Nie znalazłeś tutaj odpowiedzi? Poszukaj i zapytaj na forum elektroda.pl



Wróć do strony grupy

Karta muzyczna


Autor: Krasnal
Data: 5 Wrz 2011
Witam.
Jaką możecie polecić dobrą i niedrogą (tak do 400zł) kartę muzyczną? Chodzi
o kartę do słuchania muzyki, zarówno płyty CD jak i wav, mp3, flac no i
filmy, koncerty video. Mogą być tylko 2 kanały bo będzie to szło na 2
kolumny. Czytałem, że porządny dźwięk to jest np. z takiej Asus Xonar
Essence ST, trochę droga, ale jeśli warta jest swojej ceny to może bym się
zdecydował. Tylko zastanawiam się, czy odczuję gorszy dźwięk w jakiejś
tańszej za 300-400zł, jakiś dobry Sound Blaster czy coś podobnego. Co
polecacie?
Z góry dzięi.

Krasnal

Re: Karta muzyczna


Autor: Mateusz
Data: 5 Wrz 2011
Użytkownik Krasnal napisał:
> Witam. > Jaką możecie polecić dobrą i niedrogą (tak do 400zł) kartę muzyczną? Chodzi > o kartę do słuchania muzyki, zarówno płyty CD jak i wav, mp3, flac no i > filmy, koncerty video. Mogą być tylko 2 kanały bo będzie to szło na 2 > kolumny. Czytałem, że porządny dźwięk to jest np. z takiej Asus Xonar > Essence ST, trochę droga, ale jeśli warta jest swojej ceny to może bym się > zdecydował. Tylko zastanawiam się, czy odczuję gorszy dźwięk w jakiejś > tańszej za 300-400zł, jakiś dobry Sound Blaster czy coś podobnego. Co > polecacie? > Z góry dzięi. >
Powiem tak - to czy uslyszysz roznice po analogu zalezy od glosnikow. Ja wyznaje zasade cena glosnikow przynajmniej = 2 x cena karty, zeby to mialo sens. Dlatego po zakupie logitechow z logo THX 2.1 pobieglem wrecz kupic po karte graficzna, bo przy glosnikach za ok. 250 buczek na plycie wydawal sie boski ;) Potem sprawdzalem, na tych tanszych roznicy miedzy buczkiem a karta nie bylo slychac (ja nie slyszalem). Na glosnikach drozszych moj ojciec (nei meloman) rozpoznawal (to lepiej, to gorzej). Wiec jesli masz sperzet hi-fi + glosniki to Xonar zrobi różnicę :) w porównaniu do buczka na plycie. Ale IMHO miedzy SoundBlasterem a Xonarem czy ty uslyszysz roznice, to juz jest pytanie. Ja mam SB X-fi i nie potrzeba mi nic wiecej przy kompie :)

Re: Karta muzyczna


Autor: Grzegorz Prędki
Data: 5 Wrz 2011

> Wiec jesli masz sperzet hi-fi + glosniki to Xonar zrobi różnicę :) w > porównaniu do buczka na plycie. Ale IMHO miedzy SoundBlasterem a Xonarem > czy ty uslyszysz roznice, to juz jest pytanie. Ja mam SB X-fi i nie > potrzeba mi nic wiecej przy kompie :) >
Jak ma sprzet hifi to obrobka sygnalu zajmuje sie amplituer i karta muzyczna moze byc nawet zintegrowana.

Re: Karta muzyczna


Autor: Mateusz
Data: 5 Wrz 2011
Użytkownik Grzegorz Prędki napisał:
>
>> Wiec jesli masz sperzet hi-fi + glosniki to Xonar zrobi różnicę :) w >> porównaniu do buczka na plycie. Ale IMHO miedzy SoundBlasterem a Xonarem >> czy ty uslyszysz roznice, to juz jest pytanie. Ja mam SB X-fi i nie >> potrzeba mi nic wiecej przy kompie :) >>
> > Jak ma sprzet hifi to obrobka sygnalu zajmuje sie amplituer i karta > muzyczna moze byc nawet zintegrowana.
Pod warunkiem podania do ampli sygnalu cyfrowo. Inaczej wyjda wszystkie niedorobki.

Re: Karta muzyczna


Autor: Krasnal
Data: 5 Wrz 2011
Dnia Mon, 05 Sep 2011 12:40:15 +0200, Mateusz napisał(a):

> Powiem tak - to czy uslyszysz roznice po analogu zalezy od glosnikow.
W tej chwili jako wzmacniecza używam starej wieży Sony z dobrymi kolumnami dokładnie taka: http://www.elektroda.pl/rtvforum/files-rtvforum/sony2_1180.jpg Ale jeśli po zakupie karty okaże się, że te głośniki są słabym punktem (lub ogólnie wzmacniacz) to zamierzam kupić jakieś porządne np. EDIROL MA 15 D. Dlatego sam teraz nie wiem czy moje głośniki wystarczą czy kupię coś innego. Ale chcę zacząć od zakupu karty i zależy mi na dźwięku świetnej jakości :).
Krasnal

Re: Karta muzyczna


Autor: Mateusz
Data: 5 Wrz 2011
Użytkownik Krasnal napisał:
> Dnia Mon, 05 Sep 2011 12:40:15 +0200, Mateusz napisał(a): >
>> Powiem tak - to czy uslyszysz roznice po analogu zalezy od glosnikow.
> > W tej chwili jako wzmacniecza używam starej wieży Sony z dobrymi kolumnami > dokładnie taka: > http://www.elektroda.pl/rtvforum/files-rtvforum/sony2_1180.jpg > Ale jeśli po zakupie karty okaże się, że te głośniki są słabym punktem (lub > ogólnie wzmacniacz) to zamierzam kupić jakieś porządne np. EDIROL MA 15 D. > Dlatego sam teraz nie wiem czy moje głośniki wystarczą czy kupię coś > innego. Ale chcę zacząć od zakupu karty i zależy mi na dźwięku świetnej > jakości :). >
Mialem taka. I wlasciwie nie wiem co teraz doradzic, bo IMHO dobrego (duzo lepszego) z niej dzwieku przez zmiane karty dzwiekowej nie uzyskasz. Czyli wystaczylby jakis np. najtanszy x-fi. Moim zdaniem, odwroc kolejnosc - kup sprzet audio jakiego chcesz uzywac. Zdecyduj czy to sprzet stereo ma byc (hi-fi), czy moze np. glosniki komputerowe. W drugim przypadku rozwaz Logitechy 2.1 THX - moze to jest to, co cie zadowoli. One ladnie graja ogolnie i sa wszechstronne.

Re: Karta muzyczna


Autor: Krasnal
Data: 5 Wrz 2011
Dnia Mon, 05 Sep 2011 17:27:41 +0200, Mateusz napisał(a):
 
> Moim zdaniem, odwroc kolejnosc - kup sprzet audio jakiego chcesz uzywac. > Zdecyduj czy to sprzet stereo ma byc (hi-fi), czy moze np. glosniki > komputerowe. W drugim przypadku rozwaz Logitechy 2.1 THX - moze to jest > to, co cie zadowoli. One ladnie graja ogolnie i sa wszechstronne.
Napisałem wcześniej, że jeśli po zakupie karty moje kolumny okażą się kiepskie (no i sam wzmacniacz), to kupię jakieś dobre głośniki. Logitech 2.1 THX to koszt około 600zł, czy nie lepiej wtedy kupić w podobnej cenie np. Edirole o których wspominałem: http://www.artmusic.pl/offer/121/1409/edirol_ma_15_d.html A biorąc pod uwagę, że kupię czy Edirole czy Logitechy to warto dopłacać do karty Asus ST czy jakość będzie świetna rónież na jakimś SB X-Fi? I który model, bo X-Fi HD to też spory koszt podobny do dobrych kart Asusa. Jeszcze raz dzięki za pomoc, chcę coś w miarę dobrego kupić i żebym szybko sprzętu nie zmieniał :).
Krasnal

Re: Karta muzyczna


Autor: RemeK
Data: 5 Wrz 2011
Dnia Mon, 5 Sep 2011 19:10:50 +0200, Krasnal napisał(a):

> A biorąc pod uwagę, że kupię czy Edirole czy Logitechy to warto dopłacać do > karty Asus ST czy jakość będzie świetna rónież na jakimś SB X-Fi? I który > model, bo X-Fi HD to też spory koszt podobny do dobrych kart Asusa. > Jeszcze raz dzięki za pomoc, chcę coś w miarę dobrego kupić i żebym szybko > sprzętu nie zmieniał :).
Ja polecam karte nie z kategorii efekciarskich dzwiekowek do gier tylko juz polprofesjonalna, stosowana w home recordingu, w tworzeniu muzyki. Cos ze stajni E-MU (np. 0404), M-Audio (Audiophile 192) czy ESI (np. Maya lub Julia). Do takich kart mozesz dokupic jakies aktywne, transparentne monitory i masz dzwiek zyleta, tak jak brzmial podczas nagrywania w studio.
pozdro RemeK

Re: Karta muzyczna


Autor: Krasnal
Data: 5 Wrz 2011
Dnia Mon, 5 Sep 2011 19:36:22 +0200, RemeK napisał(a):

> Ja polecam karte nie z kategorii efekciarskich dzwiekowek do gier tylko juz > polprofesjonalna, stosowana w home recordingu, w tworzeniu muzyki. Cos ze > stajni E-MU (np. 0404), M-Audio (Audiophile 192) czy ESI (np. Maya lub > Julia). > Do takich kart mozesz dokupic jakies aktywne, transparentne monitory i masz > dzwiek zyleta, tak jak brzmial podczas nagrywania w studio.
No właśnie o coś takiego mi chodzi. Nie gry, nie filmy tylko głównie porządna jakość muzyki, wręcz krystaliczna tym bardziej, że niedawnmo siedziałem tydzień w studio z takim znajomym zespołem to wiem co to jakość :). Zarówno karta (raczej wewnętrzna) jak i głośniki muszą być porządne. Dlatego bardziej myślałem o aktywnych monitorach (np. wspomniany Edirol) niż zestawie 2.1 i całość tak mniej więcej 1000zł. Dzięki.
Krasnal

Re: Karta muzyczna


Autor: Artur\(m\)
Data: 6 Wrz 2011

Użytkownik "Krasnal" <krasnal74usun(at)o2.pl> napisał w wiadomości 
news:12slzbdw52zew.omngv1wcm5cq$.dlg(at)40tude.net...

> No właśnie o coś takiego mi chodzi. Nie gry, nie filmy tylko głównie > porządna jakość muzyki, wręcz krystaliczna tym bardziej, że niedawnmo > siedziałem tydzień w studio z takim znajomym zespołem to wiem co to jakość > :). Zarówno karta (raczej wewnętrzna) jak i głośniki muszą być porządne. > Dlatego bardziej myślałem o aktywnych monitorach (np. wspomniany Edirol) > niż zestawie 2.1 i całość tak mniej więcej 1000zł.
Niestety sztuka, a muzyka niewątpliwie nią jest, jest zjawiskiem niezwykle subiektywnym (merytorycznie i formalnie). Kocham muzykę i słucham jej od czasu, gdy najlepszą jakością był przekaz radiowy AM i gramofon (z ceramiczną wkładką). Od tego czasu "każda jakość jest lepsza". Uważam, że 99% (no dobra może 95%) słuchaczy nie odczuje zmian jakości "grając z karty" pokładowej i takiej za 500zł. Ja słucham muzyki mp3 128kb/s na głośnikach Tonsila sprzed 30 lat (z wymienionymi membranami) na wzmacniaczu Aiwy (50 zł na Allegro) a słucham od muzyki średniowiecza po muzykę współczesną klasyczną, jazz, "elektronikę" i jestem niezwykle zadowolony. U mnie zadowolenie z samej muzyki to 90%, a zadowolenie z jej jakości - pozostałe 10%. Z podanych powodów, nie wydam 1000 (10 000) zł na te 10%. Ty też powinieneś rozpatrzyć taką sytuację u siebie. bo proporcje mogą być zgoła odmienne i wydanie 10 000zł, ma sprzęt, będzie opcją optymalną Ile warta jest (w złotówkach) dla Ciebie sama muzyka a ile jej jakość od tego powinieneś zacząc, i do tego powinieneś dążyć (składając odpowiednią ilość kasy). Artur(m)

Re: Karta muzyczna


Autor: Jawi
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 2011-09-06 08:35, Artur(m) pisze:
> Uważam, że 99% (no dobra może 95%) słuchaczy nie odczuje > zmian jakości "grając z karty" pokładowej i takiej za 500zł. > Ja słucham muzyki mp3 128kb/s na głośnikach Tonsila > sprzed 30 lat (z wymienionymi membranami) > na wzmacniaczu Aiwy (50 zł na Allegro) a słucham > od muzyki średniowiecza po muzykę współczesną > klasyczną, jazz, "elektronikę" i jestem niezwykle zadowolony. > U mnie zadowolenie z samej muzyki to 90%, > a zadowolenie z jej jakości - pozostałe 10%. > Z podanych powodów, nie wydam 1000 (10 000) zł na te 10%.
I niczego to do sprawy nie wnosi. Jadę ostatnio autem i w drodze coś mi piszczy, wysoki dość dźwięk, pytam żony słyszysz jak piszczy?, a ona zdziwiona. Nie dawno włączył się alarm w zegarku i pika, i pika, a leży 2 metry od zony. No pytam w końcu, dlaczego go nie wyłączysz bo pika już minutę a ona ogląda film w najlepsze i alarm jej nie przeszkadza, a ona do mnie: -jaki alarm? :) Mam w domu multimetr taki z generatorem funkcyjnym, podłączyłem słuchawki i ustawiłem by narastała częstotliwość. O ile ja straciłem kontakt z dźwiękiem w okolicy 14khz, to moja zona przy 9-10khz. Ale syn 10-latek to prawie do 20khz słyszał jeszcze. I tobie ta mp3 128kbit wystarcza a innym widać nie:)

Re: Karta muzyczna


Autor: Artur\(m\)
Data: 7 Wrz 2011

Użytkownik "Jawi" <tajny(at)poufny.pl> napisał w wiadomości 
news:4e6638f1$0$2494$65785112(at)news.neostrada.pl...
> I niczego to do sprawy nie wnosi. Jadę ostatnio autem i w drodze coś mi > piszczy, wysoki dość dźwięk, pytam żony słyszysz jak piszczy?, a ona > zdziwiona. Nie dawno włączył się alarm w zegarku i pika, i pika, a leży 2 > metry od zony. No pytam w końcu, dlaczego go nie wyłączysz bo pika już > minutę a ona ogląda film w najlepsze i alarm jej nie przeszkadza, a ona do > mnie: > -jaki alarm? :)
A co to wnosi do sprawy
> Mam w domu multimetr taki z generatorem funkcyjnym, podłączyłem słuchawki > i ustawiłem by narastała częstotliwość. O ile ja straciłem kontakt z > dźwiękiem w okolicy 14khz, to moja zona przy 9-10khz. Ale syn 10-latek to > prawie do 20khz słyszał jeszcze. > > I tobie ta mp3 128kbit wystarcza a innym widać nie:)
Można słyszeć od 300 do 3000 Hz i kupować tylko sprzęt za 100 000plnów. Po co więc produkują kolumny (Adamy), które przenoszą do 50kHz Dla nietoperzy? Artur(m)

Re: Karta muzyczna


Autor: Mateusz
Data: 5 Wrz 2011
Użytkownik RemeK napisał:
> Dnia Mon, 5 Sep 2011 19:10:50 +0200, Krasnal napisał(a): >
>> A biorąc pod uwagę, że kupię czy Edirole czy Logitechy to warto dopłacać do >> karty Asus ST czy jakość będzie świetna rónież na jakimś SB X-Fi? I który >> model, bo X-Fi HD to też spory koszt podobny do dobrych kart Asusa. >> Jeszcze raz dzięki za pomoc, chcę coś w miarę dobrego kupić i żebym szybko >> sprzętu nie zmieniał :).
> > Ja polecam karte nie z kategorii efekciarskich dzwiekowek do gier tylko juz > polprofesjonalna, stosowana w home recordingu, w tworzeniu muzyki. Cos ze > stajni E-MU (np. 0404), M-Audio (Audiophile 192) czy ESI (np. Maya lub > Julia). > Do takich kart mozesz dokupic jakies aktywne, transparentne monitory i masz > dzwiek zyleta, tak jak brzmial podczas nagrywania w studio. >
No racja, tez mam E-mu i glosniki estradowe :) No ale to jest jakby powiedziec inna klasa - trzeba wiedziec, czego sie chce, trzeba miec kable odpowiednie, co nie jest tanie, ale faktem jest - odsluchy aktywne do muzy ssa fajne ;)

Re: Karta muzyczna


Autor: Mateusz
Data: 5 Wrz 2011
Użytkownik Krasnal napisał:

> Napisałem wcześniej, że jeśli po zakupie karty moje kolumny okażą się > kiepskie (no i sam wzmacniacz), to kupię jakieś dobre głośniki. Logitech > 2.1 THX to koszt około 600zł, czy nie lepiej wtedy kupić w podobnej cenie > np. Edirole o których wspominałem: > http://www.artmusic.pl/offer/121/1409/edirol_ma_15_d.html
Ale do nich musisz hmmm... wydac z jednego klocka na jakies ampli w miare z sensem :)
> A biorąc pod uwagę, że kupię czy Edirole czy Logitechy to warto dopłacać do > karty Asus ST czy jakość będzie świetna rónież na jakimś SB X-Fi? I który > model, bo X-Fi HD to też spory koszt podobny do dobrych kart Asusa.
IMHO w analogowym dzwieku róznica między karta na plycie a najtanszym X-fi jest kolosalna. Róznice między X-fi a X-fi są juz mniejsze. NA tyle mniejsze, że ja ich niespecjalnie wylapuje. Ja kupilem kiedyś X-fi "ze sredniej polki" ani najtansze, ani najdrozsze. Juz nie pamietam czym sie konkretnie kierowalem, czy tez po prostu kaprys i stac mnie bylo :)
> Jeszcze raz dzięki za pomoc, chcę coś w miarę dobrego kupić i żebym szybko > sprzętu nie zmieniał :). >

Re: Karta muzyczna


Autor: Krasnal
Data: 5 Wrz 2011
Dnia Mon, 05 Sep 2011 21:02:33 +0200, Mateusz napisał(a):

> Ale do nich musisz hmmm... wydac z jednego klocka na jakies ampli w > miare z sensem :)
One są aktywne, mają w sobie wcmacniacz i wejścia cyfrowe. No i z tego co czytałem na necie to bardzo je chwalą audiofile ;).
Krasnal

Re: Karta muzyczna


Autor: Mateusz
Data: 5 Wrz 2011
Użytkownik Krasnal napisał:
> Dnia Mon, 05 Sep 2011 21:02:33 +0200, Mateusz napisał(a): > >
>> Ale do nich musisz hmmm... wydac z jednego klocka na jakies ampli w >> miare z sensem :)
> > One są aktywne, mają w sobie wcmacniacz i wejścia cyfrowe. No i z tego co > czytałem na necie to bardzo je chwalą audiofile ;). >
Fakt ;) Aktywne No wlasnie... Wejscie maja cyfrowe wiec de facto jakosc karty nie ma duzego znaczenia, wystaczy, zeby wyslala po optyku sygnal cyfrowy.

Re: Karta muzyczna


Autor: Przemys³aw Ryk
Data: 15 Wrz 2011
Dnia Mon, 05 Sep 2011 21:02:33 +0200, Mateusz napisał(a):

(ciach…)
>> A biorąc pod uwagę, że kupię czy Edirole czy Logitechy to warto dopłacać do >> karty Asus ST czy jakość będzie świetna rónież na jakimś SB X-Fi? I który >> model, bo X-Fi HD to też spory koszt podobny do dobrych kart Asusa.
> > IMHO w analogowym dzwieku róznica między karta na plycie a najtanszym > X-fi jest kolosalna. Róznice między X-fi a X-fi są juz mniejsze.
Swego czasu, kiedy przesiadałem się na płytę z nForce 4 Ultra, który - z tego co można było wyczytać - kodek dźwiękowy miał w sumie też dość porządny, to sobie wpadłem na pomysł, że to będzie moja główna karta dźwiękowa. Jak usłyszałem jak toto gra (ale naprawdę - bez szału - na jakimś średniopółkowym zestawie 4.1, MP3 własnoręcznie ripowane do 320 kbps z płyty audio) w te pędy pakowałem do budy starego Live 5.1. Teraz mam zestaw X-Fi Extreme Gamer, na płycie siedzi któryś z Realteków HD Audio (ALC885, ALC889A lub ALC890). W sumie Realtek wystarcza - w pracowym komputerze mam tylko takiego, dźwięk idzie przez słuchawki, ale jednak - w pracowym kompie wystarczy, że podepnę dysk USB do przedniego panelu i już mi po słuchawkach siejezakłóceniami podczas transferu (słuchawki też w przedni panel wpięte - w tył normalne głośniki 2.1, używane wtedy, jak w biurze pustki). Poza tym, mnie się osobiście podobają te bajerki z X-Fi z crystalizerem, „przesuwaniem” dźwięku przód / tył. Przy zestawie głośników 5.1 typu Creative T6100 z efektu jestem naprawdę zadowolony. :) Ale ja mam drewniane uszy, a najchętniej słucham Armina van Buurena czy Above & Beyond, żadnej obróbki dźwięku nie robię. :D Z całego rozwiązania jest jeszcze dodatkowy plus - słuchawki i mikrofon do Skype'a mam cały czas wpięte w integrę na płycie. Jak się zdarza pogadać - wystarczy sięgnąć po nie, założyć na uszy i pacnąć w „odbierz” połączenie. (ciach…)
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ] [ Serce jest zakładnikiem, powiada stara mądrość. Lepiej go nie oddawać. ] [ (Pani, Glen Cook "Sny o stali") ]

Re: Karta muzyczna


Autor: VSS
Data: 6 Wrz 2011
W wiadomości:178t8b0j61t55$.1vyq94w2s0ceb$.dlg(at)40tude.net,
Krasnal <krasnal74usun(at)o2.pl> nastukał:
> Dnia Mon, 05 Sep 2011 12:40:15 +0200, Mateusz napisał(a): >
>> Powiem tak - to czy uslyszysz roznice po analogu zalezy od glosnikow.
> > W tej chwili jako wzmacniecza używam starej wieży Sony z dobrymi > kolumnami dokładnie taka: > http://www.elektroda.pl/rtvforum/files-rtvforum/sony2_1180.jpg
to kup dobry wzmacniacz i kolumny a potem martw sie kartą muzyczną. wzmacniacze audio w takich wieżach mają parametry porównywalne do jakośc kart za 5 złotych z allegro. jak kupisz super kartę za 500pln to i tak ten wzmacniacz zmiesza z błotem cały ten sygnał.
VSS

Re: Karta muzyczna


Autor: Mateusz
Data: 6 Wrz 2011
Użytkownik VSS napisał:
> W wiadomości:178t8b0j61t55$.1vyq94w2s0ceb$.dlg(at)40tude.net, > Krasnal <krasnal74usun(at)o2.pl> nastukał:
>> Dnia Mon, 05 Sep 2011 12:40:15 +0200, Mateusz napisał(a): >>
>>> Powiem tak - to czy uslyszysz roznice po analogu zalezy od glosnikow.
>> >> W tej chwili jako wzmacniecza używam starej wieży Sony z dobrymi >> kolumnami dokładnie taka: >> http://www.elektroda.pl/rtvforum/files-rtvforum/sony2_1180.jpg
> > to kup dobry wzmacniacz i kolumny a potem martw sie kartą muzyczną. > wzmacniacze audio w takich wieżach mają parametry porównywalne do jakośc > kart za 5 złotych z allegro. jak kupisz super kartę za 500pln to i tak > ten wzmacniacz zmiesza z błotem cały ten sygnał. >
Pieknie napisane :)

Re: Karta muzyczna


Autor: Artur\(m\)
Data: 7 Wrz 2011

Użytkownik "VSS" <vss(at)onet.pl> napisał w wiadomości 
news:j451c7$v4f$1(at)news.onet.pl...
>W wiadomości:178t8b0j61t55$.1vyq94w2s0ceb$.dlg(at)40tude.net, > Krasnal <krasnal74usun(at)o2.pl> nastukał:
>> Dnia Mon, 05 Sep 2011 12:40:15 +0200, Mateusz napisał(a): >>
>>> Powiem tak - to czy uslyszysz roznice po analogu zalezy od glosnikow.
>> >> W tej chwili jako wzmacniecza używam starej wieży Sony z dobrymi >> kolumnami dokładnie taka: >> http://www.elektroda.pl/rtvforum/files-rtvforum/sony2_1180.jpg
> > to kup dobry wzmacniacz i kolumny a potem martw sie kartą muzyczną. > wzmacniacze audio w takich wieżach mają parametry porównywalne do jakośc > kart za 5 złotych z allegro. jak kupisz super kartę za 500pln to i tak ten > wzmacniacz zmiesza z błotem cały ten sygnał.
...dodam, kolumny są bardziej strategiczne. Wzmacniacz, jak pisałem, za niewielkie pieniądze (kupiłem doskonały wzmacniacz Aiwa, symetryczny od wejścia do wyjścia z serii "80" za 50 zł), dobre kolumny, nawet na Allegro, tanio (za 50 zł) nie da się kupić. Artur(m)

Re: Karta muzyczna


Autor: .Peeter
Data: 11 Wrz 2011
"Krasnal" wrote:
> W tej chwili jako wzmacniecza używam starej wieży Sony z dobrymi kolumnami > dokładnie taka: > http://www.elektroda.pl/rtvforum/files-rtvforum/sony2_1180.jpg
Z doświadczenia - to będzie słaby punkt... Przerabiałem takie konfiguracje: 1. Audigy 2 ZS + Sony MHC-NX3AV z dedykowanymi głośnikami - wrażenia: głośniki do bani :-) 2. Audigy 2 ZS + Sony MHC-NX3AV + Tannoy Reveal mk1 - wrażenia: dużo lepiej... :-) Potem przyszła zmiana sprzętu i konfig się zmienił na: 3. Asus Xonar DX + Sony MHC-NX3AV + Tannoy Reveal mk1 - wrażenia: przepaść niebo a ziemia, całkiem przyjemny dźwięk, ale daleko mu było do tego, co Tannoye potrafiły wyprodukować z siebie w sklepie. Ostatnio szarpnąłem się na porządny wzmacniacz i jest teraz: 4. Asus Xonar DX + NAD C326BEE + Tannoy Reveal mk1 - wrażenia: teraz gra to naprawdę ładnie. Niby wzmacniacz tylko wzmacnia sygnał i podaje go na głośniki, ale przepaść jakościowa między Słonym a NADem jest gigantyczna. Z czystej ciekawości porównywałem poszczególne karty dźwiękowe na znacznie tańszej miniwieży Sony MHC-771 i różnica między kartami była znikoma, ale ta miniwieża sama z siebie gra jak g...o. :-) A! Oczywiście żadnych crystallizerów, uśmiechniętych equalizerów i innych dziwnych wynalazków. Bo po co? Dodatkowo na wzmacniaczu na stałe włączone Tone Defeat (ominięcie regulacji niskich i wysokich tonów). Nie da się ukryć, że próbuję zasugerować, aby zacząć od najsłabszych elementów całej układanki i skończyć na karcie dźwiękowej. Niestety. Pozdrawiam .Peeter

Re: Karta muzyczna


Autor: Krasnal
Data: 11 Wrz 2011
Dnia Sun, 11 Sep 2011 22:52:36 +0200, .Peeter napisał(a):
 
> Nie da się ukryć, że próbuję zasugerować, aby zacząć od najsłabszych > elementów całej układanki i skończyć na karcie dźwiękowej. Niestety.
Już mam wspomniane Edirole jako głośniki. Różnica do wieży Sony jest spora, od razu dźwięk nabrał jakości. Czekam na kabel optyczny, żeby podłaczyć wbudowaną kartą do tych głośników. Jak trzeba będzie to kupię jakąś dobrą kartę, ale niby opinie były takie, że jak dźwięk puszczony dyfrowo to karta nie ma dużego znaczenia. Zobaczę i coś wymyślę ;). Dzięki ze wszelkie opinie, ale się rozmowa rozkręciła :).
Krasnal

Re: Karta muzyczna


Autor: OMSON
Data: 5 Wrz 2011
Krasnal pisze:

> Jaką możecie polecić dobrą i niedrogą (tak do 400zł) kartę muzyczną?
http://tinyurl.com/4ybrfpx http://tinyurl.com/3sfnyfu Pzdr, OMSON

Re: Karta muzyczna


Autor: Szyk
Data: 5 Wrz 2011

> > http://tinyurl.com/3sfnyfu
Na VIA - wiec radze unikac!!! Uzasadnienie: Uzywam 2 kompy z plytami gluwnymi na VIA - jeden dziala stabilnie ale ma powylaczane niekture funkcje (z uwagi na bledy w "poprawionym" ukladzie KT133A). Drugi szybszy niby wszystko ma wlaczone ale co dziennie sie wiesza.

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 5 Wrz 2011
Dnia Mon, 05 Sep 2011 19:54:38 +0200, Szyk napisał(a):

> > Na VIA - wiec radze unikac!!! > Uzasadnienie: > Uzywam 2 kompy z plytami gluwnymi na VIA - jeden dziala stabilnie ale ma > powylaczane niekture funkcje (z uwagi na bledy w "poprawionym" ukladzie > KT133A). Drugi szybszy niby wszystko ma wlaczone ale co dziennie sie wiesza.
Głupszego uzasadnienia nie dało się wymyślić?
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "It is a proud and lonely thing to be a prince of Amber, incapable of trust. I wasn't real fond of it just then, but there I was".

Re: Karta muzyczna


Autor: wozniak grzegorz
Data: 5 Wrz 2011
Andrzej Libiszewski wrote:

> Dnia Mon, 05 Sep 2011 19:54:38 +0200, Szyk napisał(a): >
>> >> Na VIA - wiec radze unikac!!! >> Uzasadnienie: >> Uzywam 2 kompy z plytami gluwnymi na VIA - jeden dziala stabilnie ale ma >> powylaczane niekture funkcje (z uwagi na bledy w "poprawionym" ukladzie >> KT133A). Drugi szybszy niby wszystko ma wlaczone ale co dziennie sie >> wiesza.
> > Głupszego uzasadnienia nie dało się wymyślić? >
I jeszcze te "niekture" może chodziło o tekturę :D
Pozdrawiam

Re: Karta muzyczna


Autor: RemeK
Data: 5 Wrz 2011
Dnia Mon, 05 Sep 2011 20:34:17 +0200, wozniak grzegorz napisał(a):

>>> Na VIA - wiec radze unikac!!! >>> Uzasadnienie: >>> Uzywam 2 kompy z plytami gluwnymi na VIA - jeden dziala stabilnie ale ma >>> powylaczane niekture funkcje (z uwagi na bledy w "poprawionym" ukladzie >>> KT133A). Drugi szybszy niby wszystko ma wlaczone ale co dziennie sie >>> wiesza.
>> >> Głupszego uzasadnienia nie dało się wymyślić? >>
> I jeszcze te "niekture" może chodziło o tekturę :D
Nie, to takie puszczenie oka do "gluwne" ;-)
pozdro RemeK

Re: Karta muzyczna


Autor: VSS
Data: 6 Wrz 2011
W wiadomości:4e650cf6$0$2452$65785112(at)news.neostrada.pl,
Szyk <szyk100(at)o2.pl> nastukał:
> > Na VIA - wiec radze unikac!!! > Uzasadnienie: > Uzywam 2 kompy z plytami gluwnymi na VIA - jeden dziala stabilnie ale > ma powylaczane niekture funkcje (z uwagi na bledy w "poprawionym" > ukladzie KT133A). Drugi szybszy niby wszystko ma wlaczone ale co > dziennie sie wiesza.
bardziej debilnego uzasadnienia nie czytałem w życiu
VSS

Re: Karta muzyczna


Autor: Szyk
Data: 5 Wrz 2011
Mozna poczekac na ta zabaweczke:

http://www.chip.pl/news/sprzet/dzwiek/2011/09/sound-blaster-recon3d-nowa-platforma-audio-od-creative


Zwlaszcza ze objecuja w niej cuda - ponoc potrafia odzyskac dane 
utracone w wyniku kompresji mp3!!!!


Re: Karta muzyczna


Autor: RemeK
Data: 5 Wrz 2011
Dnia Mon, 05 Sep 2011 19:45:11 +0200, Szyk napisał(a):

> Mozna poczekac na ta zabaweczke: > > http://www.chip.pl/news/sprzet/dzwiek/2011/09/sound-blaster-recon3d-nowa-platforma-audio-od-creative > > > Zwlaszcza ze objecuja w niej cuda - ponoc potrafia odzyskac dane > utracone w wyniku kompresji mp3!!!!
No, to jak w serialach kryminalnych na tvn, gdzie z kamery przemyslowej "odzyskuja" obraz HD full color i do tego robia zooma pokazujacego wskazowki na zegarku narecznym czlowieka w przejezdzajacym 300m dalej aucie :-D
pozdro RemeK

Re: Karta muzyczna


Autor: qwerty
Data: 5 Wrz 2011
Użytkownik "RemeK"  napisał w wiadomości grup 
dyskusyjnych:1kcmfjg2w4u66$.dlg(at)hell.heaven...
> No, to jak w serialach kryminalnych na tvn, gdzie z kamery przemyslowej > "odzyskuja" obraz HD full color i do tego robia zooma pokazujacego wskazowki > na zegarku narecznym czlowieka w przejezdzajacym 300m dalej aucie :-D
Teraz jest to moĹźliwe: http://www.youtube.com/watch?v=KUFkb0d1kbU

Re: Karta muzyczna


Autor: Muchozol
Data: 5 Wrz 2011

Użytkownik "Krasnal" <krasnal74usun(at)o2.pl> napisał w wiadomości 
news:111s405wn02qf.14wxzimqvxmkz.dlg(at)40tude.net...
> zdecydował. Tylko zastanawiam się, czy odczuję gorszy dźwięk w jakiejś > tańszej za 300-400zł, jakiś dobry Sound Blaster czy coś podobnego. Co > polecacie?
Wedlug mnie Sound Blaster X-Fi w zupełności wystarczy. Ja nie wyczuwam różnicy między nim, a Xonarem, a testowalem dzwiek pod DENONem PMA-1060, ktory jest chwalony nawet przez fanatycznych audiofili. Co prawda glosniki to Tonsil Zeus, ktore juz raczej nie sa uznawane za audiofilskie, ale bardziej do napedzania srednich dyskotek ;) No ale mimo to wszystko gra to bardzo podobnie. Jesli nie jestes fanatycznym audiofilem to bedzisze naprawde bardzo zadowolony z X-Fi. Natomiast roznica miedzy SB, a integrowka(nawet najnowsza) jest nie do opisania. Pozdrawiwam.

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 00:16, Muchozol pisze:
> Wedlug mnie Sound Blaster X-Fi w zupełności wystarczy. Ja nie wyczuwam > różnicy między nim, a Xonarem, a testowalem dzwiek pod DENONem PMA-1060, > ktory jest chwalony nawet przez fanatycznych audiofili.
Jeśli chodzi o samą muzykę, bez gier i efektów specjalnych najlepiej zastosować nie drogie karty dźwiękowe a przetwornik DAC z wejściem cyfrowym chinch lub optykiem, jeśli dźwięk ma iść z karty, lub z wejściem USB, wówczas sam przetwornik w systemie jest widoczny jako karta. Takie urządzenia zaczynają się od kilkuset zł i dają KOLOSALNĄ przepaść jakościową pomiędzy najdroższą nawet dźwiękówką. Oczywiście DAC potrafią kosztować niestworzone pieniądze, ale proponuję rozejrzeć się za urządzeniami marek Beresford, Nostromo.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Mariusz Kruk
Data: 6 Wrz 2011
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Tom01"
>Jeśli chodzi o samą muzykę, bez gier i efektów specjalnych najlepiej >zastosować nie drogie karty dźwiękowe a przetwornik DAC
Lol. A w interfejsie dźwiękowym to co masz, jak nie DAC?
\------------------------/ | Kruk(at)epsilon.eu.org | http://www.nieruchomosci.pl/mieszkanie,14137471 | http://epsilon.eu.org/ | /------------------------\

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 10:10, Mariusz Kruk pisze:
> Lol. A w interfejsie dźwiękowym to co masz, jak nie DAC?
Nie żadne "lol", tylko proszę porównać różnicę jakości dźwięku z przetwornika wbudowanego na karcie i z użyciem zewnętrznego specjalizowanego. Jakby ktoś z głośników wyjął watę.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Mariusz Kruk
Data: 6 Wrz 2011
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Tom01"
>> Lol. A w interfejsie dźwiękowym to co masz, jak nie DAC?
>Nie żadne "lol", tylko proszę porównać różnicę jakości dźwięku z >przetwornika wbudowanego na karcie i z użyciem zewnętrznego >specjalizowanego. Jakby ktoś z głośników wyjął watę.
Nom, napieraj. Dla porównania możesz użyć np. http://www.digigram.com/products/product_infos.php?prod_key=14850 i http://www.dealextreme.com/p/usb-3d-sound-adapter-color-assorted-5831
\------------------------/ | Kruk(at)epsilon.eu.org | http://www.nieruchomosci.pl/mieszkanie,14137471 | http://epsilon.eu.org/ | /------------------------\

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 10:58, Mariusz Kruk pisze:
> Nom, napieraj. Dla porównania możesz użyć np.
A ja proponuję, skoro nie miał Pan do czynienia z takim ustrojstwem, poszukać opinii ludzi na forach audio. Kiedyś też mi się wydawało, że to zbytek i dziwy ludzi co słyszą różnice w kablach zasilających, dopóki nie zachęcony przez szwagra-audiofila i podejrzanie optymistycznymi opisami, zaryzykowałem i nabyłem. Zupełnie inna jakość dźwięku. Efekt najlepiej zobrazować jak wcześniej wspomniałem jakby ktoś zdjął watę z kolumn. Różnicę słychać natychmiast niezależnie od źródła i reszty zestawu audio. Struny zaczynają brzmieć a nie plumkać. Bas dostaje głębii. I nie mówię o audiofilskich odsłuchach, zwykły rozrywkowy komp podłączony do wzmacniacza i kolumn, po zmianie z karty dźwiękowej na DAC z USB zaskakuje dynamiką. Wczoraj w TV leciał koncert jazzowy z Gdańska Marcusa Millera. Może ktoś oglądał. Jako że mój odbiornik sat ma wyjście cyfrowe tknęło mnie dlaczego nie spróboałem podłączyć przez DAC. Podpiąłem kabelki, przełączyłem wejście we wemacniaczu i w tym momencie żona wyjrzała z łazienki. :)
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Mariusz Kruk
Data: 6 Wrz 2011
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Tom01"
>> Nom, napieraj. Dla porównania możesz użyć np.
>A ja proponuję, skoro nie miał Pan do czynienia z takim ustrojstwem, >poszukać opinii ludzi na forach audio. Kiedyś też mi się wydawało, że to >zbytek i dziwy ludzi co słyszą różnice w kablach zasilających, dopóki >nie zachęcony przez szwagra-audiofila i podejrzanie optymistycznymi >opisami, zaryzykowałem i nabyłem. Zupełnie inna jakość dźwięku. Efekt >najlepiej zobrazować jak wcześniej wspomniałem jakby ktoś zdjął watę z >kolumn. Różnicę słychać natychmiast niezależnie od źródła i reszty >zestawu audio. Struny zaczynają brzmieć a nie plumkać. Bas dostaje >głębii. I nie mówię o audiofilskich odsłuchach, zwykły rozrywkowy komp >podłączony do wzmacniacza i kolumn, po zmianie z karty dźwiękowej na DAC >z USB zaskakuje dynamiką.
Nom. Dawaj. Jakie to powalające cechy ma taki dongielek USB z DealExtreme, który pokazywałem?
\------------------------/ | Kruk(at)epsilon.eu.org | http://www.nieruchomosci.pl/mieszkanie,14137471 | http://epsilon.eu.org/ | /------------------------\

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 12:58, Mariusz Kruk pisze:
> Nom. Dawaj. Jakie to powalające cechy ma taki dongielek USB z > DealExtreme, który pokazywałem?
Może Pan po ludzku napisać o co Panu chodzi? Bo spierać się dla samego spierania mnie nie bawi.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Mariusz Kruk
Data: 6 Wrz 2011
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Tom01"
>> Nom. Dawaj. Jakie to powalające cechy ma taki dongielek USB z >> DealExtreme, który pokazywałem?
>Może Pan po ludzku napisać o co Panu chodzi? Bo spierać się dla samego >spierania mnie nie bawi.
Pisałem już. Jeśli nie umiesz czytać ze zrozumieniem, rozwinę: 1) DAC to ogólne określenie. Karta dźwiękowa (pomijając sytuacje, w których wypuszczamy po prostu sygnał cyfrowy na zewnętrzny np. amplituner) ma w sobie DAC. Dlatego stwierdzenie "podłącz DAC zamiast karty dźwiękowej" jest po prostu głupie. To tak, jakbyś napisał "użyj silnika zamiast samochodu". 2) Sam fakt wyprowadzenia DAC z karty PCI/PCIe/whatever na USB nic nie mówi o jakości przetwornika, oraz całego układu. (Fakt, że przy zewnętrznym interfejsie łatwiej uniknąć zbierania zakłóceń z całego komputera, ale nijak się to ma do opisywanej przez ciebie "waty"). 3) Ignorowanie całej reszty toru audio i skupianie się tylko na przetworniu C/A świadczy o kompletnej nieznajomości tematu (a dodatkowo opisane przez ciebie mistyczne przeżycia świadczą o złotouchości i uleganiu autosugestii).
\------------------------/ | Kruk(at)epsilon.eu.org | http://www.nieruchomosci.pl/mieszkanie,14137471 | http://epsilon.eu.org/ | /------------------------\

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 13:56, Mariusz Kruk pisze:
> Pisałem już. Jeśli nie umiesz czytać ze zrozumieniem, rozwinę: > 1) DAC to ogólne określenie. Karta dźwiękowa (pomijając sytuacje, > w których wypuszczamy po prostu sygnał cyfrowy na zewnętrzny np. > amplituner) ma w sobie DAC. Dlatego stwierdzenie "podłącz DAC zamiast > karty dźwiękowej" jest po prostu głupie. To tak, jakbyś napisał "użyj > silnika zamiast samochodu".
Proponuję się nie napinać, nie czepiać słówek i nie pyskować. Będzie znacznie przyjemniej. Założyłem, że każdy zainteresowany nie będzie miał wątpliwości że chodzi o zewnętrzne urządznie realizujące funkcję przetwornika DA. Podałem nawet konkretne pzykłady urządzeń, które bez trudu można znaleźć w Internecie. Najtańsze sensowne kosztują od około 300 do 1000 zł.
> 2) Sam fakt wyprowadzenia DAC z karty PCI/PCIe/whatever na USB nic nie > mówi o jakości przetwornika, oraz całego układu. (Fakt, że przy > zewnętrznym interfejsie łatwiej uniknąć zbierania zakłóceń z całego > komputera, ale nijak się to ma do opisywanej przez ciebie "waty"). > 3) Ignorowanie całej reszty toru audio i skupianie się tylko na > przetworniu C/A świadczy o kompletnej nieznajomości tematu (a dodatkowo > opisane przez ciebie mistyczne przeżycia świadczą o złotouchości > i uleganiu autosugestii).
Po pierwsze, gdzie cokolwiek napisałem o ignorowaniu reszty toru audio? Po drugie, zapytam jeszcze raz. Słyszał Pan różnicę czy tylko się Panu wydaje, że nie ma prawa jej być? Bo ja słyszałem i jestem w posiadaniu dwóch takich urzadzeń. Jedno przy sprzęcie audio, drugie przy komputerze. Głuchy nie jestem i daleki od głupot o których Pan pisze. Poza tym mogę w każdej chwili przełączyć jednym przyciskiem z toru wyjście analogowe -> wzmacniacz na tor wyjście cyfrowe -> DAC -> wzmacniacz i natychmiast uderza w czym rzecz. Różnica jest powalająca i trzeba chyba słonia żeby nastąpił na ucho, żeby jej nie słyszeć.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 6 Wrz 2011
Dnia Tue, 06 Sep 2011 14:22:32 +0200, Tom01 napisał(a):

> Bo ja słyszałem i jestem w posiadaniu dwóch takich urzadzeń. Jedno przy > sprzęcie audio, drugie przy komputerze. Głuchy nie jestem i daleki od > głupot o których Pan pisze. Poza tym mogę w każdej chwili przełączyć > jednym przyciskiem z toru wyjście analogowe -> wzmacniacz na tor wyjście > cyfrowe -> DAC -> wzmacniacz i natychmiast uderza w czym rzecz. Różnica > jest powalająca i trzeba chyba słonia żeby nastąpił na ucho, żeby jej > nie słyszeć.
Wystarczy wiedza, ile się zainwestowało w tor audio i odpowiednia do ceny autosugestia. Dlatego właśnie ślepe próby niczego takiego nie potwierdzają.
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "Have you any idea why a raven is like a writing desk?"

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 14:25, Andrzej Libiszewski pisze:
> Dlatego właśnie ślepe próby niczego takiego nie potwierdzają.
Zapraszam zatem do siebie na proste porównanie. Przyzna mi Pan rację po 5 sekundach docierania dźwięków do uszu. Naprawdę nie mam ochoty na jakieś przepychanki i puste dyskusje. Opisałem własne doświadczenia i efekty którymi sam byłem zaskoczony. Może przydadzą się wątkotwórcy, może nie. Jego wybór.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 2011-09-06 14:51, Tom01 pisze:
> W dniu 06.09.2011 14:25, Andrzej Libiszewski pisze:
>> Dlatego właśnie ślepe próby niczego takiego nie potwierdzają.
> > Zapraszam zatem do siebie na proste porĂłwnanie.
Zakładając hipotetycznie, że pojadę, to i tak porównanie będzie bezwartościowe. Podwójnie ślepej próby nie przeprowadzisz.

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 16:42, Andrzej Libiszewski pisze:
> Zakładając hipotetycznie, że pojadę, to i tak porównanie będzie > bezwartościowe. Podwójnie ślepej próby nie przeprowadzisz.
Zapewniam że nie byłaby potrzebna. Oczywiście wierzyć mi Pan na słowo nie musi, ale zakładanie z góry mojej błędnej metodologii, wady słuchu, autosugestii i innych niemerytorycznych wpływów jest mocno nieuprawnione.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 2011-09-06 17:07, Tom01 pisze:
> W dniu 06.09.2011 16:42, Andrzej Libiszewski pisze:
>> Zakładając hipotetycznie, że pojadę, to i tak porównanie będzie >> bezwartościowe. Podwójnie ślepej próby nie przeprowadzisz.
> > Zapewniam że nie byłaby potrzebna.
Twoje zapieranie się, że nie byłaby potrzebna neguje jakikolwiek sens dalszej dyskusji.
> Oczywiście wierzyć mi Pan na słowo > nie musi, ale zakładanie z góry mojej błędnej metodologii, wady słuchu, > autosugestii i innych niemerytorycznych wpływów jest mocno nieuprawnione.
Błędnej metodologii nie muszę zakładać, została opisana wystarczająco precyzyjnie, by jej błędność była oczywista.
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "Have you any idea why a raven is like a writing desk?"

Re: Karta muzyczna


Autor: Maciej Bojko
Data: 6 Wrz 2011
On Tue, 06 Sep 2011 17:07:58 +0200, Tom01
<news(at)pl.mastiff.popraw.kolejnosc> wrote:

>> Zakładając hipotetycznie, że pojadę, to i tak porównanie będzie >> bezwartościowe. Podwójnie ślepej próby nie przeprowadzisz.
> >Zapewniam że nie byłaby potrzebna.
I na tym właśnie założeniu opiera się model biznesowy Monster Cable Company i podobnych.
Maciej Bójko

Re: Karta muzyczna


Autor: RemeK
Data: 6 Wrz 2011
Dnia Tue, 06 Sep 2011 21:46:07 +0200, Maciej Bojko napisał(a):

>>Zapewniam że nie byłaby potrzebna.
> > I na tym właśnie założeniu opiera się model biznesowy Monster Cable > Company i podobnych.
I przydatny obrazek ;-) http://img263.imageshack.us/img263/1363/qttemphp7236.png
pozdro RemeK

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 21:56, RemeK pisze:
> I przydatny obrazek ;-)
Który stworzył ktoś, kto nie prawdopodobnie nie wie, że jest coś takiego jak "stopa błędów" w transmisji cyfrowej. Laicy myślą, że "cyfrowy" sygnał to zera/jednyki i zawsze są one zerami lub jedynkami.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: m4rkiz
Data: 7 Wrz 2011
RemeK wrote:
> Dnia Tue, 06 Sep 2011 21:46:07 +0200, Maciej Bojko napisał(a): >
>>> Zapewniam że nie byłaby potrzebna.
>> >> I na tym właśnie założeniu opiera się model biznesowy Monster Cable >> Company i podobnych.
> > I przydatny obrazek ;-) > > http://img263.imageshack.us/img263/1363/qttemphp7236.png
stworzony przez kogos kto ma kiepskie pojecie o temacie, wystarczy nabyc *najtanszy* kablel o dlugosci rownej lub wiekszej niz 5m zeby sie o tym przekonac (nie wspominajac o rdzewieniu stykow, pekajacej izolacji itd.)

Re: Karta muzyczna


Autor: Maciej Bojko
Data: 8 Wrz 2011
On Wed, 7 Sep 2011 21:50:52 +0100, "m4rkiz"
<m4rkiz(at)mail.od.wujka.na.g.com> wrote:

>>>> Zapewniam że nie byłaby potrzebna.
>>> >>> I na tym właśnie założeniu opiera się model biznesowy Monster Cable >>> Company i podobnych.
>> >> I przydatny obrazek ;-) >> >> http://img263.imageshack.us/img263/1363/qttemphp7236.png
> >stworzony przez kogos kto ma kiepskie pojecie o temacie, >wystarczy nabyc *najtanszy* kablel o dlugosci rownej lub wiekszej >niz 5m zeby sie o tym przekonac
Co jest bardzo słabym argumentem za kablami w cenie Monstera.
>(nie wspominajac o rdzewieniu stykow, pekajacej izolacji itd.)
Rdzewiejące styki? Biorąc pod uwagę, jak iluzoryczny jest to problem, całkiem słusznie o nim nie wspominasz.
Maciej Bójko

Re: Karta muzyczna


Autor: m4rkiz
Data: 8 Wrz 2011
Maciej Bojko wrote:
>> >> stworzony przez kogos kto ma kiepskie pojecie o temacie, >> wystarczy nabyc *najtanszy* kablel o dlugosci rownej lub wiekszej >> niz 5m zeby sie o tym przekonac
> > Co jest bardzo słabym argumentem za kablami w cenie Monstera.
ale ja nie lobbuje za monsterem, stwierdzam tylko ze najtansze kable noname z chin to jeszcze gorszy wybor, bo i kasy nie ma i kabel nie dziala oczywiscie ze niemal dowolny kabel pod ktorym podpisuje sie jakas firma niczym sie nie bedzie roznil w praktyce od wspomnianych monsterow
>> (nie wspominajac o rdzewieniu stykow, pekajacej izolacji itd.)
> > Rdzewiejące styki? Biorąc pod uwagę, jak iluzoryczny jest to problem, > całkiem słusznie o nim nie wspominasz.
zrobilem szybki przeglad i niestety wspomnianego kabla juz nie mam wiec zdjec nie wrzuce, przechowywany w torbie z laptopem, po kilku uzyciach niklowanie (?) zniknelo a pojawily sie sliczne plamy rdzy jeszcze raz - monster cable to swietny przyklad jak wyciagnac kase od kogos kto ma jej za duzo, ale nijak nie wynika z tego ze kabel za 5 zlotych jest *rownie* dobry

Re: Karta muzyczna


Autor: kamil
Data: 8 Wrz 2011
On 07/09/2011 21:50, m4rkiz wrote:
> RemeK wrote:
>> Dnia Tue, 06 Sep 2011 21:46:07 +0200, Maciej Bojko napisał(a): >>
>>>> Zapewniam że nie byłaby potrzebna.
>>> >>> I na tym właśnie założeniu opiera się model biznesowy Monster Cable >>> Company i podobnych.
>> >> I przydatny obrazek ;-) >> >> http://img263.imageshack.us/img263/1363/qttemphp7236.png
> > stworzony przez kogos kto ma kiepskie pojecie o temacie, > wystarczy nabyc *najtanszy* kablel o dlugosci rownej lub wiekszej > niz 5m zeby sie o tym przekonac
Każdy przyzwoity kabel cyfrowy spełniający standardy kategorii 2 będzie działać tak samo. Chyba, że kolega z tych, którzy na róznych światłowodach słyszą bardziej mięsisty bas, wielowymiarową scenę albo więcej przestrzeni wokół wokali.
Pozdrawiam, Kamil http://bynajmniej.net

Re: Karta muzyczna


Autor: marfi
Data: 8 Wrz 2011
Użytkownik "kamil" <kamil(at)spam.com> napisał w wiadomości 
news:j4ablo$4t$1(at)inews.gazeta.pl...
> > Każdy przyzwoity kabel cyfrowy spełniający standardy kategorii 2 będzie > działać tak samo. Chyba, że kolega z tych, którzy na róznych
Pod warunkiem, że nie jest poskręcany bo na zakrętach bity wypadają z druta :)
marfi

Re: Karta muzyczna


Autor: kamil
Data: 8 Wrz 2011
On 08/09/2011 13:23, marfi wrote:
> Użytkownik "kamil" <kamil(at)spam.com> napisał w wiadomości > news:j4ablo$4t$1(at)inews.gazeta.pl...
>> >> Każdy przyzwoity kabel cyfrowy spełniający standardy kategorii 2 >> będzie działać tak samo. Chyba, że kolega z tych, którzy na róznych
> > > Pod warunkiem, że nie jest poskręcany bo na zakrętach bity wypadają z > druta :) >
:D
Pozdrawiam, Kamil http://bynajmniej.net

Re: Karta muzyczna


Autor: kamil
Data: 8 Wrz 2011
On 08/09/2011 13:15, kamil wrote:
> On 07/09/2011 21:50, m4rkiz wrote:
>> RemeK wrote:
>>> Dnia Tue, 06 Sep 2011 21:46:07 +0200, Maciej Bojko napisał(a): >>>
>>>>> Zapewniam że nie byłaby potrzebna.
>>>> >>>> I na tym właśnie założeniu opiera się model biznesowy Monster Cable >>>> Company i podobnych.
>>> >>> I przydatny obrazek ;-) >>> >>> http://img263.imageshack.us/img263/1363/qttemphp7236.png
>> >> stworzony przez kogos kto ma kiepskie pojecie o temacie, >> wystarczy nabyc *najtanszy* kablel o dlugosci rownej lub wiekszej >> niz 5m zeby sie o tym przekonac
> > > Każdy przyzwoity kabel cyfrowy spełniający standardy kategorii 2 będzie > działać tak samo. Chyba, że kolega z tych, którzy na róznych > światłowodach słyszą bardziej mięsisty bas, wielowymiarową scenę albo > więcej przestrzeni wokół wokali.
http://www.expertreviews.co.uk/home-entertainment/1282699/hdmi-investigated-are-expensive-cables-a-scam/4 http://www.audioholics.com/education/cables/long-hdmi-cable-bench-tests/hdmi-cable-testing-results Kable za 10 dolców w obiektywnych testach, których autorzy korzystają ze ślepych prób albo pomiarów sygnału wypadają identycznie, jak Monstery za $200. Te drugie za to królują w miejscach takich, jak utrzymujące się z reklam magazyny Hi-Fi, gdzie zazwyczaj oferują jaskrawsze barwy, lepsze przejścia tonalne, naświetlają kropka, a po obejrzeniu 2 godzin filmu znika opryszczka.
Pozdrawiam, Kamil http://bynajmniej.net

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 6 Wrz 2011
Dnia Tue, 06 Sep 2011 17:07:58 +0200, Tom01 napisał(a):

> W dniu 06.09.2011 16:42, Andrzej Libiszewski pisze:
>> Zakładając hipotetycznie, że pojadę, to i tak porównanie będzie >> bezwartościowe. Podwójnie ślepej próby nie przeprowadzisz.
> > Zapewniam że nie byłaby potrzebna.
Inne badanie nie ma żadnej wartości.
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "Krocz naprzód, mężny światłości synu A te sedesy w kolorze jaśminu Skąpanego w bladej poświacie miesiąca Znajdziesz tam, kędy wiedzie strzała gorejąca!"

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 22:13, Andrzej Libiszewski pisze:
> Inne badanie nie ma żadnej wartości.
KaĹźde badanie ktĂłre daje obiektywny wynik.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 6 Wrz 2011
Dnia Tue, 06 Sep 2011 22:46:15 +0200, Tom01 napisał(a):

> W dniu 06.09.2011 22:13, Andrzej Libiszewski pisze:
>> Inne badanie nie ma żadnej wartości.
> > KaĹźde badanie ktĂłre daje obiektywny wynik.
Twoje nie dają właśnie.
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "The gift is the blessing of the giver."

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 22:54, Andrzej Libiszewski pisze:
> Twoje nie dają właśnie.
Załóżmy hipotetyczną sytuację: Spotykamy się, robimy test w pełni świadomy. Słyszy Pan różnicę bardzo wyraźnie wykluczając jakąkolwiek pomyłkę. Coś jak czerwone i zielone. Jaka jest opinia? Badanie bezwartościowe?
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 6 Wrz 2011
Dnia Tue, 06 Sep 2011 23:00:01 +0200, Tom01 napisał(a):

> W dniu 06.09.2011 22:54, Andrzej Libiszewski pisze:
>> Twoje nie dają właśnie.
> > Załóżmy hipotetyczną sytuację: Spotykamy się, robimy test w pełni > świadomy. Słyszy Pan różnicę bardzo wyraźnie wykluczając jakąkolwiek > pomyłkę. Coś jak czerwone i zielone. Jaka jest opinia? Badanie > bezwartościowe?
Tak. Jestem tak podatny na autosugestię.
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "You're not the same as you were before. You were much more..."muchier". You've lost your "muchness"."

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 6 Wrz 2011
Dnia Tue, 6 Sep 2011 23:08:28 +0200, Andrzej Libiszewski napisał(a):

> Dnia Tue, 06 Sep 2011 23:00:01 +0200, Tom01 napisał(a): >
>> W dniu 06.09.2011 22:54, Andrzej Libiszewski pisze:
>>> Twoje nie dają właśnie.
>> >> Załóżmy hipotetyczną sytuację: Spotykamy się, robimy test w pełni >> świadomy. Słyszy Pan różnicę bardzo wyraźnie wykluczając jakąkolwiek >> pomyłkę. Coś jak czerwone i zielone. Jaka jest opinia? Badanie >> bezwartościowe?
> > Tak. Jestem tak podatny na autosugestię.
Miało być oczywiście "też".
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "I must rule with eye and claw — as the hawk among lesser birds."

Re: Karta muzyczna


Autor: Mariusz Kruk
Data: 6 Wrz 2011
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Tom01"
>> Pisałem już. Jeśli nie umiesz czytać ze zrozumieniem, rozwinę: >> 1) DAC to ogólne określenie. Karta dźwiękowa (pomijając sytuacje, >> w których wypuszczamy po prostu sygnał cyfrowy na zewnętrzny np. >> amplituner) ma w sobie DAC. Dlatego stwierdzenie "podłącz DAC zamiast >> karty dźwiękowej" jest po prostu głupie. To tak, jakbyś napisał "użyj >> silnika zamiast samochodu".
>Proponuję się nie napinać, nie czepiać słówek i nie pyskować. Będzie >znacznie przyjemniej. Założyłem, że każdy zainteresowany nie będzie miał >wątpliwości że chodzi o zewnętrzne urządznie realizujące funkcję >przetwornika DA.
Czyli np. taki interfejs audio na USB, jaki pokazywałem z DE, prawda?
>> 2) Sam fakt wyprowadzenia DAC z karty PCI/PCIe/whatever na USB nic nie >> mówi o jakości przetwornika, oraz całego układu. (Fakt, że przy >> zewnętrznym interfejsie łatwiej uniknąć zbierania zakłóceń z całego >> komputera, ale nijak się to ma do opisywanej przez ciebie "waty"). >> 3) Ignorowanie całej reszty toru audio i skupianie się tylko na >> przetworniu C/A świadczy o kompletnej nieznajomości tematu (a dodatkowo >> opisane przez ciebie mistyczne przeżycia świadczą o złotouchości >> i uleganiu autosugestii).
> >Po pierwsze, gdzie cokolwiek napisałem o ignorowaniu reszty toru audio?
Owszem. Podając jako optymalne rozwiązanie zamianę jednego dynksa na wihajster radośnie zignorowałeś fakt, że to w ogóle może nie mieć najmniejszego wpływu na to, co na koniec będzie wychodzić z głośników.
>Po drugie, zapytam jeszcze raz. Słyszał Pan różnicę czy tylko się Panu >wydaje, że nie ma prawa jej być?
1. Wiesz, ja podawałem jako przykład urządzenie Digigrama nie dlatego, że coś znalazłem w sieci, ale dlatego, że mam z takimi na codzień do czynienia. I wiem jak one działają w praktyce. 2. Róznica, to coś zupełnie innego niż jej słyszenie (no niestety, psychologii nie przeskoczysz). Do kompletu powinieneś jeszcze zaproponować mi podstawki pod kable głośnikowe po 100$ sztuka i kierunkowe kable zasilające po 400$/metr
>Bo ja słyszałem i jestem w posiadaniu dwóch takich urzadzeń. Jedno przy >sprzęcie audio, drugie przy komputerze. Głuchy nie jestem i daleki od >głupot o których Pan pisze. Poza tym mogę w każdej chwili przełączyć >jednym przyciskiem z toru wyjście analogowe -> wzmacniacz na tor wyjście >cyfrowe -> DAC -> wzmacniacz i natychmiast uderza w czym rzecz. Różnica >jest powalająca i trzeba chyba słonia żeby nastąpił na ucho, żeby jej >nie słyszeć.
Patrz wyżej, punkt 2.
\------------------------/ | Kruk(at)epsilon.eu.org | http://www.nieruchomosci.pl/mieszkanie,14137471 | http://epsilon.eu.org/ | /------------------------\

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 14:31, Mariusz Kruk pisze:
> Czyli np. taki interfejs audio na USB, jaki pokazywałem z DE, prawda?
Podałem: Beresford (http://www.gfmod.pl/), Nostromo (http://www.hi-fi.com.pl/PHPBB_2_0_6/viewtopic.php?p=366201). Akurat te dwa mam sam i polecam.
> Owszem. Podając jako optymalne rozwiązanie zamianę jednego dynksa na > wihajster radośnie zignorowałeś fakt, że to w ogóle może nie mieć > najmniejszego wpływu na to, co na koniec będzie wychodzić z głośników.
Testowałem podłączanie taniego DAC'a Nostromo w skrajnie niskiej jakości systemie audio który mam w garażu i sobie gra jak coś dłubię. Nawet wówczas jest różnica jak choroba.
> Do kompletu powinieneś jeszcze > zaproponować mi podstawki pod kable głośnikowe po 100$ sztuka > i kierunkowe kable zasilające po 400$/metr
Jasne... Zapomina Pan o prostej zasadzie. Największą różnicę uzyskuje się eliminując nawet niedrogimi sposobami nawęższe gardła w tanim zestawie audio. Później wali się kopy kasy za coraz mniejszą różnicę. Oczywiście, że wzmacniacz, kolumny i inne elementy mają zasadniczy wpływ na jakość, ale teraz mowa była o kartach dźwiękowych. W ogóle nie widzę sensu kupna takowej, jeśli zestaw ma służyć do muzyki a nie do gier. Moje doświadczenia wskazują, że zamiast kupować napchaną bajerami kartę za 300 zł lepiej kupić specjalizowany DAC za 300 zł i efekt będzie zaskakujący.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Mariusz Kruk
Data: 6 Wrz 2011
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Tom01"
>> Czyli np. taki interfejs audio na USB, jaki pokazywałem z DE, prawda?
>Podałem: Beresford (http://www.gfmod.pl/), Nostromo >(http://www.hi-fi.com.pl/PHPBB_2_0_6/viewtopic.php?p=366201). Akurat te >dwa mam sam i polecam.
Nie, nie, nie. Nie pisałeś "Beresford będzie lepszy od Xonara", tylko pisałeś, że wyniesienie przetwornika poza komputer daje takie powalające efekty. Uważaj na nisko przelatujące kwantyfikatory.
>> Owszem. Podając jako optymalne rozwiązanie zamianę jednego dynksa na >> wihajster radośnie zignorowałeś fakt, że to w ogóle może nie mieć >> najmniejszego wpływu na to, co na koniec będzie wychodzić z głośników.
>Testowałem podłączanie taniego DAC'a
Odłóż ten apostrof, bo sobie krzywdę zrobisz.
>Nostromo w skrajnie niskiej jakości >systemie audio który mam w garażu i sobie gra jak coś dłubię. Nawet >wówczas jest różnica jak choroba.
Patrz wyżej - to, że u ciebie w jednym konkretnym przypadku coś działa, nie oznacza, że tak samo będzie w zupełnie innym.
>> Do kompletu powinieneś jeszcze >> zaproponować mi podstawki pod kable głośnikowe po 100$ sztuka >> i kierunkowe kable zasilające po 400$/metr
>Jasne... >Zapomina Pan o prostej zasadzie. Największą różnicę uzyskuje się >eliminując nawet niedrogimi sposobami nawęższe gardła w tanim zestawie >audio. Później wali się kopy kasy za coraz mniejszą różnicę. > >Oczywiście, że wzmacniacz, kolumny i inne elementy mają zasadniczy wpływ >na jakość, ale teraz mowa była o kartach dźwiękowych. W ogóle nie widzę >sensu kupna takowej, jeśli zestaw ma służyć do muzyki a nie do gier. >Moje doświadczenia wskazują, że zamiast kupować napchaną bajerami kartę >za 300 zł lepiej kupić specjalizowany DAC za 300 zł i efekt będzie >zaskakujący.
Podczas gdy lepiej nie kupować nic, tylko wpuścić sygnał cyfrowy w już posiadany amplituner. (swoją drogą, lepiej może być np. kupić proste E-mu na USB).
\------------------------/ | Kruk(at)epsilon.eu.org | http://www.nieruchomosci.pl/mieszkanie,14137471 | http://epsilon.eu.org/ | /------------------------\

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 15:20, Mariusz Kruk pisze:
> Nie, nie, nie. Nie pisałeś "Beresford będzie lepszy od Xonara", tylko > pisałeś, że wyniesienie przetwornika poza komputer daje takie powalające > efekty. Uważaj na nisko przelatujące kwantyfikatory.
Bo daje. W każdym z testowanych i użytkowanych przeze mnie przypadków różnica jest bardzo duża, słyszalna przez każdego.
> Patrz wyżej - to, że u ciebie w jednym konkretnym przypadku coś działa, > nie oznacza, że tak samo będzie w zupełnie innym.
Niby dlaczego? U mnie Panuje jakaś specyficzna atmosfera czy promieniowanie?
> Podczas gdy lepiej nie kupować nic, tylko wpuścić sygnał cyfrowy w już > posiadany amplituner.
A w aplitunerze nie ma przetwronika DA? Miałem wysokiej jakości integrę Yamacha AZ1. Kosztowało to 16 tys zł! Miała oczywiście wejścia cyfrowe zarówno coaxial jak i optyczne i tak były podłączone źródła audio. Jak wcześniej wspomniałem szwagier-audiofil skrytykował to konkretnie, proponując własnie zrezygnowanie z wewnętrznego DAC. Z oporami, ale jednocześnie zaintrygowany jego pewnością siebie, zaryzykowałem i kupiłem Beresforda. Różnica KOLOSALNA. Nie chciało mi się wierzyć w to co słychać. Przełączałem wejścia i nie wierzyłem własnym uszom.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Mariusz Kruk
Data: 6 Wrz 2011
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Tom01"
>> Nie, nie, nie. Nie pisałeś "Beresford będzie lepszy od Xonara", tylko >> pisałeś, że wyniesienie przetwornika poza komputer daje takie powalające >> efekty. Uważaj na nisko przelatujące kwantyfikatory.
>Bo daje. W każdym z testowanych i użytkowanych przeze mnie przypadków >różnica jest bardzo duża, słyszalna przez każdego.
Zatem zastąpienie Digigrama PCX924e przez dongielek USB za 3$ będzie faktycznie wielką zmianą na plus. Oczywiście. Jeśli naprawdę nie jesteś w stanie zrozumieć podstaw logiki, to ja nic na to nie poradzę. I na tym zakończymy tę dyskusję.
>> Patrz wyżej - to, że u ciebie w jednym konkretnym przypadku coś działa, >> nie oznacza, że tak samo będzie w zupełnie innym.
>Niby dlaczego? U mnie Panuje jakaś specyficzna atmosfera czy >promieniowanie?
Niby dlatego, że ludzie mają różne zestawy, różne potrzeby, różny słuch wnioskowanie z jednostkowego przypadku na różne sytuacje z różnymi uwarunkowaniami jest co najmniej pochopne. A często po prostu głupie.
>> Podczas gdy lepiej nie kupować nic, tylko wpuścić sygnał cyfrowy w już >> posiadany amplituner.
>A w aplitunerze nie ma przetwronika DA?
A w karcie dźwiękowej nie ma?
>Miałem wysokiej jakości integrę >Yamacha
Au!
>AZ1. Kosztowało to 16 tys zł!
Wow. Padłem na kolana.
>Miała oczywiście wejścia cyfrowe >zarówno coaxial jak i optyczne i tak były podłączone źródła audio. Jak >wcześniej wspomniałem szwagier-audiofil skrytykował to konkretnie,
Dobra zasada - nie słuchać audiofilów.
>proponując własnie zrezygnowanie z wewnętrznego DAC. Z oporami, ale >jednocześnie zaintrygowany jego pewnością siebie, zaryzykowałem i >kupiłem Beresforda. Różnica KOLOSALNA. Nie chciało mi się wierzyć w to >co słychać. Przełączałem wejścia i nie wierzyłem własnym uszom.
To nie wierz. Poproś kogoś, zróbcie podwójnie ślepy test i wtedy dopiero się przekonasz. (chociaż nie twierdzę, że w twoim konkretnym przypaku nie mogło być słyszalnej różnicy; może po prostu twój dotychczasowy sprzęt brzmiał inaczej niż nowy i faktycznie różnica jest - hi-fi, to nie monitory, ich celem nie jest neutralność, co wciąż nie upoważnia cię do ekstrapolacji wyników na całą populację).
\------------------------/ | Kruk(at)epsilon.eu.org | http://www.nieruchomosci.pl/mieszkanie,14137471 | http://epsilon.eu.org/ | /------------------------\

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 15:43, Mariusz Kruk pisze:
> Zatem zastąpienie Digigrama PCX924e przez dongielek USB za 3$ będzie > faktycznie wielką zmianą na plus. Oczywiście. > Jeśli naprawdę nie jesteś w stanie zrozumieć podstaw logiki, to ja nic > na to nie poradzę. I na tym zakończymy tę dyskusję.
Mam zacytować co napisałem w pierwszym poście? Proszę bardzo. Cyt: "proponuję rozejrzeć się za urządzeniami marek Beresford, Nostromo". Gdzie tu mowa o przypadkowym wynalazku za 3USD? I ponownie bardzo proszę, jeśli chce Pan ze mną dyskutować, o powstrzymanie się od pyskówek.
> Niby dlatego, że ludzie mają różne zestawy, różne potrzeby, różny słuch > wnioskowanie z jednostkowego przypadku na różne sytuacje z różnymi > uwarunkowaniami jest co najmniej pochopne. A często po prostu głupie.
Jeszcze raz zaproszę do poczytania SETEK opinii użytkowników na forach audio, którzy bardzo często są zaskoczeni ile daje zrezygnowanie z wbudowanego przetwornika. Ciekawostka: Przedstawiciel Beresforda daje możliwość wypożyczenia urządzenia dla niedowiarków, można sprawdzić na swoim sprzęcie.
> Au! > Wow. Padłem na kolana.
Proszę się nie silić na złośliwość. Napisałem to po to żeby uświadomić, że testowałem opisane rzeczy również na na więcej niż przeciętny sprzęt audio i efekty są identyczne. Nie jest to przypadek jednostkowy. Podłączałem układy z lub bez zewnętrznego DAC w układach kiedy źródłem był komputer, CD, PS3, tuner, odtwarzacze sieciowe, wzmacniaczem była jakaś wyciągnięta Unitra ze złomu, jakiś średni Technics, wspomniana Yamacha, high-endowy Rotel, estradowy T-amp, kolumnami były stare Tonsile, jakieś masowe Quadrale, trochę lepsze B&W, audiofilskie B&W, Totemy i estradowe Wharefedale. Tak że, jakieś pole do budowania opinii jest.
> To nie wierz. Poproś kogoś, zróbcie podwójnie ślepy test i wtedy dopiero > się przekonasz.
Ślepych testów nie robiłem. Nie wiem po co miałbym je robić, bo trzeba być głuchym żeby nie słyszeć różnicy. Dodam dla jasności, że na plus. Słyszalna w wszystkich aspektach. Takie testy robiłem natomiast porównując Beresforda z wbudowanym DAC w jakimś audiofilskim odtwarzaczu i wówczas nie można było określić który lepszy. W jednym rodzaju muzyki raz jeden a raz drugi mi się podobał, ale już takiej różnicy jak po dołożeniu zewnętrznego DAC zdecydowanie nie było.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 2011-09-06 16:17, Tom01 pisze:


> Jeszcze raz zaproszę do poczytania SETEK opinii użytkowników na forach > audio, którzy bardzo często są zaskoczeni ile daje zrezygnowanie z > wbudowanego przetwornika.
Poza tym można tam oczywiście poczytać o podstawkach pod kable, kierunkowych kablach cyfrowych i innych bzdurach niezgodnych z fizyką nie jest to najlepsze miejsce do
>
> > Au! > > Wow. Padłem na kolana.
> > Proszę się nie silić na złośliwość. Napisałem to po to żeby uświadomić, > że testowałem opisane rzeczy również na na więcej niż przeciętny sprzęt > audio i efekty są identyczne.
Wątpię by to była złośliwość. Zwłaszcza, że powinno być chyba jednak "Yamaha"
> Nie jest to przypadek jednostkowy. > Podłączałem układy z lub bez zewnętrznego DAC w układach kiedy źródłem > był komputer, CD, PS3, tuner, odtwarzacze sieciowe, wzmacniaczem była > jakaś wyciągnięta Unitra ze złomu, jakiś średni Technics, wspomniana > Yamacha, high-endowy Rotel, estradowy T-amp, kolumnami były stare > Tonsile, jakieś masowe Quadrale, trochę lepsze B&W, audiofilskie B&W, > Totemy i estradowe Wharefedale. Tak że, jakieś pole do budowania opinii > jest.
A była ślepa próba, czy jej nie było?
>
>> To nie wierz. Poproś kogoś, zróbcie podwójnie ślepy test i wtedy dopiero >> się przekonasz.
> > Ślepych testów nie robiłem. Nie wiem po co miałbym je robić, bo trzeba > być głuchym żeby nie słyszeć różnicy.
Właśnie dlatego robi się ślepe testy :)
> Dodam dla jasności, że na plus. > Słyszalna w wszystkich aspektach. Takie testy robiłem natomiast > porównując Beresforda z wbudowanym DAC w jakimś audiofilskim odtwarzaczu > i wówczas nie można było określić który lepszy. W jednym rodzaju muzyki > raz jeden a raz drugi mi się podobał, ale już takiej różnicy jak po > dołożeniu zewnętrznego DAC zdecydowanie nie było.
A świstak siedzi i zawija w te sreberka...
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "Have you any idea why a raven is like a writing desk?"

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 2011-09-06 17:01, Andrzej Libiszewski pisze:
> W dniu 2011-09-06 16:17, Tom01 pisze: > >
>> Jeszcze raz zaproszę do poczytania SETEK opinii użytkowników na forach >> audio, którzy bardzo często są zaskoczeni ile daje zrezygnowanie z >> wbudowanego przetwornika.
> > Poza tym można tam oczywiście poczytać o podstawkach pod kable, > kierunkowych kablach cyfrowych i innych bzdurach niezgodnych z fizyką > nie jest to najlepsze miejsce do >
Ponieważ wycięło część tego co napisałem, dopisuję: Nie jest to najlepsze miejsce by dowiedzieć się czegoś, co nie należy do kategorii autosugestii i pobożnych życzeń.
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "Have you any idea why a raven is like a writing desk?"

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 17:01, Andrzej Libiszewski pisze:
> Poza tym można tam oczywiście poczytać o podstawkach pod kable, > kierunkowych kablach cyfrowych i innych bzdurach niezgodnych z fizyką > nie jest to najlepsze miejsce do
Każdy swój rozum ma i potrafi chyba odfiltrować zachwyty nad nowym złoconym bezpiecznikiem a rzeczami realnymi.
> Wątpię by to była złośliwość. Zwłaszcza, że powinno być chyba jednak > "Yamaha"
Tak to odebrałem. A co do Yamahy, nigdy nie pamiętam jak to się pisze.
> A była ślepa próba, czy jej nie było?
Jak wcześniej wspomniałem, dostawienie DAC do toru nie wymagało w ani jednym przypadku przeprowadzania ślepych prób. Różnica za każdym razem wychodziła natychmiastowa i duża. Autosugestii w przypadku dorzucenia urządzenia za 300 zł to chyba przesada. Nawet onanizm sprzętowy ma swoje granice.
> A świstak siedzi i zawija w te sreberka...
Czort swoje a Pop swoje...
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 2011-09-06 17:22, Tom01 pisze:
> W dniu 06.09.2011 17:01, Andrzej Libiszewski pisze:
>> Poza tym można tam oczywiście poczytać o podstawkach pod kable, >> kierunkowych kablach cyfrowych i innych bzdurach niezgodnych z fizyką >> nie jest to najlepsze miejsce do
> > Każdy swój rozum ma i potrafi chyba odfiltrować zachwyty nad nowym > złoconym bezpiecznikiem a rzeczami realnymi.
Szkoda mi czasu na przebijanie się przez stertę bredni.
>
>> Wątpię by to była złośliwość. Zwłaszcza, że powinno być chyba jednak >> "Yamaha"
> > Tak to odebrałem. A co do Yamahy, nigdy nie pamiętam jak to się pisze.
To sprawdź, zanim napiszesz.
>
>> A była ślepa próba, czy jej nie było?
> > Jak wcześniej wspomniałem, dostawienie DAC do toru nie wymagało w ani > jednym przypadku przeprowadzania ślepych prób. Różnica za każdym razem > wychodziła natychmiastowa i duża. Autosugestii w przypadku dorzucenia > urządzenia za 300 zł to chyba przesada. Nawet onanizm sprzętowy ma swoje > granice.
Dlaczego? W końcu oczekiwałeś wystąpienia efektu, więc wystąpił. Tak samo działa homeopatia i placebo.
>
>> A świstak siedzi i zawija w te sreberka...
> > Czort swoje a Pop swoje...
No właśnie. Zrobisz podwójnie ślepą próbę w której wykażesz niezbicie, że jedno rozwiązanie jest lepsze od drugiego wtedy będzie sens wrócić do tematu.
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "Have you any idea why a raven is like a writing desk?"

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 17:30, Andrzej Libiszewski pisze:
> No właśnie. Zrobisz podwójnie ślepą próbę w której wykażesz niezbicie, > że jedno rozwiązanie jest lepsze od drugiego wtedy będzie sens wrócić do > tematu.
Zatem zapraszam ponownie na sprawdzenie u siebie. Nie ma innej metody.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 2011-09-06 17:53, Tom01 pisze:
> W dniu 06.09.2011 17:30, Andrzej Libiszewski pisze:
>> No właśnie. Zrobisz podwójnie ślepą próbę w której wykażesz niezbicie, >> że jedno rozwiązanie jest lepsze od drugiego wtedy będzie sens wrócić do >> tematu.
> > Zatem zapraszam ponownie na sprawdzenie u siebie. Nie ma innej metody.
Przykro mi, ale nie mam czasu jeżdżenie bogowie wiedzą gdzie w celu wzięciu udziału w teście którego założenia są fundamentalnie błędne.
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "Have you any idea why a raven is like a writing desk?"

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 18:04, Andrzej Libiszewski pisze:
> Przykro mi, ale nie mam czasu jeżdżenie bogowie wiedzą gdzie w celu > wzięciu udziału w teście którego założenia są fundamentalnie błędne.
Dobra, życzę łatwego życia ze swoją zatwardziałą pewnością siebie. Jeśli fakty są niezgodne z rzeczywistością to tym gorzej dla faktów. Zna Pan to? ;)
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 2011-09-06 18:12, Tom01 pisze:
> W dniu 06.09.2011 18:04, Andrzej Libiszewski pisze:
>> Przykro mi, ale nie mam czasu jeżdżenie bogowie wiedzą gdzie w celu >> wzięciu udziału w teście którego założenia są fundamentalnie błędne.
> > Dobra, życzę łatwego życia ze swoją zatwardziałą pewnością siebie. Jeśli > fakty są niezgodne z rzeczywistością to tym gorzej dla faktów. Zna Pan > to? ;)
Zrobisz tą ślepą próbę, czy będziesz szedł w zaparte?
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "Have you any idea why a raven is like a writing desk?"

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 19:52, Andrzej Libiszewski pisze:
> Zrobisz tą ślepą próbę, czy będziesz szedł w zaparte?
Nie zamierzam niczego dla Pana robić. Proszę sobie znaleźć inny obiekt do wmawiania że pomarańczowy i czerwony to takie same kolory. Jeśli Pana interesuje tematyka pole do popisu jest otwarte. Sprzęt jest powszechnie dostępny.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 2011-09-06 20:37, Tom01 pisze:
> W dniu 06.09.2011 19:52, Andrzej Libiszewski pisze:
>> Zrobisz tą ślepą próbę, czy będziesz szedł w zaparte?
> > Nie zamierzam niczego dla Pana robić. Proszę sobie znaleźć inny obiekt > do wmawiania że pomarańczowy i czerwony to takie same kolory. Jeśli Pana > interesuje tematyka pole do popisu jest otwarte. Sprzęt jest powszechnie > dostępny. >
I tu by się mniej więcej kończyła waga twoich tak zwanych argumentów.
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "Have you any idea why a raven is like a writing desk?"

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 20:40, Andrzej Libiszewski pisze:
> I tu by się mniej więcej kończyła waga twoich tak zwanych argumentów.
Chyba Pan nie ze zauważył, ale to była opinia użytkownika, parę informacji uzupełniających i kilka spostrzeżeń które u mnie obaliły parę mitów. Napisałem co zauważyłem na użytek (lub nie) czytających. To nie badania, nie przedstawiam twardych dowodów, wykresów, itp. Choćby dlatego, że technicznie nie mam pojęcia jak takie badania przeprowadzić ani nie mam przyrzadów ani czasu, ani ochoty na to. Choć ochota to by się znalazła, bo mam naturę raczej wnikliwą. Tymczasem zachowuje się Pan jakby to obowiązkiem było a wypowiedź bez dowodu była zupełnie bezwartościowa. Usenet jest m.in. po to, aby dzielić się informacjami, niekoniecznie na poziomie naukowym. Często prosta opinia jest jednemu tak samo wystarczająca jak innemu kilometrowy wywód z teorii sygnałów.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Mariusz Kruk
Data: 6 Wrz 2011
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Tom01"
>bezwartościowa. Usenet jest m.in. po to, aby dzielić się informacjami, >niekoniecznie na poziomie naukowym.
Jednak nie jest do tego, żeby wprowadzać innych w błąd. Niezależnie od tego czy z ignorancji, czy ze złej woli.
\------------------------/ | Kruk(at)epsilon.eu.org | http://www.nieruchomosci.pl/mieszkanie,14137471 | http://epsilon.eu.org/ | /------------------------\

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 21:01, Mariusz Kruk pisze:
> Jednak nie jest do tego, żeby wprowadzać innych w błąd.
I takąż nie jest. Sprawdziłem to co opisałem wszechstronnie i potwierdzi się z pewnością u każdego innego amatora-eksperymentatora, poszukującego lepszej jakości audio bez wpadania w fanatyzm i potworne koszta.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Mariusz Kruk
Data: 7 Wrz 2011
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Tom01"
>> Jednak nie jest do tego, żeby wprowadzać innych w błąd.
>I takąż nie jest. Sprawdziłem to co opisałem wszechstronnie i potwierdzi >się z pewnością u każdego innego amatora-eksperymentatora, poszukującego >lepszej jakości audio bez wpadania w fanatyzm i potworne koszta.
Oczywiście. Zwłaszcza w podwójnie ślepej próbie, podobnie jak wygrzane kable, czy kierunkowe interconnecty. PS: Jeżeli u ciebie faktycznie słychać różnicę pomiędzy wejściem analogowym, a cyfrowym _na plus wejścia analogowego_, to oznacza, że albo masz zepsuty (bądź źle zaprojektowany) sprzęt, albo ten przetwornik, który polecasz wcale nie jest neutralny brzmieniowo (a to już zupełnie inna dyskusja niż _jakość_ dźwięku). I - po raz ostatni - nie masz najmniejszego uzasadnienia, żeby ze swojego jednostkowego przypadku ekstrapolować na wszystkie możliwe sytuacje.
\------------------------/ | Kruk(at)epsilon.eu.org | http://www.nieruchomosci.pl/mieszkanie,14137471 | http://epsilon.eu.org/ | /------------------------\

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 7 Wrz 2011
W dniu 07.09.2011 07:40, Mariusz Kruk pisze:
> PS: Jeżeli u ciebie faktycznie słychać różnicę pomiędzy wejściem > analogowym, a cyfrowym _na plus wejścia analogowego_, to oznacza, że > albo masz zepsuty (bądź źle zaprojektowany) sprzęt, albo ten > przetwornik, który polecasz wcale nie jest neutralny brzmieniowo (a to > już zupełnie inna dyskusja niż _jakość_ dźwięku). I - po raz ostatni - > nie masz najmniejszego uzasadnienia, żeby ze swojego jednostkowego > przypadku ekstrapolować na wszystkie możliwe sytuacje.
Może jeszcze raz i bardziej łopatologicznie. Przetwornik DA jest zawsze w systemie gdzie źródło jest cyfrowe. Zamieniłem go na lepszy. Po prostu. Pokazała się poprawa. Też po prostu. Nie rozumiem zupełnie, jak może Pan odgórnie zakładać, że zmiana jednego z elementów toru na lepszej jakości, na pewno nie może nic wnieść?
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Mariusz Kruk
Data: 8 Wrz 2011
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Tom01"
>> PS: Jeżeli u ciebie faktycznie słychać różnicę pomiędzy wejściem >> analogowym, a cyfrowym _na plus wejścia analogowego_, to oznacza, że >> albo masz zepsuty (bądź źle zaprojektowany) sprzęt, albo ten >> przetwornik, który polecasz wcale nie jest neutralny brzmieniowo (a to >> już zupełnie inna dyskusja niż _jakość_ dźwięku). I - po raz ostatni - >> nie masz najmniejszego uzasadnienia, żeby ze swojego jednostkowego >> przypadku ekstrapolować na wszystkie możliwe sytuacje.
>Może jeszcze raz i bardziej łopatologicznie. Przetwornik DA jest zawsze >w systemie gdzie źródło jest cyfrowe. Zamieniłem go na lepszy. Po >prostu. Pokazała się poprawa.
Pokazała się zmiana. Czy jest to poprawa, to jest mocno względne (jak to już ktoś w podwątku obok napisał).
>Też po prostu. Nie rozumiem zupełnie, jak >może Pan odgórnie zakładać, że zmiana jednego z elementów toru na >lepszej jakości, na pewno nie może nic wnieść?
Czyli, jak pisałem, albo miałeś gówniany przetwornik (albo całą resztę za przetwornikiem) i wtedy nic dziwnego, że skutek był jaki był. Co zupełnie nic nie znaczy dla innych przypadków, albo przetwornik, który podłączyłeś - w przeciwieństwie do wbudowanego we wzmacniacz - nie jest neutralny brzmieniowo, co oznacza, że jego "lepszość" można sobie wsadzić w buty.
\------------------------/ | Kruk(at)epsilon.eu.org | http://www.nieruchomosci.pl/mieszkanie,14137471 | http://epsilon.eu.org/ | /------------------------\

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 8 Wrz 2011
W dniu 08.09.2011 07:58, Mariusz Kruk pisze:
> Pokazała się zmiana. Czy jest to poprawa, to jest mocno względne (jak to > już ktoś w podwątku obok napisał).
Jak pisałem, potrafię odróżnić kiedy brzmienie istrumentu jest bliżej lub dalej naturalnego i w tym kontekście na *moje ucho* jest wyraźna poprawa.
> Czyli, jak pisałem, albo miałeś gówniany przetwornik (albo całą resztę > za przetwornikiem) i wtedy nic dziwnego, że skutek był jaki był. Co zupełnie > nic nie znaczy dla innych przypadków, albo przetwornik, który > podłączyłeś - w przeciwieństwie do wbudowanego we wzmacniacz - nie jest > neutralny brzmieniowo, co oznacza, że jego "lepszość" można sobie > wsadzić w buty.
Podałem całą listę różnego sprzętu który miałem przyjemność sprawdzić na okoliczność wsadzenia zewnętrznego DAC. I poprawa była za każdym razem, niezaleznie czy zestaw audio był wartości 200 zł czy 30 000 zł. Testowałem ponadto dwa różne DAC - z podobnym skutkiem. Jak na razie, z nas dwóch, ja to sprawdziłem praktycznie, Pan nie. W buty więc można wsadzić faktycznie opinię, ale z pewnością nie moją. Wniosek jest nawet nie taki nieprawdopodobny. Po prostu wbudowany DAC w urządzenia klas jakie testowałem, jest słyszalnie gorszy jakościowo niż zewnętrzny. Nie byłem w stanie wyczuć różnicy dopiero przy zestawie audio gdzie samo źródło kosztowało ponad 5 kawałków. Pokazuje powyższe dość wyraźnie gdzie są "wąskie gardła" i DAC takim bez wątpienia jest.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Mariusz Kruk
Data: 8 Wrz 2011
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Tom01"
>> Pokazała się zmiana. Czy jest to poprawa, to jest mocno względne (jak to >> już ktoś w podwątku obok napisał).
>Jak pisałem, potrafię odróżnić kiedy brzmienie istrumentu jest bliżej >lub dalej naturalnego
Kluczowe jest tu "pisałem", a nie "potrafię".
>i w tym kontekście na *moje ucho* jest wyraźna >poprawa.
Ależ oczywiście. "Na ucho" wielu osób wymiana kabli zasilających też daje wyraźną poprawę.
>> Czyli, jak pisałem, albo miałeś gówniany przetwornik (albo całą resztę >> za przetwornikiem) i wtedy nic dziwnego, że skutek był jaki był. Co zupełnie >> nic nie znaczy dla innych przypadków, albo przetwornik, który >> podłączyłeś - w przeciwieństwie do wbudowanego we wzmacniacz - nie jest >> neutralny brzmieniowo, co oznacza, że jego "lepszość" można sobie >> wsadzić w buty.
>Podałem całą listę różnego sprzętu który miałem przyjemność sprawdzić na >okoliczność wsadzenia zewnętrznego DAC. I poprawa była za każdym razem, >niezaleznie czy zestaw audio był wartości 200 zł czy 30 000 zł.
Co _wydaje się_ oznaczać (acz bez pomiarów ciężko powiedzieć to na 100%), że po prostu rzeczony przetwornik nie jest neutralny brzmieniowo. Naprawdę, nie musisz się wstydzić tego, że używasz elementu, który zniekształca sygnał w sposób, który ci się podoba. Tyle, że nazywanie tego "lepszą jakością" jest po prostu zwykłą nieuczciwością.
\------------------------/ | Kruk(at)epsilon.eu.org | http://www.nieruchomosci.pl/mieszkanie,14137471 | http://epsilon.eu.org/ | /------------------------\

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 8 Wrz 2011
W dniu 08.09.2011 11:55, Mariusz Kruk pisze:
> Co _wydaje się_ oznaczać (acz bez pomiarów ciężko powiedzieć to na > 100%), że po prostu rzeczony przetwornik nie jest neutralny brzmieniowo.
Proszę zatem o wytłumaczenie, dlaczego zastąpienie taniego źródła ale z zewnętrznym DAC, drogim źródłem, w domysle wysokiej jakości, z własnym DAC, daje nieodróżnialny efekt brzmieniowy? Wg Pana teorii, jeśli DAC daje nienaturalny efekt to audiofilskie źródło też.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Mariusz Kruk
Data: 8 Wrz 2011
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Tom01"
>> Co _wydaje się_ oznaczać (acz bez pomiarów ciężko powiedzieć to na >> 100%), że po prostu rzeczony przetwornik nie jest neutralny brzmieniowo.
>Proszę zatem o wytłumaczenie, dlaczego zastąpienie taniego źródła ale z >zewnętrznym DAC, drogim źródłem, w domysle wysokiej jakości, z własnym >DAC, daje nieodróżnialny efekt brzmieniowy? Wg Pana teorii, jeśli DAC >daje nienaturalny efekt to audiofilskie źródło też.
Owszem, jest też i taka możliwość.
\------------------------/ | Kruk(at)epsilon.eu.org | http://www.nieruchomosci.pl/mieszkanie,14137471 | http://epsilon.eu.org/ | /------------------------\

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 8 Wrz 2011
W dniu 08.09.2011 15:05, Mariusz Kruk pisze:
> Owszem, jest też i taka możliwość.
Trzy róźne źródła z przedziału ok 5-7 tys zł? Nie szuka Pan czasem wytłumaczenia na siłę?
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Mariusz Kruk
Data: 8 Wrz 2011
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Tom01"
>> Owszem, jest też i taka możliwość.
>Trzy róźne źródła z przedziału ok 5-7 tys zł? Nie szuka Pan czasem >wytłumaczenia na siłę?
Poczekaj, bo już się zgubiłem. Pisałeś, że w kilku przypadkach zastępowałeś wejście we wzmacniacz cyfrowo przez wejście analogowe przez zewnętrzny DAC i była "wyraźna poprawa".
\------------------------/ | Kruk(at)epsilon.eu.org | http://www.nieruchomosci.pl/mieszkanie,14137471 | http://epsilon.eu.org/ | /------------------------\

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 12 Wrz 2011
W dniu 08.09.2011 16:12, Mariusz Kruk pisze:
> Poczekaj, bo już się zgubiłem. > Pisałeś, że w kilku przypadkach zastępowałeś wejście we wzmacniacz > cyfrowo przez wejście analogowe przez zewnętrzny DAC i była "wyraźna > poprawa".
Podawałem jaki sprzęt wchodził w skład toru audio i w ich przypadku poprawa była zawsze przy zastąpieniu wbudowanego DAC, zewnętrznym. Poprawy nie było w sytuacji kiedy źródło z wbudoanym DAC było z przedziału cenowego 5-7 tys zł. Reszta toru taka sama.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Mariusz Kruk
Data: 12 Wrz 2011
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Tom01"
>Poprawy nie było w sytuacji kiedy źródło z wbudoanym DAC było z >przedziału cenowego 5-7 tys zł.
I tu możemy zakończyć.
\------------------------/ | Kruk(at)epsilon.eu.org | http://www.nieruchomosci.pl/mieszkanie,14137471 | http://epsilon.eu.org/ | /------------------------\

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 6 Wrz 2011
Dnia Tue, 06 Sep 2011 20:53:03 +0200, Tom01 napisał(a):

> W dniu 06.09.2011 20:40, Andrzej Libiszewski pisze:
>> I tu by się mniej więcej kończyła waga twoich tak zwanych argumentów.
> > Chyba Pan nie ze zauważył, ale to była opinia użytkownika, parę > informacji uzupełniających i kilka spostrzeżeń które u mnie obaliły parę > mitów.
Mity obala się porządnym, powtarzalnym testem, przeprowadzonym tak, by wyeliminować autosugestię. Więc żadnego obalania nie widzę w tym co piszesz.
> Napisałem co zauważyłem
Napisałeś, co ci się wydaje.
> na użytek (lub nie) czytających. To nie > badania, nie przedstawiam twardych dowodów, wykresów, itp. Choćby > dlatego, że technicznie nie mam pojęcia jak takie badania przeprowadzić > ani nie mam przyrzadów
Uszy ktoś obciął? Przecież to testy odsłuchowe.
> ani czasu, ani ochoty na to. Choć ochota to by > się znalazła, bo mam naturę raczej wnikliwą. Tymczasem zachowuje się Pan > jakby to obowiązkiem było a wypowiedź bez dowodu była zupełnie > bezwartościowa. Usenet jest m.in. po to, aby dzielić się informacjami, > niekoniecznie na poziomie naukowym.
To przedstaw tu jeszcze hipotezę helową i o bombie próżniowej.
> Często prosta opinia jest jednemu > tak samo wystarczająca jak innemu kilometrowy wywód z teorii sygnałów.
Zwłaszcza wtedy, kiedy teoria mówi jedno, a uszy drugie.
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "It is not always the majestic concerns of Imperial ministers which dictate the course of history, nor is it necessarily the pontifications of priests which move the hands of God."

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 22:11, Andrzej Libiszewski pisze:
> Mity obala się porządnym, powtarzalnym testem, przeprowadzonym tak, by > wyeliminować autosugestię. Więc żadnego obalania nie widzę w tym co > piszesz.
Gdzieś jest napisane że ma to obalać PAŃSKIE mity?
> Napisałeś, co ci się wydaje.
Wiem co napisałem i wiem co słyszę. Nie widzę powodów dlaczego w jakikolwiek sposób mógłby Pan to podważać.
> Uszy ktoś obciął? Przecież to testy odsłuchowe.
Wykonałem jakieś inne? Przecież skoro to moje omamy, więc nieprawda. Nazwę więc moje wrażenia "testami odsłuchowymi" i odwrócę się na czas przełączania wejść przez np żonę i będzie to spełniać warunki ślepej próby i wówczas udzieli mi Pan prawa do publikacji jako prawdziwe?
> To przedstaw tu jeszcze hipotezę helową i o bombie próżniowej.
Przykro mi ale nie wiem o czym Pan pisze. Aha, o UFO teĹź nie mam nic do powiedzenia.
> Zwłaszcza wtedy, kiedy teoria mówi jedno, a uszy drugie.
Teoria i praktyka z reguły mówi to samo.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 6 Wrz 2011
Dnia Tue, 06 Sep 2011 22:44:08 +0200, Tom01 napisał(a):

> W dniu 06.09.2011 22:11, Andrzej Libiszewski pisze:
>> Mity obala się porządnym, powtarzalnym testem, przeprowadzonym tak, by >> wyeliminować autosugestię. Więc żadnego obalania nie widzę w tym co >> piszesz.
> > Gdzieś jest napisane że ma to obalać PAŃSKIE mity?
Ja nie piszę o mitach, ja piszę, że zmiany w jakości dźwięku bada się wykorzystując podwójnie ślepą próbę. Której to próby obawiasz się jak diabeł święconej wody.
>
>> Napisałeś, co ci się wydaje.
> > Wiem co napisałem i wiem co słyszę. Nie widzę powodów dlaczego w > jakikolwiek sposób mógłby Pan to podważać.
Zobacz, ile jest warte twoje słyszenie i wiedza o tym co słyszysz. http://michalpasterski.pl/2010/05/efekt-mcgurka-slyszenie-oczami/
>
>> Uszy ktoś obciął? Przecież to testy odsłuchowe.
> > Wykonałem jakieś inne?
Nie wykonałeś podwójnie ślepej próby. Wiedziałeś co gra i co POWINNO grać lepiej. I dlatego twoje odsłuchy są niewiele warte jako dowód.
> Przecież skoro to moje omamy, więc nieprawda.
Owszem, istnieje takie prawdopodobieństwo.
> Nazwę więc moje wrażenia "testami odsłuchowymi" i odwrócę się na czas > przełączania wejść przez np żonę i będzie to spełniać warunki ślepej > próby i wówczas udzieli mi Pan prawa do publikacji jako prawdziwe?
Możesz nazwać dowolnie, ale nie przyda im to wartości dowodowej, dopóki nie przeprowadzisz testu zgodnie z zasadami.
>
>> To przedstaw tu jeszcze hipotezę helową i o bombie próżniowej.
> > Przykro mi ale nie wiem o czym Pan pisze. Aha, o UFO teĹź nie mam nic do > powiedzenia.
Zastanów się dobrze.
>
>> Zwłaszcza wtedy, kiedy teoria mówi jedno, a uszy drugie.
> > Teoria i praktyka z reguły mówi to samo.
Nie.
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "Dar jest błogosławieństwem ofiarodawcy"

Re: Karta muzyczna


Autor: Heraklit
Data: 7 Wrz 2011
Był sobie taki dzień: 6 wrzesień (wtorek), gdy o godzinie 17:30 *Andrzej
Libiszewski* naskrobał(a):


> Dlaczego? W końcu oczekiwałeś wystąpienia efektu, więc wystąpił. Tak > samo działa homeopatia...
nie prawda.
Pozdrawiam, Post stworzono 2011-09-07 11:30:29

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 7 Wrz 2011
W dniu 2011-09-07 11:31, Heraklit pisze:
> Był sobie taki dzień: 6 wrzesień (wtorek), gdy o godzinie 17:30 *Andrzej > Libiszewski* naskrobał(a): > >
>> Dlaczego? W końcu oczekiwałeś wystąpienia efektu, więc wystąpił. Tak >> samo działa homeopatia...
> > nie prawda.
Jeżeli wyjedziesz mi tu z pamięcią wody i silnym działaniem czynnika, który statystycznie we flaszce leku może w ogóle nie wystąpić, to nie zdzierżę.
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "It is not always the majestic concerns of Imperial ministers which dictate the course of history, nor is it necessarily the pontifications of priests which move the hands of God."

Re: Karta muzyczna


Autor: Heraklit
Data: 7 Wrz 2011
Był sobie taki dzień: 7 wrzesień (środa), gdy o godzinie 12:32 *Andrzej
Libiszewski* naskrobał(a):


>> nie prawda.
> > Jeżeli wyjedziesz mi tu z pamięcią wody i silnym działaniem czynnika, > który statystycznie we flaszce leku może w ogóle nie wystąpić, to nie > zdzierżę.
nie interesuje mnie co ty zdzierżysz a czego nie zdzierżysz, po prostu widziałem działanie leków homeopatycznych na swoim dziecku.
Pozdrawiam, Post stworzono 2011-09-07 15:43:10

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 7 Wrz 2011
Dnia Wed, 7 Sep 2011 15:47:07 +0200, Heraklit napisał(a):

> Był sobie taki dzień: 7 wrzesień (środa), gdy o godzinie 12:32 *Andrzej > Libiszewski* naskrobał(a): > >
>>> nie prawda.
>> >> Jeżeli wyjedziesz mi tu z pamięcią wody i silnym działaniem czynnika, >> który statystycznie we flaszce leku może w ogóle nie wystąpić, to nie >> zdzierżę.
> > nie interesuje mnie co ty zdzierżysz a czego nie zdzierżysz, po prostu > widziałem działanie leków homeopatycznych na swoim dziecku.
Lekarze widzieli też efekty działania placebo. Takie same, jak leków hoemopatycznych. Wybacz, ale ja się nie dam nabijać na kupowanie wody za 30zł/50ml. Jak ty chcesz - wolna wola.
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "It is not always the majestic concerns of Imperial ministers which dictate the course of history, nor is it necessarily the pontifications of priests which move the hands of God."

Re: Karta muzyczna


Autor: Mariusz Kruk
Data: 7 Wrz 2011
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Heraklit"
>>> nie prawda.
>> Jeżeli wyjedziesz mi tu z pamięcią wody i silnym działaniem czynnika, >> który statystycznie we flaszce leku może w ogóle nie wystąpić, to nie >> zdzierżę.
>nie interesuje mnie co ty zdzierżysz a czego nie zdzierżysz, po prostu >widziałem działanie leków homeopatycznych na swoim dziecku.
LOL. I to jest kwintesencja audiofilii/homeopatafianizmu/niezrozumienia metodologii badań naukowych ani elementarnej logiki.
\------------------------/ | Kruk(at)epsilon.eu.org | http://www.nieruchomosci.pl/mieszkanie,14137471 | http://epsilon.eu.org/ | /------------------------\

Re: Karta muzyczna


Autor: Heraklit
Data: 8 Wrz 2011
Był sobie taki dzień: 7 wrzesień (środa), gdy o godzinie 15:55 *Mariusz
Kruk* naskrobał(a):


> LOL. I to jest kwintesencja audiofilii/homeopatafianizmu/niezrozumienia > metodologii badań naukowych ani elementarnej logiki.
LOL, ależ twoje życie jest nudne.
Pozdrawiam, Post stworzono 2011-09-08 08:33:02

Re: Karta muzyczna


Autor: Vituniu
Data: 6 Wrz 2011
> A w aplitunerze nie ma przetwronika DA? Miałem wysokiej jakości integrę > Yamacha AZ1. Kosztowało to 16 tys zł! Miała oczywiście wejścia cyfrowe > zarówno coaxial jak i optyczne i tak były podłączone źródła audio. Jak > wcześniej wspomniałem szwagier-audiofil skrytykował to konkretnie, > proponując własnie zrezygnowanie z wewnętrznego DAC. Z oporami, ale > jednocześnie zaintrygowany jego pewnością siebie, zaryzykowałem i > kupiłem Beresforda. Różnica KOLOSALNA. Nie chciało mi się wierzyć w to > co słychać. Przełączałem wejścia i nie wierzyłem własnym uszom.
Przyznam, ze przestalem nadazac.... Przesylasz dzwiek z komputera na zewnatrz cyfrowo korzystajac z "wewnetrznego" przetwornika cyfra->analog?? pozdrawiam, Vituniu.

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 15:48, Vituniu pisze:
> Przesylasz dzwiek z komputera na zewnatrz cyfrowo > korzystajac z "wewnetrznego" przetwornika cyfra->analog??
Do wzmacniacza mocy idzie sygnał analogowy, więc gdzieś po drodze ze źródła musi byc konwersja cyfrowa na postać analogową. W przypadku wzmacniacza z wejściem cyfrowym przetwornik DA jest zaraz za gniazdem a przed przedwzmacniaczem.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 15:20, Mariusz Kruk pisze:
> Odłóż ten apostrof, bo sobie krzywdę zrobisz.
Z ciekawości: Dlaczego?
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Mariusz Kruk
Data: 6 Wrz 2011
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Tom01"
>> Odłóż ten apostrof, bo sobie krzywdę zrobisz.
>Z ciekawości: Dlaczego?
Dlatego, że on służy do czegoś innego. Jeśli potraktujemy "DAC" jako skrótowiec, powinniśmy raczej użyć dywizu (czyli "DAC-a").
\------------------------/ | Kruk(at)epsilon.eu.org | http://www.nieruchomosci.pl/mieszkanie,14137471 | http://epsilon.eu.org/ | /------------------------\

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 15:44, Mariusz Kruk pisze:
> Dlatego, że on służy do czegoś innego. Jeśli potraktujemy "DAC" jako > skrótowiec, powinniśmy raczej użyć dywizu (czyli "DAC-a").
Ale jest to zwrot (skót) anglojęzyczny, a wóczas, z tego co się orientuję, apostrof idzie przed samogłoską.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Mariusz Kruk
Data: 6 Wrz 2011
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Tom01"
>> Dlatego, że on służy do czegoś innego. Jeśli potraktujemy "DAC" jako >> skrótowiec, powinniśmy raczej użyć dywizu (czyli "DAC-a").
>Ale jest to zwrot (skót) anglojęzyczny, a wóczas, z tego co się >orientuję, apostrof idzie przed samogłoską.
Źle się orientujesz. Apostrof służy do oznaczenia znaku niemego następującego przed nim. Dlatego pasuje np. w "Google'a" (chociaż to się już i tak spolszczyło i najczęściej pisze się googla, albo wręcz gógla), ale już nie w "Gibsonie".
\------------------------/ | Kruk(at)epsilon.eu.org | http://www.nieruchomosci.pl/mieszkanie,14137471 | http://epsilon.eu.org/ | /------------------------\

Re: Karta muzyczna


Autor: Maciej Bojko
Data: 6 Wrz 2011
On Tue, 06 Sep 2011 16:20:53 +0200, Tom01
<news(at)pl.mastiff.popraw.kolejnosc> wrote:

>> Dlatego, że on służy do czegoś innego. Jeśli potraktujemy "DAC" jako >> skrótowiec, powinniśmy raczej użyć dywizu (czyli "DAC-a").
> >Ale jest to zwrot (skót) anglojęzyczny, a wóczas, z tego co się >orientuję, apostrof idzie przed samogłoską.
Się zupełnie nie orientujesz. Apostrof stawiamy po niemej samogłosce.
Maciej Bójko

Re: Karta muzyczna


Autor: Gotfryd Smolik news
Data: 6 Wrz 2011
On Tue, 6 Sep 2011, Tom01 wrote:

> W dniu 06.09.2011 14:31, Mariusz Kruk pisze:
>> Czyli np. taki interfejs audio na USB, jaki pokazywałem z DE, prawda?
> > Podałem: Beresford (http://www.gfmod.pl/), Nostromo > (http://www.hi-fi.com.pl/PHPBB_2_0_6/viewtopic.php?p=366201).
Mnie intrygują wybrane wpisy, pozwolę sobie zacytować: (przepraszam za "znaczki" w pliterkach, to skutek transkodowania z różnych stron kodowych) +++ ..Potrafi ze słabej jakoœci plików zrobić niezłš kaszankę bez ładu i składu, wychodzi hałas puszczony wšskim gardłem. ... Jak dla mnie wycišga wszystkie syfy na wierzch. Miałem trochę mp3 nawet 192 kb/s i dało się słuchać teraz nie ma mowy. Wydaje mi się że integra przynajmniej moja na tyle uœredniała przekaz że jakoœ to było. Teraz nie ma mowy. --- Nie jest aby tak, że omawiana konstrukcja najzwyczajniej w świecie podbija górną część pasma (przy czym nie można wykluczyć ingerencji cyfrowo, przed DACem), przez co: "Pojawiła się fajna szeroka scena Każdy instrument znalazł swoje miejsce" ma swoje źródło w tym samym miejcu, w którym znajdują je zachwyty nad "pięknymi kolorami" z co poniektórych fotoaparatów kompaktowych, które zwyczajnie przesycają obraz? Podbicie pasma w górnej części doskonale pasowałoby do opisów tych którzy próbowali jakoś zlokalizować zmianę właściwości odsłuchiwanej treści. "ogólne wrażenie jakby muzyka nabrała kolorów" Hm... (z tymi ćwierćtonami to przesadził ;))
>> Owszem. Podając jako optymalne rozwiązanie zamianę jednego dynksa na >> wihajster radośnie zignorowałeś fakt, że to w ogóle może nie mieć >> najmniejszego wpływu na to, co na koniec będzie wychodzić z głośników.
> > Testowałem podłączanie taniego DAC'a Nostromo w skrajnie niskiej jakości > systemie audio który mam w garażu i sobie gra jak coś dłubię. Nawet wówczas > jest różnica jak choroba.
A z ciekawości, spotkałeś się gdzieś - znaczy czy ktoś przepuścił przez analizator - z charakterystyką, taką zwyczajną, częstotliwość-poziom, owej konstrkcji i "zwykłej karty"? <gdybam> Bo może pic jest w tym, że "zwykła karta" ma filtr o słabo opadającej ch-ce (a tym samym zaczyna tłumić odpowiednio niżej).
> Zapomina Pan o prostej zasadzie. Największą różnicę uzyskuje się eliminując > nawet niedrogimi sposobami nawęższe gardła w tanim zestawie audio.
Zgoda. Śmiesznie by było, jakby się okazało że zachwyt wzbudza "kompaktowy kolor" ;), czyli w tym przypadku podbicie "góry", (ale nie tych "tylko wysokich", a alikwot odpowiedzialnych np. za odbiór brzmienia trąbki i wyżej).
> doświadczenia wskazują, że zamiast kupować napchaną bajerami kartę za 300 zł > lepiej kupić specjalizowany DAC za 300 zł i efekt będzie zaskakujący.
Doświadczenie może być słuszne, nadal nie będzie wiadomo czy toto odtwarza "prawdę" (i jest tak dobrze) czy tylko przerysowuje niektóre składniki dźwięku :) (co wcale dobre nie jest, tylko jest "dobrze odbierane"). pzdr, Gotfryd

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 22:24, Gotfryd Smolik news pisze:
> Doświadczenie może być słuszne, nadal nie będzie wiadomo czy toto > odtwarza "prawdę" (i jest tak dobrze) czy tylko przerysowuje niektóre > składniki dźwięku :) (co wcale dobre nie jest, tylko jest "dobrze > odbierane").
Wszystko może być prawdą. Wszak przeciętnemu "Kowalskiemu" bardziej podoba się fotka z kompaktu na przekaskrawionym monitorze. Nie sposób tego ocenić zdalnie, gdyż nie da się zajrzeć komuś pod czaszkę i zmierzyć preferencji. W swoich opisach starałem się opisać doświadczenia ujmując je w superlatywach, gdyż na moje ucho dźwięki brzmiały lepiej. Kwestią sporną jest przy tym "moje ucho" i choć uważam że potrafię odróżnić instrument strunowy brzmiący bardziej naturalnie od plumkającego, to tego jednak nie udowodnię. Nie wiem czy Pan doczytał, ale robiłem porównania bezpośrednie z audiofilskimi sprzętami (nieoceniony szwagier) , na których mój sprzęt z wewnętrznym DAC brzmial "głucho", bez życia a z zewnętrznym stawał się nieodróżnialny od dużo droższych i zapewne lepszych komponentów. Testy z zewnętrznym DAC robiłem również ślepe i nie byłem w stanie odróżnić audiofilskich zabawek za furę pieniędzy od peceta z zewnętrznym przetwonikiem.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 6 Wrz 2011
Dnia Wed, 07 Sep 2011 00:56:33 +0200, Tom01 napisał(a):


> > W swoich opisach starałem się opisać doświadczenia ujmując je w > superlatywach, gdyż na moje ucho dźwięki brzmiały lepiej. Kwestią sporną > jest przy tym "moje ucho" i choć uważam że potrafię odróżnić instrument > strunowy brzmiący bardziej naturalnie od plumkającego, to tego jednak > nie udowodnię. Nie wiem czy Pan doczytał, ale robiłem porównania > bezpośrednie z audiofilskimi sprzętami (nieoceniony szwagier) , na > których mój sprzęt z wewnętrznym DAC brzmial "głucho", bez życia a z > zewnętrznym stawał się nieodróżnialny od dużo droższych i zapewne > lepszych komponentów.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Podw%C3%B3jnie_%C5%9Blepa_pr%C3%B3ba
> Testy z zewnętrznym DAC robiłem również ślepe i > nie byłem w stanie odróżnić audiofilskich zabawek za furę pieniędzy od > peceta z zewnętrznym przetwonikiem.
Tak właściwie to monitory też ustawiasz na oko, czy używasz do tego przyrządów?
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "The beer was good and there was even a free lunch. The demons tormenting the redhaired woman tied to the stake had been so shiny they'd hurt to look at. Gone now, but the whole thing had been beautiful. Everything was beautiful."

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 07.09.2011 00:59, Andrzej Libiszewski pisze:
> Tak właściwie to monitory też ustawiasz na oko, czy używasz do tego > przyrządów?
Znów niepotrzebny przytyk. Jakbym był dźwiękowcem to posty okrasiłbym pomiarami. Ale nie jestem, więc opinia jest amatora. Ze wszystkimi zaletami i wadami.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 6 Wrz 2011
Dnia Wed, 07 Sep 2011 01:09:35 +0200, Tom01 napisał(a):

> W dniu 07.09.2011 00:59, Andrzej Libiszewski pisze:
>> Tak właściwie to monitory też ustawiasz na oko, czy używasz do tego >> przyrządów?
> > Znów niepotrzebny przytyk. Jakbym był dźwiękowcem to posty okrasiłbym > pomiarami. Ale nie jestem, więc opinia jest amatora. Ze wszystkimi > zaletami i wadami.
Skoro masz tak dobre ucho, by bez wątpienia wskazać który układ daje lepszy dźwięk, to może masz również i oczy, które umożliwiają idealne określenie jak powinien być wyregulowany monitor. W końcu po co kalibrator? To żadnen przytyk, chociaż... uderz w stół, a nożyce się odezwą.
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "It is not always the majestic concerns of Imperial ministers which dictate the course of history, nor is it necessarily the pontifications of priests which move the hands of God."

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 07.09.2011 01:11, Andrzej Libiszewski pisze:
> Skoro masz tak dobre ucho, by bez wątpienia wskazać który układ daje lepszy > dźwięk
Nie słyszę różnicy w scalakach, ale zbliżanie się do żywego instrumentu jak najbardziej.
> to może masz również i oczy, które umożliwiają idealne określenie > jak powinien być wyregulowany monitor. W końcu po co kalibrator? To żadnen > przytyk, chociaż... uderz w stół, a nożyce się odezwą.
Wyregulować bez przyrządu monitor się da bez wiekszego problemu. Kwestia doświadczenia. Gorzej z oprofilowaniem. Tu oko nie tylko nic nie da, ale i wprowadzi w błąd a i ręczne tworzenie tablicy korekcji to robota dla tybetanskich mnichów.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 6 Wrz 2011
Dnia Wed, 07 Sep 2011 01:18:18 +0200, Tom01 napisał(a):

> W dniu 07.09.2011 01:11, Andrzej Libiszewski pisze:
>> Skoro masz tak dobre ucho, by bez wątpienia wskazać który układ daje lepszy >> dźwięk
> > Nie słyszę różnicy w scalakach, ale zbliżanie się do żywego instrumentu > jak najbardziej.
Mhm. Nie słyszysz, ale słyszysz.
>
>> to może masz również i oczy, które umożliwiają idealne określenie >> jak powinien być wyregulowany monitor. W końcu po co kalibrator? To żadnen >> przytyk, chociaż... uderz w stół, a nożyce się odezwą.
> > Wyregulować bez przyrządu monitor się da bez wiekszego problemu. Kwestia > doświadczenia. Gorzej z oprofilowaniem. Tu oko nie tylko nic nie da, ale > i wprowadzi w błąd a i ręczne tworzenie tablicy korekcji to robota dla > tybetanskich mnichów.
Mhm. Oko wprowadza więc w błąd, a ucho, jak widać wcześniej, nie. Znaczy, zakładając, że ktoś to potraktuje poważnie, bo ja nie mogę.
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "The beer was good and there was even a free lunch. The demons tormenting the redhaired woman tied to the stake had been so shiny they'd hurt to look at. Gone now, but the whole thing had been beautiful. Everything was beautiful."

Re: Karta muzyczna


Autor: Przemys³aw Ryk
Data: 15 Wrz 2011
Dnia Tue, 06 Sep 2011 15:10:23 +0200, Tom01 napisał(a):

(ciach…)
> Oczywiście, że wzmacniacz, kolumny i inne elementy mają zasadniczy wpływ > na jakość, ale teraz mowa była o kartach dźwiękowych. W ogóle nie widzę > sensu kupna takowej, jeśli zestaw ma służyć do muzyki a nie do gier. > Moje doświadczenia wskazują, że zamiast kupować napchaną bajerami kartę > za 300 zł lepiej kupić specjalizowany DAC za 300 zł i efekt będzie > zaskakujący.
Ja Cię jednak Tomek wrednie spytam - niezależnie od źródła? Bo wiesz - wolę sobie odpalać _te same_ kawałki zripowane z radyjka internetowego na X-Fi i słuchawkach, niż na Realteku na płycie i słuchawkach (uprzedzając - ten sam model słuchawek). :D
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ] [ Nie należy siadać na honorze, bo jedynym efektem będą odciski na dupie. ] [ (Tadeusz Kochanowicz) ]

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 16 Wrz 2011
W dniu 16.09.2011 01:55, Przemysław Ryk pisze:
> Ja Cię jednak Tomek wrednie spytam - niezależnie od źródła? Bo wiesz - wolę > sobie odpalać _te same_ kawałki zripowane z radyjka internetowego na X-Fi i > słuchawkach, niż na Realteku na płycie i słuchawkach (uprzedzając - ten sam > model słuchawek). :D
To było tak, że każdy z testowanych zestawów audio grał po swojemu. Lepiej, gorzej, zaleznie od klasy jaką reprezentował. Jednak zamiana tylko DACa dawała za każdym razem poprawę. Powiem Ci, że nawet zestaw który używam w ogrodzie do umilania czasu przy grillu i napoju na K, wzbogaciłem w DAC za 300 zł, zamiast pokładowej dźwiękówki z komputera i różnica powala. Swoją drogą musimy sie kiedy umówić w lato na takową wizję lokalną.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Przemys³aw Ryk
Data: 22 Wrz 2011
Dnia Fri, 16 Sep 2011 15:45:03 +0200, Tom01 napisał(a):

> W dniu 16.09.2011 01:55, Przemysław Ryk pisze:
>> Ja Cię jednak Tomek wrednie spytam - niezależnie od źródła? Bo wiesz - wolę >> sobie odpalać _te same_ kawałki zripowane z radyjka internetowego na X-Fi i >> słuchawkach, niż na Realteku na płycie i słuchawkach (uprzedzając - ten sam >> model słuchawek). :D
> > To było tak, że każdy z testowanych zestawów audio grał po swojemu. > Lepiej, gorzej, zaleznie od klasy jaką reprezentował. Jednak zamiana > tylko DACa dawała za każdym razem poprawę.
Czyli innymi słowy - ten, tamten i inny zestaw grały każdy po swojemu. Podpięcie DACa dawało zmianę brzmienia. Według Ciebie na lepsze. Tego nie kwestionuję. Tylko czy przypadkiem nie jest tak, że ten wpięty DAC na tyle mocno mieszał sygnałem, że osiągnięty efekt końcowy mógł być tożsamy np. z użyciem programowych bajerów np. do X-Fi i lepszym odseparowaniem sygnału od szumów ze źródła?
> Powiem Ci, że nawet zestaw który używam w ogrodzie do umilania czasu przy > grillu i napoju na K, wzbogaciłem w DAC za 300 zł, zamiast pokładowej > dźwiękówki z komputera i różnica powala. Swoją drogą musimy sie kiedy > umówić w lato na takową wizję lokalną.
I Tobie się Tomek wydaje, że ja się wtedy będę dźwiękiem zajmować? :) Wtedy to się zajmiemy tym, jakie mięsiwo i jak jest przygotowane, w czym marynowane itp. Do grania pewnie i tak Ci zapodam Armina van Buurena. No chyba, że ktoś mnie odgoni od sprzętu grającego. ;D
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ] [ Imam: I have already prayed with the others. It is painless. ] [ Riddick: It is pointless. (Richard B. Riddick, "Pitch Black") ]

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 22 Wrz 2011
W dniu 22.09.2011 03:55, Przemysław Ryk pisze:
> Czyli innymi słowy - ten, tamten i inny zestaw grały każdy po swojemu. > Podpięcie DACa dawało zmianę brzmienia. Według Ciebie na lepsze. Tego nie > kwestionuję. Tylko czy przypadkiem nie jest tak, że ten wpięty DAC na tyle > mocno mieszał sygnałem, że osiągnięty efekt końcowy mógł być tożsamy np. z > użyciem programowych bajerów np. do X-Fi i lepszym odseparowaniem sygnału od > szumów ze źródła?
Dlatego namówiony przez szwagra robiłem porównania swojego źródła+DAC z jego audiofilskimi źródłami za kupę kasy. Reszta systemu bez zmian. I jak pisałem, różnica znikła.
> I Tobie się Tomek wydaje, że ja się wtedy będę dźwiękiem zajmować? :) Wtedy > to się zajmiemy tym, jakie mięsiwo i jak jest przygotowane, w czym > marynowane itp. Do grania pewnie i tak Ci zapodam Armina van Buurena. No > chyba, że ktoś mnie odgoni od sprzętu grającego. ;D
:D
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Przemys³aw Ryk
Data: 28 Wrz 2011
Dnia Thu, 22 Sep 2011 09:50:14 +0200, Tom01 napisał(a):

> W dniu 22.09.2011 03:55, Przemysław Ryk pisze:
>> Czyli innymi słowy - ten, tamten i inny zestaw grały każdy po swojemu. >> Podpięcie DACa dawało zmianę brzmienia. Według Ciebie na lepsze. Tego nie >> kwestionuję. Tylko czy przypadkiem nie jest tak, że ten wpięty DAC na tyle >> mocno mieszał sygnałem, że osiągnięty efekt końcowy mógł być tożsamy np. z >> użyciem programowych bajerów np. do X-Fi i lepszym odseparowaniem sygnału od >> szumów ze źródła?
> > Dlatego namówiony przez szwagra robiłem porównania swojego źródła+DAC z > jego audiofilskimi źródłami za kupę kasy. Reszta systemu bez zmian. I > jak pisałem, różnica znikła.
Czyli innymi słowy - źródło audiofilskie można sobie porównać z np. X-Fi i tym polecanym przez Ciebie DAC? :)
>> I Tobie się Tomek wydaje, że ja się wtedy będę dźwiękiem zajmować? :) Wtedy >> to się zajmiemy tym, jakie mięsiwo i jak jest przygotowane, w czym >> marynowane itp. Do grania pewnie i tak Ci zapodam Armina van Buurena. No >> chyba, że ktoś mnie odgoni od sprzętu grającego. ;D
> > :D
Ty się zając śmiej. Ale ruszyć moją masę to trzeba się postarać. ;)
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ] [ Demokracja to rządy brutali, temperowane przez dziennikarzy. ] [ (Ralph Waldo Emerson) ]

Re: Karta muzyczna


Autor: Artur\(m\)
Data: 7 Wrz 2011

Użytkownik "Mariusz Kruk" <Mariusz.Kruk(at)epsilon.eu.org> napisał w wiadomości 
news:slrnj6c2iu.h11.Mariusz.Kruk(at)epsilon.rdc.pl...


> Pisałem już. Jeśli nie umiesz czytać ze zrozumieniem, rozwinę: > 1) DAC to ogólne określenie. Karta dźwiękowa (pomijając sytuacje, > w których wypuszczamy po prostu sygnał cyfrowy na zewnętrzny np. > amplituner) ma w sobie DAC. Dlatego stwierdzenie "podłącz DAC zamiast > karty dźwiękowej" jest po prostu głupie. To tak, jakbyś napisał "użyj > silnika zamiast samochodu".
Trochę w tym punkcie się czepiasz. 100procentowo jestem pewny że Twoja inteligencja pozwoliła Ci na "chwycenie skrótu myślowego". "zastosować nie drogie karty dźwiękowe a przetwornik DAC z wejściem cyfrowym" może trzeba było dodać "zewnętrzny", ale Ty na pewno wiedziałeś o co chodzi. drugi post, "z przetwornika wbudowanego na karcie i z użyciem zewnętrznego" może trzeba było dodać "zewnętrzny", ale Ty na pewno wiedziałeś o co chodzi. Artur(m)

Re: Karta muzyczna


Autor: Mariusz Kruk
Data: 7 Wrz 2011
epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Artur(m)"
>"zastosować nie drogie karty dźwiękowe a przetwornik DAC z wejściem >cyfrowym" >może trzeba było dodać "zewnętrzny", ale Ty na pewno wiedziałeś > o co chodzi.
No właśnie nie. Ten bełkot sugerował kogoś nieznającego się zupełnie, a rzucającego "fachowymi" terminami. W usenecie pełno takich gości.
\------------------------/ | Kruk(at)epsilon.eu.org | http://www.nieruchomosci.pl/mieszkanie,14137471 | http://epsilon.eu.org/ | /------------------------\

Re: Karta muzyczna


Autor: Artur\(m\)
Data: 7 Wrz 2011

Użytkownik "Mariusz Kruk" <Mariusz.Kruk(at)epsilon.eu.org> napisał w wiadomości 
news:slrnj6e8f1.h11.Mariusz.Kruk(at)epsilon.rdc.pl...
> epsilon$ while read LINE; do echo \>"$LINE"; done < "Artur(m)"
>>"zastosować nie drogie karty dźwiękowe a przetwornik DAC z wejściem >>cyfrowym" >>może trzeba było dodać "zewnętrzny", ale Ty na pewno wiedziałeś >> o co chodzi.
> > No właśnie nie. Ten bełkot sugerował kogoś nieznającego się zupełnie, > a rzucającego "fachowymi" terminami. W usenecie pełno takich gości.
Może dlatego, że nie jestem profesjonalistą - wiedziałem. Artur(m) ps Mimo, że moim marzeniem jest, aby na pytanie "jak się nazywała żona HerrKulesa" odpowiedzieć "Frau Kules". (oczywiście w wersji pisanej traci to sens:)) - to jednak ten "skrót" pojąłem.

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 6 Wrz 2011
Dnia Tue, 06 Sep 2011 12:48:15 +0200, Tom01 napisał(a):

> W dniu 06.09.2011 10:58, Mariusz Kruk pisze:
>> Nom, napieraj. Dla porównania możesz użyć np.
> > A ja proponuję, skoro nie miał Pan do czynienia z takim ustrojstwem, > poszukać opinii ludzi na forach audio.
Najlepiej na forach audiofilów, gdzie można porozmawiać o różnicy między dwoma identycznymi kawałkami miedzi różnych producentów :)
> Kiedyś też mi się wydawało, że to > zbytek i dziwy ludzi co słyszą różnice w kablach zasilających, dopóki > nie zachęcony przez szwagra-audiofila i podejrzanie optymistycznymi > opisami, zaryzykowałem i nabyłem. Zupełnie inna jakość dźwięku.
Tak tak, oczywiście. Najlepiej, jak wiadomo, spisał się w podwójnie ślepych próbach drut od wieszaka na ubranie.
> Efekt > najlepiej zobrazować jak wcześniej wspomniałem jakby ktoś zdjął watę z > kolumn. Różnicę słychać natychmiast niezależnie od źródła i reszty > zestawu audio. Struny zaczynają brzmieć a nie plumkać. Bas dostaje > głębii. I nie mówię o audiofilskich odsłuchach, zwykły rozrywkowy komp > podłączony do wzmacniacza i kolumn, po zmianie z karty dźwiękowej na DAC > z USB zaskakuje dynamiką. > > Wczoraj w TV leciał koncert jazzowy z Gdańska Marcusa Millera. Może ktoś > oglądał. Jako że mój odbiornik sat ma wyjście cyfrowe tknęło mnie > dlaczego nie spróboałem podłączyć przez DAC. Podpiąłem kabelki, > przełączyłem wejście we wemacniaczu i w tym momencie żona wyjrzała z > łazienki. :)
Przez drzwi usłyszała zmianę jakości dźwięku, skoncentrowaną przez akustyczną tubę wanny czy tylko fakt, że coś zagrało głośniej?
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "The gift is the blessing of the giver."

Re: Karta muzyczna


Autor: Przemys³aw Ryk
Data: 15 Wrz 2011
Dnia Tue, 06 Sep 2011 12:48:15 +0200, Tom01 napisał(a):

(ciach…)
> Wczoraj w TV leciał koncert jazzowy z Gdańska Marcusa Millera. Może ktoś > oglądał. Jako że mój odbiornik sat ma wyjście cyfrowe tknęło mnie > dlaczego nie spróboałem podłączyć przez DAC. Podpiąłem kabelki, > przełączyłem wejście we wemacniaczu i w tym momencie żona wyjrzała z > łazienki. :)
Z tekstem „przycisz to do cholery - cisza nocna jest!”? :)
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ] [ Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest ] [ tylu idiotów. (Stanisław Lem) ]

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 16 Wrz 2011
W dniu 16.09.2011 00:45, Przemysław Ryk pisze:
> Z tekstem „przycisz to do cholery - cisza nocna jest!”? :)
He, he... raczej, wow, co tak fajnie gra?
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Przemys³aw Ryk
Data: 22 Wrz 2011
Dnia Fri, 16 Sep 2011 15:40:51 +0200, Tom01 napisał(a):

> W dniu 16.09.2011 00:45, Przemysław Ryk pisze:
>> Z tekstem „przycisz to do cholery - cisza nocna jest!”? :)
> > He, he... raczej, wow, co tak fajnie gra?
Innymi słowy: wreszcie puściłeś coś, co się nawet małżowinie spodobało? ;)
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ] [ Kiedy człowiek nie pragnie tego, czego i tak nie może mieć, na pewno ] [ łatwiej mu się żyje. (Clive Barker "Piąte dominium") ]

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 6 Wrz 2011
Dnia Tue, 06 Sep 2011 10:45:29 +0200, Tom01 napisał(a):

> W dniu 06.09.2011 10:10, Mariusz Kruk pisze:
>> Lol. A w interfejsie dźwiękowym to co masz, jak nie DAC?
> > Nie żadne "lol", tylko proszę porównać różnicę jakości dźwięku z > przetwornika wbudowanego na karcie i z użyciem zewnętrznego > specjalizowanego. Jakby ktoś z głośników wyjął watę.
Wrażenie jest szczególnie intensywne wtedy, kiedy za konwersję odpowiada identyczny układ DAC zamontowany w obu urządzeniach :D
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "The gift is the blessing of the giver."

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 11:24, Andrzej Libiszewski pisze:
> Wrażenie jest szczególnie intensywne wtedy, kiedy za konwersję odpowiada > identyczny układ DAC zamontowany w obu urządzeniach :D
Rozumiem, że słyszał Pan o czym mówię?
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 6 Wrz 2011
Dnia Tue, 06 Sep 2011 12:24:22 +0200, Tom01 napisał(a):

> W dniu 06.09.2011 11:24, Andrzej Libiszewski pisze:
>> Wrażenie jest szczególnie intensywne wtedy, kiedy za konwersję odpowiada >> identyczny układ DAC zamontowany w obu urządzeniach :D
> > Rozumiem, że słyszał Pan o czym mówię?
Tak. To znaczy słyszałem i zewnętrzny DAC i Xonara, natomiast żadnej waty która się Panu wydawała nie słyszałem.
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "Dar jest błogosławieństwem ofiarodawcy"

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 14:15, Andrzej Libiszewski pisze:
> Tak. To znaczy słyszałem i zewnętrzny DAC i Xonara, natomiast żadnej waty > która się Panu wydawała nie słyszałem.
Nie wiem jak gra Xonar i szczerze mówiąc chyba nie będę wiedział, bo nie planuje jej kupować. Nie widzę sensu w pakowaniu pieniędzy w kartę dźwiękową. Do zewnętrznego DAC można tak samo można podłączyc komputer i jest to urządzenie znacznie bardziej uniwersalne. Można podłączyć inne źródła dźwięku z wyjściem cyfrowym, np PS3, tuner sat, DVD i każdym przypadku czuć poprawę. Nawiasem mówiąc zastosowanie konkretnego układu przetwornika nie czyni jeszcze dobrym, urządzenia audio. To tylko scalak. To tego jest trochę zabawek biernych, zasilanie, poprowadzenie masy itd. Na karcie dźwiękowej która jest kombajnem na którym musi zmieścić sie wszystko i nie kosztować majątku, siłą rzeczy muszą być jakieś kompromisy. Nie ma takiej możliwości żeby pod względem poprawności układowej było to zrobione lepiej niż specjalizowane urzadzenie zaprojektowane i wykonane tylko do jednego celu. Miałem sposobność potestować jako źródło sygnału masę różnych dźwiękówek, w tym drogich, jak i typowych urządzeń audio. Aby wbudowany przetwornik dawał lepszej jakości dźwięk jak np Beresford za 700 zł, urzadzenie (odtwarzacz/CD) musi kosztować min 5-10 tys zł. Rachunek korzyści jest prosty.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 2011-09-06 14:48, Tom01 pisze:
> W dniu 06.09.2011 14:15, Andrzej Libiszewski pisze:
>> Tak. To znaczy słyszałem i zewnętrzny DAC i Xonara, natomiast żadnej waty >> która się Panu wydawała nie słyszałem.
> > Nie wiem jak gra Xonar i szczerze mówiąc chyba nie będę wiedział, bo nie > planuje jej kupować.
Ważne, że ja widziałem.
> Nie widzę sensu w pakowaniu pieniędzy w kartę > dźwiękową. Do zewnętrznego DAC można tak samo można podłączyc komputer i > jest to urządzenie znacznie bardziej uniwersalne. Można podłączyć inne > źródła dźwięku z wyjściem cyfrowym, np PS3, tuner sat, DVD i każdym > przypadku czuć poprawę.
Oczywiście do czasu, kiedy będę chciał cieszyć się dźwiękiem przestrzennym na słuchawkach w jakiejś grze.
> > Nawiasem mówiąc zastosowanie konkretnego układu przetwornika nie czyni > jeszcze dobrym, urządzenia audio. To tylko scalak. To tego jest trochę > zabawek biernych, zasilanie, poprowadzenie masy itd. Na karcie > dźwiękowej która jest kombajnem na którym musi zmieścić sie wszystko i > nie kosztować majątku,
Jak dowodzą niektóre karty, mogą kosztować majątek i się sprzedać, jeśli oferują coś w zamian.
> siłą rzeczy muszą być jakieś kompromisy. Nie ma > takiej możliwości żeby pod względem poprawności układowej było to > zrobione lepiej niż specjalizowane urzadzenie zaprojektowane i wykonane > tylko do jednego celu.
Chcę ci przypomnieć, że karta dźwiękowa też jest specjalizowanym urządzeniem służącym tylko do jednego celu. I nie opowiadaj głodnych kawałków że MUSI być zrobiona gorzej od urządzenia zewnętrznego.
> > Miałem sposobność potestować jako źródło sygnału masę różnych > dźwiękówek, w tym drogich, jak i typowych urządzeń audio. Aby wbudowany > przetwornik dawał lepszej jakości dźwięk jak np Beresford za 700 zł, > urzadzenie (odtwarzacz/CD) musi kosztować min 5-10 tys zł. Rachunek > korzyści jest prosty.
Bzdura.

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 16:14, Andrzej Libiszewski pisze:
> Oczywiście do czasu, kiedy będę chciał cieszyć się dźwiękiem > przestrzennym na słuchawkach w jakiejś grze.
A o czym pisałem?
> Chcę ci przypomnieć, że karta dźwiękowa też jest specjalizowanym > urządzeniem służącym tylko do jednego celu. I nie opowiadaj głodnych > kawałków że MUSI być zrobiona gorzej od urządzenia zewnętrznego.
Pytanie: Ile na karcie dźwiękowej jest bloków funkcjonalnych?
> Bzdura.
Jakiś dowód?
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 2011-09-06 16:27, Tom01 pisze:
> W dniu 06.09.2011 16:14, Andrzej Libiszewski pisze:
>> Oczywiście do czasu, kiedy będę chciał cieszyć się dźwiękiem >> przestrzennym na słuchawkach w jakiejś grze.
> > A o czym pisałem? >
> > Chcę ci przypomnieć, że karta dźwiękowa też jest specjalizowanym > > urządzeniem służącym tylko do jednego celu. I nie opowiadaj głodnych > > kawałków że MUSI być zrobiona gorzej od urządzenia zewnętrznego.
> > Pytanie: Ile na karcie dźwiękowej jest bloków funkcjonalnych?
Nie znam się na stronie technicznej.
>
>> Bzdura.
> > Jakiś dowód?
Dokładnie taki sam, jak twój.
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "Have you any idea why a raven is like a writing desk?"

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 16:49, Andrzej Libiszewski pisze:
> Nie znam się na stronie technicznej.
Myślę że w wątku dał Pan dowód że jednak trochę tak. Na pewno więc Pan wie że na karcie jest mnóstwo odrębnych bloków realizujących różne funkcje. Pomijając całą część komputerową i zasilanie, pozostają jeszcze syntezatory, układ obróbki sygnału, mikser, przetworniki, przedwzmacniacze i wzmacniacze. To tak z grubsza. Proszę to teraz porównać choćby tylko z budową wzmacniaczy audio, które im lepsze są coraz bardziej rozczłonkowane na elementy realizujące pojedyńcze funkcje. Patrząc w drugą stronę, im gorsze zestawy audio, tym bardziej zintegrowane. Widać analogię?
> Dokładnie taki sam, jak twój.
No niekoniecznie. Dowód na mojszą rację jest powyżej. ;)
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 2011-09-06 17:15, Tom01 pisze:
> W dniu 06.09.2011 16:49, Andrzej Libiszewski pisze:
>> Nie znam się na stronie technicznej.
> > Myślę że w wątku dał Pan dowód że jednak trochę tak. Na pewno więc Pan > wie że na karcie jest mnóstwo odrębnych bloków realizujących różne > funkcje. Pomijając całą część komputerową i zasilanie, pozostają jeszcze > syntezatory, układ obróbki sygnału,
Dawno nie widziałem karty, która na pokładzie miałaby jeszcze syntezator. Obróbka sygnału też z reguły jest przeprowadzana cyfrowo przez CPU.
> mikser, przetworniki, > przedwzmacniacze i wzmacniacze.
Których albo nie ma (bo karty mają generalnie wyjścia liniowe) albo jest to wzmacniacz słuchawkowy wysokiej klasy (w niektórych kartach)
> To tak z grubsza. Proszę to teraz > porównać choćby tylko z budową wzmacniaczy audio, które im lepsze są > coraz bardziej rozczłonkowane na elementy realizujące pojedyńcze > funkcje. Patrząc w drugą stronę, im gorsze zestawy audio, tym bardziej > zintegrowane. Widać analogię?
Rozdzielanie elementów składowych ma znacznie więcej z próbą ogolenia konsumenta na jak największą kasę niż z koniecznością rozdzielenia bloków funkcjonalnych zestawu.
>
>> Dokładnie taki sam, jak twój.
> > No niekoniecznie. Dowód na mojszą rację jest powyżej. ;)
I jest nic nie warty.
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "Have you any idea why a raven is like a writing desk?"

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 17:38, Andrzej Libiszewski pisze:
> Dawno nie widziałem karty, która na pokładzie miałaby jeszcze > syntezator. Obróbka sygnału też z reguły jest przeprowadzana cyfrowo > przez CPU.
> Których albo nie ma (bo karty mają generalnie wyjścia liniowe) albo jest > to wzmacniacz słuchawkowy wysokiej klasy (w niektórych kartach)
Czyli jednak naprawdę się Pan na tym zupełnie nie zna. :)
> Rozdzielanie elementów składowych ma znacznie więcej z próbą ogolenia > konsumenta na jak największą kasę niż z koniecznością rozdzielenia > bloków funkcjonalnych zestawu.
Czyli drogi bumboks i odpowiadający mu cenowo tani zestaw składający się z cd, przedwzmacniacza i dwóch końcówek mocy gra tak samo? Wiem że to uogólnienie, które zapewne można podważyć, ale nie chce mi się już odpowiadać na niepoważne argumenty.
> I jest nic nie warty.
W ten sposób możemy dyskutować do tak zwanej usranej śmierci. Widzi Pan w tym jakiś sens?
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: RemeK
Data: 6 Wrz 2011
Dnia Tue, 06 Sep 2011 17:52:34 +0200, Tom01 napisał(a):


>> I jest nic nie warty.
> > W ten sposób możemy dyskutować do tak zwanej usranej śmierci. Widzi Pan > w tym jakiś sens?
Wiesz, tak sie zastanawiam czy ten watek nie wplynie u Ciebie na spadek sprzedazy monitorow ;-)
pozdro RemeK

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 2011-09-06 18:00, RemeK pisze:
> Dnia Tue, 06 Sep 2011 17:52:34 +0200, Tom01 napisał(a): > >
>>> I jest nic nie warty.
>> >> W ten sposób możemy dyskutować do tak zwanej usranej śmierci. Widzi Pan >> w tym jakiś sens?
> > Wiesz, tak sie zastanawiam czy ten watek nie wplynie u Ciebie na spadek > sprzedazy monitorow ;-) >
Tu było kilka innych, które na ten spadek pewnie miały większy wpływ.
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "Have you any idea why a raven is like a writing desk?"

Re: Karta muzyczna


Autor: Przemys³aw Ryk
Data: 15 Wrz 2011
Dnia Tue, 6 Sep 2011 18:00:02 +0200, RemeK napisał(a):

> Wiesz, tak sie zastanawiam czy ten watek nie wplynie u Ciebie na spadek > sprzedazy monitorow ;-)
RemeK - jak pragnę skonać i tak offtopicznie rzucić - Tomka znam osobiście. Jeżeli chodzi o fachowość w temacie monitorów i Color Managementu, to ja przed nim chylę mój skromny łeb i bardzo chętnie zadaję pytania i od niego się również uczę. Bo to naprawdę pierwszej klasy fachowiec.
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ] [ Nie dyskutuj z debilem... Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, ] [ a potem pokona doświadczeniem. (znalezione w necie) ]

Re: Karta muzyczna


Autor: RemeK
Data: 16 Wrz 2011
Dnia Fri, 16 Sep 2011 01:45:09 +0200, Przemysław Ryk napisał(a):

>> Wiesz, tak sie zastanawiam czy ten watek nie wplynie u Ciebie na spadek >> sprzedazy monitorow ;-)
> > RemeK - jak pragnę skonać i tak offtopicznie rzucić - Tomka znam osobiście. > Jeżeli chodzi o fachowość w temacie monitorów i Color Managementu, to ja > przed nim chylę mój skromny łeb i bardzo chętnie zadaję pytania i od niego > się również uczę. Bo to naprawdę pierwszej klasy fachowiec.
I w tym duchu postawilem mini tezke - na uznanego fachowca duzo latwiej moze pasc cien watpliwosci, jesli zacznie mowic dziwne rzeczy o czymkolwiek.
pozdro RemeK

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 2011-09-06 17:52, Tom01 pisze:
> W dniu 06.09.2011 17:38, Andrzej Libiszewski pisze:
>> Dawno nie widziałem karty, która na pokładzie miałaby jeszcze >> syntezator. Obróbka sygnału też z reguły jest przeprowadzana cyfrowo >> przez CPU.
>
>> Których albo nie ma (bo karty mają generalnie wyjścia liniowe) albo jest >> to wzmacniacz słuchawkowy wysokiej klasy (w niektórych kartach)
> > Czyli jednak naprawdę się Pan na tym zupełnie nie zna. :) >
>> Rozdzielanie elementów składowych ma znacznie więcej z próbą ogolenia >> konsumenta na jak największą kasę niż z koniecznością rozdzielenia >> bloków funkcjonalnych zestawu.
> > Czyli drogi bumboks i odpowiadający mu cenowo tani zestaw składający się > z cd, przedwzmacniacza i dwóch końcówek mocy gra tak samo?
Widziałem już wystarczająco dużo sprzętu różniącego się wyłącznie płytą czołową, napisami i ceną, że nie mogę tego wykluczyć.
> Wiem że to > uogólnienie, które zapewne można podważyć, ale nie chce mi się już > odpowiadać na niepoważne argumenty.
Mi teĹź nieszczegĂłlnie.
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "Have you any idea why a raven is like a writing desk?"

Re: Karta muzyczna


Autor: Przemys³aw Ryk
Data: 15 Wrz 2011
Dnia Tue, 06 Sep 2011 17:52:34 +0200, Tom01 napisał(a):

(ciach…)
> Czyli drogi bumboks i odpowiadający mu cenowo tani zestaw składający się > z cd, przedwzmacniacza i dwóch końcówek mocy gra tak samo?
Tomek - a nie wydaje Ci się, że to, jak ów boombox i zestaw będą grały, to jeszcze mocno zależy od tego, co mu dasz jako źródło? :) (ciach…)
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ] [ Fotografia żony w portfelu przypomina, że zamiast niej mogłoby być ] [ w tym miejscu znacznie więcej pieniędzy. (JoeMonster.org) ]

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 16 Wrz 2011
W dniu 16.09.2011 01:45, Przemysław Ryk pisze:
> Tomek - a nie wydaje Ci się, że to, jak ów boombox i zestaw będą grały, to > jeszcze mocno zależy od tego, co mu dasz jako źródło? :)
To zrozumiałe, ale chodziło relację klasy do ceny.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Gotfryd Smolik news
Data: 6 Wrz 2011
On Tue, 6 Sep 2011, Andrzej Libiszewski wrote:

> Dawno nie widziałem karty, która na pokładzie miałaby jeszcze syntezator. > Obróbka sygnału też z reguły jest przeprowadzana cyfrowo przez CPU.
Możesz więc jakoś wyjaśnić fakt, że co najmniej istotna większość on-boardów (znaczy "onboardowych kart muzycznych", głównie w wersji ekonomicznej-lite) *nie* potrafi zrealizować mikrostrojenia z użyciem kodów GM na MIDI, od "prostego" generowania ćwierćtonów zaczynając, za to typowe karty "slotowe", wsadzone do tego samego komputera z tym samym systemem jak najbardziej umieją dokonać tego wyczynu? ;) (i nie, obchodzenie luki za pomocą pitchbendu to jest łata na braki w syntezatorze, a nie rozwiązanie). Tu masz tester: http://sunsite.univie.ac.at/musicfun/tundemo/english/tunetest.mid ...z rysunkiem nut (znaczy szkicem brzmienia dla syntezatorów "umiejących" i "nieumiejących"): http://sunsite.univie.ac.at/musicfun/tundemo/english/ Tu przykładowa lista "różności" (wymieszane instrumenty, kontrolery MIDI i karty muzyczne) zdolne (i niezdolne) do obsługi mikrostrojenia: http://www.microtonal-synthesis.com/micro_tz.html Powiadasz, że syntezę dźwięku robi CPU? I nikt na linuksa nie dopisał poprawek, z prostą w sumie operacją przeskalowania (w dziedzinie czasu)? Hm... ;) pzdr, Gotfryd

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 6 Wrz 2011
Dnia Wed, 7 Sep 2011 00:39:36 +0200, Gotfryd Smolik news napisał(a):

> On Tue, 6 Sep 2011, Andrzej Libiszewski wrote: >
>> Dawno nie widziałem karty, która na pokładzie miałaby jeszcze syntezator. >> Obróbka sygnału też z reguły jest przeprowadzana cyfrowo przez CPU.
> > Możesz więc jakoś wyjaśnić fakt, że co najmniej istotna większość > on-boardów (znaczy "onboardowych kart muzycznych", głównie w wersji > ekonomicznej-lite) *nie* potrafi zrealizować mikrostrojenia > z użyciem kodów GM na MIDI, od "prostego" generowania ćwierćtonów > zaczynając, za to typowe karty "slotowe", wsadzone do tego samego > komputera z tym samym systemem jak najbardziej umieją dokonać > tego wyczynu? ;)
No ale co mam wyjaśniać? Że implementacja progamowego syntezatora GM w wykonaniu MS obsysa? To akurat nie jest nic nowego i pozostaje prawdą niezależnie, czy kartą dźwiękową jest "realtek onboard" czy Xonar (też nie ma sprzętowego syntezatora) :)
> (i nie, obchodzenie luki za pomocą pitchbendu to jest łata > na braki w syntezatorze, a nie rozwiązanie). > > Tu masz tester: > http://sunsite.univie.ac.at/musicfun/tundemo/english/tunetest.mid > ...z rysunkiem nut (znaczy szkicem brzmienia dla syntezatorów > "umiejących" i "nieumiejących"): > http://sunsite.univie.ac.at/musicfun/tundemo/english/
Działa jak należy, choć syntezator jest programowy.
> > Powiadasz, że syntezę dźwięku robi CPU?
Programowe syntezatory to nie jest w końcu nic nowego. Xonar nie posiada sprzętowego MIDI, a jednak sobie radzi. Znaczy, jakoś to działa.
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "You're not the same as you were before. You were much more..."muchier". You've lost your "muchness"."

Re: Karta muzyczna


Autor: Gotfryd Smolik news
Data: 8 Wrz 2011
On Wed, 7 Sep 2011, Andrzej Libiszewski wrote:

> Dnia Wed, 7 Sep 2011 00:39:36 +0200, Gotfryd Smolik news napisał(a): >
>> On Tue, 6 Sep 2011, Andrzej Libiszewski wrote: >>
>>> Dawno nie widziałem karty, która na pokładzie miałaby jeszcze syntezator. >>> Obróbka sygnału też z reguły jest przeprowadzana cyfrowo przez CPU.
>> >> Możesz więc jakoś wyjaśnić fakt, że co najmniej istotna większość >> on-boardów (znaczy "onboardowych kart muzycznych", głównie w wersji >> ekonomicznej-lite) *nie* potrafi zrealizować mikrostrojenia >> z użyciem kodów GM na MIDI, od "prostego" generowania ćwierćtonów >> zaczynając, za to typowe karty "slotowe", wsadzone do tego samego >> komputera z tym samym systemem jak najbardziej umieją dokonać >> tego wyczynu? ;)
> > No ale co mam wyjaśniać? Że implementacja progamowego syntezatora GM > w wykonaniu MS obsysa?
Ależ nie. Jeśli sekwencja próbek do wysłania jest przygotowywana przez CPU, a karta *tylko* wysyła gotowe paczki, nie istniałyby przeszkody aby nie-MS implementacje obsługiwały wszystko co trzeba.
>> Tu masz tester: >> http://sunsite.univie.ac.at/musicfun/tundemo/english/tunetest.mid >> ...z rysunkiem nut (znaczy szkicem brzmienia dla syntezatorów >> "umiejących" i "nieumiejących"): >> http://sunsite.univie.ac.at/musicfun/tundemo/english/
> > Działa jak należy, choć syntezator jest programowy.
Nie działa, jeśli sprzęt "nie umie" a jednak wykorzystuje syntezator na mikrokontrolerze (zresztą oprogramowanie również może "nie umieć", mimo możliwości sprzętu, i w tym jednym elemencie się zgodzimy).
>> Powiadasz, że syntezę dźwięku robi CPU?
> > Programowe syntezatory to nie jest w końcu nic nowego. Xonar nie posiada > sprzętowego MIDI, a jednak sobie radzi. Znaczy, jakoś to działa.
Ale od wersji że któreś rozwiązanie nie zawiera sprzętowej obsługi do wersji że żadna (współczesna) karta nie posiada jest jakby kilka kroków. Nie wykluczając pytań o "koszt" (zużycie procesora) syntezy co bardziej złożonych przypadków. pzdr, Gotfryd

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 8 Wrz 2011
W dniu 2011-09-08 10:50, Gotfryd Smolik news pisze:
> On Wed, 7 Sep 2011, Andrzej Libiszewski wrote: >
>> Dnia Wed, 7 Sep 2011 00:39:36 +0200, Gotfryd Smolik news napisał(a): >>
>>> On Tue, 6 Sep 2011, Andrzej Libiszewski wrote: >>>
>>>> Dawno nie widziałem karty, która na pokładzie miałaby jeszcze >>>> syntezator. >>>> Obróbka sygnału też z reguły jest przeprowadzana cyfrowo przez CPU.
>>> >>> Możesz więc jakoś wyjaśnić fakt, że co najmniej istotna większość >>> on-boardów (znaczy "onboardowych kart muzycznych", głównie w wersji >>> ekonomicznej-lite) *nie* potrafi zrealizować mikrostrojenia >>> z użyciem kodów GM na MIDI, od "prostego" generowania ćwierćtonów >>> zaczynając, za to typowe karty "slotowe", wsadzone do tego samego >>> komputera z tym samym systemem jak najbardziej umieją dokonać >>> tego wyczynu? ;)
>> >> No ale co mam wyjaśniać? Że implementacja progamowego syntezatora GM >> w wykonaniu MS obsysa?
> > Ależ nie. > Jeśli sekwencja próbek do wysłania jest przygotowywana przez CPU, > a karta *tylko* wysyła gotowe paczki, nie istniałyby przeszkody > aby nie-MS implementacje obsługiwały wszystko co trzeba.
Są implementacje Yamaha XG czysto programowe przecież i chyba nie mają problemu z obsługą.
>
>>> Tu masz tester: >>> http://sunsite.univie.ac.at/musicfun/tundemo/english/tunetest.mid >>> ...z rysunkiem nut (znaczy szkicem brzmienia dla syntezatorów >>> "umiejących" i "nieumiejących"): >>> http://sunsite.univie.ac.at/musicfun/tundemo/english/
>> >> Działa jak należy, choć syntezator jest programowy.
> > Nie działa, jeśli sprzęt "nie umie" a jednak wykorzystuje > syntezator na mikrokontrolerze (zresztą oprogramowanie > również może "nie umieć", mimo możliwości sprzętu, i w tym > jednym elemencie się zgodzimy).
Nie wiem. W każdym razie o ile wiem AV100 z Xonara nie ma na chipie syntezatora, a test przeszedł.
>
>>> Powiadasz, że syntezę dźwięku robi CPU?
>> >> Programowe syntezatory to nie jest w końcu nic nowego. Xonar nie posiada >> sprzętowego MIDI, a jednak sobie radzi. Znaczy, jakoś to działa.
> > Ale od wersji że któreś rozwiązanie nie zawiera sprzętowej obsługi > do wersji że żadna (współczesna) karta nie posiada jest jakby > kilka kroków. Nie wykluczając pytań o "koszt" (zużycie procesora) > syntezy co bardziej złożonych przypadków.
Oczywiście, ale właściwie nie wiem już, czego to dowodzi :)
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "Have you any idea why a raven is like a writing desk?"

Re: Karta muzyczna


Autor: Gotfryd Smolik news
Data: 6 Wrz 2011
On Tue, 6 Sep 2011, Tom01 wrote:

> W dniu 06.09.2011 16:49, Andrzej Libiszewski pisze:
>> Nie znam się na stronie technicznej.
> > Myślę że w wątku dał Pan dowód że jednak trochę tak. Na pewno więc Pan wie że > na karcie jest mnóstwo odrębnych bloków realizujących różne funkcje. > Pomijając całą część komputerową i zasilanie, pozostają jeszcze syntezatory,
Ale jeśli to nie jest PCM sprzed króla Ćwieczka, a synteza tworzona cyfrowo, to ta część jest bez znaczenia. Włącznie z faktem, że co badziewniejsze (wszystkie? :P) rozwiązania on-board nie mają zaimplementowanej obsługi mikrostrojenia (i z ćwierćtonów z MIDI nici) - na tor "wave" to się nie przekłada nijak. W odróżnieniu od prawdziwych (lub co najmniej trudnych do podważenia argumentów) o przetworniku, mikserze i przedwzmacniaczach. Czy możemy się w tym zakresie zgodzić? Apeluję o niepogrubianie argumentów poprzez dorzucenie ich "na sztuki" :] pzdr, Gotfryd

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 22:30, Gotfryd Smolik news pisze:
> Ale jeśli to nie jest PCM sprzed króla Ćwieczka, a synteza > tworzona cyfrowo, to ta część jest bez znaczenia. > Włącznie z faktem, że co badziewniejsze (wszystkie? :P) rozwiązania > on-board nie mają zaimplementowanej obsługi mikrostrojenia > (i z ćwierćtonów z MIDI nici) - na tor "wave" to się nie przekłada > nijak. W odróżnieniu od prawdziwych (lub co najmniej trudnych > do podważenia argumentów) o przetworniku, mikserze i przedwzmacniaczach. > Czy możemy się w tym zakresie zgodzić? > > Apeluję o niepogrubianie argumentów poprzez dorzucenie ich > "na sztuki" :]
Syntezator falowy to nadal syntezator. Jeden z elementów wielofunkcyjnego urządzenia zwanego kartą dźwiękową. Nie powiedziałem nigdzie, że musi być PCM. :) Nawiązując do jej budowy, wzmacniacze z obiema koncówkami i przedwzmacniaczem w jednej skrzynce w nomenklaturze audiofilskiej nazywane są "integrami", więc dlaczego o wiele bardziej złożona blokowo karta, jest w mniemaniu P. Artura urządzeniem do "jednego celu". Realizuje ona masę rzeczy, które w normalnym torze audio zajmuje kilka osobnych urzadzeń, nie jedno.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Gotfryd Smolik news
Data: 8 Wrz 2011
On Wed, 7 Sep 2011, Tom01 wrote:

> W dniu 06.09.2011 22:30, Gotfryd Smolik news pisze:
>> Ale jeśli to nie jest PCM sprzed króla Ćwieczka, a synteza >> tworzona cyfrowo, to ta część jest bez znaczenia. >> Włącznie z faktem, że co badziewniejsze (wszystkie? :P) rozwiązania >> on-board nie mają zaimplementowanej obsługi mikrostrojenia >> (i z ćwierćtonów z MIDI nici) - na tor "wave" to się nie przekłada >> nijak. W odróżnieniu od prawdziwych (lub co najmniej trudnych >> do podważenia argumentów) o przetworniku, mikserze i przedwzmacniaczach. >> Czy możemy się w tym zakresie zgodzić? >> >> Apeluję o niepogrubianie argumentów poprzez dorzucenie ich >> "na sztuki" :]
> > Syntezator falowy to nadal syntezator. Jeden z elementów wielofunkcyjnego > urządzenia zwanego kartą dźwiękową. Nie powiedziałem nigdzie, że musi być > PCM. :)
Wręcz przeciwnie - jedynie PCM wyłšczyłem z rozważań, jako mogšcy generować roznoszšce się zakłócenia. Protestowałem wobec wymienienia wszystkich INNYCH syntezatorów jako elementu *wpływającego* na tor dźwiękowy. Jeszcze raz: podkreślałem iż chodzi o to, że obecność lub nieobecność syntezatora jest *bez znaczenia* dla rozważań nad jakością toru "prostego" odtwarzania gotowego obrazu dźwiękowego (.wav, również w postaci odtworzonej z treści zakodowanej typu .mp3). Możesz mieć kłopoty z przekonaniem obecnych, że coś co jest PRZED mikserem będzie miało wpływ na dźwięk odtwarzany z toru OBOK, separacja "wsteczna" (wpływ wyjścia na wejście) byle układu z jednym tranzystorem jest za duża. Wymienianie syntezatora obok elementów które mogą mieć wpływ na jakość sygnału toru dźwiękowego jest więc typową manipulacją polityczną ;> na zasadzie "więcej wymienię to poważniej wygląda". Sensu w tym nie ma - była mowa o jakości ".wav" i tylko o tym! No to poprotestowałem sobie :]
> Nawiązując do jej budowy, wzmacniacze z obiema koncówkami i przedwzmacniaczem > w jednej skrzynce w nomenklaturze audiofilskiej nazywane są "integrami", więc > dlaczego o wiele bardziej złożona blokowo karta, jest w mniemaniu P. Artura > urządzeniem do "jednego celu". Realizuje ona masę rzeczy, które w normalnym > torze audio zajmuje kilka osobnych urzadzeń, nie jedno.
Wyraźnie zaznaczyłem że do pozostałych składników karty uwag *nie* zgłaszam! Tylko ten nieszczęsny syntezator... (o który zresztą poszedł oddzielny spór :), i tam także nie mam uwag do Twoich uwag) Problem ustalenia czy "słyszalnie lepszy dźwięk" to obiektywnie lepsze odtwarzanie (bądź też subiektywnie lepszy odbiór zmodyfikowanej a więc zniekształconej treści) również jest oddzielne od "bezznaczenia" istnienia lub nieistnienia syntezatora. A wymieniłeś go razem z przedwzmacniaczami. pzdr, Gotfryd

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 8 Wrz 2011
W dniu 08.09.2011 10:59, Gotfryd Smolik news pisze:
> Wręcz przeciwnie - jedynie PCM wyłšczyłem z rozważań, jako mogšcy > generować roznoszšce się zakłócenia. Protestowałem wobec wymienienia > wszystkich INNYCH syntezatorów jako elementu *wpływającego* > na tor dźwiękowy. (...) > Wymienianie syntezatora obok elementów które mogą mieć wpływ na > jakość sygnału toru dźwiękowego jest więc typową manipulacją
Nie, nie... Chodziło mi o ilość upakowanych elementów, lub lepiej bloków funcjonalnych, w jednym urządzeniu. Im więcej, tym przy stałych ograniczeniach, konstruktor układu musi iść na wieksze kompromisy, prawda? Nie chodzi wcale o wskazywania syntezatora jako źródła zakłóceń. Samo jego istnienie powoduje komplikację układu, choćby w fizycznym rozmieszczeniu elemetnów na płycie, zasilanie, wpływ bliskości ścieżek, prowadzenie masy i masę innych elementów na których znają się elektronicy.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Muchozol
Data: 6 Wrz 2011

Użytkownik "Tom01" <news(at)pl.mastiff.popraw.kolejnosc> napisał w wiadomości 
news:4e65cfcf$0$3490$65785112(at)news.neostrada.pl...
> Jeśli chodzi o samą muzykę, bez gier i efektów specjalnych najlepiej > zastosować nie drogie karty dźwiękowe a przetwornik DAC z wejściem > cyfrowym chinch lub optykiem
Z jakimi kartami porownywales dzwiek? Rozumiem, ze tanie integry mają marne DAC i generalnie są biedne, ale takie Xonary są używane nawet przez wymagających słuchaczy. Nie jestem jakimś audiofilem, ale zdarza mi się czytać fora typu audiostereo.pl i nie widziałem, żeby te karty były uznane za najsłabszy element toru audio. Poza tym jak już idziemy cyfrowo to nie widzę sensu, aby zmieniać sygnał cyfrowy na analogowy jeszcze przed wejściem do amplitunera, skoro można wejść całkiem cyfrowo do amplitunera, a ten już posiada własny DAC wysokiej jakości. Ty dodajesz kolejną cegiełkę do układu - cyfra->analog->dalej analog zamiast cyfra->analog. Pozdrawiam.

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 17:13, Muchozol pisze:
> Z jakimi kartami porownywales dzwiek? Rozumiem, ze tanie integry mają marne > DAC i generalnie są biedne, ale takie Xonary są używane nawet przez > wymagających słuchaczy. Nie jestem jakimś audiofilem, ale zdarza mi się > czytać fora typu audiostereo.pl i nie widziałem, żeby te karty były uznane > za najsłabszy element toru audio.
Jak pisałem nie słyszałem jak gra Xonar, ale porównałem wspomniane wcześniej urządzenia z rozmaitymi kartami w tym całą paletą Creative'ów wraz z jakimiś Platinum'ami i X-cośtam.
> Poza tym jak już idziemy cyfrowo to nie widzę sensu, aby zmieniać sygnał > cyfrowy na analogowy jeszcze przed wejściem do amplitunera, skoro można > wejść całkiem cyfrowo do amplitunera, a ten już posiada własny DAC wysokiej > jakości. Ty dodajesz kolejną cegiełkę do układu - cyfra->analog->dalej > analog zamiast cyfra->analog.
Pisałem o tym. Wysokiej jakości DAC we wzmacniaczu to pobożne życznenia. Skoro Yamaha za worek pieniedzy pokazała, że ma w środku DAC gorszy niz Beresford za kilkaset zł to jakie przetowniki siedzą w sprzecie bardziej popularnym?
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 2011-09-06 17:29, Tom01 pisze:
> W dniu 06.09.2011 17:13, Muchozol pisze:
>> Z jakimi kartami porownywales dzwiek? Rozumiem, ze tanie integry mają >> marne >> DAC i generalnie są biedne, ale takie Xonary są używane nawet przez >> wymagających słuchaczy. Nie jestem jakimś audiofilem, ale zdarza mi się >> czytać fora typu audiostereo.pl i nie widziałem, żeby te karty były >> uznane >> za najsłabszy element toru audio.
> > Jak pisałem nie słyszałem jak gra Xonar, ale porównałem wspomniane > wcześniej urządzenia z rozmaitymi kartami w tym całą paletą Creative'ów > wraz z jakimiś Platinum'ami i X-cośtam.
To są karty projektowane dla graczy, nie do słuchania muzyki.
>> Poza tym jak już idziemy cyfrowo to nie widzę sensu, aby zmieniać sygnał >> cyfrowy na analogowy jeszcze przed wejściem do amplitunera, skoro można >> wejść całkiem cyfrowo do amplitunera, a ten już posiada własny DAC >> wysokiej >> jakości. Ty dodajesz kolejną cegiełkę do układu - cyfra->analog->dalej >> analog zamiast cyfra->analog.
> > Pisałem o tym. Wysokiej jakości DAC we wzmacniaczu to pobożne życznenia. > Skoro Yamaha za worek pieniedzy pokazała, że ma w środku DAC gorszy niz > Beresford za kilkaset zł to jakie przetowniki siedzą w sprzecie bardziej > popularnym?
Bez komentarza.
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "Have you any idea why a raven is like a writing desk?"

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 17:39, Andrzej Libiszewski pisze:
> To są karty projektowane dla graczy, nie do słuchania muzyki.
Które mają dodatkowe śledzie z jakimiś złączami MIDI i furą softu zwanego seksencerami itp rzeczami na których się nie znam, ale jestem pewny, że z pewnością typowy gracz też.
> Bez komentarza.
To już jest komentarz. Negujący, podważający itp. Tyle że ja przy tych testach (i jeszcze paru ludzi) było, Pana nie, więc proszę z łaski swojej odstosunkować się.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 2011-09-06 17:56, Tom01 pisze:
> W dniu 06.09.2011 17:39, Andrzej Libiszewski pisze:
>> To są karty projektowane dla graczy, nie do słuchania muzyki.
> > Które mają dodatkowe śledzie z jakimiś złączami MIDI i furą softu > zwanego seksencerami itp rzeczami na których się nie znam, ale jestem > pewny, że z pewnością typowy gracz też.
Strzyżenie baranów, zdaje się, że już o tym wspominałem. Ze względu na wewnętrzny resampling w układach X-fi nie nadają się one do poważniejszych zastosowań. MIDI zaś z kolei też niewiele ma wspólnego z kartą dźwiękową jako taką.
>
>> Bez komentarza.
> > To już jest komentarz. Negujący, podważający itp. Tyle że ja przy tych > testach (i jeszcze paru ludzi) było, Pana nie, więc proszę z łaski > swojej odstosunkować się.
Więc skąd taki strach przed podwójnie ślepymi próbami i brnięcie że są niepotrzebne?
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "Have you any idea why a raven is like a writing desk?"

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 18:06, Andrzej Libiszewski pisze:
> Więc skąd taki strach przed podwójnie ślepymi próbami i brnięcie że są > niepotrzebne?
Z rozróżnieniem wioloczeli od kontrabasu też się będzie Pan upierał, że bez ślepego testu się nie da?
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: RemeK
Data: 6 Wrz 2011
Dnia Tue, 06 Sep 2011 18:14:29 +0200, Tom01 napisał(a):

> W dniu 06.09.2011 18:06, Andrzej Libiszewski pisze:
>> Więc skąd taki strach przed podwójnie ślepymi próbami i brnięcie że są >> niepotrzebne?
> > Z rozróżnieniem wioloczeli od kontrabasu też się będzie Pan upierał, że > bez ślepego testu się nie da?
To moze zreasumujmy. 1. Twierdzisz, ze urzadzenia jak DAC Beresford daja krystaliczny i lepszy dzwiek niz jakiekolwiek karty dzwiekowe? 2. Czy kluczowe znaczenie ma uklad elektroniczny czyli konwerter DA, ktory zamienia sygnal cyfrowy na analogowy? 3. Czy moze kluczowe znaczenie ma to ze sa one zewnetrzne czyli nie sa wewnatrz komputera?
pozdro RemeK

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 18:42, RemeK pisze:
> 1. Twierdzisz, ze urzadzenia jak DAC Beresford daja krystaliczny i lepszy > dzwiek niz jakiekolwiek karty dzwiekowe?
Z tych które przetestowałem z pewnością. Komfortową korzyścią z posiadania zewnętrznego DAC'a, której nie ma w karcie muzycznej, jest możliwość podpięcia coaxialem, toslinkiem lub USB do czegokolwiek i uzyskania wyraźnie słyszalnej poprawy. Dźwięk zyskuje dynamikę. Staje się bardziej czysty. Znika zamulenie, wokal jest bardziej naturalny, istrumenty wyraźniejsze, poprawia się stereofonia. Ogólnie wrażenie jakbyśmy usiedli przed klasę lepszym systemem audio. Daje się odczuć, że potencjał wzmacniacza i kolumn jest marnowany słabszej jakości sygnałem i po dostarczeniu lepszego dostaje jakby "powietrza".
> 2. Czy kluczowe znaczenie ma uklad elektroniczny czyli konwerter DA, ktory > zamienia sygnal cyfrowy na analogowy?
Na pewno tak, ale bardziej w stronę możliwości, czyli np obsługiwanych częstotliwości próbkowania. Bardziej istotne jest jednak zapewnienie scalakowi prawidłowych warunków, po "elektronicznemu" punktów pracy i zadbanie o jak najbardziej bezstratne dostarczenie i odbiór z niego sygnału.
> 3. Czy moze kluczowe znaczenie ma to ze sa one zewnetrzne czyli nie sa > wewnatrz komputera?
Kluczowe jest to powyżej, czyli zaprojektowanie urządzenia do jak najbardziej precyzyjnego działania. W urządzeniach audio mnóstwo rzeczy ma wpływ, nawet to gdzie i jak jest poprowadzona masa.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: RemeK
Data: 6 Wrz 2011
Dnia Tue, 06 Sep 2011 18:56:06 +0200, Tom01 napisał(a):

>> 1. Twierdzisz, ze urzadzenia jak DAC Beresford daja krystaliczny i lepszy >> dzwiek niz jakiekolwiek karty dzwiekowe?
> > Z tych które przetestowałem z pewnością.
Testowales te ktore wymienilem na poczatku watku?
> Komfortową korzyścią z > posiadania zewnętrznego DAC'a, której nie ma w karcie muzycznej, jest > możliwość podpięcia coaxialem, toslinkiem lub USB do czegokolwiek i > uzyskania wyraźnie słyszalnej poprawy.
Moja karta tez ma SPDIF In
> Dźwięk zyskuje dynamikę. Staje > się bardziej czysty. Znika zamulenie, wokal jest bardziej naturalny, > istrumenty wyraźniejsze, poprawia się stereofonia. Ogólnie wrażenie > jakbyśmy usiedli przed klasę lepszym systemem audio. Daje się odczuć, że > potencjał wzmacniacza i kolumn jest marnowany słabszej jakości sygnałem > i po dostarczeniu lepszego dostaje jakby "powietrza".
Sorry, ale to brzmi jak belkot na forach audiofilskich, gdzie "wygrzane" kable poprawiaja selektywnosc instrumentow etc.
>> 2. Czy kluczowe znaczenie ma uklad elektroniczny czyli konwerter DA, ktory >> zamienia sygnal cyfrowy na analogowy?
> > Na pewno tak, ale bardziej w stronę możliwości, czyli np obsługiwanych > częstotliwości próbkowania. Bardziej istotne jest jednak zapewnienie > scalakowi prawidłowych warunków, po "elektronicznemu" punktów pracy i > zadbanie o jak najbardziej bezstratne dostarczenie i odbiór z niego sygnału.
Moja karta obsluguje 24 bity/192 kHz
>> 3. Czy moze kluczowe znaczenie ma to ze sa one zewnetrzne czyli nie sa >> wewnatrz komputera?
> > Kluczowe jest to powyżej, czyli zaprojektowanie urządzenia do jak > najbardziej precyzyjnego działania. W urządzeniach audio mnóstwo rzeczy > ma wpływ, nawet to gdzie i jak jest poprowadzona masa.
A myslisz, ze karty do zastosowan zwiazanych z tworzeniem muzyki sa projektowane do nieprecyzyjnego dzialania? Wiesz, ze karty ktore wymienilem wczesniej nie maja wsparcia dla systemu 5.1 czy 7.1, nie dzialaja czesto z grami (nie sa zgodne z DirectX), nie maja EAX, nie maja zadnych "poprawiaczy" dzwieku typu cristalyzery, surroundery i inne bajery, nie maja korektorow etc.?
pozdro RemeK

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 19:22, RemeK pisze:
> Testowales te ktore wymienilem na poczatku watku?
EMU tak, pozostałych nie. Cudów się jednak nie spodziewam, choć mogę się oczywiście mylić.
> Moja karta (...) Moja karta
Przepraszam czy ja coś nie tak o niej powiedziałem?
> Sorry, ale to brzmi jak belkot na forach audiofilskich, gdzie "wygrzane" > kable poprawiaja selektywnosc instrumentow etc.
Opisałem swoje laickie wrażenia. Inaczej mówiąc, różnicę można porównać że jest większa niż między MP3 i dobrym CD.
> Moja karta obsluguje 24 bity/192 kHz
Nie jest ważne ile, tylko jak. To tylko specyfikacja układu przetwornika. Tak jak 16,7 miliona kolorów na monitorze.
> A myslisz, ze karty do zastosowan zwiazanych z tworzeniem muzyki sa > projektowane do nieprecyzyjnego dzialania? Wiesz, ze karty ktore wymienilem > wczesniej nie maja wsparcia dla systemu 5.1 czy 7.1, nie dzialaja czesto z > grami (nie sa zgodne z DirectX), nie maja EAX, nie maja zadnych > "poprawiaczy" dzwieku typu cristalyzery, surroundery i inne bajery, nie maja > korektorow etc.?
Profesjonalne karty z pewnością są lepsze niż popularne, przecież to jest oczywista oczywistość. Nie mówimy jednak o profesjonalnych tylko "lepszych" konsumenckich. Karta jak już wiemy z tego wątku, to kombajn na którym jest masa zabawek upchanych sztuką kompromisów. Tymczasem w audio układ ma zasadnicze znaczenie. Zresztą tak samo jak w video. Dodatkowo siedzi to wszystko w klatce pełnej zakłóceń i jest zasilane byle jak. Testowałem, zresztą nie tylko mnie to zaintrygowało, w Internecie jest dużo opisów, kilka naprawdę dobrych, specjalizowanych odtwarzaczy sieciowych, np Logitech Transporter, w którym dźwiękówka jest klasy audiofilskiej i dopiero takie urządzenia dają dźwięk porównywalny do bylejakiego peceta ale + zewnętrzny DAC. Dziwne, nie?
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: RemeK
Data: 6 Wrz 2011
Dnia Tue, 06 Sep 2011 20:32:26 +0200, Tom01 napisał(a):

>> Testowales te ktore wymienilem na poczatku watku?
> > EMU tak, pozostałych nie. Cudów się jednak nie spodziewam, choć mogę się > oczywiście mylić.
Jaka EMU jesli wolno spytac?
>> Moja karta (...) Moja karta
> > Przepraszam czy ja coś nie tak o niej powiedziałem?
Poniekad tak, przez generalizacje: "dają KOLOSALNĄ przepaść jakościową pomiędzy najdroższą nawet dźwiękówką" czy tu: "Miałem sposobność potestować jako źródło sygnału masę różnych dźwiękówek, w tym drogich, jak i typowych urządzeń audio. Aby wbudowany przetwornik dawał lepszej jakości dźwięk jak np Beresford za 700 zł, urzadzenie (odtwarzacz/CD) musi kosztować min 5-10 tys zł. Rachunek korzyści jest prosty."
>> Sorry, ale to brzmi jak belkot na forach audiofilskich, gdzie "wygrzane" >> kable poprawiaja selektywnosc instrumentow etc.
> > Opisałem swoje laickie wrażenia. Inaczej mówiąc, różnicę można porównać > że jest większa niż między MP3 i dobrym CD.
Zaloze sie, ze nie odroznisz dobrego mp3 od AudioCD :>
>> Moja karta obsluguje 24 bity/192 kHz
> > Nie jest ważne ile, tylko jak. To tylko specyfikacja układu > przetwornika. Tak jak 16,7 miliona kolorów na monitorze.
Gdyby nie bylo wazne to by w studio nie stosowano 24 bitow i 96kHz. Oczywiscie "jak" tez ma znaczenie, ale myslisz, ze dobry uklad scalony, ktory to robi to bardzo skomplikowana elektronika i kosztuje fortune za sztuke w produkcji seryjnej? Przetwornik to wszak zestaw rezystorow, diod i tranzystorow :>
>> A myslisz, ze karty do zastosowan zwiazanych z tworzeniem muzyki sa >> projektowane do nieprecyzyjnego dzialania? Wiesz, ze karty ktore wymienilem >> wczesniej nie maja wsparcia dla systemu 5.1 czy 7.1, nie dzialaja czesto z >> grami (nie sa zgodne z DirectX), nie maja EAX, nie maja zadnych >> "poprawiaczy" dzwieku typu cristalyzery, surroundery i inne bajery, nie maja >> korektorow etc.?
> > Profesjonalne karty z pewnością są lepsze niż popularne, przecież to > jest oczywista oczywistość. Nie mówimy jednak o profesjonalnych tylko > "lepszych" konsumenckich. Karta jak już wiemy z tego wątku, to kombajn > na którym jest masa zabawek upchanych sztuką kompromisów.
Mam konsumencka (kosztuje troche ponad 600 PLN) a ma tylko przetworniki D/A, A/D i mikser (bo ma kilka kanalow).
> Tymczasem w audio układ ma zasadnicze znaczenie. Zresztą tak samo jak w video. > Dodatkowo siedzi to wszystko w klatce pełnej zakłóceń i jest zasilane > byle jak.
Zasilane jest tak dobrze jak dobrego uzyje sie zasilacza. Co do klatki to prawda, ale z drugiej strony te setki fal radiowych jakimi jestesmy bez przerwy otoczeni tez nie omija zewnetrznego DAC.
> Testowałem, zresztą nie tylko mnie to zaintrygowało, w > Internecie jest dużo opisów, kilka naprawdę dobrych, specjalizowanych > odtwarzaczy sieciowych, np Logitech Transporter, w którym dźwiękówka > jest klasy audiofilskiej i dopiero takie urządzenia dają dźwięk > porównywalny do bylejakiego peceta ale + zewnętrzny DAC. Dziwne, nie?
Porownywalny w niewygodnej slepej probie czy tylko w opisie wlascicieli ktorzy wybulili na "wygrzewane" kable pokryte 24 karatowym zlotem?
pozdro RemeK

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 21:37, RemeK pisze:
> Jaka EMU jesli wolno spytac?
Myśli Pan, że pamiętam? Napisane było coś EMU 0404 faktycznie. Przewalałem po prostu co miałem w skrzynce. Po Pańskim pytaniu dopiero skojarzyłem symbol
> Zaloze sie, ze nie odroznisz dobrego mp3 od AudioCD :>
Oj chyba odróżnię. Robiłem wielokrotnie mimowolne ślepe testy, bo odtwarzacz nie pokazuje formatów, ale nie zdarzyło mi się żebym nie rozpoznał MP3, nawet najlepsze. Ale w Pańskim zdaniu jest znamienna rzecz. Faktycznie jeśli komuś nie robi różnicy czy to MP3 czy CD to nie ma sensu walczyć z zewnętrznym DAC.
> Gdyby nie bylo wazne to by w studio nie stosowano 24 bitow i 96kHz.
24 bit / 96 kHz stosują w studio a Pana karta obsługije do 192 kHz. Znaczy lepsza jest chyba, co? ;) Widzi Pan jaka jest magia liczb?
> Zasilane jest tak dobrze jak dobrego uzyje sie zasilacza.
Uhm, akurat.... Proszę trochę poczytać na temat zasilania układów audio.
> Co do klatki to > prawda, ale z drugiej strony te setki fal radiowych jakimi jestesmy bez > przerwy otoczeni tez nie omija zewnetrznego DAC.
Z tego co pamiętam z fizyki, natężenie pola maleje w kwadracie w funkcji odległości.
> Porownywalny w niewygodnej slepej probie czy tylko w opisie wlascicieli > ktorzy wybulili na "wygrzewane" kable pokryte 24 karatowym zlotem?
Panu też się udziela szyderstwo? Proponuję najpierw sprawdzić a potem ferować wyroki.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: RemeK
Data: 6 Wrz 2011
Dnia Tue, 06 Sep 2011 21:55:52 +0200, Tom01 napisał(a):

>> Zaloze sie, ze nie odroznisz dobrego mp3 od AudioCD :>
> > Oj chyba odróżnię. Robiłem wielokrotnie mimowolne ślepe testy, bo > odtwarzacz nie pokazuje formatów, ale nie zdarzyło mi się żebym nie > rozpoznał MP3, nawet najlepsze.
Prawdopodobnie nie byly to najlepsze mp3 po prostu. Zrobic dobre mp3 nie jest tak latwo jak sie zdaje.
> Ale w Pańskim zdaniu jest znamienna > rzecz. Faktycznie jeśli komuś nie robi różnicy czy to MP3 czy CD to nie > ma sensu walczyć z zewnętrznym DAC.
No coz, jesli ktos odrozni dobre mp3 z maksymalnym bitratem od CD to rzeczywiscie wymiekam.
>> Gdyby nie bylo wazne to by w studio nie stosowano 24 bitow i 96kHz.
> > 24 bit / 96 kHz stosują w studio a Pana karta obsługije do 192 kHz. > Znaczy lepsza jest chyba, co? ;)
Wyciaganie blednych wnioskow juz mamy zaliczone :-) Gdzie napisalem, ze w studiu uzywa sie tylko 96Khz?
> Widzi Pan jaka jest magia liczb?
Ano widze, zreszta nie tylko liczb, jest tez magia marek i wygrzanych kabli - kazdy ma swoja magie.
>> Zasilane jest tak dobrze jak dobrego uzyje sie zasilacza.
> > Uhm, akurat.... Proszę trochę poczytać na temat zasilania układów audio.
Czytalem i co? Prad z zasilacza przepuszczony przez odpowiednie uklady nie moze byc odpowiedni dla ukladu DA? A czym sa zasilane zewnetrzne DAC?
>> Co do klatki to >> prawda, ale z drugiej strony te setki fal radiowych jakimi jestesmy bez >> przerwy otoczeni tez nie omija zewnetrznego DAC.
> > Z tego co pamiętam z fizyki, natężenie pola maleje w kwadracie w funkcji > odległości.
To prawda, tylko mocno bym sie zastanowil czy moc sygnalu np. z przekaznika sieci komorkowej czy telefonu, albo nadajnikow stacji radiowych nie jest jednak ciut wieksza niz to co generuja uklady w komputerze.
>> Porownywalny w niewygodnej slepej probie czy tylko w opisie wlascicieli >> ktorzy wybulili na "wygrzewane" kable pokryte 24 karatowym zlotem?
> > Panu też się udziela szyderstwo? Proponuję najpierw sprawdzić a potem > ferować wyroki.
To bylo pytanie, nie wyrok. Choc doprawione szczypta zlosliwosci, ale tylko do smaku :-)
pozdro RemeK

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 22:07, RemeK pisze:
> Prawdopodobnie nie byly to najlepsze mp3 po prostu. Zrobic dobre mp3 nie > jest tak latwo jak sie zdaje.
Być może.
> No coz, jesli ktos odrozni dobre mp3 z maksymalnym bitratem od CD to > rzeczywiscie wymiekam.
A jeśli powiem, że na obecnym sprzecie z Beresfordem odróżniam dobrą i kiepską CD? W ślepym teście. Na wspomnianej Yamasze nie byłem w stanie odróżnić nie tylko jakości płyt ale płyt od MP3. Wszystko grało tak samo. To już audio-vodooo czy jeszcze nie?
> Ano widze, zreszta nie tylko liczb, jest tez magia marek i wygrzanych kabli > - kazdy ma swoja magie.
Nie schodźmy proszę na poziom absurdu. Coś się da usłyszeć a coś nie.
> Czytalem i co? Prad z zasilacza przepuszczony przez odpowiednie uklady nie > moze byc odpowiedni dla ukladu DA? A czym sa zasilane zewnetrzne DAC?
Problem nie tylko w zasilaczu, ale i tak prozaicznej rzeczy jak szerokości ścieżek. Węższa ścieżka to większa rezystancja a to z kolei spadek napięcia przy większym prądzie. Coś, co układy audio źle znoszą. Poza tym z zasilacza komputerowego wychodzi tylko kilka napięć, głównie dodatnich i max 12V. Proszę rzucić okiem na różne rozwiązania układów użyanych w audio. Nierzadko zasilane wyższym napięciem i również symetrycznym. Przecież nie dla mody ani marketingu.
> To prawda, tylko mocno bym sie zastanowil czy moc sygnalu np. z przekaznika > sieci komorkowej czy telefonu, albo nadajnikow stacji radiowych nie jest > jednak ciut wieksza niz to co generuja uklady w komputerze.
Ale jest daleko. Moc liczoną w kilowatach nadajnika TV, spokojnie "przykryje" mały nadajniczek będący blisko.
> To bylo pytanie, nie wyrok. Choc doprawione szczypta zlosliwosci, ale tylko > do smaku :-)
Nie wiem jak testowli to inni, ale przed zakupem czytałem dość intensywnie, bo zewnętrzny DAC jawił mi się tak samo bezsensownie jak teraz Panu. Wbrew pozorom da się odsiać bez trudu czarodziei i znaleźć opinie zwykłych ludzi którzy chcieli poprawić jakość słuchania muzyki z laptopa i słuchawek. Wnioski były tak zaskaskujące, że z oporami ale wysupłałem grosz na eksperyment. I nie żałuję. Wręcz przeciwnie, dokupiłem drugi do komputerka w garażu.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: RemeK
Data: 6 Wrz 2011
Dnia Tue, 06 Sep 2011 22:38:20 +0200, Tom01 napisał(a):

>> No coz, jesli ktos odrozni dobre mp3 z maksymalnym bitratem od CD to >> rzeczywiscie wymiekam.
> > A jeśli powiem, że na obecnym sprzecie z Beresfordem odróżniam dobrą i > kiepską CD? W ślepym teście. Na wspomnianej Yamasze nie byłem w stanie > odróżnić nie tylko jakości płyt ale płyt od MP3. Wszystko grało tak > samo. To już audio-vodooo czy jeszcze nie?
Heh, wyobraz sobie, ze ja na byle odtwarzaczu CD odrozniam dobry dzwiek od slabego, tylko co to ma wspolnego z odroznianiem TEGO SAMEGO nagrania raz z CD a raz mp3?
> Problem nie tylko w zasilaczu, ale i tak prozaicznej rzeczy jak > szerokości ścieżek. Węższa ścieżka to większa rezystancja a to z kolei > spadek napięcia przy większym prądzie. Coś, co układy audio źle znoszą.
Czy producenci kart dzwiekowych o tym nie wiedza?
> Poza tym z zasilacza komputerowego wychodzi tylko kilka napięć, głównie > dodatnich i max 12V. Proszę rzucić okiem na różne rozwiązania układów > użyanych w audio. Nierzadko zasilane wyższym napięciem i również > symetrycznym. Przecież nie dla mody ani marketingu.
j.w.
>> To prawda, tylko mocno bym sie zastanowil czy moc sygnalu np. z przekaznika >> sieci komorkowej czy telefonu, albo nadajnikow stacji radiowych nie jest >> jednak ciut wieksza niz to co generuja uklady w komputerze.
> > Ale jest daleko. Moc liczoną w kilowatach nadajnika TV, spokojnie > "przykryje" mały nadajniczek będący blisko.
Ale w punkcie X,Y,Z ktory sygnal jest mocniejszy, ten z komputera czy ten z nadajnikow/przekaznikow GSM/TV/itp.?
pozdro RemeK

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 23:22, RemeK pisze:
> Heh, wyobraz sobie, ze ja na byle odtwarzaczu CD odrozniam dobry dzwiek od > slabego, tylko co to ma wspolnego z odroznianiem TEGO SAMEGO nagrania raz z > CD a raz mp3?
Chodzi głównie o pewien próg wrażliwości. Młodzież chodząca po osiedlu z komórką słuchająca MP3 z głośniczków wielkosci 10gr raczej się nie kwalifikuje. :)
> Czy producenci kart dzwiekowych o tym nie wiedza?
Przecież nie są idiotami. Pisałem przecież że projekt takiego urządzenia to sztuka kompromisów.
> Ale w punkcie X,Y,Z ktory sygnal jest mocniejszy, ten z komputera czy ten z > nadajnikow/przekaznikow GSM/TV/itp.?
Nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie bez miernika pola. Ale można śmiało założyć, że ze słabego źródła obok niż silnego daleko.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Marcin N
Data: 8 Wrz 2011
Użytkownik "Tom01"  napisał w wiadomości grup 
dyskusyjnych:4e6684bc$0$2436$65785112(at)news.neostrada.pl...

A jeśli powiem, że na obecnym sprzecie z Beresfordem odróżniam dobrą i
kiepską CD? W ślepym teście. Na wspomnianej Yamasze nie byłem w stanie
odróżnić nie tylko jakości płyt ale płyt od MP3. Wszystko grało tak
samo. To juĹź audio-vodooo czy jeszcze nie?

======================

Czytam sobie i czytam... jednak się przyczepię.

Kilka lat temu na jednym z audiofilskich forów ktoś się napracował i 
przygotował nagranie CD z jednym utworem w różnych formatach, m. in. PCM i 
MP3 o różnej kompresji. Dla utrudnienia podoczepiał różnej długości cisze i 
inne "zmylacze" do utworów, żeby nie dało się ich przeanalizować żadną 
analizą komputerową.

Tak przygotowane płyty rozesłał to chętnych "audiofili" żeby odgadli, co 
jest czym.

Jakie były wyniki? Ano takie, że MP3 160 kBit (chyba) było nierozróżnialne 
od PCM. I to na domowym (drogim) sprzęcie tych słuchaczy. Szczegółów nie 
pamiętam, ale pamiętam ogólne wrażenie - ślepe testy wykazały, że nawet MP3 
128 kbit jest bardzo udanym formatem, a o rozróşnieniu MP3 192 kbit - mowy 
nie ma.




Re: Karta muzyczna


Autor: RemeK
Data: 6 Wrz 2011
Dnia Tue, 06 Sep 2011 20:32:26 +0200, Tom01 napisał(a):

>> Testowales te ktore wymienilem na poczatku watku?
> > EMU tak, pozostałych nie. Cudów się jednak nie spodziewam, choć mogę się > oczywiście mylić.
A i jeszcze odniose sie do cytatow z Twojego wczesniejszego posta: "Testowałem podłączanie taniego DAC'a Nostromo w skrajnie niskiej jakości systemie audio który mam w garażu i sobie gra jak coś dłubię. Nawet wówczas jest różnica jak choroba." "Zapomina Pan o prostej zasadzie. Największą różnicę uzyskuje się eliminując nawet niedrogimi sposobami nawęższe gardła w tanim zestawie audio. Później wali się kopy kasy za coraz mniejszą różnicę." Slusznie prawisz o najwezszym gardle. I przyznasz chyba, ze w 99% przypadkow sa to glosniki, po prostu ze swej fizycznej natury maja problem w przelozeniu sygnalu na fale dzwiekowa (jest tam wiele trudnych do opanowania zjawisk fizycznych). Zatem to co napisales w pierwszym cytacie czyli, ze w skrajnie niskiej jakosci systemie audio w garazu dolozenie zewnetrznego DAC wygenerowalo roznice "jak choroba" jest baaardzo mocno naciagane. Tym stwierdzeniem dolaczasz do grupy ludzi slyszacych roznice w sygnale plynacym w miedzi "wygrzanej" i nowej (nowa miedz - sam zaczynam bredzic).
pozdro RemeK

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 21:50, RemeK pisze:
> Slusznie prawisz o najwezszym gardle. I przyznasz chyba, ze w 99% przypadkow > sa to glosniki, po prostu ze swej fizycznej natury maja problem w > przelozeniu sygnalu na fale dzwiekowa (jest tam wiele trudnych do opanowania > zjawisk fizycznych). > Zatem to co napisales w pierwszym cytacie czyli, ze w skrajnie niskiej > jakosci systemie audio w garazu dolozenie zewnetrznego DAC wygenerowalo > roznice "jak choroba" jest baaardzo mocno naciagane. Tym stwierdzeniem > dolaczasz do grupy ludzi slyszacych roznice w sygnale plynacym w miedzi > "wygrzanej" i nowej (nowa miedz - sam zaczynam bredzic).
Ten słabej jakości zestaw to jakiś komputerek ze złomu, wzmacniacz Unitra z głośnikami pamiętającymi czasy PRL. I na nim słychać wyraźnie kiedy podłączę ów komputerek z jakimś Audigy czy innym Live!'m bezpośrednio i przez tani DAC.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Przemys³aw Ryk
Data: 16 Wrz 2011
Dnia Tue, 06 Sep 2011 21:59:46 +0200, Tom01 napisał(a):

> Ten słabej jakości zestaw to jakiś komputerek ze złomu, wzmacniacz > Unitra z głośnikami pamiętającymi czasy PRL. I na nim słychać wyraźnie > kiedy podłączę ów komputerek z jakimś Audigy czy innym Live!'m > bezpośrednio i przez tani DAC.
Mocniejszy sygnał z owego DAC w porównaniu z tym, co płynie z Audigy czy Live'a nie wpłynąłby na wrażenia odsłuchowe? Tak strzelam tylko.
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ] [ Pijak jest prawdziwym filozofem, ponieważ myśli, że to świat kręci się ] [ wokół niego. (Faldheim) ]

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 16 Wrz 2011
W dniu 16.09.2011 03:05, Przemysław Ryk pisze:
> Mocniejszy sygnał z owego DAC w porównaniu z tym, co płynie z Audigy czy > Live'a nie wpłynąłby na wrażenia odsłuchowe? Tak strzelam tylko.
Mocniejszy? W jakim sensie? Głośniej? Nie, chodzi o to że, jak wcześniej pisałem, np brzmienie gitary zaczyna być słyszalne bardziej wiernie. Inaczej brzmi plumkanie z słabej mp3 i kiespkiego sprzętu a inaczej gitara na żywo. Ostrość, dynamika to zupełnie inna klasa. Nie wierze żeby ktokolwiek nie odróżnił żywej gitary od jej nagrania na nie audiofilskim sprzecie. Właśnie wyraźne zbliżenie do naturalnego dźwięku strun zaobserwowałem i to mnie urzekło. Przestało plumkać.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 16 Wrz 2011
W dniu 2011-09-16 15:50, Tom01 pisze:
> W dniu 16.09.2011 03:05, Przemysław Ryk pisze:
>> Mocniejszy sygnał z owego DAC w porównaniu z tym, co płynie z Audigy czy >> Live'a nie wpłynąłby na wrażenia odsłuchowe? Tak strzelam tylko.
> > Mocniejszy? W jakim sensie? Głośniej? Nie, chodzi o to że, jak wcześniej > pisałem, np brzmienie gitary zaczyna być słyszalne bardziej wiernie. > Inaczej brzmi plumkanie z słabej mp3 i kiespkiego sprzętu a inaczej > gitara na żywo. Ostrość, dynamika to zupełnie inna klasa. Nie wierze > żeby ktokolwiek nie odróżnił żywej gitary od jej nagrania na nie > audiofilskim sprzecie. Właśnie wyraźne zbliżenie do naturalnego dźwięku > strun zaobserwowałem i to mnie urzekło. Przestało plumkać. >
Audiovoodoo w najczystszej postaci. Mówię to z całą świadomością osoby trącającej czasem prawdziwe struny w prawdziwej gitarze.
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "Have you any idea why a raven is like a writing desk?"

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 16 Wrz 2011
W dniu 16.09.2011 15:55, Andrzej Libiszewski pisze:
> Audiovoodoo w najczystszej postaci. Mówię to z całą świadomością osoby > trącającej czasem prawdziwe struny w prawdziwej gitarze.
Odróżnia Pan brzmienie gitary na żywo od lecącego z głośnika?
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 16 Wrz 2011
W dniu 2011-09-16 16:17, Tom01 pisze:
> W dniu 16.09.2011 15:55, Andrzej Libiszewski pisze:
>> Audiovoodoo w najczystszej postaci. Mówię to z całą świadomością osoby >> trącającej czasem prawdziwe struny w prawdziwej gitarze.
> > Odróżnia Pan brzmienie gitary na żywo od lecącego z głośnika? >
Na koncertach też gitara leci z głośników.
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "Have you any idea why a raven is like a writing desk?"

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 16 Wrz 2011
W dniu 16.09.2011 16:52, Andrzej Libiszewski pisze:
> Na koncertach też gitara leci z głośników.
Bardzo proszę nie rżnąć głupa. Odróżnia Pan gitarę od nagrania czy nie?
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 16 Wrz 2011
Dnia Fri, 16 Sep 2011 20:28:40 +0200, Tom01 napisał(a):

> W dniu 16.09.2011 16:52, Andrzej Libiszewski pisze:
>> Na koncertach też gitara leci z głośników.
> > Bardzo proszę nie rżnąć głupa. Odróżnia Pan gitarę od nagrania czy nie?
Przy obecnej loudness war? Kpisz czy o drogę pytasz?
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "Have you any idea why a raven is like a writing desk?"

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 16 Wrz 2011
W dniu 17.09.2011 00:52, Andrzej Libiszewski pisze:
> Przy obecnej loudness war? Kpisz czy o drogę pytasz?
Znaczy to, że Pan rozróżnia. Teraz trudniejsze pytanie: Odróżnia Pan lepszą i gorszą reprodukcję dźwięku gitary?
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 17 Wrz 2011
Dnia Sat, 17 Sep 2011 01:46:18 +0200, Tom01 napisał(a):

> W dniu 17.09.2011 00:52, Andrzej Libiszewski pisze:
>> Przy obecnej loudness war? Kpisz czy o drogę pytasz?
> > Znaczy to, że Pan rozróżnia. Teraz trudniejsze pytanie: Odróżnia Pan > lepszą i gorszą reprodukcję dźwięku gitary?
Znaczy to, że nie masz co rozróżniać który dźwięk gitary jest naturalny a który nie. Akustycznej gitary. Bo przez mastering w studio nie brzmi ona nigdy tak samo, jak brzmi w naturze. A przy gitarze elektrycznej jest jeszcze gorzej - w ogóle nie można mówić o tym, że ma ona jakiś naturalny dźwięk, bo jest on efektem jakiejś tam elektryki/elektroniki po drodze do głośnika lub urządzenia rejestrującego. Już nie wspomnę, że taki sam Fender gra zupełnie inaczej w rękach Marka Knopflera i - dajmy na to - Erica Claptona. Chyba tylko chory audiofil będzie się zastanawiał nad tym, który wariant jest naturalny i lepiej reprodukowany.
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "The beer was good and there was even a free lunch. The demons tormenting the redhaired woman tied to the stake had been so shiny they'd hurt to look at. Gone now, but the whole thing had been beautiful. Everything was beautiful."

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 17 Wrz 2011
W dniu 17.09.2011 08:05, Andrzej Libiszewski pisze:
> Znaczy to, że nie masz co rozróżniać który dźwięk gitary jest naturalny a > który nie. Akustycznej gitary.
Ależ się Pan wije jak piskorz. Byle tylko nie odpowiedzieć wprost. No nic, zostawię Pana z tym problemem...
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 18 Wrz 2011
Dnia Sat, 17 Sep 2011 11:13:37 +0200, Tom01 napisał(a):

> W dniu 17.09.2011 08:05, Andrzej Libiszewski pisze:
>> Znaczy to, że nie masz co rozróżniać który dźwięk gitary jest naturalny a >> który nie. Akustycznej gitary.
> > Ależ się Pan wije jak piskorz. Byle tylko nie odpowiedzieć wprost. No > nic, zostawię Pana z tym problemem...
Odpowiedź jest oczywista i czytelna, pod warunkiem przeczytania (i cytowania) jej w całości, a nie w specjalnie wybranym fragmencie.
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 “Nie jesteś Supermanem; Marines i piloci myśliwscy: wy TAKŻE nie.”

Re: Karta muzyczna


Autor: Artur\(m\)
Data: 19 Wrz 2011

Użytkownik "Tom01" <news(at)pl.mastiff.popraw.kolejnosc> napisał w wiadomości 
news:4e73dfca$0$3507$65785112(at)news.neostrada.pl...
>W dniu 17.09.2011 00:52, Andrzej Libiszewski pisze:
>> Przy obecnej loudness war? Kpisz czy o drogę pytasz?
> > Znaczy to, że Pan rozróżnia. Teraz trudniejsze pytanie: Odróżnia Pan > lepszą i gorszą reprodukcję dźwięku gitary?
Wiesz co. Zacznij od opisania warunków pomiaru (testu) Przypominasz mi zdradzoną żonę co pyta "W czym tamta jest lepsza" Napisz sprawdzam cię podłączając Gibsona kablem Klotz do Mesy jakiejś tam przez mikrofon Shure57 do Mackiego itd. Jedną wersję słuchamy z Mesy a drugą skompresowaną do MP3 czy czegoś innego..., albo coś podobnego. Artur(m) ps W Internecie zawsze można powiedzieć - jestem piękny , bogaty i mądry...

Re: Karta muzyczna


Autor: JoteR
Data: 19 Wrz 2011
"Artur(m)" napisał:

> podłączając Gibsona kablem Klotz do Mesy jakiejś tam > przez mikrofon Shure57 do Mackiego
A wątkotwórca chciał tylko "niedrogą kartę muzyczną, tak do 400 zł." ;-> JoteR

Re: Karta muzyczna


Autor: m4rkiz
Data: 19 Wrz 2011
JoteR wrote:
>> podłączając Gibsona kablem Klotz do Mesy jakiejś tam >> przez mikrofon Shure57 do Mackiego
> > A wątkotwórca chciał tylko "niedrogą kartę muzyczną, tak do 400 zł." ;->
tu w przeciwienstwie do np. kart graficznych czy dyskow wyniki sa kompletnie niemierzalne dla amatorow i polprofesjonalistow - zostaja stwierdzenia typu 'soczyste basy', 'plaskie soprany' wiec granicy cenowej nie ma i nie bedzie - wiadomo ze cos zawsze bedzie mialo basy jeszcze soczystsze ;)

Re: Karta muzyczna


Autor: Artur M. Piwko
Data: 19 Wrz 2011
In the darkest hour on Mon, 19 Sep 2011 08:01:32 +0200,
JoteR <joter(at)pf.pl> screamed:
>> podłączając Gibsona kablem Klotz do Mesy jakiejś tam >> przez mikrofon Shure57 do Mackiego
> > A wątkotwórca chciał tylko "niedrogą kartę muzyczną, tak do 400 zł." ;-> >
Mógł się spodziewać Usenetowej Inkwizycji. :P
[ Artur M. Piwko : Pipen : AMP29-RIPE : RLU:100918 : From == Trap! : SIG:234B ] [ 15:15:23 user up 12930 days, 3:10, 1 user, load average: 0.94, 0.01, 0.04 ] Everyone has a right to be stupid. Some just abuse the priviledge.

Re: Karta muzyczna


Autor: Przemys³aw Ryk
Data: 22 Wrz 2011
Dnia Fri, 16 Sep 2011 15:50:19 +0200, Tom01 napisał(a):

> W dniu 16.09.2011 03:05, Przemysław Ryk pisze:
>> Mocniejszy sygnał z owego DAC w porównaniu z tym, co płynie z Audigy czy >> Live'a nie wpłynąłby na wrażenia odsłuchowe? Tak strzelam tylko.
> > Mocniejszy? W jakim sensie? Głośniej?
W sensie, że na wyjściu dostajesz silniejszy sygnał. Wobec czego możliwe jest, że zakłócenia „chowają się w tle”.
> Nie, chodzi o to że, jak wcześniej pisałem, np brzmienie gitary zaczyna > być słyszalne bardziej wiernie. Inaczej brzmi plumkanie z słabej mp3 i > kiespkiego sprzętu a inaczej gitara na żywo. Ostrość, dynamika to > zupełnie inna klasa. Nie wierze żeby ktokolwiek nie odróżnił żywej gitary > od jej nagrania na nie audiofilskim sprzecie. Właśnie wyraźne zbliżenie > do naturalnego dźwięku strun zaobserwowałem i to mnie urzekło. Przestało > plumkać.
Wiesz - jak kiedyś z kolegą montowaliśmy system nagłośnienia w pewnym obiekcie, to też jak posłuchałem sobie koncertu Oldfielda na tym rzeczonym sprzęcie (DVD, duży pokój odsłuchowy, osprzęt JBLa), a potem to samo puściłem z MP3 na domowym sprzęcie, to mnie zabolało mocno. Potem popatrzyłem na ceny, popatrzyłem czy i gdzie mam to rozstawić - i zakwiliłem po raz drugi. :) Kupiłem więc sprzęt taki, który daje mi niezły efekt za w miarę rozsądne pieniądze. Będąc świadomym jego ograniczeń. :) To trochę tak, jak z monitorami. Ja wiem, gdzie się mój S2432W gubi. Ale do tego co robię, to kupno CG243W to strzelanie z armaty do wróbla. :)
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ] [ Sam nie wiem co jest gorsze: bycie alkoholikiem czy seksoholikiem? ] [ W pierwszym przypadku Ci nie staje, w drugim nie ma czasu wypić... ] [ (z bloga Internetowego Obserwatora Mediów) ]

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 22 Wrz 2011
W dniu 22.09.2011 03:55, Przemysław Ryk pisze:
> Wiesz - jak kiedyś z kolegą montowaliśmy system nagłośnienia w pewnym > obiekcie, to też jak posłuchałem sobie koncertu Oldfielda na tym rzeczonym > sprzęcie (DVD, duży pokój odsłuchowy, osprzęt JBLa), a potem to samo > puściłem z MP3 na domowym sprzęcie, to mnie zabolało mocno. Potem > popatrzyłem na ceny, popatrzyłem czy i gdzie mam to rozstawić - i zakwiliłem > po raz drugi. :) Kupiłem więc sprzęt taki, który daje mi niezły efekt za w > miarę rozsądne pieniądze. Będąc świadomym jego ograniczeń. :)
Z innej strony, w życiu jest mało przyjemności. Jak już sie truć wódką czy kawą to dobrą. Tak samo z muzyką. Nie znajduję przyjemności w muzyce, jeśli jest to hałas typu bum-bum, pss-pss. :)
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Przemys³aw Ryk
Data: 28 Wrz 2011
Dnia Thu, 22 Sep 2011 09:54:19 +0200, Tom01 napisał(a):

> Z innej strony, w życiu jest mało przyjemności. Jak już sie truć wódką > czy kawą to dobrą. Tak samo z muzyką. Nie znajduję przyjemności w > muzyce, jeśli jest to hałas typu bum-bum, pss-pss. :)
Jak się trafi ten grill, a wyłączysz mi secik Armina… :)
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ] [ The most successful marriages are based on lies. ] [ (Gregory House "House M.D. 1x04 Maternity") ]

Re: Karta muzyczna


Autor: Przemys³aw Ryk
Data: 16 Wrz 2011
Dnia Tue, 06 Sep 2011 20:32:26 +0200, Tom01 napisał(a):

(ciach…)
> Opisałem swoje laickie wrażenia. Inaczej mówiąc, różnicę można porównać > że jest większa niż między MP3 i dobrym CD.
Przy obecnych przesterach przy produkcji CD-Audio? To IMVVVVVVHO może mocno zależeć też od tego jakiego rodzaju muzyki słuchasz, jak zrobiona była płyta CD i jak, czym i w jakim bitrate zakodowano owe MP3. Nie mam jakiegoś wypasionego sprzętu ani oprogramowania, ale zdarzało mi się, że własnoręcznie zrobione MP3 w 320 kbps grało lepiej, niż dorwane FLAC z tej samej podobno płyty ripowane (odsłuch na tym samym sprzęcie). Też byłem zdziwiony.
>> Moja karta obsluguje 24 bity/192 kHz
> > Nie jest ważne ile, tylko jak. To tylko specyfikacja układu > przetwornika. Tak jak 16,7 miliona kolorów na monitorze.
I nic nie zależy od tego, co elektronika w owym monitorze z tym sygnałem wejściowym zrobi? :)
> Profesjonalne karty z pewnością są lepsze niż popularne, przecież to > jest oczywista oczywistość. Nie mówimy jednak o profesjonalnych tylko > "lepszych" konsumenckich.
W takim razie mówimy o sytuacji raczej takiej: kodek na płycie vs. osobna karta. I na mój skromny gust, to ja wolę takiego X-Fi Xtreme Gamer, niż kodek Realteka na płycie. Zastrzel mnie, ale same bajery które mi daje oprogramowanie do owego X-Fi pozwala na lepsze zamaskowanie niedoskonałości źródła, a sama karta lepiej odfiltrowuje zakłócenia niż to, co daje kodek na płycie. Swego czasu chłopaki z PClab.pl robili bardzo rozbudowany test różnych kart dźwiękowych - zintegrowanych i wpinanych na PCI. Integry jakoś zachwycająco bardzo nie wypadały AFAIR. Ale kłócić się nie mam zamiaru. :D (ciach…)
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ] [ Doświadczenie i alkoholizm zawsze zwyciężą młodość i entuzjazm. ] [ (JoeMonster.org) ]

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 16 Wrz 2011
W dniu 16.09.2011 03:05, Przemysław Ryk pisze:
> Zastrzel mnie, ale same bajery które mi daje > oprogramowanie do owego X-Fi pozwala na lepsze zamaskowanie niedoskonałości > źródła, a sama karta lepiej odfiltrowuje zakłócenia niż to, co daje kodek na > płycie.
Nie uznaję wtrętów żadnych w sygnał. Nawet regulatorów Bass/Treble abo nie ma albo ustawiam na zero.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 16 Wrz 2011
W dniu 2011-09-16 15:47, Tom01 pisze:
> W dniu 16.09.2011 03:05, Przemysław Ryk pisze:
>> Zastrzel mnie, ale same bajery które mi daje >> oprogramowanie do owego X-Fi pozwala na lepsze zamaskowanie >> niedoskonałości >> źródła, a sama karta lepiej odfiltrowuje zakłócenia niż to, co daje >> kodek na >> płycie.
> > Nie uznaję wtrętów żadnych w sygnał. Nawet regulatorów Bass/Treble abo > nie ma albo ustawiam na zero.
Luzik, wtręty w sygnał zrobili na masteringu.
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "Have you any idea why a raven is like a writing desk?"

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 16 Wrz 2011
W dniu 16.09.2011 15:58, Andrzej Libiszewski pisze:
> Luzik, wtręty w sygnał zrobili na masteringu.
Ale na to nie mam wpływu. Dopiero kiedy słucham płyty słyszę kiedy jest nagrana tak że mi sie podoba a kiedy nie.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 16 Wrz 2011
Dnia Fri, 16 Sep 2011 16:16:39 +0200, Tom01 napisał(a):

> W dniu 16.09.2011 15:58, Andrzej Libiszewski pisze:
>> Luzik, wtręty w sygnał zrobili na masteringu.
> > Ale na to nie mam wpływu. Dopiero kiedy słucham płyty słyszę kiedy jest > nagrana tak że mi sie podoba a kiedy nie.
No tylko po pracy masteringu trudno udawać, że gitara jeszcze brzmi naturalnie.
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 “Nie jesteś Supermanem; Marines i piloci myśliwscy: wy TAKŻE nie.”

Re: Karta muzyczna


Autor: Artur\(m\)
Data: 19 Wrz 2011

Użytkownik "Tom01" <news(at)pl.mastiff.popraw.kolejnosc> napisał w wiadomości 
news:4e735a47$0$2484$65785112(at)news.neostrada.pl...
>W dniu 16.09.2011 15:58, Andrzej Libiszewski pisze:
>> Luzik, wtręty w sygnał zrobili na masteringu.
> > Ale na to nie mam wpływu. Dopiero kiedy słucham płyty słyszę kiedy jest > nagrana tak że mi sie podoba a kiedy nie.
Bo na płycie zrobili "usta Mariana" - każdemu się podoba. Artur(m)

Re: Karta muzyczna


Autor: RemeK
Data: 19 Wrz 2011
Dnia Mon, 19 Sep 2011 07:58:00 +0200, Artur(m) napisał(a):

>> Ale na to nie mam wpływu. Dopiero kiedy słucham płyty słyszę kiedy jest >> nagrana tak że mi sie podoba a kiedy nie.
> > Bo na płycie zrobili "usta Mariana" - każdemu się podoba. > > Artur(m)
Niektorzy mowia na to "parowka" ;-)
pozdro RemeK

Re: Karta muzyczna


Autor: Przemys³aw Ryk
Data: 22 Wrz 2011
Dnia Fri, 16 Sep 2011 15:47:06 +0200, Tom01 napisał(a):

> W dniu 16.09.2011 03:05, Przemysław Ryk pisze:
>> Zastrzel mnie, ale same bajery które mi daje oprogramowanie do owego X-Fi >> pozwala na lepsze zamaskowanie niedoskonałości źródła, a sama karta >> lepiej odfiltrowuje zakłócenia niż to, co daje kodek na płycie.
> > Nie uznaję wtrętów żadnych w sygnał. Nawet regulatorów Bass/Treble abo > nie ma albo ustawiam na zero.
Mnie się zdarza słuchać kawałków z najróżniejszych źródeł. Biorąc przy okazji posiadany zestaw grający (głośniki Creative T6100) to bez żadnej korekcji (IMVHO zestaw ma zbyt silny subwoofer w stosunku do satelitek) czy to słuchając własnoręcznie zrobionych FLACów czy MP3 zapisanych na koncertach, nie jest to, co mi odpowiada. Crystalizer + CMSS-3D i słucha mi się tych samych utworów znacznie przyjemniej. Że pewnie są zniekształcone? Są. No i? :)
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ] [ Według najnowszych wyliczeń naszych statystyków 23 procent kobiet, które ] [ zostały porzucone, opycha się lodami. Pozostałe 77 procent zostało ] [ porzucone, ponieważ opychało się lodami. (Jay Leno Show, JoeMonster.org) ]

Re: Karta muzyczna


Autor: Artur M. Piwko
Data: 22 Wrz 2011
In the darkest hour on Fri, 16 Sep 2011 15:47:06 +0200,
Tom01 <news(at)pl.mastiff.popraw.kolejnosc> screamed:
>> Zastrzel mnie, ale same bajery które mi daje >> oprogramowanie do owego X-Fi pozwala na lepsze zamaskowanie niedoskonałości >> źródła, a sama karta lepiej odfiltrowuje zakłócenia niż to, co daje kodek na >> płycie.
> > Nie uznaję wtrętów żadnych w sygnał. Nawet regulatorów Bass/Treble abo > nie ma albo ustawiam na zero. >
A wzmacniacze lampowe uznajesz? Bo one robią dużo¹ wtrętów² w sygnał.
[ Artur M. Piwko : Pipen : AMP29-RIPE : RLU:100918 : From == Trap! : SIG:229B ] [ 10:31:55 user up 12933 days, 22:26, 1 user, load average: 0.97, 0.18, 0.22 ] USER ERROR: replace user and press any key to continue.

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 22 Wrz 2011
W dniu 22.09.2011 10:32, Artur M. Piwko pisze:
> A wzmacniacze lampowe uznajesz? Bo one robią dużo¹ wtrętów² w sygnał.
Zauważyłem że gra to inaczej, ale słyszałem w życiu raptem jeden. :)
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 2011-09-06 18:14, Tom01 pisze:
> W dniu 06.09.2011 18:06, Andrzej Libiszewski pisze:
>> Więc skąd taki strach przed podwójnie ślepymi próbami i brnięcie że są >> niepotrzebne?
> > Z rozróżnieniem wioloczeli od kontrabasu też się będzie Pan upierał, że > bez ślepego testu się nie da?
Głupszego porównania nie dało się wymyślić?
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "Have you any idea why a raven is like a writing desk?"

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 19:53, Andrzej Libiszewski pisze:
> Głupszego porównania nie dało się wymyślić?
A mądrzejszej odpowiedzi? Usiłuje mi Pan wciąż coś wmówić. Proszę sobie dać spokój bo najwidoczniej nadajemy na innych falach. Nie kręci mnie, jak pisałem, sprzeczanie się dla samego sprzeczania.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 2011-09-06 20:34, Tom01 pisze:
> W dniu 06.09.2011 19:53, Andrzej Libiszewski pisze:
>> Głupszego porównania nie dało się wymyślić?
> > A mądrzejszej odpowiedzi? Usiłuje mi Pan wciąż coś wmówić.
Nic nie wmawiam. Robisz to sobie sam, wierząc w coś i odmawiając sprawdzenia swojej wiary w ślepej próbie.
> Proszę sobie > dać spokój bo najwidoczniej nadajemy na innych falach. Nie kręci mnie, > jak pisałem, sprzeczanie się dla samego sprzeczania.
Patrz wyżej.
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "Have you any idea why a raven is like a writing desk?"

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 20:42, Andrzej Libiszewski pisze:
> Nic nie wmawiam. Robisz to sobie sam, wierząc w coś i odmawiając > sprawdzenia swojej wiary w ślepej próbie.
A tak, a nie, a tak, a nie, a tak, a nie.... i tak w nieskończoność. Opisane doświadczenia nie są kwestią wiary, bo jak widzę ma Pan nieodparte wrażenie że mi się wydaje lub piszę o rzeczach klasy słyszenia kabli, co nawiasem prawdopodobnie jest tożsame. Tymczasem jak kilkukrotnie podkreśliłem, różnica jest bardzo wyraźna i nie wyobrażam sobie żeby ktokolwiek mógł jej nie słyszeć. Słyszy to natychmiastowo cała moja rodzina i każdy kto miał sposobność porównać. Nawet z innego pokoju, nie widząc co dłubię przy sprzęcie. Może Pan sobie dalej drwić, szczerze mówiąc nie mam dalej ochoty ciągnąć tej rozmowy.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: LP
Data: 6 Wrz 2011

>W dniu 06.09.2011 20:42, Andrzej Libiszewski pisze:
>> Nic nie wmawiam. Robisz to sobie sam, wierząc w coś i odmawiając >> sprawdzenia swojej wiary w ślepej próbie.
>
> Słyszy to natychmiastowo cała moja rodzina i każdy kto miał sposobność > porównać. Nawet z innego pokoju
Cała rodzina, ale włączając w to żonę? Bo to jednak inna krew i zapewne ma inne geny. Moja stara na ten przykład zawsze wołała z drugiego pokoju:" Zmniejsz te cholerne basy, bo aż powietrze drga". A córce to nigdy nie przeszkadzało ( w końcu po to jest sub, żeby drgało - prawda?) . Więc może twoja rodzina jest upośledzona dziedzicznie na punkcie zewnętrznych przetworników w równym stopniu co ty? ;)
LP

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 6 Wrz 2011
Dnia Tue, 06 Sep 2011 21:02:45 +0200, Tom01 napisał(a):

> W dniu 06.09.2011 20:42, Andrzej Libiszewski pisze:
>> Nic nie wmawiam. Robisz to sobie sam, wierząc w coś i odmawiając >> sprawdzenia swojej wiary w ślepej próbie.
> > A tak, a nie, a tak, a nie, a tak, a nie.... i tak w nieskończoność. > Opisane doświadczenia nie są kwestią wiary, bo jak widzę ma Pan > nieodparte wrażenie że mi się wydaje lub piszę o rzeczach klasy > słyszenia kabli, co nawiasem prawdopodobnie jest tożsame. Tymczasem jak > kilkukrotnie podkreśliłem, różnica jest bardzo wyraźna i nie wyobrażam > sobie żeby ktokolwiek mógł jej nie słyszeć.
Ale mnie naprawdę nie interesuje twoja wyobraźnia i jej siła.
> Słyszy to natychmiastowo > cała moja rodzina i każdy kto miał sposobność porównać.
I co z tego?
> Nawet z innego > pokoju,
I przez dziurkę od klucza przy wsparciu profilowanej wanny w łazience.
> nie widząc co dłubię przy sprzęcie. Może Pan sobie dalej drwić, > szczerze mówiąc nie mam dalej ochoty ciągnąć tej rozmowy.
To jej nie kontynuuj, nie będziesz się ośmieszać. Argumenty typu "a moja rodzina" nie robią na mnie (i zapewne na innych) żadnego wrażenia.
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "The gift is the blessing of the giver."

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 22:47, Andrzej Libiszewski pisze:
> Ale mnie naprawdę nie interesuje twoja wyobraźnia i jej siła.
Oj chyba jednak tak. Inaczej nie odpowiadałby Pan na każdy post.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 6 Wrz 2011
Dnia Tue, 06 Sep 2011 22:54:19 +0200, Tom01 napisał(a):

> W dniu 06.09.2011 22:47, Andrzej Libiszewski pisze:
>> Ale mnie naprawdę nie interesuje twoja wyobraźnia i jej siła.
> > Oj chyba jednak tak. Inaczej nie odpowiadałby Pan na każdy post.
Robię to, by ktoś przypadkiem nie uznał twoich durnych opowieści za prawdę.
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "The beer was good and there was even a free lunch. The demons tormenting the redhaired woman tied to the stake had been so shiny they'd hurt to look at. Gone now, but the whole thing had been beautiful. Everything was beautiful."

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 22:57, Andrzej Libiszewski pisze:
> Robię to, by ktoś przypadkiem nie uznał twoich (...) opowieści za prawdę.
Może ów "ktoś" po prostu sprawdzi... tak normalnie, na swoje ucho.
> twoich durnych opowieści
Prosiłem o powtrzymanie się od pyskowania. Potrafi Pan rozmawiać jak cywilizowany cżłowiek?
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 6 Wrz 2011
Dnia Tue, 06 Sep 2011 23:03:10 +0200, Tom01 napisał(a):

> W dniu 06.09.2011 22:57, Andrzej Libiszewski pisze:
>> Robię to, by ktoś przypadkiem nie uznał twoich (...) opowieści za prawdę.
> > Może ów "ktoś" po prostu sprawdzi... tak normalnie, na swoje ucho.
Tak samo sprawdzi, jak ci co po sprawdzianie różnicę między kabelkami kierunkowymi słyszą.
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "I try to believe in as many as six impossible things before breakfast. Count them, Alice. One, there are drinks that make you shrink. Two, there are foods that make you grow. Three, animals can talk. Four, cats can disappear. Five, there is a place called Underland. Six, I can slay the Jabberwocky."

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 22:57, Andrzej Libiszewski pisze:
> twoich
I nie przypominam sobie Ĺźebymy byli na "Ty".
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 6 Wrz 2011
Dnia Tue, 06 Sep 2011 23:04:05 +0200, Tom01 napisał(a):

> W dniu 06.09.2011 22:57, Andrzej Libiszewski pisze:
>> twoich
> > I nie przypominam sobie Ĺźebymy byli na "Ty".
Nie podoba się powszechnie przyjęta na usenecie praktyka? To doradzam, byś się tu nie wypowiadał.
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "It is a proud and lonely thing to be a prince of Amber, incapable of trust. I wasn't real fond of it just then, but there I was".

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 23:10, Andrzej Libiszewski pisze:
> Nie podoba się powszechnie przyjęta na usenecie praktyka? To doradzam, byś > się tu nie wypowiadał.
Praktyka "usenetowa" nie ma mocy ponad regułami języka polskiego.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 6 Wrz 2011
Dnia Tue, 06 Sep 2011 23:18:25 +0200, Tom01 napisał(a):

> W dniu 06.09.2011 23:10, Andrzej Libiszewski pisze:
>> Nie podoba się powszechnie przyjęta na usenecie praktyka? To doradzam, byś >> się tu nie wypowiadał.
> > Praktyka "usenetowa" nie ma mocy ponad regułami języka polskiego.
Pokaż mi regułę, nakazującą bym ci "panował" tutaj.
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "Dar jest błogosławieństwem ofiarodawcy"

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 06.09.2011 23:26, Andrzej Libiszewski pisze:
> Pokaż mi regułę, nakazującą bym ci "panował" tutaj.
"Ty" wzięło się z języka angielskiego, gdzie "you" ma znacznie szerszy zakres znaczeniowy niż nasze "Ty". W języku polskim mamy więcej zwrotów rozróżniających m.in. czy zwracamy się do osób znajomych czy obcych. Zanik zwotu per "Pan" jest zatem zubożeniem naszych sposobów wyrażania się. Ponadto dziwnym zwyczajem per "Ty" powoduje mniejszy dystans i skłonności do przytyków osobistych, co doskonale widać na Pańskim przykładzie. I na koniec, powoływana "netykieta" wskazuje, że forma "Ty" jest przyjmowana jeśli jest na nią zgoda rozmówcy.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 6 Wrz 2011
Dnia Wed, 07 Sep 2011 00:12:58 +0200, Tom01 napisał(a):

> W dniu 06.09.2011 23:26, Andrzej Libiszewski pisze:
>> Pokaż mi regułę, nakazującą bym ci "panował" tutaj.
> > "Ty" wzięło się z języka angielskiego, gdzie "you" ma znacznie szerszy > zakres znaczeniowy niż nasze "Ty". W języku polskim mamy więcej zwrotów > rozróżniających m.in. czy zwracamy się do osób znajomych czy obcych. > Zanik zwotu per "Pan" jest zatem zubożeniem naszych sposobów wyrażania > się. Ponadto dziwnym zwyczajem per "Ty" powoduje mniejszy dystans i > skłonności do przytyków osobistych, co doskonale widać na Pańskim > przykładzie. I na koniec, powoływana "netykieta" wskazuje, że forma "Ty" > jest przyjmowana jeśli jest na nią zgoda rozmówcy.
Wciąż czekam na tą regułę, ale jak widzę, chyba się jej nie doczekam. Natomiast nie nalegam, jeżeli nie odpowiada ci przyjęta przeze mnie (i powszechna tutaj) forma komunikacji, to zawsze możesz poszukać miejsca, gdzie będziesz mógł się komunikować tak, jak tego pragniesz.
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118 "It is not always the majestic concerns of Imperial ministers which dictate the course of history, nor is it necessarily the pontifications of priests which move the hands of God."

Re: Karta muzyczna


Autor: Gotfryd Smolik news
Data: 6 Wrz 2011
On Wed, 7 Sep 2011, Tom01 wrote:

> "Ty" wzięło się z języka angielskiego, gdzie "you" ma znacznie szerszy zakres > znaczeniowy niż nasze "Ty".
Zgadza się.
> Zanik zwotu per "Pan" jest zatem zubożeniem naszych sposobów wyrażania się.
Zgadza się.
> Ponadto > dziwnym zwyczajem per "Ty" powoduje mniejszy dystans i skłonności do > przytyków osobistych,
Z ubolewaniem trzeba przyznać, że najwyraźniej również się zgadza. Co w niczym nie umniejsza faktu, że "reguła ogólna" ustępuje regule szczególnej, w tym przypadku - przyjętej konwencji na newsach.
> powoływana "netykieta" wskazuje, że forma "Ty" jest przyjmowana > jeśli jest na nią zgoda rozmówcy.
Teza wydaje mi się dość oryginalna, można prosić o źródło? Celem wyjaśnienia - "spisana netykieta" nie jest źródłem prawa, niemniej wg mojej oceny "spisanie" ujęte w aktualnym wpisie w wikipedii: http://pl.wikipedia.org/wiki/Netykieta ...wydaje się dobrze ujmować stan faktyczny. "wyrażenie zgody" dotyczy używania imienia. I nie, nic nie wskazuje na próbę manipulacji poprzez usiłowanie dostosowania treści w wikipedii do niniejszej dyskusji. pzdr, Gotfryd

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 6 Wrz 2011
W dniu 07.09.2011 00:58, Gotfryd Smolik news pisze:
> Teza wydaje mi się dość oryginalna, można prosić o źródło? > Celem wyjaśnienia - "spisana netykieta" nie jest źródłem prawa, > niemniej wg mojej oceny "spisanie" ujęte w aktualnym wpisie w wikipedii: > http://pl.wikipedia.org/wiki/Netykieta > ...wydaje się dobrze ujmować stan faktyczny. > "wyrażenie zgody" dotyczy używania imienia. > I nie, nic nie wskazuje na próbę manipulacji poprzez usiłowanie > dostosowania treści w wikipedii do niniejszej dyskusji.
Źródło jest dokładnie to samo. "Zgoda" jest zwyczajowo obligatoryjna choć w netykiecie napisano: "w dyskusjach, zwłaszcza w Usenecie i na forach internetowych zwracamy się po nicku lub imieniu jeśli rozmówca wyraża na to zgodę ". Jesli imię jest kontekstem do "zgoda" to można to tak zrozumieć jak Pan napisał. Ale jeśli kontekstem jest całe zdanie to byłoby po mojemu. Skłaniam się jednak ku swojej wersji, chociażby ze względu na ciąg dalszy: "Nie należy się obrażać, jeśli ktoś zwraca się do nas "per ty", a nie w formie grzecznościowej". Formą grzecznościową jest raczej ogólne przyjęte w Polsce per "Pan" a nie "nick" ani imię.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Artur\(m\)
Data: 7 Wrz 2011

Użytkownik "Tom01" <news(at)pl.mastiff.popraw.kolejnosc> napisał w wiadomości 
news:4e668ac5$0$2497$65785112(at)news.neostrada.pl...
>W dniu 06.09.2011 22:57, Andrzej Libiszewski pisze:
>> twoich
> > I nie przypominam sobie Ĺźebymy byli na "Ty".
Panie, a skdądżeś się Pan urwał??? Możesz, Pan masz 60 lat i pierwszy raz na grupie??? No to pardon. Artur(m)

Re: Karta muzyczna


Autor: Marcin N
Data: 9 Wrz 2011
Użytkownik "Tom01"  napisał w wiadomości grup 
dyskusyjnych:4e666e55$0$2492$65785112(at)news.neostrada.pl...

(...)
Tymczasem jak
kilkukrotnie podkreśliłem, różnica jest bardzo wyraźna i nie wyobrażam
sobie żeby ktokolwiek mógł jej nie słyszeć. Słyszy to natychmiastowo
cała moja rodzina i każdy kto miał sposobność porównać. Nawet z innego
pokoju, nie widząc co dłubię przy sprzęcie. Może Pan sobie dalej drwić,
szczerze mówiąc nie mam dalej ochoty ciągnąć tej rozmowy.

=================

Skoro różnica jest tak kolosalna, to powinno wzbudzić podejrzenia, że nie 
tylko o DAC tu chodzi.
Karta dźwiękowa może mieć powłączane różne "ulepszacze". To one zapewne 
powodują, że różnica jest tak kolosalna. Mogą to być też jakieś zwykłe (byle 
jakie) filtry, których zadaniem jest wycięcie zakłóceń generowanych przez 
elektronikę komputera.

W każdym razie - najlepszym wyjściem jest przeniesienie dźwięku cyfrowo jak 
najdalej od komputera i zamiana sygnału na analogowy jak najbliżej 
wzmacniacza. Wszyscy w tym wątku to wiedzą i to powtarzają, a kłócicie się w 
najlepsze od 100 albo i 200 postów. 



Re: Karta muzyczna


Autor: Przemys³aw Ryk
Data: 16 Wrz 2011
Dnia Tue, 06 Sep 2011 17:56:40 +0200, Tom01 napisał(a):

>> To są karty projektowane dla graczy, nie do słuchania muzyki.
> > Które mają dodatkowe śledzie z jakimiś złączami MIDI i furą softu > zwanego seksencerami itp rzeczami na których się nie znam, ale jestem > pewny, że z pewnością typowy gracz też.
Serio? A mam Ci Tomek fotkę ze śledzia swojego X-Fi Xtreme Gamer zapodać? :) (ciach…)
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ] [ Starzec i pijany są po dwakroć jak dzieci. (Platon) ]

Re: Karta muzyczna


Autor: Muchozol
Data: 7 Wrz 2011

Użytkownik "Tom01" <news(at)pl.mastiff.popraw.kolejnosc> napisał w wiadomości 
news:4e663c4a$0$2497$65785112(at)news.neostrada.pl...
> Jak pisałem nie słyszałem jak gra Xonar, ale porównałem wspomniane > wcześniej urządzenia z rozmaitymi kartami w tym całą paletą Creative'ów > wraz z jakimiś Platinum'ami i X-cośtam.
No i to chyba błędne założenie - porównujmy kartę za 600 PLN z DACiem za podobne pieniądze. Na audiostereo.pl jest to w zasadzie wiodąca karta i wiele osób poleca ją jako najlepszy wydatek za 600 PLN. Nie wszyscy, bo są opinie na temat DACow, nigdy nie w kontekscie, ze graja o pare klas wyzej - conajwyzej nieco inaczej. Bardzo wątpie, aby DAC miał tutaj wielką przewagę. Po prostu porównujmy produkty z podobnych półek cenowych. Ja napisałem, że X-Fi i Xonar to właściwie bardzo podobne karty, ale mówie tu o tańszych modelach, które akurat posiadam. Xonara STX i ST nie słuchałem, a ma nawet osobne wejście zasilania z zasilacza komputerowego, aby zakłócenia z płyty nie stłamsiły dźwięku. Tak wiec sa to jednak inne karty.
> Skoro Yamaha za worek pieniedzy pokazała, że ma w środku DAC gorszy niz > Beresford za kilkaset zł to jakie przetowniki siedzą w sprzecie bardziej > popularnym?
Raczej watpliwy przyklad. Jesli otrzymuje ona słaby sygnał na wejściu z karty dźwiękowej, to jak ma generowac dobry dzwiek. Zresztą układ DAC jest używany we wzmacniaczu, gdy wejdziesz sygnałem cyfrowym do niego. Jak podłączałeś dźwięk z karty - przez wyjście cyfrowe czy analogowe? Tu może być pies pogrzebany. Jesli poszedles po analogu to juz nie potrzebowal konwersji, tylko gral tym co mu dano. Pozdrawiam

Re: Karta muzyczna


Autor: Andrzej Libiszewski
Data: 7 Wrz 2011
W dniu 2011-09-07 08:48, Muchozol pisze:

> > Ja napisałem, że X-Fi i Xonar to właściwie bardzo podobne karty, ale mówie > tu o tańszych modelach, które akurat posiadam. Xonara STX i ST nie > słuchałem, a ma nawet osobne wejście zasilania z zasilacza komputerowego, > aby zakłócenia z płyty nie stłamsiły dźwięku. Tak wiec sa to jednak inne > karty.
Osobne zasilanie ma każdy Xonar (nawet tani DX) pracujący na PCI-E i wynika to nie z chęci odizolowania od zakłóceń, co raczej z konieczności - ze względu na mostek tłumaczący PCI-E->PCI układ Oxygen nie może być zasilany prosto z szyny.

Re: Karta muzyczna


Autor: Tom01
Data: 7 Wrz 2011
W dniu 07.09.2011 08:48, Muchozol pisze:
> No i to chyba błędne założenie - porównujmy kartę za 600 PLN z DACiem za > podobne pieniądze.
Czy ja wiem czy takie błędne? Ów DAC zastępuje kartę.
> Raczej watpliwy przyklad. Jesli otrzymuje ona słaby sygnał na wejściu z > karty dźwiękowej, to jak ma generowac dobry dzwiek.
Zatem dlaczego różnica jest przy tym samym źródle a innym DAC?
> używany we wzmacniaczu, gdy wejdziesz sygnałem cyfrowym do niego. Jak > podłączałeś dźwięk z karty - przez wyjście cyfrowe czy analogowe? Tu może > być pies pogrzebany. Jesli poszedles po analogu to juz nie potrzebowal > konwersji, tylko gral tym co mu dano.
Pisałem o tym wydaje mi się jasno. Sygnał był cyfrowy, czyli wykorzytujący wewnętrzny DAC Yamahy.
Tomasz Jurgielewicz Masz ochotę zapytać mnie o monitory specjalistyczne? Masz problem z kolorem? Wal śmiało! monitory.mastiff.pl, gg: 189335, skype: zpkmastif

Re: Karta muzyczna


Autor: Szymon von Ulezalka
Data: 6 Wrz 2011
ja moge polecic X-fi gamer od creativa.
dziala elegancko pod windowsem /od xp do winserv2008r2; na sterach od
win7/, jak i pod linuksem /tutaj oczywiscie ograniczona- w porownaniu
do windy- funkcjonalnosc/.
co prawda z glosnikow nie slucham /preferuje sluchawki/, ale taki np
crystalizer daje calkiem sporo, tak samo jak dzwiek przestrzenny.
zdecydowanie polecam :)
ah, nie zapomnij zainstalowac zestawu /programu?/ creative alchemy.

pozdrawiam
szymon


Re: Karta muzyczna


Autor: LP
Data: 6 Wrz 2011

Uzytkownik "Szymon von Ulezalka"

> ja moge polecic X-fi gamer od creativa. > dziala elegancko pod windowsem /od xp do winserv2008r2; na sterach od > win7/, jak i pod linuksem /tutaj oczywiscie ograniczona- w porownaniu > do windy- funkcjonalnosc/. > co prawda z glosnikow nie slucham /preferuje sluchawki/, ale taki np > crystalizer daje calkiem sporo, tak samo jak dzwiek przestrzenny. > zdecydowanie polecam :) > ah, nie zapomnij zainstalowac zestawu /programu?/ creative alchemy.
Przepraszam, ale akurat gamer wyjatkowo do sluchania muzyki sie nie nadaje. Jest swietny do gier i filmów, ale do muzy, zwlaszcza do systemów 2 albo 2.1 to lepciejszy jest nawet x fi audio (ofkoz moim skromnym zdaniem - od razu zastrzegam, ze slepych testów nie wykonywalem, ale mam atest od szwagra, potwierdzony wlasnorecznie postawionym krzyzykiem przez kilku kumpli, ze potrafie bezblednie odróznic dzwiek kontrabasu od fujarki;) .
LP

Re: Karta muzyczna


Autor: Szymon von Ulezalka
Data: 6 Wrz 2011
> Przepraszam, ale akurat gamer wyjatkowo do sluchania muzyki sie nie nadaje. > Jest swietny do gier i film w, ale do muzy, zwlaszcza do system w 2 albo > 2.1 to lepciejszy jest nawet x fi audio (ofkoz moim skromnym zdaniem - od > razu zastrzegam, ze slepych test w nie wykonywalem, ale mam atest od > szwagra, potwierdzony wlasnorecznie postawionym krzyzykiem przez kilku > kumpli, ze potrafie bezblednie odr znic dzwiek kontrabasu od fujarki;) .
ale dlaczego? ztcw, toto ma wiecej wspolnego z cala linia x-fi niz wersja audio /ktora jest de facto przebrandowa audigy se/. zreszta- nawet owa wesja /gamer/ jest bardzo fajna. naprawde- bez porownania ze zintegrowana dzwiekowka :) szymon

Re: Karta muzyczna


Autor: LP
Data: 7 Wrz 2011

Uzytkownik "Szymon von Ulezalka" <sz.gruszczynski(at)googlemail.com> napisal w
wiadomosci
news:e493ac77-bf2f-489e-8b0e-cc52ad5ebcc9(at)y4g2000vbx.googlegroups.com...
>> Przepraszam, ale akurat gamer wyjatkowo do sluchania muzyki sie nie >> nadaje. >> Jest swietny do gier i film w, ale do muzy, zwlaszcza do system w 2 albo >> 2.1 to lepciejszy jest nawet x fi audio (ofkoz moim skromnym zdaniem - >> od >> razu zastrzegam, ze slepych test w nie wykonywalem, ale mam atest od >> szwagra, potwierdzony wlasnorecznie postawionym krzyzykiem przez kilku >> kumpli, ze potrafie bezblednie odr znic dzwiek kontrabasu od fujarki;) .
> > ale dlaczego? ztcw, toto ma wiecej wspolnego z cala linia x-fi niz > wersja audio /ktora jest de facto przebrandowa audigy se/. > zreszta- nawet owa wesja /gamer/ jest bardzo fajna. naprawde- bez > porownania ze zintegrowana dzwiekowka :)
Nie czepiaj sie pan panie Szymek. Ot, akurat wszystkie trzy wymienione mam i sprawdzalem (metoda Toma, ale na swoje usprawiedliwienie mam, ze nie angazowalem do tego rodziny (jedynie co, to zlecialy sie mokre sasiadki, w dodatku skapo odziane w reczniki kapielowe, proszac bym wyznal co to za boski dzwiek co zmusil te ich motyle do lotu - a je same do wyjscia z wanny - i oddania mi sie bezwarunkowo;). Sprawdzalem to na tanich logitekach 2.1 w pracy, na wiezy aiwa nsx v 900 swoim technicsie su-v2 który mialem do niedawna jako zródlo do kompa i ampli sa ax 7 i wszedzie bylo tak samo. Wymienilem glosniki, wytlumilem kolumny gabka, bawilem sie w ustawienia i sterownik i a tak bas w gamerze dudnil w stosunku do audio. Zrobilem sobie nawet audiogram... W koncu pomyslalem, ze to wina karty i kupilem z 5500 aby odtwarzac z cyfry, ale i tak analog z audio przerasta tego z gamera (zwlaszcza jesli chodzi o cieply niski bas). Po prostu tansza karta bije drozsza - i jak tu nie Wierzyc w cuda? Uzywalbym audio, ale ona sie srednio sprawdza w grach (fpp) i dzwieku wielokanalowym a podlaczenie obu wiaze sie potrzeba ciaglego zonglowania w win, wiec dopóki asus nie wyda czegos co wspiera eax, albo creative nowej serii -jestem zdany na gamera. Rozwazalem tez zakup drozszego x-fi, ale one maja tylko duperelkowate dzingielki, wiec sie raczej nie oplaca.
LP