Subject: [OT] czy takie sa obyczaje w naprawie RTV?
Author: 1634Racine
Date: 3 Sep 2009
zepsula sie mini wieza yamaha pianocraft e700 2x 30 W;
grala i audio plyty i dvd.
cena ok 1.400 zl trzy lata temu.
czyli kombajn.
Widocznie jakosc komponentow taka sobie byla, bo po 3 latach padl duzy
modul,yamaha nie czyta zadnych plyt, gra tylko radio - oddalem do reperacji,
rtv, warszawa.
diagnoza:
padl modul AAX73720.
1.
Czy to mozliwe, ze koszt reperacji tak zepsutej yamahy to 400 - 500 zł ?
2.Czy to mozliwe, ze za sama diagnoze i wyznaczenie kosztow naprawy zaklad
moze pobierac kwote 60 zł ? Nic mi o tym nie mowili przy oddawaniu, kwit z
zakladu nie ma wypisanej kwoty reperacji,mialo byc do ustalenia po
zobaczeniu.
Czy to jest "prawne", ta kwota 60 zl?
Subject: Re: [OT] czy takie sa obyczaje w naprawie RTV?
Author: Grzegorz Prêdk
Date: 3 Sep 2009
> 2.Czy to mozliwe, ze za sama diagnoze i wyznaczenie kosztow naprawy zaklad
> moze pobierac kwote 60 zł ? Nic mi o tym nie mowili przy oddawaniu, kwit z
> zakladu nie ma wypisanej kwoty reperacji,mialo byc do ustalenia po
> zobaczeniu.
> Czy to jest "prawne", ta kwota 60 zl?
A czemu nie? Za darmo mieli Ci sprawdzic co jest zepsute? Tez pracujesz
charytatywnie?
Subject: Re: [OT] czy takie sa obyczaje w naprawie RTV?
Author: Piotr F.
Date: 3 Sep 2009
1634Racine pisze:
> zepsula sie mini wieza yamaha pianocraft e700 2x 30 W;
> grala i audio plyty i dvd.
> cena ok 1.400 zl trzy lata temu.
> czyli kombajn.
> Widocznie jakosc komponentow taka sobie byla, bo po 3 latach padl duzy
> modul,yamaha nie czyta zadnych plyt, gra tylko radio - oddalem do
> reperacji,
> rtv, warszawa.
> diagnoza:
> padl modul AAX73720.
> 1.
> Czy to mozliwe, ze koszt reperacji tak zepsutej yamahy to 400 - 500 zł ?
>
> 2.Czy to mozliwe, ze za sama diagnoze i wyznaczenie kosztow naprawy zaklad
> moze pobierac kwote 60 zł ? Nic mi o tym nie mowili przy oddawaniu, kwit z
> zakladu nie ma wypisanej kwoty reperacji,mialo byc do ustalenia po
> zobaczeniu.
> Czy to jest "prawne", ta kwota 60 zl?
Witam,
Ja wyslalem Cie do tego zakladu. Od razu zastrzegam nie mam nic
wspolnego z zakladem. Kwota jest jak najbardziej correct ( niektorzy
biora i po 100-150 zl za diagnoze), mozesz miec tylko pretensje, ze nikt
Cie nie poinformowal. Ja bym sie na Twoim miejscu cieszyl bo modul ten
kosztuje w niemczech ok 250 Euro (sama czesc). Jesli naprawili to
solidnie lub naprawia to ciesz sie i sluchaj i ogladaj DVD.
pzdr,
Piotr
Subject: Re: [OT] czy takie sa obyczaje w naprawie RTV?
Author: 1634Racine
Date: 7 Sep 2009
ss
Piotr F. in news:h7omed$jns$1@news.onet.pl
[.................]
> Witam,
> Ja wyslalem Cie do tego zakladu. Od razu zastrzegam nie mam nic wspolnego
> z zakladem. Kwota jest jak najbardziej correct ( niektorzy biora i po
> 100-150 zl za diagnoze), mozesz miec tylko pretensje, ze nikt Cie nie
> poinformowal. Ja bym sie na Twoim miejscu cieszyl bo modul ten kosztuje w
> niemczech ok 250 Euro (sama czesc). Jesli naprawili to solidnie lub
> naprawia to ciesz sie i sluchaj i ogladaj DVD.
> pzdr,
> Piotr
pozdrawiam, w sumie ta historia to pewnie jakas norma. Oczywiscie - dzieki
za kontakt, jak bylo tak bylo, poki co -dziala po reperacji.
ostatecznie zaplacilem 350 zl - wymienili czesc mechaniczno-elektroniczna
[oddali mi starą, na plastikowym panelu niewielkim: pare kolek, plytka
malenka z paroma obwodami], ale za wyjatkiem lasera,ktory zostawili,byl OK.
wiec koszt o niebo mniejszy niz 250 euro.
i cos mi sie wydaje, ze wzieli za duzo. Moze inaczej: podejrzewam,ze koszt
realny wynienionej czesci byl niewielki wręcz :)
Subject: Re: czy takie sa obyczaje w naprawie RTV?
Author: Krzysiek
Date: 19 Sep 2009
On 7 Wrz, 18:52, "1634Racine" <1...@Racine.pl> wrote:
> pozdrawiam, w sumie ta historia to pewnie jakas norma. Oczywiscie - dzieki
> za kontakt, jak bylo tak bylo, poki co -dziala po reperacji.
> ostatecznie zaplacilem 350 zl - wymienili czesc mechaniczno-elektroniczna
> [oddali mi starą, na plastikowym panelu niewielkim: pare kolek, plytka
> malenka z paroma obwodami], ale za wyjatkiem lasera,ktory zostawili,byl OK.
> wiec koszt o niebo mniejszy niz 250 euro.
> i cos mi sie wydaje, ze wzieli za duzo. Moze inaczej: podejrzewam,ze koszt
> realny wynienionej czesci byl niewielki wręcz :)
zawsze możesz naprawić samemu ;-) zaoszczędzisz sporo kasy ale czy
czasu to już nie wiem... ;-)
Subject: Re: [OT] czy takie sa obyczaje w naprawie RTV?
Author: Kot Prezydenta
Date: 3 Sep 2009
Użytkownik "1634Racine" <1634@Racine.pl> napisał w wiadomości
news:h7ocka$3om$3@inews.gazeta.pl...
> 2.Czy to mozliwe, ze za sama diagnoze i wyznaczenie kosztow naprawy zaklad
> moze pobierac kwote 60 zł ?
Zapytaj w serwisie firmowym ile biorą, ryczałt 400 zł za otwarcie obudowy ?
Jak myślisz na czym polega ta diagnoza ? na uruchomieniu szklanej kuli czy
też pracy jakiegoś człowieka - co by się stało gdybyś zrezygnował, ty i
wielu innych. Całymi dniami diagnozowaliby za darmo.
>Nic mi o tym nie mowili przy oddawaniu, kwit z
> zakladu nie ma wypisanej kwoty reperacji,mialo byc do ustalenia po
> zobaczeniu.
Jeśli naprawili bez konsultacji z Tobą to zaryzykowali ... teoretycznie nie
masz obowiązku płacić za niezamowiona usługę
> Czy to jest "prawne", ta kwota 60 zl?
w jakim sensie ?
>
Subject: Re: [OT] czy takie sa obyczaje w naprawie RTV?
Author: Piotr F.
Date: 4 Sep 2009
> 2.Czy to mozliwe, ze za sama diagnoze i wyznaczenie kosztow naprawy zaklad
> moze pobierac kwote 60 zł ? Nic mi o tym nie mowili przy oddawaniu, kwit z
> zakladu nie ma wypisanej kwoty reperacji,mialo byc do ustalenia po
> zobaczeniu.
> Czy to jest "prawne", ta kwota 60 zl?
Jesli sie zdecydujesz na naprawe to tej kwoty nie powinni pobierac.
Subject: Re: [OT] czy takie sa obyczaje w naprawie RTV?
Author: Kot Prezydenta
Date: 4 Sep 2009
Użytkownik "Piotr F." <owd@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:h7q8ce$7oe$1@news.onet.pl...
>
>> 2.Czy to mozliwe, ze za sama diagnoze i wyznaczenie kosztow naprawy
>> zaklad
>> moze pobierac kwote 60 zł ? Nic mi o tym nie mowili przy oddawaniu, kwit
>> z
>> zakladu nie ma wypisanej kwoty reperacji,mialo byc do ustalenia po
>> zobaczeniu.
>> Czy to jest "prawne", ta kwota 60 zl?
>
> Jesli sie zdecydujesz na naprawe to tej kwoty nie powinni pobierac.
A niby z jakiego powodu ?
Subject: Re: [OT] czy takie sa obyczaje w naprawie RTV?
Author: Piotr F.
Date: 4 Sep 2009
Kot Prezydenta pisze:
> Użytkownik "Piotr F." <owd@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
> news:h7q8ce$7oe$1@news.onet.pl...
>>> 2.Czy to mozliwe, ze za sama diagnoze i wyznaczenie kosztow naprawy
>>> zaklad
>>> moze pobierac kwote 60 zł ? Nic mi o tym nie mowili przy oddawaniu, kwit
>>> z
>>> zakladu nie ma wypisanej kwoty reperacji,mialo byc do ustalenia po
>>> zobaczeniu.
>>> Czy to jest "prawne", ta kwota 60 zl?
>> Jesli sie zdecydujesz na naprawe to tej kwoty nie powinni pobierac.
>
> A niby z jakiego powodu ?
>
>
Jesli sie nie spotkales z takim zalatwianiem spraw przez serwisy jesli
chodzi o oplate zwiazana z diagnozowaniem usterki i pozniejsza decyzja
klienta co od naprawy to przykro mi.
Subject: Re: [OT] czy takie sa obyczaje w naprawie RTV?
Author: Kot Prezydenta
Date: 5 Sep 2009
Użytkownik "Piotr F." <owd@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:h7r9lb$nuv$1@news.onet.pl...
> Jesli sie nie spotkales z takim zalatwianiem spraw przez serwisy jesli
> chodzi o oplate zwiazana z diagnozowaniem usterki i pozniejsza decyzja
> klienta co od naprawy to przykro mi.
Oj brakło argumentów, obrażasz się i unosisz dumą ?
Subject: Re: [OT] czy takie sa obyczaje w naprawie RTV?
Author: rs
Date: 5 Sep 2009
On Sat, 5 Sep 2009 22:58:58 +0200, "Kot Prezydenta" <cicior@gazeta.pl>
wrote:
>
>Użytkownik "Piotr F." <owd@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
>news:h7r9lb$nuv$1@news.onet.pl...
>
>
>> Jesli sie nie spotkales z takim zalatwianiem spraw przez serwisy jesli
>> chodzi o oplate zwiazana z diagnozowaniem usterki i pozniejsza decyzja
>> klienta co od naprawy to przykro mi.
>
>Oj brakło argumentów, obrażasz się i unosisz dumą ?
ale tak wlasnie bylo we wszystkich serwisach, z ktorymi sie zetknalem.
jesli nie decydujesz sie na naprawe, to placisz za diagnoze. jesli
decydujesz sie na naprawe, to koszt diagnozy zostaje "umozony" bo sila
rzeczy jest czescia naprawy. logiczne chyba. inna rzecza jest koszt
diagnozy, ktory czasami dorownuje prawie cenie urzadzenia. <rs>
Subject: Re: [OT] czy takie sa obyczaje w naprawie RTV?
Author: CeSaR
Date: 7 Sep 2009
> ale tak wlasnie bylo we wszystkich serwisach, z ktorymi sie zetknalem.
> jesli nie decydujesz sie na naprawe, to placisz za diagnoze. jesli
> decydujesz sie na naprawe, to koszt diagnozy zostaje "umozony" bo sila
> rzeczy jest czescia naprawy. logiczne chyba. inna rzecza jest koszt
> diagnozy, ktory czasami dorownuje prawie cenie urzadzenia.
A już pomijając wszystko - skąd wiesz za co płacisz?
Przecież jeśli za diagnozę zapłaciłeś 100pln a za naprawę powiedzą ci 400pln
to nie masz pojęcia, czy w tej naprawie te 100 za diagnozę jest czy nie
ma...
Spokojnie mogą powiedzieć, że naprawa kosztuje 500 ale 100 odliczaja bo to
było za diagnozę. I mogą powiedzieć równie dobrze że naprawa kosztuje np.
600.
W każdym z tych przypadków ważne, żeby NA POCZĄTKU rozmowy było wiadomo -
ile za diagnozę a później ile za naprawę. I albo się godzisz albo nie.
Koniec. I nie wnikasz czy naprawa kosztuje tak naprawdę 50 czy 500. Ma się
tobie kalkulować. A ile ktoś na tym zarabia albo ile do tego dokłada - jego
sprawa.
C
Subject: Re: [OT] czy takie sa obyczaje w naprawie RTV?
Author: 1634Racine
Date: 7 Sep 2009
CeSaR in news:h82kg8$rgu$1@news.onet.pl
[...........]
> A już pomijając wszystko - skąd wiesz za co płacisz?
> Przecież jeśli za diagnozę zapłaciłeś 100pln a za naprawę powiedzą ci
> 400pln to nie masz pojęcia, czy w tej naprawie te 100 za diagnozę jest
> czy nie ma...
ja mam pojecie - w tej naprawie te 100 za diagnozę jest :)
jakies watpliwosci ktos ma? :) :)
Subject: Re: [OT] czy takie sa obyczaje w naprawie RTV?
Author: rs
Date: 7 Sep 2009
On Mon, 7 Sep 2009 11:41:27 +0200, "CeSaR" <adres@mail.com> wrote:
>> ale tak wlasnie bylo we wszystkich serwisach, z ktorymi sie zetknalem.
>> jesli nie decydujesz sie na naprawe, to placisz za diagnoze. jesli
>> decydujesz sie na naprawe, to koszt diagnozy zostaje "umozony" bo sila
>> rzeczy jest czescia naprawy. logiczne chyba. inna rzecza jest koszt
>> diagnozy, ktory czasami dorownuje prawie cenie urzadzenia.
>
>A już pomijając wszystko - skąd wiesz za co płacisz?
jesli sie nie znasz, to nie wiesz. zawsze jest szansa, ze cie moga
oszukac. tak samo w warsztacie samochodowym. poszla uszczelka, to ci
moga zaproponowac wymiane calego silnika.
o dobry service jest tak samo trudno jak i o dobry produkt. trzeba sie
troche nagimnastykowac, poszukac, popytac.
>Przecież jeśli za diagnozę zapłaciłeś 100pln a za naprawę powiedzą ci 400pln
>to nie masz pojęcia, czy w tej naprawie te 100 za diagnozę jest czy nie
>ma...
no to trzeba dopytac, albo oni sami powinni powiedziec jeszcze przed
przyjeciem sprzetu jak kalkuluja usluge. czasami nawet zaproponowac ci
czesci drozsze|lepsze vs. tansze|gorsze. orginalne vs. zamienniki.
tak z drugiej strony to mnie nie za bardzo interesuje, czy oni sobie
diagnoze wkalkulowali w cene czy mnie nia dodatkowo obciazyli. jesli
uwazam, ze mi sie oplaca zaplacic 100+300 czy 100+400 to place. jesli
nie, to place tylko 100, zabieram sprzet i ide dalej., ale chyba
uczciwie i bardziej profesjonaleni eto wyglada, jesli klient z gory
wie za co placi i nie zostawia sie miejsca na domyslanie. to sie da
zrobic.
>Spokojnie mogą powiedzieć, że naprawa kosztuje 500 ale 100 odliczaja bo to
>było za diagnozę. I mogą powiedzieć równie dobrze że naprawa kosztuje np.
>600.
wiesz. zalezy kiedy to powiedza. oni tez musza brac pod uwage, ze
lepiej bedzie dla nich jak zarobia 400, niz jak nie zarobia 600.
>W każdym z tych przypadków ważne, żeby NA POCZĄTKU rozmowy było wiadomo -
>ile za diagnozę a później ile za naprawę. I albo się godzisz albo nie.
>Koniec. I nie wnikasz czy naprawa kosztuje tak naprawdę 50 czy 500. Ma się
>tobie kalkulować. A ile ktoś na tym zarabia albo ile do tego dokłada - jego
>sprawa.
no wlasnie tak powinno byc. ale jesli sie nie zgodzisz, i tak placisz
za sama diagnoze, a twoj sprzet jest nadal nie sprawny. idziesz do
drugiego punktu, tam moga podac jeszcze wyzsze koszta naprawy i tez
sie nie zgadzasz, placac za sama diagnoze i calosc kosztu naprawy
rosnie. <rs>
Subject: Re: [OT] czy takie sa obyczaje w naprawie RTV?
Author: Kot Prezydenta
Date: 9 Sep 2009
Użytkownik "rs" <no.address@no.spam.pl> napisał w wiadomości
news:kngaa51iiogr1rpii0s3b5o7uvrsem1s97@4ax.com...
> On Mon, 7 Sep 2009 11:41:27 +0200, "CeSaR" <adres@mail.com> wrote:
> no to trzeba dopytac, albo oni sami powinni powiedziec jeszcze przed
> przyjeciem sprzetu jak kalkuluja usluge.
Jesli mam byc szczery to nie oddałbym sprzetu do serwisu, który jeszcze
przed przyjeciem go wie ile bedzie kosztowała naprawa - smierdzi
naciąganiem.
Po to jest diagnoza żeby stwierdzic co uwalone i ile kosztuje naprawa.
Subject: Re: [OT] czy takie sa obyczaje w naprawie RTV?
Author: rs
Date: 9 Sep 2009
On Wed, 9 Sep 2009 07:52:47 +0200, "Kot Prezydenta" <cicior@gazeta.pl>
wrote:
>
>Użytkownik "rs" <no.address@no.spam.pl> napisał w wiadomości
>news:kngaa51iiogr1rpii0s3b5o7uvrsem1s97@4ax.com...
>> On Mon, 7 Sep 2009 11:41:27 +0200, "CeSaR" <adres@mail.com> wrote:
>
>
>
>> no to trzeba dopytac, albo oni sami powinni powiedziec jeszcze przed
>> przyjeciem sprzetu jak kalkuluja usluge.
>
>
>Jesli mam byc szczery to nie oddałbym sprzetu do serwisu, który jeszcze
>przed przyjeciem go wie ile bedzie kosztowała naprawa - smierdzi
>naciąganiem.
>Po to jest diagnoza żeby stwierdzic co uwalone i ile kosztuje naprawa.
ale nikt tego nie wymaga. przed przyjeciem sprzetu do naprawy punkt
wie ile bedzie kosztowala diagnoza, a nie naprawa. <rs>