Subject: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-L-F
Date: 19 Jul 2009
Co sądzicie o słuchawkach: Pioneer SE-M10R ?
Szukam słuchawek nausznych o perfekcyjnej jakości (no, prawie
perfekcyjnej - koszty).
Używam e4c, ale nie najlepiej znoszę wtykanie tych słuchawek do kanału -
powiem więcej, wolałbym wtykać sobie w d... niż do ucha :-)
Pozdrawiam,
Jan
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 19 Jul 2009
On 19 Lip, 12:05, J-L-F <j...@op.pl> wrote:
> Co sądzicie o słuchawkach: Pioneer SE-M10R ?
> Szukam słuchawek nausznych o perfekcyjnej jakości (no, prawie
> perfekcyjnej - koszty).
> Używam e4c, ale nie najlepiej znoszę wtykanie tych słuchawek do kanału -
> powiem więcej, wolałbym wtykać sobie w d... niż do ucha :-)
>
> Pozdrawiam,
> Jan
Sennheiser HD 600
http://www.ceneo.pl/217670
lub
AKG K 240 Studio
http://www.nokaut.pl/sluchawki/sluchawki-akg-k-240-studio.html
trudno o cos lepszego
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-L-F
Date: 19 Jul 2009
J-23 pisze:
> On 19 Lip, 12:05, J-L-F <j...@op.pl> wrote:
>> Co sądzicie o słuchawkach: Pioneer SE-M10R ?
>> Szukam słuchawek nausznych o perfekcyjnej jakości (no, prawie
>> perfekcyjnej - koszty).
>> Używam e4c, ale nie najlepiej znoszę wtykanie tych słuchawek do kanału -
>> powiem więcej, wolałbym wtykać sobie w d... niż do ucha :-)
>>
>> Pozdrawiam,
>> Jan
>
> Sennheiser HD 600
>
http://www.ceneo.pl/217670
>
> lub
>
> AKG K 240 Studio
>
http://www.nokaut.pl/sluchawki/sluchawki-akg-k-240-studio.html
>
> trudno o cos lepszego
Dzięki.
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 19 Jul 2009
On Sun, 19 Jul 2009 04:22:55 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:
>On 19 Lip, 12:05, J-L-F <j...@op.pl> wrote:
>> Co sądzicie o słuchawkach: Pioneer SE-M10R ?
>> Szukam słuchawek nausznych o perfekcyjnej jakości (no, prawie
>> perfekcyjnej - koszty).
>> Używam e4c, ale nie najlepiej znoszę wtykanie tych słuchawek do kanału -
>> powiem więcej, wolałbym wtykać sobie w d... niż do ucha :-)
>>
>> Pozdrawiam,
>> Jan
>
>Sennheiser HD 600
>http://www.ceneo.pl/217670
>
>lub
>
>AKG K 240 Studio
>http://www.nokaut.pl/sluchawki/sluchawki-akg-k-240-studio.html
>trudno o cos lepszego
akurat te ostatnie poza niezniszczalna konstrukcja nie wyrozniaja sie
niczym szczegolnym pod wzgledem dzwieku.
bayerdynamic DT 770 albo otwarte DT 990. <rs>
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 19 Jul 2009
On 19 Lip, 18:55, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> On Sun, 19 Jul 2009 04:22:55 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> wrote:
>
>
>
> >On 19 Lip, 12:05, J-L-F <j...@op.pl> wrote:
> >> Co sądzicie o słuchawkach: Pioneer SE-M10R ?
> >> Szukam słuchawek nausznych o perfekcyjnej jakości (no, prawie
> >> perfekcyjnej - koszty).
> >> Używam e4c, ale nie najlepiej znoszę wtykanie tych słuchawek do kanału -
> >> powiem więcej, wolałbym wtykać sobie w d... niż do ucha :-)
>
> >> Pozdrawiam,
> >> Jan
>
> >Sennheiser HD 600
> >http://www.ceneo.pl/217670
>
> >lub
>
> >AKG K 240 Studio
> >http://www.nokaut.pl/sluchawki/sluchawki-akg-k-240-studio.html
> >trudno o cos lepszego
>
> akurat te ostatnie poza niezniszczalna konstrukcja nie wyrozniaja sie
> niczym szczegolnym pod wzgledem dzwieku.
>
> bayerdynamic DT 770 albo otwarte DT 990. <rs>
Sprawa gustu. AKG K 240 brzmia neutralnie, czyt. niczego nie
poprawiaja w emisji dzwieku. Pewnie sa mniej analityczne od Sennheiser
HD 600. Ale co kto lubi? W kazdym razie sa to sluchawki najchetniej
uzywane w studiach nagran. Sluchawki bayerdynamic DT 770, to jest
"zyleta", czyli wszystko jest "podkrecone". Dodatkowo sa typu
zamknietego, i w zwiazku z powyzszym sa szalenie meczace w przypadku
dluzszego odsluchu. Serdecznie odradzam jezeli maja sluzyc do odsluchu
np. jazzu, szczegolnie w wersji akustic. DT 990 nie znam, moze sa
dobre? Sam uzywam Sennheiser HD 600, i pewnie przy nich pozostane.
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-L-F
Date: 19 Jul 2009
>>>> Co sądzicie o słuchawkach: Pioneer SE-M10R ?
>>>> Szukam słuchawek nausznych o perfekcyjnej jakości (no, prawie
>>>> perfekcyjnej - koszty).
>>>> Używam e4c, ale nie najlepiej znoszę wtykanie tych słuchawek do kanału -
>>>> powiem więcej, wolałbym wtykać sobie w d... niż do ucha :-)
>>>> Pozdrawiam,
>>>> Jan
>>> Sennheiser HD 600
>>>
http://www.ceneo.pl/217670
>>> lub
>>> AKG K 240 Studio
>>>
http://www.nokaut.pl/sluchawki/sluchawki-akg-k-240-studio.html
>>> trudno o cos lepszego
>> akurat te ostatnie poza niezniszczalna konstrukcja nie wyrozniaja sie
>> niczym szczegolnym pod wzgledem dzwieku.
>>
>> bayerdynamic DT 770 albo otwarte DT 990. <rs>
>
> Sprawa gustu. AKG K 240 brzmia neutralnie, czyt. niczego nie
> poprawiaja w emisji dzwieku. Pewnie sa mniej analityczne od Sennheiser
> HD 600. Ale co kto lubi? W kazdym razie sa to sluchawki najchetniej
> uzywane w studiach nagran. Sluchawki bayerdynamic DT 770, to jest
> "zyleta", czyli wszystko jest "podkrecone". Dodatkowo sa typu
> zamknietego, i w zwiazku z powyzszym sa szalenie meczace w przypadku
> dluzszego odsluchu. Serdecznie odradzam jezeli maja sluzyc do odsluchu
> np. jazzu, szczegolnie w wersji akustic. DT 990 nie znam, moze sa
> dobre? Sam uzywam Sennheiser HD 600, i pewnie przy nich pozostane.
Dzięki.
Zamierzam używać tych słuchawek z Zen X-Fi, czy nie za bardzo obciążą to
urządzenie?
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 19 Jul 2009
On 19 Lip, 20:29, J-L-F <j...@op.pl> wrote:
> >>>> Co sądzicie o słuchawkach: Pioneer SE-M10R ?
> >>>> Szukam słuchawek nausznych o perfekcyjnej jakości (no, prawie
> >>>> perfekcyjnej - koszty).
> >>>> Używam e4c, ale nie najlepiej znoszę wtykanie tych słuchawek do kanału -
> >>>> powiem więcej, wolałbym wtykać sobie w d... niż do ucha :-)
> >>>> Pozdrawiam,
> >>>> Jan
> >>> Sennheiser HD 600
> >>>http://www.ceneo.pl/217670
> >>> lub
> >>> AKG K 240 Studio
> >>>http://www.nokaut.pl/sluchawki/sluchawki-akg-k-240-studio.html
> >>> trudno o cos lepszego
> >> akurat te ostatnie poza niezniszczalna konstrukcja nie wyrozniaja sie
> >> niczym szczegolnym pod wzgledem dzwieku.
>
> >> bayerdynamic DT 770 albo otwarte DT 990. <rs>
>
> > Sprawa gustu. AKG K 240 brzmia neutralnie, czyt. niczego nie
> > poprawiaja w emisji dzwieku. Pewnie sa mniej analityczne od Sennheiser
> > HD 600. Ale co kto lubi? W kazdym razie sa to sluchawki najchetniej
> > uzywane w studiach nagran. Sluchawki bayerdynamic DT 770, to jest
> > "zyleta", czyli wszystko jest "podkrecone". Dodatkowo sa typu
> > zamknietego, i w zwiazku z powyzszym sa szalenie meczace w przypadku
> > dluzszego odsluchu. Serdecznie odradzam jezeli maja sluzyc do odsluchu
> > np. jazzu, szczegolnie w wersji akustic. DT 990 nie znam, moze sa
> > dobre? Sam uzywam Sennheiser HD 600, i pewnie przy nich pozostane.
>
> Dzięki.
> Zamierzam używać tych słuchawek z Zen X-Fi, czy nie za bardzo obciążą to
> urządzenie?
bedzie OK
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Kot Prezydenta
Date: 20 Jul 2009
Użytkownik "J-L-F" <jlf@op.pl> napisał w wiadomości
news:h3vola$f4$1@news.onet.pl...
>
> Dzięki.
> Zamierzam używać tych słuchawek z Zen X-Fi, czy nie za bardzo obciążą to
> urządzenie?
załuchawki za >500 zeta do słabiutkieg mp3 playerka ? imo przesada - no
chyba że on jakieś sensowne formaty odtwarza a nie mpr 128kb
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 20 Jul 2009
On 20 Lip, 10:35, "Kot Prezydenta" <cic...@gazeta.pl> wrote:
> Użytkownik "J-L-F" <j...@op.pl> napisał w wiadomościnews:h3vola$f4$1@news.onet.pl...
>
>
>
> > Dzięki.
> > Zamierzam używać tych słuchawek z Zen X-Fi, czy nie za bardzo obciążą to
> > urządzenie?
>
> załuchawki za >500 zeta do słabiutkieg mp3 playerka ? imo przesada - no
> chyba że on jakieś sensowne formaty odtwarza a nie mpr 128kb
No tak. Polecam dobry odtwarzacz CD, i sluchawkowy wzmak lampowy.
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Kot Prezydenta
Date: 20 Jul 2009
Użytkownik "J-23" <khanula@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:eefc8b06-1bb1-4a1f-a602-58210cb85b67@g31g2000yqc.googlegroups.com...
> załuchawki za >500 zeta do słabiutkieg mp3 playerka ? imo przesada - no
> chyba że on jakieś sensowne formaty odtwarza a nie mpr 128kb
>No tak. Polecam dobry odtwarzacz CD, i sluchawkowy wzmak lampowy.
Imo właśnie tak, słuchawki tu wymieniane mają tę cechę że potrafią odtwarzać
te zakresy które własnie tego typu playerki obcinają, dysponuja dynamiką
której takie własnie playerki nie są w stanie zagrać - więc jak dla mnie bez
sensu bo z pustego to salomon ...
Jeśli czegoś użytkownikowi brakuje to raczej w playerze niż słuchawkach.
Pewnie że wyglądaja bardziej profi, materiały lepsze ale nigdy nie pokażą
swej skali możliwości z playerem, którego najwazniejszą cecha jest to że
mozna bezprzewodowo pliki przesyłać ...
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Paul
Date: 20 Jul 2009
Użytkownik "Kot Prezydenta" <cicior@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:h41a7m$q6h$1@inews.gazeta.pl...
>
> Użytkownik "J-L-F" <jlf@op.pl> napisał w wiadomości
> news:h3vola$f4$1@news.onet.pl...
>
>>
>> Dzięki.
>> Zamierzam używać tych słuchawek z Zen X-Fi, czy nie za bardzo obciążą to
>> urządzenie?
>
> załuchawki za >500 zeta do słabiutkieg mp3 playerka ? imo przesada - no
> chyba że on jakieś sensowne formaty odtwarza a nie mpr 128kb
w dzisiejszych czasach wyznacznikiem jakośći jest niestety CBR 128kb/s,
Audigy i Logitech X-xxx :-(
pozdrawiam, Paweł
( Sony CDP-X111ES + Audionova Galatea MK3 + Pionner A-109/Sony TA-F300 +
HECO Astron 500)
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 20 Jul 2009
On Sun, 19 Jul 2009 10:50:08 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:
>Sprawa gustu. AKG K 240 brzmia neutralnie, czyt. niczego nie
>poprawiaja w emisji dzwieku.
>Pewnie sa mniej analityczne od Sennheiser
>HD 600. Ale co kto lubi? W kazdym razie sa to sluchawki najchetniej
>uzywane w studiach nagran.
to prawda, ale glowna przyczyna, ze sa najczesciej uzywane jest
wlasnie ich niezniszczalnosc. co do dzwieku, jak dla mnie, one maja po
prostu plaski, nieciekawy dzwiek. czy neutralny? tez nie sadze.
zdecydowanie maja problemy z wysokimi i wyzszymi srednimi. bas, mozna
nazwac neutralnym.
>Sluchawki bayerdynamic DT 770, to jest
>"zyleta", czyli wszystko jest "podkrecone".
to zart prawda?
>Dodatkowo sa typu
>zamknietego, i w zwiazku z powyzszym sa szalenie meczace w przypadku
>dluzszego odsluchu.
dlaczego zamkniete mialy byc bardziej meczace niz otwarte? konstrukcja
AKG K 240, tez nie otwarta, ale jak okresla producent tylko semi-open.
poza tym DT770 maja miekkie pluszowe poduchy (mozna je wymienic na
skorzane), co w przypadku dlugiego odluchu jest istotne, a krytycznie
istotne w przypadku odsluchu w pomieszczeniu kiepsko klimatyzowany w
lato.
i jeszcze jedno, zalezy w jakim otoczeniu sluchasz i czy chcesz
slyszec rowniez to co sie dzieje na zewnatrz i czy chcesz przeszkadzac
swoja muzyka innym.
> Serdecznie odradzam jezeli maja sluzyc do odsluchu
>np. jazzu, szczegolnie w wersji akustic.
znowu zart.
>DT 990 nie znam, moze sa dobre?
to sa takie same przetworniki jakie sa w DT770 tylko, ze obudowy maja
otwarta konstrukcje.
> Sam uzywam Sennheiser HD 600, i pewnie przy nich pozostane.
teraz chyba rozumiem, dlaczego nazwales DT770 zyleta. faktycznie w
porowniau z miekkim dzwiekiem HD600, bayerdynamic to zyleta. <rs>
"My God is nicer than yours". Thomas Krupski
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: J-23
Date: 20 Jul 2009
On 20 Lip, 18:03, rs <no.addr...@no.spam.com> wrote:
> On Sun, 19 Jul 2009 10:50:08 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> wrote:
>
> >Sprawa gustu. AKG K 240 brzmia neutralnie, czyt. niczego nie
> >poprawiaja w emisji dzwieku.
> >Pewnie sa mniej analityczne od Sennheiser
> >HD 600. Ale co kto lubi? W kazdym razie sa to sluchawki najchetniej
> >uzywane w studiach nagran.
>
> to prawda, ale glowna przyczyna, ze sa najczesciej uzywane jest
> wlasnie ich niezniszczalnosc. co do dzwieku, jak dla mnie, one maja po
> prostu plaski, nieciekawy dzwiek. czy neutralny? tez nie sadze.
> zdecydowanie maja problemy z wysokimi i wyzszymi srednimi. bas, mozna
> nazwac neutralnym.
>
> >Sluchawki bayerdynamic DT 770, to jest
> >"zyleta", czyli wszystko jest "podkrecone".
>
> to zart prawda?
>
> >Dodatkowo sa typu
> >zamknietego, i w zwiazku z powyzszym sa szalenie meczace w przypadku
> >dluzszego odsluchu.
>
> dlaczego zamkniete mialy byc bardziej meczace niz otwarte? konstrukcja
> AKG K 240, tez nie otwarta, ale jak okresla producent tylko semi-open.
> poza tym DT770 maja miekkie pluszowe poduchy (mozna je wymienic na
> skorzane), co w przypadku dlugiego odluchu jest istotne, a krytycznie
> istotne w przypadku odsluchu w pomieszczeniu kiepsko klimatyzowany w
> lato.
> i jeszcze jedno, zalezy w jakim otoczeniu sluchasz i czy chcesz
> slyszec rowniez to co sie dzieje na zewnatrz i czy chcesz przeszkadzac
> swoja muzyka innym.
>
> > Serdecznie odradzam jezeli maja sluzyc do odsluchu
> >np. jazzu, szczegolnie w wersji akustic.
>
> znowu zart.
>
> >DT 990 nie znam, moze sa dobre?
>
> to sa takie same przetworniki jakie sa w DT770 tylko, ze obudowy maja
> otwarta konstrukcje.
>
> > Sam uzywam Sennheiser HD 600, i pewnie przy nich pozostane.
>
> teraz chyba rozumiem, dlaczego nazwales DT770 zyleta. faktycznie w
> porowniau z miekkim dzwiekiem HD600, bayerdynamic to zyleta. <rs>
>
> --
>
> "My God is nicer than yours". Thomas Krupski
moze jakies niezalezne opinie
http://www.audiostereo.pl/Beyerdynamic_DT770_PRO_sluchawki-49-261-15.html
Potrzymuje swoja opinie na temat tych sluchawek. Pozbylem sie tego
modelu z ulga po krotkim okresie uzytkowania. Dla mnie, dziwiek tych
sluchawek, to jest bol dla uszu. Ale kazdy slyszy inaczej.
http://www.audiostereo.pl/forum_wpisy.html?temat=47219
Cos mozna wysuplac na temat AKG 240 studio. Mialem te sluchawki, z
ktorych bylem zadowolony - slucham niemal wylacznie muzy jazzowej, z
lekkim odchylem z strone klasyki symfonicznej. Zero rocka, i innych
nowych brzmien. AKG 240 zmianilem na HD 600, ktore chyba maja lepsza
scene, i nieco mocnejszy dol.
Subject: EćÚÜčvëyĎ ŐĄ
ݤš
ŐÍéš
Author: jancio
Date: 21 Jul 2009
rs pisze:
> On Sun, 19 Jul 2009 10:50:08 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
> wrote:
>
>> Sluchawki bayerdynamic DT 770, to jest
>> "zyleta", czyli wszystko jest "podkrecone".
>
> to zart prawda?
>
Dlaczego Ĺźart?
Sam dokonywaĹem wyboru pomiÄdzy bayerami 770 a akg 240s, i moja opinia
siÄ z tym pokrywa. LubiÄ siÄ ĹmiaÄ, ale tu, jak raz, akurat powaĹźnie.
Akg wybraĹem Ĺwiadomie, wĹaĹnie dlatego Ĺźe 770 podbarwiajÄ
dĹşwiÄk.
Co zresztÄ
powoduje, Ĺźe na wielu nagraniach brzmiÄ
milej niĹź akg, tak
jak zdjÄcie z lekko wzmocnionym nasyceniem koloru i lekko wyostrzone
wydaje siÄ lepsze niĹź nie poprawiane.
Ale, jeĹli tylko nagranie jest zrealizowane poprawnie, juĹź nie mĂłwiÄ Ĺźe
jakoĹ wybitnie - na akg sama radoĹÄ, a 770 mÄczÄ
.
No, ale, kaĹźdy ma prawo do wĹasnej opinii, prawda?
Gdybym chciaĹ lekko podbajerzone dĹşwiÄkowo sĹuchawki, teĹź nie wybraĹbym
770 tylko Creative Aurvana Live!, znacznie taniej, acz klasa wykonania
to inna liga jednak.
> dlaczego zamkniete mialy byc bardziej meczace niz otwarte?
BĹyskawicznie roĹnie temperatura. NiektĂłrzy odbierajÄ
to bardzo niemiĹo.
> AKG K 240, tez nie otwarta, ale jak okresla producent tylko semi-open.
PĂĹotwarta.
>> Serdecznie odradzam jezeli maja sluzyc do odsluchu
>> np. jazzu, szczegolnie w wersji akustic.
>
> znowu zart.
znowu - dlaczego? Za mĹodu preferowaĹem przeostrzony dĹşwiÄk i nadmiar
basu i gĂłrki. Potem, z czasem, wyszĹo mi Ĺźe te, kiedyĹ przyjemne,
przebarwienia - psujÄ
mi homogenicznoĹÄ dĹşwiÄku. Stopniowo ograniczaĹem
podbicia, teraz, po przyzwyczajeniu do wzglÄdnej neutralnoĹci - odbieram
takie przebarwienia niezbyt przyjemnie.
> teraz chyba rozumiem, dlaczego nazwales DT770 zyleta. faktycznie w
> porowniau z miekkim dzwiekiem HD600, bayerdynamic to zyleta. <rs>
>
WeĹş DOWOLNY program graficzny, otwĂłrz jakÄ
Ĺ poprawnie zrobionÄ
fotkÄ,
uĹźyj narzÄdzia "wyostrz krawÄdzie" na maksa. MiĹo? No wĹaĹnie :)
Jancio
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 21 Jul 2009
On Tue, 21 Jul 2009 15:45:59 +0200, jancio <janoole@onet.eu> wrote:
>rs pisze:
>> On Sun, 19 Jul 2009 10:50:08 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
>> wrote:
>>
> >> Sluchawki bayerdynamic DT 770, to jest
>>> "zyleta", czyli wszystko jest "podkrecone".
>>
>> to zart prawda?
>>
>
>Dlaczego żart?
>Sam dokonywałem wyboru pomiędzy bayerami 770 a akg 240s, i moja opinia
>się z tym pokrywa. Lubię się śmiać, ale tu, jak raz, akurat poważnie.
>Akg wybrałem świadomie, właśnie dlatego że 770 podbarwiają dźwięk.
>Co zresztą powoduje, że na wielu nagraniach brzmią milej niż akg, tak
>jak zdjęcie z lekko wzmocnionym nasyceniem koloru i lekko wyostrzone
>wydaje się lepsze niż nie poprawiane.
a powiedz mi na jakiej zasadzie porownywales? skad wiedziales co jest
podbite? jesli uwazasz, ze cos podbijaja, to wzgledem czegos prawda?
ja wlasnie sadze, ze to AKG maja obcieta gore, a nie naturalna.
>Ale, jeśli tylko nagranie jest zrealizowane poprawnie, już nie mówię że
>jakoś wybitnie - na akg sama radość, a 770 męczą.
od ponad 10 lat mnie nigdy nie zmeczyly.
>No, ale, każdy ma prawo do własnej opinii, prawda?
a i owszem. tylko tak sie zastanawiam, dlaczego J-23 podal opinie o
DT770, ktora praktycznie zgadza sie ze wszystkim co pisalem.
>Gdybym chciał lekko podbajerzone dźwiękowo słuchawki, też nie wybrałbym
>770 tylko Creative Aurvana Live!, znacznie taniej, acz klasa wykonania
>to inna liga jednak.
jesli AKG240 uznajesz za neutral, to chyba wszystkie dobre sluchawki
beda podbajerzone.
>> dlaczego zamkniete mialy byc bardziej meczace niz otwarte?
>Błyskawicznie rośnie temperatura. Niektórzy odbierają to bardzo niemiło.
podobnie rosnie w AKG, a moze nawet szybciej, bo ich nauczniki sa
wykonane ze skory. nauszniki DT770 oddychaja.
>> AKG K 240, tez nie otwarta, ale jak okresla producent tylko semi-open.
>PÓŁotwarta.
a moze 1/3? sa czesciowo otwate i to jest istotne,a le nie do tego
stopnia otwarte, zeby smigal w nich chlodny wiaterek chlodzacy uszy.
>>> Serdecznie odradzam jezeli maja sluzyc do odsluchu
>>> np. jazzu, szczegolnie w wersji akustic.
>>
>> znowu zart.
>
>znowu - dlaczego? Za młodu preferowałem przeostrzony dźwięk i nadmiar
>basu i górki. Potem, z czasem, wyszło mi że te, kiedyś przyjemne,
>przebarwienia - psują mi homogeniczność dźwięku. Stopniowo ograniczałem
>podbicia, teraz, po przyzwyczajeniu do względnej neutralności - odbieram
>takie przebarwienia niezbyt przyjemnie.
powinienes wiedzec, ze charakterystyka ludzkiego sluchu sie zmienia
juz po przekroczeniu okolic 30tki, wiec byc moze porownywanie co bylo
wtedy i teraz, nie ma wiele sesnu jesli nie wezmiesz poprawki na ten
fakt.
>> teraz chyba rozumiem, dlaczego nazwales DT770 zyleta. faktycznie w
>> porowniau z miekkim dzwiekiem HD600, bayerdynamic to zyleta. <rs>
>>
>
>Weź DOWOLNY program graficzny, otwórz jakąś poprawnie zrobioną fotkę,
>użyj narzędzia "wyostrz krawędzie" na maksa. Miło? No właśnie :)
>Jancio
nic wlasnie. <rs>
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: jancio
Date: 25 Jul 2009
rs pisze:
> a powiedz mi na jakiej zasadzie porownywales? skad wiedziales co jest
> podbite? jesli uwazasz, ze cos podbijaja, to wzgledem czegos prawda?
> ja wlasnie sadze, ze to AKG maja obcieta gore, a nie naturalna.
>
Cóż. Najzabawniejsze, że obaj mamy rację. Przynajmniej tak to wygląda -
oglądane na chłodno.
http://www.tinyurl.pl?mGXS14mW
AKG mają mniej góry niż, powiedzmy, przeciętna (można sobie posprawdzać
z innymi słuchawkami na tych wykresach).
Bayery więcej. Widzę też skąd, przy słuchaniu dt-770 brało się wrażenie
monmentalnego, wszechogarniającego basu. Bo mają. Nie ma się o co
przepychać.
Ja po prostu, z dwojga złego, wolę żeby czegoś nie było, niż żeby było
za dużo. Jak trafię na takie które będą miały "w sam raz", wyrzucę AKG
bez żalu, sprzęt to sprzęt, nie robię ołtarzyków :)
[...]
> jesli AKG240 uznajesz za neutral, to chyba wszystkie dobre sluchawki
> beda podbajerzone.
>
Nie. Tylko te podbajerzone.
neutral..no tak. To było na wyrost. I jedne i drugie mają swoje wyskoki
(to co , jak widać, AKG robią w przedziale 80-300 Hz wcale a wcale mnie
nie cieszy).
Jancio
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 25 Jul 2009
On Sat, 25 Jul 2009 13:14:50 +0200, jancio <janoole@poczta.fm> wrote:
>rs pisze:
>> a powiedz mi na jakiej zasadzie porownywales? skad wiedziales co jest
>> podbite? jesli uwazasz, ze cos podbijaja, to wzgledem czegos prawda?
>> ja wlasnie sadze, ze to AKG maja obcieta gore, a nie naturalna.
>>
>
>Cóż. Najzabawniejsze, że obaj mamy rację.
no wlasnie nie za bardzo. fajna stronka btw.
>Przynajmniej tak to wygląda -
>oglądane na chłodno.
>http://www.tinyurl.pl?mGXS14mW
>AKG mają mniej góry niż, powiedzmy, przeciętna (można sobie posprawdzać
>z innymi słuchawkami na tych wykresach).
no wlasnie maja bardzo wysoka gore (powyzej 10K) obcieta i to dosc
znacznie.
>Bayery więcej. Widzę też skąd, przy słuchaniu dt-770 brało się wrażenie
>monmentalnego, wszechogarniającego basu. Bo mają. Nie ma się o co
>przepychać.
nikt sie nie przepycha. mowiles o neutralnosci dzwieku, co na
wykresach generalnie powinno sie przekladac na w miare prosta
charakterystyke czestotliwosciaowa w calym pasmie. tak? tak.
no wiec jakby na te wykresy nie patrzec AKG ma obcieta gore, a i nawet
dol, w porownaniu z DT770 i to solidnie, przez to nie oddaja
neutralnie dzwieku w calym spektrum.
>Ja po prostu, z dwojga złego, wolę żeby czegoś nie było, niż żeby było
>za dużo. Jak trafię na takie które będą miały "w sam raz", wyrzucę AKG
>bez żalu, sprzęt to sprzęt, nie robię ołtarzyków :)
to jest kwestai gustu. ja wole zeby cos bylo neutralne, niz zeby mialo
obciecia pasma. lubie bardzo glebokie dzwieki contrabasowych
instumentow jak tez chcialbym miec mozliwsoc slyszenia piano
fortepianu, dzwonkow i trojkata jesli sie tak odezwa.
>[...]
>> jesli AKG240 uznajesz za neutral, to chyba wszystkie dobre sluchawki
>> beda podbajerzone.
>>
>
>Nie. Tylko te podbajerzone.
>neutral..no tak. To było na wyrost. I jedne i drugie mają swoje wyskoki
>(to co , jak widać, AKG robią w przedziale 80-300 Hz wcale a wcale mnie
>nie cieszy).
chyba nie ma sprzetu, ktory takich czy innych wyskokow nie ma. kiepsko
jesli te wyskoki pojawiaja sie w pasmie czestotliwosci niosacej
najwieksza energie. <rs>
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: jancio
Date: 25 Jul 2009
rs pisze:
> On Sat, 25 Jul 2009 13:14:50 +0200, jancio <janoole@poczta.fm> wrote:
>
>> AKG mają mniej góry niż, powiedzmy, przeciętna (można sobie posprawdzać
>> z innymi słuchawkami na tych wykresach).
>
> no wlasnie maja bardzo wysoka gore (powyzej 10K) obcieta i to dosc
> znacznie.
>
Znajdź 1 różnicę w tych wypowiedziach :)
Ale, spokojnie zgodzę się że Twoja racja jest twojsza.
> nikt sie nie przepycha. mowiles o neutralnosci dzwieku, co na
> wykresach generalnie powinno sie przekladac na w miare prosta
> charakterystyke czestotliwosciaowa w calym pasmie. tak? tak.
Tak? Nie. Nie? Tak i nie.
Popatrz na inne słuchawki (wykresy częstotliwościowe). Weź grado,
a-techniki i co tam jesszcze da się znaleźć. Wszystkie praktycznie mają
taki spadek, acz faktycznie akg 240 bardziej stromy, powyżej 15K spadek
swobodny :)
Poza tym, charakterystki są tak pofałdowane, że kolumny głośnikowe przy
tym to szczyt gładkości.
I teraz - o ile nie jesteś akustykiem, specem od fizjologii dźwięku czy
kimś takim, możemy spokojnie zakończyć dyskusję.
Bo nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na pytanie czy jest tak, bo :
1. producenci słuchawek nie potrafią zrobić płaskiej charakterystyki
2. potrafią, a te fałdy i spadki są celowe, i odpowiadają dokładnie
właściwościom fizjologicznym słuchu, który jest w pewnych zakresach
pasma bardziej czuły, w innych mniej. A sluchawki to nie kolumny, dźwięk
dobiega z odległosci paru cm, kości czaszki cześciowo uczestniczą w
reprodukcji etc etc.
3. nikt nie potrafi, tylko jeden bayer tak
4. bo tak i już.
> no wiec jakby na te wykresy nie patrzec AKG ma obcieta gore, a i nawet
> dol, w porownaniu z DT770 i to solidnie, przez to nie oddaja
> neutralnie dzwieku w calym spektrum.
No tak. Ale ja sobie porównywałem na tych wykresach 770 z dowolnymi
słuchawkami, a z upodobaniem z tymi najdroższymi ( bo chyba nikt przy
zdrowych zmysłach nie będzie się upierał że akg 240 są referencyjne, gdy
nawet 701 ryzykownie byłoby tak określać) - i prawie zawsze 770 mają
basu i górki więcej. Więc albo wrócimy do tych 4 pytań powyżej, albo
uznamy że nic lepszego i bardziej neutralnego niż dt-770 nie istnieje.
zaryzykujesz takie stwierdzenie?
>
>> Ja po prostu, z dwojga złego, wolę żeby czegoś nie było, niż żeby było
>> za dużo. Jak trafię na takie które będą miały "w sam raz", wyrzucę AKG
>> bez żalu, sprzęt to sprzęt, nie robię ołtarzyków :)
>
> to jest kwestai gustu. ja wole zeby cos bylo neutralne, niz zeby mialo
> obciecia pasma. lubie bardzo glebokie dzwieki contrabasowych
> instumentow [...]
Poświęciłeś sporo czasu w tym wątku, udowadniając że NIKT z nas nie wie
co jest neutralne. Za to każdy to deklaruje :) Ja się z tym zgadzam i
napisałem że z tym neutralem w 240 - było pochopne z mojej strony.
Kręcimy sięw kółko, bo teraz Ty zaczynasz że Twoje słuchawki neutralne...
W rzeczywistości, patrząc obiektywnie - widać jak na dłoni, że mówimy o
własnych gustach, racjonalizując wybór słuchawek jakiego dokonaliśmy
jakiś czas temu.
Możemy spokojnie kończyć rozmowę. Powtórzę raz jeszcze - że akg zagrały
w moim odczuciu bardziej neutralnie niż dt-770. I tak, też wolałbym żeby
tej górki było więcej. Zwłaszcza że bardzo lubię własnie górę pasma.
Ale, bardziej przeszkadzał mi nadmiar basu w bayerach, niż niedosyt góry.
A czy to była wina słuchawek...czy reszty sprzętów grających jakie
mam,czy teżmojego wykrzywionego gustu - nie umiem odpowiedzieć. dt-770
mają o wiele większe wymagania co do wydajności prądowej wzmacniacza
(charakterystyka przebiegu impedancji 770 i 240 różni się diametralnie -
wykresy na tej samej stronie). Może to to?
jancio
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 26 Jul 2009
On Sat, 25 Jul 2009 22:58:40 +0200, jancio <janoole@poczta.fm> wrote:
>rs pisze:
>> On Sat, 25 Jul 2009 13:14:50 +0200, jancio <janoole@poczta.fm> wrote:
>>
>>> AKG mają mniej góry niż, powiedzmy, przeciętna (można sobie posprawdzać
>>> z innymi słuchawkami na tych wykresach).
>>
>> no wlasnie maja bardzo wysoka gore (powyzej 10K) obcieta i to dosc
>> znacznie.
>>
>
>Znajdź 1 różnicę w tych wypowiedziach :)
>Ale, spokojnie zgodzę się że Twoja racja jest twojsza.
w tych powyzej byloby moze i trudno, ale wyciales te czesc ze swojej
do ktorej wlasnie sie odmioslem: "Cóż. Najzabawniejsze, że obaj mamy
rację." rozumiem uklon, ale znaczy to, ze w spawie naturalnosci
reprodukowanego dzwieku przez AKG240 w porownaniu do DT770 tylko jeden
z nas ma.
>> nikt sie nie przepycha. mowiles o neutralnosci dzwieku, co na
>> wykresach generalnie powinno sie przekladac na w miare prosta
>> charakterystyke czestotliwosciaowa w calym pasmie. tak? tak.
>
>Tak? Nie. Nie? Tak i nie.
>Popatrz na inne słuchawki (wykresy częstotliwościowe). Weź grado,
>a-techniki i co tam jesszcze da się znaleźć. Wszystkie praktycznie mają
>taki spadek, acz faktycznie akg 240 bardziej stromy, powyżej 15K spadek
>swobodny :)
nawet to, ze wszystkie dobre slcuchawki na swiecie by mialy cos tam
poobcinane, a tylko jedne nie, nie znaczy, ze to te wszystkie inne sa
lepsze, bo te jedne bylyby przebajerowane. jakos wzmaki, szczegolnie
koncowki mocy maja charakterystyke pasma przenoszenia prawie idelanie
prosta w pasmie znaaaaacznie powyzej 10kHz i byloby wlasnie idelanie
gdyby i sluchawki tak mogly, no ale jak dotad nie moga.
ujmujac to prosciej. to ze sluchawki przenosza szersze pasmo o
gladszej charakterystyce, nie znaczy, ze "podbarwiaja" dzwiek, a
wlasnie wrecz przeciwnie. odtwarzaja go bardziej neutralnie.
>Poza tym, charakterystki są tak pofałdowane, że kolumny głośnikowe przy
>tym to szczyt gładkości.
>I teraz - o ile nie jesteś akustykiem, specem od fizjologii dźwięku czy
>kimś takim, możemy spokojnie zakończyć dyskusję.
akustykiem, przynajmniej praktykujacym juz nie jestem, ale porozmawiac
chyba mozna, nie?
>Bo nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na pytanie czy jest tak, bo :
>1. producenci słuchawek nie potrafią zrobić płaskiej charakterystyki
>2. potrafią, a te fałdy i spadki są celowe, i odpowiadają dokładnie
>właściwościom fizjologicznym słuchu, który jest w pewnych zakresach
>pasma bardziej czuły, w innych mniej. A sluchawki to nie kolumny, dźwięk
>dobiega z odległosci paru cm, kości czaszki cześciowo uczestniczą w
>reprodukcji etc etc.
>3. nikt nie potrafi, tylko jeden bayer tak
>4. bo tak i już.
w sluchawkach, o konstrukcjach, o ktorych rozmawiamy tutaj odpowiedzia
jest 1. wygralem cos?
>> no wiec jakby na te wykresy nie patrzec AKG ma obcieta gore, a i nawet
>> dol, w porownaniu z DT770 i to solidnie, przez to nie oddaja
>> neutralnie dzwieku w calym spektrum.
>
>No tak. Ale ja sobie porównywałem na tych wykresach 770 z dowolnymi
>słuchawkami, a z upodobaniem z tymi najdroższymi ( bo chyba nikt przy
>zdrowych zmysłach nie będzie się upierał że akg 240 są referencyjne, gdy
>nawet 701 ryzykownie byłoby tak określać) - i prawie zawsze 770 mają
>basu i górki więcej. Więc albo wrócimy do tych 4 pytań powyżej, albo
>uznamy że nic lepszego i bardziej neutralnego niż dt-770 nie istnieje.
>zaryzykujesz takie stwierdzenie?
nie. faldy na charakterystyce czestotliwosciowej dobrego sprzetu audio
sa be i tyle w temacie fald. w tym pod-watku toczy sie rozmowa o
naturalnosci AKG240 wzgledem DT770 i podbajerowywaniu dzwieku prze te
ostatnie, czemu to sie sprzeciwiam.
>>> Ja po prostu, z dwojga złego, wolę żeby czegoś nie było, niż żeby było
>>> za dużo. Jak trafię na takie które będą miały "w sam raz", wyrzucę AKG
>>> bez żalu, sprzęt to sprzęt, nie robię ołtarzyków :)
>>
>> to jest kwestai gustu. ja wole zeby cos bylo neutralne, niz zeby mialo
>> obciecia pasma. lubie bardzo glebokie dzwieki contrabasowych
>> instumentow [...]
>
>Poświęciłeś sporo czasu w tym wątku, udowadniając że NIKT z nas nie wie
>co jest neutralne.
w calosci watku tak, ale tutaj porownujemy tylko dwie pary sluchawek.
podane przez ciebie wykresty pokazuja najlepiej, ktore sa neutralne a
ktore nie.
i nie tak do konca, ze NIKT nie wie, ale o tym nizej.
>Za to każdy to deklaruje :) Ja się z tym zgadzam i
>napisałem że z tym neutralem w 240 - było pochopne z mojej strony.
>Kręcimy sięw kółko, bo teraz Ty zaczynasz że Twoje słuchawki neutralne...
no troche sie krecimy, ale bynajmniej nie twierdze, ze DT770 sa
neutralne. zapewne sa sluchawki, ktore brzmia bardziej neutralnie.
moze HD800? samo pasmo jeszcze nie swiadczy o prezycji reprodukcji.
spojrz na charakterystyki odtwarzania sygnalow prostokatnych. sadze,
ze tu jest to, co pokazuje chyba najdobitniej jeden z elementow dzieki
ktorym, jedne sluchawki wierniej odtwarzaja podany dzwiek.
>W rzeczywistości, patrząc obiektywnie - widać jak na dłoni, że mówimy o
>własnych gustach, racjonalizując wybór słuchawek jakiego dokonaliśmy
>jakiś czas temu.
nic podobnego. uznaje je tylko bardziej neutralne niz AKG240,
zdecydowanie zupelnie nie sa neutralne jesli by je porownac z dobrymi
kolumnami.
>Możemy spokojnie kończyć rozmowę. Powtórzę raz jeszcze - że akg zagrały
>w moim odczuciu bardziej neutralnie niż dt-770. I tak, też wolałbym żeby
>tej górki było więcej. Zwłaszcza że bardzo lubię własnie górę pasma.
>Ale, bardziej przeszkadzał mi nadmiar basu w bayerach, niż niedosyt góry.
dziwne. chcesz zakonczyc rozmowe, ale w ostanim zdaniu musisz
stwierdzic, ze jednak AKG240 zaglaly ci bardziej neutralnie.
wiec tlumacze jeszcze raz. neutralnosc to nie jest kwestia gustu.
neutralnosc okresla precyzje i wiernosc odtworzenia zrodla dzwieku. w
ideale nic nie jest podbite, nic nie jest obciete. charakterystyka
czestotliwosciowa (bo o takiej zaczelismy mowic, wiec sie trzymajmy)
jest mozliwie jak najbaridzej plaska. a jak to sprawdzamy? jest
charakterystyka zrodla (generator sygnalowy) z jednej strony , jest
charakterystyka sluchawek z drugiej. porownuje sie obydwie i stwierdza
czy sluchawki jak rzetelnie sluchawki odtwarzaja otrzymany sygnal. czy
sa zatem neutralne czy nie. tobie moze dzwiek tych sluchawek sie
podobac. nie przecze. kilkanascie lat temu sam bylem nim zachwycony,
bo to byly moje pierwsze lepsze sluchawki.
>A czy to była wina słuchawek...czy reszty sprzętów grających jakie
>mam,czy teżmojego wykrzywionego gustu - nie umiem odpowiedzieć. dt-770
>mają o wiele większe wymagania co do wydajności prądowej wzmacniacza
>(charakterystyka przebiegu impedancji 770 i 240 różni się diametralnie -
>wykresy na tej samej stronie). Może to to?
moze, ale i tu wkraczamy na zupelnie inne terytorium. DT770 faktycznie
maja spore wymagania pradowe. moim zdaniem nie nadaja sie do sluchania
ze sprzetem przenosnym czy z komputera bez dodatkowego wzmacniacza
sluchawkowego. ale sluchac sie da.
jednak pod tym wzgledem nie ma az tak ogromnej roznicy w ksztaltach
krzywych. dla AKG240 jest prostu nizej (nizsza impedancja uzwojenia),
ale charakterystyka odpowiedzi impedancji tych sluchawek wzgledem
czestostotliwosci jest stosunkowo podobna, choc oczywiscie dwukrotny
(wzgledem DT770) przyrost impedancji w w okolicy czestotliwosci
rezonansu przetwornika, za bardzo korzystny nie jest. <rs>
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: jancio
Date: 27 Jul 2009
rs pisze:
> On Sat, 25 Jul 2009 22:58:40 +0200, jancio <janoole@poczta.fm> wrote:
>
>> rs pisze:
>>> On Sat, 25 Jul 2009 13:14:50 +0200, jancio <janoole@poczta.fm> wrote:
>>>
> w tych powyzej byloby moze i trudno, ale wyciales te czesc ze swojej
> do ktorej wlasnie sie odmioslem: "Cóż. Najzabawniejsze, że obaj mamy
> rację." rozumiem uklon, ale znaczy to, ze w spawie naturalnosci
> reprodukowanego dzwieku przez AKG240 w porownaniu do DT770 tylko jeden
> z nas ma.
Ok, w sprawie spawie naturalnosci reprodukowanego dzwieku przez AKG240 w
porownaniu do DT770 tylko jeden z nas ma rację, i jesteś to Ty.
Jancio
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 27 Jul 2009
On Mon, 27 Jul 2009 11:04:42 +0200, jancio <janoole@onet.eu> wrote:
>rs pisze:
>> On Sat, 25 Jul 2009 22:58:40 +0200, jancio <janoole@poczta.fm> wrote:
>>
>>> rs pisze:
>>>> On Sat, 25 Jul 2009 13:14:50 +0200, jancio <janoole@poczta.fm> wrote:
>>>>
>> w tych powyzej byloby moze i trudno, ale wyciales te czesc ze swojej
>> do ktorej wlasnie sie odmioslem: "Cóż. Najzabawniejsze, że obaj mamy
>> rację." rozumiem uklon, ale znaczy to, ze w spawie naturalnosci
>> reprodukowanego dzwieku przez AKG240 w porownaniu do DT770 tylko jeden
>> z nas ma.
>
>Ok, w sprawie spawie naturalnosci reprodukowanego dzwieku przez AKG240 w
>porownaniu do DT770 tylko jeden z nas ma rację, i jesteś to Ty.
>Jancio
no masz. od poczatku mowilem. <rs>
"My God is nicer than yours". Thomas Krupski
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: jancio
Date: 28 Jul 2009
rs pisze:
> On Mon, 27 Jul 2009 11:04:42 +0200, jancio <janoole@onet.eu> wrote:
>
>> Ok, w sprawie spawie naturalnosci reprodukowanego dzwieku przez AKG240 w
>> porownaniu do DT770 tylko jeden z nas ma rację, i jesteś to Ty.
>> Jancio
>
> no masz. od poczatku mowilem. <rs>
Ale zdziwko, co? ;)
Jancio
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 28 Jul 2009
On Tue, 28 Jul 2009 11:38:43 +0200, jancio <janoole@onet.eu> wrote:
>rs pisze:
>> On Mon, 27 Jul 2009 11:04:42 +0200, jancio <janoole@onet.eu> wrote:
>>
>>> Ok, w sprawie spawie naturalnosci reprodukowanego dzwieku przez AKG240 w
>>> porownaniu do DT770 tylko jeden z nas ma rację, i jesteś to Ty.
>>> Jancio
>>
>> no masz. od poczatku mowilem. <rs>
>Ale zdziwko, co? ;)
>Jancio
hehehehe. no. <rs>
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: jancio
Date: 30 Jul 2009
rs pisze:
> On Tue, 28 Jul 2009 11:38:43 +0200, jancio <janoole@onet.eu> wrote:
>
>> rs pisze:
>>> On Mon, 27 Jul 2009 11:04:42 +0200, jancio <janoole@onet.eu> wrote:
>>>
>>>> Ok, w sprawie spawie naturalnosci reprodukowanego dzwieku przez AKG240 w
>>>> porownaniu do DT770 tylko jeden z nas ma rację, i jesteś to Ty.
>>>> Jancio
>>> no masz. od poczatku mowilem. <rs>
>> Ale zdziwko, co? ;)
>> Jancio
>
> hehehehe. no. <rs>
Ale, mimo to, przeczytałeś, to co kolega Kaliszewki przytoczył zaraz obok?
"A "natural sounding" headphone should be slightly higher in the bass
(about 3 or 4 dB) between 40Hz and 500Hz. This compensates for the fact
that headphones don't give you the physical punch or 'impact' that the
sound waves from a room speaker have; so a slight compensation for
increased bass response is needed for natural sound.
Headphones also need to be rolled-off in the highs to compensate for the
drivers being so close to the ear; a gently sloping flat line from 1kHz
to about 8-10dB down at 20kHz is about right."
DOKŁADNIE to miałem na myśli, pisząc o fizjologii słuchu, i że bez jej
znajomości - możemy już przestać dyskutować bo to ględzenie o niczym.
Sam tego nie zauważyłem na tej stronce, natomiast, dawno temu, czytałem
artykuł gdzie było o różnicach pomiędzy kolumnami a słuchawkami i
pamiętałem, że, w przeciewieństwie do kolumn - równa charakterystyka
(płaska) to nie jest to co chcemy słyszeć.
CO zresztą jest oczywiste. Dla Ciebie, dżwięk, po przyłożeniu głowy do
głośników kolumn - jest przyjemny? Dla mnie nie.
Otóż, Twoje DT-770 - jako nieliczne w zestawieniu (porównuj z czym
chcesz), NIE spełniają wymogu kompensacji górki.
Natomiast AKG 240 ma ją wycofaną bardziej niż "przeciętna" w
zestawieniu. Albo ma górkę cofniętą, albo Ci którzy wybierają je na
zasadzie monitorów - mają rację.
Ale, skoro już uparłeś się że "rację może mieć tylko jeden" - przyznałem
Ci ją, bo ja monopolu na "rozpoznawanie brzmienia naturalnego" nie mam i
nie zamierzam.
Powtarzam, mając w domu, do porównań akg 240 i dt-770, wybrałem te
pierwsze, bo DLA MNIE - na moje ucho - zabrzmiały znacznie naturalniej.
Albo inaczej - DT-770 były dla mnie przesadzone. Monumentalny bas,
jakiego w przyrodzie nie ma, przesadzona góra, na niektórych nagraniach
nieprzyjemnie ostra. Rzecz gustu. I mój wcaje nie musi być obiektywny.
A rację przyznaję, bo skąd mam wiedzieć co dla CIEBIE brzmi? I na jakiej
podstawie? Jak widać, lepiej DT-770.
Jancio
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: rs
Date: 30 Jul 2009
On Thu, 30 Jul 2009 13:01:08 +0200, jancio <janoole@onet.eu> wrote:
>rs pisze:
>> On Tue, 28 Jul 2009 11:38:43 +0200, jancio <janoole@onet.eu> wrote:
>>
>>> rs pisze:
>>>> On Mon, 27 Jul 2009 11:04:42 +0200, jancio <janoole@onet.eu> wrote:
>>>>
>>>>> Ok, w sprawie spawie naturalnosci reprodukowanego dzwieku przez AKG240 w
>>>>> porownaniu do DT770 tylko jeden z nas ma rację, i jesteś to Ty.
>>>>> Jancio
>>>> no masz. od poczatku mowilem. <rs>
>>> Ale zdziwko, co? ;)
>>> Jancio
>>
>> hehehehe. no. <rs>
>
>
>Ale, mimo to, przeczytałeś, to co kolega Kaliszewki przytoczył zaraz obok?
>"A "natural sounding" headphone should be slightly higher in the bass
>(about 3 or 4 dB) between 40Hz and 500Hz. This compensates for the fact
>that headphones don't give you the physical punch or 'impact' that the
>sound waves from a room speaker have; so a slight compensation for
>increased bass response is needed for natural sound.
>Headphones also need to be rolled-off in the highs to compensate for the
>drivers being so close to the ear; a gently sloping flat line from 1kHz
>to about 8-10dB down at 20kHz is about right."
>
>DOKŁADNIE to miałem na myśli, pisząc o fizjologii słuchu, i że bez jej
>znajomości - możemy już przestać dyskutować bo to ględzenie o niczym.
>Sam tego nie zauważyłem na tej stronce, natomiast, dawno temu, czytałem
>artykuł gdzie było o różnicach pomiędzy kolumnami a słuchawkami i
>pamiętałem, że, w przeciewieństwie do kolumn - równa charakterystyka
>(płaska) to nie jest to co chcemy słyszeć.
>CO zresztą jest oczywiste. Dla Ciebie, dżwięk, po przyłożeniu głowy do
>głośników kolumn - jest przyjemny? Dla mnie nie.
>Otóż, Twoje DT-770 - jako nieliczne w zestawieniu (porównuj z czym
>chcesz), NIE spełniają wymogu kompensacji górki.
>Natomiast AKG 240 ma ją wycofaną bardziej niż "przeciętna" w
>zestawieniu. Albo ma górkę cofniętą, albo Ci którzy wybierają je na
>zasadzie monitorów - mają rację.
>Ale, skoro już uparłeś się że "rację może mieć tylko jeden" - przyznałem
>Ci ją, bo ja monopolu na "rozpoznawanie brzmienia naturalnego" nie mam i
>nie zamierzam.
>
>Powtarzam, mając w domu, do porównań akg 240 i dt-770, wybrałem te
>pierwsze, bo DLA MNIE - na moje ucho - zabrzmiały znacznie naturalniej.
>Albo inaczej - DT-770 były dla mnie przesadzone. Monumentalny bas,
>jakiego w przyrodzie nie ma, przesadzona góra, na niektórych nagraniach
>nieprzyjemnie ostra. Rzecz gustu. I mój wcaje nie musi być obiektywny.
>
>A rację przyznaję, bo skąd mam wiedzieć co dla CIEBIE brzmi? I na jakiej
>podstawie? Jak widać, lepiej DT-770.
>
>Jancio
a owszem przeczytalem to co bylo na stronie, zanim jeszcze
zdecydowalem sie ktora odpowiedz wybrac. jednak nr. 1 jest
BEZSPRZECZNIE prawdziwa (nawet jesli zastapisz okreslenie
charakterystyle plaska odpowiednio pofaldowana) . wybranie nr.2
wiazalby sie z akademicka dyskusja, bo ten cyctat dotyczy raczej
poboznych zyczen tego co producenci chcieliby uzywskac, ale nie tego
co faktycznie moga. design sluchawek to nie to co design kolumn, tym
bardziej toru wzmacniajacego, gdzie jest troche elementow, ktorymi
mozna regulowac charakterystyke. w przypadku sluchawet ta sytuacja
jest o wiele bardziej ograniczona. chyba tyle w tej kwestii. <rs>
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszne
Author: Sebastian Kaliszewski
Date: 28 Jul 2009
rs wrote:
[...]
>> Bo nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na pytanie czy jest tak, bo :
>> 1. producenci słuchawek nie potrafią zrobić płaskiej charakterystyki
>> 2. potrafią, a te fałdy i spadki są celowe, i odpowiadają dokładnie
>> właściwościom fizjologicznym słuchu, który jest w pewnych zakresach
>> pasma bardziej czuły, w innych mniej. A sluchawki to nie kolumny, dźwięk
>> dobiega z odległosci paru cm, kości czaszki cześciowo uczestniczą w
>> reprodukcji etc etc.
>> 3. nikt nie potrafi, tylko jeden bayer tak
>> 4. bo tak i już.
>
> w sluchawkach, o konstrukcjach, o ktorych rozmawiamy tutaj odpowiedzia
> jest 1. wygralem cos?
>
Cytat ze strony z porównaniem:
A "natural sounding" headphone should be slightly higher in the bass in
the bass (about 3 or 4 dB) between 40Hz and 500Hz. This compensates for
the fact that headphones don't give you the physical punch or 'impact'
that the sound waves from a room speaker have; so a slight compensation
for increased bass response is needed for natural sound.
Headphones also need to be rolled-off in the highs to compensate for the
drivers being so close to the ear; a gently sloping flat line from 1kHz
to about 8-10dB down at 20kHz is about right. You'll notice all
headphone measurements have a lot of jagged ups & downs (peaks &
valleys) in the high frequencies; this is normal and mostly due to
reflection cancellations in the folds and ridges in the outer part of
the ear. Ideally however, the ups and downs of the frequency response
should be fairly small and average out to a flat line. Large peaks or
valleys over 3kHz in width usually indicate poor headphone response, and
should be viewed as a coloring of the sound. Some small dips in the
highs may actually be desirable and should exist in the 2kHz to 8kHz region.
Podsumowując. Górka 3-4dB od 40 do 500Hz jest wskazana jako kompensacja
braku odczuwania dzwięku przez inne narządy niż uszy (tak brzmi
naturalnie). Róznocześnie łagodny spadek od 1-2KHz do 20KHz, gdzie
poziom powinien być od 8-10dB niższy jako kompensacja bliskości
przetworników do ucha (dzwięk o wyższych częstotliwościach płynący z
większej odległości jest silnie tłumiony/nie podbijany*] przez
otoczenie, tu tego tłumienia nie ma)
\SK
*] zauważcie, że prawie każde pomieszczenie odsłuchowe ma "różową"
charakterystykę (nie licząc wszelkich wąskich pików i dziur, zwłaszcza w
zakresie basów) czyli coraz mniej odbija i coraz bardziej pochłania
dzwięki wraz ze wzrostem częstotliwosci. Przy 20KHz znaczące staje się
już samo tłumienie powietrza.
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: p0li
Date: 20 Jul 2009
O->Dnia 19.07.2009 18:55:08 niejaki rs napisał:
>>Sennheiser HD 600
>>http://www.ceneo.pl/217670
>>
>>lub
>>
>>AKG K 240 Studio
>>http://www.nokaut.pl/sluchawki/sluchawki-akg-k-240-studio.html
>>trudno o cos lepszego
>
> akurat te ostatnie poza niezniszczalna konstrukcja nie wyrozniaja sie
> niczym szczegolnym pod wzgledem dzwieku.
>
> bayerdynamic DT 770 albo otwarte DT 990. <rs>
a jak te powyżej mają się do tych kossów ?
http://allegro.pl/item690101648_doskonale_brzmienie_sluchawki_koss_titanium.html
P0zdrawiam
p0li p0li(at)poczta.onet.pl
gg # 175936; icq# 16655815 skype: p0li_ten_jedyny
opera(RU), miranda, dialog(RU)...- dziwny jestem...
prawdziwy facet nie da odebrać sobie szarlotki
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: jancio
Date: 21 Jul 2009
rs pisze:
> On Sun, 19 Jul 2009 04:22:55 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
> wrote:
>
> akurat te ostatnie poza niezniszczalna konstrukcja nie wyrozniaja sie
> niczym szczegolnym pod wzgledem dzwieku.
I to jest NAJWIĘKSZA pochwała pod adresem słuchawek, jaką ktokolwiek
może wygłosić. Są chętnie wykorzystywane przez pro, w studiach
nagraniowych nawet, a skoro amator (bez urazy, rozumiem przez to
każdego, dla kogo używanie słuchawek nie jest częścią pracy zarobkowej
;) pisze że "niczym się nie wyróżniają" - to znaczy że niechący
potwierdzasz opinię o ich neutralności i niefaworyzowaniu żadnego
podzakresu dźwięku.
Od siebie, dodam że dla posiadaczy dużych uszu (małżowin :) wcale nie są
AŻ tak wygodne, i wymagają "wygrzania", czy, jak mawia kolega -
rozruchania zawieszenia membran ;-)
Czyli jak słuchać - to nie nowych z pudełka, albo wziąć korektę na to,
że nierozruchane będą mało analityczne i bez basu. Po jakichś 50h pracy
wszystko pojawi się na swoim miejscu.
jancio
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: rs
Date: 21 Jul 2009
On Tue, 21 Jul 2009 15:26:49 +0200, jancio <janoole@onet.eu> wrote:
>rs pisze:
>> On Sun, 19 Jul 2009 04:22:55 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
>> wrote:
>>
>> akurat te ostatnie poza niezniszczalna konstrukcja nie wyrozniaja sie
>> niczym szczegolnym pod wzgledem dzwieku.
>
>I to jest NAJWIĘKSZA pochwała pod adresem słuchawek, jaką ktokolwiek
>może wygłosić. Są chętnie wykorzystywane przez pro, w studiach
>nagraniowych nawet, a skoro amator (bez urazy, rozumiem przez to
>każdego, dla kogo używanie słuchawek nie jest częścią pracy zarobkowej
>;) pisze że "niczym się nie wyróżniają" - to znaczy że niechący
>potwierdzasz opinię o ich neutralności i niefaworyzowaniu żadnego
>podzakresu dźwięku.
skoro uwazasz, ze "nie wyrozniaja sie niczym szczegolnym pod wzgledem
dzwieku" to jest najwyzsza pochwala. to znaczy ze slowo "pochwala"
rozumiemy zupelnie inaczej.
zobacz tez jeszcze jaka jest cena AKG240. zawsze oszylowala mniej
wiecej w okolicy 90-110$, co przy zakupie kilkunastu, kiludziesieciu
par do studia robi spora roznice w porownaniu z innymi sluchawkami z
wyzszej polki.
>Od siebie, dodam że dla posiadaczy dużych uszu (małżowin :) wcale nie są
>AŻ tak wygodne, i wymagają "wygrzania", czy, jak mawia kolega -
>rozruchania zawieszenia membran ;-)
>
>Czyli jak słuchać - to nie nowych z pudełka, albo wziąć korektę na to,
>że nierozruchane będą mało analityczne i bez basu. Po jakichś 50h pracy
>wszystko pojawi się na swoim miejscu.
>jancio
czesc sie pojawi, a czy reszta tez, to zalezy od oczekiwan
uzytkownika. <rs>
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: MW
Date: 19 Jul 2009
Dla mniej zamożnych Sennheiser hd580 precision z drugiej ręki.
Niewiele gorsze (o ile w oóle to usłyszysz) od HD 600.
Są w sieci recenzje.
PZdr, MW
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: JAA
Date: 22 Jul 2009
w cenie Sennheiser HD 600 jest co najmniej kilka porównywalnych modeli
Grado oraz Audio Technica, np. Audio TEchnica ATH 900, albo Grado SR
125i czy model 325i - obie firmy mają większą renomę jako producenci
słuchawek niż Sennheiser i zdecydowanie wziąłbym je pod uwagę przed
wydaniem tysiaka z hakiem.
Oczywiście do takiego playera jak Zen X-Fi polecałbym dobre douszne w
cenie <300pln. Obecne modele z magnesami neodymowymi mają znakomite basy
- to nie to co kiedyś. sprawdź najtańszy model Shure - najlepsze w tej
kategorii sprzętu. Ja mam Sony MDR EX85 do mp3 playera i jestem bardzo
zadowolony.
miłych zakupów
JAA
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 22 Jul 2009
On 22 Lip, 09:52, JAA <no_spam@nie..com> wrote:
> w cenie Sennheiser HD 600 jest co najmniej kilka porównywalnych modeli
> Grado oraz Audio Technica, np. Audio TEchnica ATH 900, albo Grado SR
> 125i czy model 325i - obie firmy mają większą renomę jako producenci
> słuchawek niż Sennheiser i zdecydowanie wziąłbym je pod uwagę przed
> wydaniem tysiaka z hakiem.
>
> Oczywiście do takiego playera jak Zen X-Fi polecałbym dobre douszne w
> cenie <300pln. Obecne modele z magnesami neodymowymi mają znakomite basy
> - to nie to co kiedyś. sprawdź najtańszy model Shure - najlepsze w tej
> kategorii sprzętu. Ja mam Sony MDR EX85 do mp3 playera i jestem bardzo
> zadowolony.
>
> miłych zakupów
> JAA
Wystarczy kupic po jednym egz. i zostawic sobie te pare, ktora nam
najbardziej odpowiada. Chlopie jak nie miales okreslonego sprzetu. Nie
przesluchales na roznych rodzajach muzy, to nie ma sie co "wychylac".
Wiesz ile kolumn i wzmacniaczy "przerzucilem", nim dobralem cos "co
jakos gra". I tak na razie gra u mnie MA 845 po niewielkich
przerobkach, nie jest to Kudelski ale jest na lampach 845, kolumny to
Spendor SP-100. Do tego gramofon Thorens TD-150 po przerobkach
(zmieniony silnik) z ramieniem S.M.E. 3009, wkladki rozne.
Przedwzmacniacz DIY na lampach ECC83, po dwie na kanal (bardzo dobry).
Odtwarzaczy mam kilka ale najbardziej odpowiada mi SONY ESD 338 po
przerobkach (wymienione kondensatory) A i tak uzyskany dzwiek jest
kompromisem miedzy przestrzenia a dynamika. Bo do kameralnej klasyki i
do jazzu acustic, wszystko jest OK. Ale do symfoniki i do wiekszych
aranzacji brakuje dynamiki, bas jest za wolny i za malo punktowy. Za
to scena jest doskonala, mnostwo przestrzeni i powietrza. Dzwieki
dobrze wybrzmiewaja. Jak chce zdynamizowac zestaw to podlaczam wowczas
druga pare kolumn Goodmans, i jest nieco lepiej. Ale "widze" ze
powinienem zbudowac drugi "system". Na koniec, moja opinia o
sluchawkach to nie jest teoria. Z pewnoscia jest duzo swietnych modeli
sluchawek, ale ja ich nie uzytkowalem, wiec nie znam. Polecam to co
sam wyprobowalem! Nie wystarczy ze cos tam gra glosno, i jest kupa
basu. Bo to na ogol sama "kupa" jest.
J-23 itede
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Andrzej Libiszewski
Date: 22 Jul 2009
Dnia Wed, 22 Jul 2009 02:07:58 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):
> Wystarczy kupic po jednym egz. i zostawic sobie te pare, ktora nam
> najbardziej odpowiada. Chlopie jak nie miales okreslonego sprzetu. Nie
> przesluchales na roznych rodzajach muzy, to nie ma sie co "wychylac".
> Wiesz ile kolumn i wzmacniaczy "przerzucilem", nim dobralem cos "co
> jakos gra". I tak na razie gra u mnie MA 845 po niewielkich
> przerobkach, nie jest to Kudelski ale jest na lampach 845, kolumny to
> Spendor SP-100. Do tego gramofon Thorens TD-150 po przerobkach
> (zmieniony silnik) z ramieniem S.M.E. 3009, wkladki rozne.
> Przedwzmacniacz DIY na lampach ECC83, po dwie na kanal (bardzo dobry).
> Odtwarzaczy mam kilka ale najbardziej odpowiada mi SONY ESD 338 po
> przerobkach (wymienione kondensatory) A i tak uzyskany dzwiek jest
> kompromisem miedzy przestrzenia a dynamika. Bo do kameralnej klasyki i
> do jazzu acustic, wszystko jest OK. Ale do symfoniki i do wiekszych
> aranzacji brakuje dynamiki, bas jest za wolny i za malo punktowy. Za
> to scena jest doskonala, mnostwo przestrzeni i powietrza. Dzwieki
> dobrze wybrzmiewaja. Jak chce zdynamizowac zestaw to podlaczam wowczas
> druga pare kolumn Goodmans, i jest nieco lepiej. Ale "widze" ze
> powinienem zbudowac drugi "system". Na koniec, moja opinia o
> sluchawkach to nie jest teoria. Z pewnoscia jest duzo swietnych modeli
> sluchawek, ale ja ich nie uzytkowalem, wiec nie znam. Polecam to co
> sam wyprobowalem! Nie wystarczy ze cos tam gra glosno, i jest kupa
> basu. Bo to na ogol sama "kupa" jest.
>
> J-23 itede
A pamiętasz jeszcze, że w tym całym słuchaniu to chodzi o muzykę i
przyjemność z jej słuchania, a nie o sprzęt który do tego służy? Bo
czytając powyższe wynurzenia, to ciśnie mi się jedna odpowiedź na moje
własne pytanie: non sequitur...
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
"Nie zawsze wola ministrów wyznacza bieg historii i niekoniecznie
pontyfikat kapłanów porusza rękoma Boga."
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 22 Jul 2009
On 22 Lip, 11:29, Andrzej Libiszewski <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl>
wrote:
> Dnia Wed, 22 Jul 2009 02:07:58 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):
>
>
>
> > Wystarczy kupic po jednym egz. i zostawic sobie te pare, ktora nam
> > najbardziej odpowiada. Chlopie jak nie miales okreslonego sprzetu. Nie
> > przesluchales na roznych rodzajach muzy, to nie ma sie co "wychylac".
> > Wiesz ile kolumn i wzmacniaczy "przerzucilem", nim dobralem cos "co
> > jakos gra". I tak na razie gra u mnie MA 845 po niewielkich
> > przerobkach, nie jest to Kudelski ale jest na lampach 845, kolumny to
> > Spendor SP-100. Do tego gramofon Thorens TD-150 po przerobkach
> > (zmieniony silnik) z ramieniem S.M.E. 3009, wkladki rozne.
> > Przedwzmacniacz DIY na lampach ECC83, po dwie na kanal (bardzo dobry).
> > Odtwarzaczy mam kilka ale najbardziej odpowiada mi SONY ESD 338 po
> > przerobkach (wymienione kondensatory) A i tak uzyskany dzwiek jest
> > kompromisem miedzy przestrzenia a dynamika. Bo do kameralnej klasyki i
> > do jazzu acustic, wszystko jest OK. Ale do symfoniki i do wiekszych
> > aranzacji brakuje dynamiki, bas jest za wolny i za malo punktowy. Za
> > to scena jest doskonala, mnostwo przestrzeni i powietrza. Dzwieki
> > dobrze wybrzmiewaja. Jak chce zdynamizowac zestaw to podlaczam wowczas
> > druga pare kolumn Goodmans, i jest nieco lepiej. Ale "widze" ze
> > powinienem zbudowac drugi "system". Na koniec, moja opinia o
> > sluchawkach to nie jest teoria. Z pewnoscia jest duzo swietnych modeli
> > sluchawek, ale ja ich nie uzytkowalem, wiec nie znam. Polecam to co
> > sam wyprobowalem! Nie wystarczy ze cos tam gra glosno, i jest kupa
> > basu. Bo to na ogol sama "kupa" jest.
>
> > J-23 itede
>
> A pamiętasz jeszcze, że w tym całym słuchaniu to chodzi o muzykę i
> przyjemność z jej słuchania, a nie o sprzęt który do tego służy? Bo
> czytając powyższe wynurzenia, to ciśnie mi się jedna odpowiedź na moje
> własne pytanie: non sequitur...
>
> --
> Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
> "Nie zawsze wola ministrów wyznacza bieg historii i niekoniecznie
> pontyfikat kapłanów porusza rękoma Boga."
Proponuje przeczytac moj tekst jeszcze raz. Ze zrozumieniem intencji
autora. Napisalem na jakim sprzecie udalo mi sie uzyskac odpowiednie
dla mnie brzmienie. Czyli kiegy muza njabardziej mnie cieszy!
Podobnie byloby, gdyby mnie zapytac jaki kupic samochod. Polecilbym
Golfa IV TDI, bo taki mam, i wiem ze jest dobry. Nie moglbym polecic
np. Porsche, Ferrari, albo Subaru... i pre innych. Choc to sa z
pewnoscia swietne auta. Ale ja o nich nic nie wiem bo nie mialem,
czyt. nie uzytkowalem. Dalej, wszelkie komunaly typu ze cos jest
wazne, albo mniej to nie jest odpowiedz na zadane przez kolege pytanie
"jakie sluchawki", bo co mu po takich dywagacjach? Przeciez on to wie!
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Andrzej Libiszewski
Date: 22 Jul 2009
Dnia Wed, 22 Jul 2009 02:39:29 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):
> On 22 Lip, 11:29, Andrzej Libiszewski <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl>
> wrote:
>> Dnia Wed, 22 Jul 2009 02:07:58 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):
>>
>>
>>
>>> Wystarczy kupic po jednym egz. i zostawic sobie te pare, ktora nam
>>> najbardziej odpowiada. Chlopie jak nie miales okreslonego sprzetu. Nie
>>> przesluchales na roznych rodzajach muzy, to nie ma sie co "wychylac".
>>> Wiesz ile kolumn i wzmacniaczy "przerzucilem", nim dobralem cos "co
>>> jakos gra". I tak na razie gra u mnie MA 845 po niewielkich
>>> przerobkach, nie jest to Kudelski ale jest na lampach 845, kolumny to
>>> Spendor SP-100. Do tego gramofon Thorens TD-150 po przerobkach
>>> (zmieniony silnik) z ramieniem S.M.E. 3009, wkladki rozne.
>>> Przedwzmacniacz DIY na lampach ECC83, po dwie na kanal (bardzo dobry).
>>> Odtwarzaczy mam kilka ale najbardziej odpowiada mi SONY ESD 338 po
>>> przerobkach (wymienione kondensatory) A i tak uzyskany dzwiek jest
>>> kompromisem miedzy przestrzenia a dynamika. Bo do kameralnej klasyki i
>>> do jazzu acustic, wszystko jest OK. Ale do symfoniki i do wiekszych
>>> aranzacji brakuje dynamiki, bas jest za wolny i za malo punktowy. Za
>>> to scena jest doskonala, mnostwo przestrzeni i powietrza. Dzwieki
>>> dobrze wybrzmiewaja. Jak chce zdynamizowac zestaw to podlaczam wowczas
>>> druga pare kolumn Goodmans, i jest nieco lepiej. Ale "widze" ze
>>> powinienem zbudowac drugi "system". Na koniec, moja opinia o
>>> sluchawkach to nie jest teoria. Z pewnoscia jest duzo swietnych modeli
>>> sluchawek, ale ja ich nie uzytkowalem, wiec nie znam. Polecam to co
>>> sam wyprobowalem! Nie wystarczy ze cos tam gra glosno, i jest kupa
>>> basu. Bo to na ogol sama "kupa" jest.
>>
>>> J-23 itede
>>
>> A pamiętasz jeszcze, że w tym całym słuchaniu to chodzi o muzykę i
>> przyjemność z jej słuchania, a nie o sprzęt który do tego służy? Bo
>> czytając powyższe wynurzenia, to ciśnie mi się jedna odpowiedź na moje
>> własne pytanie: non sequitur...
>>
>> --
>> Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
>> "Nie zawsze wola ministrów wyznacza bieg historii i niekoniecznie
>> pontyfikat kapłanów porusza rękoma Boga."
>
> Proponuje przeczytac moj tekst jeszcze raz. Ze zrozumieniem intencji
> autora. Napisalem na jakim sprzecie udalo mi sie uzyskac odpowiednie
> dla mnie brzmienie. Czyli kiegy muza njabardziej mnie cieszy!
Skupiłeś się na sprzęcie. Cieszenie się z brzmienia było rzeczą wtórną.
Nawet bardzo wtórną. A muzyka jako utwór, zamierzenie artysty, które należy
odebrać - w tym co napisałeś w ogóle nie istniało, zabite przez
"brzmienie". To tak jakby w symfonii nie muzyka była ważny tylko ten
cholerny Stradivarius...
Właściwie to współczuję.
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
"A cóż można polepszyć w tak doskonałym programie jak iTunes?"
Alvy Singer
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Paul
Date: 22 Jul 2009
Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w
wiadomości news:1m6autlo9xnfv$.hd8o67mtf2nc.dlg@40tude.net...
>
> Skupiłeś się na sprzęcie. Cieszenie się z brzmienia było rzeczą wtórną.
> Nawet bardzo wtórną. A muzyka jako utwór, zamierzenie artysty, które
> należy
> odebrać - w tym co napisałeś w ogóle nie istniało, zabite przez
> "brzmienie". To tak jakby w symfonii nie muzyka była ważny tylko ten
> cholerny Stradivarius...
Wiesz, jak mam słuchać muzyki poważnej, jazzu czy heavy metalu na boom-boxie
czy "pianokrafcie" to chyba wolałbym w ciszy posiedzieć.
Może niektórzy powinni posłuchać czegoś więcej niż i-poda w stacji dokującej
czy "muzy z kompa" by sie przekonać jak faktycznie brzmi muzyka której
dotyczas słuchali. W każdym przypadku będzie to ogromne zaskoczenie i
zdziwienie.
Wg mnie słuchanie na dobrym sprzęcie to swojego rodzaju hołd oddany
kompozytorom i wykonawcom.
pozdrawiam
Paweł
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: rs
Date: 22 Jul 2009
On Wed, 22 Jul 2009 19:52:35 +0200, "Paul" <pawelantczak1@wp.pl>
wrote:
>
>Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w
>wiadomości news:1m6autlo9xnfv$.hd8o67mtf2nc.dlg@40tude.net...
>>
>> Skupiłeś się na sprzęcie. Cieszenie się z brzmienia było rzeczą wtórną.
>> Nawet bardzo wtórną. A muzyka jako utwór, zamierzenie artysty, które
>> należy
>> odebrać - w tym co napisałeś w ogóle nie istniało, zabite przez
>> "brzmienie". To tak jakby w symfonii nie muzyka była ważny tylko ten
>> cholerny Stradivarius...
>
>Wiesz, jak mam słuchać muzyki poważnej, jazzu czy heavy metalu na boom-boxie
>czy "pianokrafcie" to chyba wolałbym w ciszy posiedzieć.
>Może niektórzy powinni posłuchać czegoś więcej niż i-poda w stacji dokującej
>czy "muzy z kompa" by sie przekonać jak faktycznie brzmi muzyka której
>dotyczas słuchali. W każdym przypadku będzie to ogromne zaskoczenie i
>zdziwienie.
>
>Wg mnie słuchanie na dobrym sprzęcie to swojego rodzaju hołd oddany
>kompozytorom i wykonawcom.
kiedys tak sie mowilo o sluchaniu muzyki na zywo vs. sluchania w domu.
<rs>
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Andrzej Libiszewski
Date: 22 Jul 2009
Dnia Wed, 22 Jul 2009 19:52:35 +0200, Paul napisał(a):
> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w
> wiadomości news:1m6autlo9xnfv$.hd8o67mtf2nc.dlg@40tude.net...
>>
>> Skupiłeś się na sprzęcie. Cieszenie się z brzmienia było rzeczą wtórną.
>> Nawet bardzo wtórną. A muzyka jako utwór, zamierzenie artysty, które
>> należy
>> odebrać - w tym co napisałeś w ogóle nie istniało, zabite przez
>> "brzmienie". To tak jakby w symfonii nie muzyka była ważny tylko ten
>> cholerny Stradivarius...
>
> Wiesz, jak mam słuchać muzyki poważnej, jazzu czy heavy metalu na boom-boxie
> czy "pianokrafcie" to chyba wolałbym w ciszy posiedzieć.
> Może niektórzy powinni posłuchać czegoś więcej niż i-poda w stacji dokującej
> czy "muzy z kompa" by sie przekonać jak faktycznie brzmi muzyka której
> dotyczas słuchali. W każdym przypadku będzie to ogromne zaskoczenie i
> zdziwienie.
Więc jednak sprzęt ważniejszy od muzyki. Niech i tak będzie, celowości
kontynuowania tej dyskusji chyba nie widzę.
Operujesz wyłącznie stereotypami, między "audiofilami" a "boomboxem" nie
widząc niczego i nikogo.
>
> Wg mnie słuchanie na dobrym sprzęcie to swojego rodzaju hołd oddany
> kompozytorom i wykonawcom.
A wg mnie hołd kompozytorom i wykonawcom oddaje się w filharmonii albo na
koncertach. No ale oni tam mogą nie mieć przecież takiego sprzętu, żeby
dało się słuchać, czyż nie?
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
"A cóż można polepszyć w tak doskonałym programie jak iTunes?"
Alvy Singer
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Paul
Date: 22 Jul 2009
Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w
wiadomości news:1by0z0hy8dazt.6vicoe8co0a7$.dlg@40tude.net...
>
> Więc jednak sprzęt ważniejszy od muzyki. Niech i tak będzie, celowości
> kontynuowania tej dyskusji chyba nie widzę.
Sprzęt jest równie ważny jak muzyka. Przynajmniej dla mnie.
> Operujesz wyłącznie stereotypami, między "audiofilami" a "boomboxem" nie
> widząc niczego i nikogo.
>
A co i kto jest pomiędzy? Nie trzeba wcale wielkich pieniędzy by mieć
przyzwoity dźwięk, ale kto dzisiaj potrzebuje sporych rozmiarów kolumn,
jakiegoś zestawu CD+wzmacniacz skoro lepiej kupić małego Pianocrafta.
Też gra, a ile mniej miejsca zajmuje. A jak jest "komp" to nie lepiej
dokupić Logitecha 5.1?
>
> A wg mnie hołd kompozytorom i wykonawcom oddaje się w filharmonii albo na
> koncertach. No ale oni tam mogą nie mieć przecież takiego sprzętu, żeby
> dało się słuchać, czyż nie?
Po co im sprzęt skoro grają na żywo? :-)
Ciekawe po co kompozytor i realizator zadają sobie trud by nagranie brzmiało
jak najpiękniej i najlepiej skoro i tak np. 90% materiału pójdzie sie
wietrzyć podczas kompresji, a pozostałe 10% trafi na najtańszy odtwarzacz
mp3.
Dzwoneczków i tak nie będzie słychać ale co tam... jakoś to gra.
pozdrawiam
Paweł
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Andrzej Libiszewski
Date: 22 Jul 2009
Dnia Wed, 22 Jul 2009 21:28:15 +0200, Paul napisał(a):
> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w
> wiadomości news:1by0z0hy8dazt.6vicoe8co0a7$.dlg@40tude.net...
>>
>> Więc jednak sprzęt ważniejszy od muzyki. Niech i tak będzie, celowości
>> kontynuowania tej dyskusji chyba nie widzę.
>
> Sprzęt jest równie ważny jak muzyka. Przynajmniej dla mnie.
Dla ciebie tak, ale nie dla każdego.
>
>> Operujesz wyłącznie stereotypami, między "audiofilami" a "boomboxem" nie
>> widząc niczego i nikogo.
>>
>
> A co i kto jest pomiędzy? Nie trzeba wcale wielkich pieniędzy by mieć
> przyzwoity dźwięk, ale kto dzisiaj potrzebuje sporych rozmiarów kolumn,
> jakiegoś zestawu CD+wzmacniacz skoro lepiej kupić małego Pianocrafta.
No na przykład ja. Ale nie upadłem na głowę żeby tysiące wydawać na sprzęt.
> Też gra, a ile mniej miejsca zajmuje. A jak jest "komp" to nie lepiej
> dokupić Logitecha 5.1?
Co kto lubi. Używam kompa do słuchania muzyki, ale u mnie współpracuje ze
wzmacniaczem lub ze słuchawkami bezpośrednio. No i oczywiście nie przez
kartę zintegrowaną.
>
>>
>> A wg mnie hołd kompozytorom i wykonawcom oddaje się w filharmonii albo na
>> koncertach. No ale oni tam mogą nie mieć przecież takiego sprzętu, żeby
>> dało się słuchać, czyż nie?
>
> Po co im sprzęt skoro grają na żywo? :-)
> Ciekawe po co kompozytor i realizator zadają sobie trud by nagranie brzmiało
> jak najpiękniej i najlepiej skoro i tak np. 90% materiału pójdzie sie
> wietrzyć podczas kompresji, a pozostałe 10% trafi na najtańszy odtwarzacz
> mp3.
> Dzwoneczków i tak nie będzie słychać ale co tam... jakoś to gra.
No i do tych 10% nie pomoże sprzęt za żadne pieniądze. Chyba że służy do
masażu ego posiadacza.
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
"Dar jest błogosławieństwem ofiarodawcy"
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Paul
Date: 22 Jul 2009
Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w
wiadomości news:11otfw5hx69td.1qwkmqa2pt49n.dlg@40tude.net...
> Dnia Wed, 22 Jul 2009 21:28:15 +0200, Paul napisał(a):
>
> No na przykład ja. Ale nie upadłem na głowę żeby tysiące wydawać na
> sprzęt.
>
Nikt nie każe wydawać Ci tysięcy złotych. Przy odrobinie dobrych chęci za
około 1000 pln można sie przenieść z krainy "mp3 z kompa" do krainy
"odtwarzacz CD - wzmacniacz - kolumny".
Znajomy kilka dni temu zorbił właśnie taką przesiadkę i jest wniebowzięty.
Nie nie - ja nie mam sprzętu za tysiące pln, ale ludzie specjalnie do mnie
przchodzą tylko po to żeby posłuchać muzyki.
>
> Co kto lubi. Używam kompa do słuchania muzyki, ale u mnie współpracuje ze
> wzmacniaczem lub ze słuchawkami bezpośrednio. No i oczywiście nie przez
> kartę zintegrowaną.
Polecam udać się do jakiegoś przyzwoitego sklepu ze sprzętem Hi-End i
posłuchać.
>>
>> Po co im sprzęt skoro grają na żywo? :-)
>> Ciekawe po co kompozytor i realizator zadają sobie trud by nagranie
>> brzmiało
>> jak najpiękniej i najlepiej skoro i tak np. 90% materiału pójdzie sie
>> wietrzyć podczas kompresji, a pozostałe 10% trafi na najtańszy odtwarzacz
>> mp3.
>> Dzwoneczków i tak nie będzie słychać ale co tam... jakoś to gra.
>
>
> No i do tych 10% nie pomoże sprzęt za żadne pieniądze. Chyba że służy do
> masażu ego posiadacza.
Kolega nie do końca mnie chyba zrozumiał...
Jeśli ktoś ma sprzęt za koszmarne pieniądze nigdy w życiu nie będzie na nim
słuchał mp3.
pozdrawiam
Paweł
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Andrzej Libiszewski
Date: 22 Jul 2009
Dnia Wed, 22 Jul 2009 23:00:44 +0200, Paul napisał(a):
> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w
> wiadomości news:11otfw5hx69td.1qwkmqa2pt49n.dlg@40tude.net...
>> Dnia Wed, 22 Jul 2009 21:28:15 +0200, Paul napisał(a):
>>
>> No na przykład ja. Ale nie upadłem na głowę żeby tysiące wydawać na
>> sprzęt.
>>
> Nikt nie każe wydawać Ci tysięcy złotych. Przy odrobinie dobrych chęci za
> około 1000 pln można sie przenieść z krainy "mp3 z kompa" do krainy
> "odtwarzacz CD - wzmacniacz - kolumny".
> Znajomy kilka dni temu zorbił właśnie taką przesiadkę i jest wniebowzięty.
> Nie nie - ja nie mam sprzętu za tysiące pln, ale ludzie specjalnie do mnie
> przchodzą tylko po to żeby posłuchać muzyki.
Ale mi wystarcza to co mam. Gra ładnie. I to nie są komputerowe głośniczki.
>
>>
>> Co kto lubi. Używam kompa do słuchania muzyki, ale u mnie współpracuje ze
>> wzmacniaczem lub ze słuchawkami bezpośrednio. No i oczywiście nie przez
>> kartę zintegrowaną.
>
> Polecam udać się do jakiegoś przyzwoitego sklepu ze sprzętem Hi-End i
> posłuchać.
Po co? Nie mam warunków i szkoda mi kasy na to żeby masować sobie ego
sprzętem którego możliwości nie mam gdzie wykorzystać. Gra wyraźnie lepiej
od większości taniego i średniej ceny sprzętu audio i wystarczy.
>
>>>
>>> Po co im sprzęt skoro grają na żywo? :-)
>>> Ciekawe po co kompozytor i realizator zadają sobie trud by nagranie
>>> brzmiało
>>> jak najpiękniej i najlepiej skoro i tak np. 90% materiału pójdzie sie
>>> wietrzyć podczas kompresji, a pozostałe 10% trafi na najtańszy odtwarzacz
>>> mp3.
>>> Dzwoneczków i tak nie będzie słychać ale co tam... jakoś to gra.
>>
>>
>> No i do tych 10% nie pomoże sprzęt za żadne pieniądze. Chyba że służy do
>> masażu ego posiadacza.
>
> Kolega nie do końca mnie chyba zrozumiał...
> Jeśli ktoś ma sprzęt za koszmarne pieniądze nigdy w życiu nie będzie na nim
> słuchał mp3.
Będzie słuchał CD, zmasakrowanych masteringiem, bo mało który CD jest
zrobiony sensownie. No ale ego będzie czym masować.
A tak w ogóle to świat nie kończy się na MP3, istnieje FLAC.
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
"Nie zawsze wola ministrów wyznacza bieg historii i niekoniecznie
pontyfikat kapłanów porusza rękoma Boga."
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 23 Jul 2009
On 22 Lip, 23:12, Andrzej Libiszewski <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl>
wrote:
> Dnia Wed, 22 Jul 2009 23:00:44 +0200, Paul napisał(a):
>
> > Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl> napisał w
> > wiadomościnews:11otfw5hx69td.1qwkmqa2pt49n.dlg@40tude.net...
> >> Dnia Wed, 22 Jul 2009 21:28:15 +0200, Paul napisał(a):
>
> >> No na przykład ja. Ale nie upadłem na głowę żeby tysiące wydawać na
> >> sprzęt.
>
> > Nikt nie każe wydawać Ci tysięcy złotych. Przy odrobinie dobrych chęci za
> > około 1000 pln można sie przenieść z krainy "mp3 z kompa" do krainy
> > "odtwarzacz CD - wzmacniacz - kolumny".
> > Znajomy kilka dni temu zorbił właśnie taką przesiadkę i jest wniebowzięty.
> > Nie nie - ja nie mam sprzętu za tysiące pln, ale ludzie specjalnie do mnie
> > przchodzą tylko po to żeby posłuchać muzyki.
>
> Ale mi wystarcza to co mam. Gra ładnie. I to nie są komputerowe głośniczki.
>
>
>
> >> Co kto lubi. Używam kompa do słuchania muzyki, ale u mnie współpracuje ze
> >> wzmacniaczem lub ze słuchawkami bezpośrednio. No i oczywiście nie przez
> >> kartę zintegrowaną.
>
> > Polecam udać się do jakiegoś przyzwoitego sklepu ze sprzętem Hi-End i
> > posłuchać.
>
> Po co? Nie mam warunków i szkoda mi kasy na to żeby masować sobie ego
> sprzętem którego możliwości nie mam gdzie wykorzystać. Gra wyraźnie lepiej
> od większości taniego i średniej ceny sprzętu audio i wystarczy.
>
>
>
>
>
> >>> Po co im sprzęt skoro grają na żywo? :-)
> >>> Ciekawe po co kompozytor i realizator zadają sobie trud by nagranie
> >>> brzmiało
> >>> jak najpiękniej i najlepiej skoro i tak np. 90% materiału pójdzie sie
> >>> wietrzyć podczas kompresji, a pozostałe 10% trafi na najtańszy odtwarzacz
> >>> mp3.
> >>> Dzwoneczków i tak nie będzie słychać ale co tam... jakoś to gra.
>
> >> No i do tych 10% nie pomoże sprzęt za żadne pieniądze. Chyba że służy do
> >> masażu ego posiadacza.
>
> > Kolega nie do końca mnie chyba zrozumiał...
> > Jeśli ktoś ma sprzęt za koszmarne pieniądze nigdy w życiu nie będzie na nim
> > słuchał mp3.
>
> Będzie słuchał CD, zmasakrowanych masteringiem, bo mało który CD jest
> zrobiony sensownie. No ale ego będzie czym masować.
>
> A tak w ogóle to świat nie kończy się na MP3, istnieje FLAC.
>
> --
> Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
> "Nie zawsze wola ministrów wyznacza bieg historii i niekoniecznie
> pontyfikat kapłanów porusza rękoma Boga."
W ogole nie slucham muzy z kompa. Taki kaprys. Dymam wszystkie MP-
trujki, oraz inne FLAKI. Lubie plyty. Winile w szczegolnosci. W
komputerach mam jakies badziewne karty dzwiekowe, i nie zamierzam ich
zmienic. Na cholere, jak to ledwo rzezi.
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Andrzej Libiszewski
Date: 23 Jul 2009
Dnia Wed, 22 Jul 2009 22:10:00 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):
>
> W ogole nie slucham muzy z kompa. Taki kaprys. Dymam wszystkie MP-
> trujki, oraz inne FLAKI. Lubie plyty. Winile w szczegolnosci. W
> komputerach mam jakies badziewne karty dzwiekowe, i nie zamierzam ich
> zmienic. Na cholere, jak to ledwo rzezi.
I tym podsumowaniem twojej niewiedzy w temacie komputerów i dźwięku możnaby
podwątek zakończyć.
PS: warto by się cytowania i wycinania sygnatur nauczyć, nieprawdaż?
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
"Krocz naprzód, mężny światłości synu
A te sedesy w kolorze jaśminu
Skąpanego w bladej poświacie miesiąca
Znajdziesz tam, kędy wiedzie strzała gorejąca!"
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 23 Jul 2009
On 23 Lip, 11:26, Andrzej Libiszewski <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl>
wrote:
> Dnia Wed, 22 Jul 2009 22:10:00 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):
>
>
>
> > W ogole nie slucham muzy z kompa. Taki kaprys. Dymam wszystkie MP-
> > trujki, oraz inne FLAKI. Lubie plyty. Winile w szczegolnosci. W
> > komputerach mam jakies badziewne karty dzwiekowe, i nie zamierzam ich
> > zmienic. Na cholere, jak to ledwo rzezi.
>
> I tym podsumowaniem twojej niewiedzy w temacie komputerów i dźwięku możnaby
> podwątek zakończyć.
>
> PS: warto by się cytowania i wycinania sygnatur nauczyć, nieprawdaż?
>
> --
> Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
> "Krocz naprzód, mężny światłości synu
> A te sedesy w kolorze jaśminu
> Skąpanego w bladej poświacie miesiąca
> Znajdziesz tam, kędy wiedzie strzała gorejąca!"
To teraz mezu uczony sprobuj wyluszczyc o co Ci chodzi? "Do czego
pijesz", jak mowia starozytni Rosjanie? Dzwiek wysokiej klasy
gwarantuje jedynie zapis analogowy, czyli plyta winylowa. Stad jej
renesans. System cyfowego zapisu dzwieku jest sztuczny i polega na
wycinaniu sporej ilosci pasma. Do tego programy kompresujace zapis
dokonuja nastepnych znieksztalcen. Z tego powodu, nie jestem
zainteresowany zadna z cyfrowych metod odtwarzanie dzwieku. Odtwarzacz
CD posiadam jedynie z tej przyczyny, ze spora ilosc archiwalnych, i
wspolczesnych plyt, zawierajacych interesujaca mnie muze, dostepna
jest jedynie na plytach CD.
Sygnatureke sam sobie wytnij. Co mnie obchodzi Twoja sygnaturka?
Przynajmniej od razu widac jakie kto ma intencje. Dodam ze gry
komputerowe tez mnie nie interesuja w ogole. Nie mam czasu na takie
bzdety. Czy moze masz cos do powiedzenia na temat dobrych sluchawek?
Bo taki jest temat glowny tego watku.
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Andrzej Libiszewski
Date: 23 Jul 2009
Dnia Thu, 23 Jul 2009 02:46:25 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):
>
> To teraz mezu uczony sprobuj wyluszczyc o co Ci chodzi? "Do czego
> pijesz", jak mowia starozytni Rosjanie? Dzwiek wysokiej klasy
> gwarantuje jedynie zapis analogowy, czyli plyta winylowa.
Tak tak, oczywiście. A czemu nie fonograf Edisona? Też analogowy.
> Stad jej
> renesans.
Widoczny w każdym sklepie z płytami przecież.
> System cyfowego zapisu dzwieku jest sztuczny i polega na
> wycinaniu sporej ilosci pasma.
A uszy do słuchania muzyki pożyczasz od delfinów czy nietoperzy, że
słyszysz to co poza 22kHz?
> Do tego programy kompresujace zapis
> dokonuja nastepnych znieksztalcen.
Mówisz o realizatorach dźwięku kompresujących dynamikę i kaleczących
nagrania czy o programach typu FLAC dokonujących, uwaga: BEZSTRATNEJ
kompresji plików ze spróbkowanym dźwiękiem?
Tłumaczę jak dziecku: bezstratna kompresja niczego nie zniekształca, no
chyba że ego miłośnikom audiovoodoo.
> Z tego powodu, nie jestem
> zainteresowany zadna z cyfrowych metod odtwarzanie dzwieku. Odtwarzacz
> CD posiadam jedynie z tej przyczyny, ze spora ilosc archiwalnych, i
> wspolczesnych plyt, zawierajacych interesujaca mnie muze, dostepna
> jest jedynie na plytach CD.
No to jesteś czy nie jesteś zainteresowany? Może to uzgodnisz sam ze sobą?
> Sygnatureke sam sobie wytnij. Co mnie obchodzi Twoja sygnaturka?
Piszesz na grupy dyskusyjne. Obowiązują tu pewne zasady, zwane netetykietą.
Ich lekceważenie jest dowodem że masz w dupie innych tu zaglądających, nie
tylko mnie. Zaś na zwrócenie uwagi rzucasz się i toczysz pianę. I za to
masz u mnie PLONK WARNING. Od ciebie zależy, czy jeszcze jakikolwiek twój
post przeczytam czy będzie automatycznie lądował w koszu.
> Przynajmniej od razu widac jakie kto ma intencje.
> Dodam ze gry
> komputerowe tez mnie nie interesuja w ogole. Nie mam czasu na takie
> bzdety. Czy moze masz cos do powiedzenia na temat dobrych sluchawek?
> Bo taki jest temat glowny tego watku.
Ty zacząłeś się chwalić swoim sprzętem audio tutaj: Message-ID:
<6b73711d-500c-4409-93f1-f1eaa983c65b@y7g2000yqa.googlegroups.com>
O słuchawkach tam też niewiele. Może się wrócisz i sprawdzisz?
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
"Krocz naprzód, mężny światłości synu
A te sedesy w kolorze jaśminu
Skąpanego w bladej poświacie miesiąca
Znajdziesz tam, kędy wiedzie strzała gorejąca!"
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Paul
Date: 23 Jul 2009
Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w
wiadomości news:z6hu2n89w3bx$.yc45liod5d53.dlg@40tude.net...
>
> Mówisz o realizatorach dźwięku kompresujących dynamikę i kaleczących
> nagrania czy o programach typu FLAC dokonujących, uwaga: BEZSTRATNEJ
> kompresji plików ze spróbkowanym dźwiękiem?
>
> Tłumaczę jak dziecku: bezstratna kompresja niczego nie zniekształca, no
> chyba że ego miłośnikom audiovoodoo.
>
jest też APE i WavPack i co z tego.
Mam wrażenie, że to nie jest dyskusja "muzyka czy sprzęt" tylko "mp3 i flac
ściągnięte ZA DARMO z sieci czy płyta CD-AUDIO z Empiku".
pozdrawiam
Paweł
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Andrzej Libiszewski
Date: 23 Jul 2009
Dnia Thu, 23 Jul 2009 16:19:35 +0200, Paul napisaĹ(a):
> UĹźytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisaĹ w
> wiadomoĹci news:z6hu2n89w3bx$.yc45liod5d53.dlg@40tude.net...
>>
>> MĂłwisz o realizatorach dĹşwiÄku kompresujÄ
cych dynamikÄ i kaleczÄ
cych
>> nagrania czy o programach typu FLAC dokonujÄ
cych, uwaga: BEZSTRATNEJ
>> kompresji plikĂłw ze sprĂłbkowanym dĹşwiÄkiem?
>>
>> TĹumaczÄ jak dziecku: bezstratna kompresja niczego nie znieksztaĹca, no
>> chyba Ĺźe ego miĹoĹnikom audiovoodoo.
>>
>
> jest teĹź APE i WavPack i co z tego.
> Mam wraĹźenie, Ĺźe to nie jest dyskusja "muzyka czy sprzÄt" tylko "mp3 i flac
> ĹciÄ
gniÄte ZA DARMO z sieci czy pĹyta CD-AUDIO z Empiku".
JeĹli tak, to jest to uleganie stereotypom. Utwory w formacie FLAC moĹźna
kupiÄ przez internet choÄby w Deutsche Grammophon. MoĹźna je teĹź dla wygody
zrobiÄ z wĹasnego CD. Uczciwie kupionego.
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
"I must rule with eye and claw â as the hawk among lesser birds."
Subject: Re: bardzo dobre sĹuchawki nauszneAuthor: Paul
Date: 23 Jul 2009
UĹźytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisaĹ w
wiadomoĹci news:1tag8n77ue8ub$.126j5hkgtcwym$.dlg@40tude.net...
>
> JeĹli tak, to jest to uleganie stereotypom. Utwory w formacie FLAC moĹźna
> kupiÄ przez internet choÄby w Deutsche Grammophon. MoĹźna je teĹź dla wygody
> zrobiÄ z wĹasnego CD. Uczciwie kupionego.
i co ostatnio kupiĹeĹ?
pozdrawiam
PaweĹ
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Andrzej Libiszewski
Date: 23 Jul 2009
Dnia Thu, 23 Jul 2009 17:08:25 +0200, Paul napisał(a):
> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w
> wiadomości news:1tag8n77ue8ub$.126j5hkgtcwym$.dlg@40tude.net...
>>
>> Jeśli tak, to jest to uleganie stereotypom. Utwory w formacie FLAC można
>> kupić przez internet choćby w Deutsche Grammophon. Można je też dla wygody
>> zrobić z własnego CD. Uczciwie kupionego.
>
> i co ostatnio kupiłeś?
Z Deutsche Grammophon? Requiem w wykonaniu Berliner Philharmoniker /
Claudio Abbado. Ale jako CD, nie download, bo akurat ten jest tylko jako
MP3.
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
"A cóż można polepszyć w tak doskonałym programie jak iTunes?"
Alvy Singer
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 23 Jul 2009
On 23 Lip, 13:43, Andrzej Libiszewski <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl>
wrote:
> Dnia Thu, 23 Jul 2009 02:46:25 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):
>
>
>
> > To teraz mezu uczony sprobuj wyluszczyc o co Ci chodzi? "Do czego
> > pijesz", jak mowia starozytni Rosjanie? Dzwiek wysokiej klasy
> > gwarantuje jedynie zapis analogowy, czyli plyta winylowa.
>
> Tak tak, oczywiście. A czemu nie fonograf Edisona? Też analogowy.
>
> > Stad jej
> > renesans.
>
> Widoczny w każdym sklepie z płytami przecież.
>
> > System cyfowego zapisu dzwieku jest sztuczny i polega na
> > wycinaniu sporej ilosci pasma.
>
> A uszy do słuchania muzyki pożyczasz od delfinów czy nietoperzy, że
> słyszysz to co poza 22kHz?
>
> > Do tego programy kompresujace zapis
> > dokonuja nastepnych znieksztalcen.
>
> Mówisz o realizatorach dźwięku kompresujących dynamikę i kaleczących
> nagrania czy o programach typu FLAC dokonujących, uwaga: BEZSTRATNEJ
> kompresji plików ze spróbkowanym dźwiękiem?
>
> Tłumaczę jak dziecku: bezstratna kompresja niczego nie zniekształca, no
> chyba że ego miłośnikom audiovoodoo.
>
> > Z tego powodu, nie jestem
> > zainteresowany zadna z cyfrowych metod odtwarzanie dzwieku. Odtwarzacz
> > CD posiadam jedynie z tej przyczyny, ze spora ilosc archiwalnych, i
> > wspolczesnych plyt, zawierajacych interesujaca mnie muze, dostepna
> > jest jedynie na plytach CD.
>
> No to jesteś czy nie jesteś zainteresowany? Może to uzgodnisz sam ze sobą?
>
> > Sygnatureke sam sobie wytnij. Co mnie obchodzi Twoja sygnaturka?
>
> Piszesz na grupy dyskusyjne. Obowiązują tu pewne zasady, zwane netetykietą.
> Ich lekceważenie jest dowodem że masz w dupie innych tu zaglądających, nie
> tylko mnie. Zaś na zwrócenie uwagi rzucasz się i toczysz pianę. I za to
> masz u mnie PLONK WARNING. Od ciebie zależy, czy jeszcze jakikolwiek twój
> post przeczytam czy będzie automatycznie lądował w koszu.
>
> > Przynajmniej od razu widac jakie kto ma intencje.
> > Dodam ze gry
> > komputerowe tez mnie nie interesuja w ogole. Nie mam czasu na takie
> > bzdety. Czy moze masz cos do powiedzenia na temat dobrych sluchawek?
> > Bo taki jest temat glowny tego watku.
>
> Ty zacząłeś się chwalić swoim sprzętem audio tutaj: Message-ID:
> <6b73711d-500c-4409-93f1-f1eaa983c...@y7g2000yqa.googlegroups.com>
>
> O słuchawkach tam też niewiele. Może się wrócisz i sprawdzisz?
>
> --
> Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
> "Krocz naprzód, mężny światłości synu
> A te sedesy w kolorze jaśminu
> Skąpanego w bladej poświacie miesiąca
> Znajdziesz tam, kędy wiedzie strzała gorejąca!"
Taka jest zasada wsrod milosnikow Hi-Fi audio, ze podaje sie skladowe
czesci wlasnego systemu. Poniewaz kazdy element ma wplyw na jakosc
dzwieku. Sadzac z nazwy grupy jest to "audio" nie "komp". Jezeli
sadzisz ze pod jakas sugestia zamienie wysokiej klasy zestaw audio ma
jakies badziewie komputerowe, to prozny trud. Warto rowniez zapoznac
sie z tematem kolekcjonerstwa w zakresie muzyki z plyty winylowej, np.
http://www.skarbiec.biz/inwestycje/plyty_winylowe.htm
Umiesz poszukiwac w necie roznych informacji, wiec latwo powiekszyc
wiedze. Poza estetyka, wzgledy finasowe rowniez maja dla mnie
znaczenie. Bo kazdy komputer po czterech-pieciu latach mozna dac
myszom na pozarcie, a plyty i rozne szpeje analogowej techniki ciagle
zyskuja na wartosci. Poza tym ja nie bardzo lubie komputery. Sluza
jedynie do wykonywania pracy. Jak tylko moge to ich unikam.
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: rs
Date: 23 Jul 2009
On Thu, 23 Jul 2009 09:39:38 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:
>Taka jest zasada wsrod milosnikow Hi-Fi audio, ze podaje sie skladowe
>czesci wlasnego systemu. Poniewaz kazdy element ma wplyw na jakosc
>dzwieku. Sadzac z nazwy grupy jest to "audio" nie "komp". Jezeli
>sadzisz ze pod jakas sugestia zamienie wysokiej klasy zestaw audio ma
>jakies badziewie komputerowe, to prozny trud. Warto rowniez zapoznac
>sie z tematem kolekcjonerstwa w zakresie muzyki z plyty winylowej, np.
>http://www.skarbiec.biz/inwestycje/plyty_winylowe.htm
ciekawe. od wielu postow piszesz o jakosci sprzetu wplywajacej na
jakosc reprodukcji dzwieku, przez to o szacunku dla wykonawcow, a tu
nagle podajesz link do ekonomicznej analizy kolekcjonerstwa plyt
winylowych. moglbys wytlumaczyc zwiazek?
>Umiesz poszukiwac w necie roznych informacji, wiec latwo powiekszyc
>wiedze. Poza estetyka, wzgledy finasowe rowniez maja dla mnie
>znaczenie. Bo kazdy komputer po czterech-pieciu latach mozna dac
>myszom na pozarcie, a plyty i rozne szpeje analogowej techniki ciagle
>zyskuja na wartosci.
szczegolnie takie np. 8-tracki i cala reszta oparta na zapisie
magnetycznym. <rs>
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 23 Jul 2009
On 23 Lip, 19:09, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> On Thu, 23 Jul 2009 09:39:38 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> wrote:
>
> >Taka jest zasada wsrod milosnikow Hi-Fi audio, ze podaje sie skladowe
> >czesci wlasnego systemu. Poniewaz kazdy element ma wplyw na jakosc
> >dzwieku. Sadzac z nazwy grupy jest to "audio" nie "komp". Jezeli
> >sadzisz ze pod jakas sugestia zamienie wysokiej klasy zestaw audio ma
> >jakies badziewie komputerowe, to prozny trud. Warto rowniez zapoznac
> >sie z tematem kolekcjonerstwa w zakresie muzyki z plyty winylowej, np.
> >http://www.skarbiec.biz/inwestycje/plyty_winylowe.htm
>
> ciekawe. od wielu postow piszesz o jakosci sprzetu wplywajacej na
> jakosc reprodukcji dzwieku, przez to o szacunku dla wykonawcow, a tu
> nagle podajesz link do ekonomicznej analizy kolekcjonerstwa plyt
> winylowych. moglbys wytlumaczyc zwiazek?
>
> >Umiesz poszukiwac w necie roznych informacji, wiec latwo powiekszyc
> >wiedze. Poza estetyka, wzgledy finasowe rowniez maja dla mnie
> >znaczenie. Bo kazdy komputer po czterech-pieciu latach mozna dac
> >myszom na pozarcie, a plyty i rozne szpeje analogowej techniki ciagle
> >zyskuja na wartosci.
>
> szczegolnie takie np. 8-tracki i cala reszta oparta na zapisie
> magnetycznym. <rs>
Ale ten link mjal na celu udokumentowanie zwiekszajacej sie
popularnosci plyt winylowych. Bardzo Cie przepraszam, ale juz nie bede
wypowiadal sie w tym watku. Nie widze celu, w tlumaczeniu kazdej mojej
wypowiedzi. Parafrazujac! Tak sobie mysle: dobrze ze nie mam basenu,
bo musialbym sie tlumaczyc dlaczego nie kapie sie w jeziorze.
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: rs
Date: 23 Jul 2009
On Thu, 23 Jul 2009 11:19:08 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:
>On 23 Lip, 19:09, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
>> On Thu, 23 Jul 2009 09:39:38 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
>> wrote:
>>
>> >Taka jest zasada wsrod milosnikow Hi-Fi audio, ze podaje sie skladowe
>> >czesci wlasnego systemu. Poniewaz kazdy element ma wplyw na jakosc
>> >dzwieku. Sadzac z nazwy grupy jest to "audio" nie "komp". Jezeli
>> >sadzisz ze pod jakas sugestia zamienie wysokiej klasy zestaw audio ma
>> >jakies badziewie komputerowe, to prozny trud. Warto rowniez zapoznac
>> >sie z tematem kolekcjonerstwa w zakresie muzyki z plyty winylowej, np.
>> >http://www.skarbiec.biz/inwestycje/plyty_winylowe.htm
>>
>> ciekawe. od wielu postow piszesz o jakosci sprzetu wplywajacej na
>> jakosc reprodukcji dzwieku, przez to o szacunku dla wykonawcow, a tu
>> nagle podajesz link do ekonomicznej analizy kolekcjonerstwa plyt
>> winylowych. moglbys wytlumaczyc zwiazek?
>>
>> >Umiesz poszukiwac w necie roznych informacji, wiec latwo powiekszyc
>> >wiedze. Poza estetyka, wzgledy finasowe rowniez maja dla mnie
>> >znaczenie. Bo kazdy komputer po czterech-pieciu latach mozna dac
>> >myszom na pozarcie, a plyty i rozne szpeje analogowej techniki ciagle
>> >zyskuja na wartosci.
>>
>> szczegolnie takie np. 8-tracki i cala reszta oparta na zapisie
>> magnetycznym. <rs>
>
>Ale ten link mjal na celu udokumentowanie zwiekszajacej sie
>popularnosci plyt winylowych.
i jest to wlasnie zly przyklad w rozmowie o jakosci dzwieku i jego
reprodukcji, bo nie ma w trescie artykulu nic co by sie do nich
odnosilo.
1. zdaje sie, ze nie wiesz, co jest co jest glownym czynnikim
napedzajacym ogolny rynek plyt winylowych. bynajmniej nie
kolekcjonerstwo, ktore jest jest bardzo malym, hermetycznym rynkiem,
ale DJstwo i samplowanie, ktore z odtwarzaniem i sluchaniem muzyki, o
jakim mowa w tym watku nie ma nic wspolnego.
2. rynek kolekcjonerski plyt, ktorego przyklady w postaci unikatowych
wydan plyt kapel quarryemen, dylana, beatelsow rowniez ze sluchaniem
muzyki nic wspolengo nie maja, bo tu w gre wchodzi ograniczona ilosc
kopii danej plyty, okladka lub specyficzne, glownie poza muzyczne
cechy jakie dane wydanie posiada.
3. mowiac o zwiekszajacej sie popularnosci plyt winylowych powinienes
miec rowniez swiadomosc o jakim procencie rynku mowisz. jest to raptem
0,2% na rok 2007.
>Bardzo Cie przepraszam, ale juz nie bede
>wypowiadal sie w tym watku. Nie widze celu, w tlumaczeniu kazdej mojej
>wypowiedzi.
skoro nie potrafisz wystarczajaco skutecznie obronic swojej opinii, to
znaczy to, ze nastepnym razem powinienes sie lepiej do rozmowy
przygotowac, uwazac na uzyte zwroty czy formulowanie mysli, bo kazdy
ma prawo si eprzyczepic, jesli cos uwaza, ze nie jest tak, a ty
powinienes potrafic to obronic jesli sie da. masz prawo tez sie
obrazic i opuscic dyskusje. jest tez inne wyjscie, przyznanie, ze to
czy tamto napisales pochopnie. nie powinienes brac personalnie do
siebie tego, ze oczekuje sie od ciebie wytlumaczenia, tego co masz na
mysli i podania solidniejszych argumentow. nie zawsze musisz miec
racje i powinienes sie z tym liczyc. <rs>
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 24 Jul 2009
On 23 Lip, 20:59, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> On Thu, 23 Jul 2009 11:19:08 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> wrote:
>
>
>
> >On 23 Lip, 19:09, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> >> On Thu, 23 Jul 2009 09:39:38 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> >> wrote:
>
> >> >Taka jest zasada wsrod milosnikow Hi-Fi audio, ze podaje sie skladowe
> >> >czesci wlasnego systemu. Poniewaz kazdy element ma wplyw na jakosc
> >> >dzwieku. Sadzac z nazwy grupy jest to "audio" nie "komp". Jezeli
> >> >sadzisz ze pod jakas sugestia zamienie wysokiej klasy zestaw audio ma
> >> >jakies badziewie komputerowe, to prozny trud. Warto rowniez zapoznac
> >> >sie z tematem kolekcjonerstwa w zakresie muzyki z plyty winylowej, np.
> >> >http://www.skarbiec.biz/inwestycje/plyty_winylowe.htm
>
> >> ciekawe. od wielu postow piszesz o jakosci sprzetu wplywajacej na
> >> jakosc reprodukcji dzwieku, przez to o szacunku dla wykonawcow, a tu
> >> nagle podajesz link do ekonomicznej analizy kolekcjonerstwa plyt
> >> winylowych. moglbys wytlumaczyc zwiazek?
>
> >> >Umiesz poszukiwac w necie roznych informacji, wiec latwo powiekszyc
> >> >wiedze. Poza estetyka, wzgledy finasowe rowniez maja dla mnie
> >> >znaczenie. Bo kazdy komputer po czterech-pieciu latach mozna dac
> >> >myszom na pozarcie, a plyty i rozne szpeje analogowej techniki ciagle
> >> >zyskuja na wartosci.
>
> >> szczegolnie takie np. 8-tracki i cala reszta oparta na zapisie
> >> magnetycznym. <rs>
>
> >Ale ten link mjal na celu udokumentowanie zwiekszajacej sie
> >popularnosci plyt winylowych.
>
> i jest to wlasnie zly przyklad w rozmowie o jakosci dzwieku i jego
> reprodukcji, bo nie ma w trescie artykulu nic co by sie do nich
> odnosilo.
> 1. zdaje sie, ze nie wiesz, co jest co jest glownym czynnikim
> napedzajacym ogolny rynek plyt winylowych. bynajmniej nie
> kolekcjonerstwo, ktore jest jest bardzo malym, hermetycznym rynkiem,
> ale DJstwo i samplowanie, ktore z odtwarzaniem i sluchaniem muzyki, o
> jakim mowa w tym watku nie ma nic wspolnego.
> 2. rynek kolekcjonerski plyt, ktorego przyklady w postaci unikatowych
> wydan plyt kapel quarryemen, dylana, beatelsow rowniez ze sluchaniem
> muzyki nic wspolengo nie maja, bo tu w gre wchodzi ograniczona ilosc
> kopii danej plyty, okladka lub specyficzne, glownie poza muzyczne
> cechy jakie dane wydanie posiada.
> 3. mowiac o zwiekszajacej sie popularnosci plyt winylowych powinienes
> miec rowniez swiadomosc o jakim procencie rynku mowisz. jest to raptem
> 0,2% na rok 2007.
>
> >Bardzo Cie przepraszam, ale juz nie bede
> >wypowiadal sie w tym watku. Nie widze celu, w tlumaczeniu kazdej mojej
> >wypowiedzi.
>
> skoro nie potrafisz wystarczajaco skutecznie obronic swojej opinii, to
> znaczy to, ze nastepnym razem powinienes sie lepiej do rozmowy
> przygotowac, uwazac na uzyte zwroty czy formulowanie mysli, bo kazdy
> ma prawo si eprzyczepic, jesli cos uwaza, ze nie jest tak, a ty
> powinienes potrafic to obronic jesli sie da. masz prawo tez sie
> obrazic i opuscic dyskusje. jest tez inne wyjscie, przyznanie, ze to
> czy tamto napisales pochopnie. nie powinienes brac personalnie do
> siebie tego, ze oczekuje sie od ciebie wytlumaczenia, tego co masz na
> mysli i podania solidniejszych argumentow. nie zawsze musisz miec
> racje i powinienes sie z tym liczyc. <rs>
Kazda dyskusje chetnie podejme na zasadzie ad vocem. Wszelki rozmowy
ad personam mnie nie interesuja. Czy zarzut w stosunku do mnie za
"pieniądze mi chyba w głowie poprzewracały" cos wnosi konstruktywnego
do dyskusji? Czy fakt ze komus sie "w glowie przewraca", albo nie, ma
jakies znaczenie dla obiektywnej jakosci reprodukcji dzwieku? Jakos
nikt w tym watku, pomimo proby zwrocenia uwagi na to ze istota jest
sama muzyka, nie skierowal rozmowy w tym kierunku. Pisalem o kwestiach
estetyki okreslonych wykonawcow muzyki jazzowej. Bez wiekszego echa.
Zgadzam sie ze kazdy slucha muzy w specyficzny sposob, i na takim
zestawie muz. jaki posiada. I to jest OK. Ale nie jest wartoscia sama
w sobie sluchanie tejze muzy plynacej np. z komputera. Dalej, czy jest
ustawowy obowiazek posiadania, czy tez znania sie na najnowszych
zdobyczach techniki w tym zakresie? Albo czy jest nagannym
delektowanie sie dobra jakoscia dzwieku z dobrego zestawu audio? Bo
czy jest tak, ze luksusowy samochod jest zly, z tej przyczyny ze jest
drogi? Przeciez to jest absurd. Na dobra sprawe nie wiem, na jaki
temat toczyla sie powyzsza dyskusja. To do niby czego mialem sie
przygotowac? Do jakiego tematu rozmowy?
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: rs
Date: 24 Jul 2009
On Fri, 24 Jul 2009 00:03:26 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:
>> >Ale ten link mjal na celu udokumentowanie zwiekszajacej sie
>> >popularnosci plyt winylowych.
>>
>> i jest to wlasnie zly przyklad w rozmowie o jakosci dzwieku i jego
>> reprodukcji, bo nie ma w trescie artykulu nic co by sie do nich
>> odnosilo.
>> 1. zdaje sie, ze nie wiesz, co jest co jest glownym czynnikim
>> napedzajacym ogolny rynek plyt winylowych. bynajmniej nie
>> kolekcjonerstwo, ktore jest jest bardzo malym, hermetycznym rynkiem,
>> ale DJstwo i samplowanie, ktore z odtwarzaniem i sluchaniem muzyki, o
>> jakim mowa w tym watku nie ma nic wspolnego.
>> 2. rynek kolekcjonerski plyt, ktorego przyklady w postaci unikatowych
>> wydan plyt kapel quarryemen, dylana, beatelsow rowniez ze sluchaniem
>> muzyki nic wspolengo nie maja, bo tu w gre wchodzi ograniczona ilosc
>> kopii danej plyty, okladka lub specyficzne, glownie poza muzyczne
>> cechy jakie dane wydanie posiada.
>> 3. mowiac o zwiekszajacej sie popularnosci plyt winylowych powinienes
>> miec rowniez swiadomosc o jakim procencie rynku mowisz. jest to raptem
>> 0,2% na rok 2007.
>>
>> >Bardzo Cie przepraszam, ale juz nie bede
>> >wypowiadal sie w tym watku. Nie widze celu, w tlumaczeniu kazdej mojej
>> >wypowiedzi.
>>
>> skoro nie potrafisz wystarczajaco skutecznie obronic swojej opinii, to
>> znaczy to, ze nastepnym razem powinienes sie lepiej do rozmowy
>> przygotowac, uwazac na uzyte zwroty czy formulowanie mysli, bo kazdy
>> ma prawo si eprzyczepic, jesli cos uwaza, ze nie jest tak, a ty
>> powinienes potrafic to obronic jesli sie da. masz prawo tez sie
>> obrazic i opuscic dyskusje. jest tez inne wyjscie, przyznanie, ze to
>> czy tamto napisales pochopnie. nie powinienes brac personalnie do
>> siebie tego, ze oczekuje sie od ciebie wytlumaczenia, tego co masz na
>> mysli i podania solidniejszych argumentow. nie zawsze musisz miec
>> racje i powinienes sie z tym liczyc. <rs>
>
>Kazda dyskusje chetnie podejme na zasadzie ad vocem. Wszelki rozmowy
>ad personam mnie nie interesuja. Czy zarzut w stosunku do mnie za
>"pieniądze mi chyba w głowie poprzewracały" cos wnosi konstruktywnego
>do dyskusji? Czy fakt ze komus sie "w glowie przewraca", albo nie, ma
>jakies znaczenie dla obiektywnej jakosci reprodukcji dzwieku?
nie interesuje mnie kto, komu, co powiedzial i kto kogo jak nazwal.
interesuje mnie dyskusja w temacie. to pytanie adresuj do kogo innego.
>Jakos
>nikt w tym watku, pomimo proby zwrocenia uwagi na to ze istota jest
>sama muzyka, nie skierowal rozmowy w tym kierunku.
bo to nie jest tematem watku. pozwoliles osobie, z ktora prowadziles
rozmowe na taki skok, nie moja wina, ale nie przywoluj tego w rzomowie
ze mna. ja ci w tym nie pomoge.
>Pisalem o kwestiach
>estetyki okreslonych wykonawcow muzyki jazzowej. Bez wiekszego echa.
jak bez wiekszego? pisales o porownaniu z orginalem dzwieku ich
isnstrumentow, co skwitowalem tym, ze nie masz pojecia jak brzmial
orginal, wiec nie mozesz porownywac i nadal to podtrzymuje.
>Zgadzam sie ze kazdy slucha muzy w specyficzny sposob, i na takim
>zestawie muz. jaki posiada. I to jest OK. Ale nie jest wartoscia sama
>w sobie sluchanie tejze muzy plynacej np. z komputera.
tak samo jak nie jest wartoscia sama w sobie sluchanie muzyki ze
sprzetu za cwierc banki.
> Dalej, czy jest
>ustawowy obowiazek posiadania, czy tez znania sie na najnowszych
>zdobyczach techniki w tym zakresie? Albo czy jest nagannym
>delektowanie sie dobra jakoscia dzwieku z dobrego zestawu audio? Bo
>czy jest tak, ze luksusowy samochod jest zly, z tej przyczyny ze jest
>drogi? Przeciez to jest absurd.
traktuje to jako pytania retoryczne, bo one zadane ciurkiem i
okraszone taka konkluzja nie maja najmniejszego sensu.
>Na dobra sprawe nie wiem, na jaki
>temat toczyla sie powyzsza dyskusja.
> To do niby czego mialem sie
>przygotowac? Do jakiego tematu rozmowy?
wygalda na to, ze faktycznie mozesz nie wiedziec, bo mam wrazenie, ze
tylko pobieznie (jesli w ogole, biorac pod uwage chcocby ten twoj
post) czytales to co np. ja do ciebie pisalem. postawilem konkretne
zarzuty co do twojej argumentacji, zadalem konkretne pytania. sorry,
ale nie chce mi sie powtarzac, po raz kolejny. czesc masz jeszcze
wyzej nie wyciete. <rs>
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 25 Jul 2009
On 24 Lip, 22:08, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> On Fri, 24 Jul 2009 00:03:26 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> wrote:
> bo to nie jest tematem watku. pozwoliles osobie, z ktora prowadziles
> rozmowe na taki skok, nie moja wina, ale nie przywoluj tego w rzomowie
> ze mna. ja ci w tym nie pomoge.
Podalem tylko przyklad, per analogiam do sposobu doboru wlasciwych
sluchawek. Ze lepiej nie kozystac z rad teoretykow!
> jak bez wiekszego? pisales o porownaniu z orginalem dzwieku ich
> isnstrumentow, co skwitowalem tym, ze nie masz pojecia jak brzmial
> orginal, wiec nie mozesz porownywac i nadal to podtrzymuje.
Znam brzmienie roznych instrumentow. Niektorych z podanych wykonawcow
mialem przyjemnosc wysluchac "na zywo". Jasne ze nie mialem szans na
takie wysluchanie J.Coltrane. Ale bylem na koncercie Milesa Davisa i
Buddy Ritcha, orkiestre Duka Ellingtona slysalem prowadzona przez jego
syna Marcela Ellingtona... I jeszcze kilku wykonawcow tez mialem
okazje wysluchac.
> tak samo jak nie jest wartoscia sama w sobie sluchanie muzyki ze
> sprzetu za cwierc banki.
Uwazam ze jednakowoz jest, takie obcowanie wzbogaca podobnie jak to
jest w przypadku innych dziel sztuki. Lepiej obejzec doskonala
reprodukcje jakiegos dziel sztuki malarskiej, niz jego marne
ozwierciedlenie
> wygalda na to, ze faktycznie mozesz nie wiedziec, bo mam wrazenie, ze
> tylko pobieznie (jesli w ogole, biorac pod uwage chcocby ten twoj
> post) czytales to co np. ja do ciebie pisalem. postawilem konkretne
> zarzuty co do twojej argumentacji, zadalem konkretne pytania. sorry,
> ale nie chce mi sie powtarzac, po raz kolejny. czesc masz jeszcze
> wyzej nie wyciete. <rs>
Widac nie na kazde z tych pytan umialem odpowiedziec, lub moze nie
mialem ochoty na odpowiedz
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 25 Jul 2009
On 25 Lip, 18:32, J-23 <khan...@gazeta.pl> wrote:
> On 24 Lip, 22:08, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
>
> > On Fri, 24 Jul 2009 00:03:26 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> > wrote:
> > bo to nie jest tematem watku. pozwoliles osobie, z ktora prowadziles
> > rozmowe na taki skok, nie moja wina, ale nie przywoluj tego w rzomowie
> > ze mna. ja ci w tym nie pomoge.
>
> Podalem tylko przyklad, per analogiam do sposobu doboru wlasciwych
> sluchawek. Ze lepiej nie kozystac z rad teoretykow!
>
> > jak bez wiekszego? pisales o porownaniu z orginalem dzwieku ich
> > isnstrumentow, co skwitowalem tym, ze nie masz pojecia jak brzmial
> > orginal, wiec nie mozesz porownywac i nadal to podtrzymuje.
>
> Znam brzmienie roznych instrumentow. Niektorych z podanych wykonawcow
> mialem przyjemnosc wysluchac "na zywo". Jasne ze nie mialem szans na
> takie wysluchanie J.Coltrane. Ale bylem na koncercie Milesa Davisa i
> Buddy Ritcha, orkiestre Duka Ellingtona slysalem prowadzona przez jego
> syna Marcela Ellingtona... I jeszcze kilku wykonawcow tez mialem
> okazje wysluchac.
>
> > tak samo jak nie jest wartoscia sama w sobie sluchanie muzyki ze
> > sprzetu za cwierc banki.
>
> Uwazam ze jednakowoz jest, takie obcowanie wzbogaca podobnie jak to
> jest w przypadku innych dziel sztuki. Lepiej obejzec doskonala
> reprodukcje jakiegos dziel sztuki malarskiej, niz jego marne
> ozwierciedlenie
>
> > wygalda na to, ze faktycznie mozesz nie wiedziec, bo mam wrazenie, ze
> > tylko pobieznie (jesli w ogole, biorac pod uwage chcocby ten twoj
> > post) czytales to co np. ja do ciebie pisalem. postawilem konkretne
> > zarzuty co do twojej argumentacji, zadalem konkretne pytania. sorry,
> > ale nie chce mi sie powtarzac, po raz kolejny. czesc masz jeszcze
> > wyzej nie wyciete. <rs>
>
> Widac nie na kazde z tych pytan umialem odpowiedziec, lub moze nie
> mialem ochoty na odpowiedz
korzystac
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: rs
Date: 25 Jul 2009
On Sat, 25 Jul 2009 09:32:23 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:
>On 24 Lip, 22:08, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
>> On Fri, 24 Jul 2009 00:03:26 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
>> wrote:
>
>> bo to nie jest tematem watku. pozwoliles osobie, z ktora prowadziles
>> rozmowe na taki skok, nie moja wina, ale nie przywoluj tego w rzomowie
>> ze mna. ja ci w tym nie pomoge.
>Podalem tylko przyklad, per analogiam do sposobu doboru wlasciwych
>sluchawek. Ze lepiej nie kozystac z rad teoretykow!
miales siebie na mysli?
>> jak bez wiekszego? pisales o porownaniu z orginalem dzwieku ich
>> isnstrumentow, co skwitowalem tym, ze nie masz pojecia jak brzmial
>> orginal, wiec nie mozesz porownywac i nadal to podtrzymuje.
>
>Znam brzmienie roznych instrumentow. Niektorych z podanych wykonawcow
>mialem przyjemnosc wysluchac "na zywo".
> Jasne ze nie mialem szans na
>takie wysluchanie J.Coltrane. Ale bylem na koncercie Milesa Davisa i
>Buddy Ritcha, orkiestre Duka Ellingtona slysalem prowadzona przez jego
>syna Marcela Ellingtona... I jeszcze kilku wykonawcow tez mialem
>okazje wysluchac.
no wiec ci tlumacze, ze pretendujac tu do miana autorytetu, ktory
promuje odsluch muzyki tylko na wysokiej klasy sprzecie, powinno sie
od ciebei wymagac, ze bedziesz bral pod uwage niuanse i nie poslugiwal
sie takimi ogolnikami jak "znam brzmienie takiego instrumentu czy
takiej orkiestry" bo nie znasz. tlumaczylem i (i nie tylko ja) ze
brzmienie zalezy od wielu czynnikow i jedyne co mozesz porownac to
nagranie nagrane na koncercie, na ktorym ty byles do jego reprodukcji
z plyty, a i to tez nie do konca bo przeciez dzwiek do nagrania byl
zbierany z zupelnie roznych miejsc i mogl byc i najczesciej jest
zupelnie inny w salach, na wysokich balkonach czy na parterze czy
bezposrednio na scenie. dlatego bardzo cenne sa nagrania takiej czy
innej orkiestry symfonicznej np. w pewnych salach, ale nie w innych.
dlatego niektorzy artrysci chetniej wystepuja w jedych salach a w
innych nie. dlatego kierownicy niektorych orkietr, przez lata, tocza
boje o poprawienie akustyki sal koncertowych, w ktorych graja.
dzwiek pojedynczego instrumentu zasadniczo mozesz znac, ale i on
potrafi sie znacznie roznic. np. czy bierzesz pod uwage czy
l.armstrong podczas tego albo innego nagrania mial problemy z warga?
bo jego trabka brzmi inaczej, albo czy coltrane podczas tego czy
innego nagrania byl nawalony ponad swoja przecietna?
poza tym. odbior na zywo jest zwiazany z macza czynnikow biologicznych
spowodowanych emocjami brania udzialu w sytuacji. nie ma sie to nijak
do sterylnego odluchu w domu.
po prostu pewnych rzeczy sie nie da porownac, zbudowac odnosnikow tak
prosto jak byc to chcial zrobic.
>> tak samo jak nie jest wartoscia sama w sobie sluchanie muzyki ze
>> sprzetu za cwierc banki.
>
>Uwazam ze jednakowoz jest, takie obcowanie wzbogaca podobnie jak to
>jest w przypadku innych dziel sztuki. Lepiej obejzec doskonala
>reprodukcje jakiegos dziel sztuki malarskiej, niz jego marne
>ozwierciedlenie
skoro tak sprawe widzisz to moze zrozumiesz, co pisalem wyzej.
obcowanie z np. malarstwem na takim poziomie o jakim mowisz, nie
sprowadza sie jedynie do ogladania obrazu. najczesciej pojedynczy
obraz wchodzi w sklad wiekszej wystawy i wazna jest jego prezentacja,
udzial w grupie, pomieszczenie expozycji, rowniez ramy, szklana
powierzchia przez obrazem jesli artysta taka sobei zarzyczyl.
blednym jest wiec porownywanie reprodukcji dzwieku nagrania do
ogladania orginalu obrazu. takie doswiadczenie mozesz co najwyzej
porownac z uczestnictwem w koncercie. to jedno.
drugie. nie wszyscy ludzie slysza wyrafinowane detale. ich aparat
sluchu po prostu nie odbiera pewnych rzeczy. i nie ma w tym nic zlego.
zapewne nadrabiaja w czym innym, albo nawet jesli slysza to nie
przykladaja do nich wielkiego znaczenia. ludzie sa rozni. co jednak
nie przeszkadza im sluchac, doceniac, emocjonowac sie, wiedziec na
temat wyrafinowanej, czy tez intelektualnie stymulujacej muzyki na
nizszym poziomie niz audiofil. sadze, wiec, ze zupelnie idiotycznym by
bylo, jesli by sie napinali na sprzet za dzika kase, skoro by nie
potrafili wykorzystac jego mozliwosci i mp3 grane z sprzecietnej
jakosci systemu komputerowego wystarcza im w pelni. przez to
wysmiewanie ich pod tym wzgledem nie jest najmadrzejsze.
trzy. odsluchu dokonuje sie w roznych miejscach, na roznym sprzecie.
powiedz mi jak to jest, ze np. muzycy jednej z najlepszych orkiestr
symfoniczncyh na swiecie, jakos nie maja problemu ze sluchaniem muzyki
ze swoich ipodow. niektorzy nie maja w ogole duzego sprzetu
odsluchowego w domu, a tylko docking station do ipoda z malymi
kolumienkami. ci ludzie maja sluch wybitny. maja rowniez wybitne
pojecie o dzwieku i muzyce (nie tylko, tej granej przez siebie) i
jakos im brak wypasionych klockow audio im nie przeszkadza w odbiorze.
>> wygalda na to, ze faktycznie mozesz nie wiedziec, bo mam wrazenie, ze
>> tylko pobieznie (jesli w ogole, biorac pod uwage chcocby ten twoj
>> post) czytales to co np. ja do ciebie pisalem. postawilem konkretne
>> zarzuty co do twojej argumentacji, zadalem konkretne pytania. sorry,
>> ale nie chce mi sie powtarzac, po raz kolejny. czesc masz jeszcze
>> wyzej nie wyciete. <rs>
>
>Widac nie na kazde z tych pytan umialem odpowiedziec, lub moze nie
>mialem ochoty na odpowiedz
trzeba bylo tak przy kazdym z nich napisac. takie sa reguly dyskusji.
inaczej nie wiadomo, czy przeoczyles, nie zrozumiales, czy sie
zgadzasz i nie widzisz potrzeby ciagniecia tematu, czy faktycznie nie
potraficz czy nie chcesz odpowiedziec. <rs>
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 25 Jul 2009
On 25 Lip, 19:42, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> On Sat, 25 Jul 2009 09:32:23 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> wrote:
>
> >On 24 Lip, 22:08, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> >> On Fri, 24 Jul 2009 00:03:26 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> >> wrote:
>
> >> bo to nie jest tematem watku. pozwoliles osobie, z ktora prowadziles
> >> rozmowe na taki skok, nie moja wina, ale nie przywoluj tego w rzomowie
> >> ze mna. ja ci w tym nie pomoge.
> >Podalem tylko przyklad, per analogiam do sposobu doboru wlasciwych
> >sluchawek. Ze lepiej nie kozystac z rad teoretykow!
>
> miales siebie na mysli?
>
> >> jak bez wiekszego? pisales o porownaniu z orginalem dzwieku ich
> >> isnstrumentow, co skwitowalem tym, ze nie masz pojecia jak brzmial
> >> orginal, wiec nie mozesz porownywac i nadal to podtrzymuje.
>
> >Znam brzmienie roznych instrumentow. Niektorych z podanych wykonawcow
> >mialem przyjemnosc wysluchac "na zywo".
> > Jasne ze nie mialem szans na
> >takie wysluchanie J.Coltrane. Ale bylem na koncercie Milesa Davisa i
> >Buddy Ritcha, orkiestre Duka Ellingtona slysalem prowadzona przez jego
> >syna Marcela Ellingtona... I jeszcze kilku wykonawcow tez mialem
> >okazje wysluchac.
>
> no wiec ci tlumacze, ze pretendujac tu do miana autorytetu, ktory
> promuje odsluch muzyki tylko na wysokiej klasy sprzecie, powinno sie
> od ciebei wymagac, ze bedziesz bral pod uwage niuanse i nie poslugiwal
> sie takimi ogolnikami jak "znam brzmienie takiego instrumentu czy
> takiej orkiestry" bo nie znasz. tlumaczylem i (i nie tylko ja) ze
> brzmienie zalezy od wielu czynnikow i jedyne co mozesz porownac to
> nagranie nagrane na koncercie, na ktorym ty byles do jego reprodukcji
> z plyty, a i to tez nie do konca bo przeciez dzwiek do nagrania byl
> zbierany z zupelnie roznych miejsc i mogl byc i najczesciej jest
> zupelnie inny w salach, na wysokich balkonach czy na parterze czy
> bezposrednio na scenie. dlatego bardzo cenne sa nagrania takiej czy
> innej orkiestry symfonicznej np. w pewnych salach, ale nie w innych.
> dlatego niektorzy artrysci chetniej wystepuja w jedych salach a w
> innych nie. dlatego kierownicy niektorych orkietr, przez lata, tocza
> boje o poprawienie akustyki sal koncertowych, w ktorych graja.
> dzwiek pojedynczego instrumentu zasadniczo mozesz znac, ale i on
> potrafi sie znacznie roznic. np. czy bierzesz pod uwage czy
> l.armstrong podczas tego albo innego nagrania mial problemy z warga?
> bo jego trabka brzmi inaczej, albo czy coltrane podczas tego czy
> innego nagrania byl nawalony ponad swoja przecietna?
> poza tym. odbior na zywo jest zwiazany z macza czynnikow biologicznych
> spowodowanych emocjami brania udzialu w sytuacji. nie ma sie to nijak
> do sterylnego odluchu w domu.
> po prostu pewnych rzeczy sie nie da porownac, zbudowac odnosnikow tak
> prosto jak byc to chcial zrobic.
>
> >> tak samo jak nie jest wartoscia sama w sobie sluchanie muzyki ze
> >> sprzetu za cwierc banki.
>
> >Uwazam ze jednakowoz jest, takie obcowanie wzbogaca podobnie jak to
> >jest w przypadku innych dziel sztuki. Lepiej obejzec doskonala
> >reprodukcje jakiegos dziel sztuki malarskiej, niz jego marne
> >ozwierciedlenie
>
> skoro tak sprawe widzisz to moze zrozumiesz, co pisalem wyzej.
> obcowanie z np. malarstwem na takim poziomie o jakim mowisz, nie
> sprowadza sie jedynie do ogladania obrazu. najczesciej pojedynczy
> obraz wchodzi w sklad wiekszej wystawy i wazna jest jego prezentacja,
> udzial w grupie, pomieszczenie expozycji, rowniez ramy, szklana
> powierzchia przez obrazem jesli artysta taka sobei zarzyczyl.
> blednym jest wiec porownywanie reprodukcji dzwieku nagrania do
> ogladania orginalu obrazu. takie doswiadczenie mozesz co najwyzej
> porownac z uczestnictwem w koncercie. to jedno.
> drugie. nie wszyscy ludzie slysza wyrafinowane detale. ich aparat
> sluchu po prostu nie odbiera pewnych rzeczy. i nie ma w tym nic zlego.
> zapewne nadrabiaja w czym innym, albo nawet jesli slysza to nie
> przykladaja do nich wielkiego znaczenia. ludzie sa rozni. co jednak
> nie przeszkadza im sluchac, doceniac, emocjonowac sie, wiedziec na
> temat wyrafinowanej, czy tez intelektualnie stymulujacej muzyki na
> nizszym poziomie niz audiofil. sadze, wiec, ze zupelnie idiotycznym by
> bylo, jesli by sie napinali na sprzet za dzika kase, skoro by nie
> potrafili wykorzystac jego mozliwosci i mp3 grane z sprzecietnej
> jakosci systemu komputerowego wystarcza im w pelni. przez to
> wysmiewanie ich pod tym wzgledem nie jest najmadrzejsze.
> trzy. odsluchu dokonuje sie w roznych miejscach, na roznym sprzecie.
> powiedz mi jak to jest, ze np. muzycy jednej z najlepszych orkiestr
> symfoniczncyh na swiecie, jakos nie maja problemu ze sluchaniem muzyki
> ze swoich ipodow. niektorzy nie maja w ogole duzego sprzetu
> odsluchowego w domu, a tylko docking station do ipoda z malymi
> kolumienkami. ci ludzie maja sluch wybitny. maja rowniez wybitne
> pojecie o dzwieku i muzyce (nie tylko, tej granej przez siebie) i
> jakos im brak wypasionych klockow audio im nie przeszkadza w odbiorze.
>
> >> wygalda na to, ze faktycznie mozesz nie wiedziec, bo mam wrazenie, ze
> >> tylko pobieznie (jesli w ogole, biorac pod uwage chcocby ten twoj
> >> post) czytales to co np. ja do ciebie pisalem. postawilem konkretne
> >> zarzuty co do twojej argumentacji, zadalem konkretne pytania. sorry,
> >> ale nie chce mi sie powtarzac, po raz kolejny. czesc masz jeszcze
> >> wyzej nie wyciete. <rs>
>
> >Widac nie na kazde z tych pytan umialem odpowiedziec, lub moze nie
> >mialem ochoty na odpowiedz
>
> trzeba bylo tak przy kazdym z nich napisac. takie sa reguly dyskusji.
> inaczej nie wiadomo, czy przeoczyles, nie zrozumiales, czy sie
> zgadzasz i nie widzisz potrzeby ciagniecia tematu, czy faktycznie nie
> potraficz czy nie chcesz odpowiedziec. <rs>
Musze sie wczytac w Twoj tekst. Sprobuje odpowiedziec jutro.
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 26 Jul 2009
On 25 Lip, 19:42, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> On Sat, 25 Jul 2009 09:32:23 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> wrote:
>
> >On 24 Lip, 22:08, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> >> On Fri, 24 Jul 2009 00:03:26 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> >> wrote:
Qrde nie wiem co mam wycinac, co nie wycinac. Nie znam sie na tym. I
co to za roznica co sie przytnie. Nie potrafie tez odnosuc sie do
Twoich tasiemcowych eleboratow!!!
> no wiec ci tlumacze, ze pretendujac tu do miana autorytetu, ktory
> promuje odsluch muzyki tylko na wysokiej klasy sprzecie, powinno sie
> od ciebei wymagac, ze bedziesz bral pod uwage niuanse i nie poslugiwal
> sie takimi ogolnikami jak "znam brzmienie takiego instrumentu czy
> takiej orkiestry" bo nie znasz. tlumaczylem i (i nie tylko ja) ze
> brzmienie zalezy od wielu czynnikow i jedyne co mozesz porownac to
> nagranie nagrane na koncercie, na ktorym ty byles do jego reprodukcji
> z plyty, a i to tez nie do konca bo przeciez dzwiek do nagrania byl
> zbierany z zupelnie roznych miejsc i mogl byc i najczesciej jest
> zupelnie inny w salach, na wysokich balkonach czy na parterze czy
> bezposrednio na scenie. dlatego bardzo cenne sa nagrania takiej czy
> innej orkiestry symfonicznej np. w pewnych salach, ale nie w innych.
> dlatego niektorzy artrysci chetniej wystepuja w jedych salach a w
> innych nie. dlatego kierownicy niektorych orkietr, przez lata, tocza
> boje o poprawienie akustyki sal koncertowych, w ktorych graja.
> dzwiek pojedynczego instrumentu zasadniczo mozesz znac, ale i on
> potrafi sie znacznie roznic. np. czy bierzesz pod uwage czy
> l.armstrong podczas tego albo innego nagrania mial problemy z warga?
> bo jego trabka brzmi inaczej, albo czy coltrane podczas tego czy
> innego nagrania byl nawalony ponad swoja przecietna?
> poza tym. odbior na zywo jest zwiazany z macza czynnikow biologicznych
> spowodowanych emocjami brania udzialu w sytuacji. nie ma sie to nijak
> do sterylnego odluchu w domu.
> po prostu pewnych rzeczy sie nie da porownac, zbudowac odnosnikow tak
> prosto jak byc to chcial zrobic.
To miszczu juz mie wiecej nie tlumacz takich oczywistch oczywistosci.
Juz napisalem ze zawsze jest jakas akustyka. To i co z tego? Czasem
rzeczywiscie artysci poszukuja szczegolnie przystajacych do wlasnych
zamierzen artystycznych, warunkow do nagran. Przykladem jest chocby
Jan Garbarek, ktory do realizacji plyt Officium i Mnemosyne z udzialem
The Hilliard Ensamble, wykorzystywal wnetrza obiektow sakralnych.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Officium. Plyty sa, i czy do stworzenia
okreslonej akustyki w jakie zostaly nagrane, trzeba koniecznie je
odsuchiwac we wnetrzach kosciolow sredniowiecznych? To kolejny absurd,
do ktorego zmierzasz.
> skoro tak sprawe widzisz to moze zrozumiesz, co pisalem wyzej.
> obcowanie z np. malarstwem na takim poziomie o jakim mowisz, nie
> sprowadza sie jedynie do ogladania obrazu. najczesciej pojedynczy
> obraz wchodzi w sklad wiekszej wystawy i wazna jest jego prezentacja,
> udzial w grupie, pomieszczenie expozycji, rowniez ramy, szklana
> powierzchia przez obrazem jesli artysta taka sobei zarzyczyl.
> blednym jest wiec porownywanie reprodukcji dzwieku nagrania do
> ogladania orginalu obrazu. takie doswiadczenie mozesz co najwyzej
> porownac z uczestnictwem w koncercie. to jedno.
> drugie. nie wszyscy ludzie slysza wyrafinowane detale. ich aparat
> sluchu po prostu nie odbiera pewnych rzeczy. i nie ma w tym nic zlego.
> zapewne nadrabiaja w czym innym, albo nawet jesli slysza to nie
> przykladaja do nich wielkiego znaczenia. ludzie sa rozni. co jednak
> nie przeszkadza im sluchac, doceniac, emocjonowac sie, wiedziec na
> temat wyrafinowanej, czy tez intelektualnie stymulujacej muzyki na
> nizszym poziomie niz audiofil. sadze, wiec, ze zupelnie idiotycznym by
> bylo, jesli by sie napinali na sprzet za dzika kase, skoro by nie
> potrafili wykorzystac jego mozliwosci i mp3 grane z sprzecietnej
> jakosci systemu komputerowego wystarcza im w pelni. przez to
> wysmiewanie ich pod tym wzgledem nie jest najmadrzejsze.
> trzy. odsluchu dokonuje sie w roznych miejscach, na roznym sprzecie.
> powiedz mi jak to jest, ze np. muzycy jednej z najlepszych orkiestr
> symfoniczncyh na swiecie, jakos nie maja problemu ze sluchaniem muzyki
> ze swoich ipodow. niektorzy nie maja w ogole duzego sprzetu
> odsluchowego w domu, a tylko docking station do ipoda z malymi
> kolumienkami. ci ludzie maja sluch wybitny. maja rowniez wybitne
> pojecie o dzwieku i muzyce (nie tylko, tej granej przez siebie) i
> jakos im brak wypasionych klockow audio im nie przeszkadza w odbiorze.
Tu juz sie zupelnie pogubilem. Co z tego ze jedni slysza tak, a inni
inaczej? Czy to znaczy ze dla indywidualnych potrzeb, a uwzglednijac
specyfike sluch poszczegolnych sluchaczy nalezy wykonywac niezliczona
ilosc edycji danej plyty? Stosuje sie raczej jakas optymalna srednia,
czegos tam. jak ktos ma uposledzony sluch, to jego strata. A jak ktos
drugi ma sluch absolutny, to poczuje niedosyt. I jak komus "brak
wypasionych klockow audio im nie przeszkadza w odbiorze", to jest jego
sprawa. Zupelnie mie nie obchodzi na jakim sprzecie statystyczny Polak
slucha muzyki.
> trzeba bylo tak przy kazdym z nich napisac. takie sa reguly
dyskusji.
> inaczej nie wiadomo, czy przeoczyles, nie zrozumiales, czy sie
> zgadzasz i nie widzisz potrzeby ciagniecia tematu, czy faktycznie nie
> potraficz czy nie chcesz odpowiedziec. <rs>
Napisalem juz ze slabo znam stosowne regoly. Za wszelkie uchybienia,
przepraszam. Jestes dos elokwentym respondentem, i szereg twoich
wypowiedzi mi umyka.
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: rs
Date: 26 Jul 2009
On Sun, 26 Jul 2009 08:05:30 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:
>On 25 Lip, 19:42, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
>> On Sat, 25 Jul 2009 09:32:23 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
>> wrote:
>>
>> >On 24 Lip, 22:08, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
>> >> On Fri, 24 Jul 2009 00:03:26 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
>> >> wrote:
>
>Qrde nie wiem co mam wycinac, co nie wycinac. Nie znam sie na tym. I
>co to za roznica co sie przytnie. Nie potrafie tez odnosuc sie do
>Twoich tasiemcowych eleboratow!!!
hmmm. trudno. moglbym powiedziec twoja strata, jak ty to czynisz
nizej. jednak nie wyobrazaj sobie, ze skoro wyglaszasz takie opinie i
prezentujesz sie jako znawca tematu, ktos (w tym przypadku ja) bedzie
szedl ci na reke, z tego wzgledu, ze gubisz sie w rozmowie. nie
rozumiesz czegos, wydaje ci sie niejasne to co napisalem. mozesz
dopytac. zawsze lepsze to niz wyglaszanie opinii na podstawie tego co
sie zle zrozumialo.
>> no wiec ci tlumacze, ze pretendujac tu do miana autorytetu, ktory
>> promuje odsluch muzyki tylko na wysokiej klasy sprzecie, powinno sie
>> od ciebei wymagac, ze bedziesz bral pod uwage niuanse i nie poslugiwal
>> sie takimi ogolnikami jak "znam brzmienie takiego instrumentu czy
>> takiej orkiestry" bo nie znasz. tlumaczylem i (i nie tylko ja) ze
>> brzmienie zalezy od wielu czynnikow i jedyne co mozesz porownac to
>> nagranie nagrane na koncercie, na ktorym ty byles do jego reprodukcji
>> z plyty, a i to tez nie do konca bo przeciez dzwiek do nagrania byl
>> zbierany z zupelnie roznych miejsc i mogl byc i najczesciej jest
>> zupelnie inny w salach, na wysokich balkonach czy na parterze czy
>> bezposrednio na scenie. dlatego bardzo cenne sa nagrania takiej czy
>> innej orkiestry symfonicznej np. w pewnych salach, ale nie w innych.
>> dlatego niektorzy artrysci chetniej wystepuja w jedych salach a w
>> innych nie. dlatego kierownicy niektorych orkietr, przez lata, tocza
>> boje o poprawienie akustyki sal koncertowych, w ktorych graja.
>> dzwiek pojedynczego instrumentu zasadniczo mozesz znac, ale i on
>> potrafi sie znacznie roznic. np. czy bierzesz pod uwage czy
>> l.armstrong podczas tego albo innego nagrania mial problemy z warga?
>> bo jego trabka brzmi inaczej, albo czy coltrane podczas tego czy
>> innego nagrania byl nawalony ponad swoja przecietna?
>> poza tym. odbior na zywo jest zwiazany z macza czynnikow biologicznych
>> spowodowanych emocjami brania udzialu w sytuacji. nie ma sie to nijak
>> do sterylnego odluchu w domu.
>> po prostu pewnych rzeczy sie nie da porownac, zbudowac odnosnikow tak
>> prosto jak byc to chcial zrobic.
>
>To miszczu juz mie wiecej nie tlumacz takich oczywistch oczywistosci.
widze, ze przyjmujesz forme rozmowy, za ktora zaliczyles KF'a. no
zobaczmy gdzie cie to zaprowadzi.
>Juz napisalem ze zawsze jest jakas akustyka. To i co z tego?
to z tego, ze ty jej nie znasz.
>Czasem
>rzeczywiscie artysci poszukuja szczegolnie przystajacych do wlasnych
>zamierzen artystycznych, warunkow do nagran. Przykladem jest chocby
>Jan Garbarek, ktory do realizacji plyt Officium i Mnemosyne z udzialem
>The Hilliard Ensamble, wykorzystywal wnetrza obiektow sakralnych.
wielu muzykow to robi. wielu muzykow, nagrywa w takich wnetrzach.
sa muzycy, ktorzy szukali odpowiedniej akustyki w jaskiniach i tam
nagrywali.
>http://pl.wikipedia.org/wiki/Officium. Plyty sa, i czy do stworzenia
>okreslonej akustyki w jakie zostaly nagrane, trzeba koniecznie je
>odsuchiwac we wnetrzach kosciolow sredniowiecznych? To kolejny absurd,
>do ktorego zmierzasz.
nie zrozumiales. nie trzeba, ale opowiadanie, ze znasz te akustyke i
wiesz jak powinnien brzmiec, _w_domu_ dzwiek takiego nagrania, to jest
dopiero absurd.
>> skoro tak sprawe widzisz to moze zrozumiesz, co pisalem wyzej.
>> obcowanie z np. malarstwem na takim poziomie o jakim mowisz, nie
>> sprowadza sie jedynie do ogladania obrazu. najczesciej pojedynczy
>> obraz wchodzi w sklad wiekszej wystawy i wazna jest jego prezentacja,
>> udzial w grupie, pomieszczenie expozycji, rowniez ramy, szklana
>> powierzchia przez obrazem jesli artysta taka sobei zarzyczyl.
>> blednym jest wiec porownywanie reprodukcji dzwieku nagrania do
>> ogladania orginalu obrazu. takie doswiadczenie mozesz co najwyzej
>> porownac z uczestnictwem w koncercie. to jedno.
>> drugie. nie wszyscy ludzie slysza wyrafinowane detale. ich aparat
>> sluchu po prostu nie odbiera pewnych rzeczy. i nie ma w tym nic zlego.
>> zapewne nadrabiaja w czym innym, albo nawet jesli slysza to nie
>> przykladaja do nich wielkiego znaczenia. ludzie sa rozni. co jednak
>> nie przeszkadza im sluchac, doceniac, emocjonowac sie, wiedziec na
>> temat wyrafinowanej, czy tez intelektualnie stymulujacej muzyki na
>> nizszym poziomie niz audiofil. sadze, wiec, ze zupelnie idiotycznym by
>> bylo, jesli by sie napinali na sprzet za dzika kase, skoro by nie
>> potrafili wykorzystac jego mozliwosci i mp3 grane z sprzecietnej
>> jakosci systemu komputerowego wystarcza im w pelni. przez to
>> wysmiewanie ich pod tym wzgledem nie jest najmadrzejsze.
>> trzy. odsluchu dokonuje sie w roznych miejscach, na roznym sprzecie.
>> powiedz mi jak to jest, ze np. muzycy jednej z najlepszych orkiestr
>> symfoniczncyh na swiecie, jakos nie maja problemu ze sluchaniem muzyki
>> ze swoich ipodow. niektorzy nie maja w ogole duzego sprzetu
>> odsluchowego w domu, a tylko docking station do ipoda z malymi
>> kolumienkami. ci ludzie maja sluch wybitny. maja rowniez wybitne
>> pojecie o dzwieku i muzyce (nie tylko, tej granej przez siebie) i
>> jakos im brak wypasionych klockow audio im nie przeszkadza w odbiorze.
>
>Tu juz sie zupelnie pogubilem. Co z tego ze jedni slysza tak, a inni
>inaczej?
to wlasnie wszystko z tego. w tych sprawach nie ma obiektywizmu, jest
tylko czyste subiektywne wrazenie, ktorego nie jestes porowac w zadane
sposob.
> Czy to znaczy ze dla indywidualnych potrzeb, a uwzglednijac
>specyfike sluch poszczegolnych sluchaczy nalezy wykonywac niezliczona
>ilosc edycji danej plyty?
nic podobnego. nagrywanie, realizacja nagrania od strony technicznej,
to nie jest (nie powinna byc) "rownaniem w dol" zeby zaspokoic jakies
tam srednie potrzeby. uzywajac terminologii komputerowej, dobre
nagranie chararakteryzuje sie wsteczna kompatybilnoscia. znaczy to
tyle, ze jesli nagrania jest dobrze zrealizowane, to bedzie
odpowiednie dla tych wymagajacych jak rowniez i dla tych, z gorszym
sluchem. no moze z wyjatkiem tych, ktorzy cierpia na amusia'e.
> Stosuje sie raczej jakas optymalna srednia, czegos tam.
nic wlasnie. nie stosuje sie srednich. dobre nagrania jest wyzylowane
do granic mozliwosci technicznych sludia, tak jak sobie obmyslil
wymagajacy realizator dzwieku.
> jak ktos ma uposledzony sluch, to jego strata.
rownie dobrze moze to byc jego korzysc, bo na klockach za 200zl bedzie
mial nie mniejsza przyjemnosc odsluchu niz ten sluchajacy z klockow za
200Kzl.
>A jak ktos
>drugi ma sluch absolutny, to poczuje niedosyt.
a nie ma nic pomiedzy? sluch absolutny nie musi sie od razu wiazac ze
zwracaniem uwagi na techniczne aspekty reprodukcji. to jest inny
aspekt sluchania i odbioru dzwieku.
niemniej stad moj przyklad z muzykami dobrej orkiestry symfonicznej
(ci muzycy maja sluch absolutny), sluchajac w domu muzyki z ipodow.
> I jak komus "brak
>wypasionych klockow audio im nie przeszkadza w odbiorze", to jest jego
>sprawa. Zupelnie mie nie obchodzi na jakim sprzecie statystyczny Polak
>slucha muzyki.
jakos nie widac tego bylo w twoich postach. cos sie zmienilo? <rs>
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 26 Jul 2009
On 26 Lip, 19:10, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> On Sun, 26 Jul 2009 08:05:30 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> wrote:
>
> >On 25 Lip, 19:42, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> >> On Sat, 25 Jul 2009 09:32:23 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> >> wrote:
>
> >> >On 24 Lip, 22:08, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> >> >> On Fri, 24 Jul 2009 00:03:26 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> >> >> wrote:
>
> >Qrde nie wiem co mam wycinac, co nie wycinac. Nie znam sie na tym. I
> >co to za roznica co sie przytnie. Nie potrafie tez odnosuc sie do
> >Twoich tasiemcowych eleboratow!!!
>
> hmmm. trudno. moglbym powiedziec twoja strata, jak ty to czynisz
> nizej. jednak nie wyobrazaj sobie, ze skoro wyglaszasz takie opinie i
> prezentujesz sie jako znawca tematu, ktos (w tym przypadku ja) bedzie
> szedl ci na reke, z tego wzgledu, ze gubisz sie w rozmowie. nie
> rozumiesz czegos, wydaje ci sie niejasne to co napisalem. mozesz
> dopytac. zawsze lepsze to niz wyglaszanie opinii na podstawie tego co
> sie zle zrozumialo.
>
>
>
> >> no wiec ci tlumacze, ze pretendujac tu do miana autorytetu, ktory
> >> promuje odsluch muzyki tylko na wysokiej klasy sprzecie, powinno sie
> >> od ciebei wymagac, ze bedziesz bral pod uwage niuanse i nie poslugiwal
> >> sie takimi ogolnikami jak "znam brzmienie takiego instrumentu czy
> >> takiej orkiestry" bo nie znasz. tlumaczylem i (i nie tylko ja) ze
> >> brzmienie zalezy od wielu czynnikow i jedyne co mozesz porownac to
> >> nagranie nagrane na koncercie, na ktorym ty byles do jego reprodukcji
> >> z plyty, a i to tez nie do konca bo przeciez dzwiek do nagrania byl
> >> zbierany z zupelnie roznych miejsc i mogl byc i najczesciej jest
> >> zupelnie inny w salach, na wysokich balkonach czy na parterze czy
> >> bezposrednio na scenie. dlatego bardzo cenne sa nagrania takiej czy
> >> innej orkiestry symfonicznej np. w pewnych salach, ale nie w innych.
> >> dlatego niektorzy artrysci chetniej wystepuja w jedych salach a w
> >> innych nie. dlatego kierownicy niektorych orkietr, przez lata, tocza
> >> boje o poprawienie akustyki sal koncertowych, w ktorych graja.
> >> dzwiek pojedynczego instrumentu zasadniczo mozesz znac, ale i on
> >> potrafi sie znacznie roznic. np. czy bierzesz pod uwage czy
> >> l.armstrong podczas tego albo innego nagrania mial problemy z warga?
> >> bo jego trabka brzmi inaczej, albo czy coltrane podczas tego czy
> >> innego nagrania byl nawalony ponad swoja przecietna?
> >> poza tym. odbior na zywo jest zwiazany z macza czynnikow biologicznych
> >> spowodowanych emocjami brania udzialu w sytuacji. nie ma sie to nijak
> >> do sterylnego odluchu w domu.
> >> po prostu pewnych rzeczy sie nie da porownac, zbudowac odnosnikow tak
> >> prosto jak byc to chcial zrobic.
>
> >To miszczu juz mie wiecej nie tlumacz takich oczywistch oczywistosci.
>
> widze, ze przyjmujesz forme rozmowy, za ktora zaliczyles KF'a. no
> zobaczmy gdzie cie to zaprowadzi.
>
> >Juz napisalem ze zawsze jest jakas akustyka. To i co z tego?
>
> to z tego, ze ty jej nie znasz.
>
> >Czasem
> >rzeczywiscie artysci poszukuja szczegolnie przystajacych do wlasnych
> >zamierzen artystycznych, warunkow do nagran. Przykladem jest chocby
> >Jan Garbarek, ktory do realizacji plyt Officium i Mnemosyne z udzialem
> >The Hilliard Ensamble, wykorzystywal wnetrza obiektow sakralnych.
>
> wielu muzykow to robi. wielu muzykow, nagrywa w takich wnetrzach.
> sa muzycy, ktorzy szukali odpowiedniej akustyki w jaskiniach i tam
> nagrywali.
>
> >http://pl.wikipedia.org/wiki/Officium. Plyty sa, i czy do stworzenia
> >okreslonej akustyki w jakie zostaly nagrane, trzeba koniecznie je
> >odsuchiwac we wnetrzach kosciolow sredniowiecznych? To kolejny absurd,
> >do ktorego zmierzasz.
>
> nie zrozumiales. nie trzeba, ale opowiadanie, ze znasz te akustyke i
> wiesz jak powinnien brzmiec, _w_domu_ dzwiek takiego nagrania, to jest
> dopiero absurd.
>
>
>
> >> skoro tak sprawe widzisz to moze zrozumiesz, co pisalem wyzej.
> >> obcowanie z np. malarstwem na takim poziomie o jakim mowisz, nie
> >> sprowadza sie jedynie do ogladania obrazu. najczesciej pojedynczy
> >> obraz wchodzi w sklad wiekszej wystawy i wazna jest jego prezentacja,
> >> udzial w grupie, pomieszczenie expozycji, rowniez ramy, szklana
> >> powierzchia przez obrazem jesli artysta taka sobei zarzyczyl.
> >> blednym jest wiec porownywanie reprodukcji dzwieku nagrania do
> >> ogladania orginalu obrazu. takie doswiadczenie mozesz co najwyzej
> >> porownac z uczestnictwem w koncercie. to jedno.
> >> drugie. nie wszyscy ludzie slysza wyrafinowane detale. ich aparat
> >> sluchu po prostu nie odbiera pewnych rzeczy. i nie ma w tym nic zlego.
> >> zapewne nadrabiaja w czym innym, albo nawet jesli slysza to nie
> >> przykladaja do nich wielkiego znaczenia. ludzie sa rozni. co jednak
> >> nie przeszkadza im sluchac, doceniac, emocjonowac sie, wiedziec na
> >> temat wyrafinowanej, czy tez intelektualnie stymulujacej muzyki na
> >> nizszym poziomie niz audiofil. sadze, wiec, ze zupelnie idiotycznym by
> >> bylo, jesli by sie napinali na sprzet za dzika kase, skoro by nie
> >> potrafili wykorzystac jego mozliwosci i mp3 grane z sprzecietnej
> >> jakosci systemu komputerowego wystarcza im w pelni. przez to
> >> wysmiewanie ich pod tym wzgledem nie jest najmadrzejsze.
> >> trzy. odsluchu dokonuje sie w roznych miejscach, na roznym sprzecie.
> >> powiedz mi jak to jest, ze np. muzycy jednej z najlepszych orkiestr
> >> symfoniczncyh na swiecie, jakos nie maja problemu ze sluchaniem muzyki
> >> ze swoich ipodow. niektorzy nie maja w ogole duzego sprzetu
> >> odsluchowego w domu, a tylko docking station do ipoda z malymi
> >> kolumienkami. ci ludzie maja sluch wybitny. maja rowniez wybitne
> >> pojecie o dzwieku i muzyce (nie tylko, tej granej przez siebie) i
> >> jakos im brak wypasionych klockow audio im nie przeszkadza w odbiorze.
>
> >Tu juz sie zupelnie pogubilem. Co z tego ze jedni slysza tak, a inni
> >inaczej?
>
> to wlasnie wszystko z tego. w tych sprawach nie ma obiektywizmu, jest
> tylko czyste subiektywne wrazenie, ktorego nie jestes porowac w zadane
> sposob.
>
> > Czy to znaczy ze dla indywidualnych potrzeb, a uwzglednijac
> >specyfike sluch poszczegolnych sluchaczy nalezy wykonywac niezliczona
> >ilosc edycji danej plyty?
>
> nic podobnego. nagrywanie, realizacja nagrania od strony technicznej,
> to nie jest (nie powinna byc) "rownaniem w dol" zeby zaspokoic jakies
> tam srednie potrzeby. uzywajac terminologii komputerowej, dobre
> nagranie chararakteryzuje sie wsteczna kompatybilnoscia. znaczy to
> tyle, ze jesli nagrania jest dobrze zrealizowane, to bedzie
> odpowiednie dla tych wymagajacych jak rowniez i dla tych, z gorszym
> sluchem. no moze z wyjatkiem tych, ktorzy cierpia na amusia'e.
>
> > Stosuje sie raczej jakas optymalna srednia, czegos tam.
>
> nic wlasnie. nie stosuje sie srednich. dobre nagrania jest wyzylowane
> do granic mozliwosci technicznych sludia, tak jak sobie obmyslil
> wymagajacy realizator dzwieku.
>
> > jak ktos ma uposledzony sluch, to jego strata.
>
> rownie dobrze moze to byc jego korzysc, bo na klockach za 200zl bedzie
> mial nie mniejsza przyjemnosc odsluchu niz ten sluchajacy z klockow za
> 200Kzl.
>
> >A jak ktos
> >drugi ma sluch absolutny, to poczuje niedosyt.
>
> a nie ma nic pomiedzy? sluch absolutny nie musi sie od razu wiazac ze
> zwracaniem uwagi na techniczne aspekty reprodukcji. to jest inny
> aspekt sluchania i odbioru dzwieku.
> niemniej stad moj przyklad z muzykami dobrej orkiestry symfonicznej
> (ci muzycy maja sluch absolutny), sluchajac w domu muzyki z ipodow.
>
> > I jak komus "brak
> >wypasionych klockow audio im nie przeszkadza w odbiorze", to jest jego
> >sprawa. Zupelnie mie nie obchodzi na jakim sprzecie statystyczny Polak
> >slucha muzyki.
>
> jakos nie widac tego bylo w twoich postach. cos sie zmienilo? <rs>
Niestety nie rozumiem zupelnie o co Ci chodzi? Nagrania dzwieku sa
b.rozne. Sam robilem takie, ktore odbiegaly in minus od standardow.
Szczegolnie nagrania "na zywo" moga odbiegac od norm. Ale czasem, inne
wartosci decyduja o zachowaniu i powielaniu takiego zapisu. Poza tym
istnieje cala biblioteka nagran archiwalnych. Kto dzisiaj moze
powiedziec jak naprawde brzmial glos Bily Holidey, czy brzminie
orkistr np. Tommy Dorseya, Lionela Hamptona... czy innych. Ale mimo to
na dobrze grajacym zestawie lepiej sie tego slucha.
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 26 Jul 2009
On 26 Lip, 20:35, J-23 <khan...@gazeta.pl> wrote:
> On 26 Lip, 19:10, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
>
>
>
> > On Sun, 26 Jul 2009 08:05:30 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> > wrote:
>
> > >On 25 Lip, 19:42, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> > >> On Sat, 25 Jul 2009 09:32:23 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> > >> wrote:
>
> > >> >On 24 Lip, 22:08, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> > >> >> On Fri, 24 Jul 2009 00:03:26 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> > >> >> wrote:
>
> > >Qrde nie wiem co mam wycinac, co nie wycinac. Nie znam sie na tym. I
> > >co to za roznica co sie przytnie. Nie potrafie tez odnosuc sie do
> > >Twoich tasiemcowych eleboratow!!!
>
> > hmmm. trudno. moglbym powiedziec twoja strata, jak ty to czynisz
> > nizej. jednak nie wyobrazaj sobie, ze skoro wyglaszasz takie opinie i
> > prezentujesz sie jako znawca tematu, ktos (w tym przypadku ja) bedzie
> > szedl ci na reke, z tego wzgledu, ze gubisz sie w rozmowie. nie
> > rozumiesz czegos, wydaje ci sie niejasne to co napisalem. mozesz
> > dopytac. zawsze lepsze to niz wyglaszanie opinii na podstawie tego co
> > sie zle zrozumialo.
>
> > >> no wiec ci tlumacze, ze pretendujac tu do miana autorytetu, ktory
> > >> promuje odsluch muzyki tylko na wysokiej klasy sprzecie, powinno sie
> > >> od ciebei wymagac, ze bedziesz bral pod uwage niuanse i nie poslugiwal
> > >> sie takimi ogolnikami jak "znam brzmienie takiego instrumentu czy
> > >> takiej orkiestry" bo nie znasz. tlumaczylem i (i nie tylko ja) ze
> > >> brzmienie zalezy od wielu czynnikow i jedyne co mozesz porownac to
> > >> nagranie nagrane na koncercie, na ktorym ty byles do jego reprodukcji
> > >> z plyty, a i to tez nie do konca bo przeciez dzwiek do nagrania byl
> > >> zbierany z zupelnie roznych miejsc i mogl byc i najczesciej jest
> > >> zupelnie inny w salach, na wysokich balkonach czy na parterze czy
> > >> bezposrednio na scenie. dlatego bardzo cenne sa nagrania takiej czy
> > >> innej orkiestry symfonicznej np. w pewnych salach, ale nie w innych.
> > >> dlatego niektorzy artrysci chetniej wystepuja w jedych salach a w
> > >> innych nie. dlatego kierownicy niektorych orkietr, przez lata, tocza
> > >> boje o poprawienie akustyki sal koncertowych, w ktorych graja.
> > >> dzwiek pojedynczego instrumentu zasadniczo mozesz znac, ale i on
> > >> potrafi sie znacznie roznic. np. czy bierzesz pod uwage czy
> > >> l.armstrong podczas tego albo innego nagrania mial problemy z warga?
> > >> bo jego trabka brzmi inaczej, albo czy coltrane podczas tego czy
> > >> innego nagrania byl nawalony ponad swoja przecietna?
> > >> poza tym. odbior na zywo jest zwiazany z macza czynnikow biologicznych
> > >> spowodowanych emocjami brania udzialu w sytuacji. nie ma sie to nijak
> > >> do sterylnego odluchu w domu.
> > >> po prostu pewnych rzeczy sie nie da porownac, zbudowac odnosnikow tak
> > >> prosto jak byc to chcial zrobic.
>
> > >To miszczu juz mie wiecej nie tlumacz takich oczywistch oczywistosci.
>
> > widze, ze przyjmujesz forme rozmowy, za ktora zaliczyles KF'a. no
> > zobaczmy gdzie cie to zaprowadzi.
>
> > >Juz napisalem ze zawsze jest jakas akustyka. To i co z tego?
>
> > to z tego, ze ty jej nie znasz.
>
> > >Czasem
> > >rzeczywiscie artysci poszukuja szczegolnie przystajacych do wlasnych
> > >zamierzen artystycznych, warunkow do nagran. Przykladem jest chocby
> > >Jan Garbarek, ktory do realizacji plyt Officium i Mnemosyne z udzialem
> > >The Hilliard Ensamble, wykorzystywal wnetrza obiektow sakralnych.
>
> > wielu muzykow to robi. wielu muzykow, nagrywa w takich wnetrzach.
> > sa muzycy, ktorzy szukali odpowiedniej akustyki w jaskiniach i tam
> > nagrywali.
>
> > >http://pl.wikipedia.org/wiki/Officium. Plyty sa, i czy do stworzenia
> > >okreslonej akustyki w jakie zostaly nagrane, trzeba koniecznie je
> > >odsuchiwac we wnetrzach kosciolow sredniowiecznych? To kolejny absurd,
> > >do ktorego zmierzasz.
>
> > nie zrozumiales. nie trzeba, ale opowiadanie, ze znasz te akustyke i
> > wiesz jak powinnien brzmiec, _w_domu_ dzwiek takiego nagrania, to jest
> > dopiero absurd.
>
> > >> skoro tak sprawe widzisz to moze zrozumiesz, co pisalem wyzej.
> > >> obcowanie z np. malarstwem na takim poziomie o jakim mowisz, nie
> > >> sprowadza sie jedynie do ogladania obrazu. najczesciej pojedynczy
> > >> obraz wchodzi w sklad wiekszej wystawy i wazna jest jego prezentacja,
> > >> udzial w grupie, pomieszczenie expozycji, rowniez ramy, szklana
> > >> powierzchia przez obrazem jesli artysta taka sobei zarzyczyl.
> > >> blednym jest wiec porownywanie reprodukcji dzwieku nagrania do
> > >> ogladania orginalu obrazu. takie doswiadczenie mozesz co najwyzej
> > >> porownac z uczestnictwem w koncercie. to jedno.
> > >> drugie. nie wszyscy ludzie slysza wyrafinowane detale. ich aparat
> > >> sluchu po prostu nie odbiera pewnych rzeczy. i nie ma w tym nic zlego.
> > >> zapewne nadrabiaja w czym innym, albo nawet jesli slysza to nie
> > >> przykladaja do nich wielkiego znaczenia. ludzie sa rozni. co jednak
> > >> nie przeszkadza im sluchac, doceniac, emocjonowac sie, wiedziec na
> > >> temat wyrafinowanej, czy tez intelektualnie stymulujacej muzyki na
> > >> nizszym poziomie niz audiofil. sadze, wiec, ze zupelnie idiotycznym by
> > >> bylo, jesli by sie napinali na sprzet za dzika kase, skoro by nie
> > >> potrafili wykorzystac jego mozliwosci i mp3 grane z sprzecietnej
> > >> jakosci systemu komputerowego wystarcza im w pelni. przez to
> > >> wysmiewanie ich pod tym wzgledem nie jest najmadrzejsze.
> > >> trzy. odsluchu dokonuje sie w roznych miejscach, na roznym sprzecie.
> > >> powiedz mi jak to jest, ze np. muzycy jednej z najlepszych orkiestr
> > >> symfoniczncyh na swiecie, jakos nie maja problemu ze sluchaniem muzyki
> > >> ze swoich ipodow. niektorzy nie maja w ogole duzego sprzetu
> > >> odsluchowego w domu, a tylko docking station do ipoda z malymi
> > >> kolumienkami. ci ludzie maja sluch wybitny. maja rowniez wybitne
> > >> pojecie o dzwieku i muzyce (nie tylko, tej granej przez siebie) i
> > >> jakos im brak wypasionych klockow audio im nie przeszkadza w odbiorze.
>
> > >Tu juz sie zupelnie pogubilem. Co z tego ze jedni slysza tak, a inni
> > >inaczej?
>
> > to wlasnie wszystko z tego. w tych sprawach nie ma obiektywizmu, jest
> > tylko czyste subiektywne wrazenie, ktorego nie jestes porowac w zadane
> > sposob.
>
> > > Czy to znaczy ze dla indywidualnych potrzeb, a uwzglednijac
> > >specyfike sluch poszczegolnych sluchaczy nalezy wykonywac niezliczona
> > >ilosc edycji danej plyty?
>
> > nic podobnego. nagrywanie, realizacja nagrania od strony technicznej,
> > to nie jest (nie powinna byc) "rownaniem w dol" zeby zaspokoic jakies
> > tam srednie potrzeby. uzywajac terminologii komputerowej, dobre
> > nagranie chararakteryzuje sie wsteczna kompatybilnoscia. znaczy to
> > tyle, ze jesli nagrania jest dobrze zrealizowane, to bedzie
> > odpowiednie dla tych wymagajacych jak rowniez i dla tych, z gorszym
> > sluchem. no moze z wyjatkiem tych, ktorzy cierpia na amusia'e.
>
> > > Stosuje sie raczej jakas optymalna srednia, czegos tam.
>
> > nic wlasnie. nie stosuje sie srednich. dobre nagrania jest wyzylowane
> > do granic mozliwosci technicznych sludia, tak jak sobie obmyslil
> > wymagajacy realizator dzwieku.
>
> > > jak ktos ma uposledzony sluch, to jego strata.
>
> > rownie dobrze moze to byc jego korzysc, bo na klockach za 200zl bedzie
> > mial nie mniejsza przyjemnosc odsluchu niz ten sluchajacy z klockow za
> > 200Kzl.
>
> > >A jak ktos
> > >drugi ma sluch absolutny, to poczuje niedosyt.
>
> > a nie ma nic pomiedzy? sluch absolutny nie musi sie od razu wiazac ze
> > zwracaniem uwagi na techniczne aspekty reprodukcji. to jest inny
> > aspekt sluchania i odbioru dzwieku.
> > niemniej stad moj przyklad z muzykami dobrej orkiestry symfonicznej
> > (ci muzycy maja sluch absolutny), sluchajac w domu muzyki z ipodow.
>
> > > I jak komus "brak
> > >wypasionych klockow audio im nie przeszkadza w odbiorze", to jest jego
> > >sprawa. Zupelnie mie nie obchodzi na jakim sprzecie statystyczny Polak
> > >slucha muzyki.
>
> > jakos nie widac tego bylo w twoich postach. cos sie zmienilo? <rs>
>
> Niestety nie rozumiem zupelnie o co Ci chodzi? Nagrania dzwieku sa
> b.rozne. Sam robilem takie, ktore odbiegaly in minus od standardow.
> Szczegolnie nagrania "na zywo" moga odbiegac od norm. Ale czasem, inne
> wartosci decyduja o zachowaniu i powielaniu takiego zapisu. Poza tym
> istnieje cala biblioteka nagran archiwalnych. Kto dzisiaj moze
> powiedziec jak naprawde brzmial glos Bily Holidey, czy brzminie
> orkistr np. Tommy Dorseya, Lionela Hamptona... czy innych. Ale mimo to
> na dobrze grajacym zestawie lepiej sie tego slucha.
Billy Holiday
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: rs
Date: 26 Jul 2009
On Sun, 26 Jul 2009 11:35:41 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:
>Niestety nie rozumiem zupelnie o co Ci chodzi? Nagrania dzwieku sa
>b.rozne. Sam robilem takie, ktore odbiegaly in minus od standardow.
>Szczegolnie nagrania "na zywo" moga odbiegac od norm. Ale czasem, inne
>wartosci decyduja o zachowaniu i powielaniu takiego zapisu. Poza tym
>istnieje cala biblioteka nagran archiwalnych. Kto dzisiaj moze
>powiedziec jak naprawde brzmial glos Bily Holidey, czy brzminie
>orkistr np. Tommy Dorseya, Lionela Hamptona... czy innych. Ale mimo to
>na dobrze grajacym zestawie lepiej sie tego slucha.
wyglada na to, ze w tym co wlasnie napisales tkwi to czego nie
rozumiesz. chyba nie jestem ci w stanie juz nic wiecej wytlumaczyc.
<rs>
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 26 Jul 2009
On 26 Lip, 20:50, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> On Sun, 26 Jul 2009 11:35:41 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> wrote:
>
> >Niestety nie rozumiem zupelnie o co Ci chodzi? Nagrania dzwieku sa
> >b.rozne. Sam robilem takie, ktore odbiegaly in minus od standardow.
> >Szczegolnie nagrania "na zywo" moga odbiegac od norm. Ale czasem, inne
> >wartosci decyduja o zachowaniu i powielaniu takiego zapisu. Poza tym
> >istnieje cala biblioteka nagran archiwalnych. Kto dzisiaj moze
> >powiedziec jak naprawde brzmial glos Bily Holidey, czy brzminie
> >orkistr np. Tommy Dorseya, Lionela Hamptona... czy innych. Ale mimo to
> >na dobrze grajacym zestawie lepiej sie tego slucha.
>
> wyglada na to, ze w tym co wlasnie napisales tkwi to czego nie
> rozumiesz. chyba nie jestem ci w stanie juz nic wiecej wytlumaczyc.
> <rs>
Ok, nie mecz sie juz wiecej. I tak nie zamienie dobrego zestawu
muzycznego, na jakies badziewie komputerowe. Niezaleznie od
znajomosci, lub nieznajomosci akustyki. Przy okazji nigdy nie
napisalem ze znam jakas akustyke. Twierdzilem jedynie ze znam
brzmienie jakiegos instrumentu. Wszystko jedno gdzie ten instrument
zostal nagrany. Saksofon ma brzmiec jak saksofon, trabka jak trabka...
itede.
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: rs
Date: 26 Jul 2009
On Sun, 26 Jul 2009 13:35:59 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:
>Ok, nie mecz sie juz wiecej. I tak nie zamienie dobrego zestawu
>muzycznego, na jakies badziewie komputerowe. Niezaleznie od
>znajomosci, lub nieznajomosci akustyki. Przy okazji nigdy nie
>napisalem ze znam jakas akustyke. Twierdzilem jedynie ze znam
>brzmienie jakiegos instrumentu. Wszystko jedno gdzie ten instrument
>zostal nagrany. Saksofon ma brzmiec jak saksofon, trabka jak trabka...
>itede.
no to szkoda, ze stracilem tyle czasu, bo jak widac nawet sie nie
zastanowiles nad tym co pisalem. trudno. twoja strata. <rs>
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 27 Jul 2009
On 26 Lip, 22:44, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> On Sun, 26 Jul 2009 13:35:59 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> wrote:
>
> >Ok, nie mecz sie juz wiecej. I tak nie zamienie dobrego zestawu
> >muzycznego, na jakies badziewie komputerowe. Niezaleznie od
> >znajomosci, lub nieznajomosci akustyki. Przy okazji nigdy nie
> >napisalem ze znam jakas akustyke. Twierdzilem jedynie ze znam
> >brzmienie jakiegos instrumentu. Wszystko jedno gdzie ten instrument
> >zostal nagrany. Saksofon ma brzmiec jak saksofon, trabka jak trabka...
> >itede.
>
> no to szkoda, ze stracilem tyle czasu, bo jak widac nawet sie nie
> zastanowiles nad tym co pisalem. trudno. twoja strata. <rs>
Postaraj sie o bardziej inteligentna i bardziej przejzysta, poparta
racjionalna argumentacja, forme przekazu ideowego swoich wypowiedzi,
to moze cos uda sie zrozumiec. A przede wszystkim najistotniejsza jest
szczrosc intencji. Bo jak sie gmatwa i kreci, to zawsze pozostaje
wrazenie istnienia "drugiego dna". I wowczas nie wiadomo o co chodzi
rozmowcy, czyli "co poeta ma na mysli". Zas temat glowny pozostaje bez
konkluzji, ktorej nie mozna wysnuc z kilkunastu oderwanych od siebie
watkow tematycznych. Dodatkowo nacechowanych sporym ladunkiem
emocjonalnym (sic!)
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 27 Jul 2009
On 27 Lip, 07:11, J-23 <khan...@gazeta.pl> wrote:
> On 26 Lip, 22:44, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
>
> > On Sun, 26 Jul 2009 13:35:59 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> > wrote:
>
> > >Ok, nie mecz sie juz wiecej. I tak nie zamienie dobrego zestawu
> > >muzycznego, na jakies badziewie komputerowe. Niezaleznie od
> > >znajomosci, lub nieznajomosci akustyki. Przy okazji nigdy nie
> > >napisalem ze znam jakas akustyke. Twierdzilem jedynie ze znam
> > >brzmienie jakiegos instrumentu. Wszystko jedno gdzie ten instrument
> > >zostal nagrany. Saksofon ma brzmiec jak saksofon, trabka jak trabka...
> > >itede.
>
> > no to szkoda, ze stracilem tyle czasu, bo jak widac nawet sie nie
> > zastanowiles nad tym co pisalem. trudno. twoja strata. <rs>
>
> Postaraj sie o bardziej inteligentna i bardziej przejzysta, poparta
> racjionalna argumentacja, forme przekazu ideowego swoich wypowiedzi,
> to moze cos uda sie zrozumiec. A przede wszystkim najistotniejsza jest
> szczrosc intencji. Bo jak sie gmatwa i kreci, to zawsze pozostaje
> wrazenie istnienia "drugiego dna". I wowczas nie wiadomo o co chodzi
> rozmowcy, czyli "co poeta ma na mysli". Zas temat glowny pozostaje bez
> konkluzji, ktorej nie mozna wysnuc z kilkunastu oderwanych od siebie
> watkow tematycznych. Dodatkowo nacechowanych sporym ladunkiem
> emocjonalnym (sic!)
przejrzysta
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: rs
Date: 27 Jul 2009
On Sun, 26 Jul 2009 22:11:00 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:
>On 26 Lip, 22:44, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
>> On Sun, 26 Jul 2009 13:35:59 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
>> wrote:
>>
>> >Ok, nie mecz sie juz wiecej. I tak nie zamienie dobrego zestawu
>> >muzycznego, na jakies badziewie komputerowe. Niezaleznie od
>> >znajomosci, lub nieznajomosci akustyki. Przy okazji nigdy nie
>> >napisalem ze znam jakas akustyke. Twierdzilem jedynie ze znam
>> >brzmienie jakiegos instrumentu. Wszystko jedno gdzie ten instrument
>> >zostal nagrany. Saksofon ma brzmiec jak saksofon, trabka jak trabka...
>> >itede.
>>
>> no to szkoda, ze stracilem tyle czasu, bo jak widac nawet sie nie
>> zastanowiles nad tym co pisalem. trudno. twoja strata. <rs>
>
>Postaraj sie o bardziej inteligentna i bardziej przejzysta, poparta
>racjionalna argumentacja, forme przekazu ideowego swoich wypowiedzi,
>to moze cos uda sie zrozumiec. A przede wszystkim najistotniejsza jest
>szczrosc intencji. Bo jak sie gmatwa i kreci, to zawsze pozostaje
>wrazenie istnienia "drugiego dna". I wowczas nie wiadomo o co chodzi
>rozmowcy, czyli "co poeta ma na mysli". Zas temat glowny pozostaje bez
>konkluzji, ktorej nie mozna wysnuc z kilkunastu oderwanych od siebie
>watkow tematycznych. Dodatkowo nacechowanych sporym ladunkiem
>emocjonalnym (sic!)
sorry. ale juz mi sie nie chce i to jest moj ostatni post w tym
temacie, bo jak pisalem to strata czasu. w odpowiedzi na ten post to:
1. jak cie interesuje przeczytaj to co napisalem jeszcze raz, ale tym
razem bez grzebania w "drugim dnie" bo takowego w tych postach nie ma.
2. nic nie gmatwam i nic nie krece. staram ci sie pokazac niuanse
rozwazanej kwestii, ktorych po prostu nie lapiesz i widocznie nawet
nie zauwazasz argumentow, skoro twierdzisz, ze nie ma. pisalem juz.
nie rozumiesz czegos? spytaj. nie pytasz, nie moj problem, ze teraz
marudzisz.
3. nie doszukuj sie rowniez zadego ladunku emocjonalnego, bo niby
dlaczego. sadze, ze to raczej ty mozesz miec tutaj z tym problem.
4. temat glowny ma ewidentna konkluzje, tylko ty jej nie chcesz
zaakceptowac, a mi bynajmnije nie zalezy zeby ci tlumaczyc
oczywistosci.
tyle. <rs>
"My God is nicer than yours". Thomas Krupski
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 27 Jul 2009
On 27 Lip, 16:53, rs <no.addr...@no.spam.com> wrote:
> On Sun, 26 Jul 2009 22:11:00 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> wrote:
>
>
>
> >On 26 Lip, 22:44, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> >> On Sun, 26 Jul 2009 13:35:59 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> >> wrote:
>
> >> >Ok, nie mecz sie juz wiecej. I tak nie zamienie dobrego zestawu
> >> >muzycznego, na jakies badziewie komputerowe. Niezaleznie od
> >> >znajomosci, lub nieznajomosci akustyki. Przy okazji nigdy nie
> >> >napisalem ze znam jakas akustyke. Twierdzilem jedynie ze znam
> >> >brzmienie jakiegos instrumentu. Wszystko jedno gdzie ten instrument
> >> >zostal nagrany. Saksofon ma brzmiec jak saksofon, trabka jak trabka...
> >> >itede.
>
> >> no to szkoda, ze stracilem tyle czasu, bo jak widac nawet sie nie
> >> zastanowiles nad tym co pisalem. trudno. twoja strata. <rs>
>
> >Postaraj sie o bardziej inteligentna i bardziej przejzysta, poparta
> >racjionalna argumentacja, forme przekazu ideowego swoich wypowiedzi,
> >to moze cos uda sie zrozumiec. A przede wszystkim najistotniejsza jest
> >szczrosc intencji. Bo jak sie gmatwa i kreci, to zawsze pozostaje
> >wrazenie istnienia "drugiego dna". I wowczas nie wiadomo o co chodzi
> >rozmowcy, czyli "co poeta ma na mysli". Zas temat glowny pozostaje bez
> >konkluzji, ktorej nie mozna wysnuc z kilkunastu oderwanych od siebie
> >watkow tematycznych. Dodatkowo nacechowanych sporym ladunkiem
> >emocjonalnym (sic!)
>
> sorry. ale juz mi sie nie chce i to jest moj ostatni post w tym
> temacie, bo jak pisalem to strata czasu. w odpowiedzi na ten post to:
>
> 1. jak cie interesuje przeczytaj to co napisalem jeszcze raz, ale tym
> razem bez grzebania w "drugim dnie" bo takowego w tych postach nie ma.
> 2. nic nie gmatwam i nic nie krece. staram ci sie pokazac niuanse
> rozwazanej kwestii, ktorych po prostu nie lapiesz i widocznie nawet
> nie zauwazasz argumentow, skoro twierdzisz, ze nie ma. pisalem juz.
> nie rozumiesz czegos? spytaj. nie pytasz, nie moj problem, ze teraz
> marudzisz.
> 3. nie doszukuj sie rowniez zadego ladunku emocjonalnego, bo niby
> dlaczego. sadze, ze to raczej ty mozesz miec tutaj z tym problem.
> 4. temat glowny ma ewidentna konkluzje, tylko ty jej nie chcesz
> zaakceptowac, a mi bynajmnije nie zalezy zeby ci tlumaczyc
> oczywistosci.
> tyle. <rs>
>
> --
>
> "My God is nicer than yours". Thomas Krupski
Chodzi ci o zawartosc cukru w cukrze? Czyli ze kazada akustyka ma
swoja akustyke, a brzmienie brzmi jak brzmi. I najlepiej slychac przy
uzyciu MP-trujki albo przy sluchaniu muzyki z ipoda. Bo taka forme
odtwarzanie preferuja filcharmonicy, ktorych znasz. Tak z grubsza
rozumiem Twoje przeslanie.
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 27 Jul 2009
On 27 Lip, 18:15, J-23 <khan...@gazeta.pl> wrote:
> On 27 Lip, 16:53, rs <no.addr...@no.spam.com> wrote:
>
>
>
> > On Sun, 26 Jul 2009 22:11:00 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> > wrote:
>
> > >On 26 Lip, 22:44, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> > >> On Sun, 26 Jul 2009 13:35:59 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> > >> wrote:
>
> > >> >Ok, nie mecz sie juz wiecej. I tak nie zamienie dobrego zestawu
> > >> >muzycznego, na jakies badziewie komputerowe. Niezaleznie od
> > >> >znajomosci, lub nieznajomosci akustyki. Przy okazji nigdy nie
> > >> >napisalem ze znam jakas akustyke. Twierdzilem jedynie ze znam
> > >> >brzmienie jakiegos instrumentu. Wszystko jedno gdzie ten instrument
> > >> >zostal nagrany. Saksofon ma brzmiec jak saksofon, trabka jak trabka...
> > >> >itede.
>
> > >> no to szkoda, ze stracilem tyle czasu, bo jak widac nawet sie nie
> > >> zastanowiles nad tym co pisalem. trudno. twoja strata. <rs>
>
> > >Postaraj sie o bardziej inteligentna i bardziej przejzysta, poparta
> > >racjionalna argumentacja, forme przekazu ideowego swoich wypowiedzi,
> > >to moze cos uda sie zrozumiec. A przede wszystkim najistotniejsza jest
> > >szczrosc intencji. Bo jak sie gmatwa i kreci, to zawsze pozostaje
> > >wrazenie istnienia "drugiego dna". I wowczas nie wiadomo o co chodzi
> > >rozmowcy, czyli "co poeta ma na mysli". Zas temat glowny pozostaje bez
> > >konkluzji, ktorej nie mozna wysnuc z kilkunastu oderwanych od siebie
> > >watkow tematycznych. Dodatkowo nacechowanych sporym ladunkiem
> > >emocjonalnym (sic!)
>
> > sorry. ale juz mi sie nie chce i to jest moj ostatni post w tym
> > temacie, bo jak pisalem to strata czasu. w odpowiedzi na ten post to:
>
> > 1. jak cie interesuje przeczytaj to co napisalem jeszcze raz, ale tym
> > razem bez grzebania w "drugim dnie" bo takowego w tych postach nie ma.
> > 2. nic nie gmatwam i nic nie krece. staram ci sie pokazac niuanse
> > rozwazanej kwestii, ktorych po prostu nie lapiesz i widocznie nawet
> > nie zauwazasz argumentow, skoro twierdzisz, ze nie ma. pisalem juz.
> > nie rozumiesz czegos? spytaj. nie pytasz, nie moj problem, ze teraz
> > marudzisz.
> > 3. nie doszukuj sie rowniez zadego ladunku emocjonalnego, bo niby
> > dlaczego. sadze, ze to raczej ty mozesz miec tutaj z tym problem.
> > 4. temat glowny ma ewidentna konkluzje, tylko ty jej nie chcesz
> > zaakceptowac, a mi bynajmnije nie zalezy zeby ci tlumaczyc
> > oczywistosci.
> > tyle. <rs>
>
> > --
>
> > "My God is nicer than yours". Thomas Krupski
>
> Chodzi ci o zawartosc cukru w cukrze? Czyli ze kazada akustyka ma
> swoja akustyke, a brzmienie brzmi jak brzmi. I najlepiej slychac przy
> uzyciu MP-trujki albo przy sluchaniu muzyki z ipoda. Bo taka forme
> odtwarzanie preferuja filcharmonicy, ktorych znasz. Tak z grubsza
> rozumiem Twoje przeslanie.
qrde - filharmonicy
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 27 Jul 2009
On 27 Lip, 16:53, rs <no.addr...@no.spam.com> wrote:
> On Sun, 26 Jul 2009 22:11:00 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> wrote:
> 4. temat glowny ma ewidentna konkluzje, tylko ty jej nie chcesz
> zaakceptowac, a mi bynajmnije nie zalezy zeby ci tlumaczyc
> oczywistosci.
> tyle. <rs>
Prosze przedstaw w prostych slowach te konkluzje. Napisz mnie prostemu
czlowiekowi, co chciales zakomunikowac swiatu w swoich wypowiedziach
dot. tego watku.
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 27 Jul 2009
On 26 Lip, 22:44, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> On Sun, 26 Jul 2009 13:35:59 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> wrote:
>
> >Ok, nie mecz sie juz wiecej. I tak nie zamienie dobrego zestawu
> >muzycznego, na jakies badziewie komputerowe. Niezaleznie od
> >znajomosci, lub nieznajomosci akustyki. Przy okazji nigdy nie
> >napisalem ze znam jakas akustyke. Twierdzilem jedynie ze znam
> >brzmienie jakiegos instrumentu. Wszystko jedno gdzie ten instrument
> >zostal nagrany. Saksofon ma brzmiec jak saksofon, trabka jak trabka...
> >itede.
>
> no to szkoda, ze stracilem tyle czasu, bo jak widac nawet sie nie
> zastanowiles nad tym co pisalem. trudno. twoja strata. <rs>
jeszcze to na koniec:
http://technowinki.onet.pl/2,3696,1567803,1,1,artykul.html
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: rs
Date: 27 Jul 2009
On Mon, 27 Jul 2009 01:01:37 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:
>On 26 Lip, 22:44, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
>> On Sun, 26 Jul 2009 13:35:59 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
>> wrote:
>>
>> >Ok, nie mecz sie juz wiecej. I tak nie zamienie dobrego zestawu
>> >muzycznego, na jakies badziewie komputerowe. Niezaleznie od
>> >znajomosci, lub nieznajomosci akustyki. Przy okazji nigdy nie
>> >napisalem ze znam jakas akustyke. Twierdzilem jedynie ze znam
>> >brzmienie jakiegos instrumentu. Wszystko jedno gdzie ten instrument
>> >zostal nagrany. Saksofon ma brzmiec jak saksofon, trabka jak trabka...
>> >itede.
>>
>> no to szkoda, ze stracilem tyle czasu, bo jak widac nawet sie nie
>> zastanowiles nad tym co pisalem. trudno. twoja strata. <rs>
>
>jeszcze to na koniec:
>http://technowinki.onet.pl/2,3696,1567803,1,1,artykul.html
a jakbys jeszcze napisal w jakim temacie to ma byc argument i co
chciales nim zakomunikowac, to by bylo cudnie.
btw. w artykule jest blad i to juz w pierwszym paragrafie. pierwsze
zarejestrowane nagranie dzwiekowe nie przypisuje sie juz edisonowi,
ale e.l scott de martinville'owi przy uzyciu aparatu nazwanego
phonoautogramem, ktore bylo dokonane ok 1860ego roku i jest juz
dostepne w internecie do posluchania. pierwsze nagrania edisona datuje
sie na 1877. <rs>
"My God is nicer than yours". Thomas Krupski
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 27 Jul 2009
On 27 Lip, 17:21, rs <no.addr...@no.spam.com> wrote:
> On Mon, 27 Jul 2009 01:01:37 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> wrote:
>
>
>
> >On 26 Lip, 22:44, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> >> On Sun, 26 Jul 2009 13:35:59 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> >> wrote:
>
> >> >Ok, nie mecz sie juz wiecej. I tak nie zamienie dobrego zestawu
> >> >muzycznego, na jakies badziewie komputerowe. Niezaleznie od
> >> >znajomosci, lub nieznajomosci akustyki. Przy okazji nigdy nie
> >> >napisalem ze znam jakas akustyke. Twierdzilem jedynie ze znam
> >> >brzmienie jakiegos instrumentu. Wszystko jedno gdzie ten instrument
> >> >zostal nagrany. Saksofon ma brzmiec jak saksofon, trabka jak trabka...
> >> >itede.
>
> >> no to szkoda, ze stracilem tyle czasu, bo jak widac nawet sie nie
> >> zastanowiles nad tym co pisalem. trudno. twoja strata. <rs>
>
> >jeszcze to na koniec:
> >http://technowinki.onet.pl/2,3696,1567803,1,1,artykul.html
>
> a jakbys jeszcze napisal w jakim temacie to ma byc argument i co
> chciales nim zakomunikowac, to by bylo cudnie.
>
> btw. w artykule jest blad i to juz w pierwszym paragrafie. pierwsze
> zarejestrowane nagranie dzwiekowe nie przypisuje sie juz edisonowi,
> ale e.l scott de martinville'owi przy uzyciu aparatu nazwanego
> phonoautogramem, ktore bylo dokonane ok 1860ego roku i jest juz
> dostepne w internecie do posluchania. pierwsze nagrania edisona datuje
> sie na 1877. <rs>
tam jest taka mala konkluzja pod koniec, z ktora sie akurat zgadzam
> --
>
> "My God is nicer than yours". Thomas Krupski
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: rs
Date: 27 Jul 2009
On Mon, 27 Jul 2009 09:23:50 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:
>tam jest taka mala konkluzja pod koniec, z ktora sie akurat zgadzam
a zgadzaj sie, zgadzaj. z mala albo duza konkluzja, z poczatku albo z
konca tego artykulu. ja sie tez z wieloma rzeczami, ktore znajde na
internecie zgadzam. <rs>
"My God is nicer than yours". Thomas Krupski
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 27 Jul 2009
On 27 Lip, 18:42, rs <no.addr...@no.spam.com> wrote:
> On Mon, 27 Jul 2009 09:23:50 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> wrote:
>
> >tam jest taka mala konkluzja pod koniec, z ktora sie akurat zgadzam
>
> a zgadzaj sie, zgadzaj. z mala albo duza konkluzja, z poczatku albo z
> konca tego artykulu. ja sie tez z wieloma rzeczami, ktore znajde na
> internecie zgadzam. <rs>
>
> --
>
> "My God is nicer than yours". Thomas Krupski
Ale, z czym sie zgadzasz? Bo konkluzja tego artykulu to byla na
aktualny w watku temat. Ze brzmienie czarnej plyty jest pelniejsze,
cieple, i daje wieksza satysfakcje w odsluchu. I ja sadze podobnie.
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: rs
Date: 27 Jul 2009
On Mon, 27 Jul 2009 10:59:30 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:
>On 27 Lip, 18:42, rs <no.addr...@no.spam.com> wrote:
>> On Mon, 27 Jul 2009 09:23:50 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
>> wrote:
>>
>> >tam jest taka mala konkluzja pod koniec, z ktora sie akurat zgadzam
>>
>> a zgadzaj sie, zgadzaj. z mala albo duza konkluzja, z poczatku albo z
>> konca tego artykulu. ja sie tez z wieloma rzeczami, ktore znajde na
>> internecie zgadzam. <rs>
>>
>> --
>>
>> "My God is nicer than yours". Thomas Krupski
>
>Ale, z czym sie zgadzasz?
przeciez napisalem wyraznie.
>Bo konkluzja tego artykulu to byla na
>aktualny w watku temat. Ze brzmienie czarnej plyty jest pelniejsze,
>cieple, i daje wieksza satysfakcje w odsluchu. I ja sadze podobnie.
nie interesuja mnie dyskusje z artykulami, a twoja opinie w powyzszej
kwestii, pozwolisz, ze zostawie bez komentarza. <rs>
"My God is nicer than yours". Thomas Krupski
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 27 Jul 2009
On 27 Lip, 20:18, rs <no.addr...@no.spam.com> wrote:
> On Mon, 27 Jul 2009 10:59:30 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> wrote:
> przeciez napisalem wyraznie.
Przewaznie piszesz bzdury
> nie interesuja mnie dyskusje z artykulami, a twoja opinie w powyzszej
> kwestii, pozwolisz, ze zostawie bez komentarza. <rs>
Bo sa niewygodne. I nie przystaja do Twoich teorii
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: rs
Date: 27 Jul 2009
On Mon, 27 Jul 2009 11:33:38 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:
>On 27 Lip, 20:18, rs <no.addr...@no.spam.com> wrote:
>> On Mon, 27 Jul 2009 10:59:30 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
>> wrote:
>
>> przeciez napisalem wyraznie.
>Przewaznie piszesz bzdury
wiesz co. idz ty sobie sluchac swoich saxofono i trabek, bo na prawde
znizasz sie do poziomu, do ktorego na nie bede rownal i masz tutaj
plonk warning.
>> nie interesuja mnie dyskusje z artykulami, a twoja opinie w powyzszej
>> kwestii, pozwolisz, ze zostawie bez komentarza. <rs>
>Bo sa niewygodne. I nie przystaja do Twoich teorii
nic wlasnie. po prostu nie potrafisz nawet zrozumiec artykulu, na
ktory sie powolujesz.
<twoje>
" Bo konkluzja tego artykulu to byla na
aktualny w watku temat. Ze brzmienie czarnej plyty jest pelniejsze,
cieple, i daje wieksza satysfakcje w odsluchu. I ja sadze podobnie."
wcale nie, ale:
<z artykulu>
"Odrebna, grupe milosników czarnej plyty stanowia audiofile lub
melomani, którzy uwazaja, ze zaden, nawet najdoskonalszy zapis
cyfrowy, nie jest w stanie dorównac cieplemu, analogowemu brzmieniu
plyty gramofonowej."
konkluzja artykulu? nie. to nie jest jego konkluzja.
to jest albo bezmyslne czytanie, albo niezrozumienie, albo celowa
manipulacja. niech ci kto inny wytlumaczy na czym polega roznica. <rs>
"My God is nicer than yours". Thomas Krupski
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 28 Jul 2009
On 27 Lip, 20:59, rs <no.addr...@no.spam.com> wrote:
> On Mon, 27 Jul 2009 11:33:38 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> wrote:
>
> >On 27 Lip, 20:18, rs <no.addr...@no.spam.com> wrote:
> >> On Mon, 27 Jul 2009 10:59:30 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> >> wrote:
>
> >> przeciez napisalem wyraznie.
> >Przewaznie piszesz bzdury
>
> wiesz co. idz ty sobie sluchac swoich saxofono i trabek, bo na prawde
> znizasz sie do poziomu, do ktorego na nie bede rownal i masz tutaj
> plonk warning.
>
> >> nie interesuja mnie dyskusje z artykulami, a twoja opinie w powyzszej
> >> kwestii, pozwolisz, ze zostawie bez komentarza. <rs>
> >Bo sa niewygodne. I nie przystaja do Twoich teorii
>
> nic wlasnie. po prostu nie potrafisz nawet zrozumiec artykulu, na
> ktory sie powolujesz.
>
> <twoje>
> " Bo konkluzja tego artykulu to byla na
> aktualny w watku temat. Ze brzmienie czarnej plyty jest pelniejsze,
> cieple, i daje wieksza satysfakcje w odsluchu. I ja sadze podobnie."
>
> wcale nie, ale:
>
> <z artykulu>
> "Odrebna, grupe milosników czarnej plyty stanowia audiofile lub
> melomani, którzy uwazaja, ze zaden, nawet najdoskonalszy zapis
> cyfrowy, nie jest w stanie dorównac cieplemu, analogowemu brzmieniu
> plyty gramofonowej."
>
> konkluzja artykulu? nie. to nie jest jego konkluzja.
> to jest albo bezmyslne czytanie, albo niezrozumienie, albo celowa
> manipulacja. niech ci kto inny wytlumaczy na czym polega roznica. <rs>
buhahahahahahaha....ha
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: rs
Date: 28 Jul 2009
On Mon, 27 Jul 2009 22:01:58 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:
>
>buhahahahahahaha....ha
ta odpowiedz chyba najlepiej podsumowuje reszte twoich odpowiedzi w
tym watku. <rs>
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 28 Jul 2009
On 28 Lip, 17:23, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> On Mon, 27 Jul 2009 22:01:58 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> wrote:
>
>
>
> >buhahahahahahaha....ha
>
> ta odpowiedz chyba najlepiej podsumowuje reszte twoich odpowiedzi w
> tym watku. <rs>
spadaj
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: rs
Date: 28 Jul 2009
On Tue, 28 Jul 2009 10:08:10 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:
>On 28 Lip, 17:23, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
>> On Mon, 27 Jul 2009 22:01:58 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
>> wrote:
>>
>>
>>
>> >buhahahahahahaha....ha
>>
>> ta odpowiedz chyba najlepiej podsumowuje reszte twoich odpowiedzi w
>> tym watku. <rs>
>
>spadaj
PLONK. <rs>
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: rs
Date: 28 Jul 2009
On Tue, 28 Jul 2009 10:08:10 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:
>On 28 Lip, 17:23, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
>> On Mon, 27 Jul 2009 22:01:58 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
>> wrote:
>>
>>
>>
>> >buhahahahahahaha....ha
>>
>> ta odpowiedz chyba najlepiej podsumowuje reszte twoich odpowiedzi w
>> tym watku. <rs>
>
>spadaj
troche sie pospieszylem i zwykle nie wrzucan do KFa bez wyjasnienia.
otoz ono: pozujesz na subtelnego, wyrafinowanego odbiorce
intelektualnie stymulujacej muzyki, ale widac nic na to nie mozesz
poradzic na to, ze sloma ci z butow wystaje.
i jeszcze raz. PLONK. <rs>
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 28 Jul 2009
On 28 Lip, 19:22, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> On Tue, 28 Jul 2009 10:08:10 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> wrote:
>
> >On 28 Lip, 17:23, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> >> On Mon, 27 Jul 2009 22:01:58 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> >> wrote:
>
> >> >buhahahahahahaha....ha
>
> >> ta odpowiedz chyba najlepiej podsumowuje reszte twoich odpowiedzi w
> >> tym watku. <rs>
>
> >spadaj
>
> troche sie pospieszylem i zwykle nie wrzucan do KFa bez wyjasnienia.
> otoz ono: pozujesz na subtelnego, wyrafinowanego odbiorce
> intelektualnie stymulujacej muzyki, ale widac nic na to nie mozesz
> poradzic na to, ze sloma ci z butow wystaje.
> i jeszcze raz. PLONK. <rs>
spierdalaj durniu
Subject: EćÚÜčvëyĎ ŐĄ
ݤš
ŐÍéšAuthor: Sebastian Kaliszewski
Date: 29 Jul 2009
J-23 wrote:
> spierdalaj durniu
PiÄknie! PokazaĹeĹ swĂłj, "wysoki inaczej", poziom. Typowa reakcja
pozera-buraka ktĂłremu zabrakĹo argumentĂłw (cóş, przy zademonstrowanym
analfabetyzmie funkcjonalnym nic dziwnego, Ĺźe zabrakĹo).
\SK
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 28 Jul 2009
On 27 Lip, 20:59, rs <no.addr...@no.spam.com> wrote:
> On Mon, 27 Jul 2009 11:33:38 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> wrote:
>
> >On 27 Lip, 20:18, rs <no.addr...@no.spam.com> wrote:
> >> On Mon, 27 Jul 2009 10:59:30 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> >> wrote:
>
> >> przeciez napisalem wyraznie.
> >Przewaznie piszesz bzdury
>
> wiesz co. idz ty sobie sluchac swoich saxofono i trabek, bo na prawde
> znizasz sie do poziomu, do ktorego na nie bede rownal i masz tutaj
> plonk warning.
>
> >> nie interesuja mnie dyskusje z artykulami, a twoja opinie w powyzszej
> >> kwestii, pozwolisz, ze zostawie bez komentarza. <rs>
> >Bo sa niewygodne. I nie przystaja do Twoich teorii
>
> nic wlasnie. po prostu nie potrafisz nawet zrozumiec artykulu, na
> ktory sie powolujesz.
>
> <twoje>
> " Bo konkluzja tego artykulu to byla na
> aktualny w watku temat. Ze brzmienie czarnej plyty jest pelniejsze,
> cieple, i daje wieksza satysfakcje w odsluchu. I ja sadze podobnie."
>
> wcale nie, ale:
>
> <z artykulu>
> "Odrebna, grupe milosników czarnej plyty stanowia audiofile lub
> melomani, którzy uwazaja, ze zaden, nawet najdoskonalszy zapis
> cyfrowy, nie jest w stanie dorównac cieplemu, analogowemu brzmieniu
> plyty gramofonowej."
>
> konkluzja artykulu? nie. to nie jest jego konkluzja.
> to jest albo bezmyslne czytanie, albo niezrozumienie, albo celowa
> manipulacja. niech ci kto inny wytlumaczy na czym polega roznica. <rs>
Dziekuje za rozmowe. Niczego odkrywczego nie wniosla on do mojej
wiedzy na temat sluchania muzyki. Nie jest przeciez tak ze mialbym
bardziej wierzyc jakims teoria, niz swoim uszom. dobrze wiem kiedy i
co dobrze slysze. Wiem tez ze wspolczesne nagrania sa wielce naganne
pod wzgledem jakosci dzweku. Szczegolnie polskie plyty, i szczegolnie
z muz. powazna, sa fatalne. Glowny problem to szalne podbicia skrajow
pasma. Ale tez b.czesto sa plaskie, pozbawione przestrzeni. Byc moze
jest efekt tego "wyzylowania", o ktorym wspominasz. Dla mnie nie do
przyjecia. Teraz jak chodzi o Twoje ostrzezenia, czy tez sprawe
umieszczenia mnie gdziestam, to mam do tego stosunek indyferentny,
czyt. "latamito". A teraz koniec i bomba, kto sluchal ten traba.
Do milego niedouslyszenia.
Subject: EćÚÜčvëyĎ ŐĄ
ݤš
ŐÍéšAuthor: Sebastian Kaliszewski
Date: 28 Jul 2009
J-23 wrote:
> On 27 Lip, 18:42, rs <no.addr...@no.spam.com> wrote:
>> On Mon, 27 Jul 2009 09:23:50 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
>> wrote:
>>
>>> tam jest taka mala konkluzja pod koniec, z ktora sie akurat zgadzam
>> a zgadzaj sie, zgadzaj. z mala albo duza konkluzja, z poczatku albo z
>> konca tego artykulu. ja sie tez z wieloma rzeczami, ktore znajde na
>> internecie zgadzam. <rs>
>
> Ale, z czym sie zgadzasz? Bo konkluzja tego artykulu to byla na
> aktualny w watku temat. Ze brzmienie czarnej plyty jest pelniejsze,
> cieple, i daje wieksza satysfakcje w odsluchu. I ja sadze podobnie.
Cóş, muszÄ siÄ zgodziÄ z RS. Masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem.
To nie jest kokluzja artykuĹu.
A, Ĺźe ktoĹ woli dzwiÄk podkolorowany, dopeĹniony dodatkowymi
harmonicznymi to jego sprawa. Nie ma co tylko opowiadaÄ, Ĺźe tu chodzi o
jakieĹ "Fidelity". Tu chodzi o "pornofoniÄ"*) :)
Co do "muzyki z komputera" -- to jak najbardziej isteniejÄ
zarĂłwno
zewnÄtrzne jak i wewnÄtrzne karty muzyczne za zupeĹnie niekosmiczne
pieniÄ
dze, ktĂłre to karty brzmiÄ
"wystarczajÄ
co dobrze" (tzn. Ĺźaden
czĹowiek nie jest w stanie wyĹapaÄ róşnicy) i majÄ
dostatecznie szerokie
pasmo, charakterystykÄ fazowÄ
, poziom znieksztaĹeĹ, poziom szumĂłw, (duĹźo
analogowy). Panowie (i panie) w studiach jak najbardziej uĹźywajÄ
komputerĂłw (z odpowiednimi kartami. Ba, nawet pĹyty winylowe tĹoczy siÄ
z takich "zniszczonych cyfrowo" nagraĹ.
Ale moĹźna byÄ pewnym, Ĺźe "panowie w studiach" nie uĹźywajÄ
tam
wzmacniaczy typu SET.
pzdr
\SK
*) porfnofonia -- termin ukuty przez jednego z redaktorĂłw pism audio
(nie pamiÄ
tam juĹź ktĂłrego).
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 28 Jul 2009
On 28 Lip, 17:33, Sebastian Kaliszewski
<s.bez_sp...@remove.this.informa.and.that.pl> wrote:
> J-23 wrote:
> > On 27 Lip, 18:42, rs <no.addr...@no.spam.com> wrote:
> >> On Mon, 27 Jul 2009 09:23:50 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> >> wrote:
>
> >>> tam jest taka mala konkluzja pod koniec, z ktora sie akurat zgadzam
> >> a zgadzaj sie, zgadzaj. z mala albo duza konkluzja, z poczatku albo z
> >> konca tego artykulu. ja sie tez z wieloma rzeczami, ktore znajde na
> >> internecie zgadzam. <rs>
>
> > Ale, z czym sie zgadzasz? Bo konkluzja tego artykulu to byla na
> > aktualny w watku temat. Ze brzmienie czarnej plyty jest pelniejsze,
> > cieple, i daje wieksza satysfakcje w odsluchu. I ja sadze podobnie.
>
> Cóż, muszę się zgodzić z RS. Masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem.
> To nie jest kokluzja artykułu.
>
> A, że ktoś woli dzwięk podkolorowany, dopełniony dodatkowymi
> harmonicznymi to jego sprawa. Nie ma co tylko opowiadać, że tu chodzi o
> jakieś "Fidelity". Tu chodzi o "pornofonię"*) :)
>
> Co do "muzyki z komputera" -- to jak najbardziej istenieją zarówno
> zewnętrzne jak i wewnętrzne karty muzyczne za zupełnie niekosmiczne
> pieniądze, które to karty brzmią "wystarczająco dobrze" (tzn. żaden
> człowiek nie jest w stanie wyłapać różnicy) i mają dostatecznie szerokie
> pasmo, charakterystykę fazową, poziom zniekształeń, poziom szumów, (dużo
> -- o wiele rzędów wielkości -- lepiej niż którykolwiek system
> analogowy). Panowie (i panie) w studiach jak najbardziej używają
> komputerów (z odpowiednimi kartami. Ba, nawet płyty winylowe tłoczy się
> z takich "zniszczonych cyfrowo" nagrań.
>
> Ale można być pewnym, że "panowie w studiach" nie używają tam
> wzmacniaczy typu SET.
>
> pzdr
> \SK
>
> *) porfnofonia -- termin ukuty przez jednego z redaktorów pism audio
> (nie pamiątam już którego).
>
> --
> "Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
> --http://www.tajga.org-- (some photos from my travels)
"Panowie (i panie) w studiach jak najbardziej używają komputerów (z
odpowiednimi kartami. Ba, nawet płyty winylowe tłoczy się z takich
"zniszczonych cyfrowo" nagrań."
Jest mnostwo dostepnych plyt wytloczonych w okresie kiedy nie istniala
technika cyfrowa. Szczegolnie fajne sa Blue Note czy Capittol
Records, z europejskich ECM... i wiele innych. Sa kolekcjonerzy,
ktorzy maja po kilka tysiecy takich plyt. Nie trzeba kupowac
wspolczesnych spapranych technika cyfrowa.
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Sebastian Kaliszewski
Date: 29 Jul 2009
J-23 wrote:
>> Panowie (i panie) w studiach jak najbardziej używają komputerów (z
>> odpowiednimi kartami. Ba, nawet płyty winylowe tłoczy się z takich
>> zniszczonych cyfrowo" nagrań."
>
> Jest mnostwo dostepnych plyt wytloczonych w okresie kiedy nie istniala
> technika cyfrowa. Szczegolnie fajne sa Blue Note czy Capittol
> Records, z europejskich ECM... i wiele innych. Sa kolekcjonerzy,
> ktorzy maja po kilka tysiecy takich plyt. Nie trzeba kupowac
> wspolczesnych spapranych technika cyfrowa.
Nonsequitor.
Kojekcjonerstwo to kolekcjonerstwo. Można zbierac znaczki, można damskie
kalosze, można płyty.
Cóż, robiono porównania analogowych taśm "masterowych" i ich cyforwych
transkrypcji (24/96). Nie było żadnych słyszalnych różnic.
Oczywiście różnice między analogowym masterem lub jego cyfrową kopią a
winylową wytłoczką są wyraźne (czyli winylowa wytłoczka jest mniej
wierna). Tyle.
pzdr
\SK
PS. Już inni zwracali na ten temat uwagę. Naucz się normalnie cytować.
Zobacz jak to inni robią.
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 29 Jul 2009
On 29 Lip, 11:03, Sebastian Kaliszewski
<s.bez_sp...@remove.this.informa.and.that.pl> wrote:
> J-23 wrote:
> >> Panowie (i panie) w studiach jak najbardziej używają komputerów (z
> >> odpowiednimi kartami. Ba, nawet płyty winylowe tłoczy się z takich
> >> zniszczonych cyfrowo" nagrań."
>
> > Jest mnostwo dostepnych plyt wytloczonych w okresie kiedy nie istniala
> > technika cyfrowa. Szczegolnie fajne sa Blue Note czy Capittol
> > Records, z europejskich ECM... i wiele innych. Sa kolekcjonerzy,
> > ktorzy maja po kilka tysiecy takich plyt. Nie trzeba kupowac
> > wspolczesnych spapranych technika cyfrowa.
>
> Nonsequitor.
>
> Kojekcjonerstwo to kolekcjonerstwo. Można zbierac znaczki, można damskie
> kalosze, można płyty.
>
> Cóż, robiono porównania analogowych taśm "masterowych" i ich cyforwych
> transkrypcji (24/96). Nie było żadnych słyszalnych różnic.
> Oczywiście różnice między analogowym masterem lub jego cyfrową kopią a
> winylową wytłoczką są wyraźne (czyli winylowa wytłoczka jest mniej
> wierna). Tyle.
Ale, parametry nie graja? Dzwiek jak wiele innych rzeczy, ktore nas
ciesza, musi byc piekny. Nie miales jak widze okazji odsluchu dobrego
dzwieku z dobrej aparatury. To jest tak jakbym mial slepemu opowiadac
jak np. wyglada kolor czerwony. Dobrze zbudowany wzmacniacz lampowy
daje lagodny, pelen szczegolow, a jednoczesnie dynamiczny dzwiek.
Pieknie wyeksponowany wokal pozwala na prawie doskonala iluzje
obecnosci artysty w pokoju. Wada jest to mają wiele ograniczen.
Znieksztalcaja dzwiek, jezeli przekrecimy potencjometr zbyt daleko. A
nie zawsze potezny bas, zadowoli milosnika mocnego uderzenia. Niektore
maja moc tak niska, że do sluchania trzeba uzywac specjalnych,
wysokosprawnych glosnikow tubowych. I mimo tych wad nigdy nie zamienie
systemu lampowego na jakis inny. Podobnie nigdy nie zrezygnuje z
gramofonu. Probowalem sluchac muzy. z kompa. W tym celu corka
przywiozla mi jakies wypasione systemy glosnikow z Dani. I lipa!
Efekt jest taki ze zostaly podlaczone do radia w kuchni.
PS.
Nie jestem zadnym "subtelnym pseudo milosnikiem muzyki", jak tu ktos
powiedzial, w ogole nie jestem subtelny, znam sie na jazze i na
systemach audio, b.duzo sprzetu przeszlo przez moje rece, w tym
gramofony wzmaki lampowe, i inne. Na wszelkie mniej lub bardziej jawne
prowokacje przywale, wszystko jedno czy mam do czynienia ze znawca
dzwieku, czy z jaks meska cipa. W d... mam to ze ktos mnie gdzies tam
umieszcza. Ci fajansiarze niczego waznego czy tez ciekawego nie
powiedzieli. Zawracaja mi tylko d... bredzac! Jak nie chcesz to sie do
mnie nie odzywaj, nie musisz. Nie czytam innych wypowiedzi, bo nie mam
na to czasu. Odpowiadam jedynie "przywolany do tablicy".
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Sebastian Kaliszewski
Date: 29 Jul 2009
J-23 wrote:
>>>> Panowie (i panie) w studiach jak najbardziej używają komputerów (z
>>>> odpowiednimi kartami. Ba, nawet płyty winylowe tłoczy się z takich
>>>> zniszczonych cyfrowo" nagrań."
>>> Jest mnostwo dostepnych plyt wytloczonych w okresie kiedy nie istniala
>>> technika cyfrowa. Szczegolnie fajne sa Blue Note czy Capittol
>>> Records, z europejskich ECM... i wiele innych. Sa kolekcjonerzy,
>>> ktorzy maja po kilka tysiecy takich plyt. Nie trzeba kupowac
>>> wspolczesnych spapranych technika cyfrowa.
>> Nonsequitor.
>>
>> Kojekcjonerstwo to kolekcjonerstwo. Można zbierac znaczki, można damskie
>> kalosze, można płyty.
>>
>> Cóż, robiono porównania analogowych taśm "masterowych" i ich cyforwych
>> transkrypcji (24/96). Nie było żadnych słyszalnych różnic.
>> Oczywiście różnice między analogowym masterem lub jego cyfrową kopią a
>> winylową wytłoczką są wyraźne (czyli winylowa wytłoczka jest mniej
>> wierna). Tyle.
>
> Ale, parametry nie graja? Dzwiek jak wiele innych rzeczy, ktore nas
> ciesza, musi byc piekny. Nie miales jak widze okazji odsluchu dobrego
> dzwieku z dobrej aparatury.
Miałem.
Iluzja rzeczywistości była praktycznie absolutna.
Na nagraniu była również przerwa w koncercie (to był surowy master, było
tam wszystko jak leci). Zabawne były reakcje słuchaczy, którzy obracali
się do tyłu i krzyczeli, "cicho tam", choć szumy pochodziły z nagrania :)
To nie była jakaś iluzja artysty w pokoju -- to była iluzja
przeniesienia (wręcz porwania) do sali gdzie się odbywał koncert.
Acha, magranie było cyfrowe i to w całkiem zwykłej rozdzielczości,
niewiele (choć nieco) lepszej niż CD. Wadę ma to taką, że nie marnie
nadaje się do słuchania na zwykłym sprzęcie -- tylko na słuchawkach
(dobrch!) albo jakiś wynalazkach typu ambiphonics.
> To jest tak jakbym mial slepemu opowiadac
> jak np. wyglada kolor czerwony.
Tak, tak. Wiesz z góry co gdzie i jak ja słuchałem?
> Dobrze zbudowany wzmacniacz lampowy
> daje lagodny, pelen szczegolow, a jednoczesnie dynamiczny dzwiek.
Dobry wzmacniacz daje dźwięk tak jaki dostanie do zagrania.
> Pieknie wyeksponowany wokal pozwala na prawie doskonala iluzje
> obecnosci artysty w pokoju.
Nie chcę żebi mi sprzęt coś eksponował. On ma oddać to co dostał z nagrania.
> Wada jest to mają wiele ograniczen.
> Znieksztalcaja dzwiek, jezeli przekrecimy potencjometr zbyt daleko.
Tranzystory też zniekształcają i to bardzo. Każdy zniekształaca o ile
potencjometr nie będzie "sztucznie" ograniczony.
> A
> nie zawsze potezny bas, zadowoli milosnika mocnego uderzenia. Niektore
> maja moc tak niska, że do sluchania trzeba uzywac specjalnych,
> wysokosprawnych glosnikow tubowych.
Które same w sobie często mają własne wady (Ale i parę zalet, np.
łatwiej się "wstawiają" do pomieszczenia z racji ich charakterysk
kierunkowych).
> I mimo tych wad nigdy nie zamienie
> systemu lampowego na jakis inny. Podobnie nigdy nie zrezygnuje z
> gramofonu. Probowalem sluchac muzy. z kompa. W tym celu corka
> przywiozla mi jakies wypasione systemy glosnikow z Dani. I lipa!
> Efekt jest taki ze zostaly podlaczone do radia w kuchni.
Cóż, przyzwyczajenie do dźwięku wzbogaconego może dawać wrażenie, że
wszystko nie wzbogacone gra do d..py, choć to niewzbogacone pokazuje
prawdę ;)
Inna rzecz, że to wzbogacenie może pomagać w suchych, sterylnych wręcz,
wearunkach odsłuchu domowego.
pzdr
\SK
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Andrzej Libiszewski
Date: 23 Jul 2009
Dnia Thu, 23 Jul 2009 09:39:38 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):
>
> Taka jest zasada wsrod milosnikow Hi-Fi audio, ze podaje sie skladowe
> czesci wlasnego systemu. Poniewaz kazdy element ma wplyw na jakosc
> dzwieku. Sadzac z nazwy grupy jest to "audio" nie "komp".
Najwyraźniej mnie, marnemu słuchaczowi dobrej muzyki daleko do miłośników
Hi-Fi audio w takim razie. Właściwie to chyba dobrze, wolę posłuchać muzyki
niż licytować się NA CZYM to robię.
> Jezeli
> sadzisz ze pod jakas sugestia zamienie wysokiej klasy zestaw audio ma
> jakies badziewie komputerowe, to prozny trud.
W sposób widoczny nie masz pojęcia o możliwościach komputerowego
odtwarzania dźwięku.
Tu nie ma miejsca na muzykę, to jest lokata majątku. Jak sztabki cennych
metali.
> Umiesz poszukiwac w necie roznych informacji, wiec latwo powiekszyc
> wiedze. Poza estetyka, wzgledy finasowe rowniez maja dla mnie
> znaczenie.
Właśnie widziałem powyżej ;)
> Bo kazdy komputer po czterech-pieciu latach mozna dac
> myszom na pozarcie, a plyty i rozne szpeje analogowej techniki ciagle
> zyskuja na wartosci.
A muzyka to przyjemność płynąca ze słuchania czy lokata majątku?
> Poza tym ja nie bardzo lubie komputery. Sluza
> jedynie do wykonywania pracy. Jak tylko moge to ich unikam.
Lubienie czy nie nie ma tu nic do rzeczy.
PS: w dalszym ciągu olewasz netetykietę. To ostatnie ostrzeżenie. *PW*
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
"Krocz naprzód, mężny światłości synu
A te sedesy w kolorze jaśminu
Skąpanego w bladej poświacie miesiąca
Znajdziesz tam, kędy wiedzie strzała gorejąca!"
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 23 Jul 2009
On 23 Lip, 19:21, Andrzej Libiszewski <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl>
wrote:
> Dnia Thu, 23 Jul 2009 09:39:38 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):
>
>
>
> > Taka jest zasada wsrod milosnikow Hi-Fi audio, ze podaje sie skladowe
> > czesci wlasnego systemu. Poniewaz kazdy element ma wplyw na jakosc
> > dzwieku. Sadzac z nazwy grupy jest to "audio" nie "komp".
>
> Najwyraźniej mnie, marnemu słuchaczowi dobrej muzyki daleko do miłośników
> Hi-Fi audio w takim razie. Właściwie to chyba dobrze, wolę posłuchać muzyki
> niż licytować się NA CZYM to robię.
>
> > Jezeli
> > sadzisz ze pod jakas sugestia zamienie wysokiej klasy zestaw audio ma
> > jakies badziewie komputerowe, to prozny trud.
>
> W sposób widoczny nie masz pojęcia o możliwościach komputerowego
> odtwarzania dźwięku.
>
> > Warto rowniez zapoznac
> > sie z tematem kolekcjonerstwa w zakresie muzyki z plyty winylowej, np.
> >http://www.skarbiec.biz/inwestycje/plyty_winylowe.htm
>
> Tu nie ma miejsca na muzykę, to jest lokata majątku. Jak sztabki cennych
> metali.
>
> > Umiesz poszukiwac w necie roznych informacji, wiec latwo powiekszyc
> > wiedze. Poza estetyka, wzgledy finasowe rowniez maja dla mnie
> > znaczenie.
>
> Właśnie widziałem powyżej ;)
>
> > Bo kazdy komputer po czterech-pieciu latach mozna dac
> > myszom na pozarcie, a plyty i rozne szpeje analogowej techniki ciagle
> > zyskuja na wartosci.
>
> A muzyka to przyjemność płynąca ze słuchania czy lokata majątku?
>
> > Poza tym ja nie bardzo lubie komputery. Sluza
> > jedynie do wykonywania pracy. Jak tylko moge to ich unikam.
>
> Lubienie czy nie nie ma tu nic do rzeczy.
>
> PS: w dalszym ciągu olewasz netetykietę. To ostatnie ostrzeżenie. *PW*
Tak mi sie wydaje ze w Twoich wypowiedziach jest jakies drugie dno. W
jaki sposob jestes uprawniony do wydawania osadow i opinii na moj
temat. Kazda moja wypowiedz interpretujesz w sposob jednoznacznie
intencjonalny. Czy naprawde wiesz co jest dla mnie wazne?
Zdumiewajace, bo jak sie zastanowie to sam do konca nie wiem co jest
dla mnie wazne. Inerpretujesz wszystko wedlug ustalonego negatywnie
sformulowanego schematu. Np. podaje Ci linka dokumentujacego ze
popularnosc plyt winylowych jest coraz wieksza, to mnie pytasz czy
muzyka to przyjemnosc... czy lokata... Co ma piernik do wiatraka? Czy
posiadanie dziela sztuki, o znacznej wartosci jest naganne, Twoim
zdaniem? I ze z takiego ogladania nie nalezy czerpac przyjemnosci? To
trzeba by pozamykac wiekszosc galerii i muzow. Bo tam to dopiero
majatek jest zgomadzony. Zgroza! Tutaj jest link do str. milosnikow
audio. http://www.audiostereo.pl/forum_znajdz.html#r na temat karty
dzwiekowej do kompa jest jeden jedyny wpis, i nikt na zadane pytanie
nie odpowiedzial! Moim zdaniem daje to do myslenia. Chyba w swoich
pogladach nie jestem osamotniony. Sygnaturke zlikwidowalem. Nie mialem
pojecia o takiej zasadzie. Przepraszam.
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Paul
Date: 23 Jul 2009
Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w
wiadomości news:135rx0v3z8now$.1pfxvjubao6ir.dlg@40tude.net...
>
> W sposób widoczny nie masz pojęcia o możliwościach komputerowego
> odtwarzania dźwięku.
ja też chyba nie mam, może więc kolega nas oświeci?
chętnie poczytam
pozdrawiam
Paweł
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Sebastian Kaliszewski
Date: 24 Jul 2009
J-23 wrote:
> Taka jest zasada wsrod milosnikow Hi-Fi audio, ze podaje sie skladowe
> czesci wlasnego systemu.
Nie koniecznie.
> Poniewaz kazdy element ma wplyw na jakosc
> dzwieku.
Największy wpływ na dzwięk ma zestaw głośniki-pomieszczenie. Wymienianie
litanii gratów bez uwzględnienia pomieszczenia to co najwyżej
chwalipięctwo bo nic z tego, poza chwaleniem się graciarnią, dla
czytelnika nie wynika.
Btw, niektóre elementy, jeśli nie są popsute (albo kompletnie zwalone
przez producenta) słyszalnego wpływu nie mają.
[ciach]
pzdr
\SK
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 25 Jul 2009
On 24 Lip, 22:04, Sebastian Kaliszewski
<s.bez_sp...@remove.this.informa.and.that.pl> wrote:
> J-23 wrote:
> > Taka jest zasada wsrod milosnikow Hi-Fi audio, ze podaje sie skladowe
> > czesci wlasnego systemu.
>
> Nie koniecznie.
Jednak gdybys mi podal informacje na jakim sprzecie sluchasz muzy, to
mialbym wiedze o tym jak z grubsza brzmi Twoj zestaw muzyczny. Wiem
jak graja lampy EL34, EL84, KT88, czy w koncu 845. Wiem jak gra wzmak
single ended, a jak w ukladzie push-pull. Wiem jak gaja rozne
gramofony i wkladki... itede
> Największy wpływ na dzwięk ma zestaw głośniki-pomieszczenie. Wymienianie
> litanii gratów bez uwzględnienia pomieszczenia to co najwyżej
> chwalipięctwo bo nic z tego, poza chwaleniem się graciarnią, dla
> czytelnika nie wynika.
Znow nie wiem co masz waznego do przekazania. W zlym pomieszczeniu zly
sprzet gra zle, wiadomo. Dodry sprzet w dobrym pomieszczeniu gra
lepiej. To jest oczywiste. Niegdy nie mialem potrzeby chwalenia sie
czymkolwiek. Na sprzecie troszeczke sie znam. A to co przedstawilem to
zaledwie niewielki stan mojego posiadania. A juz wzbuda to tak wiele
emocji.
> Btw, niektóre elementy, jeśli nie są popsute (albo kompletnie zwalone
> przez producenta) słyszalnego wpływu nie mają.
Powiem wiecej. Niektorych nie slychac w ogole. Ale co z tego ma
wynikac?
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Sebastian Kaliszewski
Date: 28 Jul 2009
J-23 wrote:
> On 24 Lip, 22:04, Sebastian Kaliszewski
> <s.bez_sp...@remove.this.informa.and.that.pl> wrote:
>> J-23 wrote:
>>> Taka jest zasada wsrod milosnikow Hi-Fi audio, ze podaje sie skladowe
>>> czesci wlasnego systemu.
>> Nie koniecznie.
>
> Jednak gdybys mi podal informacje na jakim sprzecie sluchasz muzy, to
> mialbym wiedze o tym jak z grubsza brzmi Twoj zestaw muzyczny. Wiem
> jak graja lampy EL34, EL84, KT88, czy w koncu 845.
W konkretnej aplikacji być może, zwłaszcza bez sprzężenia zwrotnego. Ale
zależnie od aplikajci to się to różni zarówno barwą (poziom
zniekształceń, przenoszenie skrajów pasma) jak i samą mocą jako toto
steruje (moc oczywiście zależy i od możliwości lampy, ale od budowy
urządzenia takoż).
Przy sprzętach DIY to już w ogóle nie wiadomo, o ile to nie klon jakiejś
typowej konstrukcji (zwykle faktycznie jest jakiś prosty SET czy układ
Push-Pull, ale "zwykle" to nie to samo co "zawsze")
> Wiem jak gra wzmak
> single ended, a jak w ukladzie push-pull. Wiem jak gaja rozne
> gramofony i wkladki... itede
wkłądki grają w zależności od ramienia i jego ustawienia. Jaką liczbę
kombinacji wkładka, ramię, gramofon (tj. talerz i to co go kręci i trzyma)
>
>> Największy wpływ na dzwięk ma zestaw głośniki-pomieszczenie. Wymienianie
>> litanii gratów bez uwzględnienia pomieszczenia to co najwyżej
>> chwalipięctwo bo nic z tego, poza chwaleniem się graciarnią, dla
>> czytelnika nie wynika.
>
> Znow nie wiem co masz waznego do przekazania. W zlym pomieszczeniu zly
> sprzet gra zle, wiadomo. Dodry sprzet w dobrym pomieszczeniu gra
> lepiej. To jest oczywiste.
Pomieszczenie i kolumny grają razem. Oczywiście przetworniki w kolumnach
muszą być dobre, ale poza tym to bez wiedzy o jednym i drugim wiele nie
wynika.
> Niegdy nie mialem potrzeby chwalenia sie
> czymkolwiek. Na sprzecie troszeczke sie znam. A to co przedstawilem to
> zaledwie niewielki stan mojego posiadania. A juz wzbuda to tak wiele
> emocji.
Zwróciłem jedynie uwagę, że bez informacji jak toto jest słuchane
(pomieszczenie duże/małe, żywe/wytłumione, w polu
bliskim/średnim/normalny vel na słuchawkach, układ kolumn klasyczny czy
jakiś nietypowy) to mało co z tego wszystkiego wynika.
Bez podania pomieszczenia można co najwyżej domyślać się jakie są
odstępstwa od wierności.
Np jeśli napiszesz, że wzmak to SET lampowy o mocy rzędu 1W to wiadomo,
że dźwięk powinien być mocno "słodko-brązowo" podbarwiony, nasycony
harmonicznymi których nie ma w nagraniu, delikatny, bez głębokich basów,
bez burczenia. Czyli taki miło brzmiący (przeciwieństwo boomboksa w
ekwalizacją na V), w sam raz na wieczór przy świecach, ale od "fidelity"
daleki.
>> Btw, niektóre elementy, jeśli nie są popsute (albo kompletnie zwalone
>> przez producenta) słyszalnego wpływu nie mają.
>
> Powiem wiecej. Niektorych nie slychac w ogole. Ale co z tego ma
> wynikac?
pzdr
\SK
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 28 Jul 2009
On 28 Lip, 16:35, Sebastian Kaliszewski
<s.bez_sp...@remove.this.informa.and.that.pl> wrote:
> J-23 wrote:
> > On 24 Lip, 22:04, Sebastian Kaliszewski
> > <s.bez_sp...@remove.this.informa.and.that.pl> wrote:
> >> J-23 wrote:
> >>> Taka jest zasada wsrod milosnikow Hi-Fi audio, ze podaje sie skladowe
> >>> czesci wlasnego systemu.
> >> Nie koniecznie.
>
> > Jednak gdybys mi podal informacje na jakim sprzecie sluchasz muzy, to
> > mialbym wiedze o tym jak z grubsza brzmi Twoj zestaw muzyczny. Wiem
> > jak graja lampy EL34, EL84, KT88, czy w koncu 845.
>
> W konkretnej aplikacji być może, zwłaszcza bez sprzężenia zwrotnego. Ale
> zależnie od aplikajci to się to różni zarówno barwą (poziom
> zniekształceń, przenoszenie skrajów pasma) jak i samą mocą jako toto
> steruje (moc oczywiście zależy i od możliwości lampy, ale od budowy
> urządzenia takoż).
Cos niby na rzeczy. Ale, chodzi o to ze kazda z wymienionych lamp ma
swoja specyfike. I tak EL34 jest lampa skonstruowana specjalnie do
wzmacniania sygnalow zwiazanych z muzyka, i gra b.dobrze w ukladzie SE
dzwiek jest dynamiczny i dosc miekki. moce uzyskiwane to SE 10-15W na
strone, w PP 0k 30W na strone; lampa EL84 to ulubiona lampa Beatlesow,
gra b.rokowo, w ukladzie SE do 5W na str., w PP 10W na strone,
najlepsze ruskie militarne; lampa KT88 to amerykanska militarna lampa,
mantowana byla w babowcach B-52, nadprodukcja i obecnosc tychze na
rynku spowodowala zinteresowanie ta lampa, konstruktorow sprzetu
audio. lampa gra b.dobrze w SE jakies 15W na str. w PP 30-35W na
strone; aktualnie na rynku glownie dostepne sa produkcji chinskiej,
niestety b.zlej jakosci. lampa 845 to skonstruowana w USA w latach
trzydziestych ubieglego wieku lampa transmisyjna, oryginaly osiagaja
znaczne ceny i sa b.poszukiwane, Dzwiek tej lampy uwazany jest za
niemal doskonaly, rzeczywiscie graja swietnie, moc w SE do 20W na str.
w PP ponad 40W na strone. Dalej dzwiek wzmaka lampowego jest zalezny
nietylko od zastosowanych lamp. W duzym stopniu jest zalezny od
uzytych tranzystorow. Odpowiednie tranzystory sa b.poszukiwane, i
osiagaja znaczne ceny. Raszta to juz, wynik wiedzy i doswiadczenia
konstruktorow. A ci potrafia czynic cuda.
> Przy sprzętach DIY to już w ogóle nie wiadomo, o ile to nie klon jakiejś
> typowej konstrukcji (zwykle faktycznie jest jakiś prosty SET czy układ
> Push-Pull, ale "zwykle" to nie to samo co "zawsze")
>
> > Wiem jak gra wzmak
> > single ended, a jak w ukladzie push-pull. Wiem jak gaja rozne
> > gramofony i wkladki... itede
>
> wkłądki grają w zależności od ramienia i jego ustawienia. Jaką liczbę
> kombinacji wkładka, ramię, gramofon (tj. talerz i to co go kręci i trzyma)
No tak, inaczej graj wkladki MM, bardziej twardo i bardziej
dynamicznie, niz wkladki MC, ktrych dzwiek jest miekki posiada wieksza
szczegulowosc, troszke sa takie dzimadziama. Wieksza jest trudnosc
dosc niskiego pradowo sygnalu, a sygnal wzmocniony cechuje wiekszy
udzial tla. Ostatnio pojawily sie wysokopradowe wkladki MC, takie jak
Ortofon MC3 Turbo, albo Sumiko BalckBird. Sumiko gra dosc sztywno.
Niby wszysto OK, ale jest jakas sztucznosc w dzwieku. Ramie gramofonu
i jego konstrukcja, to jest temat rzeka. Do uzytku domowego kilka
napedow jest niezlych. Ze starych konstrukcji Thorens TD-125, jest
swietny, duzy ciezki, niestety najczesciej b.wyeksploatowane egz. na
rynku wtornym. niezly Thorens TD-150 nieduzy pierwowzor Linna LP-12,
rowniez trudno trafic w dobrym stanie. oczywiscie Linn LP-12 ikona
gramofonu domowego, b.dobry i b.drogi. najlepsze sa egz. z poczatku
lat 80-tych ubieglego wieku, szczegolnie te ktore maja wood plinth z
afromozji. Jeszcze kilka konstrukcji jest godnych uwagi, np: Michel
Focus One, Pink Tringle... itede. Ramiona gramofonowe to temat na
doktorat chyba. I tak dziela sie na proste i wygiete w "S". Sa rozne
szkoly jakie jest lepsze. Ogolnie uwaza sie ze jednak proste
gwarantuja lepsze prowadzenie igly. Wspolczasnie produkowane sa niemal
wylacznie proste. Nalepsze kosztuja duze pieniadze. Np. S.M.E. V
kosztuje ok. 3500 Ł. Podstawowy model S.M.E 3009 na wtornym rynku to
wydatek ok.1500zl. Warto jednak wiedziec ze dobre ramie gwarantuje
b.dobre prowadzenie igly. A w efekcie dobra reprodukcje dzwieku.
Ustawienie i zestrojenie ukladow gramofonu wymagaja stosownej wiedzy i
doswiadczenia. Ale jak taki gramofon zagra...
> >> Największy wpływ na dzwięk ma zestaw głośniki-pomieszczenie. Wymienianie
> >> litanii gratów bez uwzględnienia pomieszczenia to co najwyżej
> >> chwalipięctwo bo nic z tego, poza chwaleniem się graciarnią, dla
> >> czytelnika nie wynika.
>
> > Znow nie wiem co masz waznego do przekazania. W zlym pomieszczeniu zly
> > sprzet gra zle, wiadomo. Dodry sprzet w dobrym pomieszczeniu gra
> > lepiej. To jest oczywiste.
>
> Pomieszczenie i kolumny grają razem. Oczywiście przetworniki w kolumnach
> muszą być dobre, ale poza tym to bez wiedzy o jednym i drugim wiele nie
> wynika.
No nie. Graja kolumny (glosniki). Zas pomieszczenie to jets akustyka.
Im lepsza tym lepiej calosc gra. Tak jak w sali koncertowej, albo w
teatrze. W warunkach domowych dzwiek jest na ogol kompromisem wielu
uwarunkowan. Chyba ze ktos posiada secjalnie przeznaczone
pomieszczenie odsluchowe. Ale w sredni duzym wnetrzu 30-35 m.kw. kiedy
kolumny sa od siebie odsuniete na 3-4 m, i oddalone od sciany na ok.
1m.b., to juz mozna mowic dobrych warunkach do odsluchu. Jeszcze jest
wazne zeby ten pokoj nie byl zagracony. A na scianach powinny wisiec
jakies obrazki, czy inne elementy wygluszajace. Lepiej zeby nie bylo
duzych plaszczyzn odbijajacych dzwiek, typu szafa, kredens... itepe.
> > Niegdy nie mialem potrzeby chwalenia sie
> > czymkolwiek. Na sprzecie troszeczke sie znam. A to co przedstawilem to
> > zaledwie niewielki stan mojego posiadania. A juz wzbuda to tak wiele
> > emocji.
>
> Zwróciłem jedynie uwagę, że bez informacji jak toto jest słuchane
> (pomieszczenie duże/małe, żywe/wytłumione, w polu
> bliskim/średnim/normalny vel na słuchawkach, układ kolumn klasyczny czy
> jakiś nietypowy) to mało co z tego wszystkiego wynika.
>
> Bez podania pomieszczenia można co najwyżej domyślać się jakie są
> odstępstwa od wierności.
No to prosze, jak wyzej! 35m.kw. Reszta tez jak powyzej.
> Np jeśli napiszesz, że wzmak to SET lampowy o mocy rzędu 1W to wiadomo,
> że dźwięk powinien być mocno "słodko-brązowo" podbarwiony, nasycony
> harmonicznymi których nie ma w nagraniu, delikatny, bez głębokich basów,
> bez burczenia. Czyli taki miło brzmiący (przeciwieństwo boomboksa w
> ekwalizacją na V), w sam raz na wieczór przy świecach, ale od "fidelity"
> daleki.
1W, to chyba dla nietoperzy ten wzmacniacz.
MA 845, "daje" 18W na str. Przy skutecznosci kolum 92dB, dzwiek jest
mocny i obszerny.
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 23 Jul 2009
On 23 Lip, 13:43, Andrzej Libiszewski <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl>
wrote:
> Dnia Thu, 23 Jul 2009 02:46:25 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):
>
>
>
> > To teraz mezu uczony sprobuj wyluszczyc o co Ci chodzi? "Do czego
> > pijesz", jak mowia starozytni Rosjanie? Dzwiek wysokiej klasy
> > gwarantuje jedynie zapis analogowy, czyli plyta winylowa.
>
> Tak tak, oczywiście. A czemu nie fonograf Edisona? Też analogowy.
>
> > Stad jej
> > renesans.
>
> Widoczny w każdym sklepie z płytami przecież.
>
> > System cyfowego zapisu dzwieku jest sztuczny i polega na
> > wycinaniu sporej ilosci pasma.
>
> A uszy do słuchania muzyki pożyczasz od delfinów czy nietoperzy, że
> słyszysz to co poza 22kHz?
>
> > Do tego programy kompresujace zapis
> > dokonuja nastepnych znieksztalcen.
>
> Mówisz o realizatorach dźwięku kompresujących dynamikę i kaleczących
> nagrania czy o programach typu FLAC dokonujących, uwaga: BEZSTRATNEJ
> kompresji plików ze spróbkowanym dźwiękiem?
>
> Tłumaczę jak dziecku: bezstratna kompresja niczego nie zniekształca, no
> chyba że ego miłośnikom audiovoodoo.
>
> > Z tego powodu, nie jestem
> > zainteresowany zadna z cyfrowych metod odtwarzanie dzwieku. Odtwarzacz
> > CD posiadam jedynie z tej przyczyny, ze spora ilosc archiwalnych, i
> > wspolczesnych plyt, zawierajacych interesujaca mnie muze, dostepna
> > jest jedynie na plytach CD.
>
> No to jesteś czy nie jesteś zainteresowany? Może to uzgodnisz sam ze sobą?
>
> > Sygnatureke sam sobie wytnij. Co mnie obchodzi Twoja sygnaturka?
>
> Piszesz na grupy dyskusyjne. Obowiązują tu pewne zasady, zwane netetykietą.
> Ich lekceważenie jest dowodem że masz w dupie innych tu zaglądających, nie
> tylko mnie. Zaś na zwrócenie uwagi rzucasz się i toczysz pianę. I za to
> masz u mnie PLONK WARNING. Od ciebie zależy, czy jeszcze jakikolwiek twój
> post przeczytam czy będzie automatycznie lądował w koszu.
>
> > Przynajmniej od razu widac jakie kto ma intencje.
> > Dodam ze gry
> > komputerowe tez mnie nie interesuja w ogole. Nie mam czasu na takie
> > bzdety. Czy moze masz cos do powiedzenia na temat dobrych sluchawek?
> > Bo taki jest temat glowny tego watku.
>
> Ty zacząłeś się chwalić swoim sprzętem audio tutaj: Message-ID:
> <6b73711d-500c-4409-93f1-f1eaa983c...@y7g2000yqa.googlegroups.com>
>
> O słuchawkach tam też niewiele. Może się wrócisz i sprawdzisz?
>
> --
> Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
> "Krocz naprzód, mężny światłości synu
> A te sedesy w kolorze jaśminu
> Skąpanego w bladej poświacie miesiąca
> Znajdziesz tam, kędy wiedzie strzała gorejąca!"
Aha jeszcze kwestia sygnaturki. Moim zdaniem forma Twojej uwagi o
koniecznosci kasowania tejze jest impertynecka i nikulturalna. Jest
takie magiczne slowo "prosze". To slowo wiele moze. Forma: przy okazji
prosze Ci o likwidowanie w swoich odpowiedziach mojej sygnaturki... bo
costam, jest dosc uprzejma, i do przyjecia przez kazdego. Natomias:
naucz sie... bo costam, to jest zwyczajne chmstwo. A chamowi jak
wiadomo nie odpowiada sie w zaden sposob.
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Andrzej Libiszewski
Date: 23 Jul 2009
Dnia Thu, 23 Jul 2009 09:45:09 -0700 (PDT), J-23 napisaĹ(a):
>
> Aha jeszcze kwestia sygnaturki. Moim zdaniem forma Twojej uwagi o
> koniecznosci kasowania tejze jest impertynecka i nikulturalna.
Nie mam zamiaru prosiÄ o przestrzeganie zasad, ktĂłre masz psi obowiÄ
zek
piszÄ
c na usenet przestrzegaÄ. PieniÄ
dze ci chyba w gĹowie poprzewracaĹy.
> Jest
> takie magiczne slowo "prosze". To slowo wiele moze.
ZachowujÄ je dla osĂłb ktĂłre zasĹugujÄ
by o coĹ prosiÄ. Na przykĹad dla
tych, ktĂłre na zwrĂłcenie uwagi, Ĺźe czyniÄ
niewĹaĹciwie, reagujÄ
innym
magicznym sĹowem "przepraszam", po czym stosujÄ
siÄ do zasad, zamiast
prĂłbowaÄ wprowadzaÄ wĹasne.
> Forma: przy okazji
> prosze Ci o likwidowanie w swoich odpowiedziach mojej sygnaturki... bo
> costam, jest dosc uprzejma, i do przyjecia przez kazdego.
PisujÄ
c tu powinieneĹ znaÄ zasady i siÄ do nich stosowaÄ. Nie zamierzam o
to prosiÄ, to twĂłj OBOWIÄZEK.
> Natomias:
> naucz sie... bo costam, to jest zwyczajne chmstwo. A chamowi jak
> wiadomo nie odpowiada sie w zaden sposob.
I wĹaĹnie dlatego, po dwĂłch ostrzeĹźeniach, masz niniejszym zaszczyt
zamieszkaÄ w moim killfile. Ze wzglÄdu na twoje chamstwo. Nie mam zamiaru
prowadziÄ zbÄdnego dyskursu z tobÄ
na temat tego, czy Ĺaskawie bÄdziesz siÄ
stosowaĹ do zasad, czy nie i jakich magicznych sĹĂłw (moĹźe abrakadabra?)
musiaĹbym uĹźyÄ, ĹźebyĹ Ĺaskawie jednak zechciaĹ.
ResztÄ grupy przepraszam za ten nieco przydĹugi off-topic dotyczÄ
cy
netetykiety.
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
"I must rule with eye and claw â as the hawk among lesser birds."
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 23 Jul 2009
On 23 Lip, 19:31, Andrzej Libiszewski <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl>
wrote:
> Dnia Thu, 23 Jul 2009 09:45:09 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):
>
>
>
> > Aha jeszcze kwestia sygnaturki. Moim zdaniem forma Twojej uwagi o
> > koniecznosci kasowania tejze jest impertynecka i nikulturalna.
>
> Nie mam zamiaru prosić o przestrzeganie zasad, które masz psi obowiązek
> pisząc na usenet przestrzegać. Pieniądze ci chyba w głowie poprzewracały.
>
> > Jest
> > takie magiczne slowo "prosze". To slowo wiele moze.
>
> Zachowuję je dla osób które zasługują by o coś prosić. Na przykład dla
> tych, które na zwrócenie uwagi, że czynią niewłaściwie, reagują innym
> magicznym słowem "przepraszam", po czym stosują się do zasad, zamiast
> próbować wprowadzać własne.
>
> > Forma: przy okazji
> > prosze Ci o likwidowanie w swoich odpowiedziach mojej sygnaturki... bo
> > costam, jest dosc uprzejma, i do przyjecia przez kazdego.
>
> Pisując tu powinieneś znać zasady i się do nich stosować. Nie zamierzam o
> to prosić, to twój OBOWIĄZEK.
>
> > Natomias:
> > naucz sie... bo costam, to jest zwyczajne chmstwo. A chamowi jak
> > wiadomo nie odpowiada sie w zaden sposob.
>
> I właśnie dlatego, po dwóch ostrzeżeniach, masz niniejszym zaszczyt
> zamieszkać w moim killfile. Ze względu na twoje chamstwo. Nie mam zamiaru
> prowadzić zbędnego dyskursu z tobą na temat tego, czy łaskawie będziesz się
> stosował do zasad, czy nie i jakich magicznych słów (może abrakadabra?)
> musiałbym użyć, żebyś łaskawie jednak zechciał.
>
> Resztę grupy przepraszam za ten nieco przydługi off-topic dotyczący
> netetykiety.
>
> --
> Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
> "I must rule with eye and claw -- as the hawk among lesser birds."
OK, w ogole nie zalezy mi na jalowych dyskusjach!
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Sebastian Kaliszewski
Date: 24 Jul 2009
J-23 wrote:
> On 23 Lip, 11:26, Andrzej Libiszewski <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl>
> wrote:
>> Dnia Wed, 22 Jul 2009 22:10:00 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):
>>
>>
>>
>>> W ogole nie slucham muzy z kompa. Taki kaprys. Dymam wszystkie MP-
>>> trujki, oraz inne FLAKI. Lubie plyty. Winile w szczegolnosci. W
>>> komputerach mam jakies badziewne karty dzwiekowe, i nie zamierzam ich
>>> zmienic. Na cholere, jak to ledwo rzezi.
>> I tym podsumowaniem twojej niewiedzy w temacie komputerów i dźwięku możnaby
>> podwątek zakończyć.
>>
>> PS: warto by się cytowania i wycinania sygnatur nauczyć, nieprawdaż?
>>
>> --
>> Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
>> "Krocz naprzód, mężny światłości synu
>> A te sedesy w kolorze jaśminu
>> Skąpanego w bladej poświacie miesiąca
>> Znajdziesz tam, kędy wiedzie strzała gorejąca!"
>
> To teraz mezu uczony sprobuj wyluszczyc o co Ci chodzi? "Do czego
> pijesz", jak mowia starozytni Rosjanie? Dzwiek wysokiej klasy
> gwarantuje jedynie zapis analogowy,
Bzdura. Powiedzmy, że jeszcze szeroka taśma (magnetofon szpulowy) 7.5"/s
lub 15"/s brzmi dobrze (tzn. wiernie). Ale tego praktycznie nikt w domu
nie ma. Normalny domowy sprzęt analogowy ma wąskie pasmo i poważne
zniekształcenia.
> czyli plyta winylowa.
To już kompletny nonsens. Pasmo winylu jest wąskie, na nie bardzo drogim
sprzęcie jest obcięte z dołu i tylko absurdalnie drogi sprzęt pozwala
temu niskiemu dołowi w ogóle zagrać a i z każdym odtworzeniem robi się
węższe z góry. Po kilku "zagraniach" pow. 16KHz to mało co zostaje (a
ponoć złotousi jak nietoperze słyszą).
Dalej dźwięk jest przepuszczany przez filtry (krzywa ekwalizacji RIAA),
jest zniekształcony fazowo, itd. W dodatku, żeby w ogóle go nagrać na
matrycę do tłoczenia musiał już zostać zdrowo zmasakrowany.
> Stad jej
> renesans.
Nie.
Jednym chodzi o obrządek. Całą radość wyciągania płyty z koszulki,
delikatnego układania jest na talerzu, rozruch, kładzenie "rączki". Do
tego zabawa z wkładkami, dbaniem o płyty, itd... Przy okazji jest mile
podkolorowany, taki "złocisty" dźwięk.
Dla innych to po prostu kolekcjonerstwo (jedni zbierają znaczki, inni
płyty). Jak się kolekcjonuje nagrania to oczywiście warto jest mieć je
na czym odtworzyć.
Jesczcze inni, którzy najwyraźniej stracili kontakt z rzeczywistością,
wmawiają sobie (i innym), że to jest najwierniejszy dźwięk.
A i tak lichy ten renesans.
> System cyfowego zapisu dzwieku jest sztuczny i polega na
> wycinaniu sporej ilosci pasma.
Bzdura abolutna.
Nawet przyjmując niezweryfikowane (i mocno wątpliwe) twierdzenia o
percepcji ultradźwięków o poziomach nie kruszących ścian, to SACD czy
DVD-A, czy FLAC "w wysokiej rozdzielczości" mają pasmo szersze z duuużym
zapasem. W dodatku mają prostą jak drut fazę, itd.
> Do tego programy kompresujace zapis
> dokonuja nastepnych znieksztalcen.
Kompresja stratna owszem wycina część dziwięku -- czy to jest słyszalne
przy odpowiednio szybkim bitrate to inna kwestia, ale wycinanie
niewątpliwie następuje. Kompresja bezstratna (FLAC) nie wycina nic
kompletnie.
> Z tego powodu, nie jestem
> zainteresowany zadna z cyfrowych metod odtwarzanie dzwieku. Odtwarzacz
> CD posiadam jedynie z tej przyczyny, ze spora ilosc archiwalnych, i
> wspolczesnych plyt, zawierajacych interesujaca mnie muze, dostepna
> jest jedynie na plytach CD.
> Sygnatureke sam sobie wytnij. Co mnie obchodzi Twoja sygnaturka?
Niemodne zasady współżycia w sieci też obowiązują. Jak się cytuje czyjś
post to się wycina sygnaturkę. Ba, przywzoite programy do news same to
robią.
> Przynajmniej od razu widac jakie kto ma intencje.
Jakie intencje?
> Dodam ze gry
> komputerowe tez mnie nie interesuja w ogole. Nie mam czasu na takie
> bzdety.
A co to ma do rzeczy?
> Czy moze masz cos do powiedzenia na temat dobrych sluchawek?
> Bo taki jest temat glowny tego watku.
Z tematu obaj zboczyliście. Przyganiał kocioł garnkowi...
pzdr
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Ghost
Date: 24 Jul 2009
Użytkownik "J-23" <khanula@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:7cbd2b52-a66d-4768-a2c7-cc3a4532f381@k30g2000yqf.googlegroups.com...
On 23 Lip, 11:26, Andrzej Libiszewski <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl>
wrote:
> Dnia Wed, 22 Jul 2009 22:10:00 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):
>
>
>
>> > W ogole nie slucham muzy z kompa. Taki kaprys. Dymam wszystkie MP-
>> > trujki, oraz inne FLAKI. Lubie plyty. Winile w szczegolnosci. W
>> > komputerach mam jakies badziewne karty dzwiekowe, i nie zamierzam ich
>> > zmienic. Na cholere, jak to ledwo rzezi.
>>
>> I tym podsumowaniem twojej niewiedzy w temacie komputerów i dźwięku
>> możnaby
>> podwątek zakończyć.
>>
>> PS: warto by się cytowania i wycinania sygnatur nauczyć, nieprawdaż?
>>
>> --
>> Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
>> "Krocz naprzód, mężny światłości synu
>> A te sedesy w kolorze jaśminu
>> Skąpanego w bladej poświacie miesiąca
>> Znajdziesz tam, kędy wiedzie strzała gorejąca!"
>To teraz mezu uczony sprobuj wyluszczyc o co Ci chodzi? "Do czego
>pijesz", jak mowia starozytni Rosjanie? Dzwiek wysokiej klasy
>gwarantuje jedynie zapis analogowy, czyli plyta winylowa.
Ty bylo prawda co najwyzej 10 lat temu.
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Ghost
Date: 24 Jul 2009
Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w
wiadomości news:j47rwhp78xvq.1qgrds35fp5iy.dlg@40tude.net...
> Dnia Wed, 22 Jul 2009 23:00:44 +0200, Paul napisał(a):
>
>> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał
>> w
>> wiadomości news:11otfw5hx69td.1qwkmqa2pt49n.dlg@40tude.net...
>>> Dnia Wed, 22 Jul 2009 21:28:15 +0200, Paul napisał(a):
>>>
>>> No na przykład ja. Ale nie upadłem na głowę żeby tysiące wydawać na
>>> sprzęt.
>>>
>> Nikt nie każe wydawać Ci tysięcy złotych. Przy odrobinie dobrych chęci za
>> około 1000 pln można sie przenieść z krainy "mp3 z kompa" do krainy
>> "odtwarzacz CD - wzmacniacz - kolumny".
>> Znajomy kilka dni temu zorbił właśnie taką przesiadkę i jest
>> wniebowzięty.
>> Nie nie - ja nie mam sprzętu za tysiące pln, ale ludzie specjalnie do
>> mnie
>> przchodzą tylko po to żeby posłuchać muzyki.
>
> Ale mi wystarcza to co mam. Gra ładnie. I to nie są komputerowe
> głośniczki.
No i cool , tylko nie pierdziel, ze jak ktos wydal 20 razt tyle co Ty to
jest sluchaczem sprzetu nie muzyki - po prostu kompensujesz sobie finansowe
niedostaki i tyle.
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Andrzej Libiszewski
Date: 25 Jul 2009
Dnia Fri, 24 Jul 2009 23:20:32 +0200, Ghost napisał(a):
> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w
> wiadomości news:j47rwhp78xvq.1qgrds35fp5iy.dlg@40tude.net...
>> Dnia Wed, 22 Jul 2009 23:00:44 +0200, Paul napisał(a):
>>
>>> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał
>>> w
>>> wiadomości news:11otfw5hx69td.1qwkmqa2pt49n.dlg@40tude.net...
>>>> Dnia Wed, 22 Jul 2009 21:28:15 +0200, Paul napisał(a):
>>>>
>>>> No na przykład ja. Ale nie upadłem na głowę żeby tysiące wydawać na
>>>> sprzęt.
>>>>
>>> Nikt nie każe wydawać Ci tysięcy złotych. Przy odrobinie dobrych chęci za
>>> około 1000 pln można sie przenieść z krainy "mp3 z kompa" do krainy
>>> "odtwarzacz CD - wzmacniacz - kolumny".
>>> Znajomy kilka dni temu zorbił właśnie taką przesiadkę i jest
>>> wniebowzięty.
>>> Nie nie - ja nie mam sprzętu za tysiące pln, ale ludzie specjalnie do
>>> mnie
>>> przchodzą tylko po to żeby posłuchać muzyki.
>>
>> Ale mi wystarcza to co mam. Gra ładnie. I to nie są komputerowe
>> głośniczki.
>
> No i cool , tylko nie pierdziel, ze jak ktos wydal 20 razt tyle co Ty to
> jest sluchaczem sprzetu nie muzyki - po prostu kompensujesz sobie finansowe
> niedostaki i tyle.
Tak tak, nie stać mnie i dorabiam ideologię. Ale to co napisałeś dobrze
oddaje właśnie kim są tzw. audiofile i dlaczego należy wyraźnie ich
odróżniać od melomanów.
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
"Krocz naprzód, mężny światłości synu
A te sedesy w kolorze jaśminu
Skąpanego w bladej poświacie miesiąca
Znajdziesz tam, kędy wiedzie strzała gorejąca!"
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Ghost
Date: 26 Jul 2009
Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w
wiadomości news:1xihxz3agb2hp.1lp7d8t7h2l5b.dlg@40tude.net...
> Dnia Fri, 24 Jul 2009 23:20:32 +0200, Ghost napisał(a):
>
>> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał
>> w
>> wiadomości news:j47rwhp78xvq.1qgrds35fp5iy.dlg@40tude.net...
>>> Dnia Wed, 22 Jul 2009 23:00:44 +0200, Paul napisał(a):
>>>
>>>> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl>
>>>> napisał
>>>> w
>>>> wiadomości news:11otfw5hx69td.1qwkmqa2pt49n.dlg@40tude.net...
>>>>> Dnia Wed, 22 Jul 2009 21:28:15 +0200, Paul napisał(a):
>>>>>
>>>>> No na przykład ja. Ale nie upadłem na głowę żeby tysiące wydawać na
>>>>> sprzęt.
>>>>>
>>>> Nikt nie każe wydawać Ci tysięcy złotych. Przy odrobinie dobrych chęci
>>>> za
>>>> około 1000 pln można sie przenieść z krainy "mp3 z kompa" do krainy
>>>> "odtwarzacz CD - wzmacniacz - kolumny".
>>>> Znajomy kilka dni temu zorbił właśnie taką przesiadkę i jest
>>>> wniebowzięty.
>>>> Nie nie - ja nie mam sprzętu za tysiące pln, ale ludzie specjalnie do
>>>> mnie
>>>> przchodzą tylko po to żeby posłuchać muzyki.
>>>
>>> Ale mi wystarcza to co mam. Gra ładnie. I to nie są komputerowe
>>> głośniczki.
>>
>> No i cool , tylko nie pierdziel, ze jak ktos wydal 20 razt tyle co Ty to
>> jest sluchaczem sprzetu nie muzyki - po prostu kompensujesz sobie
>> finansowe
>> niedostaki i tyle.
>
> Tak tak, nie stać mnie i dorabiam ideologię.
Dokladnie.
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Andrzej Libiszewski
Date: 27 Jul 2009
Dnia Sun, 26 Jul 2009 23:20:26 +0200, Ghost napisał(a):
>>> No i cool , tylko nie pierdziel, ze jak ktos wydal 20 razt tyle co Ty to
>>> jest sluchaczem sprzetu nie muzyki - po prostu kompensujesz sobie
>>> finansowe
>>> niedostaki i tyle.
>>
>> Tak tak, nie stać mnie i dorabiam ideologię.
>
> Dokladnie.
Niech ci będzie, tylko skoro tak uważasz, to po co w ogóle się zniżyłeś do
dyskusji ze mną? Nie lepiej wybrać sobie rozmówców z tej samej półki?
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
"It is a proud and lonely thing to be a prince of Amber, incapable of
trust. I wasn't real fond of it just then, but there I was".
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Ghost
Date: 27 Jul 2009
Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w
wiadomości news:19h6fkfju2vlg$.338gscp3b4de.dlg@40tude.net...
> Dnia Sun, 26 Jul 2009 23:20:26 +0200, Ghost napisał(a):
>
>>>> No i cool , tylko nie pierdziel, ze jak ktos wydal 20 razt tyle co Ty
>>>> to
>>>> jest sluchaczem sprzetu nie muzyki - po prostu kompensujesz sobie
>>>> finansowe
>>>> niedostaki i tyle.
>>>
>>> Tak tak, nie stać mnie i dorabiam ideologię.
>>
>> Dokladnie.
>
> Niech ci będzie, tylko skoro tak uważasz, to po co w ogóle się zniżyłeś do
> dyskusji ze mną? Nie lepiej wybrać sobie rozmówców z tej samej półki?
Que? Ja po prostu koryguje glupoty jakie piszesz, byc moze ktos je kiedys
przeczyta.
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Ghost
Date: 24 Jul 2009
Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w
wiadomości news:1by0z0hy8dazt.6vicoe8co0a7$.dlg@40tude.net...
> Dnia Wed, 22 Jul 2009 19:52:35 +0200, Paul napisał(a):
>
>> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał
>> w
>> wiadomości news:1m6autlo9xnfv$.hd8o67mtf2nc.dlg@40tude.net...
>>>
>>> Skupiłeś się na sprzęcie. Cieszenie się z brzmienia było rzeczą wtórną.
>>> Nawet bardzo wtórną. A muzyka jako utwór, zamierzenie artysty, które
>>> należy
>>> odebrać - w tym co napisałeś w ogóle nie istniało, zabite przez
>>> "brzmienie". To tak jakby w symfonii nie muzyka była ważny tylko ten
>>> cholerny Stradivarius...
>>
>> Wiesz, jak mam słuchać muzyki poważnej, jazzu czy heavy metalu na
>> boom-boxie
>> czy "pianokrafcie" to chyba wolałbym w ciszy posiedzieć.
>> Może niektórzy powinni posłuchać czegoś więcej niż i-poda w stacji
>> dokującej
>> czy "muzy z kompa" by sie przekonać jak faktycznie brzmi muzyka której
>> dotyczas słuchali. W każdym przypadku będzie to ogromne zaskoczenie i
>> zdziwienie.
>
> Więc jednak sprzęt ważniejszy od muzyki. Niech i tak będzie, celowości
> kontynuowania tej dyskusji chyba nie widzę.
Owszem, nie ma sensu bo pieprzysz jak potluczony. Na gowno-sprzecie nie
uslyszysz, po prostu nie uslyszysz sporej czesci muzyki i tu konczy sie
dyskusja. Ale byc moze jest to rozmowa slepego z gluchym, bo kto wie, czy
masz w ogole jakies porownanie, czy doznales kiedykolwiek zaskoczenia, ze na
lepszym sprzecie slychac muzyke po prostu zupelnie inaczej i zapewniam Cie,
ze w studio sluchaja przynajmniej na dobrych monitorach, a wiec odbiorca z
szajssprzetem nie uslyszy tego co autor mial na mysli.
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Andrzej Libiszewski
Date: 25 Jul 2009
Dnia Fri, 24 Jul 2009 23:18:44 +0200, Ghost napisał(a):
> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w
> wiadomości news:1by0z0hy8dazt.6vicoe8co0a7$.dlg@40tude.net...
>> Dnia Wed, 22 Jul 2009 19:52:35 +0200, Paul napisał(a):
>>
>>> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał
>>> w
>>> wiadomości news:1m6autlo9xnfv$.hd8o67mtf2nc.dlg@40tude.net...
>>>>
>>>> Skupiłeś się na sprzęcie. Cieszenie się z brzmienia było rzeczą wtórną.
>>>> Nawet bardzo wtórną. A muzyka jako utwór, zamierzenie artysty, które
>>>> należy
>>>> odebrać - w tym co napisałeś w ogóle nie istniało, zabite przez
>>>> "brzmienie". To tak jakby w symfonii nie muzyka była ważny tylko ten
>>>> cholerny Stradivarius...
>>>
>>> Wiesz, jak mam słuchać muzyki poważnej, jazzu czy heavy metalu na
>>> boom-boxie
>>> czy "pianokrafcie" to chyba wolałbym w ciszy posiedzieć.
>>> Może niektórzy powinni posłuchać czegoś więcej niż i-poda w stacji
>>> dokującej
>>> czy "muzy z kompa" by sie przekonać jak faktycznie brzmi muzyka której
>>> dotyczas słuchali. W każdym przypadku będzie to ogromne zaskoczenie i
>>> zdziwienie.
>>
>> Więc jednak sprzęt ważniejszy od muzyki. Niech i tak będzie, celowości
>> kontynuowania tej dyskusji chyba nie widzę.
>
> Owszem, nie ma sensu bo pieprzysz jak potluczony. Na gowno-sprzecie nie
> uslyszysz, po prostu nie uslyszysz sporej czesci muzyki i tu konczy sie
> dyskusja.
Ale sprzęt nie dzieli się na "gównosprzęt" i ten za dziesiątki tysięcy
minimum. Jest cała klasa pośrednia która gra po prostu wystarczająco dobrze
żeby cieszyć się muzyką. I tu kończy się dyskusja, bo o voodoo dyskutować
nie zamierzam.
> Ale byc moze jest to rozmowa slepego z gluchym, bo kto wie, czy
> masz w ogole jakies porownanie, czy doznales kiedykolwiek zaskoczenia, ze na
> lepszym sprzecie slychac muzyke po prostu zupelnie inaczej i zapewniam Cie,
> ze w studio sluchaja przynajmniej na dobrych monitorach, a wiec odbiorca z
> szajssprzetem nie uslyszy tego co autor mial na mysli.
Nie usłyszy zaś głównie dlatego, że realizatorzy i tak zmasakrują nagrania
nadmierną kompresją dynamiki zanim trafią na CD. Bo ma dobrze zagrać na
ipodzie czy innym boomboxie. I nawet najlepszy sprzęt z tej zmasakrowanej
zawartości niewiele wydobędzie, co najwyżej uwydatni zniekształcenia. Ile
płyt jest wydawanych BEZ okaleczania ich w ten sposób?
I tak, miałem okazję porównać brzmienie zestawu taniego i bardzo drogiego.
Z całym szacunkiem, ale uważam, że powyżej pewnej granicy zysk jest
niewspółmiernie mały w stosunku do kosztów. A opowieści o tym jak to
jedynie na najlepszym sprzęcie mogę usłyszeć to co chciał autor stworzyć -
nie obraź się, ale to pieprzenie.
Do tego by odebrać to, co to co chciał autor przekazać, potrzebna jest
wrażliwość i wyobraźnia, kompletnie niezależne od sprzętu na którym się
słucha muzyki.
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
"Dar jest błogosławieństwem ofiarodawcy"
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Ghost
Date: 26 Jul 2009
Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w
wiadomości news:sawilxonubl4$.u19syt59syvc.dlg@40tude.net...
> Dnia Fri, 24 Jul 2009 23:18:44 +0200, Ghost napisał(a):
>
> Nie usłyszy zaś głównie dlatego, że realizatorzy i tak zmasakrują nagrania
> nadmierną kompresją dynamiki zanim trafią na CD. Bo ma dobrze zagrać na
> ipodzie czy innym boomboxie.
Bzdura.
> I tak, miałem okazję porównać brzmienie zestawu taniego i bardzo drogiego.
> Z całym szacunkiem, ale uważam, że powyżej pewnej granicy zysk jest
> niewspółmiernie mały w stosunku do kosztów.
A to juz kwestia preferencji. Jednemu nie przeszkadza, ze nie slyszy jakiejs
czesci muzyki byle sprzet kosztowal ponizej 2kpln, a drugi ma inaczej w
glowie poukladane.
> Do tego by odebrać to, co to co chciał autor przekazać, potrzebna jest
> wrażliwość i wyobraźnia
Tak przede wszystki wybraznia, pozwoli dogenerowac to czego sprzet nie
przeniesie.
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Andrzej Libiszewski
Date: 27 Jul 2009
Dnia Sun, 26 Jul 2009 23:18:37 +0200, Ghost napisał(a):
> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w
> wiadomości news:sawilxonubl4$.u19syt59syvc.dlg@40tude.net...
>> Dnia Fri, 24 Jul 2009 23:18:44 +0200, Ghost napisał(a):
>>
>> Nie usłyszy zaś głównie dlatego, że realizatorzy i tak zmasakrują nagrania
>> nadmierną kompresją dynamiki zanim trafią na CD. Bo ma dobrze zagrać na
>> ipodzie czy innym boomboxie.
>
> Bzdura.
http://www.deathmagnetic.pl/inne/death-magnetic-brzmi-lepiej-w-guitar-hero-update/
Rozumiem, że ta cała Loudness War nie miała nigdy i nigdzie miejsca?
>
>> I tak, miałem okazję porównać brzmienie zestawu taniego i bardzo drogiego.
>> Z całym szacunkiem, ale uważam, że powyżej pewnej granicy zysk jest
>> niewspółmiernie mały w stosunku do kosztów.
>
> A to juz kwestia preferencji. Jednemu nie przeszkadza, ze nie slyszy jakiejs
> czesci muzyki byle sprzet kosztowal ponizej 2kpln, a drugi ma inaczej w
> glowie poukladane.
A o czym ja tu od jakiegoś czasu piszę?
>
>> Do tego by odebrać to, co to co chciał autor przekazać, potrzebna jest
>> wrażliwość i wyobraźnia
>
> Tak przede wszystki wybraznia, pozwoli dogenerowac to czego sprzet nie
> przeniesie.
Tak, Requiem grane na tanim sprzęcie przestanie mówić o smutku, bo on nie
mieści się w paśmie przenoszenia.
Przepraszam, ale jaśniej już nie potrafię.
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
"It is a proud and lonely thing to be a prince of Amber, incapable of
trust. I wasn't real fond of it just then, but there I was".
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Ghost
Date: 27 Jul 2009
Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w
wiadomości news:1r6lxssfuon7b$.ub6b42fv8prk$.dlg@40tude.net...
> Dnia Sun, 26 Jul 2009 23:18:37 +0200, Ghost napisał(a):
>
>> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał
>> w
>> wiadomości news:sawilxonubl4$.u19syt59syvc.dlg@40tude.net...
>>> Dnia Fri, 24 Jul 2009 23:18:44 +0200, Ghost napisał(a):
>>>
>>> Nie usłyszy zaś głównie dlatego, że realizatorzy i tak zmasakrują
>>> nagrania
>>> nadmierną kompresją dynamiki zanim trafią na CD. Bo ma dobrze zagrać na
>>> ipodzie czy innym boomboxie.
>>
>> Bzdura.
>
>
http://www.deathmagnetic.pl/inne/death-magnetic-brzmi-lepiej-w-guitar-hero-update/
>
> Rozumiem, że ta cała Loudness War nie miała nigdy i nigdzie miejsca?
Jest tam cos o iPodzie i boomboxie, bo nie doczytalem?
>>
>>> I tak, miałem okazję porównać brzmienie zestawu taniego i bardzo
>>> drogiego.
>>> Z całym szacunkiem, ale uważam, że powyżej pewnej granicy zysk jest
>>> niewspółmiernie mały w stosunku do kosztów.
>>
>> A to juz kwestia preferencji. Jednemu nie przeszkadza, ze nie slyszy
>> jakiejs
>> czesci muzyki byle sprzet kosztowal ponizej 2kpln, a drugi ma inaczej w
>> glowie poukladane.
>
> A o czym ja tu od jakiegoś czasu piszę?
Chyba jednak o czym innym.
>>
>>> Do tego by odebrać to, co to co chciał autor przekazać, potrzebna jest
>>> wrażliwość i wyobraźnia
>>
>> Tak przede wszystki wybraznia, pozwoli dogenerowac to czego sprzet nie
>> przeniesie.
>
> Tak, Requiem grane na tanim sprzęcie przestanie mówić o smutku, bo on nie
> mieści się w paśmie przenoszenia.
Ja tam nic o pasmie przenoszenia, ale jesli Tobie chodzi o mowienie o smutku
to poczytaj cos po prostu, zamiast sluchac.
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 27 Jul 2009
On 27 Lip, 18:19, "Ghost" <gh...@everywhere.pl> wrote:
> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl> napisał w
> wiadomościnews:1r6lxssfuon7b$.ub6b42fv8prk$.dlg@40tude.net...
>
>
>
> > Dnia Sun, 26 Jul 2009 23:18:37 +0200, Ghost napisał(a):
>
> >> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl> napisał
> >> w
> >> wiadomościnews:sawilxonubl4$.u19syt59syvc.dlg@40tude.net...
> >>> Dnia Fri, 24 Jul 2009 23:18:44 +0200, Ghost napisał(a):
>
> >>> Nie usłyszy zaś głównie dlatego, że realizatorzy i tak zmasakrują
> >>> nagrania
> >>> nadmierną kompresją dynamiki zanim trafią na CD. Bo ma dobrze zagrać na
> >>> ipodzie czy innym boomboxie.
>
>
> >http://www.deathmagnetic.pl/inne/death-magnetic-brzmi-lepiej-w-guitar...
>
> > Rozumiem, że ta cała Loudness War nie miała nigdy i nigdzie miejsca?
>
> Jest tam cos o iPodzie i boomboxie, bo nie doczytalem?
>
>
>
> >>> I tak, miałem okazję porównać brzmienie zestawu taniego i bardzo
> >>> drogiego.
> >>> Z całym szacunkiem, ale uważam, że powyżej pewnej granicy zysk jest
> >>> niewspółmiernie mały w stosunku do kosztów.
>
> >> A to juz kwestia preferencji. Jednemu nie przeszkadza, ze nie slyszy
> >> jakiejs
> >> czesci muzyki byle sprzet kosztowal ponizej 2kpln, a drugi ma inaczej w
> >> glowie poukladane.
>
> > A o czym ja tu od jakiegoś czasu piszę?
>
> Chyba jednak o czym innym.
>
>
>
> >>> Do tego by odebrać to, co to co chciał autor przekazać, potrzebna jest
> >>> wrażliwość i wyobraźnia
>
> >> Tak przede wszystki wybraznia, pozwoli dogenerowac to czego sprzet nie
> >> przeniesie.
>
> > Tak, Requiem grane na tanim sprzęcie przestanie mówić o smutku, bo on nie
> > mieści się w paśmie przenoszenia.
>
> Ja tam nic o pasmie przenoszenia, ale jesli Tobie chodzi o mowienie o smutku
> to poczytaj cos po prostu, zamiast sluchac.
Gratuluje cierpliwosci!
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Andrzej Libiszewski
Date: 27 Jul 2009
Dnia Mon, 27 Jul 2009 18:19:19 +0200, Ghost napisał(a):
> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w
> wiadomości news:1r6lxssfuon7b$.ub6b42fv8prk$.dlg@40tude.net...
>> Dnia Sun, 26 Jul 2009 23:18:37 +0200, Ghost napisał(a):
>>
>>> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał
>>> w
>>> wiadomości news:sawilxonubl4$.u19syt59syvc.dlg@40tude.net...
>>>> Dnia Fri, 24 Jul 2009 23:18:44 +0200, Ghost napisał(a):
>>>>
>>>> Nie usłyszy zaś głównie dlatego, że realizatorzy i tak zmasakrują
>>>> nagrania
>>>> nadmierną kompresją dynamiki zanim trafią na CD. Bo ma dobrze zagrać na
>>>> ipodzie czy innym boomboxie.
>>>
>>> Bzdura.
>>
>>
http://www.deathmagnetic.pl/inne/death-magnetic-brzmi-lepiej-w-guitar-hero-update/
>>
>> Rozumiem, że ta cała Loudness War nie miała nigdy i nigdzie miejsca?
>
> Jest tam cos o iPodzie i boomboxie, bo nie doczytalem?
Jest o kaleczeniu dźwięku w procesie masteringu.
>>
>> Tak, Requiem grane na tanim sprzęcie przestanie mówić o smutku, bo on nie
>> mieści się w paśmie przenoszenia.
>
> Ja tam nic o pasmie przenoszenia, ale jesli Tobie chodzi o mowienie o smutku
> to poczytaj cos po prostu, zamiast sluchac.
Współczuję.
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
"Krocz naprzód, mężny światłości synu
A te sedesy w kolorze jaśminu
Skąpanego w bladej poświacie miesiąca
Znajdziesz tam, kędy wiedzie strzała gorejąca!"
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Ghost
Date: 27 Jul 2009
Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w
wiadomości news:4r7p63v3vksl$.pa02p8547sfv$.dlg@40tude.net...
> Dnia Mon, 27 Jul 2009 18:19:19 +0200, Ghost napisał(a):
>
>> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał
>> w
>> wiadomości news:1r6lxssfuon7b$.ub6b42fv8prk$.dlg@40tude.net...
>>> Dnia Sun, 26 Jul 2009 23:18:37 +0200, Ghost napisał(a):
>>>
>>>> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl>
>>>> napisał
>>>> w
>>>> wiadomości news:sawilxonubl4$.u19syt59syvc.dlg@40tude.net...
>>>>> Dnia Fri, 24 Jul 2009 23:18:44 +0200, Ghost napisał(a):
>>>>>
>>>>> Nie usłyszy zaś głównie dlatego, że realizatorzy i tak zmasakrują
>>>>> nagrania
>>>>> nadmierną kompresją dynamiki zanim trafią na CD. Bo ma dobrze zagrać
>>>>> na
>>>>> ipodzie czy innym boomboxie.
>>>>
>>>> Bzdura.
>>>
>>>
http://www.deathmagnetic.pl/inne/death-magnetic-brzmi-lepiej-w-guitar-hero-update/
>>>
>>> Rozumiem, że ta cała Loudness War nie miała nigdy i nigdzie miejsca?
>>
>> Jest tam cos o iPodzie i boomboxie, bo nie doczytalem?
>
> Jest o kaleczeniu dźwięku w procesie masteringu.
Zawsze bylo, co nie znaczy, ze nie ma dobrych plyt.
>>> Tak, Requiem grane na tanim sprzęcie przestanie mówić o smutku, bo on
>>> nie
>>> mieści się w paśmie przenoszenia.
>>
>> Ja tam nic o pasmie przenoszenia, ale jesli Tobie chodzi o mowienie o
>> smutku
>> to poczytaj cos po prostu, zamiast sluchac.
>
> Współczuję.
Czuj-czuj czuwaj.
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Andrzej Libiszewski
Date: 27 Jul 2009
Dnia Mon, 27 Jul 2009 19:25:03 +0200, Ghost napisał(a):
>>
>> Jest o kaleczeniu dźwięku w procesie masteringu.
>
> Zawsze bylo, co nie znaczy, ze nie ma dobrych plyt.
Nie zawsze.
>
>>>> Tak, Requiem grane na tanim sprzęcie przestanie mówić o smutku, bo on
>>>> nie
>>>> mieści się w paśmie przenoszenia.
>>>
>>> Ja tam nic o pasmie przenoszenia, ale jesli Tobie chodzi o mowienie o
>>> smutku
>>> to poczytaj cos po prostu, zamiast sluchac.
>>
>> Współczuję.
>
> Czuj-czuj czuwaj.
Wybacz, ale nie podejmę tej lekko podartej rękawicy.
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
"It is a proud and lonely thing to be a prince of Amber, incapable of
trust. I wasn't real fond of it just then, but there I was".
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Sebastian Kaliszewski
Date: 28 Jul 2009
Ghost wrote:
>
> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl>
> napisał w wiadomości news:sawilxonubl4$.u19syt59syvc.dlg@40tude.net...
>> Dnia Fri, 24 Jul 2009 23:18:44 +0200, Ghost napisał(a):
>>
>> Nie usłyszy zaś głównie dlatego, że realizatorzy i tak zmasakrują
>> nagrania
>> nadmierną kompresją dynamiki zanim trafią na CD. Bo ma dobrze zagrać na
>> ipodzie czy innym boomboxie.
>
> Bzdura.
Nie bzdura tylko smutna rzeczywistość. Rzadko kiedy nagrania nie są
"rozdeptane". Bo docelowy słuchacz słucha w samochodzie, na boomboksie,
czy w tramwaju z iPoda. Ale przede wszystkim chodzi o stacje radiowe, i
"wojnę poziomów" (podobno jak ktoś kręci gałą przerzucając stacje to
nieco częściej zostaje na tej którą głośniej słychać (bo niby sygnał
lepszy, bardziej się rzuca w uszy, itp).
BTW. tu widzę główną zaletę nagrań w "wysokiej gęstości" -- iPody,
boomboksy i odtwarzacze w samochodzach tego nie odtwarzają, kto tego
słucha ma zatem sprzęt na jakimś minimalnym poziomie, więc realizator
może sobie pozwolić na to by pianissimo było rzeczywiście pianissimo a
nie mezoforte)
[...]
pzdr
\SK
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Ghost
Date: 28 Jul 2009
Użytkownik "Sebastian Kaliszewski"
<s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisał w wiadomości
news:mod3k6-k5b.ln1@bozon.softax.pl...
> Ghost wrote:
>>
>> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał
>> w wiadomości news:sawilxonubl4$.u19syt59syvc.dlg@40tude.net...
>>> Dnia Fri, 24 Jul 2009 23:18:44 +0200, Ghost napisał(a):
>>>
>>> Nie usłyszy zaś głównie dlatego, że realizatorzy i tak zmasakrują
>>> nagrania
>>> nadmierną kompresją dynamiki zanim trafią na CD. Bo ma dobrze zagrać na
>>> ipodzie czy innym boomboxie.
>>
>> Bzdura.
>
> Nie bzdura tylko smutna rzeczywistość. Rzadko kiedy nagrania nie są
> "rozdeptane". Bo docelowy słuchacz słucha w samochodzie, na boomboksie,
> czy w tramwaju z iPoda.
Jakies wiarygodne dane?
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Sebastian Kaliszewski
Date: 29 Jul 2009
Ghost wrote:
>
> Użytkownik "Sebastian Kaliszewski"
> <s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisał w wiadomości
> news:mod3k6-k5b.ln1@bozon.softax.pl...
>> Ghost wrote:
>>>
>>> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl>
>>> napisał w wiadomości news:sawilxonubl4$.u19syt59syvc.dlg@40tude.net...
>>>> Dnia Fri, 24 Jul 2009 23:18:44 +0200, Ghost napisał(a):
>>>>
>>>> Nie usłyszy zaś głównie dlatego, że realizatorzy i tak zmasakrują
>>>> nagrania
>>>> nadmierną kompresją dynamiki zanim trafią na CD. Bo ma dobrze zagrać na
>>>> ipodzie czy innym boomboxie.
>>>
>>> Bzdura.
>>
>> Nie bzdura tylko smutna rzeczywistość. Rzadko kiedy nagrania nie są
>> "rozdeptane". Bo docelowy słuchacz słucha w samochodzie, na
>> boomboksie, czy w tramwaju z iPoda.
>
> Jakies wiarygodne dane?
Wyciąłeś jeszcze późniejsze zdanie nt. radia.
Ale: "With the advent of the MP3 in the 2000s, the sales of CDs has
dropped in seven out of the last eight years. In 2008, large label CD
sales dropped 20%.[16], although independent and DIY music sales may be
tracking better according to figures released March 30, 2009"
Zresztą, zrzuć sobie do pliku jakikolwiek utwór z pierwszej z brzegu i
wgraj do edytora dźwięków. Będziesz widział jedną "płaską" masę z
maleńkim "najazdem" na początku i "zjazdem" na końcu. Prześledź poziom
wysterowania wzdłóż utworu -- cały czas nie dalej niż -6dB (poza
początkiem i końcem).
pzdr
\SK
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Ghost
Date: 29 Jul 2009
Użytkownik "Sebastian Kaliszewski"
<s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisał w wiadomości
news:4656k6-sop.ln1@bozon.softax.pl...
> Ghost wrote:
> Zresztą, zrzuć sobie do pliku jakikolwiek utwór z pierwszej z brzegu i
> wgraj do edytora dźwięków. Będziesz widział jedną "płaską" masę z maleńkim
> "najazdem" na początku i "zjazdem" na końcu. Prześledź poziom wysterowania
> wzdłóż utworu -- cały czas nie dalej niż -6dB (poza początkiem i końcem).
Ze sie tak z glupa spytam jakiej muzyki sluchasz?
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Sebastian Kaliszewski
Date: 30 Jul 2009
Ghost wrote:
>
> Użytkownik "Sebastian Kaliszewski"
> <s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisał w wiadomości
> news:4656k6-sop.ln1@bozon.softax.pl...
>> Ghost wrote:
>
>> Zresztą, zrzuć sobie do pliku jakikolwiek utwór z pierwszej z brzegu i
>> wgraj do edytora dźwięków. Będziesz widział jedną "płaską" masę z
>> maleńkim "najazdem" na początku i "zjazdem" na końcu. Prześledź poziom
>> wysterowania wzdłóż utworu -- cały czas nie dalej niż -6dB (poza
>> początkiem i końcem).
>
> Ze sie tak z glupa spytam jakiej muzyki sluchasz?
Różnej. Najczęściej tzw. poważnej, rocka i el (typu J.M.Jarre).
W poważnej owszem, są fragmenty ciche -- ale wcale często jest i tak
znaczna kompresja dynamiczna.
\SK
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Ghost
Date: 30 Jul 2009
Użytkownik "Sebastian Kaliszewski"
<s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisał w wiadomości
news:c9q8k6-m4h.ln1@bozon.softax.pl...
> Ghost wrote:
>>
>> Użytkownik "Sebastian Kaliszewski"
>> <s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisał w wiadomości
>> news:4656k6-sop.ln1@bozon.softax.pl...
>>> Ghost wrote:
>>
>>> Zresztą, zrzuć sobie do pliku jakikolwiek utwór z pierwszej z brzegu i
>>> wgraj do edytora dźwięków. Będziesz widział jedną "płaską" masę z
>>> maleńkim "najazdem" na początku i "zjazdem" na końcu. Prześledź poziom
>>> wysterowania wzdłóż utworu -- cały czas nie dalej niż -6dB (poza
>>> początkiem i końcem).
>>
>> Ze sie tak z glupa spytam jakiej muzyki sluchasz?
>
> Różnej. Najczęściej tzw. poważnej, rocka i el (typu J.M.Jarre).
>
> W poważnej owszem, są fragmenty ciche -- ale wcale często jest i tak
> znaczna kompresja dynamiczna.
Bo wiesz rock niby jest i dynamiczny, ale technicznie rzecz biorac ta muzyka
nie ma duzej dynamiki.
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Sebastian Kaliszewski
Date: 31 Jul 2009
Ghost wrote:
>
> Użytkownik "Sebastian Kaliszewski"
> <s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisał w wiadomości
> news:c9q8k6-m4h.ln1@bozon.softax.pl...
>> Ghost wrote:
>>>
>>> Użytkownik "Sebastian Kaliszewski"
>>> <s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisał w wiadomości
>>> news:4656k6-sop.ln1@bozon.softax.pl...
>>>> Ghost wrote:
>>>
>>>> Zresztą, zrzuć sobie do pliku jakikolwiek utwór z pierwszej z brzegu
>>>> i wgraj do edytora dźwięków. Będziesz widział jedną "płaską" masę z
>>>> maleńkim "najazdem" na początku i "zjazdem" na końcu. Prześledź
>>>> poziom wysterowania wzdłóż utworu -- cały czas nie dalej niż -6dB
>>>> (poza początkiem i końcem).
>>>
>>> Ze sie tak z glupa spytam jakiej muzyki sluchasz?
>>
>> Różnej. Najczęściej tzw. poważnej, rocka i el (typu J.M.Jarre).
>>
>> W poważnej owszem, są fragmenty ciche -- ale wcale często jest i tak
>> znaczna kompresja dynamiczna.
>
> Bo wiesz rock niby jest i dynamiczny, ale technicznie rzecz biorac ta
> muzyka nie ma duzej dynamiki.
Zgadza się. Dokładniej mówiąc, miewa (miewa != ma) dużą dynamikę w skali
subsekundowej (poejedyncze dźwięki, szczególnie sekcja perskusyjna), ale
już nie w skali sekundowej. Poważna często ma dużą dynamikę we
wszystkich skalach.
Ogólniej, muzyka do słuchania w skupieniu i spokoju może mieć dużą
dynamikę wszędzie, ale muzyka na "hałaśliwe koncerty" musi być głośna
cały czas, bo nie będzie jej słychać.
\SK
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 22 Jul 2009
On 22 Lip, 19:52, "Paul" <pawelantcz...@wp.pl> wrote:
> Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl> napisał w
> wiadomościnews:1m6autlo9xnfv$.hd8o67mtf2nc.dlg@40tude.net...
>
>
>
> > Skupiłeś się na sprzęcie. Cieszenie się z brzmienia było rzeczą wtórną.
> > Nawet bardzo wtórną. A muzyka jako utwór, zamierzenie artysty, które
> > należy
> > odebrać - w tym co napisałeś w ogóle nie istniało, zabite przez
> > "brzmienie". To tak jakby w symfonii nie muzyka była ważny tylko ten
> > cholerny Stradivarius...
>
> Wiesz, jak mam słuchać muzyki poważnej, jazzu czy heavy metalu na boom-boxie
> czy "pianokrafcie" to chyba wolałbym w ciszy posiedzieć.
> Może niektórzy powinni posłuchać czegoś więcej niż i-poda w stacji dokującej
> czy "muzy z kompa" by sie przekonać jak faktycznie brzmi muzyka której
> dotyczas słuchali. W każdym przypadku będzie to ogromne zaskoczenie i
> zdziwienie.
>
> Wg mnie słuchanie na dobrym sprzęcie to swojego rodzaju hołd oddany
> kompozytorom i wykonawcom.
>
> pozdrawiam
> Paweł
Pewnie zawsze cos tam slychac. Na lepszym, lub na gorszym "sprzecie".
Chdzi o to, by reprodukowany dzwiek byl jak najbardziej zblizony do
oryginalu. Bez podbic, przebarwien, bez poprawek i ulepszen. A to
mozna uzyskac jedynie na dobrym i b.dobrym zestawie do odtwarzanie
muzy.
J-23 itede
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: rs
Date: 22 Jul 2009
On Wed, 22 Jul 2009 11:19:01 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:
>Pewnie zawsze cos tam slychac. Na lepszym, lub na gorszym "sprzecie".
>Chdzi o to, by reprodukowany dzwiek byl jak najbardziej zblizony do
>oryginalu.
nei wiesz jaki byl dzwiek orginalu, wiec skad wiesz z czym porownywac?
> Bez podbic, przebarwien, bez poprawek i ulepszen. A to
>mozna uzyskac jedynie na dobrym i b.dobrym zestawie do odtwarzanie
>muzy.
>J-23 itede
szczegolnie jest to istotne przy odtwarzaniu sysntetycznej
elektroniki, mocno sfuzowanego rocka, czy nawet dobrej orkiestry
symfonicznej grajacej na zywo, ale w kiepskiej przestrzeni
akustycznej. <rs>
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 22 Jul 2009
On 22 Lip, 20:29, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> On Wed, 22 Jul 2009 11:19:01 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> wrote:
>
> >Pewnie zawsze cos tam slychac. Na lepszym, lub na gorszym "sprzecie".
> >Chdzi o to, by reprodukowany dzwiek byl jak najbardziej zblizony do
> >oryginalu.
>
> nei wiesz jaki byl dzwiek orginalu, wiec skad wiesz z czym porownywac?
>
> > Bez podbic, przebarwien, bez poprawek i ulepszen. A to
> >mozna uzyskac jedynie na dobrym i b.dobrym zestawie do odtwarzanie
> >muzy.
> >J-23 itede
>
> szczegolnie jest to istotne przy odtwarzaniu sysntetycznej
> elektroniki, mocno sfuzowanego rocka, czy nawet dobrej orkiestry
> symfonicznej grajacej na zywo, ale w kiepskiej przestrzeni
> akustycznej. <rs>
"nei wiesz jaki byl dzwiek orginalu, wiec skad wiesz z czym
porownywac?"
Jak to nie wiem jaki jest dzwiek oryginalu? Wiem jaka barwe ma trabka
Milsa Davisa, sax Johna Cltrana, albo wibrafon Milta Jacksona. O
brzmieniu orkiestr Lionel'a Leo Hamptona, czy Duke'a Ellingtona nie
wspomne. Albo, wiem dobrze jak brzmi perkusja Buddy Richa... itede,
itepe
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: rs
Date: 22 Jul 2009
On Wed, 22 Jul 2009 11:46:21 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:
>On 22 Lip, 20:29, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
>> On Wed, 22 Jul 2009 11:19:01 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
>> wrote:
>>
>> >Pewnie zawsze cos tam slychac. Na lepszym, lub na gorszym "sprzecie".
>> >Chdzi o to, by reprodukowany dzwiek byl jak najbardziej zblizony do
>> >oryginalu.
>>
>> nei wiesz jaki byl dzwiek orginalu, wiec skad wiesz z czym porownywac?
>>
>> > Bez podbic, przebarwien, bez poprawek i ulepszen. A to
>> >mozna uzyskac jedynie na dobrym i b.dobrym zestawie do odtwarzanie
>> >muzy.
>> >J-23 itede
>>
>> szczegolnie jest to istotne przy odtwarzaniu sysntetycznej
>> elektroniki, mocno sfuzowanego rocka, czy nawet dobrej orkiestry
>> symfonicznej grajacej na zywo, ale w kiepskiej przestrzeni
>> akustycznej. <rs>
>
>"nei wiesz jaki byl dzwiek orginalu, wiec skad wiesz z czym
>porownywac?"
>
>Jak to nie wiem jaki jest dzwiek oryginalu? Wiem jaka barwe ma trabka
>Milsa Davisa, sax Johna Cltrana, albo wibrafon Milta Jacksona. O
>brzmieniu orkiestr Lionel'a Leo Hamptona, czy Duke'a Ellingtona nie
>wspomne. Albo, wiem dobrze jak brzmi perkusja Buddy Richa... itede,
>itepe
sorry, ale nie wiesz. jedynie ci sie wydaje, ze wiesz. wczesniej
wspominasz o niuasnsach, a to wlasnie one ktore wlasnie siedza w
kazdym nagraniu. czy ty chociaz raz slyszales coltrane'a albo
elingtona na zywo? kazde nagranie jest inne i kazde brzmienie, jest
odrobine rozne, zalezne od specyficznej przestrzeni, uzytego sprzetu i
akustyka, dyspozycji muzyka i masy innych czynnikow. siebie mozesz
oszukiwac, ale nas po prostu nie wypada. <rs>
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 22 Jul 2009
On 22 Lip, 21:03, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> On Wed, 22 Jul 2009 11:46:21 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> wrote:
>
>
>
> >On 22 Lip, 20:29, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> >> On Wed, 22 Jul 2009 11:19:01 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> >> wrote:
>
> >> >Pewnie zawsze cos tam slychac. Na lepszym, lub na gorszym "sprzecie".
> >> >Chdzi o to, by reprodukowany dzwiek byl jak najbardziej zblizony do
> >> >oryginalu.
>
> >> nei wiesz jaki byl dzwiek orginalu, wiec skad wiesz z czym porownywac?
>
> >> > Bez podbic, przebarwien, bez poprawek i ulepszen. A to
> >> >mozna uzyskac jedynie na dobrym i b.dobrym zestawie do odtwarzanie
> >> >muzy.
> >> >J-23 itede
>
> >> szczegolnie jest to istotne przy odtwarzaniu sysntetycznej
> >> elektroniki, mocno sfuzowanego rocka, czy nawet dobrej orkiestry
> >> symfonicznej grajacej na zywo, ale w kiepskiej przestrzeni
> >> akustycznej. <rs>
>
> >"nei wiesz jaki byl dzwiek orginalu, wiec skad wiesz z czym
> >porownywac?"
>
> >Jak to nie wiem jaki jest dzwiek oryginalu? Wiem jaka barwe ma trabka
> >Milsa Davisa, sax Johna Cltrana, albo wibrafon Milta Jacksona. O
> >brzmieniu orkiestr Lionel'a Leo Hamptona, czy Duke'a Ellingtona nie
> >wspomne. Albo, wiem dobrze jak brzmi perkusja Buddy Richa... itede,
> >itepe
>
> sorry, ale nie wiesz. jedynie ci sie wydaje, ze wiesz. wczesniej
> wspominasz o niuasnsach, a to wlasnie one ktore wlasnie siedza w
> kazdym nagraniu. czy ty chociaz raz slyszales coltrane'a albo
> elingtona na zywo? kazde nagranie jest inne i kazde brzmienie, jest
> odrobine rozne, zalezne od specyficznej przestrzeni, uzytego sprzetu i
> akustyka, dyspozycji muzyka i masy innych czynnikow. siebie mozesz
> oszukiwac, ale nas po prostu nie wypada. <rs>
kto to "nas". czy klub milosnikow muzy odtwarzanej przy uzyciu
glosniczkow komputerowych?
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Andrzej Libiszewski
Date: 22 Jul 2009
Dnia Wed, 22 Jul 2009 12:45:45 -0700 (PDT), J-23 napisaĹ(a):
>>
>> sorry, ale nie wiesz. jedynie ci sie wydaje, ze wiesz. wczesniej
>> wspominasz o niuasnsach, a to wlasnie one ktore wlasnie siedza w
>> kazdym nagraniu. czy ty chociaz raz slyszales coltrane'a albo
>> elingtona na zywo? kazde nagranie jest inne i kazde brzmienie, jest
>> odrobine rozne, zalezne od specyficznej przestrzeni, uzytego sprzetu i
>> akustyka, dyspozycji muzyka i masy innych czynnikow. siebie mozesz
>> oszukiwac, ale nas po prostu nie wypada. <rs>
>
> kto to "nas". czy klub milosnikow muzy odtwarzanej przy uzyciu
> glosniczkow komputerowych?
A Ĺwiat dzieli siÄ na audiofilĂłw i tych co sĹuchajÄ
na gĹoĹniczkach
komputerowych?
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
"I must rule with eye and claw â as the hawk among lesser birds."
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: rs
Date: 22 Jul 2009
On Wed, 22 Jul 2009 12:45:45 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:
>kto to "nas". czy klub milosnikow muzy odtwarzanej przy uzyciu
>glosniczkow komputerowych?
sadzisz, ze poza toba, inni uzywaja tylko takich glosniczkow? naprawde
nie ma nic innego?
nas - np. ci, ktorzy czytaja to co tutaj wypisujesz. czego uzywaja do
odsluchu muzyki, nie jest specjalnie znaczace. <rs>
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 23 Jul 2009
On 22 Lip, 22:27, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> On Wed, 22 Jul 2009 12:45:45 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> wrote:
>
> >kto to "nas". czy klub milosnikow muzy odtwarzanej przy uzyciu
> >glosniczkow komputerowych?
>
> sadzisz, ze poza toba, inni uzywaja tylko takich glosniczkow? naprawde
> nie ma nic innego?
>
> nas - np. ci, ktorzy czytaja to co tutaj wypisujesz. czego uzywaja do
> odsluchu muzyki, nie jest specjalnie znaczace. <rs>
Proponuje przeczytac jaki jest glowny temat tego watku. Masz cos do
powiedzenia w kwestii wlasciwego doboru sluchawek? Dla mnie reszta
wypowiedzi jest bez wiekszego sensu. Jak nie podobaja Ci sie moje
wypowiedzi, to ich nie czytaj. Proste?
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: rs
Date: 23 Jul 2009
On Wed, 22 Jul 2009 22:03:01 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:
>On 22 Lip, 22:27, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
>> On Wed, 22 Jul 2009 12:45:45 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
>> wrote:
>>
>> >kto to "nas". czy klub milosnikow muzy odtwarzanej przy uzyciu
>> >glosniczkow komputerowych?
>>
>> sadzisz, ze poza toba, inni uzywaja tylko takich glosniczkow? naprawde
>> nie ma nic innego?
>>
>> nas - np. ci, ktorzy czytaja to co tutaj wypisujesz. czego uzywaja do
>> odsluchu muzyki, nie jest specjalnie znaczace. <rs>
>
>Proponuje przeczytac jaki jest glowny temat tego watku. Masz cos do
>powiedzenia w kwestii wlasciwego doboru sluchawek?
co mialem, to juz powiedzialem. nie widze powodu cignac jedynie na
podstawie przeciwstwaiania opinii opartych na gustach, tym bardziej,
ze podales link do opinni, ktora praktycznie w calosci zgadzala sie z
moja.
>Dla mnie reszta
>wypowiedzi jest bez wiekszego sensu. Jak nie podobaja Ci sie moje
>wypowiedzi, to ich nie czytaj. Proste?
czy mi sie, twoje wypowiedzi, opdobaja czy nie, nie ma tu nic do
rzeczy. zwracam ci tylko uwaga, na pewne oczywiste bledy, ktore
popelniasz w swojej argumentacji. na tym polega dyskusja. <rs>
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 22 Jul 2009
On 22 Lip, 21:03, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> On Wed, 22 Jul 2009 11:46:21 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> wrote:
>
>
>
> >On 22 Lip, 20:29, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> >> On Wed, 22 Jul 2009 11:19:01 -0700 (PDT), J-23 <khan...@gazeta.pl>
> >> wrote:
>
> >> >Pewnie zawsze cos tam slychac. Na lepszym, lub na gorszym "sprzecie".
> >> >Chdzi o to, by reprodukowany dzwiek byl jak najbardziej zblizony do
> >> >oryginalu.
>
> >> nei wiesz jaki byl dzwiek orginalu, wiec skad wiesz z czym porownywac?
>
> >> > Bez podbic, przebarwien, bez poprawek i ulepszen. A to
> >> >mozna uzyskac jedynie na dobrym i b.dobrym zestawie do odtwarzanie
> >> >muzy.
> >> >J-23 itede
>
> >> szczegolnie jest to istotne przy odtwarzaniu sysntetycznej
> >> elektroniki, mocno sfuzowanego rocka, czy nawet dobrej orkiestry
> >> symfonicznej grajacej na zywo, ale w kiepskiej przestrzeni
> >> akustycznej. <rs>
>
> >"nei wiesz jaki byl dzwiek orginalu, wiec skad wiesz z czym
> >porownywac?"
>
> >Jak to nie wiem jaki jest dzwiek oryginalu? Wiem jaka barwe ma trabka
> >Milsa Davisa, sax Johna Cltrana, albo wibrafon Milta Jacksona. O
> >brzmieniu orkiestr Lionel'a Leo Hamptona, czy Duke'a Ellingtona nie
> >wspomne. Albo, wiem dobrze jak brzmi perkusja Buddy Richa... itede,
> >itepe
>
> sorry, ale nie wiesz. jedynie ci sie wydaje, ze wiesz. wczesniej
> wspominasz o niuasnsach, a to wlasnie one ktore wlasnie siedza w
> kazdym nagraniu. czy ty chociaz raz slyszales coltrane'a albo
> elingtona na zywo? kazde nagranie jest inne i kazde brzmienie, jest
> odrobine rozne, zalezne od specyficznej przestrzeni, uzytego sprzetu i
> akustyka, dyspozycji muzyka i masy innych czynnikow. siebie mozesz
> oszukiwac, ale nas po prostu nie wypada. <rs>
sorry, nie wiem o co Ci chodzi? niuanse o ktorych wiem a i slysze i co
dalej?
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Andrzej Libiszewski
Date: 22 Jul 2009
Dnia Wed, 22 Jul 2009 12:47:43 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):
>>
>> sorry, ale nie wiesz. jedynie ci sie wydaje, ze wiesz. wczesniej
>> wspominasz o niuasnsach, a to wlasnie one ktore wlasnie siedza w
>> kazdym nagraniu. czy ty chociaz raz slyszales coltrane'a albo
>> elingtona na zywo? kazde nagranie jest inne i kazde brzmienie, jest
>> odrobine rozne, zalezne od specyficznej przestrzeni, uzytego sprzetu i
>> akustyka, dyspozycji muzyka i masy innych czynnikow. siebie mozesz
>> oszukiwac, ale nas po prostu nie wypada. <rs>
>
> sorry, nie wiem o co Ci chodzi? niuanse o ktorych wiem a i slysze i co
> dalej?
A używasz podładek pod kable żeby dźwięk miał większą dynamikę?
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
"Krocz naprzód, mężny światłości synu
A te sedesy w kolorze jaśminu
Skąpanego w bladej poświacie miesiąca
Znajdziesz tam, kędy wiedzie strzała gorejąca!"
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 22 Jul 2009
On 22 Lip, 21:53, Andrzej Libiszewski <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl>
wrote:
> Dnia Wed, 22 Jul 2009 12:47:43 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):
>
>
>
> >> sorry, ale nie wiesz. jedynie ci sie wydaje, ze wiesz. wczesniej
> >> wspominasz o niuasnsach, a to wlasnie one ktore wlasnie siedza w
> >> kazdym nagraniu. czy ty chociaz raz slyszales coltrane'a albo
> >> elingtona na zywo? kazde nagranie jest inne i kazde brzmienie, jest
> >> odrobine rozne, zalezne od specyficznej przestrzeni, uzytego sprzetu i
> >> akustyka, dyspozycji muzyka i masy innych czynnikow. siebie mozesz
> >> oszukiwac, ale nas po prostu nie wypada. <rs>
>
> > sorry, nie wiem o co Ci chodzi? niuanse o ktorych wiem a i slysze i co
> > dalej?
>
> A używasz podładek pod kable żeby dźwięk miał większą dynamikę?
>
> --
> Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
> "Krocz naprzód, mężny światłości synu
> A te sedesy w kolorze jaśminu
> Skąpanego w bladej poświacie miesiąca
> Znajdziesz tam, kędy wiedzie strzała gorejąca!"
rozumiem ze wolisz tampaxy
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Andrzej Libiszewski
Date: 22 Jul 2009
Dnia Wed, 22 Jul 2009 13:08:40 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):
>
> rozumiem ze wolisz tampaxy
Nie rozumiesz.
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
"Krocz naprzód, mężny światłości synu
A te sedesy w kolorze jaśminu
Skąpanego w bladej poświacie miesiąca
Znajdziesz tam, kędy wiedzie strzała gorejąca!"
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 23 Jul 2009
On 22 Lip, 23:08, Andrzej Libiszewski <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl>
wrote:
> Dnia Wed, 22 Jul 2009 13:08:40 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):
>
>
>
> > rozumiem ze wolisz tampaxy
>
> Nie rozumiesz.
>
> --
> Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
> "Krocz naprzód, mężny światłości synu
> A te sedesy w kolorze jaśminu
> Skąpanego w bladej poświacie miesiąca
> Znajdziesz tam, kędy wiedzie strzała gorejąca!"
"Nie rozumiesz"
Nawet sie nie staram zrozumiec. Bo musialbym zle o Tobie myslec. A
tego nie chce.
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Andrzej Libiszewski
Date: 23 Jul 2009
Dnia Wed, 22 Jul 2009 22:11:12 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):
> On 22 Lip, 23:08, Andrzej Libiszewski <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl>
> wrote:
>> Dnia Wed, 22 Jul 2009 13:08:40 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):
>>
>>
>>
>>> rozumiem ze wolisz tampaxy
>>
>> Nie rozumiesz.
>>
>> --
>> Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
>> "Krocz naprzód, mężny światłości synu
>> A te sedesy w kolorze jaśminu
>> Skąpanego w bladej poświacie miesiąca
>> Znajdziesz tam, kędy wiedzie strzała gorejąca!"
>
> "Nie rozumiesz"
>
> Nawet sie nie staram zrozumiec. Bo musialbym zle o Tobie myslec. A
> tego nie chce.
Myśl sobie co chcesz, ani mnie to ziębi, ani parzy. Albo napisz coś jeszcze
o tampaxach. I o ich wpływie na mięsisty bas czy co tam jeszcze wymyślisz.
Ale dla odmiany wytnij z odpowiedzi moją sygnaturkę, bo ktoś gotów pomyśleć
że nie masz pojęcia o netetykiecie albo nie potrafisz czytnika
skonfigurować.
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
"Nie zawsze wola ministrów wyznacza bieg historii i niekoniecznie
pontyfikat kapłanów porusza rękoma Boga."
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Ghost
Date: 24 Jul 2009
Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w
wiadomości news:638owgg2jani$.1h61v4e52bi8q$.dlg@40tude.net...
> Dnia Wed, 22 Jul 2009 12:47:43 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):
>
>
>>>
>>> sorry, ale nie wiesz. jedynie ci sie wydaje, ze wiesz. wczesniej
>>> wspominasz o niuasnsach, a to wlasnie one ktore wlasnie siedza w
>>> kazdym nagraniu. czy ty chociaz raz slyszales coltrane'a albo
>>> elingtona na zywo? kazde nagranie jest inne i kazde brzmienie, jest
>>> odrobine rozne, zalezne od specyficznej przestrzeni, uzytego sprzetu i
>>> akustyka, dyspozycji muzyka i masy innych czynnikow. siebie mozesz
>>> oszukiwac, ale nas po prostu nie wypada. <rs>
>>
>> sorry, nie wiem o co Ci chodzi? niuanse o ktorych wiem a i slysze i co
>> dalej?
>
> A używasz podładek pod kable żeby dźwięk miał większą dynamikę?
Tak, ale pod kable zasilajace.
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: rs
Date: 22 Jul 2009
On Wed, 22 Jul 2009 12:47:43 -0700 (PDT), J-23 <khanula@gazeta.pl>
wrote:
>> sorry, ale nie wiesz. jedynie ci sie wydaje, ze wiesz. wczesniej
>> wspominasz o niuasnsach, a to wlasnie one ktore wlasnie siedza w
>> kazdym nagraniu. czy ty chociaz raz slyszales coltrane'a albo
>> elingtona na zywo? kazde nagranie jest inne i kazde brzmienie, jest
>> odrobine rozne, zalezne od specyficznej przestrzeni, uzytego sprzetu i
>> akustyka, dyspozycji muzyka i masy innych czynnikow. siebie mozesz
>> oszukiwac, ale nas po prostu nie wypada. <rs>
>
>sorry, nie wiem o co Ci chodzi? niuanse o ktorych wiem a i slysze i co
>dalej?
pisales:
"Chdzi o to, by reprodukowany dzwiek byl jak najbardziej zblizony do
oryginalu."
wiec mowie ci jeszcze raz, ze nie masz pojecia jak brzmial orginal,
nie masz wiec z czym porownac, to co reprodukujesz. nie wiesz na jakie
niuanse zwracaac uwage, jakich sie dopatrywac, jakie pominac, tym
bardziej jesli przywolujesz postaci, ktore nagrywaly zdrowo ponad pol
wieku temu. <rs>
Subject: EćÚÜčvëyĎ ŐĄ
ݤš
ŐÍéšAuthor: Sebastian Kaliszewski
Date: 24 Jul 2009
rs wrote:
> pisales:
> "Chdzi o to, by reprodukowany dzwiek byl jak najbardziej zblizony do
> oryginalu."
>
> wiec mowie ci jeszcze raz, ze nie masz pojecia jak brzmial orginal,
> nie masz wiec z czym porownac, to co reprodukujesz. nie wiesz na jakie
> niuanse zwracaac uwage, jakich sie dopatrywac, jakie pominac, tym
> bardziej jesli przywolujesz postaci, ktore nagrywaly zdrowo ponad pol
> wieku temu. <rs>
Ale teĹź warto sobie czasem skalibrowaÄ ucho w Filharmonii czy innym
koncercie na Ĺźywo (zaleznie od tego, jakiej kto muzyki sĹucha). Wtedy
mnie-wiÄcej wiadomo, czy sprzÄt gra to co ma graÄ, czy teĹź mamy do
czynienia z kolorujÄ
cÄ
mÄskÄ
biĹźuteriÄ
.
pzdr
\SK
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
Subject: Re: bardzo dobre sĹuchawki nauszneAuthor: Ghost
Date: 24 Jul 2009
UĹźytkownik "Sebastian Kaliszewski"
<s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisaĹ w wiadomoĹci
news:fdfpj6-md.ln1@bozon.softax.pl...
> rs wrote:
>> pisales:
>> "Chdzi o to, by reprodukowany dzwiek byl jak najbardziej zblizony do
>> oryginalu."
>>
>> wiec mowie ci jeszcze raz, ze nie masz pojecia jak brzmial orginal,
>> nie masz wiec z czym porownac, to co reprodukujesz. nie wiesz na jakie
>> niuanse zwracaac uwage, jakich sie dopatrywac, jakie pominac, tym
>> bardziej jesli przywolujesz postaci, ktore nagrywaly zdrowo ponad pol
>> wieku temu. <rs>
>
> Ale teĹź warto sobie czasem skalibrowaÄ ucho w Filharmonii czy innym
> koncercie na Ĺźywo (zaleznie od tego, jakiej kto muzyki sĹucha). Wtedy
> mnie-wiÄcej wiadomo, czy sprzÄt gra to co ma graÄ, czy teĹź mamy do
> czynienia z kolorujÄ
cÄ
mÄskÄ
biĹźuteriÄ
.
Ale zdajesz sobie sprawe, ze kolesie w studio maja takie suwaczki dzieki
ktorym zdaza im sie zmieniac barwe czegostam?
Subject: EćÚÜčvëyĎ ŐĄ
ݤš
ŐÍéšAuthor: Sebastian Kaliszewski
Date: 28 Jul 2009
Ghost wrote:
>>> "Chdzi o to, by reprodukowany dzwiek byl jak najbardziej zblizony do
>>> oryginalu."
>>>
>>> wiec mowie ci jeszcze raz, ze nie masz pojecia jak brzmial orginal,
>>> nie masz wiec z czym porownac, to co reprodukujesz. nie wiesz na jakie
>>> niuanse zwracaac uwage, jakich sie dopatrywac, jakie pominac, tym
>>> bardziej jesli przywolujesz postaci, ktore nagrywaly zdrowo ponad pol
>>> wieku temu. <rs>
>>
>> Ale teĹź warto sobie czasem skalibrowaÄ ucho w Filharmonii czy innym
>> koncercie na Ĺźywo (zaleznie od tego, jakiej kto muzyki sĹucha). Wtedy
>> mnie-wiÄcej wiadomo, czy sprzÄt gra to co ma graÄ, czy teĹź mamy do
>> czynienia z kolorujÄ
cÄ
mÄskÄ
biĹźuteriÄ
.
>
> Ale zdajesz sobie sprawe, ze kolesie w studio maja takie suwaczki dzieki
> ktorym zdaza im sie zmieniac barwe czegostam?
Ale nie w kaĹźdym nagraniu to robiÄ
. A i w wielu nagraniach robiÄ
to po
to, by zniwelowaÄ bĹÄdy powstaĹe podczas samego "zbierania" dĹşwiÄku z
sali/studia. I na szczÄscie sÄ
nagrania, ktĂłre nie sÄ
popsute. Te dobre
nagrania pozwalajÄ
zobaczyÄ, czy sprzÄt realizujÄ idee High-Fidelity a
nie tylko mÄskiej biĹźuterii.
Gdyby tak byĹo (Ĺźe wszystkie nagrania sÄ
podbarwiane), to Twoja dyskusja
z Andrzejem Libiszewskim jest na z gĂłry przegranej pozycji -- bo skoro
"Fidelity" z High-Fidelity byĹoby zawsze zniszczone na etapie realizacji
to nie ma co sobie gĹowy zawracaÄ. Pozostaje zabawa z mÄskÄ
biĹźuteriÄ
,
ktĂłra moĹźe dowolnie podbarwiaÄ i deformowaÄ dĹşwiÄk, byle dobrze swojÄ
rolÄ biĹźuterii speĹniaĹa.
Poza tym, "kalibrowanie" ucha na Ĺźywo nie ma na celu dokĹadnego
zapamiÄtania brzmienia instrumentĂłw w danej konkretnej sytuacji (to i
tak jest nieosiÄ
galne z jakÄ
kowliek sensownÄ
dokĹadnoĹciÄ
), ale ma daÄ
pojÄcie, jak to na prawdÄ sĹychaÄ -- moĹźna usĹyszeÄ jak na prawdÄ
"wyglÄ
da" (dla uszy) scena dzwiÄkowa, co sĹychaÄ "w przerwach miÄdzy
nutami", jak gra przestrzeĹ, itd...
pzdr
\SK
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
Subject: Re: bardzo dobre sĹuchawki nauszneAuthor: Ghost
Date: 28 Jul 2009
UĹźytkownik "Sebastian Kaliszewski"
<s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisaĹ w wiadomoĹci
news:nke3k6-r0d.ln1@bozon.softax.pl...
> Ghost wrote:
>>>> "Chdzi o to, by reprodukowany dzwiek byl jak najbardziej zblizony do
>>>> oryginalu."
>>>>
>>>> wiec mowie ci jeszcze raz, ze nie masz pojecia jak brzmial orginal,
>>>> nie masz wiec z czym porownac, to co reprodukujesz. nie wiesz na jakie
>>>> niuanse zwracaac uwage, jakich sie dopatrywac, jakie pominac, tym
>>>> bardziej jesli przywolujesz postaci, ktore nagrywaly zdrowo ponad pol
>>>> wieku temu. <rs>
>>>
>>> Ale teĹź warto sobie czasem skalibrowaÄ ucho w Filharmonii czy innym
>>> koncercie na Ĺźywo (zaleznie od tego, jakiej kto muzyki sĹucha). Wtedy
>>> mnie-wiÄcej wiadomo, czy sprzÄt gra to co ma graÄ, czy teĹź mamy do
>>> czynienia z kolorujÄ
cÄ
mÄskÄ
biĹźuteriÄ
.
>>
>> Ale zdajesz sobie sprawe, ze kolesie w studio maja takie suwaczki dzieki
>> ktorym zdaza im sie zmieniac barwe czegostam?
>
> Ale nie w kaĹźdym nagraniu to robiÄ
.
Hint: zdaza sie im. Co do powszechnosci to nie wiem, ale podejmowalbym tak
ostatecznych osoadow jak to masz w zwyczaju.
Subject: EćÚÜčvëyĎ ŐĄ
ݤš
ŐÍéšAuthor: Sebastian Kaliszewski
Date: 29 Jul 2009
Ghost wrote:
>
> UĹźytkownik "Sebastian Kaliszewski"
> <s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisaĹ w wiadomoĹci
> news:nke3k6-r0d.ln1@bozon.softax.pl...
>> Ghost wrote:
>>>>> "Chdzi o to, by reprodukowany dzwiek byl jak najbardziej zblizony do
>>>>> oryginalu."
>>>>>
>>>>> wiec mowie ci jeszcze raz, ze nie masz pojecia jak brzmial orginal,
>>>>> nie masz wiec z czym porownac, to co reprodukujesz. nie wiesz na jakie
>>>>> niuanse zwracaac uwage, jakich sie dopatrywac, jakie pominac, tym
>>>>> bardziej jesli przywolujesz postaci, ktore nagrywaly zdrowo ponad pol
>>>>> wieku temu. <rs>
>>>>
>>>> Ale teĹź warto sobie czasem skalibrowaÄ ucho w Filharmonii czy innym
>>>> koncercie na Ĺźywo (zaleznie od tego, jakiej kto muzyki sĹucha).
>>>> Wtedy mnie-wiÄcej wiadomo, czy sprzÄt gra to co ma graÄ, czy teĹź
>>>> mamy do czynienia z kolorujÄ
cÄ
mÄskÄ
biĹźuteriÄ
.
>>>
>>> Ale zdajesz sobie sprawe, ze kolesie w studio maja takie suwaczki
>>> dzieki ktorym zdaza im sie zmieniac barwe czegostam?
>>
>> Ale nie w kaĹźdym nagraniu to robiÄ
.
>
> Hint: zdaza sie im. Co do powszechnosci to nie wiem, ale podejmowalbym
> tak ostatecznych osoadow jak to masz w zwyczaju.
Ale o co Ci chodzi? PisaĹem o skalibrowaniu ucha na Ĺźywo, co to ma do
tego, czy podbarwianie nagraĹ jest powszechne czy nie? Przynajmniej
CzÄĹÄ nagraĹ brzmi tak jak brzmiec powinna.
pzdr
\SK
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
Subject: Re: bardzo dobre sĹuchawki nauszneAuthor: Ghost
Date: 29 Jul 2009
UĹźytkownik "Sebastian Kaliszewski"
<s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisaĹ w wiadomoĹci
news:vh76k6-v3q.ln1@bozon.softax.pl...
> Ghost wrote:
>>
>> UĹźytkownik "Sebastian Kaliszewski"
>> <s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisaĹ w wiadomoĹci
>> news:nke3k6-r0d.ln1@bozon.softax.pl...
>>> Ghost wrote:
>>>>>> "Chdzi o to, by reprodukowany dzwiek byl jak najbardziej zblizony do
>>>>>> oryginalu."
>>>>>>
>>>>>> wiec mowie ci jeszcze raz, ze nie masz pojecia jak brzmial orginal,
>>>>>> nie masz wiec z czym porownac, to co reprodukujesz. nie wiesz na
>>>>>> jakie
>>>>>> niuanse zwracaac uwage, jakich sie dopatrywac, jakie pominac, tym
>>>>>> bardziej jesli przywolujesz postaci, ktore nagrywaly zdrowo ponad pol
>>>>>> wieku temu. <rs>
>>>>>
>>>>> Ale teĹź warto sobie czasem skalibrowaÄ ucho w Filharmonii czy innym
>>>>> koncercie na Ĺźywo (zaleznie od tego, jakiej kto muzyki sĹucha). Wtedy
>>>>> mnie-wiÄcej wiadomo, czy sprzÄt gra to co ma graÄ, czy teĹź mamy do
>>>>> czynienia z kolorujÄ
cÄ
mÄskÄ
biĹźuteriÄ
.
>>>>
>>>> Ale zdajesz sobie sprawe, ze kolesie w studio maja takie suwaczki
>>>> dzieki ktorym zdaza im sie zmieniac barwe czegostam?
>>>
>>> Ale nie w kaĹźdym nagraniu to robiÄ
.
>>
>> Hint: zdaza sie im. Co do powszechnosci to nie wiem, ale podejmowalbym
>> tak ostatecznych osoadow jak to masz w zwyczaju.
>
> Ale o co Ci chodzi? PisaĹem o skalibrowaniu ucha na Ĺźywo, co to ma do
> tego, czy podbarwianie nagraĹ jest powszechne czy nie? Przynajmniej CzÄĹÄ
> nagraĹ brzmi tak jak brzmiec powinna.
Ja mam spore watpliwosci czy takie skalibrowanie bedzie trwale zapamietane,
jesli glownie sluchasz jednak z plyt.
Subject: EćÚÜčvëyĎ ŐĄ
ݤš
ŐÍéšAuthor: Sebastian Kaliszewski
Date: 30 Jul 2009
Ghost wrote:
>>>>>>> "Chdzi o to, by reprodukowany dzwiek byl jak najbardziej zblizony do
>>>>>>> oryginalu."
>>>>>>>
>>>>>>> wiec mowie ci jeszcze raz, ze nie masz pojecia jak brzmial orginal,
>>>>>>> nie masz wiec z czym porownac, to co reprodukujesz. nie wiesz na
>>>>>>> jakie
>>>>>>> niuanse zwracaac uwage, jakich sie dopatrywac, jakie pominac, tym
>>>>>>> bardziej jesli przywolujesz postaci, ktore nagrywaly zdrowo ponad
>>>>>>> pol
>>>>>>> wieku temu. <rs>
>>>>>>
>>>>>> Ale teĹź warto sobie czasem skalibrowaÄ ucho w Filharmonii czy
>>>>>> innym koncercie na Ĺźywo (zaleznie od tego, jakiej kto muzyki
>>>>>> sĹucha). Wtedy mnie-wiÄcej wiadomo, czy sprzÄt gra to co ma graÄ,
>>>>>> czy teĹź mamy do czynienia z kolorujÄ
cÄ
mÄskÄ
biĹźuteriÄ
.
>>>>>
>>>>> Ale zdajesz sobie sprawe, ze kolesie w studio maja takie suwaczki
>>>>> dzieki ktorym zdaza im sie zmieniac barwe czegostam?
>>>>
>>>> Ale nie w kaĹźdym nagraniu to robiÄ
.
>>>
>>> Hint: zdaza sie im. Co do powszechnosci to nie wiem, ale
>>> podejmowalbym tak ostatecznych osoadow jak to masz w zwyczaju.
>>
>> Ale o co Ci chodzi? PisaĹem o skalibrowaniu ucha na Ĺźywo, co to ma do
>> tego, czy podbarwianie nagraĹ jest powszechne czy nie? Przynajmniej
>> CzÄĹÄ nagraĹ brzmi tak jak brzmiec powinna.
>
> Ja mam spore watpliwosci czy takie skalibrowanie bedzie trwale
> zapamietane, jesli glownie sluchasz jednak z plyt.
O szczegĂłĹach barwy i podobnych bajkach to spokojnie moĹźna zapomnieÄ.
Ale powaĹźne modyfikacje owszem widaÄ (sĹychaÄ).
Chodzi raczej o zapamiÄtnie ogĂłlnego wraĹźanie jakie dĹşwiÄk wywiera oraz
o tzw. "reality check" -- tzn. czy np. jakaĹ hiper scena muzyczna z
nagrania to w rzeczywistoĹci wystÄpuje, czy to tylko wynalazek
realizatora albo moĹźe w ogĂłle przesadne dziaĹanie sprzÄtu (co moĹźnaby
podejrzewaÄ jeĹli powtarza siÄ prawie na kaĹźdej pĹycie poza kompletnie
zwalonymi lub mono). Czy sĹychaÄ sapanie solisty, jak sĹychaÄ
przewracanei nut, itd.
MoĹźna siÄ samoskontrolowaÄ, czy nie ucieka siÄ w pornofoniÄ, tzn. czy to
do czego dÄ
Ĺźy sie w domu to ma jeszcze jakieĹ oparcie w rzeczywistoĹci
(czyli czy to ma coĹ wspĂłlnego z High Fidelity).
pzdr
\SK
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
Subject: Re: bardzo dobre sĹuchawki nauszneAuthor: Ghost
Date: 30 Jul 2009
UĹźytkownik "Sebastian Kaliszewski"
<s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisaĹ w wiadomoĹci
news:kvq8k6-hah.ln1@bozon.softax.pl...
> Ghost wrote:
>> Ja mam spore watpliwosci czy takie skalibrowanie bedzie trwale
>> zapamietane, jesli glownie sluchasz jednak z plyt.
>
> O szczegĂłĹach barwy i podobnych bajkach to spokojnie moĹźna zapomnieÄ. Ale
> powaĹźne modyfikacje owszem widaÄ (sĹychaÄ).
>
> Chodzi raczej o zapamiÄtnie ogĂłlnego wraĹźanie jakie dĹşwiÄk wywiera oraz o
> tzw. "reality check" -- tzn. czy np. jakaĹ hiper scena muzyczna z nagrania
> to w rzeczywistoĹci wystÄpuje, czy to tylko wynalazek realizatora albo
> moĹźe w ogĂłle przesadne dziaĹanie sprzÄtu (co moĹźnaby podejrzewaÄ jeĹli
> powtarza siÄ prawie na kaĹźdej pĹycie poza kompletnie zwalonymi lub mono).
> Czy sĹychaÄ sapanie solisty, jak sĹychaÄ przewracanei nut, itd.
>
> MoĹźna siÄ samoskontrolowaÄ, czy nie ucieka siÄ w pornofoniÄ, tzn. czy to
> do czego dÄ
Ĺźy sie w domu to ma jeszcze jakieĹ oparcie w rzeczywistoĹci
> (czyli czy to ma coĹ wspĂłlnego z High Fidelity).
Muzyka elektroniczna czy nawet rokowa mocno przetwarzana przez elektronike
nie ma takiego "wzorca realnosci".
Subject: EćÚÜčvëyĎ ŐĄ
ݤš
ŐÍéšAuthor: Sebastian Kaliszewski
Date: 31 Jul 2009
Ghost wrote:
>>> Ja mam spore watpliwosci czy takie skalibrowanie bedzie trwale
>>> zapamietane, jesli glownie sluchasz jednak z plyt.
>>
>> O szczegĂłĹach barwy i podobnych bajkach to spokojnie moĹźna zapomnieÄ.
>> Ale powaĹźne modyfikacje owszem widaÄ (sĹychaÄ).
>>
>> Chodzi raczej o zapamiÄtnie ogĂłlnego wraĹźanie jakie dĹşwiÄk wywiera
>> oraz o tzw. "reality check" -- tzn. czy np. jakaĹ hiper scena muzyczna
>> z nagrania to w rzeczywistoĹci wystÄpuje, czy to tylko wynalazek
>> realizatora albo moĹźe w ogĂłle przesadne dziaĹanie sprzÄtu (co moĹźnaby
>> podejrzewaÄ jeĹli powtarza siÄ prawie na kaĹźdej pĹycie poza kompletnie
>> zwalonymi lub mono). Czy sĹychaÄ sapanie solisty, jak sĹychaÄ
>> przewracanei nut, itd.
>>
>> MoĹźna siÄ samoskontrolowaÄ, czy nie ucieka siÄ w pornofoniÄ, tzn. czy
>> to do czego dÄ
Ĺźy sie w domu to ma jeszcze jakieĹ oparcie w
>> rzeczywistoĹci (czyli czy to ma coĹ wspĂłlnego z High Fidelity).
>
> Muzyka elektroniczna czy nawet rokowa mocno przetwarzana przez
> elektronike nie ma takiego "wzorca realnosci".
OczywiĹcie *]. Ale realizatorzy (poza niektĂłrymi dziwakami) w studio
zwykle uĹźywajÄ
podobnej brzmieniowo aparatury, a co waĹźniejsze celujÄ
w
odĹsuch u "koĹcowego uĹźytkownika" na, w gruncie rzeczy, tym samym
sprzÄcie**], co realizatorzy nagraĹ "muzyki akustycznej"***]. Zatem
sprzÄt ktĂłry doskonale poradzi sobie i nagraniem kwartetu smyczkowego w
kameralnej sali i z orkiestrÄ
symfonicznÄ
wraz z chĂłrem i solistami i z
muzykÄ
organowÄ
, itd. poradzi sobie i z przetworzonym przez elektronikÄ
studyjnie nagranym rockiem.
Tzn. wzorcem relanoĹci byĹby tu zapewne odsĹuch w studio.
*] ChoÄ sÄ
nagrania koncertowe elmuzyki, choÄby J.M.Jarre, to myĹlÄ, Ĺźe
ta muzyka byĹa czÄĹciowo "zbierana" wprost z elektorniki a nie z mikrofonĂłw.
**] MĂłwimy o nieco "ambitniejszej" muzyce. MogÄ siÄ zgodziÄ, Ĺźe
disco-polo jest realizowane z myĹlÄ
o odtwarzaniu na boomboxie i w
samochodzie z "tubÄ
basowÄ
" na caĹy bagaĹźnik.
***] Termin idiotyczny, kaĹźda muzyka jest akustyczna, ale wiadomo o co
chodzi.
\SK
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
Subject: Re: bardzo dobre sĹuchawki nauszneAuthor: Ghost
Date: 31 Jul 2009
UĹźytkownik "Sebastian Kaliszewski"
<s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisaĹ w wiadomoĹci
news:n7rak6-t3u.ln1@bozon.softax.pl...
> Ghost wrote:
>>>> Ja mam spore watpliwosci czy takie skalibrowanie bedzie trwale
>>>> zapamietane, jesli glownie sluchasz jednak z plyt.
>>>
>>> O szczegĂłĹach barwy i podobnych bajkach to spokojnie moĹźna zapomnieÄ.
>>> Ale powaĹźne modyfikacje owszem widaÄ (sĹychaÄ).
>>>
>>> Chodzi raczej o zapamiÄtnie ogĂłlnego wraĹźanie jakie dĹşwiÄk wywiera oraz
>>> o tzw. "reality check" -- tzn. czy np. jakaĹ hiper scena muzyczna z
>>> nagrania to w rzeczywistoĹci wystÄpuje, czy to tylko wynalazek
>>> realizatora albo moĹźe w ogĂłle przesadne dziaĹanie sprzÄtu (co moĹźnaby
>>> podejrzewaÄ jeĹli powtarza siÄ prawie na kaĹźdej pĹycie poza kompletnie
>>> zwalonymi lub mono). Czy sĹychaÄ sapanie solisty, jak sĹychaÄ
>>> przewracanei nut, itd.
>>>
>>> MoĹźna siÄ samoskontrolowaÄ, czy nie ucieka siÄ w pornofoniÄ, tzn. czy to
>>> do czego dÄ
Ĺźy sie w domu to ma jeszcze jakieĹ oparcie w rzeczywistoĹci
>>> (czyli czy to ma coĹ wspĂłlnego z High Fidelity).
>>
>> Muzyka elektroniczna czy nawet rokowa mocno przetwarzana przez
>> elektronike nie ma takiego "wzorca realnosci".
>
> OczywiĹcie *]. Ale realizatorzy (poza niektĂłrymi dziwakami) w studio
> zwykle uĹźywajÄ
podobnej brzmieniowo aparatury,
Rzeco?
> a co waĹźniejsze celujÄ
w odĹsuch u "koĹcowego uĹźytkownika" na, w gruncie
> rzeczy, tym samym sprzÄcie**], co realizatorzy nagraĹ "muzyki
> akustycznej"***]. Zatem sprzÄt ktĂłry doskonale poradzi sobie i nagraniem
> kwartetu smyczkowego w kameralnej sali i z orkiestrÄ
symfonicznÄ
wraz z
> chĂłrem i solistami i z muzykÄ
organowÄ
, itd. poradzi sobie i z
> przetworzonym przez elektronikÄ studyjnie nagranym rockiem.
> Tzn. wzorcem relanoĹci byĹby tu zapewne odsĹuch w studio.
Nie realnosci a intencji.
Subject: EćÚÜčvëyĎ ŐĄ
ݤš
ŐÍéšAuthor: Sebastian Kaliszewski
Date: 31 Jul 2009
Ghost wrote:
>
> UĹźytkownik "Sebastian Kaliszewski"
> <s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisaĹ w wiadomoĹci
> news:n7rak6-t3u.ln1@bozon.softax.pl...
>> Ghost wrote:
>>>>> Ja mam spore watpliwosci czy takie skalibrowanie bedzie trwale
>>>>> zapamietane, jesli glownie sluchasz jednak z plyt.
>>>>
>>>> O szczegĂłĹach barwy i podobnych bajkach to spokojnie moĹźna
>>>> zapomnieÄ. Ale powaĹźne modyfikacje owszem widaÄ (sĹychaÄ).
>>>>
>>>> Chodzi raczej o zapamiÄtnie ogĂłlnego wraĹźanie jakie dĹşwiÄk wywiera
>>>> oraz o tzw. "reality check" -- tzn. czy np. jakaĹ hiper scena
>>>> muzyczna z nagrania to w rzeczywistoĹci wystÄpuje, czy to tylko
>>>> wynalazek realizatora albo moĹźe w ogĂłle przesadne dziaĹanie sprzÄtu
>>>> (co moĹźnaby podejrzewaÄ jeĹli powtarza siÄ prawie na kaĹźdej pĹycie
>>>> poza kompletnie zwalonymi lub mono). Czy sĹychaÄ sapanie solisty,
>>>> jak sĹychaÄ przewracanei nut, itd.
>>>>
>>>> MoĹźna siÄ samoskontrolowaÄ, czy nie ucieka siÄ w pornofoniÄ, tzn.
>>>> czy to do czego dÄ
Ĺźy sie w domu to ma jeszcze jakieĹ oparcie w
>>>> rzeczywistoĹci (czyli czy to ma coĹ wspĂłlnego z High Fidelity).
>>>
>>> Muzyka elektroniczna czy nawet rokowa mocno przetwarzana przez
>>> elektronike nie ma takiego "wzorca realnosci".
>>
>> OczywiĹcie *]. Ale realizatorzy (poza niektĂłrymi dziwakami) w studio
>> zwykle uĹźywajÄ
podobnej brzmieniowo aparatury,
>
> Rzeco?
Ĺťe poĹźÄ
dny sprzÄt studyjny brzmi podobnie.
>
>> a co waĹźniejsze celujÄ
w odĹsuch u "koĹcowego uĹźytkownika" na, w
>> gruncie rzeczy, tym samym sprzÄcie**], co realizatorzy nagraĹ "muzyki
>> akustycznej"***]. Zatem sprzÄt ktĂłry doskonale poradzi sobie i
>> nagraniem kwartetu smyczkowego w kameralnej sali i z orkiestrÄ
>> symfonicznÄ
wraz z chĂłrem i solistami i z muzykÄ
organowÄ
, itd.
>> poradzi sobie i z przetworzonym przez elektronikÄ studyjnie nagranym
>> rockiem.
>> Tzn. wzorcem relanoĹci byĹby tu zapewne odsĹuch w studio.
>
> Nie realnosci a intencji.
W przypadku, gdy oryginalna muzyka "idzie w powietrze" dopiero z
odsĹuchĂłw w studio (a wczeĹniej pĹynie po drutach) to intencja =
realnoĹÄ. Nie ma innej realnoĹci niĹź to co sobie realizatorzy ustawili.
pzdr
\SK
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
Subject: Re: bardzo dobre sĹuchawki nauszneAuthor: Ghost
Date: 31 Jul 2009
UĹźytkownik "Sebastian Kaliszewski"
<s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisaĹ w wiadomoĹci
news:tkdbk6-fv2.ln1@bozon.softax.pl...
> Ghost wrote:
>>
>> UĹźytkownik "Sebastian Kaliszewski"
>> <s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisaĹ w wiadomoĹci
>> news:n7rak6-t3u.ln1@bozon.softax.pl...
>>> Ghost wrote:
>>>> Muzyka elektroniczna czy nawet rokowa mocno przetwarzana przez
>>>> elektronike nie ma takiego "wzorca realnosci".
>>>
>>> OczywiĹcie *]. Ale realizatorzy (poza niektĂłrymi dziwakami) w studio
>>> zwykle uĹźywajÄ
podobnej brzmieniowo aparatury,
>>
>> Rzeco?
>
> Ĺťe poĹźÄ
dny sprzÄt studyjny brzmi podobnie.
Teraz to juz zupelnie nic nie rozumiem, co chciales napisac.
>>> a co waĹźniejsze celujÄ
w odĹsuch u "koĹcowego uĹźytkownika" na, w gruncie
>>> rzeczy, tym samym sprzÄcie**], co realizatorzy nagraĹ "muzyki
>>> akustycznej"***]. Zatem sprzÄt ktĂłry doskonale poradzi sobie i nagraniem
>>> kwartetu smyczkowego w kameralnej sali i z orkiestrÄ
symfonicznÄ
wraz z
>>> chĂłrem i solistami i z muzykÄ
organowÄ
, itd. poradzi sobie i z
>>> przetworzonym przez elektronikÄ studyjnie nagranym rockiem.
>>> Tzn. wzorcem relanoĹci byĹby tu zapewne odsĹuch w studio.
>>
>> Nie realnosci a intencji.
>
> W przypadku, gdy oryginalna muzyka "idzie w powietrze" dopiero z odsĹuchĂłw
> w studio (a wczeĹniej pĹynie po drutach) to intencja = realnoĹÄ. Nie ma
> innej realnoĹci niĹź to co sobie realizatorzy ustawili.
Niezupelnie. Po mojemu nie ma po prostu realnosci. Podobnie w przypadku
instrumentow w pelni akustycznych, na zywo nie ma intencji - instrument
brzmi tak, jak brzmi i koniec.
Subject: EćÚÜčvëyĎ ŐĄ
ݤš
ŐÍéšAuthor: Sebastian Kaliszewski
Date: 3 Aug 2009
Ghost wrote:
>
> UĹźytkownik "Sebastian Kaliszewski"
> <s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisaĹ w wiadomoĹci
> news:tkdbk6-fv2.ln1@bozon.softax.pl...
>> Ghost wrote:
>>>
>>> UĹźytkownik "Sebastian Kaliszewski"
>>> <s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> napisaĹ w wiadomoĹci
>>> news:n7rak6-t3u.ln1@bozon.softax.pl...
>>>> Ghost wrote:
>
>>>>> Muzyka elektroniczna czy nawet rokowa mocno przetwarzana przez
>>>>> elektronike nie ma takiego "wzorca realnosci".
>>>>
>>>> OczywiĹcie *]. Ale realizatorzy (poza niektĂłrymi dziwakami) w studio
>>>> zwykle uĹźywajÄ
podobnej brzmieniowo aparatury,
>>>
>>> Rzeco?
>>
>> Ĺťe poĹźÄ
dny sprzÄt studyjny brzmi podobnie.
>
> Teraz to juz zupelnie nic nie rozumiem, co chciales napisac.
MiaĹem na myĹli, Ĺźe wzorcem brzmienia muzyki "syntetycznej" bÄdzie
brzmienie w studio.
>
>>>> a co waĹźniejsze celujÄ
w odĹsuch u "koĹcowego uĹźytkownika" na, w
>>>> gruncie rzeczy, tym samym sprzÄcie**], co realizatorzy nagraĹ
>>>> "muzyki akustycznej"***]. Zatem sprzÄt ktĂłry doskonale poradzi sobie
>>>> i nagraniem kwartetu smyczkowego w kameralnej sali i z orkiestrÄ
>>>> symfonicznÄ
wraz z chĂłrem i solistami i z muzykÄ
organowÄ
, itd.
>>>> poradzi sobie i z przetworzonym przez elektronikÄ studyjnie nagranym
>>>> rockiem.
>>>> Tzn. wzorcem relanoĹci byĹby tu zapewne odsĹuch w studio.
>>>
>>> Nie realnosci a intencji.
>>
>> W przypadku, gdy oryginalna muzyka "idzie w powietrze" dopiero z
>> odsĹuchĂłw w studio (a wczeĹniej pĹynie po drutach) to intencja =
>> realnoĹÄ. Nie ma innej realnoĹci niĹź to co sobie realizatorzy ustawili.
>
> Niezupelnie. Po mojemu nie ma po prostu realnosci. Podobnie w przypadku
> instrumentow w pelni akustycznych, na zywo nie ma intencji - instrument
> brzmi tak, jak brzmi i koniec.
Chyba zaczynamy dzieliÄ wĹos na czworo.
pzdr
\SK
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: rs
Date: 24 Jul 2009
On Fri, 24 Jul 2009 22:12:43 +0200, Sebastian Kaliszewski
<s.bez_spamu@remove.this.informa.and.that.pl> wrote:
>rs wrote:
>> pisales:
>> "Chdzi o to, by reprodukowany dzwiek byl jak najbardziej zblizony do
>> oryginalu."
>>
>> wiec mowie ci jeszcze raz, ze nie masz pojecia jak brzmial orginal,
>> nie masz wiec z czym porownac, to co reprodukujesz. nie wiesz na jakie
>> niuanse zwracaac uwage, jakich sie dopatrywac, jakie pominac, tym
>> bardziej jesli przywolujesz postaci, ktore nagrywaly zdrowo ponad pol
>> wieku temu. <rs>
>
>Ale też warto sobie czasem skalibrować ucho w Filharmonii czy innym
>koncercie na żywo (zaleznie od tego, jakiej kto muzyki słucha). Wtedy
>mnie-więcej wiadomo, czy sprzęt gra to co ma grać, czy też mamy do
>czynienia z kolorującą męską biżuterią.
J-23 donosil, ze:
"Wiem jaka barwe ma trabka
Milsa Davisa, sax Johna Cltrana, albo wibrafon Milta Jacksona. O
brzmieniu orkiestr Lionel'a Leo Hamptona, czy Duke'a Ellingtona nie
wspomne. Albo, wiem dobrze jak brzmi perkusja Buddy Richa... itede,
itepe"
jakkolwiek dobrze jest sluchac muzyki, szczegolnie akustycznej na
zywo, to nie kazda sala ma dobra akustyke, a np. orkiestra/drygent
(chocby najlepsi) dobry dzien itp. itd. <rs>
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 25 Jul 2009
On 25 Lip, 00:51, rs <no.addr...@no.spam.pl> wrote:
> On Fri, 24 Jul 2009 22:12:43 +0200, Sebastian Kaliszewski
>
>
>
> <s.bez_sp...@remove.this.informa.and.that.pl> wrote:
> >rs wrote:
> >> pisales:
> >> "Chdzi o to, by reprodukowany dzwiek byl jak najbardziej zblizony do
> >> oryginalu."
>
> >> wiec mowie ci jeszcze raz, ze nie masz pojecia jak brzmial orginal,
> >> nie masz wiec z czym porownac, to co reprodukujesz. nie wiesz na jakie
> >> niuanse zwracaac uwage, jakich sie dopatrywac, jakie pominac, tym
> >> bardziej jesli przywolujesz postaci, ktore nagrywaly zdrowo ponad pol
> >> wieku temu. <rs>
>
> >Ale też warto sobie czasem skalibrować ucho w Filharmonii czy innym
> >koncercie na żywo (zaleznie od tego, jakiej kto muzyki słucha). Wtedy
> >mnie-więcej wiadomo, czy sprzęt gra to co ma grać, czy też mamy do
> >czynienia z kolorującą męską biżuterią.
>
> J-23 donosil, ze:
> "Wiem jaka barwe ma trabka
> Milsa Davisa, sax Johna Cltrana, albo wibrafon Milta Jacksona. O
> brzmieniu orkiestr Lionel'a Leo Hamptona, czy Duke'a Ellingtona nie
> wspomne. Albo, wiem dobrze jak brzmi perkusja Buddy Richa... itede,
> itepe"
>
> jakkolwiek dobrze jest sluchac muzyki, szczegolnie akustycznej na
> zywo, to nie kazda sala ma dobra akustyke, a np. orkiestra/drygent
> (chocby najlepsi) dobry dzien itp. itd. <rs>
Cala prawda. Ale co to ma wniesc do rozmowy?
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 22 Jul 2009
On 22 Lip, 16:38, Andrzej Libiszewski <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl>
wrote:
> Dnia Wed, 22 Jul 2009 02:39:29 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):
>
>
>
> > On 22 Lip, 11:29, Andrzej Libiszewski <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl>
> > wrote:
> >> Dnia Wed, 22 Jul 2009 02:07:58 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):
>
> >>> Wystarczy kupic po jednym egz. i zostawic sobie te pare, ktora nam
> >>> najbardziej odpowiada. Chlopie jak nie miales okreslonego sprzetu. Nie
> >>> przesluchales na roznych rodzajach muzy, to nie ma sie co "wychylac".
> >>> Wiesz ile kolumn i wzmacniaczy "przerzucilem", nim dobralem cos "co
> >>> jakos gra". I tak na razie gra u mnie MA 845 po niewielkich
> >>> przerobkach, nie jest to Kudelski ale jest na lampach 845, kolumny to
> >>> Spendor SP-100. Do tego gramofon Thorens TD-150 po przerobkach
> >>> (zmieniony silnik) z ramieniem S.M.E. 3009, wkladki rozne.
> >>> Przedwzmacniacz DIY na lampach ECC83, po dwie na kanal (bardzo dobry).
> >>> Odtwarzaczy mam kilka ale najbardziej odpowiada mi SONY ESD 338 po
> >>> przerobkach (wymienione kondensatory) A i tak uzyskany dzwiek jest
> >>> kompromisem miedzy przestrzenia a dynamika. Bo do kameralnej klasyki i
> >>> do jazzu acustic, wszystko jest OK. Ale do symfoniki i do wiekszych
> >>> aranzacji brakuje dynamiki, bas jest za wolny i za malo punktowy. Za
> >>> to scena jest doskonala, mnostwo przestrzeni i powietrza. Dzwieki
> >>> dobrze wybrzmiewaja. Jak chce zdynamizowac zestaw to podlaczam wowczas
> >>> druga pare kolumn Goodmans, i jest nieco lepiej. Ale "widze" ze
> >>> powinienem zbudowac drugi "system". Na koniec, moja opinia o
> >>> sluchawkach to nie jest teoria. Z pewnoscia jest duzo swietnych modeli
> >>> sluchawek, ale ja ich nie uzytkowalem, wiec nie znam. Polecam to co
> >>> sam wyprobowalem! Nie wystarczy ze cos tam gra glosno, i jest kupa
> >>> basu. Bo to na ogol sama "kupa" jest.
>
>
> >> A pamiętasz jeszcze, że w tym całym słuchaniu to chodzi o muzykę i
> >> przyjemność z jej słuchania, a nie o sprzęt który do tego służy? Bo
> >> czytając powyższe wynurzenia, to ciśnie mi się jedna odpowiedź na moje
> >> własne pytanie: non sequitur...
>
> >> --
> >> Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
> >> "Nie zawsze wola ministrów wyznacza bieg historii i niekoniecznie
> >> pontyfikat kapłanów porusza rękoma Boga."
>
> > Proponuje przeczytac moj tekst jeszcze raz. Ze zrozumieniem intencji
> > autora. Napisalem na jakim sprzecie udalo mi sie uzyskac odpowiednie
> > dla mnie brzmienie. Czyli kiegy muza njabardziej mnie cieszy!
>
> Skupiłeś się na sprzęcie. Cieszenie się z brzmienia było rzeczą wtórną.
> Nawet bardzo wtórną. A muzyka jako utwór, zamierzenie artysty, które należy
> odebrać - w tym co napisałeś w ogóle nie istniało, zabite przez
> "brzmienie". To tak jakby w symfonii nie muzyka była ważny tylko ten
> cholerny Stradivarius...
>
> Właściwie to współczuję.
>
> --
> Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
> "A cóż można polepszyć w tak doskonałym programie jak iTunes?"
> Alvy Singer
A wspolczuj sobie do woli! Jak musisz tak bredzic obok glownego
zagadnienia, to Twoja rzecz. Nie rozumim wszakze na jakiej podstawie
budujesz swoja wiedze o tym na czym sie skupiam, a na czym nie. Moze
tytulem rozszrzenia tematu odpowiesz jaka plyta dzisiaj wyszla z serii
The Best of Blue Note Records? Tyulem ulatwienia podam tytul
"Somethin' Else". Poprosze o imie i nazwiskio (wlasciwie pseudonim)
muzyka firmujacego plyte?
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Andrzej Libiszewski
Date: 22 Jul 2009
Dnia Wed, 22 Jul 2009 11:11:27 -0700 (PDT), J-23 napisaĹ(a):
> A wspolczuj sobie do woli! Jak musisz tak bredzic obok glownego
> zagadnienia, to Twoja rzecz.
Mam inne zdanie, wiÄc bredzÄ, tak?
> Nie rozumim wszakze na jakiej podstawie
> budujesz swoja wiedze o tym na czym sie skupiam, a na czym nie.
Na podstawie tego co sam napisaĹeĹ.
> Moze
> tytulem rozszrzenia tematu odpowiesz jaka plyta dzisiaj wyszla z serii
> The Best of Blue Note Records? Tyulem ulatwienia podam tytul
> "Somethin' Else". Poprosze o imie i nazwiskio (wlasciwie pseudonim)
> muzyka firmujacego plyte?
W jakim celu?
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
"I must rule with eye and claw â as the hawk among lesser birds."
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 22 Jul 2009
On 22 Lip, 20:16, Andrzej Libiszewski <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl>
wrote:
> Dnia Wed, 22 Jul 2009 11:11:27 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):
>
> > A wspolczuj sobie do woli! Jak musisz tak bredzic obok glownego
> > zagadnienia, to Twoja rzecz.
>
> Mam inne zdanie, więc bredzę, tak?
>
> > Nie rozumim wszakze na jakiej podstawie
> > budujesz swoja wiedze o tym na czym sie skupiam, a na czym nie.
>
> Na podstawie tego co sam napisałeś.
>
> > Moze
> > tytulem rozszrzenia tematu odpowiesz jaka plyta dzisiaj wyszla z serii
> > The Best of Blue Note Records? Tyulem ulatwienia podam tytul
> > "Somethin' Else". Poprosze o imie i nazwiskio (wlasciwie pseudonim)
> > muzyka firmujacego plyte?
>
> W jakim celu?
>
> --
> Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
> "I must rule with eye and claw -- as the hawk among lesser birds."
"W jakim celu?"
Ano w takim zeby udokumentowac ze nie skupiam sie tylko na "sprzecie",
jak to ujales. Troszke znam sie tez na muzyce. I jestem dosc osluchany
w literaturze muzycznej.
To moze inne pytanie. Jaki popularny intstrument muzyczny, wynaleziony
w XIX w. nosi swoja nazwe bezposrednio od nazwiska konstuktora tegoz.
Dla ulatwienia dodam, jest to instrument nalezacy do grupy
instrumentow drewnianych, choc wykonywany jest z metalu?
J-23 itede
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Andrzej Libiszewski
Date: 22 Jul 2009
Dnia Wed, 22 Jul 2009 11:38:49 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):
>
> "W jakim celu?"
> Ano w takim zeby udokumentowac ze nie skupiam sie tylko na "sprzecie",
> jak to ujales. Troszke znam sie tez na muzyce. I jestem dosc osluchany
> w literaturze muzycznej.
Tak, teoria... piękna rzecz.
> To moze inne pytanie. Jaki popularny intstrument muzyczny, wynaleziony
> w XIX w. nosi swoja nazwe bezposrednio od nazwiska konstuktora tegoz.
> Dla ulatwienia dodam, jest to instrument nalezacy do grupy
> instrumentow drewnianych, choc wykonywany jest z metalu?
Saksofon, ale czego to ma niby dowieść, poza tym że:
- albo mam niejakie pojęcie o czym piszę
- albo też potrafię korzystać z google'a?
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
"Dar jest błogosławieństwem ofiarodawcy"
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-23
Date: 22 Jul 2009
On 22 Lip, 20:48, Andrzej Libiszewski <a.libiszew...@gazeta.USUNTO.pl>
wrote:
> Dnia Wed, 22 Jul 2009 11:38:49 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):
>
>
>
> > "W jakim celu?"
> > Ano w takim zeby udokumentowac ze nie skupiam sie tylko na "sprzecie",
> > jak to ujales. Troszke znam sie tez na muzyce. I jestem dosc osluchany
> > w literaturze muzycznej.
>
> Tak, teoria... piękna rzecz.
>
> > To moze inne pytanie. Jaki popularny intstrument muzyczny, wynaleziony
> > w XIX w. nosi swoja nazwe bezposrednio od nazwiska konstuktora tegoz.
> > Dla ulatwienia dodam, jest to instrument nalezacy do grupy
> > instrumentow drewnianych, choc wykonywany jest z metalu?
>
> Saksofon, ale czego to ma niby dowieść, poza tym że:
>
> - albo mam niejakie pojęcie o czym piszę
> - albo też potrafię korzystać z google'a?
>
> --
> Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
> "Dar jest błogosławieństwem ofiarodawcy"
A wiesz jak brzmi ten saksofon?
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Andrzej Libiszewski
Date: 22 Jul 2009
Dnia Wed, 22 Jul 2009 11:53:31 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):
>
> A wiesz jak brzmi ten saksofon?
Zapewne tak, że oddać jego niuanse może tylko sprzęt za kilkadziesiąt
tysięcy złotych, więc gdzie mnie maluczkiemu do Prawdziwej Muzyki(tm).
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
"Dar jest błogosławieństwem ofiarodawcy"
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Paul
Date: 22 Jul 2009
Użytkownik "Andrzej Libiszewski" <a.libiszewski@gazeta.USUNTO.pl> napisał w
wiadomości news:4hu88hjariz0$.1igri3go7050g.dlg@40tude.net...
> Dnia Wed, 22 Jul 2009 11:53:31 -0700 (PDT), J-23 napisał(a):
>
>
>>
>> A wiesz jak brzmi ten saksofon?
>
> Zapewne tak, że oddać jego niuanse może tylko sprzęt za kilkadziesiąt
> tysięcy złotych, więc gdzie mnie maluczkiemu do Prawdziwej Muzyki(tm).
czy ty masz jakiś kompleksy związane z tematem?
żeby nam sie tylko kolega nie załamał kompletnie bo nieszczęście gotowe...
pozdrawiam
Paweł
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-L-F
Date: 25 Jul 2009
J-L-F pisze:
>
> Co sądzicie o słuchawkach: Pioneer SE-M10R ?
> Szukam słuchawek nausznych o perfekcyjnej jakości (no, prawie
> perfekcyjnej - koszty).
> Używam e4c, ale nie najlepiej znoszę wtykanie tych słuchawek do kanału -
> powiem więcej, wolałbym wtykać sobie w d... niż do ucha :-)
Bardzo dziękuję uczestnikom dyskusji za wszystkie informacje, są one dla
mnie bardzo pomocne!
Wniosek 1: sprzęt musi być przyzwoitej jakości - to akurat wiem już z
doświadczenia, jakości nie da się niczym zastąpić i jakieś minimum
wymagań musi być spełnione!
Dam prosty przykład z własnego podwórka: znam brzmienia gitar
klasycznych w przedziale 100 - 10 000 PLN, ucho po kilku próbach
doskonale wyłapuje różnice w jakości dźwięku pomiędzy gitarami z obu
końców zakresu cenowego! Słabe słuchawki powoduję, że wszystkie gitary
brzmią TAK SAMO beznadziejnie.
Wniosek 2: sprzęt mp3, nawet tak zaawansowany, jak ZEN X-Fi, nie
wykorzystuje pełnych możliwości słuchawek najwyższej jakości.
Pytanie, co to za klasa ta 'najwyższa', co jest jej wyznacznikiem, cena
powyżej 1000 PLN? Wspomniana cena tylko w Polsce jest ceną zaporową dla
Kowalskiego, niestety.
Wniosek 3: jest prostym iloczynem logicznym wniosku 1 i 3.
Zastanawiam się na słuchawkami ZEN Aurvana Live, mają doskonałe
recenzje, mam też zaufanie do tej firmy, jako lokalnego dostarczyciela
dobrego dźwięku w tej części wszechświata. Cena jest też zachęcająca.
Wniosek 4: używanie słuchawek wiąże się z pewnymi fizjologicznymi
dolegliwościami. Słuchawki zamknięte i dokanałowe są szczególnie
upierdliwe. Najlepiej byłoby, dla mnie, wybrać model otwarty lub douszny.
Tak się złożyło, że padły mi e4c po kontakcie z psią mordą.
Jestem uzależniony od jakości dźwięku tych słuchawek, ale nie zdecyduję
się na powtórny ich zakup.
Pozdrawiam i dziękuję za cierpliwość,
Jan
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: Andrzej Libiszewski
Date: 25 Jul 2009
Dnia Sat, 25 Jul 2009 10:14:05 +0200, J-L-F napisaĹ(a):
>
> Wniosek 2: sprzÄt mp3, nawet tak zaawansowany, jak ZEN X-Fi, nie
> wykorzystuje peĹnych moĹźliwoĹci sĹuchawek najwyĹźszej jakoĹci.
Zen X-Fi akurat ĹźadnÄ
rewelacjÄ
nie jest.
> Pytanie, co to za klasa ta 'najwyĹźsza', co jest jej wyznacznikiem, cena
> powyĹźej 1000 PLN? Wspomniana cena tylko w Polsce jest cenÄ
zaporowÄ
dla
> Kowalskiego, niestety.
>
Niekoniecznie. ByĹo parÄ niedrogich odtwarzaczy ktĂłre miaĹy bardzo dobry
dĹşwiÄk.
> Wniosek 3: jest prostym iloczynem logicznym wniosku 1 i 3.
> Zastanawiam siÄ na sĹuchawkami ZEN Aurvana Live, majÄ
doskonaĹe
> recenzje, mam teĹź zaufanie do tej firmy, jako lokalnego dostarczyciela
> dobrego dĹşwiÄku w tej czÄĹci wszechĹwiata. Cena jest teĹź zachÄcajÄ
ca.
JakoĹÄ dĹşwiÄku powiedziaĹbym, Ĺźe rĂłwnieĹź, ale jak siÄ dowiesz z innej
czÄĹci wÄ
tku, nie staÄ mnie i dorabiam ideologiÄ :)
>
> Wniosek 4: uĹźywanie sĹuchawek wiÄ
Ĺźe siÄ z pewnymi fizjologicznymi
> dolegliwoĹciami. SĹuchawki zamkniÄte i dokanaĹowe sÄ
szczegĂłlnie
> upierdliwe. Najlepiej byĹoby, dla mnie, wybraÄ model otwarty lub douszny.
Wybacz, ale to douszne sÄ
wg. mnie szczegĂłlnie upierdliwe :)
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
"I must rule with eye and claw â as the hawk among lesser birds."
Subject: EćÚÜčvëyĎ ŐĄ
ݤš
ŐÍéšAuthor: J-L-F
Date: 25 Jul 2009
>> Wniosek 2: sprzÄt mp3, nawet tak zaawansowany, jak ZEN X-Fi, nie
>> wykorzystuje peĹnych moĹźliwoĹci sĹuchawek najwyĹźszej jakoĹci.
>
> Zen X-Fi akurat ĹźadnÄ
rewelacjÄ
nie jest.
Ale nie jest teĹź zĹym odtwarzaczem. Co wg Ciebie jest lepsze?
>> Pytanie, co to za klasa ta 'najwyĹźsza', co jest jej wyznacznikiem, cena
>> powyĹźej 1000 PLN? Wspomniana cena tylko w Polsce jest cenÄ
zaporowÄ
dla
>> Kowalskiego, niestety.
>>
>
> Niekoniecznie. ByĹo parÄ niedrogich odtwarzaczy ktĂłre miaĹy bardzo dobry
> dĹşwiÄk.
MyĹlaĹem o sĹuchawkach.
>> Wniosek 3: jest prostym iloczynem logicznym wniosku 1 i 3.
>> Zastanawiam siÄ na sĹuchawkami ZEN Aurvana Live, majÄ
doskonaĹe
>> recenzje, mam teĹź zaufanie do tej firmy, jako lokalnego dostarczyciela
>> dobrego dĹşwiÄku w tej czÄĹci wszechĹwiata. Cena jest teĹź zachÄcajÄ
ca.
>
> JakoĹÄ dĹşwiÄku powiedziaĹbym, Ĺźe rĂłwnieĹź, ale jak siÄ dowiesz z innej
> czÄĹci wÄ
tku, nie staÄ mnie i dorabiam ideologiÄ :)
Jeszcze jedna pozytywna opinia na temat tych sĹuchawek. Fajnie.
>
>> Wniosek 4: uĹźywanie sĹuchawek wiÄ
Ĺźe siÄ z pewnymi fizjologicznymi
>> dolegliwoĹciami. SĹuchawki zamkniÄte i dokanaĹowe sÄ
szczegĂłlnie
>> upierdliwe. Najlepiej byĹoby, dla mnie, wybraÄ model otwarty lub douszny.
>
> Wybacz, ale to douszne sÄ
wg. mnie szczegĂłlnie upierdliwe :)
Niestety.
Subject: EćÚÜčvëyĎ ŐĄ
ݤš
ŐÍéšAuthor: Andrzej Libiszewski
Date: 25 Jul 2009
Dnia Sat, 25 Jul 2009 14:15:56 +0200, J-L-F napisał(a):
>>> Wniosek 2: sprzęt mp3, nawet tak zaawansowany, jak ZEN X-Fi, nie
>>> wykorzystuje pełnych możliwości słuchawek najwyższej jakości.
>>
>> Zen X-Fi akurat żadną rewelacją nie jest.
>
> Ale nie jest też złym odtwarzaczem. Co wg Ciebie jest lepsze?
Choćby prościutki iRiver T60, Sansa Fuze, Vedia V39. Każdy z tych
odtwarzaczy gra inaczej, ale IMHO lepiej od Creative'a
>
>
>>> Pytanie, co to za klasa ta 'najwyższa', co jest jej wyznacznikiem, cena
>>> powyżej 1000 PLN? Wspomniana cena tylko w Polsce jest ceną zaporową dla
>>> Kowalskiego, niestety.
>>>
>>
>> Niekoniecznie. Było parę niedrogich odtwarzaczy które miały bardzo dobry
>> dźwięk.
>
> Myślałem o słuchawkach.
Ze słuchawek lubię na przykład brzmienie Koss Porta Pro, króre do tysiąca
złotych nawet się nie zbliżają. Zależy do czego chcesz podłączyć w końcu,
ale użycie słuchawek z najwyższej półki do odtwarzacza przenośnego sensu
wielkiego nie ma.
>
>
>>> Wniosek 3: jest prostym iloczynem logicznym wniosku 1 i 3.
>>> Zastanawiam się na słuchawkami ZEN Aurvana Live, mają doskonałe
>>> recenzje, mam też zaufanie do tej firmy, jako lokalnego dostarczyciela
>>> dobrego dźwięku w tej części wszechświata. Cena jest też zachęcająca.
>>
>> Jakość dźwięku powiedziałbym, że również, ale jak się dowiesz z innej
>> części wątku, nie stać mnie i dorabiam ideologię :)
>
> Jeszcze jedna pozytywna opinia na temat tych słuchawek. Fajnie.
Opinii pozytywnych o tym modelu akurat nie brak, może dlatego że Creative
poza logiem na obudowie nie ma wiele wspólnego z tymi słuchawkami :)
http://www.headphone.com/guide/by-manufacturer/denon/denon-ah-d1001k.php
Wyglądają znajomo, prawda? ;)
Producentem jest zdaje się Fostex.
Andrzej Libiszewski; JID: andrea/at/jabster.pl, GG: 5289118
"Krocz naprzód, mężny światłości synu
A te sedesy w kolorze jaśminu
Skąpanego w bladej poświacie miesiąca
Znajdziesz tam, kędy wiedzie strzała gorejąca!"
Subject: Re: bardzo dobre słuchawki nauszneAuthor: J-L-F
Date: 25 Jul 2009
>> Myślałem o słuchawkach.
>
> Ze słuchawek lubię na przykład brzmienie Koss Porta Pro, króre do tysiąca
> złotych nawet się nie zbliżają. Zależy do czego chcesz podłączyć w końcu,
> ale użycie słuchawek z najwyższej półki do odtwarzacza przenośnego sensu
> wielkiego nie ma.
Ale ja byłem zadowolony z e4c - pomijając kanał uszny - z jakości dźwięku.
Myślę, że lepsze słuchawki mają sporo dobrych cech, które jakkolwiek nie
są eksploatowane bezpośrednio, to wpływają pozytywnie na jakość dźwięku.
Ale bez przesady, oczywiście.
>>>> Wniosek 3: jest prostym iloczynem logicznym wniosku 1 i 3.
>>>> Zastanawiam się na słuchawkami ZEN Aurvana Live, mają doskonałe
>>>> recenzje, mam też zaufanie do tej firmy, jako lokalnego dostarczyciela
>>>> dobrego dźwięku w tej części wszechświata. Cena jest też zachęcająca.
>>> Jakość dźwięku powiedziałbym, że również, ale jak się dowiesz z innej
>>> części wątku, nie stać mnie i dorabiam ideologię :)
>> Jeszcze jedna pozytywna opinia na temat tych słuchawek. Fajnie.
>
> Opinii pozytywnych o tym modelu akurat nie brak, może dlatego że Creative
> poza logiem na obudowie nie ma wiele wspólnego z tymi słuchawkami :)
>
>
http://www.headphone.com/guide/by-manufacturer/denon/denon-ah-d1001k.php
Słyszałem opinię, że spora część produkcji gitar z logo firm
hiszpańskich pochodzi z Chin - przynajmniej takie modele trafiają na
rynek Polski i innych krajów poza Hiszpanię, Niemcy, częściowo Francję i
Włochy, gdzie idzie oryginalna produkcja manufaktur hiszpańskich. Jaki
popyt, taka podaż.