andrzej Libiszewski <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl>
wrote:
> Dnia Wed, 22 Jul 2009 11:11:27 -0700 (PDT), J-23 napisał(a): >
> > A wspolczuj sobie do woli! Jak musisz tak bredzic obok glownego > > zagadnienia, to Twoja rzecz.
> > Mam inne zdanie, więc bredzę, tak? >
> > Nie rozumim wszakze na jakiej podstawie > > budujesz swoja wiedze o tym na czym sie skupiam, a na czym nie.
> > Na podstawie tego co sam napisałeś. >
> > Moze > > tytulem rozszrzenia tematu odpowiesz jaka plyta dzisiaj wyszla z serii > > The Best of Blue Note Records? Tyulem ulatwienia podam tytul > > "Somethin' Else". Poprosze o imie i nazwiskio (wlasciwie pseudonim) > > muzyka firmujacego plyte?
> > W jakim celu? > > -- > Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 > "I must rule with eye and claw -- as the hawk among lesser birds."
"W jakim celu?" Ano w takim zeby udokumentowac ze nie skupiam sie tylko na "sprzecie", jak to ujales. Troszke znam sie tez na muzyce. I jestem dosc osluchany w literaturze muzycznej. To moze inne pytanie. Jaki popularny intstrument muzyczny, wynaleziony w XIX w. nosi swoja nazwe bezposrednio od nazwiska konstuktora tegoz. Dla ulatwienia dodam, jest to instrument nalezacy do grupy instrumentow drewnianych, choc wykonywany jest z metalu? J-23 itede
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Andrzej Libiszewski
Date: 22 Jul 2009
Dnia Wed, 22 Jul 2009 11:38:49 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):

> > "W jakim celu?" > Ano w takim zeby udokumentowac ze nie skupiam sie tylko na "sprzecie", > jak to ujales. Troszke znam sie tez na muzyce. I jestem dosc osluchany > w literaturze muzycznej.
Tak, teoria... piękna rzecz.
> To moze inne pytanie. Jaki popularny intstrument muzyczny, wynaleziony > w XIX w. nosi swoja nazwe bezposrednio od nazwiska konstuktora tegoz. > Dla ulatwienia dodam, jest to instrument nalezacy do grupy > instrumentow drewnianych, choc wykonywany jest z metalu?
Saksofon, ale czego to ma niby dowieść, poza tym że: - albo mam niejakie pojęcie o czym piszę - albo też potrafię korzystać z google'a?
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 "Dar jest błogosławieństwem ofiarodawcy"
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 22 Jul 2009
On 22 Lip, 20:48, Andrzej Libiszewski <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl>
wrote:
> Dnia Wed, 22 Jul 2009 11:38:49 -0700 (PDT), J-23 napisał(a): > > >
> > "W jakim celu?" > > Ano w takim zeby udokumentowac ze nie skupiam sie tylko na "sprzecie", > > jak to ujales. Troszke znam sie tez na muzyce. I jestem dosc osluchany > > w literaturze muzycznej.
> > Tak, teoria... piękna rzecz. >
> > To moze inne pytanie. Jaki popularny intstrument muzyczny, wynaleziony > > w XIX w. nosi swoja nazwe bezposrednio od nazwiska konstuktora tegoz. > > Dla ulatwienia dodam, jest to instrument nalezacy do grupy > > instrumentow drewnianych, choc wykonywany jest z metalu?
> > Saksofon, ale czego to ma niby dowieść, poza tym że: > > - albo mam niejakie pojęcie o czym piszę > - albo też potrafię korzystać z google'a? > > -- > Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 > "Dar jest błogosławieństwem ofiarodawcy"
A wiesz jak brzmi ten saksofon?
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Andrzej Libiszewski
Date: 22 Jul 2009
Dnia Wed, 22 Jul 2009 11:53:31 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):


> > A wiesz jak brzmi ten saksofon?
Zapewne tak, że oddać jego niuanse może tylko sprzęt za kilkadziesiąt tysięcy złotych, więc gdzie mnie maluczkiemu do Prawdziwej Muzyki(tm).
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 "Dar jest błogosławieństwem ofiarodawcy"
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Paul
Date: 22 Jul 2009

Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w 
wiadomości news:4hu88hjariz0$.1igri3go7050g.dlg@40tude.net...
> Dnia Wed, 22 Jul 2009 11:53:31 -0700 (PDT), J-23 napisał(a): > >
>> >> A wiesz jak brzmi ten saksofon?
> > Zapewne tak, że oddać jego niuanse może tylko sprzęt za kilkadziesiąt > tysięcy złotych, więc gdzie mnie maluczkiemu do Prawdziwej Muzyki(tm).
czy ty masz jakiś kompleksy związane z tematem? żeby nam sie tylko kolega nie załamał kompletnie bo nieszczęście gotowe... pozdrawiam Paweł
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-L-F
Date: 25 Jul 2009
J-L-F pisze:
> > Co sądzicie o słuchawkach: Pioneer SE-M10R ? > Szukam słuchawek nausznych o perfekcyjnej jakości (no, prawie > perfekcyjnej - koszty). > Używam e4c, ale nie najlepiej znoszę wtykanie tych słuchawek do kanału - > powiem więcej, wolałbym wtykać sobie w d... niż do ucha :-)
Bardzo dziękuję uczestnikom dyskusji za wszystkie informacje, są one dla mnie bardzo pomocne! Wniosek 1: sprzęt musi być przyzwoitej jakości - to akurat wiem już z doświadczenia, jakości nie da się niczym zastąpić i jakieś minimum wymagań musi być spełnione! Dam prosty przykład z własnego podwórka: znam brzmienia gitar klasycznych w przedziale 100 - 10 000 PLN, ucho po kilku próbach doskonale wyłapuje różnice w jakości dźwięku pomiędzy gitarami z obu końców zakresu cenowego! Słabe słuchawki powoduję, że wszystkie gitary brzmią TAK SAMO beznadziejnie. Wniosek 2: sprzęt mp3, nawet tak zaawansowany, jak ZEN X-Fi, nie wykorzystuje pełnych możliwości słuchawek najwyższej jakości. Pytanie, co to za klasa ta 'najwyższa', co jest jej wyznacznikiem, cena powyżej 1000 PLN? Wspomniana cena tylko w Polsce jest ceną zaporową dla Kowalskiego, niestety. Wniosek 3: jest prostym iloczynem logicznym wniosku 1 i 3. Zastanawiam się na słuchawkami ZEN Aurvana Live, mają doskonałe recenzje, mam też zaufanie do tej firmy, jako lokalnego dostarczyciela dobrego dźwięku w tej części wszechświata. Cena jest też zachęcająca. Wniosek 4: używanie słuchawek wiąże się z pewnymi fizjologicznymi dolegliwościami. Słuchawki zamknięte i dokanałowe są szczególnie upierdliwe. Najlepiej byłoby, dla mnie, wybrać model otwarty lub douszny. Tak się złożyło, że padły mi e4c po kontakcie z psią mordą. Jestem uzależniony od jakości dźwięku tych słuchawek, ale nie zdecyduję się na powtórny ich zakup. Pozdrawiam i dziękuję za cierpliwość, Jan
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Andrzej Libiszewski
Date: 25 Jul 2009
Dnia Sat, 25 Jul 2009 10:14:05 +0200, J-L-F napisał(a):

> > Wniosek 2: sprzęt mp3, nawet tak zaawansowany, jak ZEN X-Fi, nie > wykorzystuje pełnych możliwości słuchawek najwyższej jakości.
Zen X-Fi akurat żadną rewelacją nie jest.
> Pytanie, co to za klasa ta 'najwyższa', co jest jej wyznacznikiem, cena > powyżej 1000 PLN? Wspomniana cena tylko w Polsce jest ceną zaporową dla > Kowalskiego, niestety. >
Niekoniecznie. Było parę niedrogich odtwarzaczy które miały bardzo dobry dźwięk.
> Wniosek 3: jest prostym iloczynem logicznym wniosku 1 i 3. > Zastanawiam się na słuchawkami ZEN Aurvana Live, mają doskonałe > recenzje, mam też zaufanie do tej firmy, jako lokalnego dostarczyciela > dobrego dźwięku w tej części wszechświata. Cena jest też zachęcająca.
Jakość dźwięku powiedziałbym, że również, ale jak się dowiesz z innej części wątku, nie stać mnie i dorabiam ideologię :)
> > Wniosek 4: używanie słuchawek wiąże się z pewnymi fizjologicznymi > dolegliwościami. Słuchawki zamknięte i dokanałowe są szczególnie > upierdliwe. Najlepiej byłoby, dla mnie, wybrać model otwarty lub douszny.
Wybacz, ale to douszne są wg. mnie szczególnie upierdliwe :)
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 "I must rule with eye and claw — as the hawk among lesser birds."
Subject:EćÚ­Üčv†ëyĎ ՍĄ…Ý­¤š…ŐÍéš
Author: J-L-F
Date: 25 Jul 2009

>> Wniosek 2: sprzęt mp3, nawet tak zaawansowany, jak ZEN X-Fi, nie >> wykorzystuje pełnych możliwości słuchawek najwyższej jakości.
> > Zen X-Fi akurat żadną rewelacją nie jest.
Ale nie jest też złym odtwarzaczem. Co wg Ciebie jest lepsze?
>> Pytanie, co to za klasa ta 'najwyższa', co jest jej wyznacznikiem, cena >> powyżej 1000 PLN? Wspomniana cena tylko w Polsce jest ceną zaporową dla >> Kowalskiego, niestety. >>
> > Niekoniecznie. Było parę niedrogich odtwarzaczy które miały bardzo dobry > dźwięk.
Myślałem o słuchawkach.
>> Wniosek 3: jest prostym iloczynem logicznym wniosku 1 i 3. >> Zastanawiam się na słuchawkami ZEN Aurvana Live, mają doskonałe >> recenzje, mam też zaufanie do tej firmy, jako lokalnego dostarczyciela >> dobrego dźwięku w tej części wszechświata. Cena jest też zachęcająca.
> > Jakość dźwięku powiedziałbym, że również, ale jak się dowiesz z innej > części wątku, nie stać mnie i dorabiam ideologię :)
Jeszcze jedna pozytywna opinia na temat tych słuchawek. Fajnie.
>
>> Wniosek 4: używanie słuchawek wiąże się z pewnymi fizjologicznymi >> dolegliwościami. Słuchawki zamknięte i dokanałowe są szczególnie >> upierdliwe. Najlepiej byłoby, dla mnie, wybrać model otwarty lub douszny.
> > Wybacz, ale to douszne są wg. mnie szczególnie upierdliwe :)
Niestety.
Subject:EćÚ­Üčv†ëyĎ ՍĄ…Ý­¤š…ŐÍéš
Author: Andrzej Libiszewski
Date: 25 Jul 2009
Dnia Sat, 25 Jul 2009 14:15:56 +0200, J-L-F napisał(a):

>>> Wniosek 2: sprzęt mp3, nawet tak zaawansowany, jak ZEN X-Fi, nie >>> wykorzystuje pełnych możliwości słuchawek najwyższej jakości.
>> >> Zen X-Fi akurat żadną rewelacją nie jest.
> > Ale nie jest też złym odtwarzaczem. Co wg Ciebie jest lepsze?
Choćby prościutki iRiver T60, Sansa Fuze, Vedia V39. Każdy z tych odtwarzaczy gra inaczej, ale IMHO lepiej od Creative'a
> >
>>> Pytanie, co to za klasa ta 'najwyższa', co jest jej wyznacznikiem, cena >>> powyżej 1000 PLN? Wspomniana cena tylko w Polsce jest ceną zaporową dla >>> Kowalskiego, niestety. >>>
>> >> Niekoniecznie. Było parę niedrogich odtwarzaczy które miały bardzo dobry >> dźwięk.
> > Myślałem o słuchawkach.
Ze słuchawek lubię na przykład brzmienie Koss Porta Pro, króre do tysiąca złotych nawet się nie zbliżają. Zależy do czego chcesz podłączyć w końcu, ale użycie słuchawek z najwyższej półki do odtwarzacza przenośnego sensu wielkiego nie ma.
> >
>>> Wniosek 3: jest prostym iloczynem logicznym wniosku 1 i 3. >>> Zastanawiam się na słuchawkami ZEN Aurvana Live, mają doskonałe >>> recenzje, mam też zaufanie do tej firmy, jako lokalnego dostarczyciela >>> dobrego dźwięku w tej części wszechświata. Cena jest też zachęcająca.
>> >> Jakość dźwięku powiedziałbym, że również, ale jak się dowiesz z innej >> części wątku, nie stać mnie i dorabiam ideologię :)
> > Jeszcze jedna pozytywna opinia na temat tych słuchawek. Fajnie.
Opinii pozytywnych o tym modelu akurat nie brak, może dlatego że Creative poza logiem na obudowie nie ma wiele wspólnego z tymi słuchawkami :) http://www.headphone.com/guide/by-manufacturer/denon/denon-ah-d1001k.php Wyglądają znajomo, prawda? ;) Producentem jest zdaje się Fostex.
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118 "Krocz naprzód, mężny światłości synu A te sedesy w kolorze jaśminu Skąpanego w bladej poświacie miesiąca Znajdziesz tam, kędy wiedzie strzała gorejąca!"
Subject:Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-L-F
Date: 25 Jul 2009

>> Myślałem o słuchawkach.
> > Ze słuchawek lubię na przykład brzmienie Koss Porta Pro, króre do tysiąca > złotych nawet się nie zbliżają. Zależy do czego chcesz podłączyć w końcu, > ale użycie słuchawek z najwyższej półki do odtwarzacza przenośnego sensu > wielkiego nie ma.
Ale ja byłem zadowolony z e4c - pomijając kanał uszny - z jakości dźwięku. Myślę, że lepsze słuchawki mają sporo dobrych cech, które jakkolwiek nie są eksploatowane bezpośrednio, to wpływają pozytywnie na jakość dźwięku. Ale bez przesady, oczywiście.
>>>> Wniosek 3: jest prostym iloczynem logicznym wniosku 1 i 3. >>>> Zastanawiam się na słuchawkami ZEN Aurvana Live, mają doskonałe >>>> recenzje, mam też zaufanie do tej firmy, jako lokalnego dostarczyciela >>>> dobrego dźwięku w tej części wszechświata. Cena jest też zachęcająca.
>>> Jakość dźwięku powiedziałbym, że również, ale jak się dowiesz z innej >>> części wątku, nie stać mnie i dorabiam ideologię :)
>> Jeszcze jedna pozytywna opinia na temat tych słuchawek. Fajnie.
> > Opinii pozytywnych o tym modelu akurat nie brak, może dlatego że Creative > poza logiem na obudowie nie ma wiele wspólnego z tymi słuchawkami :) > > http://www.headphone.com/guide/by-manufacturer/denon/denon-ah-d1001k.php
Słyszałem opinię, że spora część produkcji gitar z logo firm hiszpańskich pochodzi z Chin - przynajmniej takie modele trafiają na rynek Polski i innych krajów poza Hiszpanię, Niemcy, częściowo Francję i Włochy, gdzie idzie oryginalna produkcja manufaktur hiszpańskich. Jaki popyt, taka podaż.